Witam!
Wiem, że temat kilkukrotnie 'wałkowany' ale może ktoś miał podobne objawy i jest w stanie mnie (a właściwie moją żonkę) uspokoić.
W ub tyg w ciągu 5 dni 3 krotnie zapaliła mi się kontrolka 'awarii silnika'. Już kiedyś miałem taki przypadek - raz latem - pomogło odłączenie akumulatora, drugi raz zimą przy temp poniżej -25 - samo zgasło. Teraz znów się zapaliła.
Pewnego dnia 'alarm padł' - rano ledwo zapiszczał, potem całkiem zgasł. Po odłączeniu akumulatora zaskoczył, ale następnego dnia po raz pierwszy włączyła się 'kontrolka silnika'. Odłączenie akumulatora pomogło. Po tym wszystkim jakoś dziwnie Karola zaczeła pracować na wolnych obrotach, spadły do ok 600 (licząc jedna 'kreska' 200 obr/min), następnie znów zapaliła się kontrolka. Łącznie 3 razy w ciągu 5 dni musiałem 'zresetować komputer'. Od piątku jest ok (przejechałem ok 150km).
Czy ktoś z Was miał podobne objawy? Co z tym zrobić?
Wiem, że taka 'awaria' może być spowodowana paliwem, ale od roku tankuje na tej samej.
Po nocy alarm jest 'ospały' reaguje z bardzo bliskiej odległości (fabryczny Chalenger, nie wiem jaki).
Na wiosne muszę kupic karoli 2 nowe oponki i nie za bardzo mam ochotę odwiedzać serwis (pytanie dodatkowe: mam 2 Firestony F590, dokupić 2 do kompletu czy raczej coś lepszego?).
Na koniec jeszcze jedno pytanie dodatkowe: od kilku dni coś mi śmierdzi pod maską, czuć to z nawiewów. Taki zapach jakby olej/smary z silnika były wilgotne. Trochę mnie to denerwuje, zauważyłem zabrudzony silnik w miejscu gdzie jest uszczelka, chyba pod pokrywą zaworów. Czy mam się tym przejmować? Wymienić tą uszczelkę? (jaki koszt?) czy tylko przemyć to miejsce i dalej jeździć? (Karola w temacie oleju jest 'standardowa - 1l oleju na 1000-1500km)
Uff. Tyle moich pytań na początku wiosny. Czekam na wszelkei sugestie i życzę słonka wszystkim.
Pozdrowienia
Tomek