Autor Wątek: Gazownik poszukiwany  (Przeczytany 14019 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Ungox

  • Gość
Gazownik poszukiwany
« dnia: 23 Września 2005, 19:40:14 »
Witam wszystkich od jakis 2 tygodni jestem posiadaczem Toyotki 2.0 GLI LPG   zrobiłem iej przegladzik wymieniłem wszystkie filterki olej. Zrobilem przeglad instalacji LPG w warsztacie w ktorym byla zakladana, ale panowie cos nie bardzo sie przykladaja chyba do swjej pracy bo silnik potrafi zgasnac na jalowym biegu !!! Ostatnio jak wracalem z Lublina to o malo nie wyladowalem w rowie bo silnik zgasl i wspomaganie hamulca diabli wzieli na szczescie za szybko nie jechalem... Wiec mam pytanie i prosbe gdzie w Wawie  jest dobry gazmaster w miare uczciwy i nie zdzierca bo ci moji to...!! Pozdrawiam

Offline McGiwer

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 118
  • Płeć: Mężczyzna
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Września 2005, 20:42:22 »
Witam, podejrzewam że gaśnie ci silnik podczas jazdy, a przyczyną jest źle zamontowany przewód dolotowy powietrza, trzeba go skierowac na bok bo pęd powietrza rozdmuchuje gaz, to jedno, może być jeszcze źle zamontowany parownik musi być zamontowany bokiem do kierunku jazdy, jak troche kopiesz w autach to sam sobie to zrobisz, nara  :athunbsup
Uważaj po czyich palcach deptasz, bo może się okazać że należą do tyłka który niedługo będziesz musiał całować.

p_flori

  • Gość
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Września 2005, 21:54:41 »
spoko, gaz to gaz - nie jest idealny ,ale czasem, poniekąd jak dpieścisz i dosmyrasz - będzie hulało, a rodość - odwrotnie ja z kobitą - poczujesz w portfelu...

FAWORYT

  • Gość
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #3 dnia: 23 Września 2005, 23:32:53 »
Ciekawe.Niby nieda sięzrobić tak aby niegasło?To śmieszne.Będą Ci rurke od powietrza obracać.Silnik będzie pracował na cieplejszym powietrzu! Pierścienie dostaną przez to wg.mnie.Dolot ma chwyt powietrza w chłodnym miejscu ,czyli jak ty go zabierzesz ,to jeszcze obraniczysz moc swojego auta.Czyli niebędzie minus 20% mocy tylko więcej.Musze zobaczyć u wójka jak ma zrobione.Jutro siędowiem i napisze

Offline McGiwer

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 118
  • Płeć: Mężczyzna
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Września 2005, 09:13:55 »
Cytat: FAWORYT
Ciekawe.Niby nieda sięzrobić tak aby niegasło?To śmieszne.Będą Ci rurke od powietrza obracać.Silnik będzie pracował na cieplejszym powietrzu! Pierścienie dostaną przez to wg.mnie.Dolot ma chwyt powietrza w chłodnym miejscu ,czyli jak ty go zabierzesz ,to jeszcze obraniczysz moc swojego auta.Czyli niebędzie minus 20% mocy tylko więcej.Musze zobaczyć u wójka jak ma zrobione.Jutro siędowiem i napisze


Tu nie chodzi o to by dolot powietrza skierować na KOLEKTOR WYDECHOWY tylko lekko w bok by pęd powietrza nie walił prosto w rure, sa takie instalacje w których tak nie moze być, jestem tego pewien bo po założeniu gazu miałem podobny problem tylko przy skręcie w prawo na wolnych obrotach, tak jak napisałem wcześniej moze byc jeszcze źle zainstalowany parownik , musi być bokiem do kierunku jazdy
Uważaj po czyich palcach deptasz, bo może się okazać że należą do tyłka który niedługo będziesz musiał całować.

FAWORYT

  • Gość
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Września 2005, 11:26:10 »
Cytuj (zaznaczone)
Tu nie chodzi o to by dolot powietrza skierować na KOLEKTOR WYDECHOWY tylko lekko w bok by pęd powietrza nie walił prosto w rure

To nie VW golf ,w carince tą rure da sięzdjąć ,ale nie wygiąć.Ona jest z twardego plastiku w ciasnym miejscu.Ciekawe jak miałbym ją w bok dać. U wójka w 2.0 jest gąbka wsadzona w chwyt powietrza,co też jeszcze bardziej muli samochód.
Carinus ,odezwij sięw tym temacie i Carina GTi jak wy macie ,albo mieliście rozwiązany chwyt powiietrza?Był obcięty i chwyt w błotniku,czy nie mieliście też jakieś gąbki powkładane w ten chwyt za reflektorem koło aku.

Ungox

  • Gość
Gazownik cd.
« Odpowiedź #6 dnia: 24 Września 2005, 14:32:16 »
Nie wiem jak u was jest zamontowany parownik ale moj to siedzi sobie pod akumolatorem i raczej ciezko zobaczyc jak jest puszczona rura od zasysania powietrz??
  I jeszcze przy okazji to chcialym wyregulowac instalacje bo jadac spokojnie we dwie osoby w trasie to spalila mi prawie 10l LPG jachalem 100/120 a moze to nie tak zle jak na 2-litrowke ??????????  :chmmm

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #7 dnia: 24 Września 2005, 20:23:45 »
Wiec odpowiadam,zadnej gabki sie nie wsadza bo to tylko dlawi dolot.U mnie chwyt jest w miejscu laczenia z pudlem rezonansowym w nadkolu bo pudla juz nie ma.Nie powinno byc problemow przy chwycie fabrycznym poniewaz jest on i tak schowany za lampami.Gasniecie mozna zlikwidowac zwiekszajac dawke gazu na wolnych.Jezeli reduktor ma regulator dawki na wolnych obrotach to wystarczy troszeczke go wykrecic do momentu kiedy silnik zacznie sie dlawic,nastepnie cofamy delikatnie i to powinno wystarczyc.Jezeli parownik nie ma oddzielnego regolatorka to trzeba niestety wykrecic delikatnie glowną srube regulacyjną.U mnie silnik chodzi na wolnych na b.bogatej mieszance i dlatego nie gasnie nawet przy duzych predkosciach.

FAWORYT

  • Gość
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #8 dnia: 24 Września 2005, 20:28:10 »
:athunbsup   dzięki carinus ,też tak myślałem,ale ty masz większe doświadczenie praktyczne.Wiem już teraz jak z gazownikami rozmawiać przy montażu ,odrazu im to powiem,by dawka na wolnych była bogata. Ale carinus....czy bogata mieszanka gazu na wolnych ( np.jadąc w korkach) nieszkodzi jakoś szczególnie na katalizator( który ja np.mam) lub świece,no niewiem,chyba tylko KAT ucierpi

Jedi

  • Gość
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #9 dnia: 25 Września 2005, 23:25:39 »
Cytat: McGiwer
Tu nie chodzi o to by dolot powietrza skierować na KOLEKTOR WYDECHOWY tylko lekko w bok by pęd powietrza nie walił prosto w rure, sa takie instalacje w których tak nie moze być, jestem tego pewien bo po założeniu gazu miałem podobny problem tylko przy skręcie w prawo na wolnych obrotach, tak jak napisałem wcześniej moze byc jeszcze źle zainstalowany parownik , musi być bokiem do kierunku jazdy


Przy prawidłowo zmontowanej instalacji gazowej samochód NIE MA PRAWA gasnąć niezależnie od zamocowania reduktora i przy fabrycznym ustawieniu dolotu.
Miałem Matiza z instalacją LPG - reduktor był przodem do kierunku jazdy, natomiast dolot był kompletnie zmodyfikowany - filtr stożkowy + dolot zimnego powietrza spod zderzaka. Auto NIGDY nie zgasło z tego powodu, pomimo że wielu gazowników mówiło mi że nie założą do Matiza instalacji przy takich "udziwnieniach". A przynajmniej że nie założą II gen, tylko sekwencję. W końcu trafiłem na takiego co to zrobił, autko zrobiło w moich rękach 40 kkm, potem je sprzedałem i dalej jeździ.

Obecnie w Cari mam dolot normalny, bez kombinacji i też jest   :athunbsup

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Września 2005, 21:34:46 »
Cytuj (zaznaczone)
Przy prawidłowo zmontowanej instalacji gazowej samochód NIE MA PRAWA gasnąć niezależnie od zamocowania reduktora i przy fabrycznym ustawieniu dolotu.


Mozna powiedziec ze masz i nie masz racji.Zalezy do czego odnosisz to stwierdzenie.Jezeli przerobisz dolot to przy prawidlowej instalacji bedzie silnik nadal gasl podczas jazdy na biegu jalowym z gorki.Dopiero jakis gazownik musial Ci zalozyc kompensacje do reduktora i dlatego nie miales problemow.Mocowanie reduktora jest zalezne i nie ma od tego odwrotu,praw fizyki nie oszukasz.

pauba

  • Gość
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #11 dnia: 26 Września 2005, 22:18:11 »
Mi gasł za każdym razem na jałowym i okazało się,  że walnięty reduktor. Wymieniłem i śmigam. Może to być wina uszkodzonej membrany w reduktorze i ona powoduje takie gaśnięcie.  :cidea

Jedi

  • Gość
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #12 dnia: 26 Września 2005, 23:48:56 »
Cytat: carinus
Mozna powiedziec ze masz i nie masz racji.Zalezy do czego odnosisz to stwierdzenie.Jezeli przerobisz dolot to przy prawidlowej instalacji bedzie silnik nadal gasl podczas jazdy na biegu jalowym z gorki.Dopiero jakis gazownik musial Ci zalozyc kompensacje do reduktora i dlatego nie miales problemow.Mocowanie reduktora jest zalezne i nie ma od tego odwrotu,praw fizyki nie oszukasz.


Co jak co ale na pewno nie miałem żadnej kompensacji - sądzęże gazownik, który mi to zakładał to nawet nie wie że coś takiego istnieje  :D  Jest on dobrym fachowcem ale od instalek gołych - bez elektroniki. Już przy takich sięgubi a co dopiero zeby jakieś kompensacje miał zakładać   :roll  Ja miałem gołą instalację- na śrubę- i hulało aż miło. Napatrzyłem siętrochęna instalacje, bo pracowałem u niego w biurze przez kilka miesięcy więc miałem dużo okazji.

Natomiast wytłumacz mi proszęco ma niby ustawienie reduktora mieć za wpływ bo pierwsze słyszęo czymś takim ?   :?:

FAWORYT

  • Gość
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Września 2005, 00:03:14 »
Kurcze dziś zostałem przez gazowników poinformowany,że moje autko może gasnąć jak na luz wyrzuce ,ale niemusi.Powiedzieli ,że jak będe chciał ,to ściągnie siędolot powietrza przy reflektorze i powinno być dobrze,a ja chrzanie takie przeróbki.Powiem im ,żeby założyli to tak ,żeby gasło sobie dowoli ,a kiedyś to zlikwiduje,bo chyba niewygram w tym użeraniu sięz nimi ,natomiast ,chyba jest taki parametr do ustawienia,że jak obroty spadną poniżej 500 to na benzyne sięprzełączy( ale wtedy to chyba i tak zgaśnie ,bo niezdąży wtrysk zareagować).Niewiem co o tym myśleć. Pewnie jak założe i pewno będe chciał by była dobrze dograna , to i tak tu napisze,że jest źle i trzeba poprawić to i tamto i jeszcze to,no ale cóż,jeżdzenie na benzynie odejdzie w zapomnienie  :abadgrin

Offline Kryspin

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5488
  • Płeć: Mężczyzna
    • Toyota Klub
Gazownik poszukiwany
« Odpowiedź #14 dnia: 27 Września 2005, 08:52:40 »
Cytat: FAWORYT
moje autko może gasnąć jak na luz wyrzuce

ale nie potrzeba nic wyjmować, wystarczy tak jak carinus, pisał ustawić bogatszą mieszankęna biegu jałowym i ewentualnie większy zakres pracy silnika krokowego i auto nie będzie gasło. Bynajmniej w moim przypadku tak jest i do 100 km/h mogęspokojnie wyrzucić na luzik, obroty oscylują w okolicy 1000, a swoją drogą powyżej 80 km/h to i tak w zasadzie na luzie raczej sięnie jeździ, prawda??
TK Automobile - serwis, naprawa , diagnostyka


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl