Sto (no może 15) lat temu "przeczyściłem" sobie układ zasilania w dieslu jakimś firmowym cudem. Pierwsze efekty super - chodził ciszej, mniejsze wibracje. Po niedługim czasie musiałem wymienić wszystkie końcówki wtrysków, bo były pozapychane. Co prawda paliwa były wtedy gorszej jakości (?) niż dzisiaj, a samochód miał 100 kkm na liczniku, ale uważałbym z wynalazkami.