Autor Wątek: Przepustnica i silnik krokowy... (F)  (Przeczytany 155289 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

luk89

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #135 dnia: 11 Czerwca 2011, 12:39:18 »
Sprawdzałem wężyki za wiele ich tam nie ma... najbardziej zastanawia mnie dlaczego po odłączeniu wtyczki od ISC nie ma różnicy... ciekaw jestem czy tak było przed czyszczeniem czy to ja coś skopsałem może brudy tam wpadły i się zablokował, nie wiem, gdybym to wiedział to byłoby łatwiej... Chyba kupie cala przepustnice wraz z zaworem ISC za 80zł z przesyłką można kupić... Tylko ze z mojej przepustnicy jest jeszcze jakieś wyjście do którego podpięty jest wąż od instalacji lpg :|

Robsajson

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #136 dnia: 11 Czerwca 2011, 12:48:01 »
Wrzuć fotkę wyjścia Lpg przy przepustnicy.Po odpięciu wtyczki z zaworu obroty powinny zafalować a po ponownym podpięciu silnik powinien się przydusić lub zgasnąć.

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #137 dnia: 11 Czerwca 2011, 13:32:49 »
Wg mnie to tych  wężyków  jest ok 6-ciu - a po kilkunastu latach to łatwo  któryś  uszkodzić.

Ja  bym  rozebrał  i złożył  jeszcze raz - może pomóc.

A na  ,,manewry" wtyczką  zawór  musi  reagować.

Zdejmij  tę  szarą  kostkę (ta  na  dwóch  śrubkach) i obadaj  ręcznie - jak  obracasz zaworem silnik  zmienia  obroty (też  gaśnie).
Przy  założonej  kostce  większe  obroty  powinien  mieć  gdy  obrócisz  siwe  (i  dokręcisz)  zgodnie  z  kierunkiem  ruchu  wskazówek  zegara.

luk89

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #138 dnia: 11 Czerwca 2011, 22:51:37 »
Fotkę wrzucę jutro, od rana znów będę walczył... co do tego wyjścia to jest jakieś dokręcone dodatkowe i wychodzi z niego waz na którym jest później pokrętło którym reguluje się dopływ powietrza do parownika chyba... tak mi się wydaje na chłopski rozum, regulowałem tym zaworem obroty na LPG i na jałowym owszem uzyskałem ładne ale nie da się jechać, taki mul...

Co do wężyków to ja naliczyłem 4, dwa od chłodzenia które wchodzą od dołu miedzy nimi jest trzeci nie wiem od czego i czwarty wchodzi na gorze przepustnicy i to chyba od podciśnienia no i u mnie jeszcze piąty wężyk do LPG

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #139 dnia: 12 Czerwca 2011, 09:02:24 »
Nic więcej nie ruszaj i nie kupuj żadnej przepustnicy.Tam nic nie zepsujesz.Masz zaciągane lewe powietrze gdzieś poza przepustnicą i krokowcem.Odkręć przepustnicę i sprawdz czy stara uszczelka jest w miarę cała.Jeżeli nic nie brakuje to posmaruj uszczelniaczem i zakładaj.Jak pojawią sie znowu zwiększone obrotu to sprawdz wszystkie wężyki które wchodzą do kolektora.Huśtawka obrotów na jałowym jest skutkiem dostarczania zbyt dużej dawki powietrza.Nie baw się pokrętłem na wężu od gazu,bo tak zubożyłeś mieszankę że nie możesz jechać a silnik niedługo stanie z wypaloną dziurą w tłoku lub popalonymi zaworami.Odkreć ten zaworek do końca,podnieś ręcznie obroty silnika do 3-4tys. i wkręcaj zaworek do momentu aż silnik zacznie się dusić.Wtedy wykręć zaworek ok.1-1,5 obrotów i tak zostaw.Tym ustawia sie graniczny wydatek gazu,skład ustawiasz pokrętłem na reduktorze.

luk89

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #140 dnia: 12 Czerwca 2011, 10:11:35 »
To jutro kupie ten uszczelniacz i spróbuje jeszcze raz... bo dziś znów wszystko rozbebeszyłem i poskładałem i dalej to samo... Dopóki silnik się nie rozgrzeje to jest ok a jak się rozgrzeje do swojej temperatury to się zaczynają skoki obrotów...
Tylko jeśli to wina lewego powietrza to dlaczego kiedy wyjmuje wtyczkę od ISC to nic ale to nic się nie dzieje..
Jaki ten uszczelniacz mam kupić tak na marginesie?

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #141 dnia: 12 Czerwca 2011, 12:53:23 »
Tylko jeśli to wina lewego powietrza to dlaczego kiedy wyjmuje wtyczkę od ISC to nic ale to nic się nie dzieje..
Dlatego  pisałem - zdejmij  kostkę  i  sprawdź  ręcznie (najpierw  na  zimnym; potem ( poproś  kogoś  o  pomoc bo  może  gasnąć) na ciepłym.

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #142 dnia: 12 Czerwca 2011, 16:18:08 »

Tylko jeśli to wina lewego powietrza to dlaczego kiedy wyjmuje wtyczkę od ISC to nic ale to nic się nie dzieje..
Jaki ten uszczelniacz mam kupić tak na marginesie?
[/qu

Na zimnym jest większe zapotrzebowanie na mieszankę i dlatego chodzi dobrze.Wyjęcie wtyku nic nie da bo zawór nie jest winny i nie ma nic do tego,jego przepustowość nie jest az tak wielka żeby robić problemy z obrotami.Sprawdz jeszcze 3 razy wszystkie wężyki które przychodzą do kolektora ssacego,gdzies zasysa lewe powietrze.
To jutro kupie ten uszczelniacz i spróbuje jeszcze raz... bo dziś znów wszystko rozbebeszyłem i poskładałem i dalej to samo... Dopóki silnik się nie rozgrzeje to jest ok a jak się rozgrzeje do swojej temperatury to się zaczynają skoki obrotów...
Tylko jeśli to wina lewego powietrza to dlaczego kiedy wyjmuje wtyczkę od ISC to nic ale to nic się nie dzieje..
Jaki ten uszczelniacz mam kupić tak na marginesie?
ote]

luk89

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #143 dnia: 12 Czerwca 2011, 22:14:41 »
No ok rozumiem. Przed rozebraniem było wszystko dobrze wiec to raczej nie wina wężyków i przebadałem już z 5 razy wszystkie... powyjmowałem je posprawdzałem na dokładnie i wszystkie wydaja się być ok... wiec jesli powietrze sie dostaje to tylko miedzy kolektorem a przepustnica ale uszczelka byla ok (tam jest metalowa prawda?) i dokręciłem wszystko bardzo mocno...
A czy wina tego zamieszania czasem nie jest to ze przepustnica się nie domyka do końca?? Bo już tak sobie rozumuje ze może jak było tam zasyfione to było szczelniej a jak wyczyściłem wszystko to powietrze się przedostaje miedzy klapką i jeszcze widać tą dziurkę co od góry wchodzi wężyk od chyba podciśnienia, a klapka powinna ją pewnie zakryć jak jest zamknięta, i na marginesie jak wyjmę ten wężyk na górze przepustnicy to silnik chodzi lepiej, zwłaszcza na gazie a na benzynie nie faluje az tak

Robsajson

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #144 dnia: 12 Czerwca 2011, 22:16:32 »
A jesteś pewny ,że wszystkie wężyki są we właściwym miejscu?

luk89

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #145 dnia: 12 Czerwca 2011, 22:22:22 »
tak bo za pierwszym razem to odpinałem tylko tego na gorze przepustnicy innych nie ruszałem

Robsajson

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #146 dnia: 12 Czerwca 2011, 22:42:30 »
Dziwne ,że w tym samym czasie są dwa takie problemy a na innym forum cała masa:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=26542.msg345744#msg345744

luk89

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #147 dnia: 14 Czerwca 2011, 11:15:58 »
Nadal nic nie rozwiązałem auto było nawet u mechanika i powiedział ze to na 100% nie jest wina lewego powietrza choć tez tak myślał... podejrzewa jakiś czujnik ale z nerw nie pamiętam jaki powiedział ale nie ISC wszystko tam obejrzał i powiedział ze nic nie uszkodziłem bo nawet za bardzo się nie da... Ale sam nie wiem czy mam mu ufać

Zauważyłem ze na gazie jak wyciągnę ten wężyk który wchodzi na gorze przepustnicy to obroty spadają i jest nawet w miarę... no ale tak nie może być.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to ta nie domykająca się przepustnica która nie zakrywa przez to tego otworka do którego ten wężyk wchodzi od góry i tamtędy zasysa niepotrzebne powietrze... Dobrze rozumuje?
Tylko problem w tym ze nie mogę tego wyregulować bo ta śrubka od zderzaka nie ma żadnego łebka i nie mogę jej ruszyć  :|
« Ostatnia zmiana: 14 Czerwca 2011, 11:37:59 wysłana przez luk89 »

manitou:)

  • Gość
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #148 dnia: 14 Czerwca 2011, 23:13:09 »

Tylko problem w tym ze nie mogę tego wyregulować bo ta śrubka od zderzaka nie ma żadnego łebka i nie mogę jej ruszyć  :|

Od tej strony gdzie jest nakrętka kontrująca powinien być otworek na klucz imbus, nie pamiętam 1,5 lub 2.
Postaraj się nie uszkodzić śrubki bo będzie "lipa". Najlepiej ją rozruszać przy zdjętej przepustnicy.

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Odp: Przepustnica i silnik krokowy... (F)
« Odpowiedź #149 dnia: 15 Czerwca 2011, 08:29:59 »
Jeżeli nie ruszałeś przepustnicy to jej nie dotykaj,potem nie ustawisz TPS.Zdejmij dolot powietrza,odpal silnik zakryj ręką przepustnicę,wlot do ISC i patrz czy silnik zdechnie.Tak znajdzisz żródło powietrza które podnosi obroty.Uchylona przepustnica nie powinna powodować falowania obrotów.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl