Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla Verso => Wątek zaczęty przez: gregor79 w 23 Lipca 2012, 11:34:55
-
Chciałbym zapytać o możliwość instalacji gazowej do Toyoty Corolli Verso z 2004 r. z silnikiem benzynowym 1,8- 129 km. Czytałem różne opinie ze nie można montować bo siada głowica i gniazda zaworowe, lecz pisali też ludzie którzy robili po 100 tyś na gazie i nic się nie działo. Jak sekwencje wybrać itd. Co wiecie w tym temacie. Z góry wielkie dzięki za pomoc.
Pozdrawiam
-
Pomyślałbym nad Prinsem, a jeśli ma być budżetowo to STAG z Hanami i jakimś sensownym reduktorem.
Pamiętaj, że 99% sukcesu to nie elementy, tylko poprawny montaż i strojenie.
I - oczywiście - nastawiłbym się na co najmniej miesiąc dochodzenia do ładu z instalacją, jak również na częstsze zaglądanie w zawory i wymianę lambad(y) co jakiś czas.
Najlepiej dorwać kogoś rozumnego, kto ma ze 100kkm najechane na takim silniku z gazem i z nim pogadać.
-
I jak gazownia zamontowana?
-
tak zamontowana wszystko jak na razie gra, poźniej napiszę co i jak mi zamontowali :)
-
instalacja gazowa sekwencyjna KME NEVO 4,0:
reduktor gazu i zawór gazowy - SHARK
zbiornik gazowy ok 43 l - BORMECH
wielozawór - TOMASETTO
obudowa wielozaworu - BORMECH
zawór tankowania - TOMASETTO
Listwa wtryskowa - BARRACUDA
koszt: 2 900 zł
-
Dziwne ,że lubryfikatora Ci nie wcisneli.
-
Dziwne ,że lubryfikatora Ci nie wcisneli.
oczywiście że go mam :-) zapomniałem dopisać :) poza tym są róże opinie, że pomaga lub szkoda na niego kasy
-
Zawsze jest tak ,że co osoba to inna opinia i kieruję się tylko takimi wielokrotnie powtarzającymi.
jedni są przekonani do LPG a inni nie chcą tego w aucie.
Ja miałem w kilku autach i teraz nie mam.
W firmówce długo nie mogłem się przestawić no to ,że odpalam silnik ,który zaraz gaśnie bo po przełączeniu na LPG silnik zdycha.Zapominam go przygazować :song:
-
To ja jeszcze podepnę się pod temat. Jestem nowym użytkownikiem, planuję zakup Corolli Verso 1.8. Zastanawiam się gdzie można w niej zamontować zbiornik LPG. Jeżeli ma normalne koło zapasowe to nie ma problemu. Jeżeli natomiast jest dojazdówka to robi się problem bo nie wiem jaki zbiornik zainstaluję. Ten w bagażniku odpada bo zależy mi na 3-cim rzędzie siedzeń. Proszę sprawdźcie jak ten zapas wygląda i napiszcie
-
To ja jeszcze podepnę się pod temat. Jestem nowym użytkownikiem, planuję zakup Corolli Verso 1.8. Zastanawiam się gdzie można w niej zamontować zbiornik LPG. Jeżeli ma normalne koło zapasowe to nie ma problemu. Jeżeli natomiast jest dojazdówka to robi się problem bo nie wiem jaki zbiornik zainstaluję. Ten w bagażniku odpada bo zależy mi na 3-cim rzędzie siedzeń. Proszę sprawdźcie jak ten zapas wygląda i napiszcie
Ja u siebie wymontowałem 3 rząd siedzeń i w to miejsce (zwolniło się wgłębienie po siedzeniach) schowałem kolo dojazdowe a w miejsce dojazdówki od spodu auta zamontowałem zbiornik na gaz 39 litrów (większy zbiornik tam nie wejdzie) innej opcji nie widzę, chyba że zapasu nie będziesz woził i wtedy możesz sobie 3 rząd siedzeń zostawić.
-
miejsce dojazdówki od spodu auta zamontowałem zbiornik na gaz 39 litrów
No to nie jest żle, taki zbiornik mi wystarczy. Napisałeś "od spodu auta" - czyli dojazdówka w Corolli nie jest w bagażniku tylko na zewnątrz auta pod podłogą?
-
miejsce dojazdówki od spodu auta zamontowałem zbiornik na gaz 39 litrów
No to nie jest żle, taki zbiornik mi wystarczy. Napisałeś "od spodu auta" - czyli dojazdówka w Corolli nie jest w bagażniku tylko na zewnątrz auta pod podłogą?
Tak, dojazdówka jest od spodu, przyczepiona do podłogi stalową linką :-)
-
Witam.
Jak tam LPG po kilka latach użytkowania... jakieś opinie, rady?
Lubryfikację używałeś, czy odpuściłeś?
Ile w sumie kilometrów zrobiłeś?
Co z luzem zaworowym? W naszym silniku nie ma chyba typowej regulacji, tylko wymiana szklanek.
Czy wzrosło Ci zużycie oleju?
-
Witajcie . To już mój kolejny samochód na gaz. Opowieści ludzi że gaz dobry jest do zapalniczek można włożyć między bajki. Przejechałem swoja Tośką już ponad 80.000 km i nic sie nie dzieje , luz zaworowy ok , ciśnienie po ok 12 atm na cylindrze a oleju jak brała 1-1.5 L od wymiany do wymiany tak zostało(wymiana co 15.000 km).Przeglądy robię co 10.000 km (wymiana filtrów i sprawdzenie na komputerze parametrów). Oczywiście mam założony lubryfikator i nie dlatego że mi go "wcisneli" tylko dlatego ze jest niezbędny. Skład benzyny i gazu różnią się i dlatego potrzebny jest specjalny olej jako dodatek do gazu . Spełnia on taką samą rolę jak kiedyś olej którego się dolewało do benzyny bezołowiowej jeżeli silnik miał starą konstrukcję (nie utwardzone gniazda zaworowe). Moim zdaniem 90% kłopotów z instalacjami ludzie mają na własne życzenie , byle jak instalacja (tania) , niedobranie parametrów instalacji do silnika (nieznajomość gazownika) oraz nie robienie przeglądów i tankowanie gazu gdzie popadnie . Jeżeli silnik jest w dobrym stanie naprawdę warto zakładać gaz . Przy obecnych cenach benzyny i gazu rachunek jest prosty i co nie bez znaczenie nie przyczyniamy sie do powstawania smogu.
-
Panowie a może i Panie, przymierzam się do założenia gazu w Verso z 2005 r. silnik 1,8 proszę o informację jak Wam wychodzi spalanie LPG??? Oczywiście i w mieście i na trasie :-)
-
Witaj . Na temat instalacji tak j.w napisałem . Jeśli chodzi o spalanie to nawet zimą więcej jak 10L po mieście nie spaliła , w trasie ok 7-8L zależy od jazdy . Mówię tu o normalnej jeździe max 120 km/h gdyż powyżej zaczyna sobie popijać o 1.5-3L więcej . Znajdź porządny warsztat w swojej okolicy aby w razie co nie było na przykład problemów z przeglądami , gwarancją . Myślę że za porządną instalację z lubryfikacją (obowiązkowo) powinnaś zapłacić w granicach 2,5-3 tys zł. Na koniec moja rada: staraj się nie tankować gazu byle gdzie bo jakość może być kiepska ( ja tankuje tylko orlen , lotos , shell , statoil czy bp ) . Powodzenia P.S Jak już zamontujesz instalacją to napisz parę słów na forum , będzie to wskazówka dla innych .
-
Dzięki bardzo za odpowiedź!!! ooo widzę lubelskie :-) jeżdżę sobie Rzeszów - Lublin - Rzeszów, więc jest i trasa szybkiego ruchu i normalna :-) Mój Szwagier zakłada gaz, więc nie będę mu mówić co i jak zrobić, mogę tylko zasugerować i się dopytać ;-) On będzie wiedział co ma robić. Muszę go zapytać o tą instalację z lubryfikacją. Ahhh i jeszcze coś jaka ma Pan butlę (wielkość) i gdzie zamontowaną? Bo czytałam na forum, że chowają w miejsce koła zapasowego 40L butlę - zgadza się?
Ps. paliwo też tankuję na tych "lepszych" stacjach, bo nie zaoszczędzę wiele a jakość chyba jednak jest lepsza.
-
Myślę że za porządną instalację z lubryfikacją (obowiązkowo) powinnaś zapłacić w granicach 2,5-3 tys zł
A co się stanie jak się obowiązkowo nie założy? Silnik wybuchnie, bo nie wiem co może poprawić? :o
ja tankuje tylko orlen , lotos , shell , statoil czy bp
Ja lotos omijam szerokim łukiem, tankowałem na lotosie z przymusu i zawsze były cyrki z jadą na LPG z lotosa.
-
Jak masz szwagra "gazownika "to masz z górki , jak ma solidny warsztat to na pewno wie o co chodzi a i cena na pewno będzie sporo niższa. Jeśli chodzi o butle to nie ma wielkiego wyboru , albo w bagażniku (bez sensu) lub miejsce koła zapasowego i tam wchodzi butla 36L .Teraz coś do dziadek_tadeusz : NIE NIE WYBUCHNIE ! ! ! . Tak samo jak nie wybuchały silniki w żukach , nysach czy warszawach jak nalałeś benzyny 95-98 oktanowej (a dlaczego to poczytaj , trochę chemii i ciut fizyki). Jak Ciebie stać na naprawę głowicy to nikt nie zmusza do zakładania lubryfikatora , a tankować możesz gaz nawet taki od ogrzewania domu to przecież też lpg. Tylko pamiętaj to Twój samochód i to Ty płacisz za jego naprawy . PS. Agnieszce powodzenia a Dziadkowi ciekawej lektury .
-
Nie słyszałem nigdy o wybuchaniu silników w żuku od 95 :cheesy:
Lubra pomaga jak umarłemu kadzidło. Z poprawnym strojeniem głowicy nic się nie stanie i tym bardziej lubra nie jest potrzebna, to tylko naciąganie na koszty, a jaki syf w kolektorze potrafi zrobić lubra to poezja :D
Pisałem tylko o lotosie, nigdzie nie napisałem żeby tankować z butli od ogrzewania domu.
I nie krzycz tak, bo ja się Twojego krzyku nie przestraszę :grin:
-
Nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem . To może tak po chłopsku napisze: Lubryfikacja obniża temperaturę spalania i pomaga smarować gniazda zaworowe ( szczególnie wydechowe) .Więcej jest tu do przeczytania: http://gazeo.pl/poradniki/eksploatacja/Lubryfikacja-zbytek-czy-koniecznosc,artykul,5604.html (http://gazeo.pl/poradniki/eksploatacja/Lubryfikacja-zbytek-czy-koniecznosc,artykul,5604.html) O wybuchaniu sam napisałeś . Strojenie głowicy to coś nowego (ciekawe w jakiej tonacji ) . Syf w kolektorze ? ( a po co tam zaglądałeś ). Zanim coś napiszesz to poczytaj trochę , porozmawiaj z ludźmi co maja trochę pojęcia może sie czegoś nauczysz . DOSTATECZNIE CICHO TERAZ ? ? ?
-
Maniuni zbastuj trochę, bo naczytasz się internetów i w pisane wierzysz...
1) Ile najeździłeś na tym gazie, że masz tak wyrobione zdanie ? Ile pogazowych głowic widziałeś na własne oczy a nie na monitorze ?
2) Na jakiej podstawie twierdzisz, że temperatura spalania jest wyższa ? O jakim zakresie temperaturowym w ogóle piszesz, i ile jest tej różnicy między Pb a LPG ?
Co do dolotu, to dziadek ma rację, o ile auto jest wyposażone w EGR (a często jest, i to w mocno nadaktywny).
-
Maniuni zbastuj trochę, bo naczytasz się internetów i w pisane wierzysz...
1) Ile najeździłeś na tym gazie, że masz tak wyrobione zdanie ? Ile pogazowych głowic widziałeś na własne oczy a nie na monitorze ?
2) Na jakiej podstawie twierdzisz, że temperatura spalania jest wyższa ? O jakim zakresie temperaturowym w ogóle piszesz, i ile jest tej różnicy między Pb a LPG ?
Co do dolotu, to dziadek ma rację, o ile auto jest wyposażone w EGR (a często jest, i to w mocno nadaktywny).
Nic nie poradzę że z pisanego czerpię wiedzę (mam tak od momentu jak mnie czytać nauczyli) a nie tak ja Ty z tego co usłyszysz . Mimo że masz wstręt do czytania podaję link do Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/LPG . PS. Na LPG przejechałem podejrzewam więcej jak Ty z dziadek_tadeusz razem a moja wiedza wynika z racji wieku i doświadczenia .
-
Chylę zatem czoło przed Twoją wiedzą i doświadczeniem. Zasypałeś mnie argumentami, wiedzą i tym, co podejrzewasz :cheesy:
-
Proponuję nowy dział na forum "Wszystko o gazie w samochodzie" i Maniuni na moderatora :laugh: z nim nie pogadasz zna się na wszystkim najlepiej istna wikipedia.
-
Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Mam już również gaz od tygodnia. Od siebie polecam dołożyć do "pełnego zbiornika" zamiast "donata". Mnie dopłata wyniosła raptem 50zł. Zawsze to kilka litrów więcej, a zbiornik jest na lata.
U mnie w miejsce koła (pod samochodem) zmieścili zbiornik 53L wg homologacji. Pierwsze tankowanie z pustego wyszło 44.75L.
-
tam wchodzi butla 36L
Witam mi wsadzili butle 55 lit. a gazu wchodzi 47 lit. A spalanie to nie wiem jak można uzyskać 7-8 lit. bo moja pali 10 w trasie i ok.12 lit. w mieście.
-
Z tą butlą przepraszam ale źle napisałem , chodziło mi że gazu wchodzi mi w pustą 36L , czyli wychodzi że mam butle 44-45L . Spalanie wydaje mi się w miarę ok . Nawet w zimie w największe mrozy na butli robiłem 320-350 km (jak grzałem na postoju to wtedy bliżej 320). W niedzielę zrobiłem na jednym zbiorniku trasę Lublin - Piotrków Tryb-Lublin i po powrocie weszło 34,7L (nie przekraczałem 90 km/h czyli taka dziadkowa prędkość). Tankowałem na tym samym orlenie na Al.Kraśnickiej .
-
Nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem . To może tak po chłopsku napisze: Lubryfikacja obniża temperaturę spalania i pomaga smarować gniazda zaworowe ( szczególnie wydechowe) .Więcej jest tu do przeczytania: http://gazeo.pl/poradniki/eksploatacja/Lubryfikacja-zbytek-czy-koniecznosc,artykul,5604.html (http://gazeo.pl/poradniki/eksploatacja/Lubryfikacja-zbytek-czy-koniecznosc,artykul,5604.html) O wybuchaniu sam napisałeś . Strojenie głowicy to coś nowego (ciekawe w jakiej tonacji ) . Syf w kolektorze ? ( a po co tam zaglądałeś ). Zanim coś napiszesz to poczytaj trochę , porozmawiaj z ludźmi co maja trochę pojęcia może sie czegoś nauczysz . DOSTATECZNIE CICHO TERAZ ? ? ?
Ach no tak.... rozumiem, że w te wspaniałe cuda i suplementy, czy preparaty na ból, dedykowane do lewego palaca u prawej nogi także naiwnie wierzysz czytając ulotki producentów..???
To miło tym bardziej, że jak widać masz problem z interpretacją tekstu pisanego dość mocno a i oto przykład:
Z poprawnym strojeniem głowicy nic się nie stanie i tym bardziej lubra nie jest potrzebna, to tylko naciąganie na koszty, a jaki syf w kolektorze potrafi zrobić lubra to poezja :D
. Strojenie głowicy to coś nowego (ciekawe w jakiej tonacji ) . DOSTATECZNIE CICHO TERAZ ? ? ?
Fakt kolega nie użył przecinka ale zapewniam Cię, że nie chodzi o strojenie głowicy tylko o strojenie LPG, a wtedy głowicy nic się nie stanie.
Gdybyś dostatecznie przeanalizował napisaną wypowiedź nie tworzył byś tu tonacji "nic nie wiem ale krzyknę na wszelki wypadek".
Może poczytaj jeszcze raz te ulotki producenta LPG, może też nie ma tam przecinka albo innego znaku interpunkcyjnego, przeanalizuj i pomyśl bo jak widać i przy czytaniu tekstu pisanego trzeba analizować to co się czyta, a nie tylko wierzyć chwyt marketningowy.
Muszę go zapytać o tą instalację z lubryfikacją.
Nie zastąpi ona właściwej regulacji instalacji LPG, ale jest także doskonałą kartą do zrzucenia odpowierdzialności instalatora (szczególnie tego nie przykładającego się do regulacji LPG) na klienta w przypadku rezygnacji z lubryfikacji.
-
Panowie, po co te krzyki. Każdy wybierze rozwiązanie dla siebie. Ja mogę podać na swoim przykładzie.
Rozważałem dwóch instalatorów polecanych w mieście. Jeden zalecał lubryfikację lub dotrysk paliwa, drugi twierdził że odpowiednia regulacja jest wystarczająca. Jak dla mnie obydwaj byli przekonujący i rzeczowi. Nie jestem mechanikiem, wiec miałem tym większy dylemat. Jak mi tłumaczono problem z wypalaniem gniazd zaworowych pojawia się głównie na trasach, gdzie przez dłuższy czas występują wysokie obroty, szczególnie na autostradach. Ja osobiście 80% przebiegu robię lokalnie, zrezygnowałem więc z lubryfikacji oraz dotrysku paliwa.
1. Dotrysk paliwa
Dotrysk paliwa włączałby się dopiero przy około 3500-3800rpm. Moja Verso przy prędkości 120km/h ma obroty wyraźnie poniżej 3500rpm (jakieś 3200-3300). Poza wyjątkowymi sytuacjami raczej staram się nie przekraczać tej prędkości nawet na autostradach, bo szkoda mi kasy. Oszczędność czasu niewielka, a wzrost spalania i spadek zasięgu na baku wyraźny (między 120km/h a "do" 160km/h nawet ok 2L w spalaniu i 100km w zasięgu).
2. Lubryfikacja
Manualna jest tania, ale problematyczna. Trzeba ją okresowo samemu regulować, bywa niedokładna, najlepiej żeby była zamontowana nisko, ale wtedy jest problem z uzupełnianiem, itd. Raz widziałem jak znajomej lubryfikacja się rozregulowała - leciało za dużo płynu. Samochód dymił jak Trabant... to chyba nie było zdrowe dla silnika.
Elektroniczna jest pozbawiona tych wad, ale dużo droższa. Dodając do tego koszt lubryfikatora to może się okazać, że remont wypalonych gniazd będzie tańszy, a nie powiedziane że problem się pojawi.
Po tych rozważaniach zdecydowałem się na instalatora "z regulacją".
Co do spalania to wiele zależy od ustawienia i regulacji instalacji. Nie ma się więc do końca co porównywać, bo każdy instalator LPG zrobi to inaczej. Wg teorii trzeba przyjąć, że auto będzie paliło o 20% niż benzyny. U mnie się to w miarę sprawdza. Jestem po pierwszym pełnym zbiorniku LPG, w trybie mieszanym na 44.75L zrobiłem około 430km (odliczyłem trochę km na rozgrzanie na benzynie), co przekłada się na 10.5L/100km. 8-9L... myślę że osiągalne, przy spokojnej jeździe na trasie.