Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: Dagon w 30 Września 2008, 01:24:44
-
Hej.
Zakładam ten temat ponieważ staram się uporządkować sobie wiedzę odnośnie gleby w Carinie E. Oczywiście mógłbym wypowiedzieć się w innym wątku dotyczącym gleby, ale w znalezionych topicach mówi się głównie o sprężynach nieco zbyt mocno pomijając kwestię amorków. Ja natomiast bardziej z doborem amortyzatorów mam problem. Istniejące tematy dotyczące amortyzatorów nieco w swej treści za mocno odbiegają od tego, co pragnę tutaj poruszyć. Z tego powodu pozwoliłem sobie założyć osobny wątek, w którym sprawa springów i absorberów będzie nierozłączna oraz będzie stanowiła kwintesencję całej dyskusji.
Przeczytałem sporo wątków na naszym zacnym forum, XTT oraz paru innych. Muszę się przyznać, że moje plany obniżenia Cariny wydają się nieco komplikować im więcej czasu poświęcam na szukanie odpowiednich podzespołów. Tak więc zanim przejdę do opisu mojego problemu, przedstawię swój plan, założenia co chcę zrobić itd.
A oto mój plan/projekt:
Samochód (dla niezorientowanych czym się obecnie przemieszczam): Carina E 1,8 Liftback ‘97
Planowane obniżenie:
- od 30 mm do 40 mm
- jednolite (tj. identyczne dla obu osi)
Założenia co do sprężyn:
- Dobrej jakości (firma znana z dobrej jakości wyrobów, która wzbudzi moje zaufanie)
- Jeśli to możliwe, sprężyny linearne. Jeśli nie, mogą być progresywne jednak zdecydowanie bardziej odpowiada mi pierwsza opcja.
- Zapewniające dobry komfort przy spokojnej jeździe
Założenia co do amortyzatorów:
- Sportowe
- Komfort na poziomie akceptowalnym (wiadomo, sportowa charakterystyka amortyzatorów)
- Mile widziana regulacja tłumienia
Przeznaczenie i opis spodziewanych efektów:
Codzienna jazda. Zawias ma pozwalać przy normalnej jeździe na komfortowe przemierzanie tras a jednocześnie usztywnić nieco auto, poprawić charakterystykę jazdy (szczególnie w zakrętach, bo obecna mi nieco nie odpowiada). Ponieważ nie chcę robić z samochodu rajdówki (nie ten silnik, nie to przeznaczenie), zależy mi głównie na poprawie wyglądu oraz wspomnianej charakterystyki jazdy przy jednoczesnym zachowaniem możliwie wysokiego poziomu komfortu.
Nie chcę pakować się w sprężyny obniżające bez jednoczesnego założenia odpowiednich amortyzatorów. Krótsze springi przy pozostawieniu standardowych amorków są dla mnie nieporozumieniem.
Opis problemu:
Zadanie wydawałoby się łatwe. Znamy wszyscy jakąś obniżoną Carinę (choćby była już Carinka Zigiego). Jednak rozglądając się za odpowiednim sprzętem można nieco zwątpić.
Otóż nie ma najmniejszych problemów z dostaniem sprężyn obniżających. Jest cała masa mniej znanych firm (o których opinie są różne) które dostarczają sprężynki o różnym stopniu obniżenia. Są też firmy renomowane które oferują różne sprężyny. Na ten przykład Eibach oferuje springi obniżające o 30mm oraz 35mm a H&R o 40mm. (Niestety KW nie robi sprężyn do Cariny.)
Spośród tych dwóch marek nie jest mi trudno wybrać. H&R są znacznie bardziej twarde od Eibach. Ten drugi producent kładzie większy nacisk na komfort co mi odpowiada. W końcu i tak planuje wstawić sportowe amortyzatory.
No i właśnie tutaj pojawia się problem. Moim pierwszym wyborem były amortyzatory Koni Sport. Fajne amorki o bardzo dobrej charakterystyce z możliwością regulacji siły tłumienia. Problem polega na tym, że wg katalogów, do Cariny E Koni robi tylko i wyłączne amortyzatory standardowe (tzw. „special”) co je w moim odczuciu dyskwalifikuje. Tutaj jednak nadmienię, że na niektórych forach internetowych co poniektórzy twierdzą, że seria „Special” to również amortyzator sportowy. Na stronach KONI jednak takich informacji nie znalazłem i z opisów wynika, że jest to amortyzator "standardowy".
Mam duże problemy ze znalezieniem sportowych amortyzatorów do Cariny E, czy generalnie czegoś, co miałoby nieco inną charakterystykę od „seryjnych” i pozwoliło mi na bezstresowe zamontowanie ich w zestawie ze sprężynami obniżającymi. Eibach niestety już amortyzatorów sportowych do Cariny E nie robi (dzwoniłem do dystrybutora). Na sieci nie można dostać gotowych zestawów (springi i amortyzatory). Eibach taki zestaw kiedyś oferował, obecnie sprzedaje same sprężyny (tak jak inni producenci).
Prawdę mówiąc zgłupiałem w tej sytuacji. Zaczynam się momentami zastanawiać, czy nie zaryzykować i do tych sprężyn Eibach nie zamontować standardowych KONI Special... Tylko mam świadomość, że jak będę niezadowolony, to mnie szlag trafi (i to mnie powstrzymuje).
-
z doswiadczenia powiem tak...
Yaris: seryjne amorki (NOWE!!) + sprezyny obnizajace, linearne TTE - 30mm - wypas sprawa... zero efektu pileczki itd.... - do tego auta nie zakladalbym zadnych gwintow itp. w momencie kiedy sprezyny przychodza do nowych amorkow....
Avensis: seryjne amorki (prawie 4ro letnie) + sprezyny obnizajace H&R - 40mm - padaka, dlatego po 2ch miechach zaloylem gwincik - auto bardzo dobrze dawalo sie prowadzic, nierownosci pokonywane prawie tak samo jak na serii (i to dziwne, bo niby H&R takie twardy - KOMPLETNIE tego nie zauwazylem), ale w momencie wjezdzania w 'dolki - gorki' straszny efekt pileczki - tlumienie amorkow nie wyrabialo kompletnie! (zauwazam ze byly to amorki 4ro letnie!!)
teraz podsumowujac....
w Twoim przypadku, gdzie sam piszesz ze to nei auto rajdowe/wyscigowe, a chodzi ci o male poprawienie pewnosci prowadzenia itd uwazam, ze sprezyna eibacha + nawet fabryczny nowy amorek spokojnie da rade...
koni special z mojej wiedzy to 'normalny' amorek...
pzdr
-
Fajnie, że wypowiedział się ktoś kto jeździł na fabrycznym (nowym) amorku i porządnych springach. Wszędzie piszą, że nie, że beeee, że się zabijesz (sic!). Faktycznie może fabryczny amortyzator zużyć się szybciej, ale jak ktoś chce iść tą drogą to nie widzę przeszkód. Nawet jak za jakiś czas amortyzatory "padną", to i tak kosztowo wyjdzie taniej niż jakiś "gwincik".
PS 1, Red, długo jeździłeś na takim setupie w YI. Amorki miałeś faktycznie nowe z 0 km przebiegu, czy troszkę wcześniej przejechały.
PS, 2 ja bym kupił springi o dobre amortyzatory.
PS, 3 TTE = eibach?
PS, 4 sorki za lekkie OT, ale myślę, że nie tylko mnie to interesuje :)
-
ad1 przy wymianie springow auto mialo 6km (sprezyny byly wkladane w aso zaraz po otrzymaniu auta z fabryki...) smigalem na tym nie zawiele, 1,5 roku, ok 20 tys km - potem auto sprzedalem... - po tym przebiegu nie zauwazylem zadnej roznicy... - prowadzenie super....
ad2 do 'nie wyscigowej' cari rowniez kupilbym zesawik zwyklego amorka + sprezyny z obnizeniem max 30mm
jeszcze co do wczesniejszej wypowiedzi, to moze byc ciezko aby auto z przodu i tylu mialo taki sam przeswit miedzy kolem, a blotnikiem - to nie gwint, a ten przeswit zalezny jest w duzej mierze od wyposarzenia auta, jego wagi - nie kazdy model z tym silnikiem wazy tyle samo....
ad3 tte i eibach to 'powiedzmy' ze to samo.... powiedzmy, poniewaz jest to ta sama fabryka (pewnie i te same materialy), ale chyba inna filozofia... - tak mi sie wydaje bo dedykowane eibachy do Y sa progresywne, a tte linearne... mi bardziej rowniez odpowiada sprezyna linearna....
-
moze byc ciezko aby auto z przodu i tylu mialo taki sam przeswit miedzy kolem, a blotnikiem - to nie gwint, a ten przeswit zalezny jest w duzej mierze od wyposarzenia auta, jego wagi - nie kazdy model z tym silnikiem wazy tyle samo....
Bardziej chodzi mi o sam zestaw 30/30 a nie np 40/30 czy 60/40. Prześwit nawet fabrycznie nie jest taki sam dla obu osi. Ja po prostu nie chcę zakładać springów które z założenia mają tworzyć system klinowy.
w Twoim przypadku, gdzie sam piszesz ze to nei auto rajdowe/wyscigowe, a chodzi ci o male poprawienie pewnosci prowadzenia itd uwazam, ze sprezyna eibacha + nawet fabryczny nowy amorek spokojnie da rade...
do 'nie wyscigowej' cari rowniez kupilbym zesawik zwyklego amorka + sprezyny z obnizeniem max 30mm
No dobrze. Powiedzmy, że godzę się na nieco szybsze zużycie amortyzatorów. Co z charakterystyką tłumienia? Naprawdę zależy mi na tym efekcie nawet, kosztem utraty komfortu (co jest oczywiście nieuniknione w takiej sytuacji). Tym bardziej wolałbym uniknąć efektu "dobicia" przy zbyt szybkim pokonaniu przeszkody.
Fajnie, że wypowiedział się ktoś kto jeździł na fabrycznym (nowym) amorku i porządnych springach. Wszędzie piszą, że nie, że beeee, że się zabijesz (sic!).
No ja miałem okazję zrobić z 3k km autem znajomego obniżonym o 40/30 na standardowych, nowych amorach oraz potem z 1k km tym samym pojazdem na tych samych sprężynach z absorberem Koni Sport. Mimo niewielkiego obniżenia różnica w prowadzeniu pomiędzy amortyzatorami standardowymi oraz usportowionymi była kolosalna. Tak więc z nabytego przeze mnie doświadczenia urodził się mój postulat odnośnie założenia amortyzatorów sportowych. Miałem też przyjemność śmignąć kilka razy Jettą znajomego na gotowym zestawie weiteca 60/40. Po prostu bomba mimo już mocnego nastawienia na sportowy charakter zawiasu.
mi bardziej rowniez odpowiada sprezyna linearna....
Niestety z nimi jest ciężko. Z tego powodu w razie czego zamontuje progresywne. Rano przyszło mi do głowy, by sprawdzić czy nie robią linearnych do Ave I, jeśli tak, to jestem w domu, bo springi te pasują do Cari. Na razie i tak jestem bardziej skupiony na amortyzatorach.
koni special z mojej wiedzy to 'normalny' amorek...
A i owszem. Po przeczytaniu kilku postów na innych forach postanowiłem to sprawdzić bowiem nie zgadzało się to z tym, co można było wyczytać na polskiej stronie dystrybutora. Generalnie jest to amorek "zwykły".
-
Dagon skoro nie ma do cariny to na pewno są do ave I, a przecież zawieszenie w carinie i avensis to jedno i to samo (przynajmniej pod względem konstrukcyjnym tj. amory i sprężyny pasują i można je przekładać z jednego do drugiego) Jeśli producenci robią coś do ave I to w zasadzie masz i do cariny.
UWAGA. Mocowania amorków górne przód były inne w wresjach sprzed FL i po FL. Inne rozstawienie szpilek.
-
No ale rozumiem, że Cari po FL ma takie samo mocowanie amorków co Ave I?
-
Tak. Różnica jest tylko między cari przed i po FL i dotyczy przednich amorków a konkretnie górnego mocowania.
-
Sytuacja nieco się skomplikowała. Otóż dzwoniłem dziś do różnych firm aby ustalić po jakiej cenie mógłbym dostać sprężyny Eibacha. Wczoraj też napisałem maila do pewnej firmy z GB. Okazuje się, że Eibach już nie robi sprężyn do Cariny :angry:
Z markowych sprężyn pozostaje tylko H&R które obniżają auto o około 40 mm.
Z mniej markowych to Vogtland który jakoś nie budzi mojego zaufania (35 mm).
Jest jeszcze APEX który obniża o 30 mm. Jutro postaram się rozejrzeć, czy springi te są do dostania.
Czyli jedyne sprężyny od ręki do H&R 40 mm których to wolałbym już z całą pewnością nie zakładać do seryjnych amortyzatorów.
-
APEX -30 mm znalazłem w kilku miejscach. Na ebayu TUTAJ (http://cgi.ebay.de/TOYOTA-Carina-E-T19-92-On-APEX-LOWERING-SPRING-KIT_W0QQitemZ260273561640QQcmdZViewItem?hash=item260273561640&_trksid=p3286.m63.l1177) oraz TUTAJ (http://cgi.ebay.de/TOYOTA-Carina-E-92-APEX-LOWERING-SPRING-KIT_W0QQitemZ300241730829QQcmdZViewItem?hash=item300241730829&_trksid=p3286.m63.l1177). Pewien brytyjski sklep (http://www.europerformance.co.uk/pages/products/category_results.mhtml?category=apexsprings&car=toyotacarina&manufacturer=apex&sub_category=1) również oferuje te sprężynki. Najbardziej zaskoczył mnie serwis "części online (http://www.czescionline.pl/tuning.php?szczegoly=1&marka=31&szukaj_rodzaj_id=237&szukaj=2&cur_page=1&post_czesc_id=10377)" (za sam fakt, że mają te springi i od razu podają ich cenę). Tylko części online nie podają numeru katalogowego springów a opis jest co najmniej dziwny: "TOYOTA Carina; Typ T19 silniki: E; rocznik 92 / -;" Trochę tak do bani umieszczać w katalogu sprężyny bez podania wersji silnikowych (zakładam, że 92/- oznacza tyle, co 92-97).
Z drugiej strony ebay wychodzi taniej :P
-
APEX ma to do siebie że ma niekontrolowane obniżenie przynajmniej z tego co czytałem.
a konkretnie 30 mm nie oznacza tego co może się przydarzyć po montażu. A w dodatku bardziej opuszcza tył auta niż przód.
-
Toś mnie postraszył... Tym bardziej, że jeśli już miałoby być coś bardziej obniżone, to tylko przód....
Poczytam, pomyślę....
Jeśli zatem APEXy odrzucę, to pozostają H&R które jednak będą wymagały sportowych amorków (a z dostaniem tego to już kompletna klapa).
Niby są jeszcze te Vogtland -35mm... Chyba zrobię mały research w ich sprawie. Szymon, jeśli czytujesz ten wątek, to może mógłbyś opisać jak obecnie się sprawują i jaki już mają przebieg? Z tego co pamiętam, to Zigi raczej krótko na nich jeździł.
Tutaj podzielę się małym spostrzeżeniem. Przeglądając fora najlepiej czyta mi się wypowiedzi volkswagenowców. Zazwyczaj są konkretne, merytoryczne a ludzie Ci wręcz nienawidzą druciarstwa. Trochę niedobrze mi się zrobiło, jak czytając jakieś forum dot. marki Renault, pewien jegomość pod koniec wątku postanowił zaoszczędzić na springach i skrócił fabryczne brzeszczotem <zalamka>
-
Dalej grzebie temat amortyzatorów pomimo, że widmo wymiany skrzyni (lub przekładki bebechów do nowej obudowy) spowalnia tempo modyfikacji Cari.
W sprawie amortyzatorów sportowych, to żadna firma nie mogła znaleźć ich dla Cariny.
2 firmy tuningowe poleciły mi pewnego jegomościa, który przerobiłby amortyzatory Bilstein B6 tak, by pasowały do Cariny. Generalnie musiałby obejrzeć jak to wygląda i albo by przełożył obudowy z B4 do B6, albo wykonałby "inne przeróbki". Dostałem namiary na gościa i będę próbował rozmawiać. Ciekawe ile za taką przeróbkę sobie by policzył. W jednej z tych firm powiedzieli mi, by się przygotować na wydatek rzędu 1000 pln :-o Na razie nie mogę się do kolesia dodzwonić. Może ktoś zna ten zakład z ulicy Uczniowskiej 34?
W obu firmach powiedziano mi też, by do sprężyn Vogtland -35mm wsadzić standardowe KYB i nie będzie stresu. Hmmm Jak cena przeróbki absorberów mi nie będzie odpowiadać (a 1000 to zdecydowanie zbyt wiele), to chyba zaryzykuje standardowe KYB lub KONI.
Przy okazji byłem też namawiany na rozpórkę. Zwykła bez regulacji to 220 pln. Sparco z regulacją 380 pln. O rozpórce to ja nawet nie myślałem. Z drugiej strony zaczyna mi to po głowie chodzić (czy ma to sens itd.). Zobaczę jak będę finansowo stał po zakupie zawiasu i hamulców (GreenStuff i gładkie tarcze EBC na przód oraz pełny zestaw TRW na tył).
-
Jestem przekonany że nie bedzie większego problemu z wsadzeniam amorka lub jezeli bedzie możliwość wkładu z innego modelu autka.Szukam też uzywanego zawieszenia gwintowanego w celu pozyskania samych sprężyn do zmontowania zestawu w swojej carinie.Jednak zdecydowałem się na pozbycie wielowahacza i w to miejsce włożę tradycyjne elementy przedniego zawieszenia.Daje to wieksze możliwosci zmiany elementów tuningowych niż w przypadku oryginalnej GTi.Można też przerobić mocowanie dolne oryginalnej kolumny z cariny GT i zamontowac to do zwykłej zwrotnicy jednocześnie obniżając przód samochodu.Przeróbka jest prosta i nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo jazdy.
-
O ile mniej więcej może przód się obniżyć po takiej operacji?
-
Bedzie to kwestia długości samego amorka.Jeszcze nie robiłem dokładnych pomiarów ale zostało ok.2-3 cm luzu do wykorzystania.U mnie można opuścić kosz na którym opiera się dolna część sprężyny o 5cm przy kołach 16" z oponą 205/55 ale to jest trudne do wykonania dlatego szukam samych spręzyn od gwintów.Można wtedy swobodnie ubniżać łoże dla springów i opuszczać autko.
-
Odebrałem dziś rozpórkę.
Oto fotki:
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/001s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/001.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/002s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/002.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/003s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/003.jpg)
Nie podoba mi się ten niebieski kolor. Przemaluję to na coś bardziej pasującego do tonów komory silnika.
Z samą rozpórką planuję zrobić coś, co pozwoli na nią spojrzeć z przymrużeniem oka (w końcu nie robię Cari "na sportowo"). Pierwotnym planem było obszycie jej różowym futerkiem ale uznałem, że kolor długo się nie utrzyma. Obecnie planuję okleić ją w jakiś ciemny wzór i dodać grzybki z Super Mario Bross :]
No ale to jest już "czysta kosmetyka".
Mam nieco inny dylemat z nią związany. Otóż w sieci jest masa wypowiedzi na temat prawidłowego montażu rozpórek. Jedni twierdzą, że należy je montować gdy auto jest na podnośniku a inni uważają, że tylko wtedy gdy stoi na ziemi. W dyskusjach jest masa trafnych argumentów popierających obie tezy. Mam taki mętlik w głowie, że zupełnie nie wiem jak powinna ona być prawidłowo zamontowana.
Za jakiś czas zamawiam sprężyny. Nie wiem kiedy dokładnie kupię amortyzatory. Na pewno nie w tym roku :embarassed:
-
Najsensowniej jest zamontować rozpórkę przy uniesionym nieco przodzie żeby zniwelować potencjalne luzy.Po opusczeniu autka rozpórka bedzie już wstępnie napięta i nie pozwoli na jakiekolwiek odkształcenie.Zobacz jajpierw jak bedzie to pasować na otwory mocujące.Ja zrobiłem sobie rozpórkę z regulacją rozpięcia i mogę elastycznie dopasować sie do rozstawu mocowań.
-
Pasuje idealnie. Regulacja do rozstawu też jest (widać na ostatniej fotce).
Nie chciałem bawić się w rozpórkę Sparco ze śrubą rzymską, bowiem dopiero byłby dylemat, jak mocno to napiąć itd. <diabel>
-
nie moge sie doczekac az zobacze to na aucie :)
-
Do swojej też zamontuj ;]
-
Kurde, jakbym sobie taką balaskę jeszcze założył to już w ogóle musiałbym pół auta rozebrać do wymiany świec ;)
Aczkolwiek myslałem o takim wynalazku. Ciekawe na ile to poprawia trakcję i o ile zmniejsza podsterowność... O ile w ogóle :D
Pozdro.
-
Wiele osób twierdzi, że rozpórka poprawia jedynie dobrostan psychiczny. Niektórzy uważają, że dzięki niej co najwyżej szyba ma mniejsze szanse na pęknięcie. Jeszcze inni twierdzą, że poprawia się trakcja przy szybszym pokonywaniu zakrętów. Osobiście przy tej masie auta i utwardzonym zawiasie wolę mieć połączone kielichy podczas jazdy po nierównościach (czyli po polskich drogach). Co do utrudnień, to co najwyżej nie da się bez jej zdejmowania wykręcić przepustnicy :grin:
A jak mamy być drobiazgowi, to rozpórka = więcej masy = gorsze osiągi <diabel>
-
wsadzisz rozpórke-wyjmiesz parasol <diabel> rownowaga bedzie zachowana
-
Jeździłem wcześniej GTI z rozpórką i bez... i według mnie kierowca nie jest za bardzo w stanie wyczuć jej działania na normalnej drodze. Na torze i owszem lub na drodze którą zna doskonale i jest w stanie pojechać na maxa kilkanaście przejazdów bez i z.
-
czyli dochodzimy doe sedna sprawy.
rozpórka fajnie wygląda :grin: :grin:
-
czyli dochodzimy doe sedna sprawy.
rozpórka fajnie wygląda :grin: :grin:
z tym że kierowca może nie wyczuje ale sztywność auta wzrośnie i po kilku latach jazdy agresywnej nie porozłazi się tu i ówdzie
-
nie no, ja oczywiście żartowałem, że tylko "fajnie wygląda" ;)
może np okaże sie, że Dagonowi rozpórka uratuje szybę..
no i właśnie, że sie nie po rozłazi samochód.. :)
-
Ja wcześniej nie myślałem o rozpórce właśnie z tego powodu, o którym napisał Bartek. Uważam, że do normalnej (nawet szybkiej i agresywnej) jazdy, nie jest ona niezbędna. Po prostu nie widzę szans by odczuć jakąkolwiek poprawę trakcji podczas normalnej eksploatacji.
Natomiast moją uwagę zwróciła inna rzecz (o której też piszecie): mianowicie dobre "zdrowie" auta w większym odstępie czasu. Przy obniżonym zawiasie (nawet tak niewiele jak 35mm) auto będzie poddane nieco większym obciążeniom na nierównościach. Rozpórka usztywniając konstrukcję dokona tego, o czym piszecie obydwaj: sprawi, że auto się nie "porozłazi" tak szybko, jak mogłoby. Nie pozostaje to bez znaczenia dla takich spraw jak chociażby korozja (pracujące elementy konstrukcji auta tym szybciej korodują, im większą pracę wykonują). Pod tym względem rozpórka ma sens nawet przy seryjnym zawieszeniu.
Oczywiście można by zacząć się zastanawiać, czy spinać zawieszenie dołem, czy łączyć kielichy z tyłu itd. Tylko takie zabiegi moim zdaniem byłyby wyraźnym przerostem formy nad treścią (i dotyczy to każdego auta które nie jest robione na tor).
Szykując mocowania rozpórki do pomalowania zauważyłem pewną rzecz. Otóż śruba łącząca "belkę" z mocowaniem zakładanym na kielichy ma lekki luz w tulei przez którą przechodzi. Wydaje mi się, że tak nie powinno być. Oczywiście w teorii, po mocnym skręceniu wszystkiego, nic nie powinno się przesuwać; Niemniej jednak na wszelki wypadek przygotuję jakiś wkład do tulei. Zastanawiam się tylko, skąd wziąć kawałek blachy o odpowiedniej grubości (wszystko co mam jest zdecydowanie za grube).
spełniam prośbę
kafara1
-
Rozpórka ma już pomalowane mocowania kielichów na ciemny, metaliczny grafit. Tuleje dorobiłem z aluminium i obecnie trzeba użyć bardzo dużej siły, by wsunąć tam śrubę. Będzie sztywno tak, jak być powinno.
Odebrałem dziś sprężyny. Poniżej fotki (na ostatniej jest karta gwarancyjna). Sprawiają sympatyczne wrażenie ;] Data ich produkcji to 21.10.2008 :grin:
Gdyby nie skrzynia, już bym kupił amortyzatory i robił glebę. Niestety muszę najpierw zrobić skrzynię. Po zakupie tych springów i wydaniu na skrzynię, sprzęgło i robociznę, zrobiło się nieprzyjemnie pusto w portfelu.
Przy okazji rozmawiałem z kolesiem w sprawie zniżek dla Klubu. Powiedział, że już coś takiego robił i nie wychodzi to dobrze. Pojawia się jedna osoba korzystająca za zniżki z danego klubu i cisza. Natomiast jest bardzo chętny by udzielić konkretnego rabatu przy zamówieniu grupowym. Mniejszy rabat przy sprężynach do różnych samochodów, zdecydowanie większy przy kilku jednakowych kompletach. Wszystko jest do dogadania. Sprawiał wrażenie zainteresowanego takim "układem". Więc jakbyście chcieli coś u siebie robić (niekoniecznie w Carinach), można spróbować zorganizować się w grupę i złożyć wspólnie zamówienie... Ale pewnie wyjdzie tak jak z wyjazdem na hamownię <diabel>
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/004s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/004.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/005s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/005.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/006s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/006.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/007s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/007.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/008s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/008.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/009s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/009.jpg)
-
Kolejny rzecz wypływa przy okazji robienia zawiasu:
Czy wymieniać poduchy zawieszenia?
Myślę, że dla świętego spokoju można to zrobić. W sieci jednak znalazłem wiele opinii, że nie ma to sensu. Kumplowi w jettcie puściła około roku po obniżeniu zawiasu.
Na razie szukałem zamienników by porównać z ceną w ASO. Nic nie znalazłem <zalamka> Jakieś propozycje, gdzie mogę tego szukać?
Do ASO zadzwonię w środę lub czwartek.
-
Witam . Ja zakupilem z Allegro w idealnym stanie za 50 zł przednią a z tylną dalem spokuj bo wymiana to juz tragedia . Stara byla pourywana co sie przedklada jeszcze na stan złacza na wydechu bo szarpie nim wtedy niezle . Dla tego warto zmienic . Jak nie katujesz silnika i nie przelatujesz przez leżącego policjanta ( co mi się raz przytrafiło ) to warto . Kryspin miał ostatnio Cari z przebiegiem 75 tys może cos ma . Pozdro .
-
Wiesz, poduchy zawieszenia to ja mam w stanie idealnym i ciężko byłoby mi nawet znaleźć jakieś używki w tak dobrym stanie. Ja rozważam profilaktyczną wymianę poduch na nowe, bo te w końcu zapoznały się z Cari w fabryce i do tej pory się z nią nie pożegnały.
-
Jeśli nie trzesie silnikiem to szkoda kasy na taką profilaktykę . Lepiej zainwestować w nowe przewody zaplonowe i cewkę oraz przewody hamulcowe sztywne i giętkie (oryginały ) . No chyba że już z tym powalczyłeś . Pozdro .
-
Tyle tylko, że ja nie mówię o poduchach silnika, tylko zawieszenia... Na zewnątrz pod maską widzisz ich fragment jako gumy wystające z kielichów. Do takich samochodów jak Civic można je kupić nawet robione z jakiejś pianki zamiast gumy... O to mi chodzi...
-
A no to inny temat . Do Cari to ciężko coś zadoptować żeby ją usportowić Honda Civic to taka bajka jak Toyota Celica czy ew. Corolla . Cari to limuzyna . Może coś z Cari GTI by podeszło . Może Carinus coś wtym temacie by wiedział . Pozdro .
-
Widzę, że nie możemy się zrozumieć :P Ja tego elementu nie chcę "usportowić". Ja się jedynie zastanawiam, czy jest sens to profilaktycznie wymienić robiąc zawias. Jak będzie potrzeba, to i w ASO oryginał kupię (na pewno tak zrobię, jeśli nie znajdę zamiennika lub jeśli różnica w cenie pomiędzy Ori a zamiennikiem nie przekroczy 200%).
-
W końcu udało się zglebić Carinkę.
Po przejechaniu jakiegoś 1000 kilometrów napiszę coś więcej. Jakie są moje pierwsze wrażenia, jak to wszystko ma się do moich nadziei oraz obaw itd.
Na razie przejechałem coś koło 50 - 60 km więc wolę uniknąć jakichkolwiek wypowiedzi na temat tego "jak się jeździ". Jedyne co mogę powiedzieć to tyle, że zaliczyłem już pierwszą obcierkę progami... podczas wjeżdżania na podnośnik na którym odbywa się ustawianie geometrii... Było to delikatne muśnięcie ale i tak się liczy ;]
Opiszę natomiast co zostało zrobione i dodam foto-relację (niestety robioną komórką ponieważ moja cyfrówka zdechła w czasie wyjazdu do trójmiasta).
Założone Vogtlandy -35 mm (auto siadło z tyłu o lekko ponad 4cm... 4,2 mniej-więcej, z przodu o jakieś 3,9... może 3,8... ciężko stwierdzić. Całość mierzona od dolnego rantu felgi do najwyższego punktu nadkola aby uniknąć błędu pomiaru związanego z elastycznością opony.)
Nowe amortyzatory KAYABA
Tarcze nacinane Speedmax
Klocki EBC GreenStuff (cholera jasna.... przy bardzo lekkim hamowaniu piszczą :( Za to zestaw mimo, że na dotarciu, to niesamowicie szybko łapie i mocno hamuje)
Płyn hamulcowy miał być wymieniony jak co roku ale mam jeden odpowietrznik z tyłu urwany więc poczekam do najbliższego przeglądu by wymienić to ustrojstwo na nowe.
Rozpórka
Obie poduchy skrzyni biegów (z ASO)
Więcej grzechów nie pamiętam ;]
Najpierw focie wykonane podczas całego zabiegu:
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/010s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/010.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/011s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/011.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/012s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/012.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/013s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/013.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/014s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/014.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/015s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/015.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/016s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/016.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/017s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/017.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/018s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/018.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/019s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/019.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/020s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/020.jpg)
Gleba:
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/021s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/021.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/022s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/022.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/023s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/023.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/024s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/024.jpg)
W sumie, jak zobaczyłem ranty błotników od dołu, zacząłem się zastanawiać czy zakładać opony o szerokości 195 (teraz mam 185). Co prawda na tych samych felgach jechałem w te wakacje w góry oraz na mazury na gumkach 195 i nic nie obcierało, pomimo pełnego załadunku i mocnego wejścia tylnego koła w błotnik, niemniej jednak zaczynam się obawiać czy będzie wszystko ok... Tym bardziej, że GoodYearowskie 195 nie musi być takie samo jak 195 Yokohamy :embarassed:
Kolejny dylemat mam <zalamka>
Podczas geometrii:
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/025s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/025.jpg)
Pierwsza osoba która widziała glebę w akcji to Eddie. Gratuluję, wygrałeś darmowe pchanie malucha :grin:
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/026s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/026.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/027s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/027.jpg)
Dorzucam zdjęcie którego nie zrobiłem wczoraj, tj. Carina z boku.
Oraz zdjęcia rozpórki (Mushroom Kingdom Edytion <diabel>)
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/028s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/028.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/029s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/029.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/030s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/030.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/031s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/031.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/032s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/032.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/033s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/zawias/033.jpg)
-
pisalem juz poza forum, ale jeszcze raz gratul;acje..
wygląda swietnie:)
niemniej, jak na moje oko ciut nie pasują felgi.
tzn i rozmiar i wzór jakos tu nie gra.. ;)
choć to moja subiektywna opinia.. :)
-
Mnie sie bardzo podoba, zupelnie zapomnialem o tym zabiegu i jak Dagon podjechal to od razu sie w oczy rzucila roznica. Myslalem ze wieksze kola zalozyl lub cos w tym stylu ;) Felgi duzo lepiej sie komponuja teraz niz poprzednio, a jak jest nizej wygladaja na wieksze . Czekam na jazde probna... normalnie nie moglem odsadzic Cariny jadac moim RWD :P
-
Kuba,
jutro jak przyjedziesz na spotkanie to nie parkuj na tradycyjnym miejscu, tylko ustaw sie z boku, bo kazdy jak taksą bedzie sie chciał przejechać hah :)
-
Dobrze... zajmę miejsce Gruszka <diabel>
Co do felg, to narzekasz... Zobacz jak ładnie współgrają z listwą ozdobną na drzwiach <diabel>
A na poważnie... to nadal jestem zdania że zarówno wzór jak i kolor pasują do autka (wiadomo, rzecz gustu)... Natomiast to, co by się teraz przydało, to te same felgi na 17 calach.... Ale mnie nie stać więc nawet o tym nie myślę...
Eddie, ja jestem pod wrażeniem stanu silniczka... Zapomniałem też Ci powiedzieć, że stosunkowo cichy ten maluch. Tylko uważaj na sprężynę trzymającą "jednostkę napędową"... lubi pękać a jak pęknie, to telepie autem, że ho ho :P
-
Tarcze nacinane Speedmax
Klocki EBC GreenStuff (cholera jasna.... przy bardzo lekkim hamowaniu piszczą :( Za to zestaw mimo, że na dotarciu, to niesamowicie szybko łapie i mocno hamuje)
Płyn hamulcowy miał być wymieniony jak co roku ale mam jeden odpowietrznik z tyłu urwany więc poczekam do najbliższego przeglądu by wymienić to ustrojstwo na nowe.
No widzisz Dagon, tak jak mowiłem mi tez troche piszcza, ostatnio chyba juz przestały albo juz nie zwracam na to uwagi bo zrobiłem sobie Car Audio i nic poza muzyke na razie nie słucham :grin:
Ale dla formalnosci zobacze dzisiaj jak z roboty bede wracał czy juz sie dotarły czy nadal przy lekkim hamowaniu piszcza i dam znac bo juz troche przejechałem na tym komplecie km. Jednak potwierdzam hamulce łapia szybciutko i ostro :) to fakt na razie jestem bardzo zadowolony, zobaczymy jak z trwałoscia. Za ok 10 tys. km bede miał przeglad na 105 tys. km wiec wtedy ocenie stan tarcz i klocków i dam znac.
BTW fajna gleba <diabel>
-
No ja poszperałem trochę jeszcze w sieci i trafiłem na jeden z wątków o którym zapomniałem zupełnie (kiedyś już go czytałem) w którym mowa jest, że ponoć przestają piszczeć jak się dotrą... Ale kurcze, średnio w to wierzę... twardy klocek to pewnie będzie popiskiwał jak jest to teraz....
Przy czym muszę zaznaczyć, że piszczenie jest cichutkie i słyszalne przy naprawdę lekkim hamowaniu.
-
u widze ze cos mi sie z cytowanie popier&*&*&*&* <zolta>
zaraz wychodze z pracy i sprawdzam czy sie dotarły, muzyke sciszam
-
no ładnie rozporka wyszla tylko szkoda ze nie uzyłes opalarki ;) niestety do lata jeszcze raz bedziesz ja oklejal pewnie bo jakos nie pomyslalem, ze tam dosyc cieplo jest...sorry ;)
-
Jak ja kleiłem ten czarny pasek, to się dopiero wtedy zorientowałem, że nie naciągnę tego idealnie na zgięciach bez przynajmniej suszarki... ale już było po ptokach... cóż, najwyżej jak się to zniszczy, to pozostanę przy samych firmach i grzybkach...
Niemniej jednak dzięki ;] Grzybki i FireFlower wyszły świetnie :cool: Loga również ;]
-
No i zepsuł auto... :/
-
Perzan, a to niby czemu? Że sztywno i nisko?
-
Że nisko :( Sztywno to ja też mam :)
Później klnę na takich, co zwalniają do 0 przed każdym progiem zwalniającym albo jeżdżą zygzakiem po całej jezdni bo dziwnym trafem w naszych ulicach są dziury :( I takie tam podobne...
Jakiś koleś z domu obok ma dwa takie na "F" zglebione i "ztuningowane" :( Dopóki nie zrobili mi remontu głównej pod domem i przyzwoitego wyjazdu, to wyjeżdżał na główną w tempie ślimaka sprintera żeby aby przypadkiem nie obetrzeć rantu albo "spoilerem" nie zawadzić :X Jak już się wytoczył to środkiem dwóch pasów, bo na prawym koleiny, ale jak złapie kawałek prostego i gładkiego to kozak się robi że ho,ho... :X
Ale to takie tam moje osobiste zdanie na temat gleby.
Ogólnie rzecz ujmując dostaję lekkiej qrwicy na widok zglebionego auta, a szczegółów oszczędzę wszystkim tutejszym "glebiarzom" ;)
Pozdro.
-
Dla mnie też cały ten mit gleby nieleży szczególnie przy naszcyh drogach. Jeśli były by drogi do gleby to czemu nie, a tak jak pisze Perzan wygląda może i fajnie i tylko tyle niestety. Z czasem napewno zmęczy Cię taka jazda albo porysujesz spód niemiłosiernie...chyba że w WWA są inne drogi niż gdzie indziej w co wątpie.
-
W Wawie drogi na pewno lepsze niz w Lublinie :) no chyba ze przez ostatnie 2 lata cos sie zmienilo, w Łodzi z tego co kojarze tez nie sa za cudowne a jakos Red sobie radzi wiec nie przesadzajmy. Ja tez zwalniam na progach bo w koncu po to sa, dziury omija chyba kazdy w miare mozliwosci bo szkoda zawiechy a prostowanie felg tez kosztuje. Carinka prezentuje sie teraz super :)
-
Dagon, mam dobre informacje, mi juz nie piszczy ten komplet hamulcow. :grin: Ale pytanie czy nie jest to spowodowane tez tym ze troche wilgoci w postaci błota posniegowego dostaje sie na tarcze i to rowniez moze miec wplyw piszczenie badz nie hamulcow.
W kazdym badz razie wczoraj jak i dzisiaj do pracy jadac w korkach gdzie sie delikatnie przyhamowywuje (bo tylko wtedy mi piszczały) teraz nic nie słysze.
Takze u Ciebie po "kilku" km ten problem rowniez powinien zniknac.
-
Później klnę na takich, co zwalniają do 0 przed każdym progiem zwalniającym albo jeżdżą zygzakiem po całej jezdni bo dziwnym trafem w naszych ulicach są dziury Sad I takie tam podobne...
Ja tam nie klnę... Niezależnie czy to obniżony pojazd, czy załadowany towarem "do pełna" czy seryjny acz sportowy bolid... Ponadto daj spokój... to wyszło w przybliżeniu 40/40 a nie jakieś 60/60 czy 80/80... Zwykłe długie garby pokonuję z taką samą prędkością jak wcześniej. Na wysokich i krótkich muszę zdecydowanie bardziej zwolnić (ale to już nie moja wina, bo te garby - występująca na szczęście rzadko - nie wypełniają norm drogowych... temat wraca co jakiś czas w środowisku drogowców ale jakoś nikt nigdy nikomu się do tyłka za te garby nie dobrał... a przecież nie jest to tylko problem samochodów obniżonych i sportowych ale także małych dostawczych wozidełek - np. C15 - załadowanych towarem).
Jakiś koleś z domu obok ma dwa takie na "F" zglebione i "ztuningowane" Sad Dopóki nie zrobili mi remontu głównej pod domem i przyzwoitego wyjazdu, to wyjeżdżał na główną w tempie ślimaka sprintera żeby aby przypadkiem nie obetrzeć rantu albo "spoilerem" nie zawadzić :X Jak już się wytoczył to środkiem dwóch pasów, bo na prawym koleiny, ale jak złapie kawałek prostego i gładkiego to kozak się robi że ho,ho... :X
No to spokojnie... mnie nie dotyczy. Zależało mi na delikatnym obniżeniu, bo ja tym samochodem jeżdżę po całej Polsce, na wakacje wyjeżdżam co też się wiąże z dużym załadunkiem itd... Więc tragedii nie ma ;] Wstępne próby obciążeniowe wyszły bardzo przyzwoicie ;] Czekam do pierwszego prawdziwego testu gdzie i bagażnik będzie wypełniony pakunkami, i na kanapie usiądzie tak z 2x po 100 kilo :P
Ogólnie rzecz ujmując dostaję lekkiej qrwicy na widok zglebionego auta, a szczegółów oszczędzę wszystkim tutejszym "glebiarzom"
Czyli na widok takiej 911 to już ciśnienie musi Ci się podnosić co najmniej w takim samym stopniu. Przez te "krótkie i wysokie garby" to ja swoją Cariną nadal mogę przejechać z większym spokojem niż takie 911...
Dla mnie też cały ten mit gleby nieleży szczególnie przy naszcyh drogach. Jeśli były by drogi do gleby to czemu nie, a tak jak pisze Perzan wygląda może i fajnie i tylko tyle niestety. Z czasem napewno zmęczy Cię taka jazda albo porysujesz spód niemiłosiernie...chyba że w WWA są inne drogi niż gdzie indziej w co wątpie.
Z tym się teoretycznie zgodzę. Mam takiego znajomego zapaleńca, co zglebiał auto 60/40 a planuje przy następnym samochodzie glebę 80/60. Ja to podziwiam, bo fajnie wygląda i podoba mi się taki styl, natomiast nigdy bym tego nie zrobił do jazdy na co dzień (jakbym miał jedno auto tylko do zabawy, to pewnie tak). Natomiast tak jak pisałem, u mnie nie ma tragedii, niektóre bmw przecież wychodzą z fabryki niżej zawieszone. Czy mnie zmęczy, zobaczymy... już jakieś tam wcześniejsze doświadczenia mam (nie swoimi autami ale jednak). Spodu raczej nie porysuję, nie widzę takiej możliwości. Cari po prostu nadal siedzi zbyt wysoko, by ją porysować. Najwyżej rurą wydechu co pod zbiornikiem przechodzi mogę czasem zahaczyć. Ale to się też zdarza w każdej Carinie na normalnym zawiasie.
Dagon, mam dobre informacje, mi juz nie piszczy ten komplet hamulcow. grin Ale pytanie czy nie jest to spowodowane tez tym ze troche wilgoci w postaci błota posniegowego dostaje sie na tarcze i to rowniez moze miec wplyw piszczenie badz nie hamulcow.
No to dobrze... Brud na tarczy może doprowadzać do piszczenia więc jeśli teraz u Ciebie nie piszczy, to jest ok. Zresztą, i tak nam się klocki same czyszczą :P
Dzięki za dobre wieści ;]
Kiedy wpadasz na spota? Chciałbym obejrzeć ten zestaw na Ave ;]
W Wawie drogi na pewno lepsze niz w Lublinie Smiley no chyba ze przez ostatnie 2 lata cos sie zmienilo, w Łodzi z tego co kojarze tez nie sa za cudowne a jakos Red sobie radzi wiec nie przesadzajmy.
Tylko tyle, że Red to zupełnie inna bajka... To jest ekstremum...
Ja tez zwalniam na progach bo w koncu po to sa, dziury omija chyba kazdy w miare mozliwosci bo szkoda zawiechy a prostowanie felg tez kosztuje.
Nareszcie ktoś, kto wie po co są progi i nie udaje, że dziury na drodze go nie wzruszają <brawo>
Carinka prezentuje sie teraz super
A dziękuję, dziękuję... Powiem Ci szczerze, że gdyby nie to, że maluch ma już drugiego właściciela, to bym się zastanawiał czy go nie przygarnąć i nie zrobić zeń rosta :P
-
Co prawda doświadczenie z obniżaniem mam na VW a nie na Toyocie, ale... Ten kolega od 60/40 to ja. Jeździłem tak prawie 1,5 roku po Szkocji a drogi w miejscu gdzie mieszkałem też są dziurawe. Samochodu wcale nie oszczędzałem, na co Dag mi świadkiem :P. Tym samochodem przyjechałem do Polski i bałem się o zawias jedynie jadąc przez Łódź. Po Lublinie jeździłem bez żadnych problemów. Jedynie ograniczała mi możliwości parkowania w centrum miasta, gdzie krawężniki bywają stanowczo za wysokie.
A teraz przy następnym samochodzie przymierzam się do gwintu, i napewno samochód nie bedzie siedział wyżej niż Jetta, a prawie napewno bedzie sporo niżej.
-
No to dobrze... Brud na tarczy może doprowadzać do piszczenia więc jeśli teraz u Ciebie nie piszczy, to jest ok. Zresztą, i tak nam się klocki same czyszczą :P
Dzięki za dobre wieści ;]
Kiedy wpadasz na spota? Chciałbym obejrzeć ten zestaw na Ave ;]
Dzisiaj musze cos z zona wieczorem załatwic i chyba mnie nie bedzie, ale juz jej dzisiaj mowie ze w przyszłym tygodniu w czwartek mnie nie ma i zeby nic nie wymyslała na za tydzien :)
Jesli o ten zestaw chodzi to za bardzo nie ma jak go obejrzec, wiesz zima, stalowka, kołpak <zolta>, prawie nic nie widac. Sam miałem problem zeby to dojrzec jak wyjechałem z zakładu w ktorym mi to zakładali (nie moglem byc przy robocie) zeby na 100% sprawdzic czy mi jakiegos bubla nie załozyli :)
-
Ah... no to poczekamy z podziwianiem na cieplejszą porę roku. Przynajmniej byś mnie na parkingu przewiózł bym mógł zobaczyć jak to w Ave hamuje :cheesy:
A z żoną, to jesteś pewien, że po tej deklaracji to akurat zupełnie przypadkowo za tydzień coś nie wypadnie? Tak tylko pytam <diabel>
-
A z żoną, to jesteś pewien, że po tej deklaracji to akurat zupełnie przypadkowo za tydzień coś nie wypadnie? Tak tylko pytam <diabel>
juz sie postaram zeby nic nie wypadło :) <zolta>
-
Że nisko :( Sztywno to ja też mam :)
Później klnę na takich, co zwalniają do 0 przed każdym progiem zwalniającym albo jeżdżą zygzakiem po całej jezdni bo dziwnym trafem w naszych ulicach są dziury :(
Pozdro.
A ja zawsze klne jak widze progi zwalniajace,głupota jest z tymi progami i tyle...
Dagon :-) podoba mi sie Twoja gleba,super wyglada i też tak chce u siebie :grin:
zrob wiecej fotek i daj do galerii :-)
-
A ja zawsze klne jak widze progi zwalniajace,głupota jest z tymi progami i tyle...
Ja też zawsze na to klnę...chociaż moja Camry nie jest obniżona to potrafi zahaczyć czymś o taki próg.... :|
Ja się o glebie nie wypowiem... Dagon chciał zglebić Carinę i zglebił, to jego samochód :grin:
pzdr
-
Rozumiem, że następną modyfikacją będzie silnik, a zawieszenie i hamulce są jedynie przygotówką pod niego ?
pzdr
-
Witam Gratuluję konksekwencji w tym co zrobiles i dopiołeś swego . To cieszy . Optycznie jeśli chodzi o niski profil opony to faktycznie zmienia dysproporcje miedzy nadkolem a oponą i felgą . Łanie to wygląda . Jeśli chodzi o prześwit to na naszych drogach najlepiej minimum Lexus RX . Ja się zastanawiam czy w tym chodzi o względy estetyczne czy trakcyjne . Bo do naszych realiów drogowych to chyba im wyżej tym lepiej ( krawężniki , koleiny, progi zwalniające różnej wys. brak odsniezania na osiedlach itp ) . Ale to takie gdybanie i zazdrosc z drugiej strony . Napisz gdzie i za ile taka fajną rozpurkę można kupić . Pozdro .
-
Dagon kawał dobrej roboty.
Furka się prezentuje coraz lepiej.
Obniżenie 40/40 to jest bardzo fajne jak na codzienne auto obniżenie i poza niektórymi miejsacami na których trzeba uważać jeździ się zupełnie lux.
Jeździłem cały sezon na takim obniżeniu ave kombi i jak dla mnie to i względy estetyczne które są wyraźne i względy trakcyjne dają fajne odczucia (co prawda u mnie było 205/40/17).... proste nudzą a zakręty cieszą i bawią czyli zupełnie odwrotnie jak na standardowej zawieszce...
-
Dagon smiley podoba mi sie Twoja gleba,super wyglada i też tak chce u siebie grin
No to czekamy... Podkładki, progi, skóra, drewno, gleba, felgi, turbo... coś pominąłem? <diabel>
zrob wiecej fotek i daj do galerii
Mam taki plan. Też w planach mam pomoc kolegi (swoją droga o "członka alfabetu" chodzi) w zrobieniu fotek... Bo fotki samochodów wychodzą mu bardzo dobrze ;]
Rozumiem, że następną modyfikacją będzie silnik, a zawieszenie i hamulce są jedynie przygotówką pod niego ?
Nie... Ja bym się skłaniał raczej w kierunku low&slow... choć trochę za mało jest w tym "low" aby się załapać pod ten trend :P
Hamulce to z uwagi, że kilka razy w życiu zdarzyło mi się doświadczyć fadingu i pomyślałem sobie, że można by spróbować... Nie przesadzając oczywiście bo zwiększając ich skuteczność zanadto, powinienem też przynajmniej założyć szerokie kapcie....
Sama gleba... cóż, podoba mi się. Nazwać to może każdy po swojemu. Z pewnością dla niektórych będzie to "lans"... mi takie określenie nie przeszkadza. Ziarnko prawdy też w nim jest ;]
Napisz gdzie i za ile taka fajną rozpurkę można kupić . Pozdro .
Tę rozpórkę kupiłem za 220 pln w autostyle na ulicy mrówczej ;]
Dagon kawał dobrej roboty.
Furka się prezentuje coraz lepiej.
Obniżenie 40/40 to jest bardzo fajne jak na codzienne auto obniżenie i poza niektórymi miejsacami na których trzeba uważać jeździ się zupełnie lux.
Jeździłem cały sezon na takim obniżeniu ave kombi i jak dla mnie to i względy estetyczne które są wyraźne i względy trakcyjne dają fajne odczucia (co prawda u mnie było 205/40/17).... proste nudzą a zakręty cieszą i bawią czyli zupełnie odwrotnie jak na standardowej zawieszce...
Zakręty faktycznie cieszą. Nawet przy takich warunkach jakie panują teraz czuć poprawę na zakrętach. Sam fakt, że masa auta nie leci tak mocno na zewnętrzną dużo daje dla trakcji, do tego jeszcze większa powierzchnia styku przy kołach od wewnętrznej strony zakrętu :grin:
Mi się na razie bardzo podoba, choć moja druga połówka dziś mi powiedziała, że jeździ się dziwnie i powinienem się zastanowić, czy nie wozić ze sobą torebek na wymiociny i zamontować lampki ostrzegawczej "uwaga turbulencje"... Być może kwestia indywidualna? Jeden z kolegów natomiast powiedział mi, że specjalnie sztywniej to nie jest i tylko na drodze gruntowej widzi kolosalną różnicę. Proponowałem dziś przewóz na spocie ale wyszło tak, że na parkingu w GM nikt nie chciał a na ślizgawkę zawitali mili panowie z kogucikiem.
Oto porównanie gleby i serii:
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/spoty/s/189.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/spoty/189.jpg)
-
Dagon,a jak jest u Ciebie z progami zwalniajacymi,bez problemu je przejezdzasz?
-
Zdziwiłbym się gdyby miał z nimi problem. Ja na 60/40, przy i tak niższym przednim zderzaku nie miałem z nimi żadnych problemów.
-
Tak jak napisał Y, przejeżdżam bez problemu. Tyle tylko, że na tych krótkich i wysokich (to co rurę bardziej przypominają niż garb zwalniający) warto zwolnić z uwagi na komfort i ewentualne przyhaczenie wiadomą częścią wydechu. Ale mówię o tych garbach, co norm nie trzymają. Trzeba było się na spocie ze mną przejechać ;]