Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: redbull w 27 Października 2009, 22:21:48

Tytuł: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: redbull w 27 Października 2009, 22:21:48
Witam,
moją camry moge odpalić z pilota od alarmu ale prawie natychmiast gaśnie, słyszałem że jest to opcja że w zime można odpalić z domu i jak się zagrzeje to sama zgaśnie niestety auto mam niecały rok i nie było jeszcze mrozów....czy taka opcja odpalania to standard w Camry :roll:? pozdrawiam
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: AGILESS w 27 Października 2009, 23:06:04
Odpalanie zdalne to raczej nie standard, przynajmniej w modelu 91-96. W serii tego nie było. Masz raczej dołożony moduł z taką opcją lub w ogóle zmieniony alarm a stary wycięty (być może poprzednik zgubił pilota). Jeśli gaśnie po uruchomieniu to sprawdź może wolne obroty, muszą być stabilne ok. 850 obr/min
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: redbull w 28 Października 2009, 07:30:06
mam 4 oryginalne kluczyki (dwa z pilotami) tak ze raczej nie zgubil. co do obrotow to gdy odpalam normalnie z kluczyka to wszystko jest perfekt. jestem tylko ciekaw czy gdy przyjdzie mróz rzeczywiscie auto bedzie chwile chodzić po czym zgaśnie myslalem ze moze ktos na forum ma taki gadżet.
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 28 Października 2009, 11:48:22
Takie wynalazki są podpinane pod różne czujniki, m.in. pod NSW w A/T, żeby "się nie odpalił" na D.

Może jest też podpięty pod jakiś czujnik temperatury, który nie domaga, albo ma inny zakres, niż oczekiwany ?

A jak ten układ włącza pompę paliwa ? Bo w Camry jest włączana z rozrusznikiem, mając plus po stacyjce. Może odpala tylko dlatego, że ma "jakieśtam" ciśnienie na listwie, i póki go nie wykorzysta, to chodzi. A jak ciśnienia braknie ( bo pompa nie chodzi ) to przestaje pracować...

pzdr
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tabak w 28 Października 2009, 14:40:49

Takie wynalazki są podpinane pod różne czujniki, m.in. pod NSW w A/T, żeby "się nie odpalił" na D.



odpalenie na D jest niewykonalne, tak samo jak w każdej innej pozycji poza P tak czy siak.....

BTW bardzo chętnie bym zamontował sobie taki bajer z odpalaniem na pilota.

PozDRo
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 28 Października 2009, 15:20:48
Taak ? A dlaczego jest niewykonalne ?

pzdr
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tabak w 28 Października 2009, 15:35:02

Taak ? A dlaczego jest niewykonalne ?


tego to ja nie wiem, dlaczego


przynajmniej w moim samochodzie jest to niewykonalne..... Poprostu przekręcenie kluczyka nie wywołuje żadnej reakcji. Nie pamiętam czy przypadkiem na N nie można odpalić, ale co do odpalania na biegach (R, D, 2, L) jestem pewien, że jest niemożliwe....


PozDRo
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tofex w 28 Października 2009, 18:10:07
Na N można
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 28 Października 2009, 18:16:01

tego to ja nie wiem, dlaczego

To akurat wiem, inaczej nie pisałbyś.

Właśnie dlatego napisałem, że
Takie wynalazki są podpinane pod różne czujniki, m.in. pod NSW w A/T, żeby "się nie odpalił" na D.


Montując takie coś trzeba obejść jakoś stacyjkę, no chyba, że zamontujesz, i będziesz zostawiał samochód z kluczykiem w pozycji ON. Albo będziesz przychodził do auta, przekręcał kluczyk, a potem odpalał z pilota  :grin:

Właśnie dlatego, żeby jakiś mądry amerykaniec nie odpalił silnika na D, R, 2, L, czy co tam jeszcze fabryka dała, producent zabezpieczył cały system tak, że póki nie dostanie sygnału z NSW, że jest w P albo N, to nie zakręci rozrusznikiem, ani nawet pompy paliwa nie załączy.

Sprawdzone, zeszło z 15 minut, zanim doszedłem do tego, dlaczego po przekładce silnik nie chce odpalić <diabel>

pzdr

Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: Camry 2.2 w 29 Października 2009, 21:00:34
Toyoty silniki nie lubia grzania na wolnych obrotach.Tzn silnikom to ganzpomada ale wasze katalizatory dostaja za przeproszeniem po "ryju".Nalezy odrazu po zgasnieciu kontrolki cisnienia oleju natychmiast spokojnie ruszac.Nie przekraczac obrotow do 1800/obr/min do jednego kilometra a pozniej normalmna jazda.Silnik blyskawicznie dostaje temperature i katalizator.Odwdzieczy sie dlugim i sprawnym  zyciem.
Oczywiscie musi byc w silniku olej pelny syntetyk.
Pzdr.Camry 2.2
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: dziadek_tadeusz w 29 Października 2009, 21:22:30
No to ja mogę grzać bo nie mam kata <diabel>
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: AGILESS w 29 Października 2009, 21:26:50
A ja nie mogę w ogóle jeździć bo mam olej mineralny  <zalamka> .
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: redbull w 29 Października 2009, 21:49:36
Toyoty silniki nie lubia grzania na wolnych obrotach.Tzn silnikom to ganzpomada ale wasze katalizatory dostaja za przeproszeniem po "ryju".Nalezy odrazu po zgasnieciu kontrolki cisnienia oleju natychmiast spokojnie ruszac.Nie przekraczac obrotow do 1800/obr/min do jednego kilometra a pozniej normalmna jazda.Silnik blyskawicznie dostaje temperature i katalizator.Odwdzieczy sie dlugim i sprawnym  zyciem.
Oczywiscie musi byc w silniku olej pelny syntetyk.
Pzdr.Camry 2.2

żywotność kata to pewnie niewiele wiecej niż 200kkm tak że w wiekszości naszych aut niewiele sie zmieni poza tym nawet w instrukcji obłsugi jest napisane aby kilkanaście sekund czekać aby silnik pochodzil
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tabak w 30 Października 2009, 15:23:35
camry 2,2 ma rację

u mnie toyka jak stoi odpalona, zimna, to temperatura silnika prawie wogóle się nie podnosi (nawet 5 minut postoju). Jak tylko ruszę, nawet bardzo delikatnie, wskazówka temperatury momentalnie wędruje do góry. Pozostawianie zimnego silnika, odpalonego przez dłuższy czas powoduje dłuższą pracę w warunkach niedogrzania, a to mówi chyba samo za siebie. Oczywiście kilka sekund może postać, wręcz powinien, ale kilka minut chyba mija się z celem. Wracając do temtu.....odpalanie na pilota jest fajnym bajerem, ale chyba nie po to jest, żeby samochód odpalić 5 minut przed wyjściem z domu....co najwyżej minutę.



PozDRo
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: barte.k w 30 Października 2009, 15:26:26
mi tez sie wydaje, ze odpalanie mija sie z celem..
jedyna rzecz, ktora ma sens w tym temacie to odpalanie pilotem ogrzewania postojowego..
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: joker w 30 Października 2009, 17:36:23
camry 2,2 ma rację

u mnie toyka jak stoi odpalona, zimna, to temperatura silnika prawie wogóle się nie podnosi (nawet 5 minut postoju). Jak tylko ruszę, nawet bardzo delikatnie, wskazówka temperatury momentalnie wędruje do góry. Pozostawianie zimnego silnika, odpalonego przez dłuższy czas powoduje dłuższą pracę w warunkach niedogrzania, a to mówi chyba samo za siebie. Oczywiście kilka sekund może postać, wręcz powinien, ale kilka minut chyba mija się z celem.

Wiesz dlaczego się nie podnosi? Albo dlaczego momentalnie wędruje do góry? Bo na postoju nie ma takiego obciążenia jak przy poruszaniu się pojazdu. Nic w tym dziwnego.
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: dziadek_tadeusz w 30 Października 2009, 17:52:11
A ja prawie codziennie zapalam na 5-10 minut przed jazdą i zawsze wskazówka powędruje na swoje miejsce. A lubię mieć ciepło jak wsiadam...i nie trzeba szyb skrobać <diabel>

Odpalanie z pilota fajna rzecz  :-P
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tabak w 31 Października 2009, 11:37:16

Nic w tym dziwnego.



a czy ja napisałem, że dziwi mnie ten stan rzeczy?? Dla mnie to jest oczywiste


Odpalanie z pilota fajna rzecz  :-P



w sumie fajny bajer, jakbym miał to bym korzystał.....



PozDRo

Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: joker w 02 Listopada 2009, 18:56:01
camry 2,2 ma rację

u mnie toyka jak stoi odpalona, zimna, to temperatura silnika prawie wogóle się nie podnosi (nawet 5 minut postoju). Jak tylko ruszę, nawet bardzo delikatnie, wskazówka temperatury momentalnie wędruje do góry. Pozostawianie zimnego silnika, odpalonego przez dłuższy czas powoduje dłuższą pracę w warunkach niedogrzania, a to mówi chyba samo za siebie. Oczywiście kilka sekund może postać, wręcz powinien, ale kilka minut chyba mija się z celem.

Nie wiem czy widzisz:
"Oczywiście kilka sekund może postać, wręcz powinien, ale kilka minut chyba mija się z celem."
ale piszesz słowa, "może" "chyba" - jakbyś starał się dać radę lecz nie do końca znając temat. Tylko się nie denerwuj, nie chcę Cię atakować. Piszesz, że u Ciebie przez 5 min nawet się nie podniesie wskazówka - a u mnie z kolei się podniesie i co, mam wtedy wysuwać odmienne wnioski od Twoich? Oczywiście, że nie.
Piszesz, że
"Pozostawianie zimnego silnika, odpalonego przez dłuższy czas powoduje dłuższą pracę w warunkach niedogrzania, a to mówi chyba samo za siebie."
Więc teraz powiedz mi, co oprócz pożerania większej ilości paliwa w warunkach niedogrzania na NIEOBCIĄŻONYM silniku przy zalanym ODPOWIEDNIM OLEJU się dzieje?
Czekam na odpowiedź.

(PS. silnik dostaje najgorzej w momencie dużych obciążeń przy niedogrzanym oleju, nie mówiąc już o niedogrzanej wodzie, a NAJWIĘKSZE chwilowe zużycie silnika następuje w chwili jego rozruchu, każdy mądry mechanik czy tuner to powie)
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 02 Listopada 2009, 19:41:11
Więc teraz powiedz mi, co oprócz pożerania większej ilości paliwa w warunkach niedogrzania na NIEOBCIĄŻONYM silniku przy zalanym ODPOWIEDNIM OLEJU się dzieje?

Jeśli auto jest odpalane na Pb, i chodzi dłuższy czas na wolnych, to Pb rozpuszcza olej. Widać ( czuć ) to zwłaszcza po samochodach benzynowych, eksploatowanych na krótkich, miejskich odcinkach. Jeśli użyszkodnik nie wymienia częściej oleju, to po 15kkm w takich warunkach zlewa się z miski "wodę", pachnącą bardziej jak benzyna, niż olej.

To są właśnie te "severe conditions", opisywane we wszystkich amerykańskich książkach do samochodów. Olej : co 8000 mil, a w w/w warunkach co 4000.

Znajomemu wymieniam olej przed zimą i po zimie ( czyli co 4-5kkm ), auto robi rocznie 10kkm, właśnie w ciężkich, miejskich warunkach, jest palone po kilka razy dziennie, więcej stoi zapalone, niż jedzie. Oleju ( po zimie ) przybywa na bagnecie jakieś 2-3mm, jest rzadki jak woda, i ma zapach benzyny.



(PS. silnik dostaje najgorzej w momencie dużych obciążeń przy niedogrzanym oleju, nie mówiąc już o niedogrzanej wodzie, a NAJWIĘKSZE chwilowe zużycie silnika następuje w chwili jego rozruchu, każdy mądry mechanik czy tuner to powie)

Amen.

pzdr
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: joker w 02 Listopada 2009, 20:49:43
Ty wiesz :) Chciałbym wiedzieć, co odpowiedziałby Tabak gdyby Twoja wypowiedź się nie pojawiła...
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 02 Listopada 2009, 21:03:51
Zawsze możesz go zapytać ;)

Mogę też poprosić moderatora o usunięcie mojego postu...  :grin:

A następnym razem postaram się nie tryskać przedwcześnie... wiedzą  <diabel>

pzdr
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: joker w 02 Listopada 2009, 21:09:21
Fajnie, że mnie zrozumiałeś :) teraz Twoje słowa każdy może powtórzyć :)
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tabak w 03 Listopada 2009, 17:51:20
Ja expertem nie jestem, ale swoje wiem, silnik pozostawiony bez sensu na chodzie zjada bezsensownie benzyne i wcale mu to nie pomaga.....Tyle wiem, a Marcin wytłumaczył Ci dlaczego mu to nie pomaga....



PozDRo
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: joker w 03 Listopada 2009, 19:55:41
ok, tylko czy Ty także wiesz, skąd się ta benzyna w oleju bierze? Jeśli będziesz pierwszy Marcin to możesz śmiało pisać :)
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: userEU w 03 Listopada 2009, 20:09:34
ok, tylko czy Ty także wiesz, skąd się ta benzyna w oleju bierze? Jeśli będziesz pierwszy Marcin to możesz śmiało pisać :)

Ja nie wiem i jestem ciekaw, a pierwszy jesteś Ty a nie Marcin więc śmiało możesz pisać.
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 03 Listopada 2009, 21:00:49
Wstrzymam się tym razem :P

pzdr
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tabak w 03 Listopada 2009, 21:38:52
nie mam zielonego pojęcia, ale chyba nie o to tu chodzi. Napisałem, że wiem, że jak silnik jest niedogrzany to nie jest to dla niego korzystne, kropka. Co mnie interesuje dlaczego. Jeżeli jaka kolwiek maszyna ma swoją temperaturę roboczą, to najlepiej jest jak osiąga ją jak najszybciej, a poniżej tej tem mogą występować jakieś niekorzystne okoliczności.....Nie wmuwisz mi joker, że pracujący zimny silnik mniej się zużywa niż taki który już osiągną swoją temp. A silnik zdecydowanie szybciej się rozgrzewa pod obciążeniem, nawet najmniejszym, niż na jałowych obrotach.......

strzelam, benzyna bierze się w oleju poprzez pierścienie uszczelniające, które w niskiej temp mogą niedokońca spełniać swoją rolę. A może przez jakieś inne uszczelniacze.....Jeżeli nietrafiłem to gów.. mnie to interesuje.....


p.s. coraz bardziej wkurw.. mnie to forum, ciągle tylko " wpisz se w szukajkę", "automat blee", "nieznasz się". Po to jest forum, żeby pomagać ludziom, jeżeli coś wiesz to piszesz odrazu, automatycznie, a nie piszesz żeby se poszukał w gugle......



finito
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: dziadek_tadeusz w 03 Listopada 2009, 21:45:31
Tabak forum toyoty trochę jest...zawsze możesz zmienić "barwy klubowe" <diabel>
Wpisywanie w szukajkę pozwala na to aby nie dublować wątków bez potrzeby, a to zapobiega zaśmieceniu forum.

pzdr
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tabak w 03 Listopada 2009, 21:51:23
tu już nie chodzi o szykajkę forumową, jak ktoś coś wie i może udzielić info bez zaglądania gdzie kolwiek, to mógły być tak wspaniały i napisać, oszczędzić np. mi szukania w necie, przeglądaniu iluś tam dziesięciu stron..........



 <zolta>
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: dziadek_tadeusz w 03 Listopada 2009, 21:56:51
A może ten ktoś znalazł to coś w necie kiedyś tam i nie chce mu się pisać tej wiedzy i odeśle do internetu po to samo to coś się stanie?  :grin:


Nie robić OT bo tego też nie można :-P
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tabak w 03 Listopada 2009, 22:07:07

A może ten ktoś znalazł to coś w necie kiedyś tam i nie chce mu się pisać tej wiedzy i odeśle do internetu po to samo to coś się stanie?  :grin:



dokładnie takie podejście mnie wkur... i irytuje na maxa. To może odrazu zlikwidować forum, bo właśnie zaprzeczyłeś jego podstawom.Dziadek to może od dziś nie pytaj się już o nic na forum, przecież możesz sobie poszukać z godzinkę w necie.......bezsensu <zalamka> <zolta>
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: joker w 03 Listopada 2009, 23:42:04
Tabak - bez nerwów :)
Nie chcę udowadniać nikomu, że się zna czy nie zna...napisałem od razu, żebyś nie odbierał tego jako ataku w swoją stronę.

Chodzi mi tylko o to, że skoro forum czytają ludzie, to niech wynoszą stąd jak najwięcej wiedzy ale tej rzeczywistej - nie domniemań. W żadnym wypadku nie chciałem być ironiczny czy zaczepny.

Zacznijmy od tego co napisałeś po raz wtóry - praca niedogrzanego silnika niekorzystnie wpływa na jego żywotność i najlepiej pracuje on w warunkach określonej temperatury roboczej.
Więc jeszcze raz powtarzam - ma to rację bytu w momencie, gdy silnik jest obciążany ! I mówimy tu o dosadnym obciążaniu a nie o jeździe do 2-3K RPM przy wychyleniu przepustnicy max 1/3. Olej silnikowy dobiera się po to, by nawet w niskiej temperaturze zachowywał pewne właściwości smarujące. Jeśli na zimnym silniku go skatujemy, to olej w niskiej temperaturze nie podoła - tak zarzyna się silniki z braku odpowiedniego smarowania. Dochodzi jeszcze termokurczliwość materiału i zdrowe jest, by silnik do momentu uzyskania optymalnej temperatury nie dostawał mocnych obciążeń. Jeśli natomiast obchodzimy się z nim z głową, to dobry w pełni syntetyczny olej zadba o to, by nasz silnik żył długo i szczęśliwie.
Jeszcze raz zaznaczam - główne zużycie silnika (a dokładnie gładzi cylindra czy też pierścieni) występuje w momencie rozruchu ! Jeśli już jednak odpalimy motor i mamy zalany odpowiedni olej to zrozum, że na wolnych obrotach samo z siebie z powodu niskiej temperatury nic aż tak strasznie złego się nie dzieje.
Przejdźmy do sedna sprawy - pewien człowiek, który ma w aucie wskaźnik AFR (Air-Fuel Ratio) czyli stosunek powietrza do paliwa w mieszance stwierdził, iż na wolnych obrotach AFR jest niższy niż po dodaniu gazu przy ruszaniu. Świadczy to o tym, że silnik dostaje więcej paliwa (nie chodzi o samo ssanie, gdyż AFR może być równy zarówno na ssaniu jak i poza nim). Kolejną sprawą jest fakt, iż w warunkach normalnej pracy silnika benzyna po zdetonowaniu mieszanki bez problemu odparowuje, na niskich obrotach zaś nie. I jeżeli ta nieodparowana benzyna dostaje się nam do oleju to oczywiście, że silnik dostaje po dupie - ale z powodu tego, że olej nie jest już taki jaki być powinien. I stąd się bierze to o czym mówisz. Ja znam auto, które jeździło z padniętym termostatem przez 50kkm, po sprawdzeniu kompresji trzymał parametry fabryczne. Więc samo niedogrzanie jeszcze o niczym nie świadczy - zamulanie czy niskie obroty - TAK.
Dodatkowo dodam, że silnik największą sprawność posiada w jakichś 80'C. Wiele aut rajdowych ma termostat ustawiony właśnie na okolice tej temperatury.

Pozdrawiam bez napinki, nie denerwuj się tak następnym razem Tabak :)

Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 03 Listopada 2009, 23:57:07
W 3VZ termostat jest na 82 stopnie, ale nie wnioskuję z tego, że mam rajdówkę ;)

pzdr
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: joker w 04 Listopada 2009, 00:19:20
To może 70? Już nie mam sił o tej porze szukać dowodów :)

Pozdro
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: KaeRBe w 04 Listopada 2009, 08:31:36
co do grzania silnika na jałowym biegu to w automacie jest jak najbardziej wskazane ponieważ chłodnica ogrzewa skrzynię.
Jazda z zimną skrzynią podobno ją niszczy a poza tym gdyby ktoś chciał ruszyć zaraz po zgaszeniu się kontrolki ciśnienia oleju automatem to skrzynia wtedy prawie nie ma ciągu (jak jest bardzo zimno)
lepiej zaczekać te 5 minut, pewnie to zapalanie z pilota się przydaje w takich sytuacjach
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: tofex w 04 Listopada 2009, 08:41:59
KaeRBe, nie do końca masz rację. Chłodnica oleju umieszczona w chłodnicy wody, ma za zadanie chłodzić olej ASB. Zakładając że mogło by byC odwrotnie, to ciepła "woda" dociera do chłodnicy w momencie gdy otwiera się termostat- a to oznacza baaardzo długi postój.
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: KaeRBe w 04 Listopada 2009, 08:46:48
co do termostatu to fakt
jednak zaraz po odpaleniu w zimę skrzynia ma bardzo słaby ciąg i lepiej poczekać te parę min zanim się zacznie jeździć
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 04 Listopada 2009, 09:15:53
jednak zaraz po odpaleniu w zimę skrzynia ma bardzo słaby ciąg i lepiej poczekać te parę min zanim się zacznie jeździć

Piszesz to oczywiście na podstawie kilkudziesięciu skrzyń, z którymi miałeś do czynienia w długim okresie czasu, a nie na podstawie jednej, ponaddwudziestoletniej, którą masz zamontowaną u siebie ?

pzdr
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: redbull w 04 Listopada 2009, 18:05:40
MarcinM trzeba być chorym na wszystkie choroby żeby być lekarzem? - nawet w instrukcji obsługi Camry jest napisane że jeżeli temperatura płynu chłodzącego jest niska skrzynia będzie pracować inaczej - mówimy o temperaturach poniżej zera.
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: Camry 2.2 w 04 Listopada 2009, 20:38:35
Do redbull,
 Moja 2,2 tez JT2 czyli amerykanska juz dobija do pol miliona kilometrow i analizator spalin dalej wykazuje tak jak byla nowa.Zasluga tego jest olej syntetyczny i wlasciwe  czyli dokladne servisy.Nigdy przez te wszystkie lata nie dostala na przegladach rocznych jakiegos zaznaczonego punktu.
 Co do olejow uzywac w skrzynaich tylko syntetyczne,zwyklych  skrzynaich i do automatow rowniez syntetyczny Dextron. Ja wlalem do serva kierownicy takowy to musze przyznac ze o wiele lepiej pracuje caly uklad kierowniczy.Niema wplywu na wszystkie systemy  w jakich sa uzywane oleje temperatura otoczenia. Nawet -28C. Bylem raz na polnocy,auto odpala na dotyk i odrazu w droge bez grzania,jedzie lekko jak wlecie.
Pzdr.Sky.
P.S niechce chwalic ale Mobil No1 naprawde jest to klasa.Jezdze na tym ktory posiada streck code 5 czyli rozlewany w Polsce od poczatku. Do skandynawi jest importowany w olbrzymich ilosciach.
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: dziadek_tadeusz w 04 Listopada 2009, 20:45:11
Wg mnie temat grzania to indywidualna sprawa właściciela i jego samopoczucia <diabel>

A tempomat w 2.2 też jest chyba na 82*C :grin:
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 04 Listopada 2009, 21:06:49
Redbull : Nie wiem, czy, i na co trzeba być chorym, jednak odpowiadając, poniekąd, na Twoje pytanie, nadmienię, że trzeba mieć sporą wiedzę, żeby być mechanikiem, a nie druciarzem. I bardzo dobrze jest pojąć, a przynajmniej mieć nikłe pojęcie o zasadzie działania mechanizmów występujących w danym aucie, żeby móc nim długo i bezawaryjnie jeździć, że o naprawianiu go nie wspomnę.

Zastanawia mnie fakt, że w moim samochodzie nie występuje 90% przypadłości, które trapią różnych użytkowników tego, konkretnego, modelu. A auto ma prawie pół miliona nawinięte, miało kilka dzwonów, i ma naprawdę ciężkie, codzienne, życie...

Teraz co do skrzyni, a potem jeszcze o użytkownikach :

Oczywiście, że będzie pracować inaczej, to się rozumie samo przez się, myślę, że nikt przy projektowaniu nie przyjął za temperaturę roboczą -10 stopni.

Pytanie, jednak, dlaczego będzie inaczej pracować, podobnie, jak wcześniej padło pytanie o szkodliwość "chodzenia" silnika na zimno. Wracamy do poznania zasady działania mechanizmów, przy czym przyznaję, że nie znam do końca zasady działania automatu, może więc dlatego "panicznie się go boję" i "kurczowo trzymam manuala", jak to nieraz słyszałem ?  <narka>

Na forach spotykam ciągle rzesze wszystkowiedzących, których wiedza oparta jest o to, co wyczytali w Auto Świecie i zobaczyli w TVN Turbo. Tworzą dziwne teorie, niemające pokrycia w rzeczywistości, z nabożną, wręcz, czcią wymawiają słowo "sekwencja", nie będąc nawet świadomymi, od czego właściwie ta nazwa pochodzi.

Przesiadają się z przysłowiowego malucha ( bez obrazy dla wymienionego ) na auto sporo większe, bardziej skomplikowane, a co za tym idzie - droższe w utrzymaniu, nie będąc zupełnie świadomymi kosztów tegoż ( piszę głównie o częściach i serwisach, bo już nieraz słyszałem, że "V6 jest super, bo na gazie pali taniej, niż Seicento na benzynie" ).

Wiedza, a raczej jej brak, jak również brak odpowiednich narzędzi, umiejętności, i ogólnie pojętej chęci do ubrudzenia rąk, zmusza ich do odwiezienia auta do mechanika. Pół biedy, jeśli trafią na kogoś z głową, kto albo będzie wiedział, jak zrobić, albo powie, że nie podejmie się, bo woli nie zarobić, niż zepsuć. Gorzej, a właściwie tragicznie, jeśli trafią na takiego, co "wszystko potrafi", i "paaaaanie, nie takie auta naprawiało się".

Mają za to doświadczenie, a jakże. Najczęściej ( na forach związanych z japończykami ) takie, że "moja [odpowiednie wstawić, Toyota, Mazda, Honda, itp] ma już 200/300/400kkm i jeszcze nic nie robiłem, więc to bardzo dobre auta są".

Kolejny typ to : "Ale szwagier kiedyś jechał ze swoim szefem, a kolega szefa miał automat, i szef mówił, że kolega mówił, że mu się ciągle psuje". Na podstawie tego, wysnuwa wnioski i przyjmuje je za dogmat, nie biorąc pod uwagę, co kolega szefa mógłby wyprawiać z autem, że jeździło tak, a nie inaczej.

Następni są z grupy :  "A w moim aucie ( oczywiście "moje auto" jest wyznacznikiem ogółu, jeśli "u mnie" się coś zepsuło, oznacza to, że ogół modelu jest wysoce awaryjnym pojazdem " ) coś działa/nie działa od wczoraj, i nie wiem dlaczego". Jeśli u mnie działa, to na pewno działa też u wszystkich innych, vide ABS w Camry.

Kolejni to tzw. erotomani-gawędziarze. "Kupiłem auto, będę je doprowadzał do stanu, w jakim wyszło z salonu". Przez tydzień. No, może dwa. Najczęściej do momentu, kiedy okazuje się, że albo dołoży się kilkakrotną wartość samochodu, albo sprzeda go na Allegro, jako "Okaaaazja, mały przebieg, skrzynia czasem szarpie, klima wymaga nabicia", ale "nie wymaga wkładu finansowego" <diabel>

I tak możnaby bez końca wymieniać. Ludzie, którzy rzeczywiście coś dłubią przy autach, rzadko wchodzą na forum ( wiem, jestem jakimś dziwnym wyjątkiem ), bo dłubanina pochłania tyle czasu, że spać nie ma kiedy. Mamy tu kilku takich, którzy mieliby się czym pochwalić. Ale... po co i komu ?

A inni jeżdżą, póki nie wystawią na Allegro, albo nie zezłomują.

pzdr


PS : Proszę moderatora o posprzątanie tu, zostawienie tylko postów dotyczących odpalania z pilota, i przeniesienie całej reszty do jakiegoś wątku typu "opowieści dziwnej treści".



                                                                                                                                                                           
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: redbull w 04 Listopada 2009, 22:05:27
Marcinm nie wiem do czego mam przypiąć to kogo spotykasz na forach?ja akurat od paru lat jeżdżę automatami i  powiem Ci  -1.poczytaj o zasadzie działania automatu 2.kup sobie automat , a później oceniaj wypowiedzi innych w tym temacie. w Twoim przypadku nie ma chyba innej drogi bo i tak wiesz lepiej...
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: marcin w 04 Listopada 2009, 22:56:49
Przypnij do czego chcesz, nie mam zamiaru robić osobistych wycieczek, i rzucać nickami.

Automat mam, właściwie nawet 4 sztuki, jeden w V6 FWD, drugi w V8 RWD, trzeci na stole - rozebrany, czwarty pod stołem, sprawny.

W moim przypadku w ogóle jest ciężko, bo ja jestem ciężki przypadek  <diabel>

pzdr
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: joker w 04 Listopada 2009, 23:28:40
A tempomat w 2.2 też jest chyba na 82*C :grin:
To kąt skrętu w lewo czy prawo przy włączeniu tempomatu? :)
Wiem wiem, literówka :)

redbull, nie chcę także Ciebie atakować ale uważam, iż jazda automatem i przeczytanie instrukcji ma się nijak do znania zasady jego działania, wszystkich mechanizmów, wpływu płynów i temperatur. Ma się jak piernik do wiatraka (pomijając, że wiatrak może się spierniczyć). Wierz mi, że mówienie czegoś "tak bo tak, bo tak było napisane w instrukcji" niestety merytoryce dyskusji nie pomaga.
Mówię Ci to jako ktoś, kto prześwietlił już w sumie liczone w setkach auta - www.bezwypadkowe-podlasie.345.pl (proszę moderatora o nie traktowanie tego jako rekalmy, a jako częściowej argumentacji).

Pozdro (bez napinki :) )
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: redbull w 05 Listopada 2009, 08:43:40
Joker - nie nie napisałem że jest to podstawa wiedz/zasad dzialania źle mnie zrozumiałeś, chodziło mi o to że jest to wskazówka podana przez producenta według mnie całkiem sensowna.Ja zawsze czekam krótką chwile aby silnik spokojnie popracował + nigdy na zimnej skrzyni/oleju nie cisne. pozdro
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: AGILESS w 05 Listopada 2009, 12:58:17
Witam
Pozwolę sobie wtrącić parę zdań jako posiadacz Camry z automatem.
Nie będę zagłębiał się w cytaty, ale stwierdzę jednoznacznie, że delikatne rozgrzanie samochodu w okresie zimowym, kiedy temperatury nie są dla auta sprzyjające na pewno nie przynosi mu szkody a działa na korzyść. Auto w czasie rozgrzewania na biegu jałowym powoli dostaje temperatury i żaden z podzespołów silnikowych nie jest narażony na przeciążenia na zimno. Olej, jaki by on nie był, będzie miał czas na rozprowadzenie się po silniku i osiągnie odpowiednie stężenie. Ten, kto nie garażuje samochodu na pewno doświadczył powolnego kręcenia przy pierwszym rozruchu rano, przy powiedzmy -15*C.
Skrzynia automatyczna natomiast pracuje poprawnie, kiedy olej ma odpowiednią temperaturę i bardzo wskazane jest rozgrzewanie tym bardziej przy minusowych temperaturach. Oczywiście nie musicie wierzyć w to, co piszę, ale wystarczy zadzwonić do kogoś, kto zna się na skrzyniach i zapytać. Ja stosuję się do zaleceń mechanika, który automatami zajmuje się od ok. 20 lat i mam do niego zaufanie, bo jakoś 3 lata przejeździłem i nie narzekam na automat.

Joker, myślę, że nie masz racji w kwestii instrukcji. W instrukcjach obsługi są informacje, które mają pomóc użytkownikowi. Skoro jest napisane w instrukcji, że po długotrwałej jeździe z włączoną turbiną należy odczekać powiedzmy 1 min przed zgaszeniem silnika to tak ma być, chyba, że ktoś na siłę szuka sobie problemów. Takich przykładów można przytoczyć masę. Wiadomo, że instrukcja nie jest po to żeby zapoznawać użytkowników z zasadami działania podzespołów, bo nie o to w tym chodzi.

Żeby nie odbiegać mocno od tematu, myślę, że odpalanie z pilota to dobry „gadżet” w uzasadnionych przypadkach.
Teraz pytanie do tych, co są przeciw – czy możecie położyć rękę na sercu i powiedzieć, że najpierw skrobiecie szyby na całym samochodzie a później odpalacie auto i od razu w drogę????  <taniec>

Pozdrawiam cieplutko  <narka> .
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: joker w 05 Listopada 2009, 13:06:01
Agiless - nie zrozumiałeś mnie :) to jest własnie forum, gdzie ciężko wylać myśli bez mimiki twarzy i intonacji.

Ja sam mimo garażowanego auta po odpaleniu na zimnym nie ruszam po sekundzie, a na zimnym ostrożnie traktuję silnik i skrzynię. Nie mówię też o tym, że w instrukcji piszą źle. Spójrz tylko na co to pisał redbull i marcinm - marcinm podchodzi do tego od strony mechanicznej i w jakimś stopniu wie co z czym się je, a w pierwszych postach redbulla pada tekst "bo tak jest napisane w instrukcji". Dobrze, jest napisane - ALE MY TUTAJ STARAMY SIĘ WYJAŚNIĆ dlaczego się dzieje tak a nie inaczej :) o to tylko mi chodziło.
Wyobraź sobie - ktoś pyta dlaczego auta z turbo nie można gasić od razu po ostrzejszym traktowaniu, a mechanik odpowiada - "bo tak jak napisane w instrukcji". Rozumiesz o co mi chodziło? Wstawiłbyś do takiego mechanika auto? Instrukcja jest po to, by szary Kowalski czy jego żona traktowali auto z założeniami producenta nie wiedząc nawet jak zbudowany jest silnik. A tu na forum staramy się raczej podejść od merytorycznej kwestii podpierając się konkretnymi argumentami.

redbull - zrozumiałem, wszystko ok.

Pozdro
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: redbull w 05 Listopada 2009, 18:28:33
Agiless - nie zrozumiałeś mnie :) to jest własnie forum, gdzie ciężko wylać myśli bez mimiki twarzy i intonacji.

Ja sam mimo garażowanego auta po odpaleniu na zimnym nie ruszam po sekundzie, a na zimnym ostrożnie traktuję silnik i skrzynię. Nie mówię też o tym, że w instrukcji piszą źle. Spójrz tylko na co to pisał redbull i marcinm - marcinm podchodzi do tego od strony mechanicznej i w jakimś stopniu wie co z czym się je, a w pierwszych postach redbulla pada tekst "bo tak jest napisane w instrukcji". Dobrze, jest napisane - ALE MY TUTAJ STARAMY SIĘ WYJAŚNIĆ dlaczego się dzieje tak a nie inaczej :) o to tylko mi chodziło.
Wyobraź sobie - ktoś pyta dlaczego auta z turbo nie można gasić od razu po ostrzejszym traktowaniu, a mechanik odpowiada - "bo tak jak napisane w instrukcji". Rozumiesz o co mi chodziło? Wstawiłbyś do takiego mechanika auto? Instrukcja jest po to, by szary Kowalski czy jego żona traktowali auto z założeniami producenta nie wiedząc nawet jak zbudowany jest silnik. A tu na forum staramy się raczej podejść od merytorycznej kwestii podpierając się konkretnymi argumentami.

redbull - zrozumiałem, wszystko ok.

Pozdro

Joker dlatego napisałem nawet a nie bo :) pozdro.
Tytuł: Odp: Odpalanie z piolta
Wiadomość wysłana przez: KaeRBe w 06 Listopada 2009, 01:07:24
w ramach ścisłości:
objaw który zaobserwowałem nie traktuję jako przypadłość.
marciniem może lepiej jest napisać jednak dlaczego tak się dzieje zamiast pisać "nikt nie przyjął za temp roboczą -10st" że o reszcie komentarzy nie wspomnę bo już zupełnie nic nie wnoszą do tematu.
Jeżeli ktoś się pogubił to tematem dyskusji jest sens zapalania silnika z pilota co przekształciło się w wymianę argumentów za i przeciw szybkiemu ruszaniu tuż po odpaleniu samochodu.
jeżeli tematem dyskusji ma być co myślimy o kim albo jakie usterki są normalne a jakie nie lub po co mi 3 camry w częściach w garażu proponuję osobny wątek