Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: vo2max w 01 Sierpnia 2007, 21:56:55
-
Witam,
Coraz bardziej dojrzewam o kupna Camry , ale mam trochę wątpliwości , więc piszę i pytam:
Podoba mi się , i ze względów budżetu - w grę wchodzi rocznik 94-95 .
Silnik , z tego co czytam , to będzie mi pasował 3.0 v6 ;-) , np wersja LE (sedan)
Samochodu nie chcę "gazować" - bo to będzie mój 2 wóz , często jeżdżę służbowym , więc
nie będą to aż tak wielkie przebiegi ...
0/ To ma być "rodzinny dupowóz" - może lepiej po prostu 2.2 ?
1/ NA co zwrócić uwagę przy kupnie , czy warto brać auto na przegląd do ASO Toyoty ?
2/ JAk wyglądała wasza przesiadka na automat, przyznam się - że wcześniej nie miałem do czynienia
z taką skrzynią , czy mam się bać jej stanu , czy w ogóle łatwo się na nią przestawić ?
3/ Czy auto w tych rocznikach, za 13-14 tys , to warte uwagi, czy raczej sobie odpuścić , bo padaka i szukać
droższych ?
4/ Może ktoś z grupowiczów jest z Poznania i okolic i pomoże na miejscu ?
pozdrawiem,
vo2max .
-
0) jak ma być dupowóz, i nie masz żadnych ambicji wyprzedzenia wszystkiego na drodze, to kup 2.2 - jest tańsza w utrzymaniu ( zaraz mi się dostanie że "nie, bo cośtam" )
1) LE, to amerykan, warto wybrać się do ASO, ale na cuda nie licz. raczej spróbuj znaleźć kogoś kto Camry jeździł, i ma o tym pojęcie - często będzie w stanie powiedzieć więcej niż niejedna ASO
2) nie wyglądała, jeździłem, nie chcę - tylko manual, jak dla mnie :D
wsiadasz, wrzucasz D, i jedziesz... nie chcę :D
poza tym automat to często jedna wielka niewiadoma - popatrz na forum, ile jest postów w stylu "stuka", "nie jedzie", "szarpie" i tym podobnych... jestem chyba jedyną osobą na forum, która robiła coś z manualną skrzynią w Camry - zmieniałem synchro...
3) warte, pod warunkiem że nie zajechane ( a i takie bywają, ale chodzą raczej po 6-10 )
4) nie wiem... jak trafisz jakąś pod krakowem, to wal jak w dym - obejrzę, zrobię fotki, sprawdzę... itp
pzdr
-
0) Jak to ma byc drugi woz to bralbym 3.0 - fajny dzwiek silnika, calkiem zrywna i zawsze niewstydzisz sie przed kims otworzyc maski i powiedziec ze jezdzisz 3.0 a nie jakims zapyzailym 1.6 ;) Jesli natomiast chcesz tym samochodem jezdzic duzo to juz jednak 2.2 dlatego ze ceny czesci sa o wiele wiele nizsze (np rozrzad to 260zl) - o spalaniu ni ebede dyskutowal bo wiele osob pisze jak malo pali ich 3.0 - ja mialem taka i wcale malo nie palila a nie mam ciezkiej nogi, teraz przesiadlem sie na 2.2 i palila mi na trasie okolo 10 l benzyny a po miescie dochodzilo do 15, natomiast spalanie w 3.0 mialem 13-14 na trasie i 17-20 po miescie !
1) w aso niestety ale beda traktowali ten samochod juz jako bardzo stary i wszystko beda robili na odwal sie, czyli albo placisz duuzo albo nie wiem. Najlepiejsie pytac kogos kto tym jezdzil i reperowac u jakiegos mechanika co juz robil v6
2) a dla mnie automat to bajka - jak szukalem samochodu to zaznaczalem w wyszukiwarkach automat a reszta mnie nie interesowala. W solarze skrzynia jest w rewelacyjnym stanie - przy zmianie na postoju nie ma nawet drgniecia samochodu, w czasie jazdy nie wazne czy wolno czy dynamicznie nie rzuca nic a nic a jedynie widze ze zmieniaja mi sie obroty (ale ten smochod nie byl zajezdzony) natomiast w camry mialem skrzynie ktora wiele przeszla, jak ja kupilem to przy zmianie biegow na postoju samochodem rzucalo na wszystkie strony, po wymianie filtra i oleju rzucanie to zmniejszylo sie bardzo, ale dalej bylo odczuwalne. Poza tym nie mialem nigdy problemu ze skrzynia - a o jej zaletach w korku czy nawet na dlugiej trasie nie trzeba sie rozpisywac. Jesli lubisz sportowa jazde, to oczywiscie automat to nie dla ciebie, jesli jednak jezdzisz normalnie - to tylko automat (koniec ze staniem w korku i zmiana 1-2-1-2-1-2)
3) To jest dobra cena i na pierwszy rzut oka sugeruje ze wlasciciel sobie ceni autko - ale takie "chwyty" marketingowe sa normalne (notabene placenie dziadkom zeby sprzedawali auto jako ich wlasne po to ze niby jezdil nim tylko do kosciola, samochod sprzedawany pilnie bo wlasciciel wyjechal do anglii/irlandi, samochod spzedawany bo wlasciciel wrocil z wojska/iraku/zagranicy i ma kase zeby kupic cos lepszego, albo wlasnie speciajlnie zawyzona cena bo niby ile to bylo robione i wcale jej nie chce sprzedawac)
4) ja w weekendy moge ci pomoc ogladac jakas w radomiu (obejrze baaardzo dokladnie i natrzaskam fotek), ewentualnie na tygodniu w warszawie
-
Na temat v6 nic nie powiem bo mam 2.2 ale co do przesiadki na automat to 2 dni jazdy i już zapominasz o sprzęgle.
Tylko przez pare dni miałem ciagle nawyk - uparcie rano wciskałem hamulec przy ruszaniu .
Nawyk sprzęgła.
Łatwiej sie przesiąść na automat jak odwrotnie.
-
Zgadzam się z owcą. Jako drugie auto to kup 3.0. Tym autem nie będziesz jeździł dużo więc jak już zdecydujesz się na weekendowy wypad to niech jazda sprawia wielką przyjemność co gwarantuje ci silnik v6 + automatyczna skrzynia biegów (niesamowita wygoda). Cena około 15 tys PLNów to dość sporo ale sugeruje że auto jest w niezłym stanie. Pozdro...
-
http://aukcja.interia.pl/show_item.php?item=219370902 - można pomarzyć :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: ,ze o tym nie wspomnę http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3086724
-
natomiast spalanie w 3.0 mialem 13-14 na trasie i 17-20 po miescie !
Owca,
nie dawaj swojej camry jako punktu odniesienia - była skatowana jak dzika a takiego spalania nie wyrabia mój lesio - V8, 4.0 290KM i ołowiane buciki w standardzie :-) (16,5 miasto i 12,0 trasa (PB)
-
0/ To ma być "rodzinny dupowóz" - może lepiej po prostu 2.2 ?
To camry 3.0 się nadaje bardziej na wilka w owczej skórze - szczególnie do kasowania łepków w golfikach i innych bemewajach ze świateł ;-)
1/ NA co zwrócić uwagę przy kupnie , czy warto brać auto na przegląd do ASO Toyoty ?
Tylko na: papiery na rozrząd i potwierdzenie uczciwego serwisowania (oleje, płyny, skrzynia) + to czy nie była bita tak, że jest krzywa (podłużnice, podłoga w bagażniku, wahacze) Stłuczkami się nie przejmuj, bo to prawie nie do uniknięcia. Popatrz czy na blacharce nie ma oznak rdzy - to dowód, że auto bite - camry nawet 15 letnia nie rdzewieje !. Na pasie przednim przed chłodnicą MUSI być nabity numer - to świadczy o oryginalności tego elementu - podróby nie mają tej dużej wytłoczki. Wycieki z silnika i skrzyni świadczą o zaniedbanym aucie - camry powinna mieć pod maską sucho jak pierprz.
2/ JAk wyglądała wasza przesiadka na automat, przyznam się - że wcześniej nie miałem do czynienia
z taką skrzynią , czy mam się bać jej stanu , czy w ogóle łatwo się na nią przestawić ?
MarcinM jest zboczony więc go nie słuchaj - jeździ po autostradach więc czy automat czy manual to mu wisi.. :-) Ale w polskich realiach to tylko automat a przy 3.0 jest bardzo dobrym zestawieniem. Sporadycznie zdarzają się awarie - wynikają TYLKO z katowania skrzyni i/lub braku serwisowania. Poczytaj na stronie automat.pl jak powinno się sprawdzić skrzynię i czego się po niej spodziewać.
[/quote]
3/ Czy auto w tych rocznikach, za 13-14 tys , to warte uwagi, czy raczej sobie odpuścić , bo padaka i szukać droższych ?
[/qoute]
Wydaje mi się, że za ten rocznik to cena optymalna. Drożej =przepłacisz, dużo taniej = kupisz padakę.
4/ Może ktoś z grupowiczów jest z Poznania i okolic i pomoże na miejscu ?
Kiedyś znajomy mechanik (wspominany tyle razy kolega z Wołomina) powiedział, że jeśli kupować auto to tylko z okolic Wawy. A to dlatego, że niestety mieszkańcy tego miasta mają trochę więcej kasy i z reguły stać ich na serwisowanie samochodu. I powiem szczerze (mimo, że parę razy oponowałem przeciw tej teorii) jest to bliskie prawdy. Więc gdybyś znalazł jakieś auto w Wawie to w wolnej chwili możesz liczyć na moją pomoc.
BTW. Kolega, który 2 lata temu kupił ode mnie camry 3.0, sprzedał ją rok temu bo zamienił na 'młodszą' avensis - zgadnijcie co robi w tym miesiącu ? :D Dzwonił do mnie by pomóc mu kupić camry, ponieważ ave 'to nie to' :-)))) Camry przyzwyczaja i uzależnia..
-
Zgadzam sie z maniek_ls400. Ja mam Camry 3.0 z gazem na Blosie . 17 litrow to mi pali na gazie i to w korkach. Ostatnio zrobilem nia trase i jak policzylem to wyszo mi ze 400km zrobilem na 52 litrach gazu z predkosciami 120-140 czyli spalanie 13litrow . Ogolnie srednio moja Klamerka pali mi 14-15 litrow zaznaczam ze gazu z tego co wiem SGI pali mniej . Zaznacze ze nie jezdze jak emery ale nie trzymam tez gazu w podlodze jezdze przecietnie .Nie oszukujmy sie silnik 3.0 i jego prawie 200km plus masa musi palic. Wydaje mi sie jednak ze silnik 2.2 i jego 136km to troche za malo. Mialem kiedys audi z silnikiem o podobnej mozy ale ona wazyla 1100kg i powiem ze tez wielkich rewelacji nie bylo.
Powiem szczerze ze kupilem Camry troche w ciemno , nie znam jej usterek nie wiedzialem na co zwracac uwage okazalo sie ze ten model ktory mam teraz akurat mial uzytkownik tego forum "ddow". Samochod mechanicznie byl zadbany tak jak mowil maniek_ls400 pod maska sucho i zakurzono to dosc wazne bo co nie ktorzy potrafia umyc dobrze silnik przed sprzedaza. Osobiscie bylem zwolennikiem Audi chociaz strasznie podbala mi sie Avalonka miala tez ten silnik co Camry ale ja jezdzilem nia w latach 98 kiedy auto mialo 3 lata i pamietam ze koszty (auto słuzbowe) były potworne zwlaszcza ze wtedy czesci do tych aut nie nalezaly do tanich zamiennikow te nie za bardzo bylo. Jak przejechalem sie Camry mowie zaryzykuje, uwazam ze nigdy do konca sie nie zabezpieczysz kupujac auto uzywane. W sumie za nie duze pieniadze kupujesz luksus i mala awaryjnosc. Co do ognisk rdzy zdarzaja sie(delikatne otarcie na parkingu i nie zadbanie o to) i to nie zawsze oznacza ze auto bylo bite. Ja zawsze zagladam tez pod dywanikami te w bagazniku tez, najczesciej blachaze od srodka sie nie przykladaja wiec mozna sie zorientowac.
-
Hej. To i ja wtrącę dwa zdania.
Wersje europejskie to zwykle 2.2 (GL) i 3.0 (GX), amerykańskie / kanadyjskie to biedne XL, bogate LE i najbogatsze XLE. Szukaj wersji kanadyjskiej. Ma pewne "smaczki" których nie mają inne, szczególnie europejskie. Chociaż europejskie w przeciwieństwie do USA mogą mieć spryskiwacze reflektorów i regulację wysokości reflektorów. Jednak w kanadzie masz automatyczne światła "dzienne" i inne ciekawe gadżety. Nawet fotele się różnią między wersjami.
Co do napędu, to 3.0 masz w wersji 3VZ-FE (starsza, także Lexus ES300) i 1MZ-FE (nowsza, także Lexus ES300 i Toyota Avalon). Niestety osobiście miałem "przeboje" ze skrzyniami w obu wersjach, jednak nauczony doświadczeniem wybrałbym 3VZ. Zwyczajnie jest ich więcej i w przykrym przypadku łatwiej dostać skrzynię. Pamiętaj jednak że 1MZ to nowsza wersja - nie ładujesz kasy w przewody wysokiego napięcia :)
0/ Nie kupuj 2.2. Dźwięk silnika w 2.2 w zestawieniu z dźwiękiem 3.0 jest nie do przyjęcia :) Inne rzeczy - spalanie, przyśpieszanie, kultura pracy, (BEZ)awaryjność - to wszystko także przemawia za V6. Naprawdę V6 może palić w mieście 15l LPG!
Ja nie miałem zastrzeżeń do prostej instalacji II gen. Ponadto taką samą mam teraz w 2.2 - spisuje się bez zarzutu.
W zeszłym roku pojechałem 3.0 z przyczepą kempingową nad Adriatyk. Na autostradzie ustawiłem na tempomacie 100 km/h. Automat zmieniał sobie sam biegi (w końcu "plecak" ważył prawie tonę), utrzymywał elegancko prędkość. Zrobiłem 3500 km. Tylko w górach spalił mi 20 litrów, na autostradzie 15 litrów LPG.
W tym roku pojechałem "solówką" 2.2. W sumie wszystko OK, ale mając obycie w jeździe 3.0, to w 2.2 wszystko mi przeszkadzało.
Brak automatu, brak tempomatu, brak dwóch cylindrów, inne fotele (!), sztywniejsze zawieszenie... (dobra dobra, maluchem kiedyś też jeździłem). Aha, spalił mi średnio 12 litrów LPG, przejechałem 3434 km.
2/ Tylko V6 automat. Subiektywnie: kupuj 3.0 w automacie, albo ostatecznie 2.2 w manualu. Wszystkim tak mówię, nawet xmikołajowi :)
Co do przestawienia się, to tak jak pisał pitermi: ja po tygodniu wsiadłem w polo i... odpaliłem na biegu, a potem hamując przed skrzyżowaniem też zapomniałem o sprzęgle.
P.S. Co do ceny części to miejmy nadzieję że będą to tylko materiały eksploatacyjne, a tu już nie ma zbyt dużych różnic w cenie.
-
Co do przestawienia się, to tak jak pisał pitermi: ja po tygodniu wsiadłem w polo i... odpaliłem na biegu, a potem hamując przed skrzyżowaniem też zapomniałem o sprzęgle.
zrobilem to samo ostatnio tylko ze w corolli ;)
-
Dzięki za interesujące uwagi. Sam niestety nie jestem w stanie ocenić stanu Camry, szczególnie stanu
skrzyni , więc jeśli nie pojedzie ze mną jakiś właściciel, to raczej wizyta w ASO celem sprawdzenia stanu auta
będzie nieunikniona - jestem zresztą na to przygotowany.
Póki co, wybieram się chyba tutaj:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C2576663 (http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C2576663)
Widzicie jakieś podejrzane szczegóły ?
Cena trochę niska, ale zobaczyć można. Właściciel twierdzi, że to jest samochód zostawiony w rozliczeniu (warszawskie pochodzenie) więc chce szybko sprzedać . Podobno bez żadnych usterek, -jedyna jakaś rdza przy listwie (nie wiem jakiej?) . Cały czas na syntetyku ...
Samochód został sprowadzony z USA w 1995 r, ale nie dowiedziałem sie, jaka to wersja ...
-
Nie wyglada xle te autko chyba ma na klapie bagaznika poważną rdzę po prawej stronie, ale ze zdjęć reszty trudno wynioskować. Wygląda na nie bitą ale przebieg pomnóż przez 2 :) to może będziesz bliżej prawdy :)
Chociaż auto ne wyglda na perełkę to chyba katowane też nie było ale to tylko moje domysły z fotek :)
On ma jeszcze amerykańskie lampy więc albo czeka cię przekładka albo "umiejętność" przechodzenia przeglądów ;)
Sprawdź czy cała elektryka działa bo antenka jest na stałe wysunięta więc być może ona już nie działa.
Pewnie będzie do poprawek lakierniczych. Myślę że warta oglądnięcia chociaż to już 12 letnie auto więc czeka Cię przy nim sporo pracy żeby doprowadził do ładu pewne sprawy.
-
On ma jeszcze amerykańskie lampy więc albo czeka cię przekładka albo "umiejętność" przechodzenia przeglądów Wink
Swiatla wygladaja na przerobione na europejczyki, zreszta boczne postojowki tez wymienione.
Kierownicy i wytartych foteli nie widac, mozesz obejrzec zdjecia mojej camry jak to wyglada po 400tys. i mnie wiecej przebieg bedziesz znal. Jezeli przebieg prawdziwy to bedziesz dlugoooo jezdzil.
-
Samochód został sprowadzony z USA w 1995 r, ale nie dowiedziałem sie, jaka to wersja ...
Oczywiście się poprawiam. wersja LE , czyli ameryka , z tego co czytam - wtedy już 1MZ-FE ...
-
przebiegu razy 2 bym nie mnożył, jest szansa że jest oryginalny - dość łatwo to sprawdzić :)
IMO amerykany nie miały skóry na kierownicy - jeśli świeżo obszyta, to może być próba maskowania jej stanu...
nie podoba mi się jedynie rdza przy mocowaniu spojlera - może być i klapa do wymiany :/
lampy przerobione na soczewki, więc nie będzie problemu z przeglądami, ogólnie ciężko coś z fotek powiedzieć, zwłaszcza że najważniejsze to można tylko usłyszeć, a nie zobaczyć...
pzdr
-
Ja pomykam czasem manualem w Carinie a większości automatem w Camry. Nie mam żadnego problemu z przesiadkami (sprzęgłem). Na automat rzeczywiście trzeba uważać - jak poprzedniego właściciela zapytałem czy wymieniał płyn hydrauliczny w skrzyni to usłyszałem "nieeee, nie kazali zmieniać" :furious3: Dwa tygodnie temu miałem okazję jeździć Chryslerem Sebring 2007 2.4 VVT w automacie i teraz wyraźniej widzę co w mojej skrzyni nie działa już tak jak za młodu :wink:
Automat to piękna rzecz i jeśli cenisz sobie wygodę, to z uśmiechem na twarzy będziesz spoglądał na "sąsiada" z prawego pasa jak pastwi się nad dźwignią zmiany biegów. Jednak Camry 2.2 z automatem raczej nie porywa co przyznaję bez bicia, nie zapominajmy jednak, że to nie Golf do buczenia na drodze, a limuzyna :grin:
Pozdrawiam
-
IMO amerykany nie miały skóry na kierownicy - jeśli świeżo obszyta, to może być próba maskowania jej stanu...
Ja mam amerykana ta sama wersje ten sam rocznik i skorka na kierownicy byla :oops:
Dwa tygodnie temu miałem okazję jeździć Chryslerem Sebring 2007 2.4 VVT w automacie i teraz wyraźniej widzę co w mojej skrzyni nie działa już tak jak za młodu wink
Zrobilem pare kkm Chryslerem 300M 3,5l 2004 i skrzynia byla koszmarna, moze teraz cos zmienili, ale w tym aucie zmiana biegu trwala 3x dluzej niz w Camry.
-
Automat jest super w Camry o ile jest sprawny i nie trzeba go naprawiać :)
Autko troszke wiecej pali ale u mnie 2.2 pali 10-15 LPG więc da się przeżyć. Na PB próbowałem to 8 wzięła a u kumpla w manualu jest to żedu 7 - 7,5 litra/100 przy podobnej jeździe.
Jechałem Fordem Windstarem 3.0 w automacie to powiedziałem że nie chce automatu, ale po przejażdzce Camry okazało się że to zupełnie inna jazda :)
Także jak auto jest sprawne to bierz, problemu z przesiadką nie ma, 3 dni i jakbyś zawsze jeździł automatem :)
-
Potwierdzam
Automat w Camry jest naprawde zestrojony bardzo dobrze , zakres obrotow przelozenia super. Musisz wiedziec na co sie piszesz automat to wygoda za wygode sie placi , wiadomo ze jak automat sie popsuje to jest kicha na maksa choc nie jest to regula. Jak bedziesz kupowal to pamietaj ze automat nie ma prawa szarpac , praktycznie nie powinienes czuc zmiany biegow. Dobrze by było zeby wlascicie jakos udokumentowal zmiane oleju w skrzyni biegow, sama wymiana nie jest droga ludzie nie wymianja z dwoch powodow 1. bo nie wiedza , 2. z głupiej oszczednosci.
Pamietaj musisz byc przygotowany na to ze auto bedzie sie psulo , bedzie bardziej drogie w naprawie niz Golf czy tez Audi, ale konfort jazdy bez porownania automaty w niemcach sie chowaja naprawde, czasy zmiany biegow , rekacja skrzyni , wszystko. Wiadomo ze kazdy samochod ma swoje mankamenty w Camry tez by sie kilka znalazlo. Ja jak kupowalem samochod to wyszedlem z takiego zalozenia ze slubu z nim nie biore nie bedzie mnie stac bedzie sie spypac to sprzedam moze ze strata ale sprzedam , jesli chcesz miec auto kotrym bedziesz jezdzil 2-3 lata bezawaryjnie to kupuje 2 latka i wtedy nie masz problemu 10 lub wiecej letnie camry zawsze ma jakies dolegliwosci zwiazane z wiekiem i niestety z polskimi realiami (drogi, mechanicy , ASO).
-
Co do automatu, to porfilaktycznie zadzwoniłem do jednego podpoznańskiego zakładu , specjalizującego
sie w serwisie automatycznych skrzyń biegów - głównie samochodów amerykańskich.
Oczywiście celem zorientowania się , co i jak mozna u nich sprawdzić .
Camry znają - ale facet mówił, że ta skrzynia to bardzo udana konstrukcja, i często u nich nie gości ;-)
Jak mu mówiłem, że dopiero chce kupić auto , to twierdził - że poleca . Mało tego - stwierdził, że
jakbym mu powiedział, że chce kupić Audi albo VW, to by odparł, że poleca Camry :grin:
-
A propos camry z 1994 3.0 V6 + sekwencja, czy 200 tys. mil to przebieg, który "dyskwalifikuje" auto?
-
A propos camry z 1994 3.0 V6 + sekwencja, czy 200 tys. mil to przebieg, który "dyskwalifikuje" auto?
nie , dlaczego ? wszystko zalezy od stanu silnika i to w jaki sposob traktowal je poprzedni wlasciciel.
-
A propos camry z 1994 3.0 V6 + sekwencja, czy 200 tys. mil to przebieg, który "dyskwalifikuje" auto?
nie , dlaczego ? wszystko zalezy od stanu silnika i to w jaki sposob traktowal je poprzedni wlasciciel.
dokładnie
zobacz ten link - http://youtube.com/watch?v=sMZATvUvnik
podejrzewam, że chodzi o wersję 3.0 właśnie, a jeśli 2.2 to tym lepiej - podobno 3.0 jest trwalsze od 2.2
mimo wszystko sprawdź najpierw kompresję...
-
Sprawdź kompresię, a co to znaczy? :) Nie znam się na mechanice...auto jest w gdańsku, a ja jestem z wawy ;/ powiem tylko, że miało już w polsce 3 właścicieli, podobno w żadnym powaznym wypadku nie uczestniczylo. Ma instalację sekwencyjną. jest to wersja XLE - czyli chyba najbogatsza.
-
Sprawdź kompresię, a co to znaczy? :) Nie znam się na mechanice...auto jest w gdańsku, a ja jestem z wawy ;/ powiem tylko, że miało już w polsce 3 właścicieli, podobno w żadnym powaznym wypadku nie uczestniczylo. Ma instalację sekwencyjną. jest to wersja XLE - czyli chyba najbogatsza.
to znaczy, że po pierwsze to jeśli podoba Ci się ten samochód, to powinieneś pojechać z kimś kto się zna do Gdańska na oględziny, wpierw umożliwiając znającej się na temacie osobie porozmawiać telefonicznie z obecnym właścicielem camry, sam również dowiedz się wszystkiego, co tylko przyjdzie Ci do głowy, żeby nie robić na darmo kupy kilometrów
co do kompresji - jest to prosty sposób sprawdzenia kondycji silnika, każdy silnik ma przewidzianą kompresję, jeśli jest ona zbyt niska to znaczy, że silnik nie jest w super stanie. robi się to za pomocą warsztatu/mechanika/urządzenia pomiarowego i rąk własnych (niepotrzebne skreślić)
oczywiście zamiast brać znajomego znawcę pojazdów mechanicznych zawsze możesz na miejscu pojechać z autem do serwisu toyoty i niech mechanicy zrobią Ci porządny przegląd auta, kwestia podejrzewam ok. 200 - 300 zł, a będziesz wiedział, co może być nie tak. prawdopodobnie.
-
Generalnie facet na aukcji napisał, że auto nie wymaga wiekszego wkładu finansowego. Gdy go spytałem co ma na myśli, odpisał:
Auto ma nieco ponad 200 tys mil
Jest kompletnie sprawne (klima, tempomat, elektryka, szyberdach, inst
gazowa)
Wkładu finansowego wymaga (jeśli komuś przeszkadza) przedarcie na szwie
siedziska kierowcy (skóra do szycia)
Regulacja mechanizmu podnoszenia szyby (wyskakuje z prowadnicy)
Delikatny wyciek oleju (0,5 ltr/3 m.ce) jakaś uszczelka do wymiany...łączny
koszt tych napraw to ok 700 zł przy czym żadna z tych usterek nie ma wpływu
na możnośc uzytkowania auta. Generalnie auto godne polecenia.
następnie gdy poprosilem zeby coś wiecej o aucie powiedzial, odparł:
Wszystkie szyby sie podnoszą
Szyba kierowcy wyskakuje z prowadnicy przy koncu podnoszenia, trzeba zdjac
tapicerke, wyregulowac na linkach albo wymienic prowadnice
mam jeszcze kilka zdjec z autohandlu, przesle.
Samochod byl uzywany przez 2 wlascicieli w polsce, ja jestem trzeci.
kupilem go od kobiety spod warszawy ktora jezdzila nim przez 3 lata, za jej
kadencji ani za mojej wypadku nie bylo. Ona rowniez twierdzi ze poprzednik
jezdzil bezwypadkowo.
byly pewnie jakies drobne otarcia ale nic powaznego.
Auto prowadzi sie dobrze
Wiecej o aucie nie wiem, nie jest to poza tym auto za 100 tys. Ma jezdzic,
byc duze i bezpieczne i tyle, takie jest moje podejscie.
Co Wy na to?
pozdrawiam
-
Kiedy sie po nie chcesz wybrac ? Ja prawdopodobnie bede w Gdansku w tym i przyszlym tygodniu - mam wyjazd do klienta. Jesli potrzebujesz 'wsparcia' i zgrasz sie ze mna to moge Ci pomoc - szczegoly na PM.
-
Ja jestem z Gdanska wiec mozna by obejrzec :grin:
ale maniek z pewnoscia sie zna lepiej :grin:
-
Dzięki Wam za propozycje. Dziwi mnie jedno. gdy spytałem gościa: A jak wygląda sytuacja przeglądów? Co było wymieniane i czy są na to jakieś faktury? Ile lat ma instalacja sekwencyjna? Odpowiedział: Za mojej kadencji nic nie było wymieniane, nie ma potrzeby.....przegląd rejestracyjny jest do zrobienia wkrótce, nie pamietam dokladnie, nie mam dowodu przy sobie. Instalacja nie jest starsza niz 4 lata, montował poprzedni wlaściciel, dokladnej daty nie znam.
Co Wy na to?
pozdrawiam
-
Dzięki Wam za propozycje. Dziwi mnie jedno. gdy spytałem gościa: A jak wygląda sytuacja przeglądów? Co było wymieniane i czy są na to jakieś faktury? Ile lat ma instalacja sekwencyjna? Odpowiedział: Za mojej kadencji nic nie było wymieniane, nie ma potrzeby.....przegląd rejestracyjny jest do zrobienia wkrótce, nie pamietam dokladnie, nie mam dowodu przy sobie. Instalacja nie jest starsza niz 4 lata, montował poprzedni wlaściciel, dokladnej daty nie znam.
Co Wy na to?
pozdrawiam
zalezy ile kilosow natrzaskal. W sumie to jesli sie nie jezdzi strasznie duzo to co tam do roboty jest, oleje i filtry ? Ja np ani na solare ani na camry nie mam faktur ze wymienilem klocki, amorki, paski itp a to dlatego ze robilem to u mechanika ktory zalatwial wszystko po taniosci
-
A to, że olej wycieka to nic poważnego? Wystarczy uszczelke wymienić?
-
Jeśli wycieka i widać miejsce wycieku to OK, ale jeśli bierze olej to olej tą camry i poszukaj lepszej. 1mz-fe nie powinna brać ani grama oleju nawet przy dużych przebiegach.. BTW napisz dokładniej czego szukasz - może jest coś lepszego bliżej ? silnik, rocznik, kasa na auto i co jeszcze ?
-
A więc szukam camry 3.0 V6 w automacie. Przebieg najlepiej koło 200tys. (jeśli mniejszy to wiadomo, że lepiej) Wersja najlepiej LE (ładniejszy tył ma chyba). Powinna mieć instalację gazową, najlepiej sekwencje (choć wiem, że to rzadkość), no i rok - nie starsza niż 1993 rok. Kasa jaką mogę wyłożyć to jakieś 9000zł.
-
No to za dużo nie chcesz wydać :-( Bo gdybyś miał 'ciut' więcej to jest fajna camry - znam bo kolegi:
http://www.allegro.pl/item239886705_camry_1mz_fe_klima_skora_gaz_gps_full.html
-
BTW podaj link do ogłoszenia z tą camry z Gdanska
-
No tyle mam. Wiem, widziałem tą za 16500, gdybym miał tyle, pewnie bym kupił! Oto link:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3253531
-
Facet dał mi jeszcze 6 inych fotem e-mailem jakby co.
-
To na podstawie zdjęć (wątpliwej jakości) z linku:
- walona przodem - maska odstaje, lampy cofnięte
- malowane albo maska + błotniki (przód i tył) albo obie pary drzwi po lewej , błotniki odstają od drzwi
- drzwi przednie inny odcień niż tylne, poza ww
Więcej nie widać - przyślij fotki na priv
-
Jako, że nie umiem wysyłać fotek przez to forum, podaje Ci e-mail. Napisz cokolwiek i potem ja Ci odeślę fotki.
ucybucy@gmail.com
-
Patrząc na fotkę siedzenia kierowcy - albo to auto ma 1mln km albo jeździł nim wybitny kat z grubą dupą. Bity z przodu i tyłu, ja bym do tej padaki nie podchodził - wydasz pewnie ze 3-4k na doprowadzenie jej do używalności. Oczywiście to moje zdanie - zrobisz co chcesz...
-
No ok. Ja się na tym nie znam. Ale skoro tak mówisz, to nie kupię :)
-
ja mogę tylko potwierdzić to, co pisze maniek - wygląda to auto na niezłą padakę, abstrahując od faktu iż wizualnie jest fatalne (lakiernik-blacharz spierd**** robotę, co on to k***a srebrzanką lakierował?), to diabli wiedzą co jest w środku i ile razy było walone...
co do posiadanych przez Ciebie funduszy - ja wiem, że jak się chce wydać 9k zł, to nie 16k, ale nieraz lepiej dać parę groszy więcej i kupić coś w dobrym stanie... (kupisz takie auto jak pokazałeś, wydasz 9, włożysz 4, robi się 13, truizmy ale czasem warto o nich przypomnieć)
ogólnie to nie chcę Cię martwić, ale wydaje mi się, że będziesz mieć problem, żeby za 9k kupić Camry, którą forumowicze uznają za wartą kupna... niestety, wiele Camry w Polsce miało ciężkie życie... i jeszcze gorszych mechaników... poza tym, jak ktoś ma coś w dobrym stanie i o to dbał, to za darmo nie odda - p. aukcja Camry, które podał maniek - z opisu auto wygląda na jeden z tych rzadkich, zadbanych egzemplarzy...
-
Chyba zatem po prostu pozbieram jeszcze troche. Moze uzbieram chociaz ze 13, 14 tys.
-
przede wszystkim odradzam pośpiech i oszczędzanie na siłę przy zakupie auta (czyt. wybieranie najtańszego dostępnego - jeśli jest super tanie, to z reguły jest jakiś haczyk, co nie oznacza, że te droższe są dużo lepsze)
kurna, ale mi się dzisiaj na truizmy zebrało :oops:
-
Padaka, no ładnie. Maniek, z całym szacunkiem :icon_pray: ale nie każdy jeździ LS-em, aż się boję pomyśleć co powiedział byś na mój samochód. Poza tym „ucybucy” ma na auto 9000 tyś. więc sam wiesz że ciężko znaleźć camry w oryginalnym lakierze i żeby miała całą przeszłość napraw z ASO udokumentowaną.
Moje rady „ucybucy” jeśli mogę:
1. Unikaj auto-komisów- każdy sprzedający swoje auto jeśli jest w bardzo dobrym stanie znajdzie nabywcę na swoje auto w gronie znajomych lub przez znajomych. Dobre auta zostawiają w komisach ludzie którzy na coś wymieniają. Dobre auto w auto-komisie nie stoi dłużej niż 1 tydzień więc trzeba się streszczać i naprawdę dobrze je sprawdzić.
2. To że auto było lakierowane to jeszcze nie tragedia, gorzej jeśli było mocno walone a do naprawy użyto blach z podrób (wtedy wiele części nie pasuje do siebie i wynikiem tego bywają nierówne lub większe szczeliny) Kupując wersję USA na każdym elemencie (drzwi, maska, klapa tylna) powinna być naklejka z nr. nadwozia.
3. Jeżeli będziesz kupował lub oglądał auto weź kogoś kto się na tym zna, tym bardziej że chcesz skrzynię z AT a tu już trzeba co nieco wiedzieć.
4. Jeżeli już się na coś zdecydujesz to może skorzystaj przed zakupem z jakiejś ASO Toyoty żeby Ci to auto sprawdzili (kody błędów), lepiej zapłacić w ASO i potem targować się ze sprzedającym, wszystko do dogadania.
Wracają do lakierników to powiem Wam Panowie że często spotykam auta po naprawach blacharskich w ASO gdzie różnica w kolorze lakieru jest mniej lub bardziej zauważalna i wszystko zależy od klienta czy zgadza się na odbiór takiej zrąbanej naprawy, więc nie sądzę żeby po fotkach można było z taką pewnością twierdzić że to auto to padaka.
Czasami można się rozczarować i to całkiem pozytywnie.
„ NIE SZATA ZDOBI CZŁOWIEKA”
Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia „ucybucy”
P.S.
W przypadku Camry 3.0 nie boję się stwierdzenia że ważniejszy jest stan silnika, skrzyni i zawieszenia niż blach, no chyba że ktoś chce bardzo się „lansować” a nie cieszyć niezawodnym autem.
Pozdrawiam.
-
Ale to to piszesz 2.0 to sama prawda...
-
Jeszcze wczoraj, przed wieczorem wysłałem mu e-mail: Wiem Pan interesuje mnie to, że auto ma nie wszędzie taki sam kolor. Co
przupuszczam. Walona przodem - maska odstaje, lampy cofnięte, malowane albo
maska + błotniki (przód i tył) albo obie pary drzwi po lewej , błotniki
odstają od drzwi, drzwi przednie inny odcień niż tylne. Czy ma Pan też jakoś
ten przebieg udokumentowany? Bo z tego, co wiem fotele skórzane w camry
wytrzymują po 500 tyś km :) Na co on odparł: Auto ma zapewne swoją bogatą historię. W ciągu 13 lat użytkowania należy
się spodziewać rozmaitych stłuczek i przygód.
Gdy ja kupowałem ten samochód zwracałem uwagę na stan silnika, intalacji
gazowej i wrażenia podczas jazdy (czy nie szrpie przy zmianie biegów, czy
nie ściaga przy hamowaniu, czy nie ma luzow w ukladzie kierowniczym)...Panu
zalacam te samą politykę ponieważ nie kupi Pan za 8 tys niewalonego
samochodu o idealnym lakierze i udokumentowanym przebiegu. Może Pan kupić
auto picowane i wyglądające na idealne ale będzie to ściema, no i toyota w
tym roczniku z gazem sekwencyjnym nie bedzie kosztowała 8 lecz 12 lub 14
proponuje przyjechać i obejrzeć auto. Wiecej zdjęć nie mam. Pod maską jest
silnik i cały osprzęt tak jak w każdej innej toyocie.....zapraszam do Gdyni
w celu obejrzenia.
Co Wy na to? :D
-
moja camry ma 19 lat, miała w całej swojej historii dwie stłuczki, jedno lakierowanie do linii słupków i niedawno zaspawane dziury... lewy przedni błotnik jest niespecjalnie dobrze spasowany, ale to mi nie przeszkadza, bo najważniejsza dla mnie jest sprawność techniczna pojazdu i jego bezawaryjność (odpukać, na razie nie jest źle), chociaż ostatnio zafundowałem jej polerkę, no żeby była trochę ładniejsza :-)
z mojego punktu widzenia, jeśli auto nie było mocno przywalone, ma w porządku podłużnice i dach, nie ściąga ani nie wymaga poprawek mechanicznych, to można je rozważyć
co do auta, które nam pokazujesz - w mojej skromnej opinii wygląda zwyczajnie nieładnie.
wygląda na zrobione po minimalnych kosztach. samochód nie musi wyglądać perfekcyjnie, szczególnie, jeśli ma te kilka latek, ale mimo wszystko powinien jakieś standardy estetyczne spełniać (na szczęście te są dyskusyjne)
oczywiście możesz z góry założyć, że auto jest sprawne mechanicznie i dorzucić do niego 1,5-2tysie aby poprawić jego wygląd ręką blacharza/lakiernika - jeśli chcesz
niestety, takie samochody jednak często okazują się być studnią bez dna
dam Ci przykład - w 2004 mój staruszek kupił Camry V6 kombi w automacie. niezagazowana, czyli teoretycznie silnik powinien być w porządku. walona była przodem, ale tego nikt nie ukrywał, zbieżność u podłużnice ok, była to raczej stłuczka niż poważny wypadek. założyliśmy gazownię, bo 15/100 niespecjalnie nam się opłacało (ojciec robi 40 000km rocznie), zregenerowaliśmy pompę wspomagania, wymieniliśmy rozrząd, oleje, filtry itp, założyliśmy nowe przewody wys. napięcia oraz świece platynowe, wymieniliśmy olej w skrzyni (nie wymieniony od nowości) czysta eksploatacja, ale nie do końca, auto było niespecjalnie zadbane. później okazało się, że trzeba robić silnik (pomiar ciśnienia w cylindrach po zakupie - duży błąd)... który zrobiliśmy (mały remont - pierścienie itp)
co ciekawe, auto kupiliśmy w salonie Toyoty (opis w dziale serwisy), czyli zakup nigdzie nie jest pewny...
fakt faktem, Camry nigdy nas nie zawiodła, ale musieliśmy włożyć w nią kupę kasy, mimo, iż wszystko robione było w zaprzyjaźnionym warsztacie, a nie w ASO (to byśmy chyba z torbami poszli)
zmierzam do tego, żeby się nie wkopać - kupić łatwo, sprzedać dużo gorzej, a utrzymanie swoje kosztuje
kupując auto musisz być przygotowany, że na starcie do niego dołożysz, chociażby za wymiany wszystkie eksploatacyjne (- lepiej wiedzieć, co się ma), a kupić wypadałoby tak, żeby tylko to przy aucie zrobić, a nie od razu naprawiać pół auta, czy kłaść nowy lakier itp itd
decyzja i tak należy do Ciebie
pozdrawiam
-
Wiesz no mnie osobiście ten lakier tak nie razi. Gdy spytalem goscia czemu taką cene dał, odpisał:
Wlasnie dlatego ze jesli samochod ma jakies wady to zeby nabywca mogl sobie
w ramach tej roznicy w cenie te wady usunac....to sie nazywa uczciwe
podejscie do sprawy moim zdaniem....widzi Pan co bierze i ma swiadomosc wad
i jednoczesnie na tyle niska cene aby dokladajac pare zlotych bez zalu wady
te po swojemu usunac.
Nie wiem, troche sie zrazilem, po tym co mi wczoraj napisaliscie, ale z drugiej strony, i tak nie mam co robic i podjechac i zobaczyc zawsze mozna. Auto niestety znajduje się jednak nie w Gdańsku a w Gdyni.
-
Każdy radzi Ci jak może ale do póki auta nie obejrzysz na własne oczy i nie sprawdzisz to tak naprawdę nic nie będziesz wiedział. Cena wg. mnie nie jest tragiczna a jeśli gość będzie w stanie trochę opuścić to warto by może pokusić się i przejechać, chyba że jest ktoś na forum z 3-miasta i zrobi Ci tą przysługę, sprawdzi i rzetelnie oceni.
Pozdrawiam
P.S.
Wyślij mi jeśli możesz więcej fotek : stylseliga@interia.pl
-
IMHO czy Gdańsk, czy Gdynia to niezbyt wielka różnica...
jakbyś znalazł coś bardziej "małopolskiego", to mogę pojechać i obadać, niestety do Gdańska mam 600km, więc średnio mi sie kalkuluje... ;)
pzdr
-
Dzieki! No wiadomo, że nie ma co 600 km jechać :) Może Maniek będzie jechał do trójmiasta.
-
Ktoś tu pisał swojego czasu, chyba z Lublina, że mają tam dwie camry, z pełną historią udokumentowaną...
-
Z tego co pamiętam to SIENIO....
-
Padaka, no ładnie. Maniek, z całym szacunkiem :icon_pray: ale nie każdy jeździ LS-em, aż się boję pomyśleć co powiedział byś na mój samochód.
Nie napisałem swojej wypowiedzi dlatego, "że mam LS" tylko widziałem zdjęcia, które ubcy przesłał mi na priv. Najważniejszy jest stan silnika i skrzyni - to prawda, ale czułbym się wrednie mając camry z tapicerką zjechaną jak w żuku, krzywą jak wyklepany przystanek a ta camry niestety tak wygląda. Nie uwierzę, że właściciel, który doprowadza auto z zewnątrz do takiego stanu jeździ na regularne wymiany oleju, płynu hamulcowego, wymienia klocki itp. Jeśli ktoś drutuje samochód to robi to po całości - czyli 'kładzie laskę' na jego stan. A jeśli nagle okazuje się, że trzeba dołożyć do takiego autoa 25% jego wartości by jeździło - wystawia się na aukcji z "dobrą ceną" i szuka jelenia..
-
Również dostałem zdjęcia tego auta i też się zdziwiłem stanem fotela kierowcy ale auto ma podobno 200 tyś. mil i nie sądzę żeby ktoś stał przy kierowaniu tym samochodem. Wystarczy kilka lat z osobą która ma ze 120 kg. żywej wagi żeby ten fotel tak wyglądał, wiadomo też że pot najbardziej niszczy skórę.
Co do stanu tego auta to nie twierdzę że jest w idealnym ale opieramy się tylko na zdjęciach i nie można go dyskwalifikować tylko za to że ma spieprzony lakier i fotel kierowcy, wszystko zależy od tego jakie jest naprawdę (silnik , skrzynia, zawieszenie, stan nadwozia itd.) i czy dogadamy się ze sprzedającym czy nie. Generalnie twierdzę że każde auto trzeba zobaczyć a wszystko tak naprawdę zależy od naszego portfela. Naprawy również zależą od sytuacji materialnej w jakiej się aktualnie znajdujemy więc nie sądzę że można generalizować. Dla niektórych ważniejsza jest kondycja silnika i zawieszenia niż wygląd zewnętrzny bo auta używają do częstego przemieszczania się a nie do tego żeby przez 8 godz. pięknie prezentowało się pod firmą.
Pozdrawiam
-
Dla niektórych ważniejsza jest kondycja silnika i zawieszenia niż wygląd zewnętrzny bo auta używają do częstego przemieszczania się a nie do tego żeby przez 8 godz. pięknie prezentowało się pod firmą.
wystarczy obejrzeć moją, żeby się o tym przekonać ;)
wraz ze wzrostem przebiegów maleje ilość czasu na grzebanie przy aucie :(
pzdr
-
dzień dobry wszystkim,
jestem tutaj nowy, zatem przedstawię się.
nazywam się Grzegorz (przyjmuję zatem nick Grzechoo), mam 49 lat, jeżdżę regularnie samochodami od 26 lat (aktualnie powożę Nissanem Primera P11.144 z silnikiem 2.0 w benzynie bez instalacji LPG), mieszkam w W-wie.
Od wielu lat jeżdżę Nissanami, dlatego też kolejnym planowanym zakupem miała być Maxima V6 (życie jest krótkie - z mojego rocznika już biorą - zawsze chciałem pojeździć V6), jednak znajomy mechanik zdecydowanie skierował moje oczy na Camry. Takim to sposobem znalazłem się tutaj.
Dodam, że interesuje mnie samochód z rocznika 2003 do 2005 (wersja 5 jak mniemam)
Teraz do rzeczy:
Przeczytałem chyba wszystko, co zostało napisane na tym Forum i dotyczy Camry V6. Nie znalazłem jednak informacji, które w 100% wyjaśniłyby moje obawy związane z zakupem.
Po pierwsze koszty eksploatacji:
Nie interesuje mnie instalacja LPG w samochodzie. Chcę jeździć na benzynie.
90% jazdy to niestety jazda w W-wie, permanentne korki, jednak czasem można też normalnie jechać, trasa rzadko, ale jeśli już to dłuuuuuga.
Proszę zatem użytkowników jeżdżących tylko i wyłącznie na benzynie o podanie osiąganych przez nich wyników (zwłaszcza w mieście) spalania.
Po drugie automat:
tutaj to już w ogóle nie wiem co myśleć (w Camry V6 chyba nie ma opcji z manualem). Im więcej czytam o ASB, tym bardziej obawiam się jej użytkowania. Spora ilość rzeczy, na które trzeba zwracać uwagę przy jej używaniu a przede wszystkim koszt napraw w razie problemów skutecznie mnie od niej odstraszają. Stwierdzenie, że skrzynie Toyot są mniej awaryjne od innych (czyli też się mogą popsuć - zwłaszcza, że nie wiemy jak jeździł poprzedni właściciel) jest mało uspokajające.
Na większości stron dotyczących ASB jest napisane, że żywotność takich urządzeń to 200 - 250 kkm (na Forum Nissana, gdzie w sposób naturalny jestem obecny mówią o problemach z ASB w Maximie już po 150 kkm - lecą łożyska), czyli wygląda na to, że sprzedający samochód z przebiegiem 200kkm "ucieka od problemu".
Poza tym dodatkowo zastanawiam się nad przewagą automatu w mieście: czy ciągłe "gniecenie" hamulca w korku (tak zalecają fachowcy od ASB) naprawdę różni się od gniecenia sprzęgła ? Wygląda na to, że w korku nigdy nie postawię sobie stóp na podłodze jak w manualu.
Jakie są Wasze odczucia w tym względzie ?
Po trzecie podaż
Jest ich nie za dużo, ale są (interesują mnie tylko kupione w Polsce). Śledzę rynek od ponad 2 miesięcy i poza jedną sztuką nie znalazłem żadnej, która miałaby udokumentowany "żywot" (niestety miała czarną skórę, a to mi nie do końca odpowiada).
Co rozumiem przez udokumentowany "żywot" ? Otóż biorę sobie od Sprzedającego VIN i sprawdzam historię pojazdu. We wszystkich przypadkach po gwarancji właściciel zabierał samochód z ASO i ślad znika.
OK, rozumiem. W ASO się nie naprawia, bo zdzierają, i do tego mogą coś popsuć. Tylko jak wtedy poznać, czy samochód w ogóle był serwisowany ?
Jest książka serwisowa z pieczątką i podpisem prywatnego zakładu, ale nie ma żadnej informacji co było wymieniane (żadnych rachunków czy faktur).
Miałem na oku fajną Klamrę po pierwszym właścicielu (201.000 przebiegu 2003 rok), ASO skończyło się przy 120 kkm. W książce dalej pusto. Niby nic, ale właścicielem był Bank PKO BP a jeździł nim Prezes !!!! Nie miał pieniędzy na przeglądy ??? (patrz moja pierwsza obawa). Najlepsze jest to, że ktoś go kupił ...
Czy naprawdę można zaufać temu modelowi na tyle, że w ciemno (pomijam obowiązkową moim zdaniem wizytę w ASO przed zakupem) można go brać ?
Czy ktoś z kolegów z W-wy pomógłby mi w chwili gdy coś znajdę, rzucić okiem na wybrankę ?
przepraszam Administratora za wrzucenie wszystkich moich obaw w jeden i to zbyt długi post, ale nie za bardzo wyobrażałem sobie rozbicie ich po kilku wątkach.
pozdrawiam
Witamy na forum :)
Temat scaliłem z już istniejacym a podobnym tematycznie.
Szymon14
-
Witaj grzechoo
Nie mam co prawda 5 generacji tylko 4. Oczywiście V6 automat.
1. Twoje obawy co do kosztów eksploatacji mogą być uzasadnione. V6 lubi paliwko, ale wydaje mi się, że nie aż tak bardzo jak V6 konkuręcji. Moja V6 benzynki w mieście pali 15-16 litrów. Wydaje mi się, że to nie jest dużo, bo niektóre 2,0 tyle palą, a i moja nie ma ze mną lekko. Jeżeli interesuje Cię V6 5 generacji to ten silnik ma już VVTi, a ten system ponoć nie lubi gazu, ale Ty i tak go nie chcesz. Co do innych kosztów eksploatacji. Pozostają chyba tylko kwestie serwisowe. Klocki, świece, płyny, paski. Ceny są porównywalne z "luksusowymi" markami niemieckimi, czasem potrafią mile zaskoczyć swoją cena. Napewno nie jest tak łatwo ze znalezieniem zamienników i w wielu wypadkach są wątpłej jakości. Warto do Toyotki wsadzać orginały, aczkolwiek nie zawsze trzeba.
2. Automat. Może stereotyp powiem i Ty go powiedziałeś. Ponoć skrzynie toyoty są wyrozumiałe i odporne na zużycie. Napisałeś o skrzyni w maximie, też to wyczytałem bo też myślałem o tym samochodzie. Napewno trzeba dbać o poziom oleju w skrzyni, jego jakość (przebieg). Mi ostatnio gdzięś uciekło 100ml oleju i odrazu to wyczułem i nie czekając pojechałem na dolewkę. Wszystko wróciło do normy. Wydaje mi się, że skrzyni nie powinieneś się obawiać, tylko przestrzegać wręcz regorystycznie kilku ogólnie przyjętych zasad, a odwdzięczy Ci się bezawaryjnością.
3. Podaż. Rzeczywiście są to samochody "niszowe", chodź moja generacja chyba bardziej. Ten stan rzeczy sprawia, że stojąc na skrzyzowaniu, oglądając się dookoła z dużym prawdopodobieństwem nie zobaczysz obok drugiej takiej, a tak by było napewno jak byś kupił któryś z niemieckich samochodów. Mi to bardzo odpowiada. Jeżeli nie chcesz pospolitego samochodu to camry jest odpowiednia.
Teraz coś od siebie.
Camry. Górna półka Toyoty. Samochód nie dokońca piękny, ale wdzięczny napewno. Dźwięk V6 jest kapitalny, czasem wogóle go nie słychać. V6 w automacie to jedyne rozsądne rozwiązanie dla takiego samochodu (marcinm nie komentuj tego zdania).
Ja jakbym miał drugi raz kupic to z pewnością bym wybrał Camry. Ogólnie rzecz biorąc samochód nudny, bez poloty, wnętrze nie rozpieszcza, ale materiały są dobrej jakości, spasowanie też.
Jeżeli chcesz wygodne wozidło to Camry się nadaje. Przypuszczam, że twój obecny samochód ma lepsze właściwości jezdne od Camry, ale w tym samochodzie liczy się wygoda a nie sprint po zakrętach. Na prostej Camry sprawuje się nie nagannie.
Podsumowując
1. Koszty nie ąż takie duże. Porównując "limuzyny" konkuręcji to zaryzykuję stwierdzenie, że stosunkowo niskie.
2. Automat. Nie ma o czym gadać. Bezawaryjny, kulturalny, poprostu cud malina i w porównaniu z mechaniczną skrzynią sprint 0 - 100km/h jest dłuższy o bodajże 0,2 sekundy (więc pięknie).
Co nie którzy mają tu zacne przebiegi z automatami i raczej poważniejszych usterek nie mieli. Oczywiście zawsze się znajdzie wyjątek od reguły. Poprostu dbać o olej trzeba.
3. Podaż i popyt. Samochód "niszowy". Dla mnie rewelacja. Jesteś osobą starszą ode mnie i ta zaleta powinna jeszcze bardziej Ci się spodobać (chyba). Z ewentualną odsprzedażą moga być problemy, bo teraz ludzie chcą TDi a nie 3 litrową benzynę. Ale i tak niebędziesz chciał szybko się jej pozbyć.
Troszkę się rozpisałem. Napewno Camry jest samochodem w którym można się "zakochać" i o którym można rozmawiać godzinami.
PozDRo. <narka>
-
Witaj,
Szukasz V generacji, czyli najbardziej łajbowatej Camry.
Automatu się nie obawiaj, w tych rocznikach ciężko o manual ( chyba, że kupisz Solarę z 2003 ). Skrzynię można sprawdzić, zarówno elektronicznie, jak i mechanicznie.
Przy takim aucie wizyta w ( wybranej przez Ciebie, a nie sprzedającego ) ASO jest obowiązkowa - muszą wrzucić auto na tester i sprawdzić wszystko - mały koszt za święty spokój.
Nie obawiałbym się również aut bez książki serwisowej. Wiadomo, że można trafić na minę, ale od tego właśnie jedziemy do ASO ( chłopaki z Wawy na pewno polecą coś sprawdzonego ).
Następna rzecz, której nie obawiałbym się, to zagraniczne pochodzenie auta - po prostu ciężko będzie Ci znaleźć Camry kupioną w PL ( nie była w ogóle w ofercie, sprowadzana na indywidualne zamówienia ). Za zachodnią granicą auto było sprzedawane do 2004, więc też łatwo nie będzie.
Pozostają "amerykany", a te najczęściej były ściągane bite, choć sporo przyjechało w całości, ktoś kupił tam nowe, pojeździł tu 2, 3, 5 lat, i teraz np. przywozi sobie następne. Stąd jedyne, co zalecałbym, to zapomnieć o komisach i wszelkiej maści handlarzach.
Gdybyś znalazł gdzieś w ogłoszeniach takie auto w Małopolsce, na Śląsku, Podhalu, czy ogólnie w południowej Polsce, to pisz - podjadę, obejrzę, ewentualnie zaoszczędzę Ci niepotrzebnej wycieczki i nerwów.
Co do spalania - nie mamy jeszcze na forum 1MZ w V generacji ( albo się nie ujawniła ), ale musisz liczyć 12-15 benzyny w mieście, w zależności od stylu jazdy. Rozmawiałem kiedyś z panem w Twoim wieku, może z 10 lat starszym, który miał III generację, 1MZ w automacie, utrzymywał, że auto pali w mieście 8-9 litrów, więc pewnie baaaardzo spokojnie jeździł ( co potwierdził, kiedy spytałem ), a nie wyglądał na takiego, co brednie opowiada.
Także powiedzmy, że między 10 a 15 w mieście musisz wlać, żeby poruszać się 1MZ. Jest szansa, że V generacja po liftingu będzie palić trochę mniej - wsadzili jej VVTi, co wypłaszczyło krzywą momentu obrotowego, a w połączeniu z nową, 5 biegową automatyczną skrzynią na pewno pozytywnie odbiło się na spalaniu. Tyle, że właśnie po FL zaprzestano sprzedaży tego auta w EU.
Co do skrzyni jeszcze - przy właściwym użytkowaniu ( żadnych cudów, po prostu regularna wymiana płynu, i odpowiednie użytkowanie ), to one robią i pół miliona bez zastanowienia. Więc jeśli kupisz sprawną ( dlatego trzeba sprawdzić ), to jest duża szansa, że sprawną będziesz się długo cieszył.
Chyba tyle, na wszelkie inne pytania odpowiemy, a wątpliwości rozwiejemy ;)
o którym można rozmawiać godzinami.
Z takimi samymi "zakochanymi" wariatami <diabel>
Pozdrowionka
M
-
Brawo marcinm, powstrzymałeś się od komentarza o zasadności automatu w Camry.
Zgadzam się, że V generacja jest tragicznie brzydka, szczególnie tył. Ale wnetrze ma ładniejsze od IV generacji (IV ma chyba najbrzydsze).
PozDRo
P.S. Grzechoo wybrałeś najlepsze forum aby dowiedzieć się czegoś o tych furach.
-
Serdeczne dzięki za błyskawiczne opinie i ciepłe przyjęcie na Forum.
Cieszę się zwłaszcza na ewentualną pomoc Marcina w "oblookaniu" samochodu (jeśli taki znajdę na południu - notabene ta jedyna, którą chciałem brać była z Katowic).
Generalnie czuję się uspokojony, dotyczy to głównie ASB. Marzę, aby się do tego przesiąść.
Spalanie zatem zgodne z moimi oczekiwaniami. Moja Primera 2.0 bierze w drodze do pracy ok. 14, zatem dla silnika 3.0 nie jest to dramat.
Co do podaży: od czasu, kiedy zacząłem szukać znalazłem 5 sztuk kupionych w polskim salonie - nie jest to wynik zły, prawda ?
Jedna lub dwie nadal są do wzięcia (notabene chyba w poniedziałek podjadę do Piastowa obejrzeć jedną z nich).
To ta:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C7836028
Jedno, co mnie martwi w tym ogłoszeniu to fakt, że stoi w komisie a nie sprzedaje jej Właściciel (ale ze mnie maruda, nie - jednak chyba już jestem stary :roll:)
Co do wyglądu: od dawna pogodziłem się z faktem, że samochody są coraz brzydsze. Pomimo 49 lat nie jestem i co najważniejsze nie czuję się "kapelusznikiem" i lubię czasem poganiać się z młodymi chłopakami spod świateł (moja Peśka nie jest w tym najgorsza, oj nie ), jednak przestałem już zwracać uwagę na wygląd - dla mnie liczy się komfort i bezpieczeństwo (myślę tu o wielkości samochodu). Camry V generacji nie jest najbrzydsza, po dłuższej chwili wydaje się być ładniejsza od Maximy z tego samego rocznika.
przy okazji mam pytanie: czy to prawda, że ta generacja ma aluminiowe blachy ? vide link poniżej
http://admoto.pl/pub/art.asp?g=GS&n=0821&f=iw_185.xml
-
No to ja też zaproponuję swoją pomoc. Jakbys znalazł Camry w okolicach olsztyna, warmińsko-mazurskie to ja też z chęcią podjadę i obejżę. Jest nas 2 z camry IV generacji z olsztyna. Jak coś podjedziemy i zobaczymy.
PozDRo
P.S. Camry w twoim linku wygląda przyzwoicie, ale przydało by się więcej fotek
.....ASB. Marzę, aby się do tego przesiąść.
wierzę i rozumiem
-
podjadę w poniedziałek ją obejrzeć.
dzięki tabak za propozycję pomocy, jesteście wszyscy b. uprzejmi i pomocni.
Aż chce się żyć !
-
Grzechoo, jak juz kupisz Camry to koniecznie pokaż sie <fotograf> na spotkaniu warszawskiej sekty toyota klubu, info w odpowiednim dziale o spotach lokalnych. Żadna Camry do nas nie przyjeżdża jeszcze:(
no chyba, że chcesz nas wcześniej poznać, to zapraszam nawet nissanem <brawo>
-
chyba wszyscy ołnerzy toyot są mili.......... <diabel>
PozDRo
-
chyba wszyscy ołnerzy toyot są mili.......... <diabel>
Dobrze, że napisałeś chyba :|
V6 w automacie to jedyne rozsądne rozwiązanie dla takiego samochodu (marcinm nie komentuj tego zdania).
Mowa jest tylko o Marcine <diabel> Jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłby manual, ale japońce przestali myśleć o europie i zaprzestali sprzedawać Camry na starym kontynencie a amerykanie są leniwi i nie wiedzą co jest dobry i tam montowali im w V6 + automat :-P
Kolega Grzechoo kombinuje dobrze z Camry :-) i jak była jakaś Camry w Siedlcach i okolicach to wal jak w dym :-)
pzdr
-
Dobrze, że napisałeś chyba :|
A czemu dobrze?? Znasz jakiegoś niemiłego??
Mowa jest tylko o Marcine <diabel> Jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłby manual, ale japońce przestali myśleć o europie i zaprzestali sprzedawać Camry na starym kontynencie a amerykanie są leniwi i nie wiedzą co jest dobry i tam montowali im w V6 + automat :-P
A ja tam wole automat. Wiem, że nie przekonam wielu do automatu, tak samo jak Oni mnie do manuala......... W Camry automat poprostu pasuje jak ulał.
PozDro
P.S. Grzechoo już wybrał automat i słusznie. (chyba wybrał).
-
A czemu dobrze?? Znasz jakiegoś niemiłego??
Znać nie znam ale widać na drogach czasem takich....koniec ot
-
Co do aluminiowego nadwozia, to wystarczy opukać, i będzie słychać.
Szczerze mówiąc trochę w to wątpię, bo słyszałbym o tym, i Toyota na pewno chwaliłaby się aluminiowym autem.
Oczywiście, że automat nadaje się do Camry, bo auto jest przewidziane, jako limuzyna, a nie wyścigówka.
Jednak jest to kwestia osobistych preferencji, i ja odczuwam jakąś dziką przyjemność szarpiąc się z lewarkiem o skróconym skoku ;)
Co do konsoli, to, niestety, nie mogę się z Tabakiem zgodzić ( znowu kwestia gustu ). Konsola, moim zdaniem ma być skierowana cała w stronę kierowcy, bo to on,a nie pasażerowie, mają z niej korzystać. Stąd 3 generacja bije na głowe wszelkie inne.
Popatrzcie na konsolę Supry MK3 lub MK4.
Tak, czy inaczej - ta z Piastowa wygląda sensownie. Komisu się nie bój, pod warunkiem, że dadzą Ci kontakt do właściciela.
Tyle, jak coś, to pisz.
pzdr
-
Witam Grzechoo,
nie będę powielał wypowiedzi Tabaka.
Automatów się nie bój (rozumiem, że wyrosłeś w czasach, gdy automat był czarną skrzyną i każdy zalecał trzymać się od niego jak najdalej). Zjeździłem trochę samochodów spod znaku toyoty i lexusa z automatami i powiem Ci, że przez ostatnie 12 lat może raz lub dwa stwierdziłem, że manualem pojechałbym lepiej. Jeżeli wogóle nie masz pojęcia jak się jeździ samochodem z taką skrzyną i chciałbyś się przekonać to w następny weekend będę spowrotem w Warszawie - zapraszam pokażę, dam spróbować :-)
Koszty utrzymania camry są znikome - głównie paliwo. Poza tym : klocki, tarcze, oleje silnikowy, skrzynia, wspomaganie, gumy drążka stabilizatora, łączniki stabilizatora, górne mocowania amortyzatorów (te trzy ostatnie po wymianie na oryginały nawet w warunkach naszych dziurawych dróg wytrzymują dobre 50kkm). Ważne abyś kupił samochód nie bity (wtedy nie rdzewieje przez 15 lat), z suchym silnikiem mającym dobrą komresję oraz sprawną, nieszarpiącą skrzynią.
Jeśli upatrzysz coś i będę akurat mógł pomóc w oględzinach to zgłaszaj się. 'Trochę' znam camry.
Konkretnego modelu z wymaganego rocznika nie mogę polecić. Mój bardzo dobry kolega sprzedaje taką: http://allegro.pl/item564390577_toyota_camry_3_0_v6_sekwencyjny_lpg.html ponieważ właśnie kupił ... camry 2008 V6 (nie mogę się doczekać oględzin i jeżdżenia 270KM camry).
Powodzenia
Pozdrawiam
Maniek
-
Konkretnego modelu z wymaganego rocznika nie mogę polecić.
jakiś powód jeżeli możesz
pozDRo
-
Kilka uwag odnośnie spalania, wprawdzie obecna solarka ale v6 3.3 vvti:
- w długiej trasie spalanie średnie przy jeździe w okolicy 120km/h to 8l/100km (ale po przekroczeniu 125-130km/h drastycznie rośnie)
- w długiej trasie po zwykłych drogach do 100km/h z większymi prędkościami przy wyprzedzaniu to około 7,5l/100km (raz gdy mi się nad morze nie spieszyło to z wawy wyszło mi średnie 6,9l/100km)
- miasto Warszawa, hmm zależnie od stylu jazdy ale średnie to 10-11l/100km przy jeździe w trybie sekwencyjnym i AC (w razie potrzeby zapraszam na lekcje oszczędnej jazdy, co nie znaczy powolnej :laugh: )
-
V6 3,3 VVTi hmmm, musi być fajnie. :cool:
Jakieś dane, moc, moment, przyśpieszenie, pochwal się......
PozDRo
-
Kilka uwag odnośnie spalania, wprawdzie obecna solarka ale v6 3.3 vvti:
- w długiej trasie spalanie średnie przy jeździe w okolicy 120km/h to 8l/100km (ale po przekroczeniu 125-130km/h drastycznie rośnie)
- w długiej trasie po zwykłych drogach do 100km/h z większymi prędkościami przy wyprzedzaniu to około 7,5l/100km (raz gdy mi się nad morze nie spieszyło to z wawy wyszło mi średnie 6,9l/100km)
- miasto Warszawa, hmm zależnie od stylu jazdy ale średnie to 10-11l/100km przy jeździe w trybie sekwencyjnym i AC (w razie potrzeby zapraszam na lekcje oszczędnej jazdy, co nie znaczy powolnej :laugh: )
wyniki spalania niesamowite ..., lepsze niż w mojej Peśce.
jak tylko posiądę, natychmiast się zgłoszę na lekcje :-)
-----------------
co ile powinno wymieniać się rozrząd w tym modelu ?
Jeśli co 150 kkm rozumiem, że Sprzedający (190 kkm) powinien mieć jakiś papier na wykonanie tej usługi, czy tak ?
pozdrawiam
PS. Maniek_ls400: chętnie spotkałbym się na chwilę obadać Twojego sprzęta i pogadać na temat Camry. Nie zająłbym Ci wiele czasu (20 - 30 minut). Daj znać kiedy możesz, oczywiście dostosuję się
Proszę używać opcji "modyfikuj post".
Posty scalam
Szymon14
-
V6 3,3 VVTi hmmm, musi być fajnie. :cool:
Jakieś dane, moc, moment, przyśpieszenie, pochwal się......
PozDRo
Moc nie jest jakaś ogromna jak na tę pojemność ... 225KM moment obrotowy 325Nm przyspieszenie 0-100 7s
Skrzynia sekwencyjna 5 biegowa, bardzo oszczędna ... jedynki prawie nie używa bo opony co miesiąc bym musiał zmieniać <diabel>
-
witam,
Mój ostatni wynik w camry to 18,6l/100km jeżdżąc po mieście podwarszawskim całkiem zabitym samochodami, w trasie spalanie schodzi do 10l.
Najniższy wynik po mieście to 15l bezołowiowej.
pzdr
-
witam,
Mój ostatni wynik w camry to 18,6l/100km jeżdżąc po mieście podwarszawskim całkiem zabitym samochodami, w trasie spalanie schodzi do 10l.
Najniższy wynik po mieście to 15l bezołowiowej.
pzdr
dzięki za kolejną informację, chociaż nie jest ona zbyt optymistyczna :cry:
Mogę się tylko domyślać, że te dość spore różnice (pomiędzy Twoimi wynikami a pozostałymi) zależą b. mocno od stylu jazdy ...
W sumie te 3 litry trzeba czymś "nakarmić".
A propos: czy ASB przy jeździe miejskiej nie powinien być b. oszczędny od manuala ?
-
A propos: czy ASB przy jeździe miejskiej nie powinien być b. oszczędny od manuala ?
trudno powiedzieć jak to jest naprawdę. W sumie ASB jakieś straty powoduje więc chyba oszczędniejsza nie będzie. Styl jazdy w 3-litrówce ma kolosalny wpływ na spalanie napewno
PozDRo
-
nie pojadę do Piastowa, Camry już sprzedana ...
Cóż, polujemy dalej.
-
witam,
Mój ostatni wynik w camry to 18,6l/100km jeżdżąc po mieście podwarszawskim całkiem zabitym samochodami, w trasie spalanie schodzi do 10l.
Najniższy wynik po mieście to 15l bezołowiowej.
pzdr
Bardzo dużo... Wszystko w porządku z sondami ? Moja camry 3.0 (1MZ_FE) zadowalała się max 13,5 PB (jeździłem bez LPG przez 3 miechy) a jak jeżdzę - niektórzy wiedzą..
-
maniek a twoja Camry nie za mało paliła?? Mój 1mz pali benzynki też ok 15L w mieście, 17L LPG. Zastanawiam się czy to narmalne, ale czytając wątek spalanie wychodzi na to że to twoja paliła za mało. W sumie jest się czym pochwalić. Ja tras nie robię więc nie mogę się za bardzo wypowiedzieć....
.....,.a jak jeżdzę - niektórzy wiedzą..
może i ja się kiedyś dowiem
PozDRo
-
...Moja camry 3.0 (1MZ_FE) zadowalała się max 13,5 PB (jeździłem bez LPG przez 3 miechy) a jak jeżdzę - niektórzy wiedzą..
Może aura była bardziej sprzyjająca niż mrozy na początku tego roku bo wtedy właśnie zanotowałem ten wynik (maksymalny jak dotąd).
Inna sprawa że zatankowałem 69,5l paliwa (zbiornik 70) silnik pracował bez przerw, może więc dystrybutor na shellu...
Bardzo dużo... Wszystko w porządku z sondami ?
Niecałe 8kkm temu sprawdzałem - brak błędów na kompie.
pzdr
-
a jak jeżdzę - niektórzy wiedzą..
Tak, stwierdziłeś, że przeginam, a wcale nie jechałem zbyt ostro <diabel>
Nigdy, przenigdy nie podaję "Camry pali mi xx,xx litrów", za to podaję rozbieżność, nie wdając się w dywagacje "jakbym jechał oszczędniej, to spaliłaby 7", czy "jakbym bardziej gniótł, to spaliłaby 25". Podaję rzeczywiste spalania, osiągnięte przeze mnie, nie negując, że da się więcej, czy mniej.
Gdyby ktoś był zainteresowany, to mogę nawet podać na jakiej trasie dane spalanie osiągnąłem, i w jakich warunkach, bo i takie dane mój excel uwzględnia.
Obecna, ważąca ponad 1700kg, 3VZ pali, w zależności od jazdy :
9,7 do 16,7 Pb
11,6 do 25 LPG
pzdr
-
dzięki za kolejną informację, chociaż nie jest ona zbyt optymistyczna :cry:...
Sądzę że jednak była to informacja optymistyczna wszak duży mróz, krótkie przebiegi, korki jak w centrum wawy... dla porównania corolla spaliła mi wtedy 10,1l/100km.
Przy okazji mała korekta (odnalazłem zapis) camry najniższe spalanie: trasa 9,93l/100km marzec; miasto 14,1l/km już kwiecień ale jeszcze na zimówkach seria czyli 205/65 R15, na letnich szesnastkach było trochę więcej.
O najwyższym już pisałem...
pzdr
-
Grzechoo, proponuję się nastawić na 15 Pb, i być miło rozczarowanym, kiedy będzie palić mniej ;)
pzdr
-
OK. Tak też przyjmuję i mam nadzieję, że będę miło rozczarowany.
-
I jak Ci Grzechoo idzie kupno Camry???
PozDRo
-
przyznam, że ciężko...
Nie ma dużego wyboru, niestety.
Jest fajna czerwona na Allegro (co najważniejsze super pewna), ale po pierwsze ciemna tapicerka (boję się ciemnej skóry na lato) i trochę zrąbana naprawa tylnego zderzaka (różni się kolor).
Jak już mam dać 39 kPLN to chcę mieć to, co mi się podoba w 100%.
Szukam dalej ....
-
Jest fajna czerwona na Allegro (co najważniejsze super pewna), ale po pierwsze ciemna tapicerka (boję się ciemnej skóry na lato) i trochę zrąbana naprawa tylnego zderzaka (różni się kolor).
a co ta za różnica czy ciemna, czy jasna... i tak będzie baaardzo gorąca.
-
a co ta za różnica czy ciemna, czy jasna... i tak będzie baaardzo gorąca.
Przesadzasz. Poprostu jak jest słoneczko odpalasz furkę nie siadając na siedzeniu, włączasz klimkę, palisz faję i już masz extra zimną skórkę.
PozDRo
-
a co ta za różnica czy ciemna, czy jasna... i tak będzie baaardzo gorąca.
Zawsze uczono mnie na fizyce, że ciemne ciała czy materiały bardziej chłoną (i oddają) energię niż ciała jasne.
Dlatego między innymi w lato chodzi się w jasnych a nie ciemnych rzeczach.
Nie mówimy tu o przypadku, gdzie samochód stoi w pełnym słońcu kilka godzin, wtedy masz rację - różnicy nie będzie.
Poza tym czarny jest dla mnie zbyt przygnębiający - nic na to nie poradzę, a w tej Toyocie poza podsufitką nie ma nic jasnego.
-
Otóż mam zamiar kupić sobie samochód, mam kilka opcji, a jedną z nich jest Toyota Camry.
Jest to wersja amerykańska, z automatem, silnik 3.0 V6 rocznik 95. Samochód kosztuje w komisie około 3500 zł ale cena do uzgodnienia. Jednak trochę obawiam się tego silnika. Ile on może palić? Straszą mnie że prawie 20 l inni znowu że około 10 l. Może mi ktoś więcej powiedzieć o tym modelu? Czy ona faktycznie tak dużo pali? Nie zastanawiałbym się ale ona nie ma instalacji gazowej a nie chcę dawać 300 zł miesięcznie na benzynę
.Tematy scalam.
Szymon14
-
To zrezygnuj z Camry chociaż to wdzięczny samochód i kup Fieste z silnikiem 1,0.Będzie Ci palić 5 l/100km.Camry pali tyle ile potrzebuje ale wrażenia są nie zapomniane :grin:
O spalaniu niech się wypowiedzą użytkownicy na codzień.Ja miałem przyjemność zrobić taką 500km i jak bym nie miał takiej sytuacji finansowej jak teraz napewno bym ją kupił.Jak chcesz mniej płacić za paliwo to pomyśl nad LPG.
Pozdrawiam
-
Za Fiestę to podziękuję... Właśnie ta Camry mi się podoba i jest w dość atrakcyjnej cenie, ale tak mnie wszyscy straszą tą paliwożernością, a nie stać mnie na wersję najnowszą, która też jest bardzo ładna.
Samochodem głównie jeżdżę po mieście i wszyscy mi mówią że będzie mi palił 20 l a na dodatek że za OC będą dużo chcieć.
-
OC to inna historia.Tutaj masz odpowiedź apropo spalania:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=3873.0
Życzę miłej lektury bo wątek został rozpoczęty w 2005 roku i troche tego jest :-)
Fiestą jechałem dwa razy i o tyle za dużo :grin:
-
Straszą mnie że prawie 20 l inni znowu że około 10 l.
powiem że żaden z nich nie kłamie bo camróweczka pali tyle ile jej się naleje
potrafi spalić i 20 i jeśli oszczędzasz to i 10
mi III gen. gazu (żadko się nią jeździ na pb) łyka koło 16-17l
a Vgen. paliwka średnio komp pokazuje 10,7 ale wskazywał także i 15 i 8,9
-
Otóż mam zamiar kupić sobie samochód, mam kilka opcji, a jedną z nich jest Toyota Camry.
Jest to wersja amerykańska, z automatem, silnik 3.0 V6 rocznik 95. Samochód kosztuje w komisie około 3500 zł ale cena do uzgodnienia. Jednak trochę obawiam się tego silnika. Ile on może palić? Straszą mnie że prawie 20 l inni znowu że około 10 l. Może mi ktoś więcej powiedzieć o tym modelu? Czy ona faktycznie tak dużo pali? Nie zastanawiałbym się ale ona nie ma instalacji gazowej a nie chcę dawać 300 zł miesięcznie na benzynę
.Tematy scalam.
Szymon14
Powiem tak, mam nowszy silnik, ktory teoretycznie mniej pali. Przy normalnej jezdzie na trasie zakldam 9,4 l/100km (oszczędna jazda to juz ponizej 8l - ale tak sie nie da dluzej jezdzic, bo tiry cię zatrąbią) - po miescie, normalne dojazdy do pracy - to spalanie 14-16 l/100km (btw: 300 zl to u mnie tygodniowo idzie :) )
-
(btw: 300 zl to u mnie tygodniowo idzie :) )
U mnie nierzadko więcej. Na gaz <diabel>
Przepraszam z góry za, może trochę sarkastyczny, ton wypowiedzi. Wybacz, ale 300zł przy obecnych cenach paliwa, to jest niecały zbiornik. Dla uproszczenia przyjmijmy 65l paliwa. Czyli 400-500km w przypadku tego, konkretnego auta. Przy takich przebiegach rocznych ( 5kkm ) nie opłaci się utrzymywać auta, bo taksówki będą tańsze.
-
Kolega ma podejście typu "chciałbym ale się boje".
Mistrzu wybierając sporego sedana z niemal 190konnym 3 litrowym motorem chciałbyś uzyskać spalanie na poziomie Matiza ?
Jeśli się czaisz i jesteś typem gościa, który w rozmowie z kimś po informacji że auto ma silnik pow. 2 litrów strzela tekstem "O Jezu. Panie! A ile to pali ?" To odpuść sobie temat.
-
Też odradzam. Zwłaszcza, że Camry za 3500 to może być warta tyle, ile waży.
Jak kolega nie chce wydawać 300 miesięcznie na paliwo, to ciekawe, czy chciałby wypłynąć z kilku tysięcy, chociażby na remont A541e.
Przy takim podejściu to lepiej kupić rower, wozić się taxi, albo patrzeć na Corollę 1.3 z gazem.
-
Hehehe rozbawiło mnie to całe zamieszanie, Camry 1995 r. za 3500 pln. Dobrze utrzymany Fiat Cinqecento (nie wiem jak to się pisze) chodzi po tyle <diabel>
odradzam. Zwłaszcza, że Camry za 3500 to może być warta tyle, ile waży.
-
Jeżeli bite miasto typu Wrocław to z 14-15 litrów nie zejdziesz no chyba ze ktoś Cie będzie woził na lawecie. Za tą kase lepiej się w to nie pakuj sądzę że ze znalezieniem dobrej corolki w tej kwocie był by problem, aczkolwiek każde auto trzeba zobaczyć na żywo.
-
Potwierdzam to, co mówią koledzy. Do Camry za 3500 nawet nie podchodź. Moja 4 lata temu stała 17500 zł (bezwypadek), gościowi się paliło więc w dniu oględzin zszedł do 15000, ja jeszcze się stargowałem i wyrwałem za 13000 :) A była doinwestowana na fest i warta nawet 18000 zł - kupując nie miałem w niej do zrobienia NIC. Ani jednej części zawieszenia, nawet najdrobniejszej, ani klocków, tarcz, amorów - ideał. 95', sedan, 193 000 przebiegu. Koledzy z forum widzieli w dziale zdjęć - laleczka. Mimo to, przez 4 lata pożarła kupę pieniędzy, są rzeczy które się zużywają z biegiem czasu bo taka jest kolej rzeczy a Camry jeżeli chodzi o części do tanich aut nie należy. Wrzuciłem w nią na dzień dzisiejszy jakieś 15 000 zł (ale to już na gotowo, czyli z wymianami opon włącznie). Powtórzę jeszcze raz - w maksymalnie DOINWESTOWANY samochód wrzuciłem 15 koła przez 4 lata, nie wliczam tylko ubezpieczenia i wachy. Nie chcę sobie nawet wyobrażać co można kupić za 3500 zł. Jeżeli rzeczywiście 300 zł na wachę /mc to dużo, to zapomnij w ogóle o Camry. Spalanie w mieście 12-16 (zazwyczaj jest to 14-15), trasa 8-11 zależy od jazdy (mi udało się spalić 14).
Ja bez sarkazmu - odpuść kolego, mówię szczerze.
Pozdrawiam
-
kolega joker zdeczka zaniżone wartości spalania podaje dla V6, ale tylko zdeczka...... <diabel>
-
Dlaczego? Mówię o moim egzemplarzu - tyle właśnie pali. 1MZ-FE bez instalacji LPG.
-
Jak się jeździ, tak się pali.
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=3873.0 <narka>
-
Też tak uważam - automatem trzeba umieć jeździć, by palił mniej (nie mówię o powolnej jeździe).
-
Panowie jeździł może ktoś z was gs300 (I generacja) i camry V6 ? Ciekawi mnie czy duża różnica np. przy 160km/h pedał w podłoge i czy w lexsie dużo ciszej.
-
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=11056.0
-
Redbull napisal;
Panowie jeździł może ktoś z was gs300 (I generacja) i camry V6 ? Ciekawi mnie czy duża różnica np. przy 160km/h pedał w podłoge i czy w lexsie dużo ciszej.
Jezdzilem brata Camry V6 wlatach 96 po Niemczech bylo w niej cicho i przy 200km/h,tylko pach przeciecia na betonie bylo slychac.Zalezy to od wywazenia opon i jakosci opon,kartoflaki pracuja glosno i buda sie trzesie.GS 300 lexus jest bardzo wyciszony ale wozisz ze soba chyba ze sto kilo masy tlumiacej.
Tez mialem okazje sie nim przejechac w polowie lat 97.
Pzdr.Camry 2,2
-
Witam wszystkich serdecznie .Przymierzam się do kupna właśnie takiej toyotki .Chodzi mi głównie na co zwrócić uwagę podczas zakupu ,czy ma w miarę bez awaryjne automaty ,interesuje mnie zarówno wersja 2.4 jak i 3.0 bez znaczenia i tak będe zakładał gaz , czy mocno różni się wersja amerykańska od europejskiej ,szukam raczej w maksymalnej opcji wyposarzenia aczkolwiek brak skór mogę przeboleć .No i może zna ktoś sklep z częściami w przystępnych cenach (w porównaniu z ASO). Z góry dziękuje i pozdrawiam.
-
Polecam przejrzeć wątki Owcy - grupowicza, który posiada Solarę (silnik 3.3) on Ci podpowie parę rzeczy, lub wyślij priva do marcinm - a. To są użytkownicy i spece od tego typu samochodu.
P.S. Poczytaj o instalacji gazu do VVTi oraz o jego plusach i minusach.
Pozdrawiam
-
Ja bym zaczął od sprecyzowania, co się chce kupić, bo "takiej toyotki" to mi naprawdę nic nie mówi, więc mimo szczerych chęci, nie pomogę.
Wnioskuję, że chodzi conajmniej o V generację, a o różnicach między EU i US to możnaby i dwie godziny pisać, nie wyczerpując tematu, i nie trafiając w sedno.
Jeśli kolega bardziej sprecyzuje, o co mu chodzi, to niewątpliwie więcej się dowie.
-
Pewnie ktoś się zaraz po mnie przejedzie :grin: ale ja właśnie kupiłem taką Camry za 4000 PLN pod koniec maja 2010. Nie powiem że igła - bo kto by uwierzył <diabel>
Spalanie: miasto PB 16l/100 LPG to w okolicach 20l/100 i przy 3 literkach pod maską to nie ma co się spodziewać lepszego wyniku (+/- 2l)
Ale wszystko zależy od tego na jak długo się autko planuje i jaką $$$ dysponuje. Ja potrzebowałem czegoś ze sprawną klimą i sporym bagażnikiem - a to Camry zapewnia :grin:
Na stacji w zawieszeniu praktycznie nic nie wyszło (jeden sworzeń), w ASO też nic nie stwierdzili - co ciekawe na potykaczach coś puka z tyłu ale nikt nie jest w stanie namierzyć co to - trochę to denerwuje na szczęście (na razie) nie przeszkadza w jeździe. W ASO sugerowali gumy stabilizatora wachacza - wymieniłem i nic to nie dało.
Jak na razie nie było dużo do zrobienia - rozrusznik (200zł), sworzeń(140zł), gumy stabilizatora wachacza (90zł w ASO).
Oczywiście klocki, tarcze, płyny, filtry i akumulator. Ale po za baterią to to w każdym aucie dobrze wymienić po zakupie.
Autko obejrzał też człowiek który Camry V6 śmiga - trafiłem na gaziarz który takim autkiem od 8 lat śmiga i nie narzeka :grin: i wg niego silnik i skrzynia są OK - brudne bez wycieków (nie myte na sprzedaż) chodzą równo i nie szrpie.
Oczywiście muszą być minusy - i są:
- przebieg 380 000 km.
- po kilku sprzeczkach parkingowych
- i jednym zonku z otwartą maską podczas jazdy - wymieniona szyba, robiony dach i maska - - wykonanie blacharskie na 4 ale lakiernik to chyba był po libacji albo dzieci z przedszkola się z farbkami dorwały :-o
- centralny na mrozie się trochę stawia (tylne zamki)
- brak filtra kabiny - podobno (wg. ASO) w USA to norma :-(
stan wizualny mi za bardzo nie przeszkadza - "blacha nie jeździ" jak mi to znajomy blacharz powiedział <diabel>
Jak na razie jest dobrze <diabel> rudy się jeszcze na dobre nie zadomowił :grin:
Camry - autko ciekawe - tylko manuala brak - z automatem brak frajdy z jazdy choć wygoda duża
:laugh:
I chyba lepiej szukać europejczyka bo wydają się jakoś lepiej wykończone w środku niż USA ale to już zupełnie inna historia.
-
Zachęcamy do zamieszczenia zdjęć http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?board=150.0
-
Pewnie ktoś się zaraz po mnie przejedzie :grin:
Nie ma takiej potrzeby, nikt nie mówił, żeby nie kupować Camry za 4000, jedynie pojawiają się głosy, ile kosztuje doprowadzenie takiego auta do stanu bdb.
Na stacji w zawieszeniu praktycznie nic nie wyszło (jeden sworzeń), w ASO też nic nie stwierdzili - co ciekawe na potykaczach coś puka z tyłu ale nikt nie jest w stanie namierzyć co to
Górne poduchy amorów tylnych, albo stabilizator tak wytarty, że nowe gumy nie pomagają.
Jak na razie nie było dużo do zrobienia
Bo ja nie oglądałem <diabel>
Oczywiście muszą być minusy - i są:
- przebieg 380 000 km.
- po kilku sprzeczkach parkingowych
- i jednym zonku z otwartą maską podczas jazdy - wymieniona szyba, robiony dach i maska - - wykonanie blacharskie na 4 ale lakiernik to chyba był po libacji albo dzieci z przedszkola się z farbkami dorwały :-o
- centralny na mrozie się trochę stawia (tylne zamki)
- brak filtra kabiny - podobno (wg. ASO) w USA to norma :-(
stan wizualny mi za bardzo nie przeszkadza - "blacha nie jeździ" jak mi to znajomy blacharz powiedział <diabel>
Jak na razie jest dobrze <diabel> rudy się jeszcze na dobre nie zadomowił :grin:
Camry - autko ciekawe - tylko manuala brak - z automatem brak frajdy z jazdy choć wygoda duża
:laugh:
I chyba lepiej szukać europejczyka bo wydają się jakoś lepiej wykończone w środku niż USA ale to już zupełnie inna historia.
Jeśli przebieg jest prawdziwy, to nie uważałbym tego za minus.
W III gen nie było filtra kabinowego, acz da się upchać, bo jest na niego miejsce.
Blacha jeździ, zwłaszcza blacha tylnych kielichów. Za to nie jeździ lakier.
Odnośnie rudej, to zdejmij plastiki tylnych nadkoli, a potem poproś moda o edycję postu.
Manuala się robi w 3 dni.
Sedany na EU były składane tylko i wyłącznie w Japonii, sedany na US/CAN w Japonii, albo Kentucky ( przepaść wykonawcza ), a kombiaki, niestety, tylko w Kentucky.
-
I progi też jeżdżą, na drodze może być zonk jak lewarek dachem wyjdzie <diabel>
US/CAN jest ładniejszy <diabel> szczególnie granatowy, kanadyjski sedan <diabel> i składany w Japan :-)
-
Progi żyją ale lewarek poległ :grin: przy zmianie kół na zimowe wziął i się złożył na szczęście koło było jeszcze na aucie a nie obok <diabel> co do nadkoli to wolę myśleć ze jest ok <diabel> i nie będę ich ściągał przynajmniej do pozimowego przeglądu :laugh:
Przebieg raczej nie kręcony - pierwszy w 1996 z USA jako mienie ściągnął i do 2001 w ASO robił drugi właściciel śmigał nim trochę, robił go w tym samym warsztacie w którym wcześniejsze autka serwisowałem także chłopaki znają jego przeszłość i mówili, że nie był kręcony :cheesy: Tylko na LPG silnik już 170 tysi zrobił.
Do ideału mojej camry sporo brak ale na większą reanimację chwilowo $$$ brak :-(
jak się uda to w wakacje będzie miała małe "SPA" to trochę wyglądu nabierze a i z zawieszeniem z tyłu się porządek zrobi :grin:
co do tych poduch to się tym na wiosnę zajmę :-) oby jak najprędzej
robił ktoś zakupy http://www.4cars.pl/ jak z jakością bo ceny całkiem niezłe zwłaszcza w porównaniu z ASO :grin:
Jeśli się nic poważnego nie posypie to będzie to znajomość na dłużej bo autko fajne wygodne a i do spalania się przyzwyczaić można :-) cóż jak się chce mieć bardzo tanio to pozostaje TICO lub bilet miesięczny :laugh:
-
Nie rozumiem podejścia "wolę myśleć, że jest ok", ale to nie mój samochód. <zolta>
4cars sprawdzę, bo już kilka osób mnie tam wysyłało. Niemniej jednak nie widzę tam zbyt wielu "firmowych" zamienników, a badziewiem zainteresowany nie jestem.
Wolę dołożyć w IC do sprawdzonych od lat rozwiązań.
-
na chwilę obecną nie mam warunków ani środków żeby się tymi nadkolami zająć - jeśli się sypią :-( więc nie widzę powodu by teraz tam zaglądać i tylko nerwa łapać <zalamka> Zima to paskudny okres na robienie czegokolwiek :-( tylko naprawy niezbędne które mogą unieruchomić auto - reszta wiosną :grin:
Na wiosnę czeka ją dokładny przegląd tego co zima przyniosła :-( (zawieszenie i blacha) i wtedy przyjmę jakiś plan działań reanimacyjnych - w zależności od tego co się posypie/posypało przez zimę.
co od części to robię rozeznanie przed wiosną, żeby z grubsza wiedzieć jaki zapas $$$ muszę szykować :grin: niestety BHMD i Inter Cars są dość ubogie jeśli chodzi o graty do Camry - klocki, tarcze, amorki, filtry są ale jeśli chodzi o jakieś części zawieszenia typu gumy, wachacze, sworznie to BIDA.
Sworzeń wymieniałem, chciałem wymienić dwa ale tylko jeden mieli (nie mówię o tanich zamiennikach rzędu 40 zeta bo to mieli) i nie potrafili się określić na kiedy ściągną drugi - wsadziłem blinstein'a.