Tu chodzi mi o to, że w tym teście wg pomiarów (a nie danych fabrycznych) Yaris D4D nie odstaje pod względem zużycia paliwa ani przyspieszenia od innych podobnych obecnie produkowanych aut.
No, w miarę jest podobnie. Trochę na elastyczności dostaje batki, ale ogólnie jest podobnie. Co nie zmienia faktu, że dane fabryczne mają się troszkę nijak i o tym pisałem już wcześniej. A zarzucono mi to, tym czasem miałem nieco racji. Bo ani w 10,7 s do 100 nie wierzyłem, ani w spalanie średnie 5 litrów. Ktoś pisał o średnim 5,5 w mieście. Tymczasem, według moich testów i tego Autobilda to 5,5 to on ma średnio, ale w jeździe mieszanej, a nie w mieście i tu się absolutnie zgadzam. A 5.0 to mi spalił przy naprawdę spokojnej jeździe w trasie, na pustej w miarę drodze (bo święto) do 120 km/h tylko momentami, średnio 100.
Dlatego, ogólnie zasadność zakupu D-4D jest wątpliwa, bo według Waszych testów, podobne wartości osiąga 1.3 benzynka. Tylko chciałbym zobaczyć w takim razie dla porównania test spalania 1.3 też w jakiejś gazecie. W przypadku Renault i wielu innych aut, różnica między dieslem a benzyną jest znaczna.