Autor Wątek: Wspomaganie (F)  (Przeczytany 53444 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline gembiart

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Wspomaganie (F)
« Odpowiedź #90 dnia: 20 Października 2008, 17:43:34 »
Wielkie dzięki za odpowiedź, uspokoiło mnie to trochę :). Syk usłyszałem pierwszy raz gdy po użyciu WD0 na krzyżak próbowałem rozruszać go. Dzięki jeszcze raz :)

Dagon

  • Gość
Odp: Wspomaganie (F)
« Odpowiedź #91 dnia: 20 Października 2008, 18:46:54 »
Jak zrobisz pełną wymianę płynu wspomagania wraz z płukaniem, to Ci to syczenie zniknie lub drastycznie spadnie jego nasilenie. Przy okazji zrobisz dużą przysługę całemu układowi. Wszystko masz opisane w tym wątku. Natomiast jeśli masz zamiar wymieniać krzyżak, to po prostu powiedz mechanikom, że chcesz przed zalaniem układu dobrze go wypłukać. I nie wierz w takie brednie, że tego płynu się nie wymienia. Wymienia się go bardzo rzadko (gdy mocno ściemnieje) ale się go wymienia. Również tutaj masz opisane dlaczego.

Offline barte.k

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Lotniczo!
nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #92 dnia: 28 Grudnia 2009, 21:37:32 »
szukajka mi nie działa..
i pewnie był gdzieś podobny temat, ale ja wciąż dostaje czerwony napis "nie podałeś co szukać" (w ogóle kto napisał ten komunikat??)


pojechałem dzis w okolice hipermarketu Real, celem zakupu wycieraczek.
zakup dokonany, wycieraczki zalozylem (unipointy, plaskie piórka, 72 zl za komplet 3 sztuk, polecam:) )
popatrzyłem na zaśnieżony parking i wiadomo jakie myśli przyszły mi do głowy..
zarobiłem kilka boków na ręcznym, bez żadnych problemów i pojechałem na umówioną godzinę po Martę;)
na pierwszym większym skrzyżowaniu zauważyłem, że kierownica pracuje jakby ciężej..
potem przy parkowaniu byłem już pewien, skończyło sie wspomaganie..
do tego przy wolnej jeździe po nierównym terenie jakby więcej niż dotychczas nierówności przenosi sie na kierownicę..
sprawdziłem płyn, brak. (jakies kilka tygodni temu tez bylo za mało, wtedy uzupełniłem)..
na najbliższej stacji dokupiłem i dolałem, odpaliłem silnik, i uslyszalem jak gdzies sie wylewa (tzn na 95% to wlasnie ten plyn sie wylewał)..potem w zbiorniczku pusto...

w zasadzie jestem pewien, ze zakońćzy sie to wizytą w warsztacie bo sam nawet nie mam jak tam spojrzec na dół, szczególnie przy takiej aurze..

ale moze macie jakies pomysły co mogło sie stać?
Szerokości Kuba!

today tomorrow TOYOTA

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #93 dnia: 28 Grudnia 2009, 22:42:30 »
Przecież sam sobie odpowiedziałeś.

Dagon

  • Gość
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #94 dnia: 28 Grudnia 2009, 23:01:16 »
Sprawdź koniecznie węże. Po odpaleniu silnika nie miałeś jakiś dziwnych dźwięków z okolic zbiorniczka? Włącz silnik, odkręć wlew zbiorniczka i nasłuchuj...
Nie wiem jak w Twoim japońcu, u mnie na wężach są opaski samozaciskowe. Stara opaska nietykana być może od wyjścia auta z fabryki mogła już tak dobrze nie trzymać po jej odgięciu, a przy swapie miałeś przecież to rozbierane.

To moja pierwsza myśl. Popatrz od góry. Jak masz gdzieś kanał, to koniecznie obejrzyj magiel.


Offline barte.k

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Lotniczo!
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #95 dnia: 28 Grudnia 2009, 23:50:24 »
jutro z rana pewnie będę mógł popatrzeć na te węże, ale raczej bez kanału wiele nie zobaczę..
także skończy się pewnie choćby na małej inspekcji u mechanika..

po odpaleniu nie było nic słychać z okolic zbiorniczka, raczej bliżej lewego koła i samej kolumny kierowniczej..

@piasek101

wiem, ze nie mam wspomagania, i wiem, ze nie mam płynu.
natomiast chodziło mi o to, czy może jest coś co mogło się totalnie rozpiąć, pęknąć połamać się czy coś, czy to "tylko" wyciek płynu..

Szerokości Kuba!

today tomorrow TOYOTA

Robsajson

  • Gość
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #96 dnia: 29 Grudnia 2009, 00:40:44 »
podnieś Cari z lewej strony,skręć koła w prawo.Popatrz od strony drzwi na magiel ,zobaczysz węże i łączenie ich z maglownicą.Może się dopatrzysz jakiegoś wycieku.
Pozdro

kabat

  • Gość
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #97 dnia: 29 Grudnia 2009, 00:42:44 »
Ja natomiast mam problem tego rodzaju... wspomaganie ciezko chodzi. Ojciec ma ave z 2001r. i w porownaniu z moja carinką wspomaganie chodzi tak że można kręcić jedną ręką. Do tego przy kręceniu kierownicy, (w cari) słychać czasem lekkie stuki. Wiem, że krzyżak który podobno często nawala był wymieniany jakies 50 tys km temu. To silnik 4a-fe, dziś stuknęło 198 tys km.
Co do problemu Bartka, miałem podobny problem. Okazało się że to rzeczywiście obejma (zacisk) puściła.

Dagon

  • Gość
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #98 dnia: 29 Grudnia 2009, 03:22:19 »
Na stukania to do mechanika proponuję. Ale niech się przyłożą. Same stukania w układzie wcale nie muszą wynikać z krzyżaka.

Co do lekkości działania, to proponuję płukanie układu. Jak to zrobić znajdziesz na forum. Działa rewelacyjnie bo nie dość, że kierownica chodzi zdecydowanie lżej, to i pompka nie hałasuje przy maksymalnym skręcie kół ;]

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #99 dnia: 29 Grudnia 2009, 07:10:08 »
plukanko ukladu nie zaszkodzi.
ja jestem za leniwy, robie tak:
otwieram zbiorniczek, wysysam ile da rady strzykawka, nabiera max 20ml.
najwiecej wyssalem 120ml, potem zalewam tyle samo nowego plynu.
nastepnie robie klikaset km i powtarzam operacje. wszystko przy cieplym rozgrzanym silniku, po dluzszej jezdzie. olej w ukladzie jest wtedy rzadszy. chyba, ze ktos robi to w lato, mozna i na zimnym. teraz tak bo aure mamy zimowa.
wiem wiem, taka operacja nie jest najlepsza... ale po kilkakrotnym odessaniu mam jak po wymianie plynu. jednokrotny zabieg zajmuje najwyzej 10 min.

Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.

Offline bis24

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3861
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Lexus LBX
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #100 dnia: 29 Grudnia 2009, 08:44:45 »
barte.k dawno, dawno temu bo w 1998 roku miałem taki sam problem jak Ty.
Skończyło się to wymianą przekładni kierowniczej fakt w 1.6 lecz ASO w ramach rekojmi tak postąpiło.

Dagon

  • Gość
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #101 dnia: 29 Grudnia 2009, 10:11:02 »
Adpre, od dyskusji na temat płukania, to mamy inny wątek. Z niego też dowiesz się, czemu Twoja metoda jest zasadniczo mało skuteczna a już na pewno nie jest to "płukanie" (raczej odświeżanie starego płynu).

Offline barte.k

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Lotniczo!
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #102 dnia: 29 Grudnia 2009, 10:25:19 »
Bis.. mam nadzieje, ze nie bedzie takiej konieczności..
raczej na aso w takim ewentualnym przypadku tez nie ma co liczyć..
najtańsza przekładnia w IC kosztuje bodaj ok 1100 pln, a TRW ponad 3 tys, to pewnie z polowa wartosci mojego auta (rynkowo).

zobaczymy, pewnie juz w 2010, bo teraz moi znajomi mechanicy albo mają zawalony warsztat samochodami do skocnzenia w tym roku, albo mają urlop. Sam niestety nie jestem w stanie zobaczyć nic, bo przy tym silniku pod maską dosłownie g*wno widać z tego co pod spodem..
od dołu też nie mam jak spojrzeć póki co.. za zimno, zeby kłaść sie na ziemi a dostępu do kanału nie mam..

dobrze, ze chociaż drugie auto jest i ze to tez toyota;)
Szerokości Kuba!

today tomorrow TOYOTA

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #103 dnia: 29 Grudnia 2009, 11:08:04 »
barte.k dawno, dawno temu bo w 1998 roku miałem taki sam problem jak Ty.
Skończyło się to wymianą przekładni kierowniczej fakt w 1.6 lecz ASO w ramach rekojmi tak postąpiło.

no wlasnie odniosłem wrażenie ze boicie sie wogole pomyslec ze to magiel.  Przeciez jak nie węzyki, to pewnie puscił magiel własnie. Regeneracja ( bo nie bawiłbym sie w zadne zamienniki) z gwarancja w dobrym zakladzie, 1000-1200 pln i masz spokoj na lata. Swoja drogą, to jak tylko zaczyna uciekac plyn to chyba sie warto zainteresowac gdzie i dlaczego, bo wiadomo ze nie wyparowuje, a sam sie nie uszczelni .
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: nagły brak wspomagania ukł kierowniczego
« Odpowiedź #104 dnia: 29 Grudnia 2009, 13:53:42 »
Tak jak pisałem na samym początku (i była to poważna podpowiedź) - skoro lejesz płyn i słyszysz jak cieknie to wystarczy się schylić i obejrzeć skąd - nasze gdybanie sprowadza się do tego : ,,cieknie może tu może tam, a może jeszcze gdzieś indziej".


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl