Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla Verso => Wątek zaczęty przez: dan-tom w 14 Czerwca 2013, 16:52:57
-
Witam wszystkich forumowiczów!
Od razu zaznaczam że jestem tu nowy i nie znam się na samochodach :)
Przymierzam się do kupna samochodu 7 osobowego i padło na totytę verso.
Przeszukiwałem całą masę ogłoszeń i trafiłem na dwie interesujące mnie oferty:
Verso 2005 z silnikiem diesla 2000 cm³ (Moc 116 KM / 85 kW) przebieg 124000 http://otomoto.pl/toyota-corolla-verso-C29391295.html (http://otomoto.pl/toyota-corolla-verso-C29391295.html)
Verso 2007 z silnikiem benzynowym 1600 cm³ (Moc 81 kW / 110 KM) przebieg 91000 http://otomoto.pl/toyota-corolla-verso-1-6-benzyna-2007r-C29187038.html (http://otomoto.pl/toyota-corolla-verso-1-6-benzyna-2007r-C29187038.html)
Jeżeli ktoś mógłby mi polecić który jest lepszy, czy jednak lepiej diesel czy benzyna, jazda raczej częściej krótkie trasy, rzadziej długie i jak wygląda awaryjność tychże silników.
Czeka na odpowiedzi, tym bardziej że spieszę się z zakupem bo właśnie kilka dni temu moja rodzina się powiększyła :)
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
Kemot_25
-
Spoko, ktoś przeniesie ;)
Co do wyboru silnika - 1.6 się do tego auta kompletnie nie nadaje - jest po prostu za słaby :) To jest silnik dobry do zwykłej Corolli Hatchback ale nie do minivana :)
Jeśli przeważnie robisz krótkie trasy to nie wiem czy diesel będzie opłacalny - ja bym celował w 1.8 VVT-i 129 KM :)
Takie auto było u mnie w domu i paliło po mieście jakieś 9,5 litra. Ogólnie byliśmy zadowoleni.
Pokazałeś auta sprowadzane - w pierwszej kolejności zainteresowałbym się autami z polskiego salonu :) Często można takie trafić a ich przeszłość jest dużo bardziej przejrzysta niż tych zza granicy :)
Na przykład..
http://otomoto.pl/toyota-corolla-verso-salon-pl-7osob-sol1-8vvti-aso-C29543116.html (http://otomoto.pl/toyota-corolla-verso-salon-pl-7osob-sol1-8vvti-aso-C29543116.html)
-
Dziękuję za odpowiedź.
To teraz pytanie o awaryjność tychże silników.
Co najbardziej dolega dieselom, a co benzyniakom?
I jak wygląda najczęściej naprawa oraz dostępność części?
Ktoś wspominał mi o tym, że często dzieje się coś z głowicą i blokiem (coś że aluminiowy czy coś), ale jak już wspomniałem, nie znam się :)
Czyli jednak benzyna, nie diesel.
A jeżeli przyszłoby mi do głowy założenie gazu, jest to opłacalne?
-
VVT-i z reguły nie tolerują tak dobrze gazu, w sensie że jazda na gazie czy benzynie nie jest im obojętna na dłuższą metę. Jeśli będziesz odpowiednio dbać to i odpowiednio dłużej na gazie pojeździsz (grubo ponad 100k km) :)
-
1,8 w tym aucie to muł a co dopiero 1,6... Toyota niestety nie ma w ofercie mocnych silników. Ja mam 1,8 i z 4-ma osobami w aucie pod górę nie ma jazdy a o wyprzedzaniu to trzeba zapomnieć. Z drugiej strony to za te pieniądze nic lepszego się nie kupi ?
-
Sory za mały OT, ale ostatnio zauważam coraz więcej wypowiedzi osób które narzekają, że dane auto z takim, a nie innym silnikiem to muł i że ma słabe silniki itp. Ale trzeźwo myśląc to przecież nikt nie kupuje rodzinnego auta 7-osobowego po to żeby tym się ganiać i ścigać po autostradach czy ulicach. Ok 1.6 może być słaby przy tej masie i budzie, ale 1.8 znów nie będzie takim mułem. No chyba, że każdy kto tak pisze to po prostu przesiada się z sportowego wozu który miał +300KM i w którym zawsze jeździł sam :)
To taka mała dygresja z mojej strony na to co ostatnio widzę wśród ludzi, proszę tego nie traktować jako osobisty atak czy cuś :beer:
-
Sory za mały OT, ale ostatnio zauważam coraz więcej wypowiedzi osób które narzekają, że dane auto z takim, a nie innym silnikiem to muł i że ma słabe silniki itp. Ale trzeźwo myśląc to przecież nikt nie kupuje rodzinnego auta 7-osobowego po to żeby tym się ganiać i ścigać po autostradach czy ulicach. Ok 1.6 może być słaby przy tej masie i budzie, ale 1.8 znów nie będzie takim mułem. No chyba, że każdy kto tak pisze to po prostu przesiada się z sportowego wozu który miał +300KM i w którym zawsze jeździł sam :)
To taka mała dygresja z mojej strony na to co ostatnio widzę wśród ludzi, proszę tego nie traktować jako osobisty atak czy cuś :beer:
Hę? :cheesy:
No ja akurat lubię pocisnąć, dzisiaj goniłem - tak dla rozrywki - jakąś dość nową Lagunę po zakrętach górskich z dieslem mocnym, bo co redukcja to dym - i strasznie się gość irytował, że ja ciągle za nim.
Aha!
Z bagażnikiem, 5-tką pasażerów - no i cvt.
Wiem, wiem - pirat jestem. :cheesy:
-
Moim zdaniem to akurat na autostradzie by wystarczył silnik 1,2 w tym aucie. Większy nie jest potrzebny bo i tak ciągła jazda z prędkością ponad 150 km/h nie jest zbyt komfortowa ze względu na hałas i kiepską stabilność tego auta zwłaszcza gdy są koleiny lub boczny wiatr. Verso jest dość wąskie i wysokie. Natomiast brak mocy mi doskwiera na "zwykłych" drogach jakich w PL jest większość. Często wlecze się przed tobą tir lub dwa a za nim jeszcze kilka aut do tego z naprzeciwka ciągle coś jedzie i jak to bezpiecznie wyprzedzać gdy mocy brak ? Moc mi nie potrzebna do "ścigania się" tylko do tego by bezpiecznie i wygodnie się przemieszczać. Ale jeszcze raz powiem, że Verso 1,8 za tę cenę jest dobrym pojazdem.
-
Z pełnym szacunkiem, Drogi Kolego - ale to delikatnie mówiąc... nieprawda. :-)
Auto znakomicie się trzyma na halnym i przy 180 km/h, a że trochę buja..., musi bujać w aucie o tej wysokości i opływowości kiosku ruchu ;) Ale to głównie jest... wrażenie! :good: Masa robi swoje: moje ważyłem i beze mnie waży ok. 1,6 tony. A jak wsiądę to już ponad dwie. :cheesy:
A hałas jest: od lusterek i szyby, tutaj IMHO pomogłaby istotnie szyba... z diesla, bo te mają zatopioną warstwę akustycznie tłumiącą :) Miałem w inny aucie i super tłumiło.
Owszem, przydałoby się co najmniej 2.0 w benzynce.
Ale z drugiej strony jak się pociśnie do 6 tys. obrotów to śmiga aż miło :) Tylko NIE MOŻNA SIĘ BAĆ (nie wiedzieć czego) i po prostu przycisnąć! :)
-
No tak, ale z drugiej strony przy ostatnich trendach na eko, niestety silniki dostają po tyłku w kwestii mocy, a dodatkowo nie ułatwia sprawy fakt, że Toyota nie grzeszy w doświadczeniu i produkcji uturbionych jednostek :-( Co moim zdaniem nie czyni dany model jakimś mułem, jedynie samochodem o przeciętnych osiągach jak na tego typu wóz :roll:
Toyki mają to do siebie, że lubią być "ciśnięte" wtedy to jedzie jak sanchopan pisze :)
-
To prawda, ale dzięki temu, że uturbionych benzyn nie ma, to są mniej awaryjne niż te uturbione. :)
-
a że trochę buja..., musi bujać w aucie o tej wysokości i opływowości kiosku ruchu [...] A hałas jest: od lusterek i szyby
Czyli jednak buja i hałasuje :-) Różna jest tylko nasza subiektywna ocena tej sytuacji. Natomiast trudno się z Tobą nie zgodzić, że to właśnie masa auta ratuje sytuację w kwestii trakcji ale nie podczas wyprzedzania gdy chcesz to zrobić szybko.
Ale z drugiej strony jak się pociśnie do 6 tys. obrotów to śmiga aż miło :) Tylko NIE MOŻNA SIĘ BAĆ (nie wiedzieć czego) i po prostu przycisnąć! :)
Ja się nie boję wysokich obrotów tylko braku efektów "pociskania" zwłaszcza na 5 i 6 biegu gdy z naprzeciwka jedzie tir i jest coraz bliżej a ja wyyyyyprzedzzzam. Maksymalny moment obrotowy jest chyba około 3500 obr/min i tak też to wygląda w mojej znowu subiektywnej ocenie... Czyli ja mu gaz a on się rrrooozzzppppęęędza mozolnie. Ale gdy jadę z kolegą jego Audi to i tak wolę swoje Verso bo jest tylko o połowę gorsze a było aż trzykrotnie tańsze :-)
-
Maro, ale dlaczego nie redukujesz wtedy? Zrzuć do 4 i do przodu.
-
maro - ano buja, ano hałasuje. Jak chcesz mieć ciszej, to kup C4 Picasso Exclusive (tam dopiero buja - sprzedawca chciał wyskoczyć w biegu na jeździe próbnej! :laugh:), to będziesz miał dużo lepiej wyciszone wnętrze z szybami z zatopioną warstwą akustyczną. A kupę awarii od nowości dostaniesz w tym pakiecie gratis. :cheesy: :cry:
Co do wyprzedzania - źle redukujesz. :grin: Jak powiedział mgenek - za mało. Chcesz szybko wyprzedzić? To zredukuj, żebyś miał maksymalną MOC czyli bardzo wysokie obroty. Ja doceniam zalety momentu obrotowego, ale nie onanizuję się nim za przeproszeniem jak to od lat w mediach i gazetach pseudodziennikarze czynią, czasami całkowicie niesłusznie lekceważąc moc. Czemu tak robią? Bo koncernom to jest idealnie na rękę z powodu coraz większej ilości silników z turbo.
Tak na logikę, to zastanów się, czemu w skrzyni CVT jak dasz do dechy, to obroty idą prawie lub na maksa? Dlatego, żeby przyśpieszenie było maksymalne! :grin: :-)
-
Bo zaraz zacznę podejrzewać, że mnie sprzedawca oszukał i wcisnął mi 1,6 zamiast 1,8 :-) Jeśli jednak mnie nie oszukał to wpraszam Ci się sanchopan na korepetycje.
-
Bo zaraz zacznę podejrzewać, że mnie sprzedawca oszukał i wcisnął mi 1,6 zamiast 1,8 :-) Jeśli jednak mnie nie oszukał to wpraszam Ci się sanchopan na korepetycje.
:) Po prostu pociśnij - nic się nie stanie, byle nie na zimnym silniku na mrozie zaraz po odpaleniu :)
Zobaczysz jak idzie :)
-
Ja się nie boję wysokich obrotów tylko braku efektów "pociskania" zwłaszcza na 5 i 6 biegu gdy z naprzeciwka jedzie tir i jest coraz bliżej a ja wyyyyyprzedzzzam.
To teraz już rozumiem dlaczego uważasz takie auto za muła :P
Gdzie tam wyprzedzanie na 5 czy o zgrozo na 6 biegu?! To nie jest auto z turbiną które zbiera się od 3,5k obr/min.
Wyprzedzanie w Twoim stylu to jak igranie ze śmiercią :P jeździłem już mocniejszymi wozami zarówno benzyniaki jak i "traktorki" i zawsze redukcja przynajmniej o jeden stopień i but. Wyprzedzając tira masz hmm 90/100 km/h bez wahania wrzucać wtedy 4 bieg i nie martwić się spalaniem, hałasem czy silnikiem nic mu nie będzie, a kopa to wtedy ma i od razu jazda więcej frajdy sprawia :)
-
Nie no bez jaj, przecież CV 1.8 VVT-i 129 KM ma około 10 sekund do paki co przy takim aucie jest spoko.. :roll:
Jak się zmienia w benzynie biegu przy 2-2,5k rpm to nie dziwota, że muł :) A przy wyprzedzaniu redukcja i ogień ;)
-
Nie no bez jaj, przecież CV 1.8 VVT-i 129 KM ma około 10 sekund do paki
...ma PONAD 10 sekund, a CVT trochę więcej. Bo CVT traci na starcie zatrzymanym, ale za to zyskuje na starcie lotnym.
A poza tym - co to te: CV i 129 KM?
CVT?
A mocy jest 147 KM - na pewno o Verso rozmawiamy a nie o np. Corolli Verso?
-
Niech któryś mod przeniesie ;)
Oczywiście rozmawiamy o Corolli Verso, nikt nie sprawdzał linków w pierwszym poście? :)
-
Witam ponownie. Nie pisałem, bo obowiązki wzywały.
Czytając powyższe posty, wynika jednak że benzyniak jest mniej awaryjny od diesla.
A jeżeli już zdarzyła się awaria, to co najczęściej boli verso?
I kolejne pytanie, kupując verso, na co w szczególności zwrócić uwagę żeby nie kupić bubla którym za długo nie pojeżdżę.
-
dan-tom
przede wszystkim uściślij ile jeździsz i gdzie jeździsz, i pod tym kątem rozważ zakup
jeśli masz miasto i krótkie odcinki + czasami trasa to nawet nie zastanawiaj się kupuj PB, diesel po samym mieście, często na zimno nie spali ci mniej jak 7 litrów a koszty w przypadku awarii, zakupu wyeksploatowanego egzemplarza są znacznie większe
jeśli robisz trasy i jedziesz powyżej 20 tyś rocznie to wypadało by pomyśleć o dieslu... a to głównie dlatego że na trasie dieslem się lepiej jeździ (większy moment), ciszej w środku, nie trzeba tak często redukować...
sam mam avensis verso 116 km (1600 kg na pusto) i przy tym spalaniu, tym przyśpieszeniu (wyjątkowo mizerne) tym mieszaniem biegami w przypadku miasta finansowo wychodzi dokładnie tyle co rx330 (lpg) z 235 konikami na pokładzie (1865kg na pusto) w automacie a jeśli chodzi o trasy autostradowe... lexus miażdży verso różnicą finansową przy 140 km/h spala 13 litrów lpg a verso powyżej 8 litrów ON ... jazda krajówkami wypadają podobnie
Corolla Verso + dobry i dobrze założony LPG się Ci odwdzięczy...
najczęściej te silniki nie znoszą gazu u tych którzy zaoszczędzili przy montażu instalacji lpg, a u tych którzy wydali na początku lpg nie kuleje, nie mówiąc o silniku
PS. sprawdź na dzień dobry blacharsko i nie wnikaj w powłokę ale elementy konstrukcyjne bo jest dużo aut malowanych nawet prawie po całości ale niepowypadkowych tylko po delikatnych przygodach... za to konstrukcyjnie nieruszonych.. ale też są takie które mają malowane 4 elementy z przestawionym przodem i wywalonymi jaśkami... więc jeśli auto miało coś malowane to nie odpuszczaj na dzień dobry tylko sprawdź co gdzie i dokąd doszło
w przypadku diesla diagnostyka w testerem obowiązkowa + test drogowy aby sprawdzić kondycję układu wtryskowego, turbo itd
w przypadku benzyny też oczywiście ale... ewentualne naprawy to pikuś w stosunku do trafienia diesla w złej kondycji...
w dieslu masz na dzień dobry koszt rozrządu (porządnie jak przystało to koszt 1500 pln )
... potem z często dokuczliwych rzeczy masz dwumase, wtryski używki po około 500 pln sztuka nowe okolice x 4 używka, turbawkę z kierownicami, które lubią się zapiekać szczególnie w mieście....itd itd
-
sam mam avensis verso 116 km (1600 kg na pusto)
Uuu.... :song: Czyli dzisiejsze Verso waży (moje) dokładnie tyle samo, co poprzednie większe Avensis Verso.
Takie czasy...
I potem się dziwić, że nawet 1,8 rakietą nie jest :-)
-
bo w avensis verso zapomnieli o wygłuszeniu... i to nie to, że jest mało, cienkie czy okrojone... tam nie ma ,brak sama blacha ...
...a wykładzina podłogowa ma grubość srajtaśmy z Kauflanda z promocji :|
-
bo w avensis verso zapomnieli o wygłuszeniu... i to nie to, że jest mało, cienkie czy okrojone... tam nie ma ,brak sama blacha ...
...a wykładzina podłogowa ma grubość srajtaśmy z Kauflanda z promocji :|
Ale w Verso też jakoś super grubej warstwy wygłuszeń nie ma - myślę, że to kwestia dodatkowych jakichś zapewne wzmocnień czy coś w tym stylu: takie czasy, że zwykle auta są coraz cięższe :-)
Ja swoją ważyłem, to wyszło zdaje się dokładnie jakieś ok. 1600 kg (automat cvt, 1,8, szklany dach).
-
Osobiście uważam że miedzy Verso 1,6 (132 KM) a 1,8 (147 KM) różnica jest znikoma w mocy jak i w spalaniu mamy w rodzinie już 2 takie autka rok 2011 1,6 i 2013 1,8 w nowej budzie.
Tak jak wspomniano wcześniej żeby wykorzystać potencjał mocy trzeba umieć odpowiednio wchodzić na obroty i redukować biegi 5 i 6 w przypadku tych dwóch silników to jazda typowo ekonomiczna na dłuższych odcinkach moje odczucie przyśpieszenia w tych 2 silnikach kończy się na biegu nr. 4.
Co do spalania (2 osoby w sumie ok. 120kg) jeżdżąc 1,6 i 1,8 głównie w 80% miasto /Warszawa głównie w 60% korki i starty od świateł do świateł/ 20% niedalekie wypady do 100km poza Wawę spalanie średnio po przejechaniu całego bidonu:
1,6 miedzy 8,2l - 8,6l
1,8 miedzy 9,0 - 9,3l
Jak dla mnie jest to super rodzinne auto do jazdy a nie ścigania się zresztą gdzie to robić na pewno nie w Wawie gdyż jazda głównie po zakorkowanych i dziurawych jak ser ulicach od świateł do świateł /szkoda zawieszenia/. Na trasach jazda po autostradach w Europie maks 140km chyba że ktoś ma sporo eurasów na mandaty to może cisnąć w opór. Mocy przy odpowiedniej redukcji biegów nie brakuje rozpędzać się do setki na czas tym samochodem to trzeba mieć fantazję a drogi w Europie w szczególności autostrady to 2-3 pasmowe wiec spokojnie można się relaksować jadąc a nie cisnąć w pedał.
Zmiany miedzy rokiem 2011 w nową budą niewielkie głównie wizualne w środku te same tandetne i trzeszczące plastiki - jakość i spasowanie wnętrza odeszło w roku 2001 do tej pory z sentymentem patrzę na stare corolle /osy/ gdzie deska miękka i miła w dotyku a w środku cisza jak makiem zasiał.
W starej jak i w nowej budzie odczuwalny brak schowków przy kierowcy podłokietnik moim zdaniem nie spełnia tej roli, brak dodatkowego nawiewu z tyłu ze środkowego tunelu dla pasażerów to w aucie tej klasy duże przeoczenie to autko rodzinne wiec dużo się dzieje zawsze z tyłu hehehe....
nie zmieniło się to już od tylu lat a nawiew w stopy nie zawsze jest miły.
Ciekawostka nawet w avenach nie ma nawiewu z tylu dla pasażerów.
To tak na szybko moje indywidualne odczucia pomimo wielu mankamentów które wychodzą w czasie użytkowania polecam.
Bezawaryjne auto jak nowe albo z pewnych rąk śmiało można brać co do silników jak pisałem wyżej wszystko zależy kto jak i gdzie użytkuje.
-
Różnica w spalaniu rzeczywiście jest znikoma, albo po prostu więcej pali (jak się ciśnie) ten... mniejszy czyli 1,6, bo mu brakuje mocy.
Za to we wspomnianej mocy, co do komfortu jazdy - z tym się nie zgodzę: różnica jest istotna :cool: Dość powiedzieć, że te 15 KM czuć, bo to jakieś 10% dodatkowo, jak jeździłem Avenem 2.0 i 1.8, gdzie różnica jest jeszcze mniejsza (ledwie 5 KM), to też się lepiej jeździło 2.0. Czemu? Bo był elastyczniejszy, nie trzeba było cisnąć tak jak 1.8 itd.
Co do jazdy 140 km/h, to po pierwsze - jeszcze są Niemcy. :cheesy:
Po drugie - licznikowe 140 km/h w Verso i Avenie to jakieś 126 km/h, a jak licznikowo się jedzie ok. 160 km/h, to w rzeczywistości to jakieś 145 km/h. :cheesy:
A tak to już można jechać :) W miarę ekonomicznie, nawet przy gwałtownych wyprzedzaniach co jakiś czas, da się tutaj full załadowanym autem, z klimą i automatem oscylować w granicach 8 l/100 km. Co uważam za niezły wynik, jak na masę, osiągi itd. :good:
-
TEMAT DOTYCZY COROLLI VERSO A NIE TOYOTY VERSO, SPÓJRZCIE NA ROZPATRYWANE W PIERWSZYM POŚCIE AUTA!
Przepraszam za capsa, ale piszę to już w tym temacie któryś raz :roll:
-
Sorry, patrzyłem na... TYTUŁ wątku. :-o <zalamka>
-
Witam ponownie, wątek strasznie się rozkręcił :)
Nie mogłem ostatnio tu zajrzeć, obowiązki, ale znów wróciłem i muszę się pochwalić że kupiłem Corolę Verso 1.8 2005r :)
Autko sprawne, nie bite, 120tyś przejechane, zadbane, wersja SOL :)
Mam takie jeszcze jedno pytanie, sprzedawca mówił że mogę lać do niej zwykłą PB95.
A jak to jest u Was? Jaką lejecie, jaką polecacie i z jakich stacji najlepiej lać?
-
Osobiście uważam że miedzy Verso 1,6 (132 KM) a 1,8 (147 KM) różnica jest znikoma w mocy jak i w spalaniu
Co do spalania (2 osoby w sumie ok. 120kg) jeżdżąc 1,6 i 1,8 głównie w 80% miasto /Warszawa głównie w 60% korki i starty od świateł do świateł/ 20% niedalekie wypady do 100km poza Wawę spalanie średnio po przejechaniu całego bidonu:
1,6 miedzy 8,2l - 8,6l
1,8 miedzy 9,0 - 9,3l
Auris z silnikiem 1.6 Valvematic 132KM , 6-gange (waży ok. 1300 kg , a więc jest lżejszy od Verso) "bieże" średnio ok. 8 l/100 km :laugh: (jazda 50/50 w 200 tys mieście)
W zimie miałem jedno tankowanie (liczone z tankowania) ok. 12l/100 km :laugh: :grin: .
W trasie z klimą , z czterema osobami (średnia z navi ok. 54 km/h) pali ok. 6.3-6,5 l/100 km NoPb.
Miałem poprzednio epizod (taka była moda) - 3 lata dieslem TDI (był to mój pierwszy i chyba ostatni diesel w życiu :thumbdown: ) i miło było jak brał średnio ok. 6 l/100 km (na trasie przy tym samym stylu jazdy co teraz ok. 5.3-5,5 l/100 km , w mieście ok. 7,5 l/100 km , w zimie brał ok. 8-9 l/100 km).
Ale po wymianie turbiny oszczędności ze spalania poszły się j..ć :laugh:
Moje przemyślenia i doświadczenia motoryzacyjne są takie:
Jak jeździsz do 15 tkm rocznie patrz na benzynę (ew. + gaz)
Jak więcej tkm (i większość tras) rozważaj diesla.
Jeśli ma to być nowy diesel (gwarancja, itd. , itp.) warto go brać pod uwagę nawet do miasta.
Jak używka , to zastanów się dwa razy (dwumas , turbo , wtryski).
-
Witam ponownie, wątek strasznie się rozkręcił :)
Nie mogłem ostatnio tu zajrzeć, obowiązki, ale znów wróciłem i muszę się pochwalić że kupiłem Corolę Verso 1.8 2005r :)
Autko sprawne, nie bite, 120tyś przejechane, zadbane, wersja SOL :)
Mam takie jeszcze jedno pytanie, sprzedawca mówił że mogę lać do niej zwykłą PB95.
A jak to jest u Was? Jaką lejecie, jaką polecacie i z jakich stacji najlepiej lać?
Gratuluję! Bardzo dobry wybór silnikowy :) Śmiało lej PB95 byle na firmowych stacjach ;)
-
tomery - wszystko OK, zgadzam się.
Z jednym zastrzeżeniem: że jak brać diesla z konieczności do miasta, nowego, ale TYLKO Toyotę! Czemu?
Bo inni (a przynajmniej większość) zwykle leci sobie w kulki, że "tego i tego gwarancja nie obejmuje", choć przy zakupie mówią co innego. Albo że "część eksploatacyjna".
Całe auto przecież można pod to podciągnąć... :|
-
Dziękuję za odpowiedź. To teraz pytanie o awaryjność tychże silników. Co najbardziej dolega dieselom, a co benzyniakom? I jak wygląda najczęściej naprawa oraz dostępność części? Ktoś wspominał mi o tym, że często dzieje się coś z głowicą i blokiem (coś że aluminiowy czy coś), ale jak już wspomniałem, nie znam się :) Czyli jednak benzyna, nie diesel. A jeżeli przyszłoby mi do głowy założenie gazu, jest to opłacalne?
W dieslach kłopoty z głowicami a raczej z erozją górnych styków cylindrów występują w D4D 2.2 wszystkie moce
Bezawaryjnym dieslem jest D4D 2.0 90 KM
-
kolego bez zastanowienia bierz 2.0 d4d:) mam taka od 2004 roku,czyli pierwszy wypust:) dziś ma już 320 tysięcy i nie mogę narzekać .przeszła kilka drobnych awarii,przede wszystkim wyeksploatowanych podzespołów jak amorki,tarcze,tuleje wachaczy itp. silnik 116km nie do zajechania! tylko licz sie z tym jak weźmiesz 2005 r to przebieg będzie coś w granicy 300 tys ,a nie jak to handlarze swoją magią przerabiają na 150 tys:):)):)
-
Witam ponownie, wątek strasznie się rozkręcił :) Nie mogłem ostatnio tu zajrzeć, obowiązki, ale znów wróciłem i muszę się pochwalić że kupiłem Corolę Verso 1.8 2005r :) Autko sprawne, nie bite, 120tyś przejechane, zadbane, wersja SOL :) Mam takie jeszcze jedno pytanie, sprzedawca mówił że mogę lać do niej zwykłą PB95. A jak to jest u Was? Jaką lejecie, jaką polecacie i z jakich stacji najlepiej lać?
Gratuluję! Bardzo dobry wybór silnikowy :) Śmiało lej PB95 byle na firmowych stacjach ;)
firmowych czyli nie masz na myśli orlen??? bo jeśli tak to szkoda waszych piniędzy
-
Orlen to niefirmowa stacja?
* wytaptane tapatalkiem.
-
mało jeżdzisz jeśli uważasz że sprzedaja dobre paliwo.zatankuj pełny bak verva orlen a póżniej scheel vpower nitro plus. jak już to zrobisz to napisz:) p.s. orlen sciąga paliwo z wschodu dodajac jakiś syf do swoich paliw co w ogole nie ma oktanów.scheel ściąga paliwo z niemiec. cały czas mówie o paliwach wzmocnionych bo tylko takie tankuje. na zwykłym dislu i pełnym baku robiłem 550-600 km na wzmocnionym np vpower scheel robie okolo 100 km więcej,przy czym silnik dużo lepiej pracuje i ma o wiele wiekszą moc. przekalkuluj sobie i zobaczysz że warto zatankować paliwo 40 gr droższe,bo na zriorniku stracisz około 10 zł ale zrobisz 100 km wiecej:) dużo ludzi tego nie wie bo głupio chce oszczedzić a taki "orlen" "rucha was bez mydła":)
-
Quadral - nie wiem kto skąd sprowadza, ale na Shella przestałem już dawno temu jeździć, bo coraz większy problem był zatankować zwykłą benzynę czy ropę. Właśnie - jak Tobie - ciągle wpierali, narzucali, wręcz na siłę chcieli tankować paliwo "premium". Nie wypowiadam się nt. co lepsze, bo z doświadczenia wiem, że różne auta/silniki na różne paliwa różnie reagują: w jednych efekt jest, a w drugich - nie ma.
Problem w tym, że jeśli pracownik za każdym razem robi z tankowania duży problem i jak 5-ty raz mówię, że "nie, NIE CHCĘ paliwa droższego", a ten dalej pyta, to przestałem jeździć.
A skądinąd ostatnio Shell ma fajne to paliwo Fuel Save Pb95, ale... nie zamierzam sobie psuć humoru przy każdym tankowaniu. Napisałem nawet do centrali, ale widać to zachowanie to właśnie... ich nakaz, bo nawet nie odpowiedzieli.
-
Wszystkie paliwa w polsce sa z orlenu albo z rafinerii gdańskiej. Te droższe też (wzbogacane dodatkami indywidualnie). Zarówno benzyniak jak i blotniak zuzywal mi więcej paliwa po zatankowaniu tej niby lepszej a raz zatakowanie lepszego błotka w muszelce skończyło się spuszczaniem paliwa z baku bo opel rzucił palenie. True story. ;-)
* wytaptane tapatalkiem.
-
Ogólnie racja, ale...
Nie wiem jak obecnie, ale swego czasu właśnie Shell paliwo VPower99+ sprowadzał z Niemiec i autem, którym wtedy jeździłem jeździło się dużo lepiej na tym paliwie. Był nawet czas, że to paliwo było dość tanie albo w zbliżonej cenie co zwykły VP95, ze względu na kurs Euro/PLN.
Ale auto paliło mi też więcej, bo tak się fajnie jeździło, że ciągle wciskałem do dechy. :cheesy: :laugh:
-
mgenek schell zwykłe paliwo bierze zza wrocławia z jakiejs rafinerii.Byc moze tego samego pochodzenia co orlen.natomiast vpowera maja niemieckiego.nie wiem czy jezdziłes na nimieckim paliwie.u nich zwykly "on" sprawdza sie jak u nas vpower.nie chce mi sie myslec co by sie działo z silnikiem na niemieckim vpowerze:) pewnie rakieta. fakt że jeżdze zaledwie 2 litrowym dislem ale po przejechaniu 320 tys porafie zobaczyć rożnice po zatankowaniu w rórznych stacjch:)
-
Stary, Urban legends. Do księżyca byś doleciał.
* wytaptane tapatalkiem.
-
...natomiast vpowera maja niemieckiego...
(...) nie chce mi sie myslec co by sie działo z silnikiem na niemieckim vpowerze:) pewnie rakieta.
<diabel> <diabel> <diabel>
niby takie lepsze bo niemieckie a jednak nie niemieckie? :-P sory ale aż mnie kusiło :)
-
zatankowałem specjalnie do pełna dzisiaj na orlenie verwe on i .....:) samochód nie jedzie:) nie wiem jak to sie dzieje ale jakby mu z 15 koni zabrało.
-
To się nazywa placebo.
* wytaptane tapatalkiem.
-
jeśli uważasz że sobie to wmówiłem to prosze zatankuj full verve pozniej full vpower,wtedy pogadamy ...
-
Tankowałem, testowałem, możemy gadać.
Paliwa premium różnią się od zwykłych dodatkami, "uszlachetniaczami" zupełnie niepotrzebnymi do normalnej pracy sprawnemu silnikowi - poza tym są takie same. Wszystkie te paliwa (i te tanie i te drogie) są jednakowo energetyczne, a jak pewnie wiesz, z gówna bicza nie ukręcisz.
EDIT.
Sancho, to prawda ci z shella są wyjątkowo nachalni z tymi droższymi paliwami. Zimą w drodze do zakopanego nalewacz próbował mi wmówić, że zwykłe zielone pb95 ma na prawdę 92 oktany na dowód czego pokazał nalewak do "góry nogami" z wygrawerowanym 92 właśnie <zalamka>. Cóż zjechałem tam tylko dlatego, że już miałem suszę w baku i rzeczywiście trzeba albo pilnować co leje, albo pogonić (co też niełatwe) i nalać samemu bo inaczej próbują na siłę sprzedać drożej. To jak dodatkowa, płatna gwarancja w większych sklepach rtv albo ubezpieczenie przy kredytach.
-
fakt jest faktem na premium silnik lepiej pracuje i robię wiecej km.
-
Widać każdy zostaje przy swoim i dobrze. Ale faktów w to nie mieszajmy. MSPANC. ;-)
* wytaptane tapatalkiem.
-
z igły widły jak to się mówi ale oko:P