Pomyślałbym nad Prinsem, a jeśli ma być budżetowo to STAG z Hanami i jakimś sensownym reduktorem.
Pamiętaj, że 99% sukcesu to nie elementy, tylko poprawny montaż i strojenie.
I - oczywiście - nastawiłbym się na co najmniej miesiąc dochodzenia do ładu z instalacją, jak również na częstsze zaglądanie w zawory i wymianę lambad(y) co jakiś czas.
Najlepiej dorwać kogoś rozumnego, kto ma ze 100kkm najechane na takim silniku z gazem i z nim pogadać.