Stało sięcoś niesamowitego jak dla mnie. W poprzednim poście pisałem, że ojciec wymienił świece na DENSO PK20R13 z platyną na elektrodach i w tym momencie samochód jakby stracił "odejście", a było to z jakie dwa lata temu. Jednak stare świece zostały w domu nikt ich nie wyżucił. Dzisiaj postanowiłem odkręcić niby nowe świece i zminić na te stare które mi zostały w sumie idealnie ten sam model miały może z 50 tyś przebiegu a z tego co wim można na nich przejechać 100tyś.
Po odkręceniu świeć zauważyłem dziwne zjawisko mianowice izalator ceramiczny na trzech swiecach był tak samo przypalony (tuż nad uszczelką wewn. świecy), jednak na jednej świecy izolator ceramiczny był zupełnie nie przypalony kompletnie biały. Jakby ta świeca gożej pracowała, jednak elektrody na wszystkich czterech swiecacg były tak samo wypalone (czyste).
Po wyjęciu włożyłem stare świece ten sam model. I nie uwierzycie auto dostało super kopa
całkiem podobnie jak kiedyś dużo szybciej wchodzi na obroty i ok. 5tyś obr/min czuć tzw. odejście.
Co to może być niewiem jakby wydaje mi się, że to wina tej jednej świecy, ale była ona kupowana w serwisie w Bielsku-Białej.
Czy ktos miał podobny perzypadek?
Pozdrawiam wszystkich