Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: kolnaki w 02 Sierpnia 2015, 09:19:48
-
Witam,
Jestem nowy na tym forum. Toyota Auris 1.6 to moja pierwsza Toyota. Właśnie sprzedałem Saab'a 9-5.
Chciałem się dowiedzieć co sądzicie o tuningu mechanicznym tj.: wymiana filtrów na sportowe (np.: firmy K&N) oraz o zmianie mapy.
Wg przeczytanej specyfikacji silnik uzyskuje pełną moc przy ponad 6 tys obrotów, więc w zasadzie nigdy.
Jeśli ktoś ma doświadczenia własne lub wiarygodne informacje, bardzo proszę o sugestie.
-
Jeżeli 6 tys dla Ciebie to wysoko to radzę sprzedać auto i kupić diesla. Jeżeli chcesz jeździć na codzień i się bawić w tuning 1,6 to sprzedaj auto i kup takie z mocniejszym silnikiem, który zostanie seryjny. Jeżeli bardzo chcesz się bawić w tuning to kup sobie stare auto do tego a to do jazdy na codzień zostaw seryjne. Najmniej kłopotów przy takim rozwiązaniu a za cenę programu (który to jest w naszym kraju robiony na pałę) i filtrów porządnych kupisz auto do upalania.
-
Wspomniane przez Ciebie modyfikacje nie przyniosą rezultatu. Rozważ zmianę auta - nie wiem z jakim motorem miałeś Saaba ale rozumiem, że przesiadka boli :)
-
Wg przeczytanej specyfikacji silnik uzyskuje pełną moc przy ponad 6 tys obrotów, więc w zasadzie nigdy.
No niestety, taka jest charakterystyka praktycznie wszystkich nowych silników 16V (+ zmienne fazy rozrządu) bez turbiny.
Max moment przy ok. 4000 rpm , max moc przy ok. 6000 rpm.
Jeżeli 6 tys dla Ciebie to wysoko to radzę (...) kupić diesla
Tomaszu k - i tylko taką masz radę ?
Koledze z pewnością nie chodziło o chwilowe "podkręcenie" silnika na 6000 rpm tylko o regularną jazdę z takimi obrotami.
A kiedy ty jeżdzisz z obrotami 6000 rpm ? :o
Bo np. w moim Valvematicu wygląda to tak:
- jazda po mieście z dozwolymi prędkościami (+10-15 km/h margines błędu) na 4-tym biegu to obroty 2200-3500 rpm
- jazda na "normalnej" drodze (ograniczenie do 90km/h + 10-20 km/h jako margines błędu :) ) na 6-tym biegu to ok. 2500 rpm
- jazda na autostradzie 120 km/h na 6-tym biegu to ok 3200 rpm
- jazda na autostradzie 140-150 km/h na 6-tym biegu to ok. 4200 rpm.
Trochę jeszcze daleko do 6000 rpm , nieprawdaż :laugh:
Owszem te obroty czasem wykorzystuję (pewnie z 0,1% ogólnego czasu jazdy) przez kilkanaście sekund podczas wyprzedzania - redukcja do trójki , kręcę do 6000-6500 rpm i włączam 5-ty (a za chwilę 6-ty) bieg więc obroty znowu mam na poziomie 3000-4200 rpm w zależności po jakiej drodze jadę.
No chyba, że ty jeżdzisz po mieście 50 km/h na 2-gim biegu żeby trzymać "stałe" obroty 6000 rpm ?
-
temat do kosza bo odpowiedź jest oczywista a wszystko co zostanie tutaj napisane to w większości będzie spam. Rozwiązaniem jest zmiana samochodu
-
Wg przeczytanej specyfikacji silnik uzyskuje pełną moc przy ponad 6 tys obrotów, więc w zasadzie nigdy.
No niestety, taka jest charakterystyka praktycznie wszystkich nowych silników 16V (+ zmienne fazy rozrządu) bez turbiny.
Max moment przy ok. 4000 rpm , max moc przy ok. 6000 rpm.
Jeżeli 6 tys dla Ciebie to wysoko to radzę (...) kupić diesla
Tomaszu k - i tylko taką masz radę ?
Koledze z pewnością nie chodziło o chwilowe "podkręcenie" silnika na 6000 rpm tylko o regularną jazdę z takimi obrotami.
A kiedy ty jeżdzisz z obrotami 6000 rpm ? :o
Bo np. w moim Valvematicu wygląda to tak:
- jazda po mieście z dozwolymi prędkościami (+10-15 km/h margines błędu) na 4-tym biegu to obroty 2200-3500 rpm
- jazda na "normalnej" drodze (ograniczenie do 90km/h + 10-20 km/h jako margines błędu :) ) na 6-tym biegu to ok. 2500 rpm
- jazda na autostradzie 120 km/h na 6-tym biegu to ok 3200 rpm
- jazda na autostradzie 140-150 km/h na 6-tym biegu to ok. 4200 rpm.
Trochę jeszcze daleko do 6000 rpm , nieprawdaż 
Owszem te obroty czasem wykorzystuję (pewnie z 0,1% ogólnego czasu jazdy) przez kilkanaście sekund podczas wyprzedzania - redukcja do trójki , kręcę do 6000-6500 rpm i włączam 5-ty (a za chwilę 6-ty) bieg więc obroty znowu mam na poziomie 3000-4200 rpm w zależności po jakiej drodze jadę.
No chyba, że ty jeżdzisz po mieście 50 km/h na 2-gim biegu żeby trzymać "stałe" obroty 6000 rpm ?
Jeżeli chcesz wykorzystać moc Max silnika to musisz do tych obrotów silnik zakręcić - jeżeli nie lubi tego robić to lipa. W moim samochodzie do zabawy mam moc Max koło 7tys i jeżeli chcę jechać szybko to z tego korzystam, jeżeli spokojnie to zmieniam biegi koło 2000 obr czy jak tam trzeba. Jeżdżąc aurisem też często kręcę silnik, lub nawet on sam to sobie robi bo cvt Tak dobiera przełożenie że jak wciskam gaz w podłogę to mam taką moc jaką zarządził pedal gazu. W dieslu znowu kręcić nie trzeba ponad 3k bo w naszym ruchu i tak nie ma jak wykorzystać tego zakresu a na ulicy się nie ściągam...
-
Jeżeli chcesz wykorzystać moc Max silnika to musisz do tych obrotów silnik zakręcić
To oczywista oczywistość :good:
mam moc Max koło 7tys i jeżeli chcę jechać szybko to z tego korzystam
Czyli w mieście cały czas max na 2-gim biegu a na autostradzie max na 4-tym (no może 5-tym) ? :laugh:
I myślisz, że wtedy jedziesz szybko ? :|
Ja w mieście na 4-tym biegu a na autostradzie na 6-tym jadę tak samo szybko tylko z mniejszymi obrotami :cheesy:
I na dodatek mogę pojechać szybciej od ciebie bo tobie kończą się już obroty (odcinka) a ja mam zapas z 2000-2500 rpm :good:
-
Zmiana map to przyrost mocy max 5-6 km i zmieni się wtedy zakres momentu obrotowego. Co do filtrów sportowych czy jakiś przelotowych wydechów - nic to nie da po za zmianami akustycznymi i ewentualnie negatywnym wynikiem okresowego badania stanu technicznego pojazdu.
Proponuje wrzucenie kompressora w profesjonalnej firmie tuningowej (koszt 10-15 tys zł).
-
rencista dobrze prawi... :good:
-
Jeżeli chcesz wykorzystać moc Max silnika to musisz do tych obrotów silnik zakręcić
To oczywista oczywistość :good:
mam moc Max koło 7tys i jeżeli chcę jechać szybko to z tego korzystam
Czyli w mieście cały czas max na 2-gim biegu a na autostradzie max na 4-tym (no może 5-tym) ? 
I myślisz, że wtedy jedziesz szybko ? :|
Ja w mieście na 4-tym biegu a na autostradzie na 6-tym jadę tak samo szybko tylko z mniejszymi obrotami :cheesy:
I na dodatek mogę pojechać szybciej od ciebie bo tobie kończą się już obroty (odcinka) a ja mam zapas z 2000-2500 rpm :good:
Czy masz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Jak trzeba szybko to kręcę, jak nie trzeba to nie kręcę - prościej się już nie da...
-
Zmiana map to przyrost mocy max 5-6 km i zmieni się wtedy zakres momentu obrotowego. Co do filtrów sportowych czy jakiś przelotowych wydechów - nic to nie da po za zmianami akustycznymi i ewentualnie negatywnym wynikiem okresowego badania stanu technicznego pojazdu.
Proponuje wrzucenie kompressora w profesjonalnej firmie tuningowej (koszt 10-15 tys zł).
Problem w tym że profesjonalnych nie ma w tym kraju, są tylko takie co robią dobre wrażenie (więcej kasy z tego).
-
Szanowni,
Dziękuję za szybką reakcję. Jest kilka wątków przez Was poruszanych. Odpowiem w punktach:
1. Przesiadka z Saaba rzeczywiście daje silne wrażenia ale bez przesady, nie jest źle. Wbrew pozorom silnik 1.6 jest całkiem dynamiczny. Miałemm super wrażenia bo go "stjuningowałem" i szedł jak burza. Nie wiele podkręciłem ale jakieś 15%. Więc do 100 km/h miał z +- 8/9 sek. Stąd moje pytanie o tuning.
2. 6 tys obrotów w Auris jest w zasadzie nieosiągalny bo powyżej 6 tys jużjest "czerwony" obszar i pewnie komputer odetnie. Zależałoby mi na uelastycznienie na starcie. Tutaj Aurisowi trochę brakuje (tak mam odczucie). Więc jeśli się udało w dieslu to pewnie i w benzynie to troszkę da radę. Robiłem to w Alta Racing na Woli (Nie jest to reklama. Nie zamierzam polecać, w żadnym wypadku. Była to modyfikacja mapy a nie jakieś czipy. Działało.)
3. Zapomnieliście odnieść się do tuningu mechanicznego - filtr powietrza sportowy - niewyminialny, metalowy. Czyści i oliwi się go tylko.
-
Ale filtr w 99,99999% przypadków poprawi zakres wysokich obrotów a pogorszy niskich. Po to ten fabryczny wygląda tak dziwne i jest długi żeby silnik jak najlepiej jechał z niskich obrotów bo tego się oczekuje na codzień. Jeżeli chcesz jechać z niskiego zakresu obrotów lepiej to potrzebujesz więcej momentu obrotowego, co najłatwiej uzyskać w silniku wolnossacym porostu zwiedzając jego pojemność. W aucie z doładowaniem jest dużo dużo prościej...
-
Zapomnieliście odnieść się do tuningu mechanicznego - filtr powietrza sportowy - niewyminialny, metalowy. Czyści i oliwi się go tylko.
Założysz taki sportowy filtr do aurisa, zaoliwisz go, to zaraz ci padnie przepływomierz bo jest on grzany. Filtr na mocy nic nie da!
Jedyny normalny silnik toyotowski to 1,8 133km dual vvt-i gdzie 90% momentu obrotowego jest dostępne od 2000 obr/min.
Cytat:
"Nowością w porównaniu do Toyot z silnikami o podobnej pojemności jest system zmiennych faz rozrządu zaworów ssących i wydechowych, który w dużej mierze wpływa na przebieg krzywej momentu obrotowego. Ta ważna dla sportowej jazdy krzywa osiąga swoje maksimum na poziomie 172 Nm przy 4400 obr./min, ale w zakresie od 2000 do 6000 obr. dostępne jest aż 90 % momentu obrotowego. Moc maksymalna 98 kW osiągana jest przy 6500 obr./min, a ogranicznik obrotów ingeruje niedługo później, bo przy 6500 obr."
http://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/toyota-yaris-ts-pierwsze-wrazenia/t6n4s (http://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/toyota-yaris-ts-pierwsze-wrazenia/t6n4s)
-
Jedyny normalny silnik toyotowski to 1,8 133km dual vvt-i gdzie 90% momentu obrotowego jest dostępne od 2000 obr/min.
Valvematic ma prawie taki sam przebieg (jedynie ma lepszą góre)
-
Prawie robi wielką różnice. 1,6 nie ma tak rozłożonego momentu jak 1,8. Valvematic może mu naskoczyć.
Cytat:
"Żeby jednak jeździć wozem dynamicznie i podtrzymywać chęć do szybkiej reakcji na gaz, trzeba utrzymać silnik powyżej 3000 obr./min. To dlatego, ze maksymalna stajnia 132 koni oferowana jest dopiero przy 6400 obr./min, a najwyższy moment obrotowy 125 Nm, przy 4000 obr./min."
http://superauto24.se.pl/testy/toyota-auris-ii-16-test-opinie-zdjecia-dziennik-dzien-2-uklad-napedowy-i-spalanie_313744.html (http://superauto24.se.pl/testy/toyota-auris-ii-16-test-opinie-zdjecia-dziennik-dzien-2-uklad-napedowy-i-spalanie_313744.html)
172 Nm w 1,8 dual vvt-i przy 2 tys obr/min a 125 Nm w 1,6 valvematic przy 4tys obr/min to spora różnica, więc nie ma co porównywać. Zakres obrotów także pozostawia wiele do życzenia. Nie jeździsz koniami mechanicznymi a momentem obrotowym który w 1,6 jest żenujący tak jak i zakres obrotów w którym on występuje.
-
oj rencista. naczytales sie glupot w necie i teraz powielasz.
-
Nie powiela, a raczej tworzy nowe:
172 Nm w 1,8 dual vvt-i przy 2 tys obr/min
a wcześniej
osiąga swoje maksimum na poziomie 172 Nm przy 4400 obr./min,
rencista@ zdecyduj się :laugh:
-
Nie zmienia to faktu że 1.8 będzie miał większy moment obrotowy. Jedynie co może zabić różnice między nimi to różne przełożenia skrzyni biegów.
-
a 125 Nm w 1,6 valvematic przy 4tys obr/min to spora różnica
skądżeś wziął taki moment w 1.6 :shock: <zalamka> przy 4 tys. obr/min.
rencista@ proponuję ponowne przeczytanie /ze zrozumieniem/ danych technicznych Aurisa 1.6.
-
Ja chciałam tylko odpowiedzieć Tomery, że moj valve przy 160 km/h ma obroty 3800-3900. Nigdy powyżej 4
Dwa: czerwone pole jest przy 6500. Silnik może nie jest demonem mocy, ale jest wyjatkowo elastyczny. Na trasie wyprzedzam na trojce i nie boję się odcięcia.
Edit: około 6500.
-
Co do tuningu mechanicznego to gra nie warta świeczki tym bardziej że w ch spokojnie można kupić aurisa tte z kompresorkiem.
A ogólnie filozofie co do beznadziejności silnika 1,6 n/a są gitarowe... :good:
-
W moim samochodzie do zabawy mam moc Max koło 7tys i jeżeli chcę jechać szybko to z tego korzystam
Czy masz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
Nie filozofie , nie mam żadnych.
"Jechać szybko" to dla mnie wyskoczyć na autostradę i grzać 180 km/h przez 100-200 km.
A czym innym jest rozpędzić się szybko i przez kilka/kilkanaście sekund podkręcić obroty do ponad 6000 rpm.
Gdybyś tak się wyraził nie byłoby wątpliwości jak interpretować twoje słowa :cheesy:
a chciałam tylko odpowiedzieć Tomery, że moj valve przy 160 km/h ma obroty 3800-3900. Nigdy powyżej 4
Może tak być :good:
Auris II ma podobno zmienioną skrzynię biegów (trochę inne przełożenia) , zależy też na jakich kołach oboje jeździmy.
Ja rzadko jeżdżę 160 km/h (nawet na autostradzie) ale z tego co pamiętam to przy 160 mam 4000 lub 4200 rpm
-
180 to nie jest szybko, co najwyżej niebezpiecznie
A tyle u nas jeździć nie wolno więc chyba oczywiste było że chodzi o przyspieszanie. Zresztą chyba logiczne jest że aby utrzymać prędkość to nie trzeba zwykle trzymać silnika na obrotach mocy Max, chyba że już samochód nie może szybciej.
-
Czy rzeczywiście 1.6 jest taki zły? Dlaczego? Rzeczywiście trochę mógłby być bardziej elastyczny (stąd mój pomysł z tuningiem) ale jeśli jest bezawaryjny (ile może polatać, przeciętnie, do remontu?) no to chyba aż taki zły nie jest. Na łańcuchu, pali nie za wiele.
-
Ja uważam, że nie jest zły. Dość fajnie się zrywa na jedynce, ma szeroki wachlarz obrotów na każdym biegu, trudno go zadusic. Ja często rozpedzajac się przeskakuje co dwa biegi. Od biedy można tez z trojki wprost na szóstkę przerzucić, tylko to akurat raczej rzadko kiedy w praktyce jest przydatne. Mnie nie przeszkadza, ze żeby jechał, trzeba go kręcić. Jak na silnik takiej pojemnosci i masę auta jest calkiem ok. I co jeszcze zauwazylam, czy jade w upale w korkach, czy gonie kilkaset km po autostradzie, temperatura silnika nie wzrasta ani odrobinę. Wskaźnik zawsze w połowie skali. Nie obrazilabym się oczywiście, gdyby miał wiecej mocy :grin: bo auris aż się prosi o więcej. Ale kompresor za 15 tys to spory koszt.
Też myślałam nad malym tuningiem, ale trochę tańszym kosztem.
-
Osobiście jeździłem słabszymi autami i przynajmniej w prędkościach miejskich (do 80) wystarczyło używać zakresu Max 3-4 tys obr żeby jeździć szybciej niż 95% innych samochodów. Taki Auris to aż nadto. Natomiast trasa to już zależy od upodobań, się taki silnik już może wymagać redukcji jeżeli chcesz dotrzymać tępa dieslom.
-
Nika, rozważałem tuning mapy. Zrobiłem taką modyfikację w saabie 9-5. Dało to 15% przyrostu mocy i uelastyczniło silnik.
Koszt 800 zł w 2012r. Natomiast zmiana osprzętu może rzeczywiście być kosztowna. Porozmawialem z jednym zakładem ale Auris nie chcą dotknąć.
-
Nie rób tego, dostaniesz coś co kolesie mailem dostaną od jakiegoś czarodzieja i nikt nie będzie wiedział co jest w środku.
-
Nie zrobię nawet jakbym chciał. W takim silniku nie chcą grzebać.
-
jeżeli chcesz dotrzymać tępa dieslom.
Tępa to może być dzida lub strzała :-)
Silnik Aurisa 1,6 który ma 132 KM i tak jest "wyżyłowany" przez fabrykę.
Konkurencja w tej pojemności daje 116-124 KM.
Więc przez zmianę mapy w kompie pewnie już nic (lub symbolicznie) się raczej nie wyciśnie.
Tylko tuning mechaniczny (jakaś turbina :o) ?
-
Przepraszam, telefon zmienia sam a ja nie sprawdziłem później :(
Co do wyżyłowania silnika to nie jest prawda - już lata temu jeździły silniki 1.6 mające okolice 200KM (180-190 chyba nie było problemem) bez doładowania. Każdy silnik się da poprawić, bo producent musi go zabezpieczyć przed wieloma niekorzystnymi sytuacjami/warunkami, przez to np zapłon nie jest do końca optymalny (jest zostawiony zapas), mieszanka jest bogata aby zmniejszyć obciążenie termiczne (i tym samym mniejsza moc). Paradoksalnie takie silniki mogły by być bardziej oszczędne ale właśnie kosztem bezawaryjności/trwałości w ekstremalnych sytuacjach.
-
Przepraszam, telefon zmienia sam a ja nie sprawdziłem później :(
Nie ma za co przepraszać :good:
Te okolice 200KM w 1,6 to były chyba takie bardziej "usportowione" fury a nie cywilne ?
Bo "lata temu" takie cywilne z 1,6 litra (Polonez , 125P , Sierra , Escort , jakieś VW lub Audi) miały z 80-90 KM.
-
To byly samochody z gwarancja, sprzedawane w salonie, z klima itp. Przejedz sie do japonii i zobacz co po ulicach jezdzi - u nich zaden problem spotkac np avensis kombi 4x4 2.0 turbo do wozenia dzieci czy dojazdu do pracy.
Silnik w nich dziala tak samo jak w innych, natomiast przecietny pan w kapeluszu woli silnik tanszy, ktory nie wyje i nie musi machac lewarkiem jak szalony. Choc z tym machaniem to teraz wraca, bo przy takich malych pojemnosciach i duzej masie trzeba miec krotsze przelozenia do dynamicznej jazdy i dlugi ostatni bieg zeby w trasie nie wylo i za duzo nie palilo.
Czasy jakie mamy kazdy widzi i do bujania sie mozna miec nowe auto, do szalenstw i grzebania trzeba kupic stare - nie dosc ze wiecej zniesie, to jeszcze naprawic nie problem. Z nowym trzeba jak z jajkiem, bo nawet aso sobie nie radzi czesto :P
Wracajac do fordow, vw itp to trzeba pamietac ze jeszcze pare lat temu praktycznie nie mieli nowych silnikow - wszystko bazowalo na konstrukcjach z lat 70-80 a przeciez lata 80. to japonia odskoczyla reszcie swiata jezeli chodzi o silniki, nie wspominajac o konstrukcjach turbo. Generalnie ich pomysly teraz sa dopiero przez ta reszte swiata "odkrywane na nowo". Oczywiscie niemcy mieli tez technologie, ktora mogli rozwijac (duzo pomyslow z lotnictwa WW2) ale jakos tego nie pociagneli za duzo.
-
Nie myślałem o zwiększeniu max mocy ale raczej o zwiększeniu mocy przy niższych obrotach - dodanie NM.
Nie jestem fachowcem więc nie potrafię dobrze wyjaśnić.
Nie mniej tuningując mapę w saabie na wykresie wykazane było przesunięcie mocy dla niższych obrotów. Szkoda, że nie mogę załączyć obrazu wydruku.
Zatem wciśnięcie gazu na biegu 1-2 przy niewielkich obrotach od razu dawało efekt ale nie przekraczałem max mocy. Dopiero wejście na odpowiednie obroty zaczęło wykorzystywać moc dodaną przez tuning > 3 tys obrotów
-
A jakiego miales tego saaba ze tak zapytam?
-
Przejedz sie do japonii
Łatwo powiedzieć , trudniej zrobić :grin:
Zabierzesz mnie w razie czego ze sobą ? <taniec>
-
Niestety w najblizszej przyszlosci nie planuje, choc bym chcial bardzo :)
Ale moge w razie czego zdjecia pokazac :P
-
Tomasz.k -> Saab 9-5 1.9 TiD rocznik 2006
-
Czyli kiedys miales pomarancza a teraz masz jablko i chcialbys z niego miec sok pomaranczowy? :P
Z diesli zwykle najwiecej sie da wyciagnac najmniejszym kosztem, a w sam program w wiekszosci przypadkow mozna za przeproszeniem na***ć i tez lepiej pojedzie. Benzyne latwiej zepsuc i trudniej cos ugrac (jak nie ma turbo).
-
Nie oczekuję cudów. Mała korekta tylko :-)
-
Saab 9-5 1.9 TiD
Czyli wszystko jasne :)
Diselek , tutaj podniesienie mocy (momentu na "dole") jest stosunkowo proste i bezbolesne dla silnika.
W benzynie tak łatwo się nie da.
-
Nie oczekuję cudów. Mała korekta tylko :-)
najprościej nitro +25KM jak Tak bardzo zależy :)
-
Tak jest. Pomysł upada. Ale próbowałem. :wallbash:
-
Wbrew pozorom podniesienie mocy takiego 1zrfae jest dość proste i nie az tak kosztowne.
Recepta to zamiana "1" na "2" lub "3" i juz mamy gwarantowany spory przyrost.
Wszystkie silniki xZRFAE maja elektroniczna przepustnice, wznios, sonde afr i kaganiec zwany ekologia.
Jesli tylko znajdzie sie ktos kto wydłubie z ecu program to zmiana da sporo momentu na dole ( z tego co widze to do ~3500 ten silnik jedzie na afr 14.5 a mozna by 12.5 zapodac)
-
12,5 bedzie niewiele lepiej :P
Trzeba jechac 13,3. Ale za to spali wiecej (niz na seryjnej mapie).
-
Do autora tematu :cheesy:
Nic nie zrobisz z silnikiem n/a a tym bardziej z takim mikrobem połączonym z komputerowym betonem denso.
Uprzedzę Twoje pytanie o doloty, wydechy, chipy itp... NIC NIE DADZĄ :thumbdown:
Zmiana oprogramowania odczuwalnie też nic nie da...
Pamiętaj do poprawienia osiągów auta są potrzebne 2wa podstawowe czynniki paliwo i powietrze więc jak nie masz turbo to skąd ma być więcej powietrza bez drogich modyfikacji... same strojenie takiego czegoś obliczam na około 3k a co z ecu chyba za darmo go nie dostaniesz oczywiście z wiązką :cheesy:
Żeby Cię uświadomić to np: próbowano podkręcić nissana 350z bez turbo to za mniej więcej 15k przybyło około 30KM i to samą górą więc pomyśl co będzie z 1,6 i za ile.
Ogólnie do wszystkich po co dyskutujecie o mocy skoro ona ma drugorzędne znaczenie. To co krytykujecie w swoich autach n/a to jest Nm i to trzeba ruszyć a nie moc. Bo nawet jeżeli przybędzie w auriusku 20KM (jakimś cudem) a Nm zostanie na podobnym poziomie to i tak nic nie odczujecie.
Generalnie nie ma żadnego tuningu n/a bez odpowiednich kosztów, strojenia i wiedzy technicznej.
-
Się zgdzam. Właśnie pisałem, że zależy mi na NM, przy niskich obrotach
-
Właśnie pisałem, że zależy mi na NM, przy niskich obrotach
Czyli po prostu szukasz diesla. Żeby wolnossący benzyniak w takim aucie jakkolwiek jechał, to albo musi mieć bardzo krótką skrzynię (wtedy Vmax będzie na poziomie 150km/h) albo co najmniej dwa litry pojemności.
Jeśli chcesz zostać przy benzynie, to albo swap na coś większego albo turbo. W żadnym z w/w przypadków jednak nie ma za bardzo co mówić o kosztach poniżej 15kzł, jeśli ma to być zrobione dobrze, a nie zadrutowane.
Jak już ledziu napisał - nic za darmo i nawet jeśli ( bardzo optymistycznie) zyskasz 10Nm, to ich nawet nie odczujesz, więc przyzwyczaj się do tego, co masz, albo kup drugie auto do upalania.
-
12,5 bedzie niewiele lepiej :P Trzeba jechac 13,3. Ale za to spali wiecej (niz na seryjnej mapie).
Pozwole sobie sie nie zgodzic.Jeśli chcesz zostać przy benzynie, to albo swap na coś większego albo turbo. W żadnym z w/w przypadków jednak nie ma za bardzo co mówić o kosztach poniżej 15kzł, jeśli ma to być zrobione dobrze, a nie zadrutowane.
No bez przesady - slupek z avena jest identyczny a ma 2l pojemnosci. Nic nie trzeba przerabiac a koszt pierwszego z allegro to 2500.
-
Zdecydowanie zostaję przy benzynie. Diesel to dobre dla komiwojażera. DPF załatwił sprawę. Saaba miałem w dieslu. Wyciałem dpf. Ale to nie jest takie proste. Mam wrażenie, że później zaczął dymić i w ogóle miałem kłopoty. Diesel dobry jest jak się dużo jeździ i najlepiej na długich dystansach. Z turbiną też miałem jazdy, że nie wspomnę o wtryskach. Zatem mega kocham Toyotę 1.6 132 KM. Cieszę się, że nie mam tych wszystkich gadżetów. Mam nadzieję, że będę spał spokojnie. Tuning to tylko taki pomysł, żeby sobie życie trochę urozmaicić.
-
AMEN !!!
-
Demonizujecie Panowie. Ja mialam 1,4 d4d i byłam zadowolona. Bez dpf co prawda, ale z turbiną i wtryskami nie było problemow. Pati miala 2,0 z dpf i jedynie zawór scv naprawiala. Wystarczy od czasu do czasu pogonic, nie trzeba mu codziennie 50 km po autostradzie fundowac. Na pewno nie opłaca się on komuś, kto tylko 5 km po mieście do pracy dojezdza, ale w takich warunkach to i benzyniak szczęśliwy nie bedzie. Zawór egr w benzynie tez potrzebuje dostać czasem kopa, bo inaczej sie zatnie. A i sam silnik ledwo uzywany zamieni się w muła. Każdy potrzebuje ruchu. Tyle, ze diesel jest droższy w zakupie i jak ktos robi 10 kkm rocznie, to nie będzie miał oszczędności w paliwie. Ja bym brała 2,0 d4d gdyby mnie było stać kupić nowy (jak jeszcze byl w ofercie).
-
Zawór egr w benzynie tez potrzebuje dostać czasem kopa, bo inaczej sie zatnie.
Wystarczy zaślepić wlot :grin:
-
No właśnie piszesz, że trzeba diesla przegonić. Wypalenie DPF to przejazd (30 minut?) przy stałych obrotach. Jak jeździsz po mieście to słabo jest. Jak się DPF zapcha to łapiesz Check Engine i musisz kombinować. Co do wtrysków. Do Saaba regeneracja - 2,5 tys. Nowa ale nieorginalne > 4 tys, z wymianą 5 tys.
Regeneracja turbiny 1,6 tys.
Oczywiście, problemy nie zaczynają się od razu. Jednak powyżej 150 - 200 tys. km proponuję zacząć się przygotowywać.
-
Niezłe filozofy jesteście. Szczerze czytam i podziwiam.
-
Miło sobie porozmawiać a i do jakichś wniosków dojść można.
Np.: pomysł tuningu dla mnie upadł.
-
Cytat: tomasz.k w Wczoraj o 13:50:46 12,5 bedzie niewiele lepiej :P Trzeba jechac 13,3. Ale za to spali wiecej (niz na seryjnej mapie). Pozwole sobie sie nie zgodzic.
Oczywiście możesz się nie zgodzić. Pytanie czy to sprawdziłeś? Czym popierasz tą tezę?
-
No bez przesady - slupek z avena jest identyczny a ma 2l pojemnosci. Nic nie trzeba przerabiac a koszt pierwszego z allegro to 2500.
Owszem, ZR'y są mechanicznie takie same (głowice, bloki), jednak co z osprzętem ? Czy kolektory od 1.6 wyrobią w 2.0, czy przepustnica z DBW jest taka sama ? Jak wydech pod kątem przepustowości ? Co z ECU ? Bo w to, że ogarnie bez zająknięcia 2.0 zamiast 1.6 z tymi wszystkimi Valvematicami i całym ekobajzlem to szczerze wątpię, aczkolwiek może niedługo spróbuję :grin:
Coś tak chyba nie całkiem, niezupełnie i nie do końca, ale jeśli ktoś takiego swapa robił, to jeździ i kosztowało poniżej 5kzł, to pokaż, bo to może być rozwiązanie dla autora wątku, a i ja coś podpatrzę, żeby nie wyważać otwartych drzwi.
-
Nie rozumie po co ta cała dyskusja ? skoro profesjonalne firmy zajmujące się modyfikacjami silników, mówią że się nie da lub się nie opłaca to temat zamknięty.
pupy szkłem nie utrzesz, owszem możesz tylko jakie będą tego skutki ?
-
Jedyne co mu powiedzieli, to że nie podejmą się modyfikacji mapy. O przeróbkach mechanicznych nie było mowy.. ;)
-
Ludzie pol wieku temu wyladowali na ksiezycu, wydaje mi sie ze sa w stanie ogarnac aurisa :P Ale kwestia oplacalonosci/kosztow jest showstopperem czesto.
-
Bo w to, że ogarnie bez zająknięcia 2.0 zamiast 1.6 z tymi wszystkimi Valvematicami i całym ekobajzlem to szczerze wątpię, aczkolwiek może niedługo spróbuję
1zzfe pasi p&p zamiast 3/4zzfe i chodzi na kompie z 4zz - co prawda pelna moc dostaje dopiero po wymianie softu kompa ale i tak jest duza roznica. (soft byl przegrywany pomiedzy kompami bo wtyki nie pasowaly natomiast w x-zrfae kompy sa identyko)
Przypuszcam ze tu bedzie podobnie choc wyskakujacy check na starym ecu mnie nie zaskoczy :)
-
Właśnie tego się obawiam. Problemem to nie jest, bo jak trzeba będzie, to i na SA się taki silnik postawi, tylko chciałbym, żeby było jak najmniej sytuacji, która wiele razy się powtarzała i powtarza:
"Panie, bo ja w internecie czytałem, że wystarczy wymienić słupek". Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że o ile przerzucenie "słupka" to - powiedzmy - dniówka, o tyle żeby to jeździło i nie pluło co chwilę inną kontrolką, to się nieraz trzeba poważnie napocić :-)
-
na SA się taki silnik postaw
Ktore SA ogarnie 2 walki vvti i do tego zmienny lift (oczywiscie mowie o pelnej obsludze bo przestawic vvt z min na max to kazdy potrafi) - do 2zzge juz kilka podejsc mielismy - w najlepszym setupie silnik dzilal - klima nie ;)
Przerzucenie slupka trzeba na wlasnych rekach poczuc - jak ktos nie bedzie na tyle odwazny to sie nie dowiemy - najlepiej kupic rozbitka jakby cos brakowalo do pelni szczescia.
-
Ktore SA ogarnie 2 walki vvti i do tego zmienny lift (oczywiscie mowie o pelnej obsludze bo przestawic vvt z min na max to kazdy potrafi) - do 2zzge juz kilka podejsc mielismy - w najlepszym setupie silnik dzilal - klima nie ;)
Już nie przesadzajmy z tą unikalnością 2zz ponieważ skoro sr ve jest ogarniane przez SA to czemu byłby problem z 2vvti ze zmiennym liftem?
Problem jest ogólnie ze stroicielami i naszymi przyzwyczajeniami do kosztów bo już widzę reakcję właściciela t.aurisa jak miałby kupić SA i go wystroić :o
A ogólnie dla mnie wszystkie mody w populusach typu auris 1,6 są wywalaniem kasy w błoto chyba że ktoś sam sobie dłubie i coś w wolnych chwilach skleci. Reszta rozwiązań typu słupki, turbeczka itp. jest chybiona i to na maxa.
-
Dwa wałki nie stanowią problemu, a kwestię zmiennego liftu ująłbym tak: jaka jest realna korzyść z jego wykorzystania, jeśli stroimy silnik pod osiągi, a nie ekologię ? 5KM przy WOT i 5-10Nm w średnim zakresie ? A i w to ciężko mi uwierzyć. Poza tym, jak już zostało napisane: kto to wystroi... ?
Pomijam kwestię, że prawie 30 lat temu 4A-GE miał bardzo zbliżone parametry (125KM względem obecnych 132 i 148Nm względem obecnych 160), nie wspominając o silver czy black topie, które miały parametry z trochę innej półki. I to wszystko bez zmiennych faz, liftów i innych cudów na kiju, a działało (i działa do dziś).
Osiągi takiej seryjnej, 125-konnej E9 względem Aurisa 1.6...no, ten, tego, ekhm... :cheesy:
Gdyby mi przyszło takie auto rzeźbić i robić z tego na siłę hot hatcha, to poszedłbym dwoma drogami:
1) jeśli N/A to Beams, bo o 2ZZ już chyba wszystko i wystarczająco dosadnie zostało napisane
2) jeśli dmuchać, to albo 4A-GZE albo 3S-GTE
Swoją drogą, w ramach OT: widziałem dziś strasznie głupie auto, wprost idealne do denerwowania ludzi. Zwróciłem uwagę dopiero, kiedy kończyła mi się dwójka, a on wciąż był lekko z przodu. Pierwsza Zafira OPC :cheesy:
-
1) jeśli N/A to Beams, bo o 2ZZ już chyba wszystko i wystarczająco dosadnie zostało napisane 2) jeśli dmuchać, to albo 4A-GZE albo 3S-GTE
No widzisz wszystko się zgadza tylko zadam pytanie po co ??? Oczywiście pomijam fakt chęci ma-sturbowania się przed kompem że inni się m-asturbują przed kompem <zalamka> na widok mojego "projektu"
Jeżeli chce ktoś taniego hot hacza kupuje coś w stylu czt wtedy ma 1t. masy osiągi porównywalne z szybkawymi V8 w marketingu wieśwagenowym byłoby to oznaczone "s"/"rs" :cheesy:
Jak ktoś chce n/a to hanka civic typeR ewentualnie coś z 2zz chociaż ten silnik jest delikatnie mówiąc taki sobie.
A ja ktoś chce tanio i wygodnie z lpg to wystarczy Lex GS2 V8 który przyjemnością jazdy robi miazgę z w/w wynalazków już nie wspominając o aurisie 1,6 :) ...no i w GSku tuning można ograniczyć do lekkich felg i LSD :good:
-
Jak ktoś chce n/a to hanka civic typeR
Była już tutaj taka jedna 297 KM <glodny>
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,19338.0.html (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,19338.0.html)
-
Była już tutaj taka jedna 297 KM http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,19338.0.html (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,19338.0.html)
I widzisz tu są zagwostki tuningu bo hondzia fajna ale podejrzewam że jej mody razem z zakupem kosztowały więcej niż np: evo9 po wstępnych 400km/550Nm...gdzie wszystko podane jest na tacy a co najważniejsze nie fwd :cheesy:
No awiadomo co evo9 w w/w sutupie zrobi z FWD 0-100km/h :grin:
-
Jedno Evo IX jeździ po Wrocławiu jako pokazówka warsztatu samochodowego.
Nie raz widziałem co potrafi ale nie wiem czy jest skrobnięty.Jeżeli jest to seria to mi by w zupełności wystarczyło :cheesy:
-
Jakbyś chciał to mam bardzo ładną 9 z drobnymi modami - za okolicę stowki do wzięcia.
Akurat rozwiązano by tym większość problemów autora i wygenerowało kupę nowych...
-
Jakbyś chciał to mam bardzo ładną 9 z drobnymi modami
To muszą być dobre mody żeby się sprzedała :) za 100k. Chyba że to czerwony RSik :grin:
-
i wygenerowało kupę nowych...
:cheesy: :good:
-
Dwa wałki nie stanowią problemu
No niestety stanowia bo potrzebujesz do nich zupelnie osobnych map - jesli ktos stroi vvti to ogranicza je do 2 stanow bo tak sie da ( tak samo jak to bylo w 4age - tam vvt (bez i) jest 2 stanowy)
wg mnie jedyny sens pakowania nowego slupka do aurisa to jakas konkretna awaria starego silnika.