WITAM
toyotkęmoją znacie, kto nie zna, zapraszam do galerii
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=5556sprawa wygląda tak:
kosztowała mnie 2500, dołozyłem do niej około 2000 - 2300.
cały czas mam problemy z uzdrowieniem silnika. poza tym co zaraz napisze pozostaje do zrobienia:
- układ kierowniczy, ciężko chodzi kierownica
- zawieszenie, jest rozbujane, w koleinach musze sięmodlić zeby nie wylecieć
- układ wydechowy, zardzewiały tłumik końcowy, gdzies jest przebicie - do wymiany
- rdza, głównie progi i lewy przód, tył w okolicach świateł, zaawansowana
- możliwe, że regulacja gaźnika
- piasta krzywa
- wąż wlewu paliwa
-przeguby
No ale generalnie silnik, mimo, małego remontu ma czkawkędychawiczną i nie pali na 2 gary.
Dlatego że remont był źle zrobiony, ale do rzeczy:
mam 2 wyjścia i prosze was pomóżcie mi zdecydować:
1. kupięwałek rozrządu za 300zł, membrankępodciśnienia za 250 i pojadędo gościa który robił mi remont - zadeklarował sięw ramach reklamacji doprowadzić kompresjędo 100% i pozostanie mi robienie rzeczy które są w myślnikach, choc nie wiadomo czy nie wyskoczy coś
2. Sprzedam autko w takim stanie w jakim ono jest Panu mechanikowi który je sobie sam pomajsterkuje i takie tam. No i ile wziąc za takie cuś?
Peosze o odpowiedzi, co siębardziej opłaca człowiekowi z zszarganymi nerwami.
Nadmienięze posiadam również 126p, moge w ramach zadośćuczynieina zarządać dariowych napraw u mechanika który robił remont (mysle ze z maluchem sobie poradzi)
powiem wam że już mnie zrujnowała finasowo i chcęsiępozbyć utrapienia, ale z drugiej srony 550zł zeby jeździć, ale i tak kupa jest do zrobienia.no nie wiem poradźcie coś