Myślę że jak za friko to gra warta świeczki.
Napewno na dzieńdobry musisz wymienić rozrząd, paski klinowe, świece (przy okazji warto by też sprawdzić kompresję), olej (przynajmniej tylko w silniku) oraz filtry, sprawdzić hamulce. Resztę wyjdzie w praniu.
To że 2 lata stała to niby dużo ale i nie do końca tak wiele. Niby mówi się że już po około 30 -40 dniach korozja zaczyna dostawać się na ścianki cylindra ale przecież wiele osób kupuje auta nowe z rocznika poprzedniego które także stoją na placu kilkanaście miesięcy bez odpalania, są auta rozbite które oczekują na nowego właściciela często kilka miechów + naprawa i także potem wracją do obiegu. Tak że to że stała to napewno jej nie pomogło ale tragedii strasznej też nie ma.
Natomiast Marcjan słusznie prawi, czy auto nie stało z tytułu już jakiejś usterki przez te dwa lata.
Tak czy inaczej warto skorzystać z darowizny ;D