To ja już nie wiem... no fakt, jeżdżęsporo po mieście i moze tnawet te moje 40 km pokonywane bez korków ale w towarzystwie sporej liczby świateł to zbyt niewielka odległość, aby spalanie ustabilizowało sięna poziomie poniżej 6,0 l/100 km.Ale którejś nocy wracając z Milanówka do Warszawy udało sięosiągnąć 5,8.Ale prowadziła moja dziewczyna i mielismy na pokładzie w sumie 4 osoby.Wychodzi na to,ze damska nóżka jest lzejsza niż moje kopytko... Ech... muszęsięgdzieś wybrać w trasęi wtedy zobczaymy i pogadamy.A póki co w mieście 6,0-6,1 l/100 km.
Pozdrawiam
JM