Panowie, spokojnie

Wiadome są dwie sprawy:
1. Silnik 1AZ-FE to silnik z normalnym wtryskiem wielopunktowym i doskonale sięgazuje instalacjami IV i V generacji (V ponoć gorzej) - ja mam IV Prinsa i jest świetnie.
2. Silnik 1AZ-FSE to silnik z wtryskiem bezpośrednim i specjaliści Toyoty twierdzą, że nie ma możliwości jego zagazowania - po pierwsze, nie będą chłodzone wtryskiwacze benzynowe i padną, po drugie, nie wiadomo jak wysterować wtryski gazowe i czy silnik w ogóle będzie pracował na gazie (kwestia czasu otwarcia zaworów dolotowych, wymiany ładunku, stopnia sprężania, zapłonu, zachowania sond lambda etc etc.). Jedyna możliwość to wymiana oryginalnych wtryskiwaczy na dwupaliwowe benzynowo-gazowe. Problem w tym, że nikt ich jeszcze nie wynalazł.
Od dawna czekamy tu na Forum na pierwszego śmiałka (albo jelenia :wink: ), który za własne pieniądze przeprowadzi eksperyment naukowy na ukochanej Toyocie i opowie nam detalicznie, jak było i dlaczego tak drogo :twisted: .
Podejrzewam, że cała zabawa skończy siękonfuzją gazownika, którego sytuacja zwyczajnie przerośnie (chociaż kto wie? Polak wszak potrafi...).
Stawiam brylanty przeciwko kasztanom, że jednym z efektów końcowych będzie maksymalne wkurzenie użyszkodnika pechowej Toyki i brzydkie wyrazy po wiele razy...
Hint dla kamikadze - wykonaj najpierw telefon do TMP albo któregoś z ASO montujących gaz na gwarancji, np. do p. Wolańskiego z Izabelina
T.