Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Pazurek w 14 Grudnia 2013, 08:31:05
-
Mam przejechane dopiero 750 km (Auris z silnikiem 1.6) i mam dziwne uczucie że silnik chodzi teraz głośniej i tak jakby basowo buczy. Chodzi mi o to że wcześniej na wolnych obrotach nie było go słychać prawie wcale (może mi się tylko wydaje) a teraz go słyszę wyraźnie. Wcześniej jak mu dałem po garach to było słychać taki cichy świst silnika a teraz mam uczucie że słychać basowy dźwięk (buczenie) i trochę głośny. Jak u was jest z tą pracą silnika w nowych Aurisach z silnikiem 1.6 ? macie to samo czy to tylko u mnie coś się dzieje a może przesadzam :o
-
Zimno teraz, zanim się nagrzeje to chodzi trochę koślawo
-
Pazurek, u mnie świszczało a po jakimś czasie okazało się, że pompa wody do wymiany. Po wymianie czy zimno czy ciepło chodzi cichutko
-
Mam przejechane dopiero 750 km (Auris z silnikiem 1.6) i mam dziwne uczucie że silnik chodzi teraz głośniej i tak jakby basowo buczy. Chodzi mi o to że wcześniej na wolnych obrotach nie było go słychać prawie wcale (może mi się tylko wydaje) a teraz go słyszę wyraźnie. Wcześniej jak mu dałem po garach to było słychać taki cichy świst silnika a teraz mam uczucie że słychać basowy dźwięk (buczenie) i trochę głośny. Jak u was jest z tą pracą silnika w nowych Aurisach z silnikiem 1.6 ? macie to samo czy to tylko u mnie coś się dzieje a może przesadzam :o
A w jakich okolicach i okolicznościach jest twoje ucho jak "dajesz po garach" i słyszysz inny dźwięk niż dotychczas ?
Jeśli robisz to na postoju to, wytłumaczenie może być takie :
jest chłodniej , bardziej skarapla się para wodna w wydechu , w tłumiku końcowym masz kilka litrów wody (szczególnie jak jeździsz na krótkich dystansach) to i dźwięk wydechu się zmienił.
Jeśli zmianę dźwięku zaobserwowałeś podczas jazdy to ................... , nie umiem ci tego wytłumaczyć.
-
Jazdę mam tylko można powiedzieć w mieście na trasie nie było okazji pojeździć ale silnik rozgrzany i słyszę basowy dźwięk silnika podczas jazdy (może to tłumik i ta woda ? hmm). Ten bas to nie jest jakiś strasznie głośny on nie przeszkadza tylko mnie niepokoi może niepotrzebnie, a po garach to mam na myśli podczas jazdy dać mu trochę więcej obrotów :grin: . Po prostu jak miałem nowy :laugh: powiedzmy 100 km przejechane to wydaje mi się że było dużo ciszej.
-
Po prostu oswoiłeś się z tym samochodem który zapewne był dużo cichszy od poprzedniego i teraz gdy już przywykłeś do tej ciszy zaczynasz reagować i wsłuchiwać się w inne dźwięki z otoczenia :-)
-
U mnie jest podobnie raz chodzi cichutko tak że go prawie nie słychać, dopiero powyżej 3000 obr/min dźwięk staje się bardziej wyraźny. Jednak coraz częściej jest tak że silnik pracuje głośno już powyżej 1500 obr/min i jest to taki nieprzyjemny basowy warkot. Ma się wrażenie że silnik nie jest niczym wygłuszony. Nie ma znaczenia czy jest rozgrzany czy zimny. Pytałem w serwisie ale nie wiedzą czemu tak się dzieje. Potwierdzili tylko głośną pracę rozrządu i zalecili zmianę oleju z 5W30 na 0W20. Jak się nie poprawi to będą dalej szukać.
-
No to odgrzebię trochę ten temat:
@patkrz Nie, prosił bym o nagranie w kabinie, od odpalenia przez powiedzmy 1km. Ja postaram się nagrać swój i porównamy.
Noł problem, nagrać w okolicach maski?
Nie wiem czy coś tam słychać bo aktualnie nie mam dostępu do komputera z dobrymi głośnikami ale w okolicach 1:10 przyspieszanie z takim świstem:
https://drive.google.com/file/d/0B20TVH_Ho36OMXZSaEJMbXo0elU/view?usp=sharing
-
w 1:10 słychać strzały...
a na poważnie to ja tam nic nie słyszę dziwnego :-)
-
Wyłączyłam dzisiaj całkiem łubudubu z głośników i wsłuchałam się w swojego Aurisa i dodaję wcześniejsze spostrzeżenia :cheesy:
Odpaliłam na zimnym silniku, potrzymałam na luzie i faktycznie go słychać. Ale dźwięk brzmi w porządku, zdrowo. Mruczy sobie, słychać, że obroty są podwyższone, jakieś 1000-1200 rpm zaleznie od tego, ile mam guziczków na kokpicie włączonych. Czasem nieco falują, ale to ze dwa razy przy mrozie zdarzyło mi się takie zjawisko zaobserwować. Normalnie wskazówka raczej stoi w miarę sztywno :cheesy:
Słuchać leciutkie poświstywanie i w miarę dodawania gazu to gwizdanie się nasila, ale nie jest stale narastające, takie przerywane. Dochodzą tez dźwięki basowe, buczące, przerywane. Takie, za przeproszeniem, podpierdywanie, ale to słyszę raczej od doopy strony, czyli od tłumika. Podoba mi się ten dźwięk, brzmi dla ucha miło i nie budzi przerażenia. Ktoś mi kiedyś powiedział, że tłumik fajnie popierduje na postoju, może Pati ma rację, że ta końcówka dodaje takich efektów.
Kiedy odpalam na ciepłym, to czasem głupieję, czy silnik działa, czy nie działa, bo nie słychać nic i tylko po wskaźnikach wiem, że cos się dzieje. Silnik ma jakieś 800 rpm i ni chuchu go nie slychać.
Jedyne co nie brzmi milo, to szuranie/huczenie hamulców. Słyszę to tylko przy bardzo małych, osiedlowych prędkościach. Powyżej 40 km/h wszystko zagłusza szum opon.
Slavarok, w Twoim nagraniu nie usłyszałam nic dla mnie dziwnego. Silnik ładnie pracuje, kurtka ortalionowa szeleści, kierowca oddycha, kierunkowskazy cykają... dla mnie to wszystko znajome odgłosy. Od 1:30 przez kilkanaście sekund słychać jakieś rytmiczne, dudniące dźwięki, tego nie znam... a nie jest to hamowanie, bo raczej słyszę wzrost obrotów :o Pojawia się to też dalej od czasu do czasu, ale już nie tak wyraźnie. Może jakieś zakłócenia, albo odgłos od opon, jakieś dziury czy coś.
-
Ktoś mi kiedyś powiedział, że tłumik fajnie popierduje na postoju, może Pati ma rację, że ta końcówka dodaje takich efektów.
No pewnie. Ja uwielbiam ten dźwięk :)
Przepraszam Slavarok, ale nie udało mi się dziś nagrać dźwięku pracy silnika, kompletnie nie miałam do tego głowy.
-
Wyłączyłam dzisiaj całkiem łubudubu z głośników i wsłuchałam się w swojego Aurisa i dodaję wcześniejsze spostrzeżenia :cheesy: Odpaliłam na zimnym silniku, potrzymałam na luzie i faktycznie go słychać. Ale dźwięk brzmi w porządku, zdrowo. Mruczy sobie, słychać, że obroty są podwyższone, jakieś 1000-1200 rpm zaleznie od tego, ile mam guziczków na kokpicie włączonych. Czasem nieco falują, ale to ze dwa razy przy mrozie zdarzyło mi się takie zjawisko zaobserwować. Normalnie wskazówka raczej stoi w miarę sztywno :cheesy: Słuchać leciutkie poświstywanie i w miarę dodawania gazu to gwizdanie się nasila, ale nie jest stale narastające, takie przerywane. Dochodzą tez dźwięki basowe, buczące, przerywane. Takie, za przeproszeniem, podpierdywanie, ale to słyszę raczej od doopy strony, czyli od tłumika. Podoba mi się ten dźwięk, brzmi dla ucha miło i nie budzi przerażenia. Ktoś mi kiedyś powiedział, że tłumik fajnie popierduje na postoju, może Pati ma rację, że ta końcówka dodaje takich efektów. Kiedy odpalam na ciepłym, to czasem głupieję, czy silnik działa, czy nie działa, bo nie słychać nic i tylko po wskaźnikach wiem, że cos się dzieje. Silnik ma jakieś 800 rpm i ni chuchu go nie slychać. Jedyne co nie brzmi milo, to szuranie/huczenie hamulców. Słyszę to tylko przy bardzo małych, osiedlowych prędkościach. Powyżej 40 km/h wszystko zagłusza szum opon. Slavarok, w Twoim nagraniu nie usłyszałam nic dla mnie dziwnego. Silnik ładnie pracuje, kurtka ortalionowa szeleści, kierowca oddycha, kierunkowskazy cykają... dla mnie to wszystko znajome odgłosy. Od 1:30 przez kilkanaście sekund słychać jakieś rytmiczne, dudniące dźwięki, tego nie znam... a nie jest to hamowanie, bo raczej słyszę wzrost obrotów :o Pojawia się to też dalej od czasu do czasu, ale już nie tak wyraźnie. Może jakieś zakłócenia, albo odgłos od opon, jakieś dziury czy coś.
Nika, a powiedz proszę, czy jak stoisz w miejscu, masz wrzucony "luz" i czy słyszysz różnicę w hałasie przy wcisniętym i puszczonym sprzęgle? Czy jak wciśniesz sprzęgło to auta prawie nie słuchać, a jak puścisz to słyszysz lekki szum?
Dziękuje za odpowiedź.
Pozdrawiam
-
Muszę to sprawdzić, bo nie mam pewności. Wydaje mi się tak z pamięci, że jest niewielka różnica, ale zgodnie z poradami mądrych Forumownych staram się teraz stosować zasadę "pedał sprzęgła parzy" :cheesy: i nie deptać go bez potrzeby. Przetestuję i potwierdzę to jutro.
-
Będę wdzięczny.
U mnie jest trochę głośniej a wydaje mi się, że tego nie miałem.
Do usłyszenia,
-
A od kiedy zaobserwowałeś różnicę między dźwiękiem na biegu jałowym a dźwiękiem z włączonym sprzęgłem? Odkąd zrobiło się zimno? Bo ja tez mam jakieś dziwne wrażenie, że z włączonym sprzęgłem po rozruchu w niskich temperaturach jest mu nieco lżej pracować, niż na luzie. Ale muszę to sprawdzić, żeby potwierdzić.
-
Ja dziś odebrałam swoją Auris II (1.6 Valvematic) i w drodze do domu zauważyłam coś dziwnego/śmiesznego.. Mianowicie na czerwonych światłach, zaraz po zatrzymaniu się, gdy samochód stał na luzie i przy pracującym silniku obroty były lekko poniżej 1 tys. i w pewnym momencie delikatnie "podskoczyły" do tysiąca, mimo że gazu nie dodawałam i tak już zostawały przy tym tysiącu.. Ze 2 razy tak było, albo tylko te 2 razy zwróciłam na to uwagę. Spotkaliście się z czymś takim w swoich autach?
-
czego wy szukacie?
-
Myślałam, że nie ma bardziej przewrażliwionej osoby ode mnie :cheesy:
Mianowicie na czerwonych światłach, zaraz po zatrzymaniu się, gdy samochód stał na luzie i przy pracującym silniku obroty były lekko poniżej 1 tys. i w pewnym momencie delikatnie "podskoczyły" do tysiąca, mimo że gazu nie dodawałam i tak już zostawały przy tym tysiącu.
Klima czy ogrzewanie włączone? Może dlatego. To normalne.
-
Tak, ja się spotkałam. Od razu napisałam na forum i koledzy mnie uspokoili. Chłodno, to silnik trochę buja obrotami, zależnie od tego ile guzików na kokpicie jest włączone. U mnie przy włączonej klimie nie tylko podskoczyły, ale tez falowały, wskazówka sobie latała góra-dół pomiędzy 900-1100, póki się nie zagrzał. Nie martw się, autko jest zdrowe :good:
-
Na zimnym jest zdecydowanie głośniej...
-
Ciesze się bardzo, że nie udało mi się nagrać mojego porannego kaszlu palacza
Widzę, że nie mam się czym martwić. :-)
-
Nika,
czy sprawdzałaś różnicę odgłosów przy wciśniętym sprzęgle?
:grin:
-
Jeszcze nie, bo dziś nie wychodziłam jeszcze z domu. Postaram się wieczorem sprawdzić.
-
Nagrałam 30 sekund pracy auta na zimnym silniku. Z wcisnietym sprzegłem i bez. Jak wrócę z siłowni, to wrzucę tu.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
Ja też nagrałam wycieczkę do auchan :cheesy: ale więcej słychać szeleszczenia kurtką i szumu wiatru, niż silnika. Próbowałam po odpaleniu włączać i wyłączać sprzęgło i nie było żadnej różnicy. Nic a nic.
Po odpaleniu wskoczył na 1500 rpm i po kilku sekundach stopniowo zszedł do 1000.
-
No dobra, to jak tu wrzucić filmik? Moim zdaniem nic na nim nie słychac, ale widać obroty.
-
Bardzo chętnie wrzucać!!
-
Ja swojego nie wrzucę, bo gucio słychać silnik :cheesy: jedynie szelest kurtki i szum wiatru. Nie wiem, dlaczego tak :| Umiesciłam smartfona na uchwycie na szybie, więc może problem tu jest pogrzebany? Slavarok, czym Ty nagrywałeś i gdzie to położyłeś?
-
Sorki za mjuzik na początku :cheesy: Do 25 sekundy jest z wciśniętym sprzęgłem, później puszczone.
http://vid42.photobucket.com/albums/e311/patrycja_patka/IMG_2451_zpskfhyy0bq.mp4 (http://vid42.photobucket.com/albums/e311/patrycja_patka/IMG_2451_zpskfhyy0bq.mp4)
-
@ Nika Samsung Galaxy S5 położony na siedzeniu pasażera odwrócony ekranem do dołu. Myślę, że całkiem nieźle nagrał ale u patkrz jeszcze lepiej.
@ patkrz Zdecydowanie masz ten sam fiufający pogłos o który mi chodziło więc znaczy, że jest wszystko w porządku.
-
Pati, u Ciebie widzę tez nie ma różnicy miedzy biegiem jałowym a włączonym sprzęgłem. Wystartował Ci od 1000 obrotów, u mnie zaczął od 1500 i po 10-15 sekundach dopiero opadł płynnie na 1000 :o
Co do muzyki... nie chciałabyś słyszeć u mnie :cheesy: dziecko na mnie krzyczy, kiedy wsiada do auta i doznaje szoku akustycznego :laugh:
Spróbuję jutro położyć telefon na siedzeniu pasażera twarzą w dół, może wyjdzie lepiej. Tak czy siak uwielbiam jego pogwizdywanie z przodu i popierdywanie z tyłu i mam poczucie, że tak ma być :)
-
Moim zdaniem wszystko jest okej :good:
-
Ja już jestem strasznie ciekaw tych nowych jednostek napędowych. Które mają wejść wraz z nowymi modelami/liftami. Czy będzie przełom?? Mi przede wszystkim w Aurisie podoba się brak dźwięku.:) Gdy toczę się po parkingu to sporo ludzi odskakuje w ostatniej chwili przestraszonych bo naprawdę auta nie słychać
-
Gdy toczę się po parkingu to sporo ludzi odskakuje w ostatniej chwili przestraszonych bo naprawdę auta nie słychać
Coś w tym jest, dziś miałam tak samo w osiedlowej uliczce :)
Nie martw się, autko jest zdrowe :good:
Dzięki dziewczyny za odzew. Rzeczywiście to normalne - skonsultowałam z mamą (posiadaczką Auris I FL) i ona też zauważyła taką przypadłość na swoim obrotomierzu haha
Swoją drogą.. mój wpis i Wasze odpowiedzi utwierdziły mnie w przekonaniu, że trafiłam w odpowiednie miejsce :good:
-
Swoją drogą.. mój wpis i Wasze odpowiedzi utwierdziły mnie w przekonaniu, że trafiłam w odpowiednie miejsce :good:
No pewnie, tylko zostań na dłużej :) I oczywiście pochwal się autem w galerii :)
-
I oczywiście pochwal się autem w galerii :)
Jasne, dorzucę swoje 3 grosze do galerii naszych Aurisów, ale na razie brak zdjęć, które mogłyby ujrzeć światło dzienne.
-
Drodzy,
wrzucam dwa linki z moimi odgłosami, które mnie bardzo niepokoją ...
Link 1 od 00:15
https://www.dropbox.com/s/okdvk8a8d1vs2ww/2015-03-01%2009.16.33.mp4?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/okdvk8a8d1vs2ww/2015-03-01%2009.16.33.mp4?dl=0)
Link 2 od 00:20
https://www.dropbox.com/s/rd0t322xgj9a3el/OD%200%2020.mp4?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/rd0t322xgj9a3el/OD%200%2020.mp4?dl=0)
Słyszycie różnicę? Na nagraniach słychać zmianę dźwięku - głośniej - puszczone sprzęgło, ciszej - wciśnięte sprzęgło.
Na zimnym silniku jest głośniej.
Dodam, że dźwięk nagrany w garażu podziemnym więc trochę głos się niesie.
-
U mnie na tel linki nie działają.
-
RobRoberto --> Poszukiwany plik został przeniesiony lub usunięty :-(
-
Poprawiłem, przez pomyłkę usunąłem pliki z dropboxa, sprawdźcie proszę teraz. Dziekuje
-
Na tel kipsko słychać powsłuchuje się dopiero po powrocie do domu.
-
Jak dla mnie na pierwszym nagraniu chodzi głośniej i ma momenty takich jeszcze głośniejszych chwil, jakby o coś tarł.. choć mi to przypomina jakby odkurzacz :o
-
W piątek odstawiam auto...
Dla mnie ewidentnie jest coś nie halo, bo przy puszczonym sprzęgle szumi, przy wciśniętym - cisza. No i czasami mam problem z wbiciem wstecznego i jedynki.
Troche głośniej to brzmi ze względu na echo w garażu. Miałem na celu, żeby wskazać, że sa różnice w odgłosach jak wciśne/puszcze sprzegło...
-
No i czasami mam problem z wbiciem wstecznego i jedynki.
Ooo, ja swój mam od dwóch dni, na liczniku ma 6.300 km i już ze 2 razy nie trafiłam z jedynką i wydało mi się to dość dziwne :o Choć w Corsie C np. ze wstecznym jest często problem.
-
Od piątku dopiero mam ochronę Gwarancja Plus, więc do piątku muszę jeszcze się wstrzymać.
Ale juz byłem w Toyocie i mechanikowi sie nie podoba ten dźwięk - mówi, że to coś w skrzyni biegów...
-
To jedź koniecznie. Choćby dla uspokojenia sumienia :)
-
Martwi mnie, że mam chyba pecha bo wszędzie mówi się o "niezawodności toyoty", a u mnie takie coś. Auto z salonu Toyota, po przeglądzie z gwarancją, więc niby sprawdzone .... po tygodniu jazdy szum .... :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(
-
Daj spokój, dopóki nie masz pewności co się dzieje to się nie martw na zapas. Patrz: wątek o rdzewiejących Toykach <taniec>
-
Ale o co cho z tymi rdzewiejącymi? Że mam tym się martwic? :)
-
No był tu jeden wątek o rdzy, wszyscy wpadli w popłoch (ja też już obmyślałam sposoby zabezpieczenia), a okazało się że zupełnie niepotrzebnie :) Także dopóki nie masz czarno na białym co się dzieje z silnikiem, to nie snuj wizji pecha do Toyki :)
-
:o Masz rację. Zobaczymy co powiedzą...
Mam za bardzo wyczulone ucho :p
-
No i czasami mam problem z wbiciem wstecznego i jedynki.
Ooo, ja swój mam od dwóch dni, na liczniku ma 6.300 km i już ze 2 razy nie trafiłam z jedynką i wydało mi się to dość dziwne :o Choć w Corsie C np. ze wstecznym jest często problem.
Nie martw się, mnie też zdarza się, że nie wchodzi jedynka i wsteczny, taki jego urok.
Kupowałas auto z programu Pewne Auto? :)
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
wsteczny nie jest synchronizowany
-
No i czasami mam problem z wbiciem wstecznego i jedynki.
Ooo, ja swój mam od dwóch dni, na liczniku ma 6.300 km i już ze 2 razy nie trafiłam z jedynką i wydało mi się to dość dziwne :o Choć w Corsie C np. ze wstecznym jest często problem.
Nie martw się, mnie też zdarza się, że nie wchodzi jedynka i wsteczny, taki jego urok.
Kupowałas auto z programu Pewne Auto? :)
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Tak Pewne Auto, do którego dodano mi gwarancje bardziej rozszerzoną - Wagas - Gwarancja Plus.
wsteczny nie jest synchronizowany
Co to oznacza?
-
http://www.intercars.com.pl/show_news.php?news=4921&kat_nazwa=RCIE&lang=PL&aktywne=&kat=37&msg=Cudowna%20skrzynka%20%28bieg%F3w%29&rok= (http://www.intercars.com.pl/show_news.php?news=4921&kat_nazwa=RCIE&lang=PL&aktywne=&kat=37&msg=Cudowna%20skrzynka%20%28bieg%F3w%29&rok=)
-
Co to oznacza?
Synchronizator (właściwie to synchronizatory , bo zazwyczaj występują na każdym przełożeniu) to takie "urządzonka" króre wyrównują prędkość obrotową zazębiających się kół podczas włączania biegu.
W praktyce oznacza to że biegi możesz zmieniać bez zgrzytania , nie stosując tzw. "międzygazu" :-)
-
No i czasami mam problem z wbiciem wstecznego i jedynki.
Ooo, ja swój mam od dwóch dni, na liczniku ma 6.300 km i już ze 2 razy nie trafiłam z jedynką i wydało mi się to dość dziwne :o Choć w Corsie C np. ze wstecznym jest często problem.
Nie martw się, mnie też zdarza się, że nie wchodzi jedynka i wsteczny, taki jego urok.
Kupowałas auto z programu Pewne Auto? :)
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Tak Pewne Auto, do którego dodano mi gwarancje bardziej rozszerzoną - Wagas - Gwarancja Plus.
wsteczny nie jest synchronizowany
Co to oznacza?
Chodziło mi o koleżankę vannkama :), u Ciebie domyślałam się, że masz z Pewne Auto.
Tyle o ile rozumiem, że ze względu na brak synchronizatora wsteczny może nieraz grymasić, to nie rozumiem czemu jedynka. Zdarza się nieraz, że na światłach muszę puścić sprzęgło i znów wcisnąć i dopiero wtedy wchodzi. Lub trójka i znów jedynka i wejdzie. No ale truuuudno.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
Co to oznacza?
Synchronizator (właściwie to synchronizatory , bo zazwyczaj występują na każdym przełożeniu) to takie "urządzonka" króre wyrównują prędkość obrotową zazębiających się kół podczas włączania biegu.
W praktyce oznacza to że biegi możesz zmieniać bez zgrzytania , nie stosując tzw. "międzygazu" :-)
Hmmm, a w 1.4 d4d z początku produkcji skrzynie były z synchronizatorami? Bo miał on tendencje do lekkiego pooszarpywania. Może nie tyle pooszarpywania, co odczuwalnego przyhamowania po zmianie biegu. Żeby zniwelować ten efekt, dodawałam ciut gazu przed całkowitym puszczeniem sprzęgła. Jakoś tak odruchowo, nikt mnie tak nie nauczył. Kiedy odebrałam Nowego tez tak robiłam z przyzwyczajenia do czasu, kiedy jeden z Forumownych przyłapał mnie na tym niszczącym procederze i opieprzył grzecznie. Natychmiast przestałam tak robić i zdziwienie... w valve zupełnie nie czuć takiego efektu przy zmianie biegów, płynnie przechodzą i nie wywołuje to u mnie żadnego dyskomfortu jak w klekocie :cheesy: Unikam też wsiadania do auta z jakimkolwiek facetem, zwłaszcza do cudzego auta, bo tylko czekam, kiedy dostane (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif) za kolejne błędy. Z tego stresu robię ich więcej. Prawda Marcinm? :grin:
-
Kupowałas auto z programu Pewne Auto? :)
Tak, samochód z centrali Toyoty (nie jeździło ani nie stało w żadnym salonie) z gwarancją Pewne Auto.
-
1 właściciel Toyota Motor Poland? :) Pytam bo też w ten sposób kupiłam Auriska.
Zapewne z gwarancją producenta, a nie tylko pewne auto :)
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
Tak :) Toyota Motor Poland, gwarancja producenta + Pewne Auto
Kurczęęę, muszę się w końcu przedstawić z moją Toyką, ale nie mam jeszcze zdjęć nadających się do publikacji <zalamka>
-
Ale tu każde zdjęcie nadaje się do publikacji, spójrz tylko na moje auto w galerii, fotografem to ja nie jestem : ))
Poza tym nawet jak nie chcesz to przedstaw tam jakieś szczegóły o aucie - wyposażenie, plany etc., a zdjęcia możesz dodać zawsze.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
Udało mi się cos nagrać, ale licho z jakością. Jak zwykle startuje z 1500 rpm i trochę mu zajmuje zejść do 1000 :o
View My Video (http://pl.tinypic.com/r/awf6kj/8)
-
Czy słuchał Ktoś jeszcze moje odgłosy?
-
Tak słuchałem ale ze względu na echo garażu nie wiele usłyszałem:/ dasz rade poza garażem nagrać??
-
ja nic dziwnego nie słyszę, chyba ze to przez słabą jakość nagrania
-
Dobra! Co to znowu za hrobot! na wciśniętym sprzęgle od 0.23
https://docs.google.com/file/d/0B20TVH_Ho36OLXhVN3VKSGtMdzg/edit?usp=docslist_api
-
Slava, ja słuchałam tego, ale jakość nagrania jest słaba, dużo zakłócen i dźwięk pewnie zniekształcony. Przy 0'23 wydawało mi się, jakby abs przy hamowaniu, ale potem już jakieś inne dudnienie :o Ciekawe, co w aso powiedzą.
-
No i właśnie tak to brzmi. Jak ABS. Ale zaczynam sądzić, że przesadzam.
-
Obudziłem się rano i przesłuchałem to nagranie jeszcze raz. I...
Identyczny "problem" ktoś opisywał w nissanie:
http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/69732-qq-2-benzyna-20-dziwne-stuki-przy-ruszaniu/ (http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/69732-qq-2-benzyna-20-dziwne-stuki-przy-ruszaniu/)
To komputer przeprowadza test ABS. Instrukcja obsługi Aurisa też o tym mówi cyt:
Strona 170 mojej instrukcji obsługi:
Odgłosy i wibracje powodowane przez układy ABS...
Po uruchomieniu silnika lub bezpośrednio po ruszeniu z miejsca może być słyszalny charakterystyczny odgłos dobiegający od strony komory silnika. Nie jest on oznaką usterki któregokolwiek z tych układów.
To na 100% właśnie to. Ciekawostka prawda?
Orzekam nagrodę publiczności dla Niki za rewelacyjną i błyskotliwą diagnozę !!!
Slava, ja słuchałam tego, ale jakość nagrania jest słaba, dużo zakłócen i dźwięk pewnie zniekształcony. Przy 0'23 wydawało mi się, jakby abs przy hamowaniu, ale potem już jakieś inne dudnienie :o Ciekawe, co w aso powiedzą.
Hłe hłe
-
Hehe, dziękuję :hug:
-
Drodzy, a propos moich odgłosów - poszły jakieś łożyska w skrzyni.
Od 3 dni mam auto w ASO. Koszt wymiany jakiś 7łożysk - 4350zł brutto. Na szczęście gwarancja plus to pokryje :).
Mam nadzieję, że moje sreberko będzie znowu będzie cichutki przy puszczonym sprzęgle :)
-
O ale z nagrań wynikało, że nie było zmiany biegu ani nic. Tak sama z siebie na wciśniętym sprzęgle skrzynia??
-
Ekspertyza rzeczoznawcy wykazała:
1. Nadmierne luzy kulowych łożysk oporowych wałka sprzęgłowego
2. Uszkodzenia wałeczkowych łożysk podporowych wałka głównego.
3. Uszkodzenia wałeczkowych łożysk obudowy mechanizmu różnicowego.
Tak więc moje ucho wychwyciło, że coś jest nie halo ze skrzynią.
Przy puszczonym sprzęgle pracuje skrzynia biegów i stąd te hałasy.
Reasumując do wymiany mam:
1. Siłownik sprzęgła (A31400-09001) / do wymiany
2. Łożysko (A90363-W0010) / do wymiany
3. Łożysko (A90363-W0013) / do wymiany
4. Łożysko (A90366-W0022) / do wymiany
5. Łożysko(A90366-W0025) / do wymiany
6. Łożysko (A90366-W0013) / do wymiany
7. Łożysko (A90080-36143) / do wymiany
8. Masa uszczelniająca (A08826-80010) / do wymiany
9. Kpl. uszczelek (A04331-05210) / do wymiany
10. Olej przekładniowy 2,4l (A8885-81001) / do wymiany
-
Ależ ktoś krzywdę temu autu zrobił :cry: Sławku, może teraz prędzej jednak przekonasz się do jazdy "po pabowemu" :grin:
-
lista uszkodzeń imponująca :o
ciekawe co było ich przyczyną...
-
Najważniejsze ze wymienia na nowe :-). Auto po kierowniku banku.... Nie ma opcji i nie wierzę już w to, ze ktoś dba o służbowe auta..... Na szczęście poza skrzynia wszystko ok. Skrzynia to rzecz która jest bardzo intensywnie uzytkowana zwłaszcza w korkach.
w poniedziałek odbieram swoje sreberko. Skrzynia prawie nowa :-)
Przyczyna: nieprawidłowa zmiana biegów. Potwierdzone opinia niezależnego Rzeczoznawcy i ASO
-
Kierownik banku, czyli facet i tak rozwalił sprzęgło? A myślałam, że to tylko kobiety tak psują :cheesy:
Najważniejsze, że naprawili, teraz dbaj i używaj jak trzeba :good:
-
Nika ze sprzęgła to tylko jakiś silownik, głównie to łożyska e skrzyni biegów. A fakt też jest taki, ze wymieniając jedno wymieniają pozostałe :-).
obecnie mam zastępcze auto Auris 2015. Odebrałem z przebiegiem 8km. W poniedziałek przesiadam sie do swojego 4 latka, trochę się boję :-)
-
Ależ ktoś krzywdę temu autu zrobił :cry: Sławku, może teraz prędzej jednak przekonasz się do jazdy "po pabowemu" :grin:
Codziennie się staram. Ale te stare nawyki.... A tobie jak wychodzi?
-
Nika o jakim stylu mówicie?
-
Przyczyna: nieprawidłowa zmiana biegów. Potwierdzone opinia niezależnego Rzeczoznawcy i ASO
Lista elementów do wymiany trochę się kłóci z powyższą opinią. Tutaj spodziewałbym się raczej uszkodzonych synchronizatorów czy wyłamanych zębów na kołach przekładni. A wymiana wszystkich łożysk to raczej kiepski olej, słabej jakości same łożyska, źle spasowane lub zły montaż. W moim nowym Aurisie skrzynia jeździła tylko dwa tygodnie.
-
Moze i masz racje, ja sie ciesze ze mi to naprawia i to w ASO.
Rzeczoznawca napisał:
"Powodem uszkodzenia skrzyni biegów była awaria łożysk podporowych wałka sprzęgłowego , głównego oraz obudowy mechanizmu różnicowego".
-
Nika o jakim stylu mówicie?
Aby po zmianie biegu puścić do końca sprzęgło i dopiero potem wciskać gaz.
-
Nie mogę opanować moich stóp, to jest dla mnie jakieś nienaturalne :cheesy:
-
Jest nienaturalne i trzeba się nad tym skupiać mocno :)
-
Rozumiem ze to ma oszczędzać sprzęgło?
-
Tak to najzdrowszy tryb jazdy dla sprzęgła. Określany tutaj paba divingiem :)
-
Pierwsze słyszę :)
-
A widzisz. Tak doświadczony użytkownik może przegapić tak istotne fakty. :)
-
Codziennie się staram. Ale te stare nawyki.... A tobie jak wychodzi?
Ja już się dawno oduczyłam :grin: szybko mi poszło, ze dwa dni kłócenia się z prawą nogą i po bólu. Jak nie puszczasz pedału sprzęgła gwałtownie, to nic nie szarpie, przejście na bieg wyższy czy niższy jest prawie nieodczuwalne. Mniej więcej nauczyłam się, w którym momencie sprzęgło "łapie" i noga w tym momencie prawie się zatrzymuje na chwilkę zwalniając sprzęgło i potem delikatnie zdejmuje nogę. Czasem zaspana, na zimnym silniku lub zaaferowana sytuacją puszczając pedał przy ruszaniu jednak zdejmę tę nogę zbyt wcześnie i lekko mi szarpnie, ale cały czas myślę o tych biednych łożyskach, wałkach i karcę się w myślach :cheesy:
Mam jeszcze mały problem z traktowaniem biegu wstecznego. Uparłam się, że tak, jak z jedynką, należy mu się odrobina gazu, żeby ruszył z miejsca, ale czasem ta odrobina, ledwie muskanie powoduje, że manewruję za szybko po parkingu i wtedy zamiast zdjąć całkiem nogę z gazu, to cofam na "półsprzęgle", czyli obydwa pedały są nieco wciśnięte.
Nie wiem, czy półsprzęgło to prawidłowa, fachowa nazwa, tak mi to zakodowali na kursach prawa jazdy, że parkować czy manewrować trzeba na półsprzęgle. Ale to było na maluchu 20 lat temu! Po czasie odkryłam, że auris wcale nie potrzebuje gazu na wstecznym i jak puszczę powoli sprzęgło całkowicie, to kula się kula się sam, bez gazu. A ja dotąd kłócę się z nogami i zamiast puścić gaz, to dociskam sprzęgło, żeby jechał wolniej <zalamka>
Nad podobnym problemem pracuję tez w korkach. W takich, w których to kulasz się ledwo-ledwo po kilka metrów i stop. Też kończy się na półsprzęgle, kiedy widzę, że poprzednik ledwie ruszył to już hamuje. Jeśli nie ruszam pod górę, to staram się ruszyć bez gazu, tylko puszczając bardzo delikatnie sprzęgło, żeby nie było: jedynka-gaz-hamulec-gaz-dwójka-hamulec-jedynka-gaz-hamulec-gaz-hamulec (to wszystko większość czasu z wciśniętym sprzęgłem lub na półsprzęgle) to staram się tylko puścić sprzęgło, niech się kula sam, a jak kolejka idzie szybciej, to dopiero dodam gazu. Dodawanie gazu kulając się na jedynce bez sprzęgła wymaga trochę precyzji w nodze, bo minimalne wciśnięcie powoduje zryw, a puszczenie - szarpnięcie, ale ciągle nad tym pracuje i idzie mi coraz lepiej :grin:
Roberto, łożyska z Twojej listy do wymiany jakoś skojarzyły mi się z łożyskami oporowymi w sprzęgle, widać łożyska są wszędzie :cheesy: Tak czy siak widzę, że nie tylko kobiety i nie tylko ja używam skrzyni biegów czy sprzęgła nieprawidłowo. Ale dzięki chłopakom z forum jeszcze tylko trochę pracy nad synchronizacja nóg i będę używała wszystkiego jak trzeba. Koszty błędów, jak widać po Twoim rachunku z ASO, są bardzo dotkliwe dla auta i portfela :cry:
-
Nad podobnym problemem pracuję tez w korkach. W takich, w których to kulasz się ledwo-ledwo po kilka metrów i stop. Też kończy się na półsprzęgle, kiedy widzę, że poprzednik ledwie ruszył to już hamuje.
Nie znam innego rozwiązania. Tak samo zdarza mi się przy parkowaniu, czy to przodem czy tyłem.
-
Ja mam wrażenie, że sprzęgło to najbardziej nie lubi zmiany kierowcy. Z moim służbowym autem obchodzę się "po ludzku" ale nigdy za delikatnie. Z tego co tu piszemy to wszystkie "złe nawyki" były stosowane. Sprzęgło zaczęło dawać znać o sobie dopiero kiedy musiałem zacząć udostępniać je innym pracownikom. I zaczęły się problemy...
-
Nad podobnym problemem pracuję tez w korkach. W takich, w których to kulasz się ledwo-ledwo po kilka metrów i stop. Też kończy się na półsprzęgle, kiedy widzę, że poprzednik ledwie ruszył to już hamuje.
Nie znam innego rozwiązania. Tak samo zdarza mi się przy parkowaniu, czy to przodem czy tyłem.
Ja w korkach też polegam. Ruszasz sobie żwawo do przodu mając nadzieję, że wreszcie cos się dzieje, po czym poprzednik hamuje a Ty na półsprzęgle, bo nie wiesz, czy tylko przyhamował, czy całkiem się zatrzyma. Puszczać, czy nie puszczać, zrzucić na luz, czy się kulać dalej tak na półsprzęgle, bo a nuż ruszy. Odkąd przeczytałam tekst Paby "sprzęgło parzy" i Marcinowe "łożyska oporowe" ciągle szukam sposobu na w miarę bezbolesne dla aurisa i w miarę nieupierdliwe dla innych poruszanie się w korkach. Na szczęście rzadko mi się to trafia. Ty Pati stoisz w korkach prawie codziennie i pewnie sprzęgło wciśnięte lub półwcisniete przez 60% korka :cry:
Ale może popróbuj na parkingu? Jak wiesz, że masz ciasne pole manewru do cofania, to nie używaj gazu. Popuść tylko sprzęgło i daj mu się kulać samemu, a jak już możesz szybciej, to wtedy ciut przygazuj. Ja właśnie to się staram ćwiczyć. Chyba, że przy cofaniu masz do pokonania krawężnik, auris ma słaby wsteczny i trzeba mu sporo gazu, żeby go pokonał bez zdechnięcia. Ja w pracy jeden z parkingów mam nieutwardzony, posypany jakimiś kamykami (na parkingi brukowane się nie załapuję, bo późno przyjeżdżam) i nawet większy kamień pod kołem przy parkowaniu potrafi mi "zdechnąć" auto.
-
Ja myślę, że nie ma co przesadzać. Jazda autem nie ma stać się męką, przecież nikt tu nie przypala sprzęgła. Używając tylko sprzęgła nie wyobrażam sobie parkowania, zwłaszcza dość sprawnego np. przed centrum handlowym kiedy inne auta stoją za Tobą i czekają aż wjedziesz.
Ja jednak mam pewne zastrzeżenia do pracy skrzyni w Aurisie, ostatnio kilka razy jednego dnia nie chciała mi wejść jedynka, mega mnie to denerwuje bo zawsze zdarza się to kiedy mam ruszyć na zielonym, nie pomaga wrzucenie innego biegu i ponownie jedynki, dopiero luz-ponowne wciśnięcie sprzęgła-jedynka.
-
Męka męką ale nauczenie się takiej techniki jazdy i "bycie" świadomym kierowcą też może dawać satysfakcję. A z tą skrzynią biegów to dziwne... jeszcze mi się coś takiego nie zdarzyło.
-
Pati, to cos nie teges masz z tą jedynką. U mnie zdarza się to niezwykle rzadko, nie kilka razy w ciągu dnia, tylko raz na kilka-kilkanaście dni, przy starcie z parkingu po nocnym snie. W trasie po rozgrzaniu praktycznie się to nie zdarza, żeby jedynka nie chciała wskoczyć. W takiej sytuacji zachowanie skrzyni jest podobne, musze zrzucić na luz, puścić sprzęgło, ponownie wcisnąć sprzęgło i wrzucić bieg.
-
nie kilka razy w ciągu dnia, tylko raz na kilka-kilkanaście dni
Oczywiście to kilka razy w ciągu dnia zdarzyło mi się tylko raz, nie to, że codziennie. Oszalałabym :) ale i tak zgłoszę na przeglądzie.
-
ale i tak zgłoszę na przeglądzie.
Wiedziałem, moja krew :) :laugh:
-
nie kilka razy w ciągu dnia, tylko raz na kilka-kilkanaście dni
Oczywiście to kilka razy w ciągu dnia zdarzyło mi się tylko raz, nie to, że codziennie. Oszalałabym :) ale i tak zgłoszę na przeglądzie.
Zgłoś, coś jest nie tak. Rozumiem rano, jak auris bardzo "zaspany" bo akurat tak ma, ale kilka razy w ciągu dnia, to można oszaleć. Może te korki się na skrzyni odbiły?
Mnie już nawet wsteczny dużo rzadziej się buntuje, niż po odbiorze z salonu :-) Na początku to raz-dwa razy za prawie każdym cofaniem trzeba było powtarzać procedurę wrzucania biegu, teraz rzadko się zdarza, żeby nie chciał wskoczyć.
-
Zgłoszę, zgłoszę. Ogólnie to chyba wybiorę się na przegląd już w tym tygodniu. Póki auto na gwarancji kompletnie mnie nie stresują żadne usterki :cheesy:
-
Moje sreberko odebrane z serwisu.
Ze starej skrzyni pozostała mi tylko obudowa :).
Cały środek skrzyni wymieniony...
Skrzynia chodzi jak marzenie. Zastępcze auto miałem nowego Aurisa - i w moim teraz skrzynia chodzi identycznie.
Nie ma już szumów - znowu na światłach czuje przyjemność z korzystania z auta - prawie nie słyszę auta :).
Wbijanie biegów z takim fajnym "pstryk" - po prostu jestem bardzo zadowolony <taniec> <taniec> <taniec> że moje sreberko znowu chodzi jak marzenie.