[...]
W sprawie instalacji IV i kolejnych generacji wydaje mi sie ze problem ten nadal istniej tyle ze w innej kwestii. O ile zawory itp elementy nie zuzywaja sie tak szybko jak w generacjach poniezej III ...
I tutaj sięz tobą nie zgodzę. Zawory i inne elementy zużywają sie tak samo w generacjach 1-4 i w dalszym ciągu twierdzęże tak samo szybko jak i na benzynie. W 5-tej może być troszkęlepiej nawet niż na benzynie dzięki chłodzeniu jakie powstaje w czasie rozprężania gazu z wtryskiwacza.
... to nadal pozostaje kwestja spalania paliwa w wiekszej temperaturze niz w przypadku benzyny - gaz juz taki jest i sie tego nei zmieni.
I tu masz rację, temperatura wyższa i nic tego nie zmieni. Ale to zjawisko jest niezależne od generacji instalacji

Kolejną rzeczą na ktory warto znalexc odpowiedz to to czy jakosc gazu (rozne oszustwa na sytacjach) ma tu jakies znaczenie w przypadku instalacji kolejnych generacji. Jest chyba tak jak z benzynom, ze im gorszej dolejesz tym pojazdowi mozeto bardziej zaszkodzic.
[...]
Owszem, na pewno ma. I to im wyższa generacja tym większe znaczenie ma jakość gazu dla poprawnej pracy instalacji. O ile w 1-2 nie bardzo jest coś do zepsucia (najwyżej częściej wymiana filtra gazu i spuszczanie oleju z parownika) o tyle w 3-5 uszkodzeniu/zatkaniu mogą ulec wtryskiwacze. Natomiast silnik zareaguje tak samo na kiepski gaz niezależnie od generacji LPG. Idąc Twoim tokiem rozumowania, do benzyny też wypadałoby dołożyć jakieś ochraniacze silnika bo często kantowana benzyna ma jakieś dziwne substancje całkowicie zmieniające jej właściwości i parametry (gdzieś pisali o jakichś kwasach czy cuś... ). Myślę, że gorsza dla silnika jest kantowana benzyna niż kantowany gaz. Zdecydowanie więcej wynalazków można pomieszać z benzyną niż z gazem.
Calkowicie sie zgodze ze mit z zaworami to kwestja utrzymania samochodu i dbalosci jego wlasciciela ale niektorych rzeczy sie nei przeskoczy. W koncy wymieniac czesto oleju i sprawdzac paliwa nie da sie za kazdym razem robic. Istnieje zawsze pewne ryzyko ktore wydaje mi sie mozna w ten sposob zmniejszyc chodz na pewno nie zatrzymac.
No cóż, zakładać LPG to tak samo jak kupować auto - trzeba sięliczyć z pewnym, określonym sposobem eksploatacji, obsługi, serwisowania itd. Jeśli ktoś nie dba o regularne wymiany oleju, świec itd. czy to z powodu niedbałości czy z powodów czysto ekonomicznych to żaden wynalazek mu nie pomoże. Auto zajedzie równie szybko z ochraniaczami jak i bez.
Sorry, ale jak widzisz mam bardzo sceptyczne podejście do tematu jaki poruszyłeś. Obecnie to jest moje 3-cie auto na gaz i w żadnym nie stwierdziłem negatywnych skutków oddziaływania gazu na silnik. Klubowicze tutaj piszą o regulacjach zaworów co 20-30 tys. km, że trzeba płytki szlifować itd... Mnie to dziwi. Jak ustawiłem swoje zawory jakieś 30 tys. km temu, tak były ustawione i 2 tygodnie temu. Ja po prostu nie cudujęi nie kombinujęz silnikiem. Podstawowym założeniem moich działań jest to, że to instalacjętrzeba dostosować do silnika, a nie silnik do instalacji. Jak dentysta wstawia sztucznego zęba(y) to dopasowuje protezy do szczęki, a nie na odwrót
I tym optymistycznym? akcentem kończęswoje wywody.
Pozdro.