YII 1.3 - przebieg ok 104.000 - opony w fabrycznym rozmiarze 185/60/15. Yarek załadowany po dach - 3 osoby + dodatkowo box dachowy również załadowany - paliwo tankowane na sieciówkach (Orlen, BP, Shell). Trasa z centralnej Polski na Słowację - przez Austrię do Słowenii - Chorwacja - powrót podobnie. Jazda w Polsce - ok 150 km autostrady (120-130) - ok 50 km expresówki, pozostałe - gorsze wydanie dróg. Sporo jazdy po górach - nasze tereny podgórskie i górskie, Słowacja. Słowacja w stronę Austrii - autostrady - kawałek Słowenii z Austrii - jazda po górach wyższych (Alpy Julijskie) - np. wjazd na przełęcz Vršič z 50 numerowanymi zakrętami oraz kilkudziesięcioma pozostałymi, które nie były numerowane (tutaj dla zainteresowanych filmik ...
Vršič-Pass Nordrampe mit 24 Pflasterkehren), np. jazda ślepą drogą pod ściany najwyższej góry Słowenii Triglawa z nachyleniem 25% !! szutrem 11 km

oraz słynna trasa Wurzenpass (filmik tutaj
www.youtube.com/watch?v=IZEzgPqZsiY#ws Wjazd pod górę Mangart również ślepą trasą - na wysokość ponad 2000 m.

] - udało się bezpłatnie ... bo trasa czynna od 1 lipca

(tutaj link do filmiku
Cesta na Mangart - Mangartská cesta autem 2012 - SloveniaOgólnie w Słowenii jazda górskimi lokalnymi drogami - przejazd przez Słowenię do Chorwacji również lokalnymi drogami. Chorwacja - drogi lokalne. Powrót już tylko autostradami z racji presji czasu i zmęczenia. Ogólnie 3.800 km z czego połowa autostradami - druga połowa to drogi lokalne (40 % z nich to drogi górskie). Spalanie na autostradzie ok. 7,3 - 7,4 - drogi lokalne o dziwo uśrednione łącznie z górskimi ok. 6,2. Cała trasa średnio wyszło ok. 6,8. Przed wyjazdem zrobiony kompletny serwis - płukanka silnika z wymianą oleju (Amsoil 0W30), wymieniłem filtr oleju, powietrza, kabinowy, czyszczenie klimy, wymiana świec, płynu hamulcowego, wyczyściłem środkiem układ zasilania. Samochód zniósł te ekstremalne momentami warunki wyśmienicie, jedynie raz po zjeździe z przełęczy Vrsic musiałem odsapnąć jak większość zresztą z racji "z lekka gorących tarcz i klocków

). Nawiasem mówiąc pierwszy raz w życiu widziałem znak drogowy - namalowana skrzynia biegów i na czerwono zaznaczona redukcja z czwartego bodajże biegu na ... - bieg pierwszy!!- faktycznie nie dało się jechać na 2-ce mimo rozpędzenia do 60-tki na tym biegu

- pozostała jazda ok 20-30 na jedynce licząc, że najgorszy odcinek szybko się skończy - a temperatura wtedy w cieniu przekraczała 34 stopnie...