Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: kubelusz w 05 Grudnia 2007, 14:26:40
-
Sprawa dosc pilna :-( SILNIK 1.8 BENZYNA bez gazu
Sprawa sie ma tak był płyn chłodzacy niewiadomego pochodzenia wiec chcialem go wymienic .Z forum dowiedzialem sie ze wystarczy odkrecic korek spustowy z chłodnicy i zalaz nowym a tu szoook
Nowego plynu weszło tylko ok 1,5-1,8 litra ale to nie wszystko. (zakładałem ze to samo odpowietrzajacy sie uklad + naciskanie węzy)
ale sprawa sie ma tak waz gorny od pompy do chłodnicy goracy ,waz dolny od chlodnicy do pompy zimny przewody do nagrzewnicy lekko cieple (brak ogrzewania w aucie nie leci cieple powietrze)poziom plynu w zobirniczku wyrównawczym bez zmian mimo ze troche musialem dolac plynu do chlodnicy , teperatura na wskazniku idealnie srodek ale przy korku chlodnicy plyn jakby sie gotowal.
dwa pytania
Jak spuscic caly plyn i ile go wchodzi ? ktoredy?
Jak to ustrojstwo odpowietrzyc by nie przegrzac silnika?
Dodalem do faq pozdrawiam Miche
-
Nie wiem jak w 1.8 ale u mnie w 2.0 benzyna aby wymienić cały płyn należy jeszcze spuścić płyn z bloku silnika. W 2.0 korek spustowy znajduje się z tyłu silnika pod kolektorem ssącym. Jeśli chodzi o odpowietrzenie to u mnie zachodzi samoczynnie, wystarczy po pewnym czasie od wymiany dolać płynu do zbiorniczka wyrównawczego i jest ok.
Pozdro.
-
oki dzieki wielkie :-)
a jak sie dostac do tamtej sruby od dolu czy od gory ? i jaki klucz tam bedzie pasował ?
-
Ty masz stary korek spustowy tak jak w 1,6 ... Czyli pod kolektorem wydechowym:) Jest ta śruba z tego co pamietam bardziej bliżej 1 cylindra, tak jakoś za alternatorem chyba, nie ma za bardzi problemu z jej odkreceniem:)
-
a klucz nasadowy jakis w miare solidny żeby nie pozmykać bo będzie problem, chyba coś koło 18 rozmiar;)
-
Najlepszy dostęp jest od dołu. Do tego przydał by się kanał bo trzeba trochę gimnastyki by to odkręcić. Jaki rozmiar klucza ? już nie pamiętam. Z tego co mi świta to odkręcałem płaskim i do tego z krótkim ramieniem bo miałem tam ograniczony zakres ruchów.
Najlepiej sam zobacz jak jest u ciebie, bo w 1.8 może być inaczej
widzę że troch się zmieniło jak pisałem posta :) Czyli już wszystko wiesz.
-
zakładajac ze odpowietrzac nie trzeba to juz wiem co i jak :cool: dzieki
aaa wiecie moze ile plynu wchodzi do 1.8?
-
Od gory tez bez wiekszych problemow mozna dojsc. Przynajmniej ja długo z ta sruba nie walczyłem
-
Witam . No ta śrubeczka potrafi być zapieczona , ale generalnie najwiekszy syf jest w chlodnicy . Jak juz spuscisz płyn to ściagnij węże i zobacz jak wygladają od środka ( czy są spekane ) A płynu wejdzie ok 4,5 l po spuszczeniu z bloku a bez spuszczania z bloku 2,5 l . Przy odpowietrzaniu ogrzewanie otwarte na full . Pozdro :wink:
-
W dieslu też trzeba spuścić z bloku, korek też jest w okolicy kolektora ssącego. Diesel też jest samo odpowietrzający.
Nalać płynu do chłodnicy do pełna, do połowy w zbiorniczku wyrównawczym, zapalić silnik, trzymać na obrotach (2500rpm) i zagrzać tak by się otwarł termostat (wiadomo jak się wentylator załączy).
Po ostygnięciu sprawdzić ew. braki płynu.
Swoją drogą krótki temat dobry do faq.
-
W moim silniku rowniez nie znalazlem korka spustowego z silnika. Plyn zlalem wykrecajac termostat i w ten sposob rowniez przeplukalem silnik (zalozylem obudowe bez termostatu). Przy okazji okazalo sie ze zimny termostat sie nie domykal. Tak wiec musialem kupic nowy termostat (15 Euro). Przed zalaniem plynu chlodzacego zalalem srodek czyszczacy i tak pojezdzilem ok 20 km. Pozniej zlalem ten syf przeplukalem ponownie i ostatecznie zalalem chlodziwem. Kanal nie byl potrzebny.
Chlodnice plukalem zdejmujac dolny gruby waz.
Nie wiem jaki przebieg mialo Twoje auto ale polecam wykonac taki zabieg lub chociaz sprawdzic termostat (z przyczyn ekonomiczno-uzytkowych).
Moje poprzednie auto palilo przez pewnien czas (niesprawny termostat) 16l benzyny w zimie.
-
Od kilku dni w moim zbiorniczku wyrównawczym nie mam płynu (niezależnie czy samochód jest po nocy, czy na pracującym i rozgrzanym silniku). Po odkręceniu korka od chłodnicy poziom płynu w niej jest zgodny z zaleceniami. Czy to normalne? Zawsze w zbiorniczku wyrównawczym miałem odrobinę płynu...
-
To nie jest normalne. Sprawdź czy nie masz pękniętego zbiorniczka jak z chłodnicy płynu nie ubywa. Ale w zbiorniczku powinno być ok pół, tak żeby na zimnym silniku zakrywał rórkę z klapki od chłodnicy
-
Dolej trochę i obserwuj. Dopóki w chłodnicy jest pełno na zimnym, to nie widzę powodów do zmartwień.
U mnie tak jest od dawna i nie narzekam. Co jakiś czas zaglądam pod korek chłodnicy, zamykam go bo jest pełno i jadę w trasę :)
LPG jest ?
Pozdro.
-
Nie, nie ma LPG i nigdy nie będzie :]
Teraz po trasie na włączonym silniku nie było co prawda płynu w zbiorniczku, ale jak otworzyłem korek zbiorniczka i zajrzałem to widać było, że podczas jazdy płyn musiał być (wilgotny zbiorniczek od środka). Przed trasą sprawdziłem i był suchy, więc płyn musiał się pojawić. Ta rurka o której napisał adambyw sięga u mnie do samego dna zbiorniczka. Ale chyba nie tylko u mnie, bo w innej cari też tak długi wężyk widziałem i na pewno nie była to jakaś przeróbka (u mnie zresztą też jest to mało prawdopodobne). Dziwi mnie natomiast, że zawsze ten płyn tam był. Może po prostu trzeba kapkę dolać??
Ten płyn w końcu powinien być tam cały czas czy tylko na włączonym silniku?
Perzan, uspokoiłeś mnie bo płynu u mnie nie ubywa. Mam sucho w zbiorniczku od jakiegoś miesiąca a na zimnym w chłodnicy poziom idealny, więc wycieków nie mam raczej żadnych...
-
Masz na zbiorniczku Min i Max (nieraz tylko takie kreseczki); dolej płynu na zimnym silniku ok 0,5 zbiorniczka (on tam raczej powinien być). Układ go zasysa gdy stygnie, więc jeśli są drobne ubytki to się wyrównuje w układzie.
Pozdrawiam.
-
Rurka powinna sięgać dna. Ona zasysa płyn ze zbiorniczka jak ubywa płynu, i wyrzuca do zbiorniczka jak jest go za dużo (wpływ rozszerzalności termicznej płynów).
Jak sucho to dolać i obserwować co się dzieje. Płyn powinien być cały czas, tak ok 1/3- 2/3
-
Ogólnie zrobiłem dolewkę nie do chłodnicy (no bo niby jak jeśli poziom jest idealnie w punkcie kontroli) tylko do zbiorniczka wyrównawczego. Na zimnym "stoi" w połowie (między min i max), na rozgrzanym i pracującym silniku w zbiorniczku jest jej kilka mm mniej. Chyba tak powinno być ;] Teraz będę kontrolował czy nic mi nie ubywa...
-
Z praw termodynamiki wynika że powinno być więcej...
Ale obserwuj, może uzupełniły się braki. Jak nie będzie więcej ubywać to jest OK.
-
Ogólnie zrobiłem dolewkę nie do chłodnicy (no bo niby jak jeśli poziom jest idealnie w punkcie kontroli) tylko do zbiorniczka wyrównawczego. Na zimnym "stoi" w połowie (między min i max), na rozgrzanym i pracującym silniku w zbiorniczku jest jej kilka mm mniej. Chyba tak powinno być ;] Teraz będę kontrolował czy nic mi nie ubywa...
Dziwne... Tak nie poinno byc. Troche to wyglada na brak plynu w ukladzie. Plyn zostaje zasysany ze zbiorniczka.
Ja bym nalal na cieplym do maksimum i obserwowal co sie dzieje jak silnik wystygnie.
Poprawilem cytowanie. Miche
-
Obecnie stan płynu w zbiorniczku jest mniej-więcej pomiędzy dwoma kreskami (min-max) niezależnie od tego, czy na zimnym czy na rozgrzanym silniku. Zauważyłem też (kilka razy kontrolowałem dzisiaj), że raz jest tego płynu na pracującym silniku kilka mm więcej niż przed odpaleniem Cari, a raz kilka mm mniej.
Swoją drogą to przy wymianie płynu wlewa się do układu płyn, potem na odpalonym silniku i włączonej dmuchawie na ciepłe powietrze zalewa się resztę aż więcej nie będzie chciało wchodzić. Czy potem ewentualne ubytki powinno uzupełniać się właśnie do zbiorniczka wyrównawczego? Pytam się gdyż moje poprzednie samochody nie posiadały takiego ustrojstwa (z wyjątkiem służbowego, którego płyny ustrojowe zawsze znajdywały się na właściwym poziomie) a instrukcję od Cari mam po Klingońsku :wink:
-
Utrzymuj stan płynu w zbiorniczku pomiędzy kreskami (wtedy masz pełny układ).
Korkiem od chłodnicy uzupełniasz tylko duże braki płynu lub zalewasz po wymianie.
Pozdrawiam.
-
Ech, no to wszystko się zgadza. Przez 2 lata miało prawo ubyć te 200 - 300 ml :wink: Za rok ponowna pełna wymiana ;]
-
Ok, przy codziennych kontrolach stwierdzam, że poziom płynu utrzymuje się na stałym poziomie. Na rozgrzanym silniku w zbiorniczku jest kilka mm więcej wody gdy nie działa wentylator, a gdy działa jest kilka mm mniej. Więc był to naturalny ubytek.
Teraz zaczęła mi po głowie chodzić inna myśl. Jak kupiłem samochód to wymieniłem płyn. Wg. książki do wymiany pozostało 20kkm ale pomyślałem sobie, że tak na wszelki wypadek. Tyle tylko, że układ nie był przy tej operacji przepłukany. Zastanawiam się więc nad dobrym środkiem do płukania chłodnic by dokładnie przepłukać układ. Wydłużyło by to życie niektórych elementów układu. Chciałbym to zrobić samemu, bo chyba bardziej się do tego przyłożę niż moi mechanicy (aczkolwiek bardzo dobrzy!). Samo płukanie nie jest skomplikowane chodź na pewno jest czasochłonne. Samo zalanie na koniec płynu to też banalna sprawa. Zlokalizowałem już korek spustowy w bloku silnika i mam pewne obawy, czy nie będę miał problemów z wykonaniem takiej operacji nie mając dostępu do kanału. Ktoś już próbował to robić na "glebie"?
-
Mamy korek chyba w tym samym miejscu i nie ma z tym problemow. Do korka spokojnie sie dostaniesz od gory
-
Wiadomo, korek w chłodnicy to banał ( KLIK (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/chlodnica.jpg) ).
Ale wczoraj się zorientowałem, że w bloku silnika mam 2 śruby poniżej kolektora. Jedna jest centralnie pod nim i nie ma żadnej możliwości aby się do niej dostać od góry, druga jest na tym samym poziomie niemal idealnie pod filtrem oleju i wygląda TAK ( też KLIK :P ) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/blok.jpg) i jest do niej jako taki dostęp. Dobrze oceniam, że to właśnie to czego szukam?
-
[...]druga jest na tym samym poziomie niemal idealnie pod filtrem oleju i wygląda TAK ( też KLIK :P ) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/blok.jpg) i jest do niej jako taki dostęp. Dobrze oceniam, że to właśnie to czego szukam?
Jak na mój gust to nie. :(
To mi wygląda na powrót oleju z chłodnicy. Pomacaj, bo chyba ten wężyk na samym dole jest podłączony do baryłki, która jest pod śrubą. A właściwie, to ta baryłka jest końcówką tego dolnego wężyka.
Zobacz na to:
(http://img108.imageshack.us/img108/7871/korekwody7afebl1.th.jpg) (http://img108.imageshack.us/my.php?image=korekwody7afebl1.jpg)
W czerwonym kółku jest to, co opisują jako "plug, water drain cock (for cylinder block)", a w żółtym okolica gdzie tego szukać ;)
Teraz jeszcze tylko wyobraź sobie że tam jest kolektor wydechowy, kompresor, filtr i inne wynalazki, a znajdziesz go z zamkniętymi oczami ;)
Pozdro.
Ps. Aaaaaale paskuuudny kolektor z LB :(
;)
-
Rany, tak wysoko?
No ok, trzeba jeszcze raz zerknąć ;]
Na zdjęciu zamazałem opis coby nikt się nie pomylił :P
-
No Perzan, w tym miejscu na który wskazuje ten schemat od Ciebie ja mam jedno z mocowań alternatora :P
Trochę poprawiłem ten schemat by pokazać, jak to wygląda u mnie.
Dodałem jeszcze 2 zdjęcie jedynej samotnej śruby w silniku, która może być tym o co mi chodzi. Jeśli jednak to nie jest to, to proszę o info, bo w ten weekend chcę zrobić płukanko :]
Śruba ta znajduje się obok filtru oleju po lewej stronie.
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/blok2.jpg)
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/blok3.jpg)
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/blok.jpg)
-
Tiaaa... to może być to. Żółte kółko powstało tylko orientacyjnie, na podstawie tej przerywanej kreski ;)
A rysunek wyrwałem z wiadomego programu ;)
Niech ktoś z 1,6/1,8 podpowie dokładnie, bo w takim silniku jeszcze nie grzebałem ;)
Pozdro.
-
Tiaaa... to może być to. Żółte kółko powstało tylko orientacyjnie, na podstawie tej przerywanej kreski Wink
A rysunek wyrwałem z wiadomego programu Wink
Niech ktoś z 1,6/1,8 podpowie dokładnie, bo w takim silniku jeszcze nie grzebałem Wink
Pozdro.
Może po prostu trzeba odkręcić i zobaczyć co pocieknie? :wink:
Eddie, rzucił byś okiem na focie i ocenił.
-
Może być że nic nie pocieknie :)
Ja musiałem udrożnić otwór jakiś śrubokrętem bo ani kropli nie uroniła ;)
Pozdro.
-
Jak 2 lata temu wymieniał mi mechanik, to poszło bez problemu... nie sadze bym miał jakiś syf w chłodnicy większy niż ustawa przewiduje :P (ze ja sie tez nie przyjrzałem w którym miejscu odkręcił... widziałem tylko 2 stróżki stojąc jakiś kawałek dalej....)
-
Sorry za reflex :) To musi byc ta sruba miedzy filtrem oleju a altermatorem. Ja nie mam osłony na kolektorze wiec łatwiejszy dostep jest.
(http://images26.fotosik.pl/167/073c29d807977983.jpg) (http://www.fotosik.pl)
-
Ooooo... tak, to wygląda jak najbardziej jak korek spustowy :)
Pozdro.
-
No to jest to co ja sfotografowałem. ;] Super! Dzięki Eddie ;]
Może osłonę odkręcę... to 4 śruby tylko :P
Jak przepłuczę układ powiem jak poszło ;]
-
Witam,
Bardzo Was prosze o pomoc. W piatek wystapil bardzo dziwny objaw i nie mam pojecia co jest grane. :icon_pray:
Podniosla mi sie temp chlodziwa w aucie. Wskaznik przesunal sie z dotychchasowej niezmiennej pozycji (troszke ponizej polowy) tak do 3/4 skali.
Po dojechaniu do celu stwierdzilem ze ubylo troche plynu przez rurke od zbiorniczka.
Jak auto wystyglo dolalem tak ok 0,3 litra.
Poczytalem na FAQ i podejrzenie padlo na wentylatory/przekazniki slowem na elektryke.
Posprawdzalem wiec dzisiaj rano wtyczki, przekazniki, polaczenia oraz prace wentylatorow.
Oba wentylatory zalaczaja sie na drugi bieg jesli temp. sie podniesie. Nie zauwazylem pracy na pierwszym biegu, od razu zalaczny jest drugi. Po zalaczeniu klimy wlaczaja sie dwa wentylatory na pierwszy bieg.
Stwierdzilem wiec ze wszystko jest ok i wybralem sie dzisiaj na krotka przejazdzke.
Niestety ponownie zaobserwowalem podnosznie sie temp. Jak zatrzymalem sie na parkingu to okazalo sie ze
ucieka chlodziwo (rurka na zbiorniczku) A zbiorniczek jest pelen.
Udalo mi sie dojechac do domu. Po podniesieniu maski ponownie zauwazylem wyciek chlodziwa ze zbiorniczka
oraz brak plynu w grubej gumowej rurze od chlodnicy (latwo scisnac). Zbiorniczek byl ponownie pelny.
Co moze powodowac takie zachowanie auta?? Czy siada:
- pompa wody - jednak brak wycieku pod silnikiem
- zatkal sie termostat - niedawno wymieniony ale nieoryginalny
- uszczelka pod glowica - auto nie dymi jednak jak probowalem otworzyc korek od chlodnicy to cisnienie wydawalo bardzo duze. Bylo to co prawda spowodowane podwyzszona temp. chodziwa ale....
Co moze powodowac taki objaw?? Do tej pory nie mialem zadnych problemow z ukladem chlodzenia.
Z gory dziekuje za odpowiedzi.
Sprawa pilna.
Watki scalilem pozdrawiam. Miche
-
Duże prawdopodobieństwo, że uszczelka pod głowicą.
-
W jakich warunkach skoczyła Ci ta temperatura ? Miejskie smęcenie czy trasa 100+ km/h ?
W takiej sytuacji włączasz ogrzewanie na full i wentylator na maksa. Nie zapomnij otworzyć okien dla własnego dobra ;) Czy wtedy spada temperatura i się trzyma w normie czy spada na chwilę i rośnie dalej ?
Trzecia sprawa - termostat. Dolej na zimnym płynu pod korek (w chłodnicy), otwórz nagrzewnicę na maks, odpal i przegazuj solidnie ze 3 razy, zgaś, dolej do chłodnicy znowu pod korek, odpal (z wyłączoną nagrzewnicą) i czekaj aż temperatura podrośnie do nominalnego poziomu. Jak się ruszy deczko wyżej to macaj dolny wąż z chłodnicy czy gorący. Opcja druga to wywalenie termostatu, tylko trzeba założyć pierścień z uszczelką ze starego i obserwować czy dalej się grzeje.
Czwarty temat - nalej pełno do chłodnicy, odpal i patrz czy bąbelki lecą.
A tak w ogóle, to nie panikuj tylko poczytaj spokojnie forum. Diagnostyka układu chłodzenia była opisana już chyba kilkaset razy. :D
Pozdro.
Edit:
Ludzie, co Wy tak z tymi uszczelkami pod głowicą ?? Katuję (bo tego nie można nazwać inaczej) swoje auto ponad 100tys. km na LPG i jeszcze ani pół usczelki pod głowicą mi nie dmuchnęło. Głowica raz pękła (dzięki jednemu serwisowi) ale uszczelki jeszcze w żadnym aucie mi nie dmuchnęło. Podstawa to dokładne splanowanie głowicy i dobra uszczelka (ASO), nie jakaś Ajusa czy inny wynalazek.
-
Perzan - forum poczytalem ale niestety nie pomoglo to w diagnozie. Jest to dziwny przypadek i trudno nie panikowac w obcym kraju...
Temperatura skoczyla podczas jazdy miejskiej. Chlodnica jest goraca wiec chyba to jednak nie termostat
ale jutro to sprawdze. Maselka na bagnecie tez nie widze.
Czy mozliwe aby to pompa wody? Jaki bedzie objaw padniecia? Mi to wyglada jakby uklad mial tylko czesciowo wymuszony obieg.
Prosze o pomoc.
:icon_pray:
-
Perzan - forum poczytalem ale niestety nie pomoglo to w diagnozie. Jest to dziwny przypadek i trudno nie panikowac w obcym kraju...
Żaden dziwny. Po prostu się przegrzewa i tyle. Co w tym dziwnego za wyjątkiem faktu że to nieprawidłowość ? Teraz trzeba na spokojnie znaleźć przyczynę. :)
Negatywne emocje złym doradcą ;) Popatrz na to z innej strony - jako tako dojechałeś, a mógł Ci silnik stanąć na środkowym pasie mocno zatłoczonej autostrady... :)
Drugi plus całej sytuacji - wskazówka doszła tylko do 3/4 :) Ja nie miałem tyle szczęścia i sam nie wiem jak długo męczyłem swoją tak 160-180. Dopiero pod koniec autostrady kupmel zapytał "a co to za wskazówka ta na czerwonym ?" :D
A silnik do dziś żyje :)
Temperatura skoczyla podczas jazdy miejskiej. Chlodnica jest goraca wiec chyba to jednak nie termostat
ale jutro to sprawdze. Maselka na bagnecie tez nie widze.
Sprawdź na zimno. Od góry zawsze będzie gorąca. Na fizykę nie poradzisz, gorące do góry idzie ;) W czasie takiej przegrzanej jazdy to już mogła cała się nagrzać, dlatego sprawdź po odpaleniu zimnej.
Czy mozliwe aby to pompa wody? Jaki bedzie objaw padniecia? Mi to wyglada jakby uklad mial tylko czesciowo wymuszony obieg.
Objaw będzie taki jak masz - gotowanie :)
Ogrzewanie w środku działa ?
Odkręć korek chłodnicy i przegazuj raz a ostro. Zmienia się poziom płynu ? Widać jakiś ruch ?
2x tak oznacza dobrą pompę.
Nie wiem co by się musiało stać żeby pompa padła. Chyba jakiś solidny kamień wielkości orzecha laskowego, który by zmielił łopatki albo urwał wirnik bo innej możliwości ja osobiście nie widzę :)
A patrzyłeś wszędzie poza zbiorniczkiem na okoliczność wycieku ?
Pozdro.
-
Dziekuje Perzan za slowa otuchy :-)
A wiec wlasnie skonczylem sprawdzanie.
Pompa wody odpada - po dodaniu gazu woda rusza sie pod korkiem. Ogrzewanie dziala ale mam klime automatyczna ktora sie rzadzi swoimi prawami np. nigdy nie leci gorace powietrze chyba ze nastawie podgrzanie przedniej szyby...
Uszczelka pod glowica odpada - brak maselka i babelkow na biegu jalowym.
Termostat - dolny waz nagrzewa sie znacznie dluzej ale po jakims czasie jest bardzo cieply (nie tak jak gorny waz od chlodnicy). Wiec mysle ze tez ok.
Wiatraki - zalaczaja sie na raz obydwa i od razu na wyzszy bieg (z pominieciem pierwszego biegu ktory jest widoczny tylko przy wlaczonej klimie)
Wyciekow nigdzie nie ma - sprawdzilem. Leci tylko z przelewu zbiorniczka.
Bledow na kompie nie ma.
Co to moze byc..?
Stalo sie to nagle wiec zamulona chlodnica odpada. Czujnik temperatury? Jesli tak to ktory to moze byc - mam ich 5... Cztery na listwie silnika i jeden w chlodnicy na dole. Posprawdzalem wtyczki i raczej wszystko jest OK.
-
Jeździć i obserwować. Przy obecnych zewnętrznych temperaturach ciężko jest zgrzać silnik (co nie oznacza, że jest to niemożliwe).
Jeśli będzie Ci się to powtarzać; to można spróbować (jak wspomniał Perzan)
pojeździć bez termostatu. Gdy wtedy wypchnie wodę to ... (nie zapeszajmy, nie wypchnie).
Pozdrawiam.
-
Czy wiecie moze ktory czujnik odpowiada za zalaczanie wentylatorow?
Dlaczego zalaczaja sie za pierwszym razem na drugi bieg?
Jest piec czujnikow i nie wiem ktory za co odpowiada.... Jeli ktos wie - prosze o podzielenie sie informacja.
-
Wiatraki prawidłowo Ci pracują. Jak już się załączy czujnik temperatury, to nie ma to-tamto. Silnik ma być schłodzony, a nie jakieś tam pierwsze biegi :D
Mówisz 5 czujników ? :O Ja znam tylko 4 z czego jedno to nie czujnik.
Na dole w chłodnicy - włącza wentylatory. Jak zdejmiesz z niego wtyczkę to mają się włączyć.
Na rurce przykręconej do głowicy siedzą 3szt. Jeden do wskaźnika temp, drugi do komputera (do dziś nie wiem który do czego), a trzecie to nie czujnik tylko wyprowadzenie wody do podgrzania przepustnicy.
No to mamy 4. A gdzie ten piąty ?? :O
Pozdro.
-
Perzan - dzieki za odpowiedz.
Pierwszy tak jak napisales jest w chlodnicy z lewej strony na dole.
Trzy sa na listwie. Sa to czujniki poniewaz do kazdego dochodza przewody (jedna zyla lub dwie)
Jest jeszcze jeden czujnik tuz kolo listwy - bardziej na silniku. Zrobie zdjecie i podesle link.
Dzisiaj ponownie zaobserwowalem wzrost temp. ale dziwnie to wygladalo...
Wskazowka jest troche ponizej polowy nagle podnosi sie tak do 3/5 po kilku sec opada ponownie tak do polowy. Nie jest to spowodowane wlaczaniem sie wiatrakow gdyz w tak krotkim czasie nie schlodza silnika.
Zdarzylo sie to na autostradzie ktora jechalem przez krotka chwile. Czyzby to tylko wskaznik sie popsul?
-
Oto zdjecia czterech czujnikow. Piaty jest w chlodnicy na dole.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fe298b2acdc9ce9d.html
-
Witam,
Ciagle czytam ze jak jest malo plynu w ukladzie chlodzenie to nalezy dolac do zbiorniczka "wyrownawczego"
Pytanie - po co? Skoro chlodnica jest zakrecana korkiem ze sprezyna i uszczelka. Odprowadzenie do zbiorniczka znajduje sie nad uszczelka dociskana sprezyna. Jezeli cisnienie w chlodnicy zwiekszy sie ponad norme to sprezyna sie ugina i nadmiar plynu wyplywa do zbiorniczka.
W druga strone to nie dziala tzn. ze zbiorniczka do chlodnicy plyn sie nie dostanie.
Wnioski:
Zbiorniczek jest tylko zbiorniczkiem nadmiarowym.
Poziom plynu nalezy sprawdzac w chlodnicy i ewentualne ubytki uzupelniac rowniez chlodnicy.
Jezeli sie myle to prosze o wyjasnienie jak to dziala inaczej.
Pozdrawiam
-
W korku jest zawór dwustronny. Czyli podciśnienie zasysa płyn ze zbiorniczka do chłodnicy.
-
Rozwijając poprzedni.
Jeśli jakiś kombinator nie usunął ,,pionowego " wężyka ze zbiorniczka wyrównawczego (co już widziałem) to :
1. większe ubytki płynu uzupełniamy bezpośrednio do chłodnicy;
2. podczas rozgrzewania się silnika wzrasta ciśnienie w układzie chłodzenia (wzrost objętości cieczy) i jej nadzmiar (a często bąbelki powietrza) wypychany jest do zbiorniczka wyrównawczego (zatem następuje automatyczne odpowietrzenie - oczywiście w niewielkim stopniu);
3. podczas ochładzania się silnika maleje ciśnienie w układzie i ze zbiorniczka
(w którym powinien być płyn) jest on zasysany (pionowym wężykiem) do układu.
Więc zbiorniczek jest ,,nadmiarowo - niedomiarowym" czyli wyrównawczym.
Pozdrawiam.
-
Oto zdjecia czterech czujnikow. Piaty jest w chlodnicy na dole.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fe298b2acdc9ce9d.html
1. Czujnik ciśnienia oleju :)
2-4 ??? U mnie są dwa, a zamiast 4 mam wyprowadzenie wody do podgrzewania przepustnicy.
Odpal silnik i zdejmuj pojedynczo wtyczki. Jeden z nich będzie od wskaźnika temp., drugi daje info do ECU o temperaturze, a trzeci ni cholery, nie mam pojęcia :(
Pozdro.
-
Perzan -dzieki za odpowiec. Ciekawy ten moj samochod :grin:
Chcialbym Cie jeszcze podpytac dlaczego zapytales o to:
"W jakich warunkach skoczyła Ci ta temperatura ? Miejskie smęcenie czy trasa 100+ km/h ?"
Z czym ma to zwiazek? Temp podnosi mi sie jak jade szybko na autostradzie. Przy normalnej jezdzie wydaje sie ze wskaznik jest troszke nizej niz przed wystapieniem problemu.
Z gory raz jeszcze dziekuje.
Rafal
-
Chcialbym jeszcze skorygowac moj opis. Potrzebowalem troche czasu i obserwacji aby sie upewnic.
A wiec jadac po autostradzie temp nie podnosi sie. Podnosi sie jesli wrzuce "luz" i zwalniajac zjezdzam z autostrady. Dzieje sie to szybko. Jesli jednak ponownie bede wrzuce bieg to temp wroci do poprzedniego stanu...
Co to moze byc? :oops:
Pompa czy moze termostat?
Zauwazylem rowniez ze wskaznik jest "normalnie" troszke nizej niz przed wystapieniem problemu. Czy ma to jakies znaczenie?
-
ja bym profilaktycznie wymienił termostat i poważnie zastanowił się nad wymianą pompy
-
Termostat nowy - zalozony 4kkm temu. Pompa nie cieknie i jest sprawna.
-
Termostat nowy - zalozony 4kkm temu.
A dlaczego go wymieniałeś ?
Może przegrzewał się silnik ?
-
Nie, silnik sie nie przegrzewal. Termostat wymienilem podczas plukania ukladu i zalewania nowym plynem.
Po przygodach z moim poprzednim autem zrobilem to profilaktycznie. Dodatkowo termostat w temp pokojowej nie byl domkniety do konca (malutka szczelinka).
Chcialbym jeszcze dodac ze jak "podkrece" silnik na wyzsze obroty (szybkie ruszenie ze swiatel itp.) i wrzuce luz to temperatura rowniez sie podnosi. Po zalaczeniu biegu wskazowka opada.
Dziwne to troche... czyzby pompa siada...?
-
logicznie myśląc to problem z obiegiem cieczy na wolnych obrotach... może łopatki pompy coś zajadło :wink: albo może masz jakiś wąż załamany czy przytkany i przy małych obrotach i niskim cisnieniu blokuje to przeplyw cieczy... jak wrzucisz bieg i dodasz gazu pompa szybciej się kręci i jest szybszy obieg (lub wogóle on dopiero występuje dopiero) co powoduje większe oddawanie ciepła i spadek temperaturki:)
Tak to po mojemu glupiemu ;)
-
Uuu... albo termostat nie otwiera do końca albo chłodnica zamulona. :(
Jeżeli masz ten stary termostat to wytnij mu bebechy tak żeby został sam pierścień z uszczelką i załóż to zamiast termostatu.
Przeprowadź obserwację.
Pozdro.
-
No nic tylko bym wymienił termostat ale...Kurcze nie pasuje mi to że jak kładziesz jej to jest ok a jak zluzujesz to gotuje...Może faktycznie cos z tą pompą...
-
Ja w ogóle nie pojmuję pomysłu wymiany termostatu "przy okazji" i "na wszelki wypadek" :(
Zaraz, zaraz... a na starym termostacie było w porządku ?
[...]Kurcze nie pasuje mi to że jak kładziesz jej to jest ok a jak zluzujesz to gotuje...Może faktycznie cos z tą pompą...
Mnie pasuje. Termostat przymknięty, małe ciśnienie na wolnych, większość płynu leci przez mały obieg. Obroty w górę, ciśnienie też i już więcej przepchnie się przez chłodnicę :)
Druga opcja to chłodnica sama w sobie :(
Pozdro.
-
Racja.. Faktycznie najłatwiejszym i najtańszym sposobem diagnozy będzie usunięcie termostatu...
-
Dzisiaj wybralem sie na trzydniowa wycieczke i .... wlasnie wrocilem :embarrassed:
Po wjechaniu na autostrade i przejechaniu kilkunastu kilometrow zaczela podnosic sie temperatura (blisko czerwonego).
Z pierwszym razem zrobilem saune w aucie. Troche pomoglo pozniej zakrecilem ogrzewanie i temp skoczyla do prawie czerwonego pola. Ponownie wlaczylem ogrzewanie ale niestety zadne cieple a nawet letnie powietrze luz nie polecialo. Zatrzymalem auto na pasie awaryjnym i NIE GASZAC schlodzilem silnik.
Jadac na piatce 70 zaczalem wracac do domu. Zatrzymalem sie po drodze na tankowanie na stacji benzynowej.
Po odpaleniu auta ogrzewanie pomimo ustawienia na maksa zaczelo dzilac ale bardzo slabo...lekko letnie powietrze.
Uprzedzajac pytania:
- plynu nie bylo jak dolac bo zbiornik byl za kazdym razem calkowicie lub prawie pelen.
- wiatraki chodzily na drugim biegu jak sie zatrzymalem.
- po dojechaniu do miasta i wjechaniu w cykl miejski auto przestalo sie przegrzewac
- zaloze stary termostat i dam znac wieczorem
- silnik wystygl - chlodnica pelna wody, zbiorniczek pusty
Panowie prosze Was o POMOC. Co to moze byc??? :huh:
Jesli kiedys przegrzewalo mi sie auto to tylko w miescie, nigdy na trasie.
Dodam jeszcze ze temp nie skoczyla znacaco przy jezdzie ok 70 na godzine.
Jazda autostrada 100km/h i wiecj powoduje ten objaw. Rowniez przegazowka w miescie.
Jesli pompa to da sie jeszcze jakos sprawdzic (widac ruch wody przy korku po przegazowniu)?
Jesli chlodnica to jest jakis sposob aby sprawdzic (byla odmulana)? Usczelka pod glowica? Czy moze cos jeszcze... :huh:
Chcialbym dodac ze ten objaw wystapil nagle.
Jeszcze jedna sprawa.
Mam cos takiego na przewodach do nagrzewnicy:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a465a026e23cc6e2.html
Co to moze byc? Jak sie zatrzymalem to poruszalem tym w lewo i w prawo. (nie wiem czy dobrze zrobilem).
Perzan - tak jak napisalem wczesniej wymienilem termostat bo nie byl w temp pokojowej do konca domkniety.
Po wymianie wszystko bylo w porzadku przez kolejne 4-5 kkm.
-
To ja się też opowiem za wyjęciem termostatu w tej sytuacji i sprawdzeniu czy temperatura będzie świrować po nagrzaniu silnika w analogicznych sytuacjach...
Najgorsze co może być powodem to pęknięcie głowicy, przerabiał mój wuj taką opcję w palio kiedyś. Objawy były troche podobne niestety:/
-
A jak się zatrzymałeś po zagotowaniu to chłodnica była gorąca??
-
Duże prawdopodobieństwo, że uszczelka pod głowicą.
Tak pisałem i ponawiam.
-
Witajcie,
Niestety termostatu nie udalo mi sie dzisiaj wyjac bo lalo caly dzien.
Po zatrzymaniu chlodnica byla goraca.
Piasek101 -dlaczego myslisz ze to uszczelka pod glowica?? Maselka w oleju nie ma. Auto nie dymi na bialo.
-
Piszę, że jest prawdopodobne; trzeba się upewnić.
Najlepiej tak :
- wyjmujesz termostat (patrz instrukcja Perzana - aby nie ciekło).
- zdejmujesz wężyk idący od chłodnicy do zbiorniczka wyrównawczego (przy zbiorniczku wyrównawczym)
- wkładasz go do przezroczystej butelki do dna (którą mocujesz w miejscu zbiorniczka lub innym; jeśli wężyk jest za krótki to tzreba zakombinować z innym)
- napełniasz butelkę płynem ze zbiorniczka (koniec wężyka musi być pod powierzchnią płynu i to najlepiej głęboko)
- butelka nie może być szczelnie zakręcona (bez zakrętki lub z dziurawą)
- z tak przygotowaną aparaturą jedzisz i obserwujesz (przy zapalonym silniku) co dzieje się w butelce
- pojawiające się prawie ciągle bąbelki gazu (po całkowitym rozgrzaniu silnika);
nasilajace swoją intensywność przy dodawaniu gazu zwiastują moje podejrzenia.
W jednym z moich poprzednich samochodów raz na kilka tygodni mi się gotował płyn;
po zrobieniu ,,butelki" okazało się, że głowica do zdjęcia.
Przedmuch tylko do układu chłodzenia nie spowoduje masełka.
-
Ech...
piasek101 - obys sie mylil.... :embarassed:
Choc troche musze sie ludzic...
Jak tylko skonczy sie ta zamiec deszczowa to sprawdze termostat gotujac go w wodzie.
Wykonam rowniez test z butelka ktory opisales. Mam tylko pytanie - jak wiele ma byc tych bombelkow?
Czy pojedyncze bombelki przy przegazowce sa dopuszczalne?
Poczytalem troche w poprzednich watkach ten najbardziej mi pasuje:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=15256.0
Mam jeszce jedno pytanie:
Czy zawsze trzeba planowac glowice??
-
Jak masz odpowietrzony układ chlodzenia i w miarę nagrzany silnik (bo bez termostatu) to w butelce nie powinny pokazywać się żadne bąbelki.
Przy zdjętym termostacie mamy lepsze warunki do samoodpowietrzania się układu, więc ,,wygonienie" płynu następuje rzadziej (nawet jak uszczelka padnięta).
Jak masz już zdjętą głowicę to grzechem będzie zakładanie jej bez planowania.
-
Piasek101 - Niestety przeczytalem Twoj list po zakonczeniu dzisiejszych prac:
1. Wyjalem termostat i wrzucilem go do garnka z woda razem ze starym termostatem.
Oba termostaty otwieraja sie pieknie i tym smym czasie. Zostawilem wiec nowy sprawny termostat.
2. Znajomy ktory mi dzisiaj "przeszkadzal" zasugerowal abym wyja i przeplukal chlodnice.
Oprocz znajomego jeszcze szlam w zbiorniczku wyrownawczym sugerowal zabita chlodnice.
Wyjalem wiec chlodnice i okazalo sie ze jest do wymiany.
Oto zdjecie:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d9bb216787494d2d.html
Troche sie wiec ucieszylem ze to niesprwana chlodnica nie radzi sobie z cieplem silnika ale nie na dlugo.
3. Po przeplykaniu chlodnicy zalalem uklad troche plynem ale w wiekszosci woda.
Odpalilem auto i niestety okazalo sie ze z korka wlewu wychodzi piana...
Oto zdjecie:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0ad52141aad3f950.html
4. Sprawdzilem jeszcze swiece - wszystkie wygladaja tak samo.
Tak wiec bedzie to juz raczej na pewno uszczelka pod glowica. Nie wiem czy sobie sam poradze z wymiana.
Szczegolnie boje sie odkrecania kolektora wydechowego.
-
Szlam w wyrównawczym po kilkakrotnym zagotowaniu płynu jest zjawiskiem normalnym. Trochę piany po wymianie chłodnicy też; ale jeśli ta ostatnia pojawia się cały czas to test z butelką niepotrzebny.
Jeździłem kiedyś z padniętą uszczelką (nie cari;palił na wszystkie cylindry) :
- bez termostatu
- z chytrym wynalazkiem odpowietrzającym na górnym wężu chłodnicy.
Nic się nie stało; potem wymiana uszczelki.
-
Piasek101 - Niestety przeczytalem Twoj list po zakonczeniu dzisiejszych prac:
1. Wyjalem termostat i wrzucilem go do garnka z woda razem ze starym termostatem.
Oba termostaty otwieraja sie pieknie i tym smym czasie. Zostawilem wiec nowy sprawny termostat.
Założyłeś "dzyndzykiem" do góry ?
[...]Wyjalem wiec chlodnice i okazalo sie ze jest do wymiany.
Oto zdjecie:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d9bb216787494d2d.html
Troche sie wiec ucieszylem ze to niesprwana chlodnica nie radzi sobie z cieplem silnika ale nie na dlugo.
Fakt, lata świetności to ona ma już za sobą.
3. Po przeplykaniu chlodnicy zalalem uklad troche plynem ale w wiekszosci woda.
Odpalilem auto i niestety okazalo sie ze z korka wlewu wychodzi piana...
Oto zdjecie:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0ad52141aad3f950.html
Spokojnie, bez nerw. Kiedy ta piana wylazła ?
Pojeździj tak z dzień-dwa żeby układ porządnie się odpowietrzył (nie zapomnij o nagrzewnicy! ) i zrób próbę butelkową.
To mogły być jakieś resztki powietrza i płynu do płukania układu.
Problem polega na tym, że jak masz zabitą chłodnicę to nic jej już nie zrobisz żadnym specyfikiem. Ja próbowałem odczyścić zbiorniczek wyrównawczy w środku. Zapomnij. Nie znalazłem nic, co by ruszało ten osad. Nie próbowałem tylko kwasów, ale tym na pewno bym nie przepłukał układu ;)
Te objawy z ogrzewaniem, o których pisałeś wcześniej, to normalne w sytuacji gdy brakuje płynu.
Tak wiec bedzie to juz raczej na pewno uszczelka pod glowica. Nie wiem czy sobie sam poradze z wymiana.
Nadal wierzyć mi się nie chce w tą ostateczność. Jak już będziesz miał odpowietrzony układ, to zagrzej silnik do normalnej temperatury, daj mu po gazie i obserwuj zbiorniczek czy nie wywala tam płynu non-stop. To po pierwsze. Po drugie, jeśli to uszczelka, to na którymś cylindrze powinna być słabsza kompresja. Ja cały czas obstawiam chłodnicę :)
Szczegolnie boje sie odkrecania kolektora wydechowego.
Akurat kolektor to pikuś. Lepszą jazdę będziesz miał z ssącym :D Chociaż... u Ciebie jakoś tak więcej miejsca skoro widać zawór nagrzewnicy, którym ruszałeś kilka postów wcześniej.
Załatw sobie mały i duży klucz dynamometryczny. Mały Ci się przyda do pokryw łożysk wałków rozrządu. Nie można ich dowalić za mocno :(
Bój się raczej tego, czy znasz kolejność odkręcania i kolejność + momenty dokręcania głowicy. Czy dobrze Ci splanują głowicę, czy uszczelka będzie przyzwoitej jakości jeśli nie będziesz jej kupować w ASO, czy dobrze poskładasz wałki, czy będziesz miał płytki do ustawienia później zaworów...
Jest kilka ciekawszych punktów niż kolektor wydechowy :D
Zrobić się da. Robota jak każda inna. Trochę porozbierać, później trochę poskładać... Trzeba to tylko zrobić dokładnie i bez pośpiechu.
Pozdro.
-
Panowie - dziekuje za odpowiedzi :-)
Termostat zamontowalem prawidlowo - dzyndzykiem do gory.
Perzan Twoja diagnoza o zamulonej chlodnicy byla prawidlowa. Uszczelki na razie nie ruszam bo na 99% to chlodnica. Jezdze z ogrzewaniem ustawionym na 25 st i szukam nowej/uzywanej chlodnicy.
Nie jest latwo :-( Nie wiecie moze czy od Avensisa z 3s-FE podejdzie?
Perzan dziekuje za opis wymiany uszczelki. Zaopatrze sie mimo wszystko w klucz dynamometryczny.
Oby sie tylko przydal do dokrecania kol.
Jeszcze kilka slow.
Auto trzeba od czasu do czasu "przegonic" wtedy wychodza ew. problemy.
Nie mozna caly czas jezdzic jak emeryt (ja tak jezdze). Na szczescie Toyota daje znac duzo wczesniej
ze jest jakis problem.
-
Chłodnica to groszowa sprawa i chyba niema sensu sie pakowac w uzywki...
http://cgi.ebay.co.uk/Toyota-Carina-E-1-6-1-8-CD-CDX-1992-1997-RADIATOR_W0QQitemZ300208053189QQihZ020QQcategoryZ10428QQssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem
Cena jak w polandii ;)
-
Eddie - czy Ty czytasz mi w myslach...? :-)
Wlasnie z nimi rozmawialem i u nich kupuje tylko ze cos takiego:
http://cgi.ebay.co.uk/Toyota-Carina-E-2-0-CDX-GLi-GS-1992-1997-RADIATOR_W0QQitemZ280210555394QQcmdZViewItem?hash=item280210555394
Produkcja "Dubai" zobaczymy jak przyjedzie co to za sprzet.
POzdrawiam,
Rafal
-
Ja obejrzałem chłodnicę i uznałem, że wraz z płynem wymienię chłodnicę (szczelna ale od strony wiatraków już nieco wysypana). W toyocie powiedzieli mi 350 zyla (denso). Za 300 u mojego mechanika (też denso)... Po świętach jeszcze do JC zadzwonię... więc majątek to faktycznie nie jest...
-
w JC zmiescisz sie w 250 chyba.... nie pamietam dokladnie pisałem w watku o czesciach ile płaciłem w lato ze znizka... tylko chyba nie Denso. Nauczony doswiadczeniem z Berlingo gdzie 3 letnia oryginalna chłodnice Valeo szlag trafił, stwierdziłem ze nie bede za to przeplacał :)
-
3 lata i nastepny zysk dla producenta :-).
Najlepiej znalezc gdzies mosiezna. U mnie taka wytrzymala 16 lat.
-
Moja Carinowska wytrzymała 13 lat zanim zdechła. Pekła plastikowa czesc na gorze a reszta nadal była szczelna. W cytrynie doł po prostu przerdzewiał.
-
[...] szukam nowej/uzywanej chlodnicy.
Tylko nie używka... Nigdy nie wiesz, czy nie będzie tak samo zamulona :(
Przed wymianą chłodnicy zrób jakieś fajne płukanie całego układu.
Pozdro.
-
Perzan a o jakim plukaniu myslisz? Wczesniej czyscilem uklad specjalnym srodkiem ktory sie zalewa na ok 30 km.
Masz na mysli jeszcze inny sposob...?
Od Cariny uzywka nie wchodzi w gre.
-
Perzan a o jakim plukaniu myslisz? Wczesniej czyscilem uklad specjalnym srodkiem ktory sie zalewa na ok 30 km.
Masz na mysli jeszcze inny sposob...?
Nie, o czymś takim myślałem :) Jak masz czas i chęci, to powtórzyć nie zaszkodzi ;)
Od Cariny uzywka nie wchodzi w gre.
I bardzo dobrze :)
Pozdro.
-
Wracajac do tematu czyszczenia ukladu.
Uzywalem tego srodka ale efekt niestety raczej mizerny. Na przewodach gumowych nadal jest osad. Slychac charakterystyczny "chrobot" przy sciskaniu tych przewodow.
Perzan - co sadzisz o tym, aby uzyc octu do przeplukania ukaldu...??
A moze jeszcze jakies inne srodki...?
-
Octu... można spróbować, ale jak już wcześniej pisałem, ocet też mi nie ruszył osadu w zbiorniczku wyrównawczym :(
Próbowałem jakieś żrące środki do mycia kibli śmierdzące chlorem, próbowałem kreta, ocet, płyny do płulania chłodnic i ni cholery :(
Na metalu jest szansa że może się ruszyć. Ocet powinien podeżreć do gołego metalu, tylko czy osad nie zacznie złazić płatami ? :/
Hehe.... 5 litrów octu... ale by się gotowało ;) No i koniecznie kilka solidnych płukań trzeba by zrobić.
Z innych środków nic mi nie przychodzi do głowy. :( Na pewno odpadają środki do czyszcznia kanalizacji typu Kret, bo żrą aluminium :(
Pozdro.
-
A kamix, lub płyn do czyszczenia ekspresów do kawy? Ktoś mi jeszcze polecał kwasek cytrynowy
-
Czytałem już wszystke wąki, ale nikomu nie ubywa chyba tyle płynu co mi. 5 km i pusty zbiornik wyrównawczy, zasysa w momencie leje już wode destylowana ;]. Odkrecałem korek chłodnicy pompa działa nie ma pęcherzów powietrza. Oleju nie przybywa, nigdzie nie obserwuje wycieku po prostu ssa i tyle, spaliny normalne. Dodam, że jeżdże na lpg. Zawsze ubywało ale ok 3 cm na miech a teraz cały zbiornik suchy w 3 min, do chłodnicy też nalewałem na ful ;/ straszny kłopot bo coraz cieplej i strach jechać dalej. Czasem wskazówka temp. rosnie pod max by potem skokowo spadać. Ktoś ma jakieś sugestie co to może być?
Watki scalilem. Miche
-
W cuda nie wierzę - lać aż się ,,porzyga". Poważniej - musisz wreszcie zobaczyć gdzie ten płyn ,,znika".
Ps. Skoro z temperaturą już coś nie gra to i niedługo znajdziesz przyczynę ubytku płynu.
-
Cześć. Według mnie to nieszczelne trójniki do reduktora. Miałem to samo w podróży. Problem polega na równoległym podłączeniu ogrzewania reduktora. Proponuje wyeliminowanie trójników z układu. Należy zmienić układ na szeregowy.Na gazie działa równie dobrze. Mniej złączek, mniej miejsc do wycieków. Pozdr.
-
Miałem takie same cyrki w mojej 2,0. Też woda bo nie wyrabiałem, ciekła chłodnica niby delikatnie, a jednak i te same wariacje wskażnika.
Wyglądało to tak jakby nie otwierał się duży obieg, wskażnik wariował, wentylatory nie chodziły, silnik prawie zimny, a w chłodnicy woda sie gotuje.
Albo zawiesza się termostat, albo ektr. czujnik ur. wetylatorów.
Dolewałem, dolewałem, wymieniłem chłodnice i ....przeszło. Ciekawe że na wodzie nie było wycieków, a na płynie sito.
A ten czujnik, to ponoć przypadłość tej rodziny.
Do tej pory ani czujnika ani termostatu nie wymieniłem, a wszystko działa.
Masakra jakaś. <zalamka>
-
Sprawdz jeszcze kranik spustowy od chlodnicy. W chwili obecnej dolewam co rano ok 0.7 litra wody do chlodnicy.
"Wykapuje" przez ten kranik a stalo sie tak po odkreceniu i spuszczeniu plynu. Za cholere nie moge teraz tego kranika zakrecic.
Pamietaj aby sprawdzac wode zawsze w chlodnicy.
-
[...]Proponuje wyeliminowanie trójników z układu. Należy zmienić układ na szeregowy.Na gazie działa równie dobrze. Mniej złączek, mniej miejsc do wycieków. Pozdr.
Tiaaa... to jeszcze oświeć mnie jak chciałbyś to zrobić w Carinie ? Jakoś tego nie widzę.
Będziesz jeździć w lecie z włączonym grzaniem czy jak ?
Ja wiem że są auta gdzie nagrzewnica chodzi cały czas i regulacja temp. w środku jest tylko przepływem powietrza, ale to nie ten przypadek.
Pozdro.
-
Sprawdz jeszcze kranik spustowy od chlodnicy. W chwili obecnej dolewam co rano ok 0.7 litra wody do chlodnicy.
"Wykapuje" przez ten kranik a stalo sie tak po odkreceniu i spuszczeniu plynu. Za cholere nie moge teraz tego kranika zakrecic.
Pamietaj aby sprawdzac wode zawsze w chlodnicy.
A nie mozesz po prostu zamiast kranika wstawic srube? U mnie w starej chłodnicy tez cieklo ale nie do tego stopnia zeby sie tym martwic
-
Tiaaa... to jeszcze oświeć mnie jak chciałbyś to zrobić w Carinie ? Jakoś tego nie widzę.
Znajomy ma (3s-fe) parownik podpięty do tych metaloweych rurek (co idą pod wszystkimi czujnikami); nie ma żadnych trójników; wszystko chodzi OK.
Zobaczyłem to jak już moja instalka miała 2 lata i nie chce mi się przerabiać.
Może jak będę wymieniać parownik.
"Wykapuje" przez ten kranik a stalo sie tak po odkreceniu i spuszczeniu plynu. Za cholere nie moge teraz tego kranika zakrecic.
Prawdopodobnie za bardzo go dokręciłeś (ten typ tak ma); Trzeba wymienić uszczelnienie (oring) i powinno być OK (tylko za mocno nie dokręcać.
-
eddie - jedna sruba zaslepic sie nie da. Chyba ze jedna duza wkrecic w miejsce kranika i druga mala "gwintujac" w kruciec. Niestety takie rozwiazenie moze zakonczyc sie w najmniej spodziewanym momecie wyciekiem chlodziwa.
Dzisiaj uzylem tasmy teflonowej - jak na razie nie leci. Zobaczymy jutro.
Nowa chodnica w drodze :-)
-
przyczyna znaleziona ;] dziurka w wyrównawczym ;), teraz problem z zalataniem.
-
prościej taniej wymienić. 50zł na allegro..
-
Właśnie o to chodzi, że niema na allegro i czasu niemam, na osiedlu mam spajanie tworzyw koles na dziś mi to zrobi za 10 zł.
-
Chcialbym tylko podsumowac moj problem z przegrzewaniem sie auta i wyrzucaniem plynu chlodniczego.
Wszystkiemu winna byla chlodnica. Wczoraj zalozylem nowiutka i jak reka odjal. Auto sie nie przegrzewa. Plynu rowniez nie ubywa :grin:
-
Posiadam Toyote Carine 2.0 TD turbo diesel w Kombi z 1997r. mam ja miesiac. Nie jest fajnie, po tygodniu padlo ogrzewanie po trzech tygodniach ledwo wrocilem do domu bo woda w chlodnicy sie zagotowala.
1.pozprawdzalem ciegla przy nagrzewnicy. jest OK.
2.wywalilem termostat i jezdze bez
3.plyn w Chlodnicy jest.
jak sie zagotowalo to gorny waz od silnika do chlodnicy byl goracy a w zbiorniczku wyrownawczym plyn sie gotowal, natomiast waz dolny od chlodnicy do silnika byl chlodny. No wiec wsiadlem i pojechalem sprawdzic co sie bedzie dzialo, no i dzialo sie, po 20km. znowu byl wskaznik na czerwonym musialem wrocic do domu, i zaczely sie dziac dziwne rzeczy jak jechalem z gorki to temperatura rosla, jak jechalem pod gorke to temperatura spadala ,no i jeszcze jedno nie wlacza sie wentylator-czy dlatego,ze chlodnica jest na dole chlodna? Jak odkrecam korek to z chlodnicy babluje powietrze a jak zakrece korek i uzupelnie plyn w zbiorniczku i chlodnicy to po rozgrzaniu waz gorny jest pusty i dolny prawdopodobnie tez,a w chlodnicy plyn jest.
Ratujcie-co robic.
-
Jak płynu nie ubywa to albo pompa wody padnięta albo chłodnica zatkana. Profilaktycznie weź i włóż rurkę z korka zbiorniczka wyrównawczego do butelki i zobacz czy na dłużej uruchomionym silniku nie lecą bąbelki. To pierwszy i podstawowy test.
Pompa wody kosztuje ok 150zł, z tym że jest napędzana paskiem rozrządu i pasuje zmienić pasek (pewnie i rolki) plus ustawianie pompy wtryskowej bo trzeba ją odkręcić.
-
lech53 - mialem bardzo podobny objaw jak u Ciebie. Moze troszke mniej gwaltowniej to u mnie przebiegalo.
Nie rozumiem tylko dlaczego schladzal sie przy jezdzie pod gorke. U mnie bylo dokladnie odwrotnie. Hamowanie silnikiem z gorki schladzalo silnik.
Wentylator sie nie wlaczy jesli chlodnica na dole jest zimna (na dole jest czujnik).
Czy plyn gotuje sie w jezdzie miejskiej czy w trasie? Jesli w trasie to bedzie to na 90% chlodnica jesli oczywiscie auto zda test o ktorym napisal adambyw.
-
Dziekuje Wam za porade. jak bede mial chwilke to zaczne od testu z butelka.
Ps. woda w aucie gotuje sie na trasie.
O efektach moich poczynan poinformuje. :-) Dziekuje.
-
Na początek test z butelką bo to podstawa do dalszych dociekań.
Najlepiej go wykonać ja przyjedziesz do domu samochodem nie gasząc silnika, albo zapalić silnik i poczekać z 5-10minut z rurką w butelce. Korek w chłodnicy oczywiście zakręcony
-
Witam! No wiec zrobilem test z butelka, niestety babluje nie za mocno ale jednak. Czy to oznacza ze chlodnica czy moze pompa wody? a moze cos innego? jesli to chlodnica to czym by ja przeplukac?
<narka>
-
Witam! No wiec zrobilem test z butelka, niestety babluje nie za mocno ale jednak. Czy to oznacza ze chlodnica czy moze pompa wody? a moze cos innego? jesli to chlodnica to czym by ja przeplukac?
<narka>
Bąble to niestety podejrzenie (i to konkretne) padniętej uszczelki (jeśli test robiłeś zgodnie z podanymi przez nas zaleceniami).
-
Bąble pojawiają się najczęściej jak pada uszczelka, bo nie za bardzo jak inaczej ma się możliwość dostać powietrze do układu pod ciśnieniem. Tak że zalecam wizytę u mechanika. w celu zdiagnozowania uszczelki.
Jest też zła wiadomość, bo Japońcy montowali metalowe uszczelki. Jeżeli masz uszczelkę metalową istnieje 95% prawdopodobieństwa że jest pęknięta głowica. Ja miałem w 2 miejscach i zakład z głowicami nie podjął się pospawania. Z wymianą głowicy zmieściłem się w 2300zł
Woda gotuje się dla tego że gaz który dostaje się z cylindra wyrzuca płyn chłodniczy i jest nieprawidłowy obieg chłodzenia. Jak w chłodnicy nie ma płynu to nie ma po co chłodzić.
-
Znajomy ma (3s-fe) parownik podpięty do tych metaloweych rurek (co idą pod wszystkimi czujnikami); nie ma żadnych trójników; wszystko chodzi OK.[...]
Możesz to pstryknąć jak to ma puszczone ?
Jedyne miejsce gdzie widzę sensowne wpięcie szeregowe parownika to są rurki od chłodnicy oleju, ale z kolei tam bym się nie pchał ze zwykłymi wężami, bo to siedzi pod kolektorem i trochę tam ciepło jest :/
Witam! No wiec zrobilem test z butelka, niestety babluje nie za mocno ale jednak. Czy to oznacza ze chlodnica czy moze pompa wody? a moze cos innego? jesli to chlodnica to czym by ja przeplukac?
Dobra, spokojnie...
Kiedy bąbluje ? Na zimnym silniku ? Równomiernie ?
Bąble to może być tylko para z zagotowanego płynu.
Podjedź do jakiegoś warsztatu, który ma miernik zawartości CO2 w płyunie, to będzie coś bliżej wiadomo :)
Jakie są wyniki jazdy bez termostatu ? Dalej dolny wąż zimny ?
Padnięte ogrzewanie to normalna sprawa. Jak nie masz płynu w układzie to co niby miałoby płynąć przez nagrzewnicę ? :D
Jeżeli to chłodnica zatkana, to żadne czyszczenie - tylko wymiana.
Żeby pompa padła, to się trzeba baaardzo postarać.
Pozdro.
-
Możesz to pstryknąć jak to ma puszczone ?
Szkoda bo robiłem dziś foty dla Katarina (chciał zobaczyć te wszystkie rurki podciśnieniowe; odpowiadałeś mu w tamtym wątku) ale i tak na nich prawie nic nie widać.
Oczywiście dla Ciebie też zrobię jeśli moje poniższe nie wystarczy.
Od bloku (po prawej, jak stoisz przodem do silnika) odchodzi króciec z czujnikami temperatury; na jego końcu jest dopięty wąż idący do nagrzewnicy.
Pod tym króćcem jest metalowa rurka idąca do pompy wody, rurka ta połączona jest z króćcem gumowwą końcówką.
I właśnie ta końcówka jest zdjęta i pod tak przygotowane dwa wejścia podpięty jest parownik - podobno wszystko gra.
Jeśli nadal mam robić foto to daj sygnał.
Pozdrawiam.
-
[...]Pod tym króćcem jest metalowa rurka idąca do pompy wody, rurka ta połączona jest z króćcem gumowwą końcówką.[...]
Zwracam honor, chylę czoła. Faktycznie, wygląda na to że da radę wpiąć to szeregowo :)
Czyżby chodziło o tą rurkę ?
(http://img505.imageshack.us/img505/8772/doreduktoracg0.th.jpg) (http://img505.imageshack.us/my.php?image=doreduktoracg0.jpg)
Kurde, Twój znajomek miał szczęście trafić na rozumnego gaziarza, albo takiego co zna nasze silniki. Cholera, kilka metrów rury mniej jakby się wpiąć w ten sposób :)
Jakoś nie zaglądałem w tamte okolice i byłem przekonany że te dwie metalowe idą obie do nagrzewnicy :(
Dobre, dobre... chyba sobie tak to zmajstruję. Nagrzewnica będzie dostawać tyle co powinna :)
Pozdro.
-
Dokładnie to.
Zdjąć gumowe kolanko i podpiąć parownik, który zapewne masz pod aku.
Nie robię tego tylko dlatego, że na wężach od nagrzewnicy i tak zostaną złączki.
Chyba, że wiecie gdzie dostać pasujące węże od nagrzewnicy - wtedy może pokonam moje lenistwo.
-
Hmm...no i do mnie wrocil problem gotujacego sie plynu.jesli jezdze spokojnie tak do 3 tys obrotow to nic sie nie dzieje,a jesli przycisne co i raz to jak staje to polowa plynu ktorego wlalem wylatuje rurka spustowa z wyrownawczego...aha i z tego co zauwazylem do parownika tak jakby nie dochodzil plyn bo gdy luzuje obejme na wejsciu plynu do parownika nic sie nie dzieje,ale parownik z kolei jest cieply,chlodnica i przewody gumowe tez,wentylator sie zalacza przy rozgrzaniu wiec termostat chyba dobry?
pozdrawiam
-
Jakby płyn nie grzał parownika to by zamarzł.
Na gotowanie płynu - rób test z butelką (opis powyżej).
-
Dokładnie to.
Zdjąć gumowe kolanko i podpiąć parownik, który zapewne masz pod aku.
Nie robię tego tylko dlatego, że na wężach od nagrzewnicy i tak zostaną złączki.
Chyba, że wiecie gdzie dostać pasujące węże od nagrzewnicy - wtedy może pokonam moje lenistwo.
Ha !
I już po bólu :) Podpiąłem się w szereg :) Ależ mi się porządek i wolne miejsce pod maską zrobiło ;)
Niestety nie udało mi się dostać na szrocie oryginalnych węży do lewostronnej więc wsadziłem łączniki 19-ki mosiężne. Powinno być w porządku, bo trójniki 19-ki nie ciekły :)
Łączniki dostałem bez problemu w hurtowni LPG. Koniec kiepskiego ogrzewania w zimie :) Nagrzewnica teraz pięknie reaguje na uchylenie zaworu. Rewelacja :)
Obawiam się tylko o wytrzymałość przyłączy w reduktorze, bo plastiki wstrętne i bez szans na dostanie metalowych. Teraz jednak przez reduktor leci kawałek ciśnienia... :|
Zobaczymy. Po dwóch dniach na razie jestem zadowolony :)
Przy silniku zostawiłem oryginalne opaski zaciskowe, na reduktor dałem profilaktycznie po dwie skręcane na każdy wąż. Tam zawsze był mniejszy lub większy wyciek :(
Jak na razie podoba mi się to baaardzo :)
Pozdro.
-
Może pokonam swoje lenistwo i też to zrobię (jak trafię na węże od nagrzewnicy).
Napisz po czasie jak wszystko działa; ciśnienie w całym układzie powinno mieć zbliżone wartości więc szczelność przy parowniku nie powinna być zagrożona.
-
Może pokonam swoje lenistwo i też to zrobię (jak trafię na węże od nagrzewnicy).
Napisz po czasie jak wszystko działa; ciśnienie w całym układzie powinno mieć zbliżone wartości więc szczelność przy parowniku nie powinna być zagrożona.
No właśnie trochę mnie martwi czy ciśnienie deczko nie wzrośnie. Do tej pory zasuwała część bocznikiem i część przez parownik, a teraz całość małego obwodu leci przez parownik dopóki termostat się nie otworzy :| A że wloty w parowniku są chyba deczko mniejsze niż bocznik i nieznana jest przepływność przez sam środek parownika to gadziejstwo może popuścić na tych plastikach :(
Zobaczymy. Wkrótce mam sporą trasę to będzie wszystko jasne ;)
Zauważyłem, że jakby szybciej się grzała, ale sam nie wiem czy to złudzenie i kwestia wyższych temperatur zewnętrznych czy też faktycznie tak jest. W zimie będę pewny ;)
No nic, jakby coś miało rozsadzić to wezmę w trasę stare kolanko i w razie czego polecę na Pb :)
Pozdro.
-
Zauważyłem, że jakby szybciej się grzała, ale sam nie wiem czy to złudzenie i kwestia wyższych temperatur zewnętrznych czy też faktycznie tak jest.
Chyba tak może być, przecież są dużo krótsze węże więc i płynu w małym obiegu mniej.
A raczej nie wrócisz do ,,starego" systemu aby to sprawdzić.
-
Myślę, że to nie kwestia krótszych węży tylko mniejszego przepływu w małym obiegu.
Ubyło raptem jakieś 50-80cm węży więc to nie jakaś kosmiczna ilość płynu.
W sumie to dobrze, że szybko się grzeje. Zdrowiej dla silnika, a o zimie już nie wspomnę ;)
Pozdro.
-
No i pojawił się kanał.
Właśnie płukałem układ chłodzenia i zagotowałem 2x silnik :(
Nie wiem dlaczego, ale termostat się nie otworzył. Parownik się nie odpowietrzył i nawet małego obiegu nie było :(
Dopiero odpowietrzyłem go "na piechotę", ale nagrzewnica była ciągle zapowietrzona. Szczęka mi opadła, bo dopóki nie wygoniłem powietrza z nagrzewnicy to termostat był cały czas zamknięty i silnik się gotowal :(
Ależ wkurzające zjawisko...
Pozxdro.
-
Dziwne - bo teoretycznie powinien się odpowietrzyć już przy nalewaniu płynu.
U znajomka który ma ten patent nigdy nie było problemów - nadal tak jeździ.
Nalewałeś przy otwartym zaworze nagrzewnicy ? A może termostat padł ?
W każdym razie daj sygnał co i jak.
-
Też myślałem, że się parownik sam odpowietrzy, bo teoretycznie powinien, a tu kicha :(
Tak, zawór nagrzewnicy miałem otwarty i też kicha, nie pociągnęła wody :(
Termostat zyje i ma się dobrze. Zagotowałem go i otwiera się jak wrota od stodoły ;)
Po odpowietrzeniu reduktora i nagrzewnicy wszystko wróciło do normy. Nie wiem o co chodzi, zgłupiałem kompletnie, ale grunt że działa.
Szlag, jutro śmigam do Chorwacji i mam lekkiego cykora. Oczy zamiast na drogę to w temperaturę będę wlepiać :( Na razie dałem jej popalić po mieście i wszystko gra. Korki, nie korki, starty spod świateł... wszystko w normie.
Może w pompie zaległo powietrze i nie miała siły przepchać powietrza z parownika i nagrzewnicy...
Pozdro.
-
Ok, pytanie za 100 punktów: Czy ktoś wie, gdzie w Warszawie mogę kupić chłodnicę Denso (oczywiście poza ASO)? Jakiś czas temu była w Inter-Cars ale obecnie nie mają. Dzwoniłem do nich i powiedzieli, że u nich raczej nie dostanę.
Kolejna rzecz dotyczy chłodnicy Nissens... ktoś miał do czynienia? Dobry jest to zamiennik?
TUTAJ (http://sklep.intercars.com.pl/result1.php?res=1&atg=5440712&art=760667&gen=470&gru=8110000&towkod=364784&zdj=1&km=0&typ=4732&wsk=O&lang_id=PL) jest opis z Inter-Cars... Jest podana jako chłodnica dla 1,6 ale z tego co się zorientowałem tak jest z większością części-zamienników do 1,8 (choćby osuszacz, hamulce itd.) Cena 380 pln
TUTAJ (http://sklep.intercars.com.pl/result1.php?res=1&atg=12294631&art=719557&gen=470&gru=8110000&towkod=9A6EEF&zdj=1&km=0&typ=4732&wsk=O&lang_id=PL) jest chłodnica Valeo za 550 a więc różnica spora. Różni się też dwoma centymetrami szerokości... Nie wiem czy jest sens brać ją tylko z tego powodu, że jest droższa <diabel>
Coś polecacie, odradzacie?
Na wymianę jestem umówiony na 14.07. Cały szkopuł w tym, że 18.07 wyjeżdżam na Słowację i nie chciałbym by się w trakcie podróży okazało, że coś jest nie tak. Na coś powinienem zwrócić uwagę? Np. przy montażu? Operacja prosta i jakbym miał czas i sprzęt to dałbym radę sam to zrobić. Ale zastanawiam się też, czy przypadkiem nie da się przy tym czegoś schrzanić?
-
Czemu ta użyteczna opcja "edytuj" znika tak szybko :P
Chłodnica Nissens w inter-cars po uwzględnieniu zniżki kosztuje zaledwie 267 pln! 113 złotych różnicy... ładnie...
Zamówiłem, zobaczę jak to wygląda. Jutro odbiór. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Niemniej jednak opinie nadal mile widziane ;]
Swoją drogą zadzwoniłem do ASO Radość.... Krzyknęli 1090 pln <diabel>
-
Ja kupiłem na allegro jakąś koito czy cos w tym stylu za 199 pln i wszystko ok' (sprzedający zawik1974), tzn. prawie bo sprzedawana jest bez korka, a
orginal nie bardzo pasuje, musialem go lekko wybebeszyc zeby glebiej wchodzil :cool: no i jest cacy, a sama wymiana zabawa, japonskie dzieci robia to
w pierwszej klasie na ZPT :grin: . Pozdro.
-
Czemu ta użyteczna opcja "edytuj" znika tak szybko :P
Chłodnica Nissens w inter-cars po uwzględnieniu zniżki kosztuje zaledwie 267 pln! 113 złotych różnicy... ładnie...
Zamówiłem, zobaczę jak to wygląda. Jutro odbiór. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Niemniej jednak opinie nadal mile widziane ;]
Swoją drogą zadzwoniłem do ASO Radość.... Krzyknęli 1090 pln <diabel>
ja mam to cudo z JC od roku i jest ok. Wymiana raczej bez problemów odkrecic srubki przełozyc wiatrak wsadzic na miejsce i po krzyku. Chłodnica to raczej nie jest cos co musi byc oryinalne. W cytrynie 2 letnie oryginalne Valeo szlag trafil... nowa 500 z wymiana mnie kosztowała ( tez Valeo) pewnie za rok sie rozleci :)
-
Valeo to chyba robi dobre tylko wycieraczki... bo stacyjki w ich wykonaniu też się szybko zużywają jeśli nie są dobrze smarowane <diabel>
Że chłodnica nie musi być oryginalna to się zgodzę, ważne by dobrze schładzała ciecz i była szczelna :laugh:
W sumie to się zacząłem zastanawiać czy nie poświęcić z półtorej godzinki i nie zrobić tego samemu ale uznałem, że mi się nie chce... chodź i tak na rączki będę patrzył ;]
Co do chłodnicy nissens: Wygląda bardzo solidnie. Komory są plastikowe, część wymieniająca ciepło (kanały i żebrowanie) to oczywiście aluminium. Plastik wygląda solidnie, jest gruby i ogółem taki, jak powinien być. Samo aluminium malowane jest na srebrno co mi się średnio podoba. Na szczęście mam jeszcze chłodnicę klimatyzacji która jest czarna, ale nie chciałbym srebrnej chłodnicy mieć na froncie. Nie wiem przypadkiem, czy nissens wszystkich chłodnic nie daje w tym kolorze. W katalogu jaki był w opakowaniu wszystkie zdjęcia przedstawiają srebrne chłodnice, parowniki itd. W razie czego hella robi je w słusznym czarnym kolorze a ceny są w zasadzie identyczne.
Korek i mocowania wentylatorów są w komplecie. Korek jest kompatybilny z tym oryginalnym Toyotowskim. Ogólnie cała konstrukcja jest identyczna. Brakuje jedynie gumowych łapek na dolnych nóżkach, ale te akurat powinno dać się bez problemu przełożyć ze starej chłodnicy na nową. Łapek trzymających od góry chłodnicę też nie ma ale ich to się nawet nie spodziewałem :P
-
W tej koito czy jak jej tam tez srodek alu i wszystkie podłaczenia gitara, tylko wlew za plytki ale jest korek spustowy czego w org. nie mialem
i to jest super a o dlnych gumach nawet nie pomyslalem, jak po zmontowaniu docisnalem weszla pare mm glebiej, po plastrze gumy pod gorne
lapki i tez smiga <narka>
-
Wymieniłem pompę wody (i rozrząd) i od tej pory na rozgrzanym silniku górny wąż idący do chłodnicy jest twardy (ciężko go ścisnąć). A przedtem mogłem go naciskać
i płyn wypychany był do zbiorniczka wyrównawczego.
Korek chłodnicy sprawdzałem, wiem, że jest tam zawór - wg mnie jest OK (uszczelki i sprężynki).
Jak jest u Was ?
-
Wrażenia po wymianie chłodnicy:
Po jej zdjęciu okazało się, że była wysypana bardziej niż myślałem. Do 1/4 wysokości żeberek (a raczej harmonijek zwiększających skuteczność wymiany ciepła) nie było wcale - od strony wiatraków. Resztę wystarczyło lekko dotknąć aby się posypały. Aż dziw bierze, że chłodzenie nadal było wydajne i nic się nie grzało :shock:
Chłodnica nissensa świetnie pasuje, z montażem nie było problemów ale polecam zaopatrzyć się w cybanty. Po dojechaniu do domu musiałem wymienić jeden bo popuszczał. Reszty nie wymieniam bo trzymają, jednak na wszelki wypadek będę kontrolował ich stan. W końcu po tylu latach jak się je ruszyło to nie ma się co dziwić, że mogą nie trzymać jak kiedyś.
Stary cybant zsunąłem nico niżej i w jego miejsce wstawiłem nowy, tym razem skręcany (tzw. ślimakowy) a nie zaciskowy. Musze pomyśleć jak się tego starego pozbyć, nie chcę zdejmować przewodu bo będzie potok (to ten niższy wąż) ale też nie chcę za bardzo pieścić się z tym by nie uszkodzić węża. Na razie na wyjazd musi tak zostać. Wrócę do Polski to coś z tym zrobię.
Przy okazji przyglądałem się radiatorowi klimatyzacji. Wydaje mi się, że można go wymienić poprzez wcześniejsze wyjęcie chłodnicy wody, bez konieczności ściągania zderzaka. Mam rację czy czegoś nie zauważyłem i od dołu coś jeszcze trzyma wymiennik? Przerabiał ktoś już ten temat?
od tej pory na rozgrzanym silniku górny wąż idący do chłodnicy jest twardy (ciężko go ścisnąć). A przedtem mogłem go naciskać
i płyn wypychany był do zbiorniczka wyrównawczego.
Jak jest u Was ?
U mnie zawsze było i tak i tak. Tj. w pewnych warunkach wąż był twardy, w innych można było go ściskać. Dokładnie rzecz ujmując po załączeniu wiatraków (otwarciu termostatu) raczej o ugięcie węża było ciężko. Po wyłączeniu wiatraków wąż po pewnym czasie stawał się odrobinę bardziej miękki by potem znów spuchnąć. Itd.
-
Dzięki za odzew.
Od czasu napisania tamtego postu wymyśliłem, że teraz mam ok (ale będę kontrolował),
a wcześniej mogła być jakaś nieszczelność pod zaworem (gumką) wylotowym w korku chłodnicy.
Pozdrawiam.
-
[...]Przy okazji przyglądałem się radiatorowi klimatyzacji. Wydaje mi się, że można go wymienić poprzez wcześniejsze wyjęcie chłodnicy wody, bez konieczności ściągania zderzaka. Mam rację czy czegoś nie zauważyłem i od dołu coś jeszcze trzyma wymiennik? Przerabiał ktoś już ten temat?
[...]
Nawet nie trzeba jej wyjmować. Wystarczy odchylić do tyłu i wyjąć skraplacz.
Pozdro.
-
Wielkie dzięki ;] Super sprawa w takim układzie. Zero stresu przy ewentualnej wymianie. <narka>
-
Witam.
Mam dziure u góry w chłodnicy przy korku w plastikowej częsci. Byłem w spawaniu plastików i facet powiedział, że to jedna z najczęstszych awarii, bo góra chłodnocy narażona jest na zmiany temperatur i pęka.
I pytanie: czym to można skutecznie zakleić? Nie chciałbym tego demontować i czekać niewiadomo jak długo na zrobienie. Nie ma żadnych klejów specjalnych?
Może miał ktoś podobny problem w swojej Cari?
Kleiłem silikonem w tubce, ale ogólnie <zalamka>
pozdro
Ogólnie to polecam opcje szukaj. Nie ma potrzeby zakładania nowego wątku
Eddie
-
Tworzywa sztuczne: polietylen i polipropylen się nie kleją żadnym klejem. Klej jedynie przykleja się do chropowatej powierzchni i takie klejenie nie będzie nigdy trwałe. a chyba z PE jest zrobiona chłodnica. Pozostaje jedynie spawanie.
-
Wymieniłem ostatnio nagrzewnice w CAMRY 2,2 z 1995 r przy pierwszym zalaniu ten sam objaw: brak obiegu przez nagrzewnicę !!! a przyczyna prosta - przy napełnianiu układu kurek do nagrzewnicy musi być otwarty (tj. pokrętło od temp. musi być ustawione na max grzanie). Po napełnieniu należy jeszcze wprowadzić silnik na wyższe obroty aby odpowietrzyć układ i będzie OK.
Ale sama wymiana nagrzewnicy to oddzielna historia jeśli kogoś dotnknie ta przyjemność to służę radą.
-
Ciąg dalszy perypetii z przepięciem parownika w szereg :(
Trochę fiksowała temperatura na wyższych obrotach (spadała) zanim osiągnęła właściwą temperaturę pracy. Po osiągnięciu nominalnej już wszystko było w porządku.
Pierwsze podejrzenie padło na zdechnięty termostat. Wczoraj w nocy wyprułem go i okazało się, że mi "wydmuchało" uszczelkę tą zewnętrzną. Wymieniłem cały termostat na nowy razem z uszczelką i dzisiaj rano próba. Objaw identyczny :( Zdaje się że mi "wydmuchało" drugą uszczelkę :(
Zaraz zamówię usczelkę oryginał i w najbliższym czasie wymienię. Zobaczymy czy wytrzyma i ile :|
Piasek101, możesz podpytać swojego znajomka o kilka rzeczy ?
1. Jaki ma reduktor.
2. Jak jeździ zanim silnik się nagrzeje, czy przekracza 4000obr ?
3. Czy może wykonać następującą próbę: tuż przed osiągnięciem nominalnej temperatury pracy przeciągnąć silnik do 6000obr np. na dwójce ? I obserwować wskazówkę temperatury, czy nie spadnie trochę w dół.
Pozdro.
-
Więc była ,,szczelina"; dziwne, że aż takie tam jest ciśnienie.
Oczywiście pogadam (mały problem - on mieszka w innej miejscowości - kilkanaście kilometrów i to nie po drodze); a znamy się stąd, że jak on kupił Carinę to miał silnik w skrzynkach i przyjeżdżał do mnie oglądać na jakich łącznikach i poduszkach siedzi (nikt inny w okolicy nie miał 3s-fe).
Ostatnio jak go złapałem przypadkowo w wakacje to specjalnie pytałem jak się sprawuje jego parownik (już Ci gdzieś o tym pisałem) i mówił, że wszystko ok (zima i lato).
Jeździ raczej jak szybszy emeryt. Ale może zrobi próbę.
-
Zastanawiałem się nad tym umieszczeniem parownika.
Średnica węży prawie taka jak była, skąd wyższe ciśnienie ?
Planowałem przekładkę parownika przed zimą - stąd jestem zainteresowany jak sprawy się potoczą.
Pozdrawiam.
-
Średnica węży - owszem prawie taka sama (ciut mniejsze są od parownika), ale w parowniku jest system kanalików i podejrzewam, że tam dławi dość konkretnie.
Druga sprawa to same wloty do parownika :( Są plastikowe i mają dość grube ścianki, a co za tym idzie sporo mniejszy przekrój. Tu też może być problem i dławienie :(
Na dobry początek spróbuję wypatroszyć parownik i "udrożnić" mu tor wodny. Trochę rzeźby z pilnikiem, szlifierką, wiertarką i jakimś frezem ;) Przy tym układzie podłączenia i tak dużym przepływie wody na pewno mu to nie zaskodzi jeśli chodzi o wydajność podgrzewania.
Parownik musi dławić dość konkretnie, bo dzisiaj zrobiłem próbę przy otwartej na max nagrzewnicy i dalej jest to samo. No chyba że teraz już nic nie poradzę na podwiniętą uszczelkę i trza będzie spróbować dopiero po poprawieniu uszczelki.
Myślę że w czwartek się z tym pobawię.
Pozdro.
-
Jeśli parownik ,,dławi konkretnie" to przy równoległym jego podłączeniu nawet niewielkie otwarcie nagrzewnicy powodowałoby jego niedogrzanie lub zamarzanie (cały płyn popłynąłby po najmniejszym oporze - czyli przez nagrzewnicę).
Fakt nie staram się jeździć na max ogrzewaniu; ale na gaz przełączam prawie zawsze zaraz po starcie (nawet zimą) i jak tylko drgnie temperatura zaczynam ogrzewać wnętrze
- parownika nigdy nie złapało.
-
Jeśli parownik ,,dławi konkretnie" to przy równoległym jego podłączeniu nawet niewielkie otwarcie nagrzewnicy powodowałoby jego niedogrzanie lub zamarzanie (cały płyn popłynąłby po najmniejszym oporze - czyli przez nagrzewnicę).[...]
Nie. Zgodnie z prawami fizyki też popłynie, ale poleci go mniej przez reduktor, a więcej przez nagrzewnicę.
Normalnie w zimie włączałem zawsze nagrzewnicę na max i na wolnych obrotach przełączała się grzecznie na gaz po osiągnięciu przez reduktor 15*C. Czyli tak gdzieś w połowie skrobania auta ;)
Parownik łapie tylko wtedy jak jest za mało płynu w układzie albo sam parownik jest zapowietrzony i powietrze nie puszcza płynu. Najczęściej tak się dzieje gdy parownik jest najwyższym punktem układu chłodzenia.
Ale dopóki powietrze nie zawita w układ to parownik nie ma prawa zamarznąć :)
Pozdro.
-
jakis miesiac temu w Carinie (1,6) zmienialem pierscienie, oczywiscie glowica do szlifu itd... ale od jakiegos czasu pojawil sie problem. odpowietrzalem uklad (mam lpg i parwonik jest najwyzszym pkt ukladu chlodzenia) przez luzowanie gornego weza na parowniku, zakrecam gdy zaczyna leciec plyn. oczywiscie wszystko robie na rozgrzanym silniku, z grzejaca nagrzewnica i powtarzam zabieg ze 2 razy, do jednoczesnego wlaczenia wentylatora chlodnicy. ale np na nastepny dzien rano odpalam, jade i w wyrownawczym zbiorniczku zaczyna mi bulgotac plyn, parownik oczywiscie zamarzniety;] i ogrzewania brak czasami. auto postoi pare godzin, ostygnie, odkrecam korek od chlodnicy(przy odkrecaniu korka slychac jak zasysa powietrze, podcisnienie) wlewam to co wywalilo mi do zbiorniczka i moge jechac i wszystko jest niby ok do nastepnego ranka, kiedy wszystko to w zasadzie sie powtarza.
dzis rao Carina po 12 godzinnym postoju: odkrecilem korek, zero podcisnienia zalalem do chlodnicy plynu tyle ile weszlo, zbironiczek tez uzupelnilem plynem do polowy. zrobilem ok 10km, zakonczonych praca silnika na biegu jalowym w celu wlaczenia wentylatora. gdy silnik osiagnie temperature weze od chlodnicy sa gorace i twarde, tak jakby bylo w nich bardzo duze cisnienie, ten gorny bardziej napiety i goracy od dolnego.
wczoraj przy odpowietrzaniu w warsztacie stwierdzono uszczelke pod glowica?
co moze byc przczyna, rzeczywiscie uszczelka? pomocy bo mi rece opadaja
aha, i termostat tez zmienialem tak nawiasem mowiac.
-
winny okazal sie parownik puszczajacy gaz do ukladu chlodzenia :-o
taki to shit po regeneracji... :roll:
-
Witam.Mam pytanie odnośnie nazwy lub numery uszczelki.Na ToyoDiY schemat kończy się na termostacie i rurkach idących pod kolektorem.
Zauważyłem wyciek obok termostatu.Na pierwszym zdjęciu widać wyciek a na drugim mniej więcej miejsce wycieku zaznaczone strzałką(niestety jast poniżej kolanka i nie widać tam tego dobrze).
(http://img709.imageshack.us/img709/9254/img1167f.jpg) (http://img709.imageshack.us/i/img1167f.jpg/)
(http://img709.imageshack.us/img709/8020/img1168h.jpg) (http://img709.imageshack.us/i/img1168h.jpg/)
Ściągam EPC ale to jeszcze troche potrwa a wyciek przydało by się szybko zlikwidować.
Pozdro
-
Wygląda jakby (bo dokładnie nie pamiętam) to była uszczelka pompy wody.
-
ale czy na bank cieknie z tej uszczelki?
a pod kolkiem przy simmeringu nie puszcza?
tak wiem, dojscie trudne ale upewnilbym bym sie co do simmeringu...
uszczelke najpredzej i najprosciej dostaniesz z nowa pompa :-(
ale mozna bawic sie jeszcze w jakies rzezbienie z materialem na uszczelki, ale nie wiem czy cierpliwosci starczy;] (bez obrazy)
-
Informacja ,że to pompa wody mi wystarczy.Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem ,że tam jest.Nic podzwonie po ASO i może będą mieć taką a jak nie będę musiał szukać zamiennik <zalamka>
Teraz spojrzałem na ToyoDiY i faktycznie to jest ta uszczelka.Zapowiada się poważniejsza naprawa ale przy okazji wymienię pasek rozrządu skoro i tak trzeba będzie ściągać pompę.
Dzięki za podpowiedzi.
Pozdro
-
No i nieciekawie to wygląda :|
Dzwoniłem do mechanika,powiedział ,że wymiana samej uszczelki to 150zł a rozrządu 200zł.Chyba jednak wymienię cały rozrząd bo 50 zł więcej wychodzi.
Stwierdził ,że nie podejmie się wymiany samej uszczelki bo za dużo roboty.W sumie to ma rację :| Nic tylko zbierać kasę na wymianę i same części....
-
Orientuję się ktoś z was czy jest możliwość demontażu obudowy termostatu bez ściągania pompy wody?
-
Oczywiście, że jest (są to zupełnie oddzielne elementy) - termostat siedzi w tym króćcu na wężu.
[edit] Na Twoim zdjęciu dokładnie widać nakrętki (na jednej zaczyna się strzałka) którymi króciec przykręcony jest do bloku.
-
Nie chodzi mi o kruciec tylko bardziej o ten element:
(http://img32.imageshack.us/img32/9074/przechwytywaniebh.jpg) (http://img32.imageshack.us/i/przechwytywaniebh.jpg/)
Właśnie z uszczelki tej obudowy mi cieknie płyn chłodniczy a nie z samej pompy.
-
Jeśli chcesz wyjąć termostat, to nic oprócz króćca nie odkręcasz. Co jest pod spodem (ta 5) nie zauważyłem - termostat kiedyś wymieniałem.
Ten rysunek jest na pewno od 3s-fe ?
U nas króciec jest prawie prosty - tutaj pod kątem.
I jakieś duże koło pasowe w stosunku do pompy.
-
Orientuję się ktoś z was czy jest możliwość demontażu obudowy termostatu bez ściągania pompy wody?
ale co ma pompa do termostatu?
pompa znajduje sie z przodu silnika tj. od strony rozrzadu, a termostat z tylu tj. od strony sprzegla nad skrzynia biegow
-
Nie chodzi mi o termostat.Wiem gdzie jest i jak sie go wymienia.Chodzi mi o element do którego jest przykręcony kruciec i dwie metalowe rurki idące pod kolektorem.
-
pompa znajduje sie z przodu silnika tj. od strony rozrzadu, a termostat z tylu tj. od strony sprzegla nad skrzynia biegow
Dla innych (bo autor o tym wie),w 3s-fe pompa i termostat są bardzo blisko siebie.
Można przyjąć, że się ,,dotykają".
-
Witam
planuje wymianę płynu w chłodznicy i zastanawiam się czy w Carin E jest odpowietrznik układu?
Wymienialiscie płyn samemu.
Pozdrawiam
Szkoda ze nie chcialo Ci sie przejrzeć FAQ
scialiłem z istniejacym
Eddie
-
Witam.
W carinie układ odpowietrza się sam.
(http://www.mm.pl/~nosarzewski/chl1.jpg)
(http://www.mm.pl/~nosarzewski/chl2.jpg)
-
Witam.
W carinie układ odpowietrza się sam.
(http://www.mm.pl/~nosarzewski/chl1.jpg)
(http://www.mm.pl/~nosarzewski/chl2.jpg)
W teorii owszem, ale w mojej praktyce tak się nie stało. Być może z powodu fizycznego zaistnienia w obwodzie chłodzenia parownika (instalacja LPG), ale fakt jest taki, że trzeba było odpowietrzyć ręcznie!
-
u mnie w Carinie nie skażonej LPG bez problemu zgodnie z ksiazka uklad sie odpowietrzył
-
u mnie w Carinie nie skażonej LPG bez problemu zgodnie z ksiazka uklad sie odpowietrzył
Jeszcze zależy z jakiego powodu wymienia się (albo tylko uzupełnia) ciecz chłodzącą. Przy wymianie chłodnicy i uzupełnieniu cieczy też mi się układ odpowietrzył automatycznie. Natomiast w przypadku pęknięcia trójnika odgałęziającego ciecz chłodzącą w kierunku parownika, ten "automat odpowietrzający" już nie zadziałał :-(
-
Dodam, że zalewanie nowego płynu powinno się robić z otwartym zaworem nagrzewnicy.
U mnie mam parownik LPG pod aku i bezpośrednio po zalaniu płynu nigdy nie musiałem robić dolewek.
-
U mnie mam parownik LPG pod aku i bezpośrednio po zalaniu płynu nigdy nie musiałem robić dolewek.
Też bym nie musiał, gdyby nie to, że plasticzany trójnik pękł i połowa cieczy znalazła sobie tą drogą ujście na zewnątrz.
-
[...]Pod tym króćcem jest metalowa rurka idąca do pompy wody, rurka ta połączona jest z króćcem gumowwą końcówką.[...]
Zwracam honor, chylę czoła. Faktycznie, wygląda na to że da radę wpiąć to szeregowo :)
Czyżby chodziło o tą rurkę ?
(http://img505.imageshack.us/img505/8772/doreduktoracg0.th.jpg) (http://img505.imageshack.us/my.php?image=doreduktoracg0.jpg)
Kurde, Twój znajomek miał szczęście trafić na rozumnego gaziarza, albo takiego co zna nasze silniki. Cholera, kilka metrów rury mniej jakby się wpiąć w ten sposób :)
Jakoś nie zaglądałem w tamte okolice i byłem przekonany że te dwie metalowe idą obie do nagrzewnicy :(
Dobre, dobre... chyba sobie tak to zmajstruję. Nagrzewnica będzie dostawać tyle co powinna :)
Pozdro.
Pomimo perypetii Perzana podpiąłem parownik pod tę rurkę (po wymianie sprzęgła - wszystkie przewody były ponaciągane i ciekło mi z trójników - płyn nie był spuszczany; a ciekawostką ,,przyrodniczą" jest to, że olej ze skrzyni też nie) - przejechałem 1,5kkm, śmiga, że aż miło.
Żadnych problemów z odpowietrzaniem (poszło samoczynnie), nic nie cieknie - oby tak dalej.
-
Witam.
od miesiąca obserwuje te miejsce i 2 razy znalazł się tam płyn koloru zielonego (stawiam na chłodniczy) w ilości tyle co w koreczku od napoju się mieści, nie zauważyłem ubytków w zbiorniczkach, po czyszczeniu tego miejsca i jego okolicy nadal nie widzę z kąt wydobywa się ten płyn. Jakieś pomysły? http://zapodaj.net/d8ea414d2a54a.png.html (http://zapodaj.net/d8ea414d2a54a.png.html)
dodam że rozrząd kompletny był wymieniany 3 lata temu i w tym okresie zrobiłem 15 tyś km
-
Nad miejscem które zaznaczyłeś jest króciec z termostatem. Możliwe, że zrobiła się tam jakaś nieszczelność. Możliwe też, że leci z połączeniem węża z króćcem.
-
oki jutro popatrze licze, że bedzie duzo miejsca i uda mi się dostrzec problem. Dziwi mnie tylko to zę bardzo żadko się pokazuje ten płyn w tym miejscu