A ja ostatnio z nudów, jeżdząc z i do pracy, postanowiłem się pobawić w zabawę p.t. pokonać trasę żeby komp pokazał jak najmniejsze spalanie. Wyszło mi na to że najmniej pali kiedy jadę na 4 biegu od 50-55km/h i na 6-tym - około 70km/h

Dodatkowo nie używam hamulca tylko same hamowania silnikiem, plus styl emeryta przy przyśpieszaniu z odpuszczeniem cały czas żeby nie naciskać tego gazu, plus śledzenie dokładnie tego co się dzieje na drodze, żeby nie stracić paliwa na niepotrzebnym hamowaniu - przyśpieszaniu.
Wyćwiczyłem też specjalny styl jazdy w korkach by najmniej spalić... tu już nie da się hamować silnikiem więc wchodzę na wolne obroty i czasem się zdziwiłem ile korka można pokonać jadąc na biegu jałowym

Czego to z nudów można nie wymyśleć ;-)
Ale gra szybko się nudzi... i potem jest gra p.t. jak najszybiej pokonać drogę z punku A do B :-D
Wyniki zabaw to rekord 5.0 przy mega emeryckiej jeździe i sprzyjających warunkach (trasa z pracy do domu 9km)
Jazda emerycka z normalnymi warunkami to 5.5
Jazda normalna to u mnie 6.0 do 6.5 (miasto)
Jazda extremalna pt. "cholera miałem być tam pół godziny temu - szybciej będzie obwodową ;-)" około 7.7