Autor Wątek: Wymiana klockow hamulcowych w E10  (Przeczytany 11172 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

kichu

  • Gość
Wymiana klockow hamulcowych w E10
« dnia: 01 Października 2005, 18:02:11 »
Witam Szoanownych Grupowiczow.
Czy ktos z Was moze takiemu lamerowi jak ja opisac krok po kroku co potrzebuje do tego i jak wymienic Klocki hamulcowe.Autko mam od nie dawna, jestem dosc zadowolony ale oczywiscie kilka rzeczy trzeba juz powymieniac.Bylem ostatnio na szrocie i widzielem jak wyglada zacisk szczek.Jakies dwie sruby albo takie szpilki widzialem wsadzane od strony silnika ale prosze jednak o dokladniejszy opis.Musze to zrobic sam, chyba ze jest ot na tyle bardzo skomplikowane ze jednak lepiej powierzyc specjaliscie.I jeszcze jedno pytanie.Czy spalanie na poziomie 6.5 do 7l/100km dla silnika 1.3 to jest ok czy troche za duzo.Jeszcze nie udalo mi sie na 100% ustalic ile dokladnie pali ale wydaje mi sie mniej wiecej ze na pelnym baku jestem w stanie zrobic okolo 650 km.Jazda mieszana.Albo b. krotkie odcinki albo trasa poza miastem.
Serdecznie pozdrawiam
K jezdzacy "pod prad"  :D    :D    :D

msrx

  • Gość
Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Października 2005, 22:13:49 »
....witaj, oto procedura:

1. podnosisz autko (polecam podeprzeć na jakims kołku - lewarek jest mało stabilny)
2. zdejmujesz koło
3. potrzebne dwa klucze - jednym kontrujesz sworzeń a drugim odkręcasz zewnętrzną śrubę(chyba 17stki)
    (patrz foto)
4. po odkręceniu zacisku hamulca najlepiej  go podwiesić kawałkiem drutu do sprężyny zawieszenia
    (patrz foto)
5. zdejmujesz dwa druciki (w kształcie litery V)
6. wyciągasz klocki - można przy okazji wyczyścić drucianą szczotką i np. benzyną ekstrakcyjną blaszki w
    których siedzą klocki
7. wkładasz nowe klocki
8. sprawdzasz sworznie (te które kontrowałeś przy odkręcaniu - powinny poruszać sięz lekkim
    oporem - "pływać w smarze") - jeśli nie,  to smarować
9. zakładasz druciki w kształcie litery V
10. teraz trzeba cofnąć tłok w zacisku - można zaciskiem stolarskim lub dużym kluczem "żabką" itp..
11. można posmarowac specjalnym smarem uszczelkętłoczka - sprawdzając przy okazji czy nie ma wycieków
12. zakładasz zacisk
13. dokręcasz śruby (góra i dół) z kontrowaniem tak jak przy odkręcaniu
14. zakładasz koło, lewarek w dół i trochęjazdy aby sięklocki dobrze ułożyły

..druga strona analogicznie

..a jeśli chodzi o spalanie to w cyklu mieszanym mam na podobnym poziomie ok 7L/100km

pozdrawiam

foto1
foto2

bartholus

  • Gość
Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Października 2005, 10:44:04 »
http://www.corollaclub.org/index.php?s=porady&id=1075162700&sid=

tu jest dokładna instrukcja do E11, myślęże jakoś szczególnie to sięnie różnią ..

pozdr

hubciu77

  • Gość
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Sierpnia 2007, 11:15:38 »
mam pytanko kupiłem rolkę, klocki miała nowe, po przejechaniu 15 tyś km wytarł się klocek wewnętrzny tylko w jednym kole (lewy przód) czy jest możliwe ze klocki są z dolnej półki cenowej czy przez zabrudzenie ten feralny klocek się nie cofa i ociera o tarcze (zauważyłem że ta właśnie tarcza jest trochę cieplejsza niż prawa - wiem ze klocek trzeba wymienić bo słyszę gwizd w czasie jazdy.

somoza

  • Gość
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Sierpnia 2007, 15:34:59 »
Prawdopodobnie problem z zaciskiem.Trzeba rozebrac zacisk,wyczyścic z syfu,przesmarować i powinno byc dobrze.

Admin

  • Gość
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #5 dnia: 06 Sierpnia 2007, 09:35:07 »
mam pytanko kupiłem rolkę, klocki miała nowe, po przejechaniu 15 tyś km wytarł się klocek wewnętrzny tylko w jednym kole (lewy przód) czy jest możliwe ze klocki są z dolnej półki cenowej czy przez zabrudzenie ten feralny klocek się nie cofa i ociera o tarcze (zauważyłem że ta właśnie tarcza jest trochę cieplejsza niż prawa - wiem ze klocek trzeba wymienić bo słyszę gwizd w czasie jazdy.

Na 99% zatarte mocowanie zacisku. Zdjąć wycziścic i poskałdać. Uwaga na te gumki na prowadnicach ;)

hubciu77

  • Gość
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Sierpnia 2007, 12:52:00 »

Na 99% zatarte mocowanie zacisku. Zdjąć wycziścic i poskałdać. Uwaga na te gumki na prowadnicach ;)


Mówiąc o prowadnicach masz na myśli te bolce które sie kontruje przy odkręcaniu zacisku?? (te oznaczone zielonymi strzłkami) jeśli tak to je się wykręca czyści i smaruje?

« Ostatnia zmiana: 08 Sierpnia 2007, 12:57:39 wysłana przez hubciu77 »

Admin

  • Gość
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Sierpnia 2007, 13:06:01 »
na 100% ci nie powiem jak sie je wykręca, poprostu nie pamientam. Poruszaj kluczem i zobacz czy sie ruszają powinny dac sie lekko wyciagać.

Offline Radex

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2611
  • Płeć: Mężczyzna
    • Widok - Modzelewscy
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Sierpnia 2007, 19:54:50 »
hubciu ...zagladnij do kompendium po to jest zrobione (przeze mnie oczywiscie  :laugh:) tu link --->  http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=13128.0

hubciu77

  • Gość
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Października 2007, 08:18:02 »
No  fakt, wielkie dzięki   

na 100% ci nie powiem jak sie je wykręca, poprostu nie pamientam. Poruszaj kluczem i zobacz czy sie ruszają powinny dac sie lekko wyciagać.

Jestem bogatszy o nowe doświadczenie: okazało się ze faktycznie zapiekł się jeden z dwóch bolców do których jest przymocowany  zacisk, przy próbach wyjęcia go znisczyłem usczelkę i musiałem niestety kupic cały komplet do zacisku za 30zł. Rada moja jest taka:
 przy każdej zmianie klocków powinno się wyciągnać te bolce i przesmarować   specjalnym smarem odpornym na  wysoką temperaturę. W tedy uniknie się sytuacjii wytarcia klocka....
« Ostatnia zmiana: 14 Października 2007, 10:04:30 wysłana przez Radex E9 »

hubciu77

  • Gość
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #10 dnia: 07 Lutego 2008, 19:26:47 »
Wybaczcie ze odkopuje ten temat ale mam małe pytanko:
Czy normalne jest to ze nowe klocki nie chcą wejść do zacisku ja miałem taką sytuację i przetarłem przeciwległe ich końce papierem ściernym- weszły ale też z użyciem siły (czy to normalne???)

W prawdzie kupując je dobrałem do numeru nadwozia i miały pasować....a tu co....
Przejechałem już dokoło 4 tyś km i zaczęły szumieć przy  jeździe (zupełnie jak by się wytarły ponownie- taki metaliczny dźwięk) zajrzałem i okazało się że  są w stanie bdb ale naszło tam na te blaszki troche pyłu i się klinują... wydaje mi się że w Japońskiej precyzji nie może mieć to miejsca?

Czy te blaszki podpierające klocki to te górne od dolnyc są różne? wedłóg mnie różnią się tylko takim małym dzyndzlem sprężynującym który trzyma je w zacisku (jedna para ma dłuższy i dróga krótrzy)
« Ostatnia zmiana: 07 Lutego 2008, 19:31:51 wysłana przez hubciu77 »

Offline Radex

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2611
  • Płeć: Mężczyzna
    • Widok - Modzelewscy
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #11 dnia: 08 Lutego 2008, 06:21:49 »
jak ja wymienialem to tez mialem troszke problemow z wcisnieciem .. nie wiem czy to nalot ktory powstal czy faktycznie robia 1-2 mm za duze ...

roznic w blaszkach nie ma za duzych ale czy przy pomylce moze to miec wplyw na klinowanie sie ? :oops:

Admin

  • Gość
Odp: Wymiana klockow hamulcowych w E10
« Odpowiedź #12 dnia: 08 Lutego 2008, 09:14:08 »
Wybaczcie ze odkopuje ten temat ale mam małe pytanko:
Czy normalne jest to ze nowe klocki nie chcą wejść do zacisku ja miałem taką sytuację i przetarłem przeciwległe ich końce papierem ściernym- weszły ale też z użyciem siły (czy to normalne???)

W prawdzie kupując je dobrałem do numeru nadwozia i miały pasować....a tu co....
Przejechałem już dokoło 4 tyś km i zaczęły szumieć przy  jeździe (zupełnie jak by się wytarły ponownie- taki metaliczny dźwięk) zajrzałem i okazało się że  są w stanie bdb ale naszło tam na te blaszki troche pyłu i się klinują... wydaje mi się że w Japońskiej precyzji nie może mieć to miejsca?

Czy te blaszki podpierające klocki to te górne od dolnyc są różne? wedłóg mnie różnią się tylko takim małym dzyndzlem sprężynującym który trzyma je w zacisku (jedna para ma dłuższy i dróga krótrzy)

Miałem ten sam problem. Nie wiem czy to do końca wina japonców czy raczej producenta. Tak czy inaczej trzeba je troszke dopasować, tak zeby wchodziły lekko a nie na wcis bo bedą sie własnie kleszczyć i szumieć.



 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl