Z tego, co się orientuję, to nie mają żadnego yarisa z M/M, żeby pohasać. Nawet jak kupowałem auto, to w ciemno, bo nie było możliwości potestować. Faktem jest, że przejechałem się nieco na spalaniu, tzn w sensie, że producent nie podaje prawdy, co jest w Toyocia ponoć sprawą znaną. Zawyżają przyspieszenia, vmax i spalanie. Oczywiście nie chcę uogólniać, ale w moim przypadku i kilku znajomych tak właśnie jest. Jak byłem na wymianie oleju, to akurat w salonie stał Auris, z motorem 1.6 zdaje się, benzyna. Oglądam, czytam i widzę - spalanie w MIEŚCIE 8,5 czy jakoś tak. I tak sobie pomyślałem, że prędzej mi kaktus na przyrodzeniu wyrośnie, nim ten Auris spali 8,5 w mieście. Tym bardziej w dobrze wyposażonym aucie, które swoje waży, w korkach, w staniu co chwilę, gdy trzeba dać ognia, by się gdzieś zmieścić i zdążyć do pracy. Na przykład Corolla 1.6 (ta przed Aurisem) pali według kolegów, którzy posiadają takie auta, około 10-11 w mieście. Także dane katalogowe Toyoty to fikcja w tych konkretnych przypadkach

. Z resztą podają, że mój Yaris ma Vmax w granicach 175 km/h. Tyle, że jest to zupełny maks, który licznikowo osiągam. Może oni podają w katalogach dane licznikowe? Dodatkowo GPS pokazuje mi, że wskazanie licznika jest zawyżone o 8-9 km/h. Czyli nawet, jak pokaże mi się te 175 na liczniku, to jadę ze 165 może. A tu powinno być licznikowo ze 190

, żeby chociaż te fabryczne 175 osiągał.
A wracając do Twojej uwagi, to jestem przekonany, że przy 1.3 z M/M poniżej 9 bym nie zszedł, nima szans

. Tak samo było w moim poprzednim Clio 1.4 16v w automacie - zużycie 10 litrów.
Najczęściej zużycie mam takie:
miasto - 6,5 do 7,0
trasa - 5,2 do 6,0