Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: oldGreg w 05 Września 2011, 13:53:13
-
witam,
moja klima ostatnio przestala dmuchac zimne powietrze. tzn powietrze jest chlodne ale nie zimne i w garace dni samochod jest ciezko schodzic (klima chodzi na max zeby bylo 18C). Jakies pomysly?
-
Napełnić.
-
Podstawa to sprawdzenie ilości czynnika. Jeśli kompresor działa, to trochę tego czynnika musi być - inaczej by nie wystartował. Ale jeśli działa i powietrze jest chłodne ale nie zimne (ale chłodniejsze niż "atmosferyczne") to IMO uciekło Ci sporo czynnika.
Stare auto? Jakieś przygody miałeś ostatnio może?
Przy automatycznej klimie może być uszkodzony czujnik temperatury wewnętrznej.
-
Auto ma 3.5 roku wiec nie takie stare. Poprzednie co mialem z klima jezdzily latami bez zagladania do niej i wlasnie dziwi mnie taki szybki ubytek. Niedlugo serwis sie zbliza wiec powiem zeby zerkneli. Dzieki za podpowiedzi.
-
Podjedź na jakiś serwis klimatyzacji. U mnie w mieście taka usługa kosztuje ~160 złotych. Napuszczą Ci czynnika, oleju i kontrastu. Po kilku dniach używania klimy podjedziesz jeszcze raz i w świetle UV miejsce przecieku będzie widać.
Chyba, że okaże się że przyczyna leży gdzie indziej. Po ilości dodanego czynnika się dowiesz czy w tym był problem.
-
...Jeśli kompresor działa, to trochę tego czynnika musi być - inaczej by nie wystartował...
Czy na pewno? Pytam, bo kiedyś byłem innym autem napełniać klimę i pan serwisant powiedział, że niestety będzie chodził "na sucho", bez smarowania, aż się zatrze... Powiedział, że jeśli klima już słabiutko chłodzi, to nie powinno jej się już załączać, żeby do tego nie doprowadzić. No chyba, że w jednych modelach klimatyzacji są zabezpieczenia uniemożliwiające włączenie, a w innych nie :|
-
...Jeśli kompresor działa, to trochę tego czynnika musi być - inaczej by nie wystartował...
Czy na pewno? Pytam, bo kiedyś byłem innym autem napełniać klimę i pan serwisant powiedział, że niestety będzie chodził "na sucho", bez smarowania, aż się zatrze... Powiedział, że jeśli klima już słabiutko chłodzi, to nie powinno jej się już załączać, żeby do tego nie doprowadzić. No chyba, że w jednych modelach klimatyzacji są zabezpieczenia uniemożliwiające włączenie, a w innych nie :|
ZTCW we wszystkich samochodach są czujniki niskiego i wysokiego ciśnienia. Poniżej ani powyżej optimum kompresor nie działa. Zatrzeć się może z braku oleju albo może jak jest zbyt wyeksploatowany - w każdym razie kompresora nie zmusisz do pracy przy braku czynnika :)
-
No ok, może on się wtedy nieprecyzyjnie wyraził, albo może ja po prostu go nie zrozumiałem :-) W dziedzinie urządzeń klimatyzacyjnych należę raczej do laików, którzy potrafią obsługiwać, ale z serwisowaniem to już sobie niekoniecznie radzą <diabel>
-
Witam,
Aby nie zakładać nowego tematu, chciałbym się spytać czy ktoś miał taki problem z klimą:
Jakieś dwa tygodnie temu jadąc z rodziną autem, przy włączonej klimatyzacji w ciągu chwili zaczęły mi parować okna. Jako że jest zimno to nie wiem do końca czy to wina np. małej ilości czynnika czy to coś innego, bo wyłączając A/C od razu czuć taki specyficzny zapach. Tak samo gdy po dwóch dniach włączę klime to ja trochę czuć, ale szyby dalej mam zaparowane.
Klimatyzacja była na przeglądzie (nie w ASO) dwa lata temu, był dopełniany czynnik plus odgrzybianie.
Jak myślicie co to może być? Bo nie chce aby w serwisie próbowali mi wcisnąć kit że potrzebna jest wymiana bóg wie czego.
Pozdrawiam
-
A kiedy wymieniałes filtr kabinowy? Raz na dwa lata to za mało...
-
U mnie po 4 latach serwisowania w ASO okazało się że ani razu nie wymienili mi filtra kabinowego, tak więc od razu wymień sobie filtr.
-
Po raz kolejny - jak jest zimno <4 stopnie, sprężarka klimatyzacji się nie uruchamia -> wnętrze auta się nie osusza.
-
Witam, Aby nie zakładać nowego tematu, chciałbym się spytać czy ktoś miał taki problem z klimą: Jakieś dwa tygodnie temu jadąc z rodziną autem, przy włączonej klimatyzacji w ciągu chwili zaczęły mi parować okna. Jako że jest zimno to nie wiem do końca czy to wina np. małej ilości czynnika czy to coś innego, bo wyłączając A/C od razu czuć taki specyficzny zapach. Tak samo gdy po dwóch dniach włączę klime to ja trochę czuć, ale szyby dalej mam zaparowane. Klimatyzacja była na przeglądzie (nie w ASO) dwa lata temu, był dopełniany czynnik plus odgrzybianie. Jak myślicie co to może być? Bo nie chce aby w serwisie próbowali mi wcisnąć kit że potrzebna jest wymiana bóg wie czego. Pozdrawiam
ja mam tak samo - w plusowych temp - klima chodzi i wszystko jest spoko, w minusowych - parują szyby.
byłem u magika jednego od klimy i komputerów - zna problem. Powiedział, że na parowniku jest czujnik temperatury, który odłącza sprężarkę przy temperaturze około zera stopni (nie pamiętam ile dokładnie) - lampka klimy się świeci, ale klima nie pracuje. Przestawił mi na komputerze tak, że czujnik wskazuje zawsze 10 stopni i klima chodzi przez cały czas. działało to jakiś czas rewelacyjnie, ale teraz znowu klima nie pracuje w minusowych temperaturach - więc muszę się z magikiem umówić jeszcze raz, niech coś pokombinuje.
Opcje są dwie - komputer samochodu zresetował czujnik i wróciło wszystko do stanu poprzedniego, albo zamarzł mi parownik... dam znać po nowym roku, jak już podstawię auto do serwisu.
-
A włączasz klime w trybie auto, czy w manual sam srodkowy A/C? Ja włączam w sam A/C i nigdy nie miałem problemu z parowaniem, zawsze szybko szyby odparowuje. Ale w trybie auto chyba też nie ma z tym problemu.
-
ja próbowałem każdej kombinacji - wszystko daje ten sam efekt.
aha - filtry powymieniane, klima sprawna, nabita itd..
-
Filtr kabinowy wymieniłem na wiosnę oraz sam odgrzybiałem parownik Wurthem (przez wężyk spustowy od strony pasażera), wszystko działało pięknie aż do teraz.
Przez ostatnie dwa lata jeździłem w zimę z włączoną klimą i nie miałem problemów z parowaniem szyb, dlatego teraz się dziwię skąd ten problem z zachodzeniem szyb.
Problem jest przy klimie włączonej w trybie auto lub bezpośrednio przez A/C.
-
Jeśli nawiewy w waszych autach przy włączeniu klimy przełączają się na obieg zamknięty, to nie ma się co dziwić, że szyby po pewnym czasie parują. Klimy zimą oczywiście można używać, ale od czasu do czasu. Nie widzę sensu jazdy na stale włączonej klimie zimą.
-
Jeśli nawiewy w waszych autach przy włączeniu klimy przełączają się na obieg zamknięty, to nie ma się co dziwić, że szyby po pewnym czasie parują. Klimy zimą oczywiście można używać, ale od czasu do czasu. Nie widzę sensu jazdy na stale włączonej klimie zimą.
no kolego, nikt nie napisał że ma włączony obieg zamknięty - obieg jest otwarty i to jest pierwsze co sprawdziłem..
może problem jest w jakości filtra kabinowego? jeśli ci nie paruje - napisz jakiej firmy masz filtr.
chyba nie ma żadnego innego filtra po drodze?
-
Więc proszę zróbcie prosty test. Wyłączcie klimę, ustawcie ciepłe powietrze na max, obieg z zewnątrz i poczekajcie na efekt. Jeśli szyby zajdą, to filtr jest mokry, wysuszyć lub wymienić i będzie ok.
-
Więc proszę zróbcie prosty test. Wyłączcie klimę, ustawcie ciepłe powietrze na max, obieg z zewnątrz i poczekajcie na efekt. Jeśli szyby zajdą, to filtr jest mokry, wysuszyć lub wymienić i będzie ok.
to też już robiłem - wymieniłem całkiem jeszcze dobry i suchy filtr na nowy i suchy filtr... nie pomogło - z wyłączonym AC i z włączonym AC, zawsze na obiegu otwartym.
przy nawiewie na max - przednia szyba jest jako tako przejrzysta, boczne tyle ile potrzeba tez - ale tylne boczne są całe zaparowane. po wyłączeniu silnika i parogodzinnym postoju para skrapla się i zamarza od środka na szybach - to wkurza baardzo..
-
Spróbuj po dłuższej jeździe i nagrzaniu wnętrza zostawić na trochę wszystkie drzwi i klapę otwartą. Usuniesz wilgotne powietrze. To pomaga przy jednorazowym problemie, jeśli pojawia się systematycznie, to trzeba szukać źródła wilgoci dalej...
-
tak też robię - jak tylko nie ma opadów - i jest względnie sucho - to zostawiam na parkingu pod pracą auto z uchylonymi szybami.
wilgoci w aucie nie mam - tzn w granicach przyzwoitości, gdzie w innych autach przy tych samych warunkach tego problemu nie miałem.
to się poprostu skrapla z tego powietrza, które naleciało podczas jazdy..
-
Włączenie klimy powinno pomóc w osuszeniu wnętrza bez względu na temperaturę zewnętrzną (poniżej legendarnych 4*C osuszacz i tak powinien działać).
Marka filtra (producent) nie ma tu nic do rzeczy.
W swoim Aurisie (klima auto) też obserwuję takie zjawisko - szczególnie jak wzrasta wilgotność na zewnątrz lub nagrzeję zmrożony środek.
Jak jadę sam (ew. pasażer) to nie paruje , jak jedziemy w cztery osoby to nawet przy włączonej klimie przód mam w miarę suchy , a z tyłu boczne szyby zawilgocone (czasem mniej czasem bardziej , zależy od temp. zewnętrznej i wilgotności powietrza).
Nawet klima i jazda w długiej trasie nie wysusza szyb z tyłu do końca.
Czasami (temp. zewnętrzna i wilgotność) tył też jest suchy nawet przy wyłączonej klimie.
Po prostu taki urok Aurisa - ma słaby "naturalny" przewiew i to wszystko.
Do sprawdzenia mogłyby być jeszcze ew. klapki w bagażniku (pod filcem) nisko w okolicach prawej strony błotnika-zderzaka.
Jeśli są niedrożne to tym bardziej "naturalny cug" w kabinie słabnie i wzrasta wilgotność na szybach.
PS
Wykluczam przypadek, że nie włącza ci się klima (mało czynnika) pomimo, że lampka świeci.
Kiedyś w poprzednim samochodzie (VW) miałem taki przypadek, że parowało jak diabli nawet przy minimalnej mżawce - w kabinie sauna , z przedniej szyby od środka zbierałem wodę szmatą w czasie jazdy :cheesy:
Wymieniałem filtry PP i guzik to dawało.
Okazało się , że zatarła się oska od klapki od obiegu wewnętrznego w pozycji zamkniętej mimo, że klimatronik nie sygnalizował zamknięcia wlotu powietrza. Po wywaleniu tej klapki (połamała się ośka podczas próby naprawy) jak ręką odjął , skończyło się parowanie wnętrza.
-
tomery - przy plusowych temperaturach klima działa świetnie - klpki w bagażniku sprawdzone - są luźne, nawet kanapę tylną ustawiłem bardziej do pionu żeby była lepsza cyrkulacja powietrza do bagażnika.
tak jak piszesz - jak jadę sam - to jeszcze ujdzie, ale jak z rodzinką, nie da rady jechać w dłuższą trasę.
myślę że to jest tak, jak mi mówił magik od klimy - ten czujnik odłącza sprężarkę - normalnie jak klima chodzi i się toczę - to potrafię usłyszeć odgłosy sprężarki klimy - jestem pewien że to ona, bo jak wyłączam klimę - ten dźwięk ustaje. teraz klima w ogóle nie pracuje - przed chwilą sprawdziłem - nie ma tego dźwięku sprężarki.
Osuszacz o którym piszesz nie jest uzależniony od sprężarki właśnie??
-
Osuszacz o którym piszesz nie jest uzależniony od sprężarki właśnie??
Przyznaję, że nie znam się na tym tak do końca.
Ale logika podpowiada że raczej działa niezależnie od sprężarki (chociaż termodynamika by to wykluczyła pewnie :o )
Nawet w instrukcji (ta gruba książeczka) jest napisane, że w celu szybszego odszronienia szyby przedniej (czyli temp. ujemne) pomaga właczenie nadmuchu na przednią szybę - zapala się kontrolka A/C - oraz włącza się obieg zamknięty (to też logiczne - nie zaciąga mroźnego powietrza z zewnątrz).
-
Przyznaję, że nie znam się na tym tak do końca. Ale logika podpowiada że raczej tak. Nawet w instrukcji (ta gruba książeczka) jest napisane, że w celu szybszego odszronienia szyby przedniej (czyli temp. ujemne) pomaga właczenie nadmuchu na przednią szybę - zapala się kontrolka A/C - oraz włącza się obieg zamknięty (to też logiczne - nie zaciąga mroźnego powietrza z zewnątrz).
no to mi się w ujemnych temp. sprężarka klimy nie załącza, więc nie osusza.
jak kliknę nawiew na szybę - jak chyba w każdym aucie z automatyczną klimą - włącza się obieg zamknięty, ale od razu go włączam (daję na otwarty), bo jest tylko gorzej - szyby parują momentalnie.
no nic - po nowym roku jadę do serwisu - może ten czujnik przełożą gdzieś w cieplejsze miejsce... może obok kolektora czy coś.. zasugeruję im jeszcze żeby sprawdzili tą klapkę od obiegu zamkniętego, ale wątpię, żeby tu był problem, bo tak jak pisałem, jak go włączę, to jest tylko gorzej.
-
Bez sprężarki powietrze się nie osusza.
Serio przy włączeniu nawiewu na szyby odpala się wam obieg wewnętrzny? Zerknijcie jeszcze raz bo nie wierze. To bezsensu
-
przy włączeniu nawiewu na szyby odpala się wam obieg wewnętrzny? Zerknijcie jeszcze raz bo nie wierze. To bezsensu
Tak, u mnie się załącza (kiedy włączam dedykowany do tego guzik, a nie "kierownicę" nawiewu tak dla ścisłości)
Dlaczego bez sensu ?
Jak jest bardzo gorąco lub zimno na zewnątrz to układ wentylacji kabiny dzięki temu nie "zaciaga" do środka bardzo nagrzanego lub zimnego powietrza z zewnątrz.
W 80% uruchomień silnika również zamyka się obieg wewnętrzny (w ekstremalnych temperaturach - wysoka lub niska temp. zewnętrzna) nawet jak nie włączam guzika z nadmuchem na przednią szybę.
-
Nigdy poza wyższą na zewnątrz temperauturą od porządanej nie włączył mi się obieg wewnętrzny.
Wewnętrzny obieg powoduje tylko, że kisimy to samo wiglotne powietrze w aucie
-
Bez sprężarki powietrze się nie osusza. Serio przy włączeniu nawiewu na szyby odpala się wam obieg wewnętrzny? Zerknijcie jeszcze raz bo nie wierze. To bezsensu
Aż sprawdziłem dziś z ciekawości. Przy włączeniu nawiewu na szybę przednią klima dalej pobiera powietrze z zewnątrz, obieg wewnętrzny muszę wymusić poprzez naciśnięcie odpowiedniego przycisku.
-
Aż sprawdziłem dziś z ciekawości. Przy włączeniu nawiewu na szybę przednią klima dalej pobiera powietrze z zewnątrz, obieg wewnętrzny muszę wymusić poprzez naciśnięcie odpowiedniego przycisku.
Potwierdzam. Tez na to specjalnie zwracałam uwagę, obieg wewnętrzny nigdy sam się nie włącza, zawsze startuje z zewnętrznym, a wewnetrzny działa tylko po przycisku. Po właczeniu dmuchania na szybę wyłącza się też klima automatyczna (kontrolka AC gasnie) a siłę dmuchania na szyby ustawiam pokretłem. Niby na wyświetlaczu nadal pokazuje się ustawiona wcześniej temperatura, ale chyba na nic nie wpływa i nie ma znaczenia.
-
to czy obieg zamkniety sie wlaczy czy nie mozna ustawic w wiekszosci nowszych toyek.
-
Witam
Niedawno pojawiły się pierwsze przymrozki i z tym problem z parowaniem szyb o którym pisałem wcześniej a którego parę lat wcześniej nie miałem ;)
W zeszłym roku jakoś przeżyłem ten ciężki czas z włączonym osuszaniem przedniej szyby i na wiosnę popędziłem na przegląd klimatyzacji w której brakowało tylko trochę czynnika no i wymiana filtra na nowy.
W serwisie gościu też mi mówił że prawdopodobnie miałem zawilgocony filtr kabinowy co mogło powodować parowanie szyb i że teraz powinno być OK. Otóż nie jest OK!
Jeśli temp. spadnie poniżej -3 stopni na 100% zaczyna się parowanie szyb!!!
Ktoś kiedyś na tym forum pisał że kiedyś miał problem z parowaniem i się okazało że uszkodzony był mechanizm sterowania obiegu powietrza czyli obieg otwarty i zamknięty mimo iż przy włączaniu czy wyłączaniu obiegu wewnętrznego na przednim panelu świeciła się kontrolka otwarty/zamknięty.
Dziś stojąc w korku coś mnie tknęło aby to sprawdzić.
Wyłączyłem radio i nawiew i kliknąłem na obieg zamknięty w aucie.
Było słychać że coś się tam zamknęło a po kliknięciu na otwórz się otwarło ;)
Ale do pewności w garażu chciałem sprawdzić w którym miejscu znajduje się to ustrojstwo i tu zonk!
Okazało się że klapka z obiegu powietrza jest cały czas ZAMKNIĘTA!!!!
Zrobiłem parę testów i się okazuje że jak daje obieg zamknięty to działa silniczek i klapki nie można ruszyć, ale jak daje obieg otwarty to klapka zostaje w miejscu ale ręką mogę ją zamknąć i otworzyć. Gdy dam obieg zamknięty to się zamknie, ale przy otwieraniu już stoi w miejscu.
I teraz pytanie :-) Jak to naprawić :-)
Napęd jako taki działa ale zacina się w pozycji zamknięty co powoduje parowanie się szyb.
Zrobiłem parę zdjęć telefonem, ale powiem że szału nie ma i za dużo nie widać.
Nie wiem czy jest tam jakiś zaczep który nie trzyma i potrzeba "siły" żeby wskoczył na swoje miejsce czy jednak czeka mnie wymiana jakiegoś elementu.
Trochę się rozpisałem, ale chciałem jak najbardziej naświetlić temat, bo na pewno komuś w przyszłości też się może przydać.
(http://robo.sldc.pl/20151201_181410.jpg)
(http://robo.sldc.pl/20151201_181354.jpg)
-
Czy to zdjęcia ze schowka, po demontażu filtra kabinowego?
Jakiego masz aurisa? Jedynkę, czy dwójkę?
Mam ten sam problem - zawsze w zimę. Próbowałem wszystkiego chyba, ale problem nie do wyeliminowania mi się wydaje. Co doprowadzi do sprzedaży auta, albo nauczę się z tym żyć.
Co do obiegu zamkniętego - jak dam obieg zamknięty, to zaparowana jest cała kabina bardzo szybko. Przy obiegu otwartym, nawiewem na szybę na full - odparowuje po paru minutach, ale to tylko jak jestem sam na pokładzie. Jak jadę z rodzinką, ledwo odparowuje przednią i boczne szyby... szyby z tyłu są totalnie zaparowane.
Dodam że auto suche, kanapa tylna w pozycji pionowej, aby była lepsza cyrkulacja powietrza do bagażnika, filtr suchy...
-
Jak jadę z rodzinką, ledwo odparowuje przednią i boczne szyby... szyby z tyłu są totalnie zaparowane.
Nie wiem czy to nie naturalne zjawisko. Ludzie oddychają, "chuchają" a im ich więcej "na pokładzie" tym pary wodnej też więcej. Wątpię czy jakakolwiek wentylacja samochodowa da z tym radę. Teraz sobie przypominam, że gdy jeździłem jako pasażer z tyłu w dłuższe trasy, to w zimie zawsze szyby były od środka mokre i żeby coś zobaczyć trzeba było chusteczką wycierać. Niezależnie od marki samochodu.
Z drugiej strony kumpel kupił niedawno nowego Citroena C4 Picasso i on w słupkach bocznych ma dodatkowe nawiewy na tył. To rozwiązanie już chyba prędzej rozwiązuje problem. Nawet go o to zapytam.
-
miałem parę samochodów prywatnie oraz tysiące służbowych (zarządzanie flotą, więc nie każdym jeździłem, ale każda usterka przeze mnie musiała przejść)) - oczywiście tam, gdzie była klima, takich problemów nie było. Oczywiście na bocznych tylnych jakaś tam para się zbierała od oddechów pasażerów, ale mi chodzi o parowanie przedniej szyby i przednich bocznych po odpaleniu auta, kiedy na zewnątrz jest minusowa temperatura.
Wiem że sprężarka nie działa poniżej chyba 3 czy 4 st Celsjusza, ale to jest standard chyba we wszystkich markach - i tam tak nie paruje, w innych toyotach też zazwyczaj nie, ale w mojej Toyocie takie jaja się dzieją, że wchodząc do samochodu podczas mrozu - sprawdzam od wewnątrz - szyba sucha, bez warstwy szronu (szron na zewnętrznej części szyb), odpalam auto, klima włączona (chociaż bez potrzeby - ale żeby nie było...), obieg otwarty, nawiew na maxa na szybę przednią, temp ustawiona na 19 stopni (i tak taka nie wieje na początku, ale piszę jakby ktoś pytał - próbowałem także z najniższą "LO" ale ten sam skutek). Odskrobuję na zewnątrz, wsiadam a tam zamarznięta warstwa szronu na przedniej szybie w środku.. czyli powietrze lecące na szybę jest wilgotne i bardzo zimne, bo w połączeniu z temperaturą wewnątrz kabiny, od razu się skrapla na szybie i zamarza.
Próbowałem także najpierw odskrobać, później odpalić, ale było tylko gorzej, bo wsiadam, odpalam, ruszam i nagle nic nie widzę - przecieram szmatką - okazuje się że szron się momentalnie zrobił..
Robiłem także takie testy, że przed zgaszeniem silnika, wyłączałem klimę, aby wilgotne powietrze "uciekło", po wyjściu z auta przez parę minut (czasem nawet parenaście) szyby lub drzwi otwarte. Następnie rano wsiadam, odpalam, klima off, odskrobanie, ruszenie, klima on - bo inaczej zaraz i tak zaparuje wszystko od mojego oddechu i efekt był ten sam - paruje momentalnie.
-
Czy to zdjęcia ze schowka, po demontażu filtra kabinowego? Jakiego masz aurisa? Jedynkę, czy dwójkę?
Jest to klapka która znajduje się nad filtrem kabinowym, a aurisa mam 1.6 z 2008 roku, czyli jedynka.
-
no to mamy takie same auta...
-
To jak możesz sprawdź jak u Ciebie działa ta klapka z wlotu powietrza i daj znać na forum, byłbym wdzięczny :)
-
Oczywiście na bocznych tylnych jakaś tam para się zbierała od oddechów pasażerów, ale mi chodzi o parowanie przedniej szyby i przednich bocznych po odpaleniu auta, kiedy na zewnątrz jest minusowa temperatura.
Czyli nie do końca zrozumiałem sedno :-)
W kwestii skrobania od środka szronu z przedniej szyby, to pamiętam, że w moim poprzednim autku (leciwa Avensis 2001) czasem też musiałem ten szron w środku usuwać. Nie bardzo potrafiłbym określić warunki w jakich to zjawisko się u mnie pojawiało, ale chyba przy dużych mrozach, choć dla mnie ogólnie kwestia zaparowywania / zamarzania / szronienia szyb w samochodach to prawdziwa zagadka i totolotek :roll:
Bo dlaczego jednego poranka szyba jest zamarznięta i trzeba się napocić żeby ją obskrobać a drugiego dnia przy tej samej temperaturze jest czyściutka i sucha. Coś tam się musi w nocy dziać z wahaniami temperatury albo co, sam nie wiem :| Ale to już temat uboczny niezwiązany z Twoim problemem.
Ps. Natomiast wiem jedno: szyba mi zamarznie prawie na pewno wtedy gdy zapomnę założyć aluminiowej osłony na przednią szybę. A jeśli to zrobię to prawie na pewno zupełnie niepotrzebnie <zalamka> :wallbash:
Prawo Murphy'ego :cheesy:
-
GeoT - sedno jest takie, że jak jadę sam - to paruje - ale na max ustawieniu dmuchawy na szyby, można to przeżyć, chociaż wycie nawiewu doprowadza do szaleństwa. Jak jadę z rodziną, nawet dmuchawa nie pomaga, bo tylne są całkowicie zaparowane (w innych samochodach tej pary była dużo mniej) a przednia i boczne przednie co jakiś czas wymagają przetarcia, bo dmuchawa nie wyrabia.
sprawdzę w wolnym czasie (nie wiem czy dzisiaj mi się uda) jak u mnie ta klapka się zachowuje i dam znać.
-
wewnętrzny obieg zablokowany na stałe i tyle, nie ma innych przyczyn wg mnie
-
no ale jest jednak różnica jak włączę obieg zamknięty, a jak go wyłączę...
dodatkowo w lecie nie ma żadnego problemu, a jakby obieg zamknięty był zablokowany, to w lecie też by parowało..
-
Bikej a czy rano jak włączasz dmuchawę jednocześnie masz nastawioną włączoną klimę i grzanie?
Ja tak robię i nie mam problemu z usunięciem pary
-
tak - odpalam, klima (AC) się świeci, śiwci się również nawiew na szybę przednią, włączam od razu ogrzewanie szyby tylnej.
Wiem że większość osób nie ma z tym problemów, dlatego rozważam sprzedaż auta i kupno innego egzemplarza... chociaż żal, bo auto mam pewne ze stosunkowo małym przebiegiem i z polskiego salonu.
-
rozważam sprzedaż auta i kupno innego egzemplarza...
ze względu na Klimatyzacja - problem?
-
tak!
Doprowadza mnie to do szewskiej pasji!
-
Prawdopodobnie uszkodzony masz silniczek obiegu wewnętrznego nr 87106-02170
-
Ale włączanie i wyłączanie obiegu wewnętrznego działa.
Wracając z pracy przetestowałem i jest różnica. Więc ten silniczek działa. Działa poprawnie także zmiana kierunków nawiewu (szyba/twarz/nogi)
-
Dziś trochę popracowałem w garażu i udało mi się naprawić tą klapkę od obiegu powietrza o której pisałem wcześniej :cheesy:
Przypomniało mi się później że kiedyś sam ją zepsułem <zalamka> chcąc się dostać do filtra kabinowego od góry (mniejsza z tym po co).
Trochę obserwowałem jak działa ten mechanizm i zauważyłem że zaczep sterujący otwarciem i zamknięciem jest nie na swoim miejscu. Wystarczyło go odpowiednio podważyć żeby wskoczył na swoje miejsce i klapka zaczęła się normalnie otwierać i zamykać :)
Jutro jak pojadę do pracy to sprawdzę czy problem z parowaniem szyb ustąpił bo jak się okazało cały czas jeździłem na zamkniętym obiegu.
Ciekawe ile taka naprawa kosztowałaby w serwisie :cool:
-
Kurcze... Muszę to sprawdzić u siebie. Ale mi paruje tylko w niskich temperaturach, więc to pewnie nie to.
-
Ciekawe ile taka naprawa kosztowałaby w serwisie :cool:
Zapewne zaliczyłbyś kilka serwisów, powymieniali by Ci filtr, wentylator, powiedzieli że TTTM itd. i w końcu przypadkiem podczas składania założyli by ten zaczep prawidłowo. Dlatego pochwalam zaglądanie pod maskę i nie tylko. Można uratować kasę, a satysfakcja jest nie do policzenia.
Ale mi paruje tylko w niskich temperaturach, więc to pewnie nie to.
Przy okazji sprawdź, czy nie zbiera Ci się woda w jakimś zakamarku albo nie nasiąka wodą wygłuszenie. No i sprawdź drożność kanału wlotu powietrza z zewnątrz, może ktoś wcześniej stosował "ekofiltr" (tzn. brak filtra) i korek z liści wstrzymuje przepływ powietrza (dym z papierosa może pomóc w testowaniu). Cudów nie ma, wystarczy cierpliwość.
-
mi paruje tylko w niskich temperaturach, więc to pewnie nie to.
prawa fizyki mówią, że tak właśnie ma być... :-P
-
Robo - czyli jakbyś SAM nie grzebał to TOYOTA by się nie zepsuła :-P
Pozdrawiam
-
Kurcze... Muszę to sprawdzić u siebie. Ale mi paruje tylko w niskich temperaturach, więc to pewnie nie to.
Ale mi też parowało tylko w niskich temperaturach, pisałem o tym wcześniej ;)
, a satysfakcja jest nie do policzenia.
Satysfakcja jest ogromna, zwłaszcza że już mogę schować gąbeczkę bo się nie przyda :) [oby]
Robo - czyli jakbyś SAM nie grzebał to TOYOTA by się nie zepsuła
Wiem ;) Ale dzięki temu na forum pojawiło się kolejne rozwiązanie problemu :)
A co do parowania podczas jazdy, to dziś było -1 i przejechałem całą drogę na suchych szybach i bez klimy! Wcześniej mogłem o tym zapomnieć! Po ok 10km jazdy włączyłem obieg wewnętrzny i po jakimś czasie boki przedniej szyby zaczęły już zachodzić parą, po otworzeniu obiegu po pewnym czasie para zaczęła schodzić sama :)
Na 100% będę wiedzieć że problem jest rozwiązany gdy na dworze temp spadnie poniżej -5 bo wtedy to dla mnie był najgorszy czas!
-
robo - optymizm czuję :)
dzisiaj po pracy, lub jutro w ciągu dnia koniecznie zaglądnę do tej klapki.
Napisz mi proszę - jak wymontuję schowek, wyciągnę filtr - to klapka jest na górze.
Ale jak ją naprawiłeś? wcisnąłeś na jakiś "dzyndel" czy trzeba coś kręcić, przesuwać..?
-
Na początek sprawdź czy działa Ci ten silniczek, będziesz to widzieć po zdemontowaniu schowka i bawieniu się w włącz/wyłącz obiegu powietrza. Wtedy ta klapka co dałem na zdjęciu będzie Ci chodzić do przodu do tyłu.
Jeśli będzie stała w miejscu a silniczek będzie działać, to znaczy że musisz tą klapkę zmusić żeby wskoczyła na swoje miejsce.
Mi się to udało w ten sposób, że dałem obieg zamknięty i lekko ciągnąłem klapkę do siebie żeby przeskoczyła przez zatrzask.
Do ułatwienia możesz spróbować wyciągnąć tą klapkę z prawej strony, wtedy nie będziesz musiał się tak z nią szarpać.
Cały ten mechanizm jest z lewej strony, jest bardzo mało miejsca żeby się do niego dostać, ale jak się dobrze ustawisz to zobaczysz jak on działa.
-
Robo
Mam nadzieję że już nie będziesz miał zamiaru sprzedawać auta :cheesy:
-
Piotr Sas - to ja się nosiłem z takim zamiarem :)
ale jeśli okaże się, że problem jest ten sam co u robo i naprawa pomoże - to jeszcze trochę pojeżdżę moim autkiem, bo nie mam innych problemów :)
-
Sprawdziłem! Miałem to samo! Najpierw jak głupi szukałem jakiejś klapki czarnej... A potem zacząłem ciągnąć za wszystko co można w każdym możliwym kierunku :-)
Klapka to ta biała "schodkowa" pierdółka która chodzi po półkolu w kierunku kabiny i maski.
Wyłączyłem obieg zamknięty i klapke pociagnalem w kierunku kabiny, aż kliknęło (trząsnęła tak że się Przestraszyłem że coś ułamałem!).
Włączyłem obieg zamknięty - 2 razy coś przeskoczyło, kliknęło i klapka zaczęła działać tak jak trzeba! :-)
Teraz trzeba poczekać na mrozy, zobaczymy czy to było przyczyną - mam nadzieję że tak!
Jeśli się okaże że to rozwiązuje problem, to pojeżdzę autkiem jeszcze ze 2 lata, lub dłużej zanim go sprzedam, bo autko mimo paru niedociągnięć konstrukcyjnych - plastiki w kabinie - jest rewelacyjne :-)
Robo - jeśli to zadziała - zapraszam w Krakowie na browarka albo pięć - no góra 10! ;-)
-
No to super :good:
Dawałem przecież wcześniej zdjęcia tej klapki, ale mniejsza z tym, ważne że Ci się udało to naprawić :)
Przejrzałem dziś z ciekawości cały wątek dotyczący klimy i widzę że ten problem mamy mniej więcej od tego samego czasu ;) Do Krakowa wybieram się późną wiosną więc możemy się spotkać na browarku i przedyskutować inne aurisowe usterki - hehe.
-
No była na zdjęciu, ale nie wygląda jak klapka ;-) więc myślałem że klapka na zdjęciu jest słabo widoczna czy coś...
Daj znać jak będziesz się wybierał do Kraka, to się zgadamy!
-
Robo - jeśli to zadziała - zapraszam w Krakowie na browarka albo pięć - no góra 10! ;-)
OT.
Krakus, a taki rozrzutny :cheesy:
-
A co bardziej pasuje rozrzutność do Warszawiaka ? Też tak myślę ;)
-
napływowy krakus.. czasem ma się ten gest :)
-
dzisiaj był przymrozek.
Przed odszronieniem szyb z zewnątrz, odpaliłem auto, nawiew na szybę przednią na max i do "skrobania"*.
niestety - po odskrobaniu* - znowu to samo, czyli zamarznięta szyba od wewnątrz... i skrobanie wewnątrz kabiny.
Polepszyło się to, że po odskrobaniu wewnętrznym, szyba nie parowała w ogóle - wcześniej było pewne, że jeszcze zaparuje po wytarciu szyby do sucha.
Poczekam na większe mrozy - zobaczymy co wtedy - na pewno już jest lepiej.
* Kupiłem na próbę najtańszy odmrażacz do szyb w spraju - o dziwo działa bardzo dobrze - po spsikaniu szyb od zewnętrznej strony wystarczy zebrać "błotko" z szyby i tyle - bez skrobania :)
-
Kupiłem na próbę najtańszy odmrażacz do szyb w spraju - o dziwo działa bardzo dobrze - po spsikaniu szyb od zewnętrznej strony wystarczy zebrać "błotko" z szyby i tyle - bez skrobania
Nic w tym dziwnego. W końcu zawiera alkohol :)
Ja ładuje płyn zimowy do butelki na płyn do mycia szyb. Taniej.
-
Ja ładuje płyn zimowy do butelki na płyn do mycia szyb. Taniej.
O. Niegłupi pomysł :good:
Trzeba to sprawdzić :-)
-
Kupiłem na próbę najtańszy odmrażacz do szyb w spraju
tanie płyny pozostawiają trwałe pamiątki na lakierze podobnie jak najtańsze płyny do szyb zimowe :-)
-
Zawsze stosuję najtańsze płyny do spryskiwaczy - nie ma różnicy w działaniu między tym za 9 zł za 5 litrów a tym za 35 zł za tyleż samo objętości.
Powiem nawet że te tańsze często ładniej pachną.
Nigdy nie doświadczyłem z tego powodu jakichkolwiek kłopotów z lakierem...
-
Zawsze stosuję najtańsze płyny do spryskiwaczy - nie ma różnicy w działaniu między tym za 9 zł za 5 litrów a tym za 35 zł za tyleż samo objętości.
Święta prawda.
-
Kiedyś miałem czarny samochód, jeździłem nim 9 lat od nowości i na masce i słupkach były wyraźnie ślady, zacieki po płynach do spryskiwaczy. Nie wiem dokładnie który płyn to uczynił aczkolwiek stosowałem zawsze te max do 15 zł za 5l. Zaś na szybie (patrząc z zewnątrz) w miejscu gdzie wycieraczki nie mają kontaktu z szybą, był widoczny ciemny, błyszczący w słońcu nalot którego się nie dało niczym domyć, niczym cieniutka warstewka jakiegoś świństwa.
-
Jest różnica. Głośno było swego czasu na forach o płynie z biedronki i smugach.
Sam miałem problem z jakimś płynem , który zatkał dysze , wyciągałem z nich szpilka maź,co wygladała jak mydlo.
Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
-
No to mi się takie jeszcze nie trafiły.. Odpukać :-)
-
Witam, szukam na forum podobnego przypadku jak mój, ale nic do tej pory nie znalazłem. Jeżeli przeoczyłem wątek to z góry przepraszam, że rozpoczynam go od nowa. Otóż jestem właścicielem nowego Aurisa po lifcie. Auto odbierałem w listopadzie. Czyli wszystko powinno grać jak ta lala. Dzisiaj zaobserwowałem, że po włączeniu silnika kontrolka A/C nie pali mi się, a przecież zawsze mam klimę włączoną od początku tym przyciskiem. Dodam,że na zew panuje temp -11 C. Nie wiem czy jedno ma związek z drugim, ale w poprzednim aucie temp zew nie miala żadnego wpływu na klimatyzację tzn. ta nie wyłączała się samoczynnie. Czy coś u mnie nie gra w aucie, a może tak ma być i tyle? Proszę o informację. Za wszelkie podpowiedzi z góry dziękuję.
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
-
Ten typ tak ma- gdy temperatura na zewnątrz spada kontrolka AC gaśnie.
U mnie dopiero zapala się gdy włączę nawiew na przednią szybę.
-
Ok, a jaki to jest poziom ujemnej temp, przy którym A/C się wyłącza? Dziwi mnie to trochę...
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
-
Chyba poniżej +4 nie włącza się już klima
Tapatalk @ Sony Xperia Z1
-
Super, dziękuję Ci bardzo za odp.
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
-
Wg mojej wiedzy to raczej przy minusowych temperaturach sprężarka się nie załącza. Skąd masz info o +4 st C? :o
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=29672.0 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=29672.0)
-
Mam dokładnie to samo. Włączam klime przy temp.minusowych to chodzi tylko wentylator. Wtedy naciskam guzik AC i klima załącza się. Jest to ok. Związane to jest z jakimś tam czujnikiem, który gdy jest zmrożony to nie włącza od razu klimy. Spróbuj włączyć klimatronic. Przy ujemnej temp. włączy się dopiero wentylator i klima gdy się trochę silnik zagrzeje.
-
Czyli jest różnica między trybami Auto i A/C? Dziwne. Jeżeli dobrze zrozumiałem, klima załączy się tylko jeżeli wcześniej była ustawiona w trybie Auto i to pod warunkiem, że silnik się rozgrzeje tak? Klima u mnie nie włącza się tzn. nie zapala się ponownie przycisk A/C nawet jeżeli silnik się rozgrzeje, a wcześniej była ustawiona ręcznie bez trybu Auto i to ma związek z tym zmrozonym czujnikiem, tak? To, że ma tak być to sprawdzałeś w ASO?
Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
-
przetestowane w teraźniejszych mrozach - w końcu jest wszystko ok!
Robo - stawiam browar(y)!!
Myślę że wcześniejsze zamarzanie wewnątrz, to efekt niewywianej wilgoci z układu wentylacji, bo teraz już nie zamarzło nic w środku, a mróz jest większy. Może to było związane z czymś innym, ale nie zawracam sobie teraz tym rady.
-
Ja również potwierdzam, -18 stopni a szyby czyste <taniec>
Robo - stawiam browar(y)!!
:beer:
-
Wg mojej wiedzy to raczej przy minusowych temperaturach sprężarka się nie załącza. Skąd masz info o +4 st C? :o
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=29672.0 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=29672.0)
Albo tu gdzieś na forum wyczytałem albo koleś z ASo mi powiedział. Nie pamiętam już :/
Tapatalk @ Sony Xperia Z1
-
na parowniku jest czujnik i nie odpali ponizej 4 st.
-
Dzięki @mechu. Znalazłem yez w międzyczasie takie info, zdaje się że na avensis.info.
-
Witam. Moim zdaniem musisz udać się do warsztatu gdzie mają aparaturę do nabijania klimy :good: Serwisant sprawdzi czy w twoim autku trzeba uzupełnić czynnik chłodzący czyli nabije Ci klimę+ oczywiści odgrzybianie. Podczas podłączenia do tej aparatury sprawdzi czy jest szczelność......... Będziesz już miał większą wiedze do tego tematu.
Pozdrawiam :-)
-
Witam. Moim zdaniem musisz udać się do warsztatu gdzie mają aparaturę do nabijania klimy :good: Serwisant sprawdzi czy w twoim autku trzeba uzupełnić czynnik chłodzący czyli nabije Ci klimę+ oczywiści odgrzybianie. Podczas podłączenia do tej aparatury sprawdzi czy jest szczelność......... Będziesz już miał większą wiedze do tego tematu.
Pozdrawiam :-)
Tak trochę napisałeś nie na temat.
Nabijanie i sprawdzanie szczelności akurat z załączaniem klimy poniżej określonej temperatury nie ma nic wspólnego.
W odpowiedziach moich porzedników wszystko zostało dobrze wyjaśnione.
-
na parowniku jest czujnik i nie odpali ponizej 4 st.
Coś mi się tu nie zgadza lub czegos nie rozumiem. To dlaczego w trybie Auto działa bez zarzutu tj. przynajmniej pali się dioda Auto,a jak włączam A/C to już klima niekoniecznie działa (gaśnie dioda przy tym przycisku)? Zauważyłem ponadto, że po dłuższym postoju dioda na przycisku A/C zapala się tak jakby klimatyzacja w tym trybie działała, lecz po kilku minutach dioda ta gaśnie. ..czyli wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi klima przestaje funkcjonować w trybie A/C. Dodam, że opisywana sytuacja ma miejsce już przy -1 stopnia. Nie rozumiem ponadto dlaczego na obiegu zamkniętym A/C działa a na otwartym nie. Gubie sie już w tym wszystkim a auto przecież nowe. Pomocy ☺
-
Ja to bym na twoim miejscu pojechał do ASO. U mnie jak włączę klimę zapala się dioda A/C i świeci cały czas, niezależnie od temperatury i obiegu.
Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby się klima wyłączyła sama (dioda świeci, zimne leci, albo ciepłe... jak ustawie).
Co najwyżej, to sam sobie automat zmienia obieg na wewnętrzny (na starcie, gry jest zimno) i po jakimś czasie przełącza na zewnętrzny.
-
Ja sie nie spotkalem z gasnącą kontrolka A/C.
Ale to ze A/C swieci nie oznacza ze klima działa.
-
A u mnie właśnie tak jest, że gdy mam wciśnięte "AUTO" to w pewnych sytuacjach dioda Klimy się nie zapala na starcie, dopiero samoistnie gdzieś po jakimś czasie zaczyna się świecić.
Wcześniej sam włączałem klimę w takich sytuacjach teraz nic nie dotykam, climatronik włącza ją kiedy chce :)
-
Ja sie nie spotkalem z gasnącą kontrolka A/C.
W manualnej klimie ustaw sobie obroty wentylatora na zero to kontrolka zgaśnie :P magia.
-
Dobra, pisanie półsłówkami jest bez sensu. Postanowiłem podejść do tematu bardziej merytorycznie. Sprawdziłem kilka kombinacji oraz przedstawiam poniżej ich opis wraz z moimi domysłami. Proszę o uwagi do poszczególnych nr kombinacji. Dodam tylko, że obserwacji dokonałem przy -7 stopniach, lecz tak samo jest przy -1. Piszę o tym, gdyż pojawiły się głosy, że temp może mieć wpływ na działanie układu klimatyzacji. Dodatkowo informuję, że określenie, że coś jest "włączone" oznacza sytuację, gdy pali się dioda na opisywanym przycisku:
Kombinacja nr 1: Gdy przycisk AC został wcześniej włączony ręcznie to po zgaszeniu auta i ponownym jego uruchomieniu przycisk AC nie jest już włączony. Samochód "nie pamięta" tego ustawienia. Przycisk ten nie włącza się również samoczynnie tj. nie powraca do poprzedniej nastawy nawet gdy silnik się nagrzeje, a o takim efekcie co niektórzy pisali. Czyli znów samochód nie pamięta tego ustawienia. Jeżeli zaś znów ręcznie włączy się przycisk AC,gdy samochód jest juz odpalony to będzie on włączony i samoczynnie się nie wyłączy aż do ponownego zgaszenia silnika. Po ponownym odpaleniu silnika przycisk się nie włączy.
Kombinacja nr 2: Włączenie przycisku FRONT powoduje włączenie również przycisku AC.
Kombinacja nr 3: Przełączenie obiegu na zamknięty powoduje włączenie przycisku AC. Powrót do obiegu otwartego znów wyłącza przycisk AC.
Kombinacja nr 4: Jeżeli przycisk AUTO został wcześniej włączony to będzie palić się zawsze niezależnie od tego czy auto jest gaszone i ponownie uruchamiane. Czyli samochód pamięta tę nastawę.
Kombinacja nr 5: W trakcie gdy załączony jest przycisk AUTO i gdy dokona się wówczas ręcznie korekty siły nadmuchu ewentualnie zmieni kierunek nawieu to przycisk AUTO się wyłącza (i to jest chyba ok) ale nie włącza się przycisk AC (i to nie jest chyba ok), czyli najpewniej taka ręczna korekta siły nadmuchu czy też jego kierunku wyłącza klimatyzację.
Kombinacja nr 6: W momencie gdy włączony jest przycisk AUTO i nacisnie sie również przycisk AC to palą się jednoczesnie oba przyciski tj AUTO i AC (tego nie rozumiem). W drugą stronę to nie działa tzn. gdy włączony jest przycisk AC to włączenie przycisku AUTO wyłącza przycisk AC (i to jest chyba ok).
Kombinacja nr 7: Jeżeli przed zgaszeniem samochodu był włączony przycisk AUTO to po uruchomieniu auta po dłuższym jego postoju tryb AUTO nie przestawi obiegu na zamkniety (wydaje mi się, ze tak powinno być jeżeli na zew jest bardzo zimno lub bardzo gorąco). Ps. Oczywiście po jakimś czasie tryb AUTO powinien powrócić do obiegu otwartego...przynajmniej tak mi się wydaje.
Mam nadzieję, że przedstawione opisy/kombinacje mają dla Was sens i sprawią, że znajdziecie czas i siłę, by się ustosunkować ☺
-
W manualnej klimie ustaw sobie obroty wentylatora na zero to kontrolka zgaśnie :P magia.
Nie wiem co odpowiedziec - jestem zszokowany - nie wiem czy dam rade z tym zyć ;)
PrzeZar
1 - Dziwne - ja sie jeszcze z takim zachowaniem nie spotkałem - moze cos po lifcie zmienili
2 - Normalne - da sie to wyłączyc
3 - j.w.
4 - ok
5 - to ze sie auto wyłączy to jest normalne - ac tez samo sie nie włączy
6 - Dziwne
7 - kazde auto zyje troche inaczej.
-
Kombinacja nr 1: Gdy przycisk AC został wcześniej włączony ręcznie to po zgaszeniu auta i ponownym jego uruchomieniu przycisk AC nie jest już włączony.
1. poszukaj w ustawieniach toyota touch czy masz opcje i czy nie jest odhaczona "tryb automatycznej ac" czy coś w tym stylu (zapobiega automatycznemu startowi kompresora bez naciskania za kazdym razem przycisku ac)
2. moze byc za zimno i samo gaśnie
Kombinacja nr 3: Przełączenie obiegu na zamknięty powoduje włączenie przycisku AC. Powrót do obiegu otwartego znów wyłącza przycisk AC.
no to chyba ok , zapobiega oblodzeniu parownika
Kombinacja nr 4: Jeżeli przycisk AUTO został wcześniej włączony to będzie palić się zawsze niezależnie od tego czy auto jest gaszone i ponownie uruchamiane. Czyli samochód pamięta tę nastawę.
ok
Kombinacja nr 5: W trakcie gdy załączony jest przycisk AUTO i gdy dokona się wówczas ręcznie korekty siły nadmuchu ewentualnie zmieni kierunek nawieu to przycisk AUTO się wyłącza (i to jest chyba ok)
ok
Kombinacja nr 5: W trakcie gdy załączony jest przycisk AUTO i gdy dokona się wówczas ręcznie korekty siły nadmuchu ewentualnie zmieni kierunek nawieu to przycisk AUTO się wyłącza (i to jest chyba ok) ale nie włącza się przycisk AC (i to nie jest chyba ok), czyli najpewniej taka ręczna korekta siły nadmuchu czy też jego kierunku wyłącza klimatyzację.
jak wczesniej było samo AUTO (bez AC), to jak po zmianie kierunku nawiewu moze sie samo AC wlaczyć bez fizycznego przycisniecia przycisku AC ?
Kombinacja nr 6: W momencie gdy włączony jest przycisk AUTO i nacisnie sie również przycisk AC to palą się jednoczesnie oba przyciski tj AUTO i AC (tego nie rozumiem).
samo AUTO to tylko kontrola przez komputer predkosci wentylatorow i kierunku rozdzialu powietrza, co najwyzej moze probowac schlodzic (grzanie pomijam bo to oczywiste) ale na tyle na ile pozwoli temperatura zasysanego powietrza z zewnątrz (sprężarka klimy nie pracuje). Dopiero po nacisnieciu AC rusza kompresor (o ile temperatura na to pozwoli).
W drugą stronę to nie działa tzn. gdy włączony jest przycisk AC to włączenie przycisku AUTO wyłącza przycisk AC (i to jest chyba ok).
dziwne. Ale może może tak to działa w ujemnych temperaturach. AUTO gasi AC bo i tak chłodzic nie trzeba.
Kombinacja nr 7: Jeżeli przed zgaszeniem samochodu był włączony przycisk AUTO to po uruchomieniu auta po dłuższym jego postoju tryb AUTO nie przestawi obiegu na zamkniety (wydaje mi się, ze tak powinno być jeżeli na zew jest bardzo zimno lub bardzo gorąco). Ps. Oczywiście po jakimś czasie tryb AUTO powinien powrócić do obiegu otwartego...przynajmniej tak mi się wydaje.
zamkniety sie sam wlącza jak na zewnatrz jest goraco a na klimie nastawione iles tam stopni mniej, po jakims czasie wraca do obiegu otwartego (chyba ze cos odhaczone w opcji tryb skutecznej wentylacji).
Co do samoczynnego startu z zamknietym obiegiem w zimie, to jakos chyba nie zauwazylem. Moze dlatego ze w garazu trzymam.
-
Wlk dzięki za poświęcony czas na udzielenie odpowiedzi.
-
Kombinacja nr 1: Gdy przycisk AC został wcześniej włączony ręcznie to po zgaszeniu auta i ponownym jego uruchomieniu przycisk AC nie jest już włączony. Samochód "nie pamięta" tego ustawienia. Przycisk ten nie włącza się również samoczynnie tj. nie powraca do poprzedniej nastawy nawet gdy silnik się nagrzeje, a o takim efekcie co niektórzy pisali. Czyli znów samochód nie pamięta tego ustawienia. Jeżeli zaś znów ręcznie włączy się przycisk AC,gdy samochód jest juz odpalony to będzie on włączony i samoczynnie się nie wyłączy aż do ponownego zgaszenia silnika. Po ponownym odpaleniu silnika przycisk się nie włączy.
U mnie tak jest ale tylko częściowo. Po przekręceniu silnika świeci mi się zawsze dioda "AUTO" ale nie zawsze od razu świeci dioda "AC". Natomiast prędzej czy później ta dioda się jednak zapala. Wygląda jakby klimatronik zarządzał kiedy włączyć klimę a kiedy nie.
-
Kombinacja nr 1: Gdy przycisk AC został wcześniej włączony ręcznie to po zgaszeniu auta i ponownym jego uruchomieniu przycisk AC nie jest już włączony.
1. poszukaj w ustawieniach toyota touch czy masz opcje i czy nie jest odhaczona "tryb automatycznej ac" czy coś w tym stylu (zapobiega automatycznemu startowi kompresora bez naciskania za kazdym razem przycisku ac)
2. moze byc za zimno i samo gaśnie
Kombinacja nr 3: Przełączenie obiegu na zamknięty powoduje włączenie przycisku AC. Powrót do obiegu otwartego znów wyłącza przycisk AC.
no to chyba ok , zapobiega oblodzeniu parownika
Kombinacja nr 4: Jeżeli przycisk AUTO został wcześniej włączony to będzie palić się zawsze niezależnie od tego czy auto jest gaszone i ponownie uruchamiane. Czyli samochód pamięta tę nastawę.
ok
Kombinacja nr 5: W trakcie gdy załączony jest przycisk AUTO i gdy dokona się wówczas ręcznie korekty siły nadmuchu ewentualnie zmieni kierunek nawieu to przycisk AUTO się wyłącza (i to jest chyba ok)
ok
Kombinacja nr 5: W trakcie gdy załączony jest przycisk AUTO i gdy dokona się wówczas ręcznie korekty siły nadmuchu ewentualnie zmieni kierunek nawieu to przycisk AUTO się wyłącza (i to jest chyba ok) ale nie włącza się przycisk AC (i to nie jest chyba ok), czyli najpewniej taka ręczna korekta siły nadmuchu czy też jego kierunku wyłącza klimatyzację.
jak wczesniej było samo AUTO (bez AC), to jak po zmianie kierunku nawiewu moze sie samo AC wlaczyć bez fizycznego przycisniecia przycisku AC ?
Kombinacja nr 6: W momencie gdy włączony jest przycisk AUTO i nacisnie sie również przycisk AC to palą się jednoczesnie oba przyciski tj AUTO i AC (tego nie rozumiem).
samo AUTO to tylko kontrola przez komputer predkosci wentylatorow i kierunku rozdzialu powietrza, co najwyzej moze probowac schlodzic (grzanie pomijam bo to oczywiste) ale na tyle na ile pozwoli temperatura zasysanego powietrza z zewnątrz (sprężarka klimy nie pracuje). Dopiero po nacisnieciu AC rusza kompresor (o ile temperatura na to pozwoli).
W drugą stronę to nie działa tzn. gdy włączony jest przycisk AC to włączenie przycisku AUTO wyłącza przycisk AC (i to jest chyba ok).
dziwne. Ale może może tak to działa w ujemnych temperaturach. AUTO gasi AC bo i tak chłodzic nie trzeba.
Kombinacja nr 7: Jeżeli przed zgaszeniem samochodu był włączony przycisk AUTO to po uruchomieniu auta po dłuższym jego postoju tryb AUTO nie przestawi obiegu na zamkniety (wydaje mi się, ze tak powinno być jeżeli na zew jest bardzo zimno lub bardzo gorąco). Ps. Oczywiście po jakimś czasie tryb AUTO powinien powrócić do obiegu otwartego...przynajmniej tak mi się wydaje.
zamkniety sie sam wlącza jak na zewnatrz jest goraco a na klimie nastawione iles tam stopni mniej, po jakims czasie wraca do obiegu otwartego (chyba ze cos odhaczone w opcji tryb skutecznej wentylacji).
Co do samoczynnego startu z zamknietym obiegiem w zimie, to jakos chyba nie zauwazylem. Moze dlatego ze w garazu trzymam.
Miałem zaznaczony " tryb automatycznej A/C".
Teraz pytanie jaki jest algorytm działania tego trybu?
Zastanawia mnie także ten tryb skutecznej wentylacji.
Dasz radę odnieść się do tych dwóch pozycji?
-
Nie wiem, czy ktoś się wcześniej nad tym zastanawiał, ale czy nie istnieje jakaś instrukcja działania klimy? Pytał ktoś o to w serwisie? Jakiś algorytm musi przecież istnieć... :o
-
Krótki opis działania:
(http://i.imgur.com/q3fr1bU.jpg)
-
To i ja wtrącę swoje trzy grosze do tego wątku (pytałem kiedyś o to, ale temat nie doczekał się rozwinięcia).
Zauważyłem, że generalnie w Toyocie klima działa "dziwnie" :o
W moim (AI FL) mam "klimatronik".
Jak włączę "AUTO" to nawiew (tak pokazują ikonki) kierowany jest TYLKO na szybę i nogi.
Nie zdarzyło mi się zaobserwować (i poczuć) innego kierunku nadmuchu.
W poprzednim samochodzie też miałem AUTOklimę.
I jak włączyłem AUTO to "system" rzeczywiście automatycznie kierował nadmuchem.
Puszczał na twarz , puszczał na nogi , puszczał na szybę.
I robił to sam automatycznie podczas włączonej klimatyzacji (w lecie czułem raz chłodniejszy powiew na twarzy , za chwilę na nogi - ikonki oczywiście też potwierdzały wtedy ten kierunek nawiewu).
Jak dla mnie był to rzeczywiście tryb AUTO.
A w Toyocie (przynajmniej mojej) tego niestety nie ma :shock:
-
Ok, no to Panowie troszkę żeśmy pogadali, ponarzekali, wymienili się spostrzeżeniami. Ja osobiście uzyskałem dzięki Wam kilka dodatkowych informacji. Dzięki za to. Wiem już, że występuje związek pomiędzy temp zew a załączaniem się całego układu klimatyzacji. I tu pojawia się kolejne i jak dla mnie fundamentalne pytanie: no to jak to jest w końcu z tym użytkowaniem klimy w trakcie zimy? Od lat już słyszę, że klima to urządzenie stworzone do pracy ciągłej i aby funkcjonowało długo oraz bez problemu to powinno być w ciągłej eksploatacji, również właśnie trakcie zimy . Teraz dowiaduję się od Was, że przy określonych ujemnych temp układ się nie załączy. Fakt ten potwierdza nawet guru polskiej motoryzacji nijaki pan Klimek ☺. Pytam się zatem, czy jest jakiś zakres wspomnianych temp ujemnych, przy których warto wymuszać pracę układu klimatyzacji ręcznie ją włączając lub odznaczając w opcjach pojazdu "tryb automatycznej a/c"? Nie wiem już co mam w tym temacie myśleć. Czy producent celowo tak ustawił komputer, aby ten wyłączał klimę przy ujemnych temp a tym samym powodował w dłuższej perspektywie czasu jakieś problemy techniczne? Zawsze to dodatkowy zarobek dla ASO. Może to naciągana teoria...ale czy aby na pewno ☺?
-
jak to jest w końcu z tym użytkowaniem klimy w trakcie zimy?
ja w zimie włączam na ok. 10-15minut co jakieś 2 tygodnie jak temp. na zewnątrz podskoczy w okolice +4*C. W czwartek ma być dość sporo na plusie jak na zime , to będzie dobra okazja :)
Ewentualnie drugi sposób: parkujesz samochod w centrum handlowym na parkingu podziemnym (tam zawsze ciepło) , idziesz na zakupy , jak wracasz to odpalasz na pare chwil klime.
Ten temat to już chyba znasz:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,34256.msg518659.html#msg518659 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,34256.msg518659.html#msg518659)
Miałem zaznaczony " tryb automatycznej A/C". Teraz pytanie jaki jest algorytm działania tego trybu? Zastanawia mnie także ten tryb skutecznej wentylacji. Dasz radę odnieść się do tych dwóch pozycji?
Nie zagłębiałem sie w to. Mam zaznaczony tryb automatycznej ac i skutecznej wentylacji. Klima i tak automatycznie nie startuje bo wylaczam ja i tak przyciskiem AC przed wylaczeniem silnika.
Skuteczna wentylacja = start w cieple/gorące dni z obiegiem wewnetrznym jak jest powyzej jakiejs tam roznicy w temp. w kabinie a na zewnatrz. Potem wraca do normalnego obiegu (przelącza sie dość póżno).
-
Zauważyłem, że generalnie w Toyocie klima działa "dziwnie" :o W moim (AI FL) mam "klimatronik". Jak włączę "AUTO" to nawiew (tak pokazują ikonki) kierowany jest TYLKO na szybę i nogi. Nie zdarzyło mi się zaobserwować (i poczuć) innego kierunku nadmuchu.
Dla mnie to bez znaczenia. Ja i tak zawsze mam klime ustawioną na szybę - nie lubie jak na mnie cokolwiek zimnego wieje i dobrze to działa - komp. dalej trzyma zadaną temperaturę i kontroluje predkosc wentylatorow. W razie czego sa jeszcze tryby soft/fast/medium. A dla mnie zero chrypy, bolącego gardła czy przeziębienia. Ideał :cheesy: Co więcej nawet w upalne dni , wydajność jest na tyle skuteczna ze samo wianie na szybe wystarcza do schlodzenia kabiny (na klimie nastawione zazwyczaj 20,5*C).
-
Ja jak tylko się da to klimy nie używam, nic jej nie dolega, nic się nie zepsuło. 7 lat nie zaglądałem, nic nie uzupełniałem - wszystko działa. Klima tylko jesienią, żeby odparować i latem jak za gorąco. Mam gdzieś, że powinna niby pochodzić co jakiś czas i wszystko działa elegancko.
Takie dbanie o klimę jak piszecie to chyba przerost formy nad treścią
-
A ja mam takie pytanko dot. klimatyzacji: czy w aucie na gwarancji mogę robić pełen przegląd klimatyzacji(ściągnięcie czynnika, sprawdzenie szczelności, nabicie klimy i jej ozonowanie) poza ASO?? Mam zamiar wykupić sobie kupon gruopon i nie jestem pewny jak to jest z gwarancją na auto o serwisem klimy poza ASO. Pozdrawiam.
-
A ja mam takie pytanko dot. klimatyzacji: czy w aucie na gwarancji mogę robić pełen przegląd klimatyzacji(ściągnięcie czynnika, sprawdzenie szczelności, nabicie klimy i jej ozonowanie) poza ASO??
Ozonowanie to sobie możesz zrobić i "pod blokiem" jak masz sprzęt :)
A reszta czynności ???
Jak ci w ASO udowodnią, że ściągałeś i nabijałeś czynnik w innym warsztacie ?
A tak na marginesie: po co w nowym samochodzie robić takie cyrki ?
-
Auto ma 1.5 roku więc nie jest nowe i może już minimalnie brakować czynnika. Klimę trzeba co roku serwisować, żeby dobrze działała. A chce kupić kupon który to obejmuje. Chodzi mi właśnie o to czy w razie jak coś później stały by się z klimą, to czy w ASO mogą mi udowodnić, że nie robiłem u nich przeglądu.
-
Dlaczego ludzie wolą pytać o warunki gwarancji na forum zamiast dzwonić do ASO? Nigdy tego nie zrozumiem...
Jak ci ktoś źle doradzi a ASO nie uzna gwarancji, to kogo oprócz siebie będziesz winić...?
-
Auto ma 1.5 roku więc nie jest nowe i może już minimalnie brakować czynnika.
jak brakuje czynnika to wydajnosc klimy spada. Bierzesz termometr , wsadzasz sonde w kratke i sprawdzasz jaka jest temp. na wylocie. Jak coś nie halo to można mysleć.
Wymieniac czynnik w 1,5 rocznym aucie aby tylko wymieniać i robic testy szczelnosci itp. - daj sobie spokój. Wystarczy wymienic filtr kabinowy i cześć pieśni.
-
U mnie 7,5 roku bez zaglądania do klimy, wszystko działa chłodzi suszy itp. Nie widzę sensu kombinować
-
Serwis klimatyzacji powinien być przeprowadzany nie rzadziej niż co 2 lata.Powodem tego jest zużywający się olej w systemie(PAG46 czy NDOIL8). czynnik R134a sam w sobie się nie zużywa ale olej traci swoje właściwości a to on smaruje sprężarkę. Można nie serwisować klimy i będzie chodziła jeżeli się poszczęści, ale jeżeli zatrzemy sprężarkę i opiłki z niej dostaną się do układu to przywrócenie układu do sprawności(płukanie układu. wymiana sprężarki,skraplacza, osuszacza, parownika,preostatu i wielu innych części) obciąży naszą kieszeń kwotą co najmniej od 5tys w górę. Więc myślę że lepiej wydać co 2 lata te 200zł nawet w ASO(bez wymiany filtra i odgrzybiania bo to można zrobić samemu) i mieć spokój.
-
A skąd czerpiesz tą wiedzę?
Jeżeli masz wiarygodne źródła to potwierdzające lub znasz serwis który potrafi ściągnąć cały olej z układu (bez demontowania wszystkich elementów), aby zastąpić go nowym to z chęcią skorzystam, jeśli się zaś opierasz na marketingu serwisów i producentów stacji do klimatyzacji, to jeździj na serwis co dwa lata tylko nie pytaj potem na forum dlaczego ci siadła sprężarka bo przyczyną może być zbyt duża ilości oleju, który w większości przypadków jest dodawany na oko.
-
Wiedzę czerpię z autopsji przerabiałem zatarcie sprężarki.Faktem jest że właściciele stacji serwisującej klimę robią wszystko jak automaty i faktycznie po kilku serwisach układ może być przeładowany olejem. Ale wystarczy wpuścić tyle samo oleju ile było ściągnięte i będzie ok.A tak na marginesie to po co wymieniasz olej w silniku co 15kkm? A odnadmiaru oleju nie pada sprężarka tylko spada wydajność układu chłodzenia
-
A wystarczy serwisować klime w zakładzie posiadającym nowocześniejszy sprzęt.
Nastawiasz tam (w maszynce) markę, model, rocznik itd. i maszynka sama robi całą resztę - ściąga, napełnia, robi wydruk ile ściągnięto, ile powinno być ściągnięte, ile dobito..
-
Wedle tego co poczytałem to super/hiper nowoczesna i profesjonalna maszyna ściąga w najlepszym razie kilkanaście ml oleju (fizyki nie przeskoczysz), a sama sprężarka ma kilkadziesiąt - więc gdzie tu wymiana porównywalna z silnikiem samochodu?
Żeby było ciekawiej to u mnie w Avensisie nie ściąga nic, a wycieków brak - to co wedle was należy zrobić, ile dolać oleju przy wymianie?
Manuale producentów tych super urządzeń zalecają przy każdym serwisie ustawić to co maszyna ściągnie plus ok. 15ml (przynajmniej w kilku tak spotkałem) i po trzech serwisach możesz mieć o 45ml za dużo i nagle zaczyna klima gorzej działać i nie wiadomo dlaczego bo nikt chyba jeszcze nie wymyślił jak sprawdzić ilość oleju w układzie bez jego rozkręcenia i ręcznego opróżnienia.
Pierwszy serwis w Avensisie zrobiłem po 6 latach i 170 tys km - brakowało ok. 50% czynnika ale klima nadal działała, teraz robię co 2-3 lata jak jej spadnie wydajność bo jest mikro nieszczelność i ta sama klima nadal się nie zatarła na tym samym oleju, a auto ma 13 lat i 280 tys przebiegu, jakbym robił co dwa lata od nowości to pewnie bym mógł olej do sprężarek zacząć sprzedawać - ale to tylko moje indywidualne przemyślenia.
-
Z tym dodawaniem oleju masz rację to jest właśnie profesjonalizm fachowców którzy kupili maszynę i myślą że wszystko zrobi za nich. Dziwi mnie że z samochodu nie można odessać oleju coś jest nie tak.Albo masz nieszczelność w układzie i maszyna nie może wytworzyć próżni albo próżnia jest za krótko robiona.Minimum to 20 minut.Przepisy mówią że jeżeli czynnika brakuje więcej niż 10% to serwisant nie ma prawa napełniać układu bez usunięcia nieszczelności.Kiedyś fachowcy serwisowali klimę bez maszyn mieli butlę z czynnikiem i wagę no i doświadczenie.
-
Wytworzenie próżni nie ma na celu odsysanie czynnika - naprawdę szkoda dywagować. Śledziłem swego czasu forum serwisantów i nikt nic mądrego nie powiedział na temat ilości oleju. Odsysa się tylko odrobinę oleju rozpuszczoną w czynniku chłodzącym, główna część pozostaje w podzespołach i mówienie, że serwis klimatyzacji służy wymianie oleju to nieporozumienie. Ubytek czynnika w ilości 10% na rok to ubytek naturalny i co do zasady powodująca go nieszczelność jest nie do wykrycia bo nawet kontrast jej nie pokaże.
Jeśli jest inaczej niż tu pisałem to bardzo chętnie zapoznam się z opracowaniami technicznymi, które tego dowodzą, a i tak każdy zrobi jak uważa.
-
(https://ibb.co/HpCBj7R)
Witam czy ktoś powie czy to normalne że przy
włączonym pojeździe a przy wyłączonej całkowicie
Klimatyzacji na off, świeci się ta kontrolka z kierunkiem nawiewu ?
Ktoś pomoże ?
-
https://ibb.co/HpCBj7R
-
jak by się nie świeciło to skąd byś wiedział w jakiej pozycji są ustawione klapy z rozdziałem powietrza ?
-
(https://ibb.co/HpCBj7R)
Witam czy ktoś powie czy to normalne że przy
włączonym pojeździe a przy wyłączonej całkowicie
Klimatyzacji na off, świeci się ta kontrolka z kierunkiem nawiewu ?
Ktoś pomoże ?
Mam nadzieję, iż faktycznie chodzi Ci o klimatyzację, a nie o nawiew.
Wyłącznik klimatyzacji wyłącza jedynie klimatyzację a nie wyłącza nawiewu.
Do regulacji siły nawiewu (z włączoną lub wyłączoną klimatyzacją) jak i wyłączenia nawiewu służy inny przycisk/pokrętło.
-
Chodziło mi o nawiew. Źle się wyraziłem.