Autor Wątek: Lubryfikacja  (Przeczytany 8624 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

hubcza

  • Gość
Lubryfikacja
« dnia: 02 Września 2004, 18:00:04 »
Czesc !

Zdecydowalem sie napisac bo mam pewien problem nie do konca rozwiazany i po cichu licze ze dostane na niego odpowiedz. Tak wiec ...

Czy slyszeliscie moze o tym ze silniki toyoty moga miec zalozona instalacje gazowa bez wiekszych problemow o ile beda mialy zainstalowany system lubryfikacyjny ?

Wiem ze nie ladnie pisac postow cos reklamujacych wiec na tym zakoncze a jesli temat sie rozrosnie pociagne go dalej  ;)

Pozdrawiam Hubert

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Re: Lubryfikacja
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Września 2004, 20:08:39 »
Cytat: hubcza
Czesc !
[...]
Czy slyszeliscie moze o tym ze silniki toyoty moga miec zalozona instalacje gazowa bez wiekszych problemow o ile beda mialy zainstalowany system lubryfikacyjny ?
[...]


Nie tylko słyszeliśmy o tym. My to wiemy, że silniki Toyoty bardzo dobrze akceptują gaz i to bez żadnych dodatkowych bajerów  :mrgreen:
Historie o wypalonych gniazdach, zaworach, tłokach, cylindrach i innych dziwnych rzeczach będących następstwem zaniedbania właściciela i nieprawidłowej eksploatacji, a które przypisuje siędziałaniu LPG, należy wsadzić między bajki  :mrgreen:
Pozdro.

Ps. Zapomniałem dodać, że ten temat był poruszany kiedyś na Motonews na forum LPG.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Stiv32

  • Gość
Lubryfikacja
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Września 2004, 20:22:42 »
Chyba chodzi o ten wątek:MOTONEWS LUBRYFIKACJA

Podzielam zdanie czesci osób - nie widzęmozliwości jak mianowicie miałoby to działać - oraz jakoś google na ten temat milcza - jesli chodzi o kraje które dłużej niż my kożystaja za gazu - Holandia, Włochy.

Mysle że zawsze problemem jest za uboga mieszanka - niezależnie gaz czy benzyna - i wtedy dochodzi do wypalania gniazd zaworów wydechowych - przy właściwej regulacji - każdy silnik bedzie chodził oki.

W najnowszych systemach IV i V generacji ten problem nie wystepuje - składem mieszanki steruje komputer benzynowy, dokładnie tak jakby spalał benzyne - tu nie ma problemu. W instalacjach I, II, i III genreacji uzyszkodnik może dowolnie ustalać skład mieszanki i zaczynaja sie problemy jeśli źle (za ubogo - "oszczędnie") wyreguluje skład.

Miło by było gdybyś zaprezentował choc teorie działania tego wynalazku - inaczej to brzmi jak telezakupy MANGO :))

hubcza

  • Gość
Lubryfikacja
« Odpowiedź #3 dnia: 03 Września 2004, 09:52:45 »
Calkowicie sie z toba zgodze ze sprawa ta byla juz poruszana ale jak widac nie kazdy wie o co w tym wszystkim chodzi.

W sprawie instalacji IV i kolejnych generacji wydaje mi sie ze problem ten nadal istniej tyle ze w innej kwestii. O ile zawory itp elementy nie zuzywaja sie tak szybko jak w generacjach poniezej III to nadal pozostaje kwestja spalania paliwa w wiekszej temperaturze niz w przypadku benzyny - gaz juz taki jest i sie tego nei zmieni.

Kolejną rzeczą na ktory warto znalexc odpowiedz to to czy jakosc gazu (rozne oszustwa na sytacjach) ma tu jakies znaczenie w przypadku instalacji kolejnych generacji. Jest chyba tak jak z benzynom, ze im gorszej dolejesz tym pojazdowi mozeto bardziej zaszkodzic.  A jak pokazuja ostatnei wycinki prasowe oszustwa z gazem sa powszechniejsze niz z benzynom.

Calkowicie sie zgodze ze mit z zaworami to kwestja utrzymania samochodu i dbalosci jego wlasciciela ale niektorych rzeczy sie nei przeskoczy. W koncy wymieniac czesto oleju i sprawdzac paliwa nie da sie za kazdym razem robic.  Istnieje zawsze pewne ryzyko ktore wydaje mi sie mozna w ten sposob zmniejszyc chodz na pewno nie zatrzymac.

Pozdrawiam Hubert.

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Lubryfikacja
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Września 2004, 10:40:11 »
Cytat: hubcza

[...]
W sprawie instalacji IV i kolejnych generacji wydaje mi sie ze problem ten nadal istniej tyle ze w innej kwestii. O ile zawory itp elementy nie zuzywaja sie tak szybko jak w generacjach poniezej III ...


I tutaj sięz tobą nie zgodzę. Zawory i inne elementy zużywają sie tak samo w generacjach 1-4 i w dalszym ciągu twierdzęże tak samo szybko jak i na benzynie. W 5-tej może być troszkęlepiej nawet niż na benzynie dzięki chłodzeniu jakie powstaje w czasie rozprężania gazu z wtryskiwacza.

Cytuj (zaznaczone)

... to nadal pozostaje kwestja spalania paliwa w wiekszej temperaturze niz w przypadku benzyny - gaz juz taki jest i sie tego nei zmieni.


I tu masz rację, temperatura wyższa i nic tego nie zmieni. Ale to zjawisko jest niezależne od generacji instalacji :)

Cytuj (zaznaczone)

Kolejną rzeczą na ktory warto znalexc odpowiedz to to czy jakosc gazu (rozne oszustwa na sytacjach) ma tu jakies znaczenie w przypadku instalacji kolejnych generacji. Jest chyba tak jak z benzynom, ze im gorszej dolejesz tym pojazdowi mozeto bardziej zaszkodzic.
[...]


Owszem, na pewno ma. I to im wyższa generacja tym większe znaczenie ma jakość gazu dla poprawnej pracy instalacji. O ile w 1-2 nie bardzo jest coś do zepsucia (najwyżej częściej wymiana filtra gazu i spuszczanie oleju z parownika) o tyle w 3-5 uszkodzeniu/zatkaniu mogą ulec wtryskiwacze. Natomiast silnik zareaguje tak samo na kiepski gaz niezależnie od generacji LPG. Idąc Twoim tokiem rozumowania, do benzyny też wypadałoby dołożyć jakieś ochraniacze silnika bo często kantowana benzyna ma jakieś dziwne substancje całkowicie zmieniające jej właściwości i parametry (gdzieś pisali o jakichś kwasach czy cuś... ). Myślę, że gorsza dla silnika jest kantowana benzyna niż kantowany gaz. Zdecydowanie więcej wynalazków można pomieszać z benzyną niż z gazem.

Cytuj (zaznaczone)

Calkowicie sie zgodze ze mit z zaworami to kwestja utrzymania samochodu i dbalosci jego wlasciciela ale niektorych rzeczy sie nei przeskoczy. W koncy wymieniac czesto oleju i sprawdzac paliwa nie da sie za kazdym razem robic.  Istnieje zawsze pewne ryzyko ktore wydaje mi sie mozna w ten sposob zmniejszyc chodz na pewno nie zatrzymac.


No cóż, zakładać LPG to tak samo jak kupować auto - trzeba sięliczyć z pewnym, określonym sposobem eksploatacji, obsługi, serwisowania itd. Jeśli ktoś nie dba o regularne wymiany oleju, świec itd. czy to z powodu niedbałości czy z powodów czysto ekonomicznych to żaden wynalazek mu nie pomoże. Auto zajedzie równie szybko z ochraniaczami jak i bez.
Sorry, ale jak widzisz mam bardzo sceptyczne podejście do tematu jaki poruszyłeś. Obecnie to jest moje 3-cie auto na gaz i w żadnym nie stwierdziłem negatywnych skutków oddziaływania gazu na silnik. Klubowicze tutaj piszą o regulacjach zaworów co 20-30 tys. km, że trzeba płytki szlifować itd... Mnie to dziwi. Jak ustawiłem swoje zawory jakieś 30 tys. km temu, tak były ustawione i 2 tygodnie temu. Ja po prostu nie cudujęi nie kombinujęz silnikiem. Podstawowym założeniem moich działań jest to, że to instalacjętrzeba dostosować do silnika, a nie silnik do instalacji. Jak dentysta wstawia sztucznego zęba(y) to dopasowuje protezy do szczęki, a nie na odwrót ;)
I tym optymistycznym? akcentem kończęswoje wywody.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

hubcza

  • Gość
Lubryfikacja
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Września 2004, 12:03:09 »
Rzecz ktora poruszylesa mianowicie ze masz juz 3 samochod na gaz swiadczy wydaje mi sie o jednej podstawowej rzeczy ktora juzwczesniej zauwazylem i o ktorej rzadko sie mowi.

Po co bowiem stosowac jakies ulepszacze, dodatki do paliwa zwiekszajace jego trwalosc itp specyfiki skoro jak sie odsprzedaje pojazd nikt ci nie sprawdzi czy glowica jest w takim stanieczy innym, czy silnik jest "czysty" czy "brudny", a zawory zuzyte bardziej i mniej. Sprzedajesz i masz to gdzies czy ktos pojexdzi tym miesiac rok czy dluzej, na wlasne ryzyko odkupuje uzywane auto. Takie sa dzis realia ...

Czasy ze trzymalo sie samochod latami minely bezpowrotnie, a przywiazywanie sie do sterty blachy jest wrecz idiotyzmem bo czy nie lepiej kupic nowszy mnije zuzyty o mniejszym przebiegu niz bawic sie w tego typu rzeczy.

Dla osob ktore wola inne marki w ktorych trudniej zainstalowac LPG jest to jednak jakies rozwiazanie zeby ich pojazd odrazu nie ulegl awarii. Nie kazdy musi jezdzic toyotami zeby nie mial problemow.  Dlatego tylko i wylacznei staram sie wybadac czy istnieje taki problem w powszechnie uzywanych samochodach i jezeli zajdzie taka potrzeba ludzie wiedzieli jak sobie z tym poradzic i gdzie sie zglosic :>

Pozdrawiam Hubert

Offline wojstank

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 32
    • My E111 site
Lubryfikacja
« Odpowiedź #6 dnia: 17 Września 2004, 13:14:01 »
A na czym polega ta tzw. lubryfikacja? I czy ma związek z generacją instalacji?
Właśnie zamierzam zagazować autko i zastanawiam siępomiędzy II a IV. Za II przemawia koszt, za IV mnijesze ryzyko wypalenia zaworów.
Pytałem instalatorów o to i u mnie w okolice nikt o tym nie słyszał, tak więc po prostu, tak naprawdęnie wiem o co chodzi.

yorey

  • Gość
moje 3 grosze
« Odpowiedź #7 dnia: 07 Października 2004, 08:31:55 »
nie miałem do tej pory do czynienia z zagazowaną toyotą, ale widziałem tego sporo - mam znajomych w ASO i bliskiego kumpla, który specjalizuje sięw toykach. Faktycznie głowice corolek z końca lat 90tych niezbyt dobrze znoszą gaz. Próba statystyczna jest na tyle duża, że nie ma co zarzucać właścicielom aut niedbałości o skład mieszanki bo pod tym względem statystyczny posiadacz corolki 1.4 z 98 roku nie różni sięod posiadacza np. cariny 2.0 z 96 roku, prawda? Ciekawostką jest fakt, że w Holandii i Włoszech toyota sprzedaje te silniki z kapkęinnymi gniazdami zaworowymi, ba! dzisiaj w ASO jak montują Viale (V generacja) to także zmieniają przy okazji gniazda zaworów. Rzecz nie zasadza sięchyba jednak na różnicy ciepłoty spalania (jest ona minimalna - bodaj nie więcej niż 4%), bardziej chodzi chyba o "suchość" gazu.
Niemniej nie ma co rozpaczać - gniazda w corollach wytrzymują jakieś 80 - 150kkm na gazie, więc zanim przyjdzie je naprawiać to gaz sięjuż kilka razy zwróci - a koszt takiej naprawy to nie więcej niż 1200 PLN.

Offline Kryspin

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5488
  • Płeć: Mężczyzna
    • Toyota Klub
Lubryfikacja
« Odpowiedź #8 dnia: 07 Lutego 2005, 09:11:33 »
Dorzucęswoje 5 groszy.
Nie będępolemizował ale opre sięna własnych doświadczeniach.

Pierwszą cariną E 16, 16v na gazie zrobiłem 170 tys km. gaz został zamontowany po rzebiegu 110 tys km i (sprawdzenie luzów) było wszystko oki. Pierwsza regulacja po 280 tys km (delikatnie nierówna praca silnika), żadnych problemów. Mieszanka ustawiona w trybie sportowym. Rok produkcji 1994.
Pózniej camry robalem zrobiłem 40 tys km, kiedy kupiłem ustawiłem zawory i po 4o tys km sprawdziłem zawory były ok. Żadnych problemów.
Obecnie jeżdżędrugą cariną E 1,6 16v i po zakubie autko zgazowałem. Miało 151 tys km sprawdziłem zawory było oki. Obecnie mam 167 tys km i musiałem regulować zawory bo silnik chodził jak na dwóch cylindrach (dwa ssące miały 0.05) reszta ok. Sądzęże była to wina mieszanki (strasznie uboga) Teraz to zmieniłem (tryb sportowy). Wnioski będą za 20 tyś. Rok produkcji 1997.
Wszystkie instalacje II generacji.

PS. Z ustawienia w tryb sportowy z małą korektą co do auta są dwie korzyści i jedna "wada".
1K. Lepsza dynamika
2K. Nie wypalają sięgniazda i zawory
1W. Spalanie około 1 litra LPG więcej na 100 km  :bdance
TK Automobile - serwis, naprawa , diagnostyka


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl