Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: wojtek85 w 24 Września 2015, 20:50:27
-
Cześć,
ostatnio po 20 min jazdy spod maski zaczął się wydobywać jasny dym o zapachu podgrzanego/przypalonego smaru. Stojąc przodem do maski dym wylatuje z lewej strony silnika. Chwilę po zapaleniu silnika pojawia się rzadki dym, po dłuzszej chwili kiedy silnik się rozgrzeje, dym staje się trochę bardziej gęsty.
Zdjęcie miejsca, które jest chyba za bardzo pokryte smarem:
http://i.imgur.com/QOSCRSb.png?1 (http://i.imgur.com/QOSCRSb.png?1)
Dym wydobywa się mniej więcej z tego miejsca, chyba okolice alternatora. Możliwe że widać więcej z tyłu silnika ale nie sprawdzałem.
Skąd może brać się ten dym? Miał ktoś podobny problem lub słyszał o czymś takim?
-
Jakieś uszczelnienie puściło... :o
-
Wydmuchało uszczelkę pod głowicą. Albo turbinka. Oleju ci nie ubywa?
-
Wydmuchało uszczelkę pod głowicą. Albo turbinka. Oleju ci nie ubywa?
Sprawdzę olej i się odezwę. To normalne, że ta część ze zdjęcia jest tak usmarowana?
-
Ktoś jest w stanie polecić mechanika który to zrobi dobrze i nie za drogo w Krakowie na Ruczaju lub w okolicach?
-
Ja kiedyś robiłem silnik w firmie Armar na ul. Półanki na rybitwach, dobrze robią i nie są drodzy....
-
Ja kiedyś robiłem silnik w firmie Armar na ul. Półanki na rybitwach, dobrze robią i nie są drodzy....
Robiłeś cały silnik czy podobną usterkę? Z tego co czytam w internecie to jest to wada fabryczna tych silników. Prawdopodobnie u mnie chodzi o to samo - uszczelka często się przepala.
Serwis, który poleciłeś jest spory kawałek ode mnie, na razie nie będę się na niego decydował bo może znajdę coś bliżej Ruczaju.
Jeżeli możesz to opisz swoją awarię, jakie były objawy, ile cię to kosztowało. Może mi się to przydać w przyszłości.
-
Jeżeli możesz to opisz swoją awarię, jakie były objawy, ile cię to kosztowało. Może mi się to przydać w przyszłości.
Kolego, zaobserwuj czy nie ubywa ci płyny chłodniczego, najlepiej odkręć korek (na zimnym silniku!) zbiorniczka i zobacz czy nie ma dziwnego ciemnego osadu. Zobacz czy ubywa oleju.
Jeśli to uszczelka pod głowicą to koszta licz w tysiącach. Chyba że łapiesz się jeszcze na akcje wymiany silnika w ramach akcji serwisowej. Warunek: auto nie starsze niż 7 lat i nie więcej niż 180 tys przebiegu udokumentowanego.
-
Jeżeli możesz to opisz swoją awarię, jakie były objawy, ile cię to kosztowało. Może mi się to przydać w przyszłości.
Kolego, zaobserwuj czy nie ubywa ci płyny chłodniczego, najlepiej odkręć korek (na zimnym silniku!) zbiorniczka i zobacz czy nie ma dziwnego ciemnego osadu. Zobacz czy ubywa oleju. Jeśli to uszczelka pod głowicą to koszta licz w tysiącach. Chyba że łapiesz się jeszcze na akcje wymiany silnika w ramach akcji serwisowej. Warunek: auto nie starsze niż 7 lat i nie więcej niż 180 tys przebiegu udokumentowanego.
Na tej stronie znalazłem, że może być nawet trochę starsze i z większym przebiegiem ale jeżeli było serwisowane w ASO to jest szansa, że to wymienią (?). Samochód mam od 3 miesięcy, wcześniej jeździła nim jakaś Niemka, która rzekomo serwisowała go w ASO. Mogła nie zorientować się, ze jest taka akcja. Artukuł z tą informacją:
http://mojafirma.infor.pl/moto/eksploatacja-auta/silniki/309604,Z-tymi-silnikami-moga-byc-problemy-Toyota-20-D4D-oraz-22-D4D.html (http://mojafirma.infor.pl/moto/eksploatacja-auta/silniki/309604,Z-tymi-silnikami-moga-byc-problemy-Toyota-20-D4D-oraz-22-D4D.html)
Wymiana uszczelki to tak duży koszt czy po prostu uszkodzona uszczelka jest symptomem tej wady fabrycznej?
Poleci ktoś ASO Toyoty w Krakowie? Rozumiem, że tylko ASO może mi wynegocjować taką wymianę?
-
ogólnie w 2.0 bardzo często są problemy z wydmuchaną uszczelką...
Ja robiłem w tym serwisie coś innego, ale oni ogólnie zajmują się silnikami.
Jaki masz przebieg? dymi Ci na kolorowo z wydechu? masz płyn w chłodnicy?
To nie koniecznie musi być wydmuchana uszczelka. Jeśli to ona to kszt poza ASO ok 1500-2000PLN.
-
Jak rozpoznać posiadaną wersje silnika?
Auris 2,0 2007 r
Typ E15j (a)
ADE150 (H)
ADE150L-AHFNXW (1A)
-
ogólnie w 2.0 bardzo często są problemy z wydmuchaną uszczelką...
Jeśli to "to", to najpierw zażyj środki uspokajające.
Ta awaria (UPG - Uszczelka Pod Głowicą) w silnikach 2.0 - 126 KM i 2.2 D-4D (1AD i 2AD) to już dobrze znana i opisana wada fabryczna. Występuje zwykle pomiędzy 100-200 kkm, nie ma na nią rady. Uszczelka jest tylko symptomem. Jej wymiana pomaga na kilka kkm. Naprawa w ASO poza gwarancją i rękojmią producenta kosztowała 2 lata temu blisko 20 tys. zł. Toyota przyznaje się do fuszerki i daje rękojmię do 7 lat i nie więcej niż 180 kkm (wymieniają silnik). Szczegóły są na forach, np. tu:
http://avensis.info/viewtopic.php?f=71&t=12956 (http://avensis.info/viewtopic.php?f=71&t=12956)
Problem dotyczy silników produkowanych, o ile pamiętam, ok. 2006-2009, jest w sieci dokument Toyoty, w którym opisano dokładnie jakich modeli samochodów i roczników problem dotyczy. Na szybko znalazłem taką czarną listę:
- Avensis with 1AD or 2AD (Prod. Date: Apr 2005 to Feb 2009)
- RAV4 with 2AD (Prod. Date: Jul 2005 to Dec 2008)
- Auris with 1AD or 2AD (Prod. Date: Sep 2006 to Sep 2009)
- Verso with 2AD (Prod. Date: Apr 2005 to Nov 2008)
dodatkowo Lexus LS220D
Trzymam kciuki, żeby to nie było to.
I jeszcze biuletyn serwisowy Toyoty: https://www.dropbox.com/s/8ah6a74lqhifknw/EG-0119T-1211%281%29-2.pdf?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/8ah6a74lqhifknw/EG-0119T-1211%281%29-2.pdf?dl=0)
-
Na szybko znalazłem taką czarną listę: - Avensis with 1AD or 2AD (Prod. Date: Apr 2005 to Feb 2009) - RAV4 with 2AD (Prod. Date: Jul 2005 to Dec 2008) - Auris with 1AD or 2AD (Prod. Date: Sep 2006 to Sep 2009) - Verso with 2AD (Prod. Date: Apr 2005 to Nov 2008) dodatkowo Lexus LS220D
Jeszcze Corolla E15 do 2009r.
-
ogólnie w 2.0 bardzo często są problemy z wydmuchaną uszczelką...
Jeśli to "to", to najpierw zażyj środki uspokajające.
Ta awaria (UPG - Uszczelka Pod Głowicą) w silnikach 2.0 - 126 KM i 2.2 D-4D (1AD i 2AD) to już dobrze znana i opisana wada fabryczna. Występuje zwykle pomiędzy 100-200 kkm, nie ma na nią rady. Uszczelka jest tylko symptomem. Jej wymiana pomaga na kilka kkm. Naprawa w ASO poza gwarancją i rękojmią producenta kosztowała 2 lata temu blisko 20 tys. zł. Toyota przyznaje się do fuszerki i daje rękojmię do 7 lat i nie więcej niż 180 kkm (wymieniają silnik). Szczegóły są na forach, np. tu:
http://avensis.info/viewtopic.php?f=71&t=12956 (http://avensis.info/viewtopic.php?f=71&t=12956)
Problem dotyczy silników produkowanych, o ile pamiętam, ok. 2006-2009, jest w sieci dokument Toyoty, w którym opisano dokładnie jakich modeli samochodów i roczników problem dotyczy. Na szybko znalazłem taką czarną listę:
- Avensis with 1AD or 2AD (Prod. Date: Apr 2005 to Feb 2009)
- RAV4 with 2AD (Prod. Date: Jul 2005 to Dec 2008)
- Auris with 1AD or 2AD (Prod. Date: Sep 2006 to Sep 2009)
- Verso with 2AD (Prod. Date: Apr 2005 to Nov 2008)
dodatkowo Lexus LS220D
Trzymam kciuki, żeby to nie było to.
I jeszcze biuletyn serwisowy Toyoty: https://www.dropbox.com/s/8ah6a74lqhifknw/EG-0119T-1211%281%29-2.pdf?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/8ah6a74lqhifknw/EG-0119T-1211%281%29-2.pdf?dl=0)
@krzycholu
@Kingciin
@KoMarek
@Kingciin
@hais3333
(na tym forum jest opcja wołania?)
Poziom oleju bez zmian, ubyło trochę płynu chłodniczego od czasu kiedy ostatnio sprawdzałem. Zbiornik płynu chłodniczego wewnątrz zawiera czarne ślady, czy właśnie tak to wygląda?:
http://imgur.com/a/F8w0j (http://imgur.com/a/F8w0j)
(dodatkowo zdjęcie silnika)
Dzisiaj przejechałem ze 2km i coś dodatkowo zaczęło stukać. Dojadę tak do mechanika czy lepiej wezwać lawetę?
Ubezpieczyciel pokrywa w jakimś stopniu takie naprawy (mam OC i AC w Link4)?
Ile kosztuje wymiana samej uszczelki w ASO? Pytam bo rzekomo w Niemczech samochód był serwisowany w ASO i mam małą nadzieję, że jeżeli w grę wchodzi wymiana całego silnika to wymienią mi go w geście dobrej woli (czy nie zdarzały się przypadki wymiany po prawie 9 latach i 188kkm?).
-
Ubezpieczyciel pokrywa w jakimś stopniu takie naprawy (mam OC i AC w Link4)? Ile kosztuje wymiana samej uszczelki w ASO? Pytam bo rzekomo w Niemczech samochód był serwisowany w ASO i mam małą nadzieję, że jeżeli w grę wchodzi wymiana całego silnika to wymienią mi go w geście dobrej woli (czy nie zdarzały się przypadki wymiany po prawie 9 latach i 188kkm?).
Zwykłe OC/AC nie pokrywa napraw tego typu. No chyba, że masz jakieś małostandardowe ubezpieczenie.
Koszt wymiany uszczelki pod głowicą to kilka stówek, ale to zwykle nie załatwia problemu. Po zdjęciu głowicy widać, czy są wżery na tulei. Wtedy może nastąpić ostateczna ocena, czy to UPG.
Samochód do "gestu dobrej woli" w tym przypadku nie może mieć więcej niż 7 lat i 180 kkm. Historia serwisowa musi być udokumentowana. Ponadto samochód sprowadzany raczej rzadko ma na liczniku prawdziwy przebieg. Być może Twój samochód był już nieskutecznie na tę usterkę naprawiany. Oryginalny uszczelniacz blok-głowica ma kolor szary, jeśli ASO rozbierało te elementy to dawało uszczelniacz czarny. Silnik wymieniany ma jakieś dodatkowe oznaczenie nabite na bloku, zdaje się, że to literka G, nie pamiętam. UPG miała wydane kolejno 3 biuletyny serwisowe. Pierwsze dwa nie załatwiały skutecznie problemu. Dopiero później zaczęli wymieniać silniki.
Typowy objaw UPG to regularne ubytki płynu chłodzącego i bulgotanie płynu (można powąchać - czuć spaliny). W płynie mogą być ślady oleju. To co jest na fotce, to raczej jakieś paprochy, za bardzo nie widzę tam oleju. Ubytku oleju silnikowego zwykle nie widać. Pierwsza fotka - jest lekki wyciek, ale nie przesądzałbym. Miałem podobnie i nic się nie działo.
PS. 2.0 D-4D miałem do niedawna w sprowadzonej Avensis z 2007 roku. UPG mnie nie dopadła, ale sporo się naczytałem. To co piszę, to wiedza netowa, nie koniecznie prawdziwa. Mój samochód był naprawiany (czarny kit uszczelniający), ale nie miałem pewności na ile dobrze to zrobiono. Wolę benzynę niż niepewność :) Dizlem dobrze mi się jeździło, ale za dużo tam potencjalnych kosztownych problemów.
-
Ubezpieczyciel pokrywa w jakimś stopniu takie naprawy (mam OC i AC w Link4)? Ile kosztuje wymiana samej uszczelki w ASO? Pytam bo rzekomo w Niemczech samochód był serwisowany w ASO i mam małą nadzieję, że jeżeli w grę wchodzi wymiana całego silnika to wymienią mi go w geście dobrej woli (czy nie zdarzały się przypadki wymiany po prawie 9 latach i 188kkm?).
Zwykłe OC/AC nie pokrywa napraw tego typu. No chyba, że masz jakieś małostandardowe ubezpieczenie.
Koszt wymiany uszczelki pod głowicą to kilka stówek, ale to zwykle nie załatwia problemu. Po zdjęciu głowicy widać, czy są wżery na tulei. Wtedy może nastąpić ostateczna ocena, czy to UPG.
Samochód do "gestu dobrej woli" w tym przypadku nie może mieć więcej niż 7 lat i 180 kkm. Historia serwisowa musi być udokumentowana. Ponadto samochód sprowadzany raczej rzadko ma na liczniku prawdziwy przebieg. Być może Twój samochód był już nieskutecznie na tę usterkę naprawiany. Oryginalny uszczelniacz blok-głowica ma kolor szary, jeśli ASO rozbierało te elementy to dawało uszczelniacz czarny. Silnik wymieniany ma jakieś dodatkowe oznaczenie nabite na bloku, zdaje się, że to literka G, nie pamiętam. UPG miała wydane kolejno 3 biuletyny serwisowe. Pierwsze dwa nie załatwiały skutecznie problemu. Dopiero później zaczęli wymieniać silniki.
Typowy objaw UPG to regularne ubytki płynu chłodzącego i bulgotanie płynu (można powąchać - czuć spaliny). W płynie mogą być ślady oleju. To co jest na fotce, to raczej jakieś paprochy, za bardzo nie widzę tam oleju. Ubytku oleju silnikowego zwykle nie widać. Pierwsza fotka - jest lekki wyciek, ale nie przesądzałbym. Miałem podobnie i nic się nie działo.
PS. 2.0 D-4D miałem do niedawna w sprowadzonej Avensis z 2007 roku. UPG mnie nie dopadła, ale sporo się naczytałem. To co piszę, to wiedza netowa, nie koniecznie prawdziwa. Mój samochód był naprawiany (czarny kit uszczelniający), ale nie miałem pewności na ile dobrze to zrobiono. Wolę benzynę niż niepewność :) Dizlem dobrze mi się jeździło, ale za dużo tam potencjalnych kosztownych problemów.
Da się zobaczyć ten uszczelniacz bez zdejmowania głowicy? Chciałbym sprawdzić czy było już coś robione przy tym silniku. Jest jakieś zdjęcie z internecie, które pomogłoby mi to rozpoznać?
Również przydałaby mi się informacja gdzie szukać tego oznaczenia na bloku z literą "G"?
-
Naprawa upg to koszt ok. 2,5-3 tys. Oznaczenie "G" lub "GG" dotyczy silników regenerowanych w których była szlifowana głowica. Nabijane było to w prawej górnej przedniej części głowicy, na płaskiej stopce obok narożnej śrubki pokrywy zaworów.
-
Da się zobaczyć ten uszczelniacz bez zdejmowania głowicy?
Tak. Wystarczy obejrzeć szczelinę pomiędzy blokiem a głowicą lub pokrywy przykręcane z lewej strony silnika na wysokości rozrządu.
Naprawa upg to koszt ok. 2,5-3 tys.
No tak.
Piszesz raczej o "naprawie" "eco" do czasu sprzedaży?
Zalecana jest wymiana przynajmniej bloku na nowy. Prawidłowa naprawa obejmuje więcej elementów m.in. tłoki, pierścienie. W ASO taka naprawa 3 lata temu dochodziła do 20 tys zł. Ceny nowych części są szalone.
Warsztaty coś tam robią, szlifują/planują blok i głowicę. Na ile to wytrzyma? Czy są spełnione parametry? (większa grubość upg po planowaniu).
No ale cóż, trzeba sobie jakoś radzić/jeździć, no i jeszcze mieć na chleb.
-
Kto da 20tys. za naprawę silnika w starym aucie?
-
Witam Kolegów
Właśnie jestem po wymianie UPG. Objawy w moim przypadku były następujące, przez okres około 2 lat ubywało płynu minimalnie, dolewki załatwiały sprawę. Żadnego dymienia, problemów z odpalaniem, oleju w płynie czy brania oleju. Sądziłem, że gdzieś mam minimalny wyciek i przy rozgrzanym silniku płyn odparowuje. Po tegorocznym lecie i kilku dłuższych podróżach, płyn zaczął się pienić i wyrzucało go ze zbiorniczka. Początkowo nieznacznie, ale z czasem coraz wyraźniej. Test CO2 i sprawa była jasna.
ASO krzyknęło 13kk. Dodam, że auto 2008r i 177kk przebiegu. TMP - "Przykro nam, ale..."
Poza ASO - planowanie bloku i głowicy, wymiana jednego zaworu, też nie tanio 4kk. Na tym zakończę, bo chcę myśleć, że problem nie wróci.
Pozdrowionka, a nawiasem, czy wszystkie silnik z tych roczników kiedyś dotknie UPG??
-
@janomat
Pytanie czy ta naprawa załatwia sprawę na stałe czy tylko na kilka kkm? Z tego co piszą ludzie powyżej to taka naprawa jest tylko tymczasowa.
Na ile wam wystarczyła taka naprawa? Czy po wyremontowaniu sprzedaliście auto?
Jeżeli ktoś z czytających to jest z Krakowa to gdzie robiliście taką naprawę?
-
Właśnie takie informacje mnie przerażają :-( :cry:
Na razie jeżdżę. Co dalej :o.
Auto co prawda po naprawie śmiga, jak nowe, ale...
Dodam, że pan z serwisu stwierdził, że dotychczas żadna toyka do Nich jeszcze nie wróciła, a robią uszczelki już kilka lat.
Wierzyć, nie wierzyć??????? Łudzę się, mam nadzieję, że mówi prawdę :grin:
-
Pytanie czy ta naprawa załatwia sprawę na stałe czy tylko na kilka kkm?
Szlifowanie/planowanie bloku/głowicy usuwa skutek wady konstrukcyjnej, wada pozostaje. Teoretycznie za 100-160 kkm problem powinien się powtórzyć, w ten sam sposób jak za pierwszym razem.
Trzeba by przekonstruować blok i prawdopodobnie tłoki.
-
ALE POWIAŁO OPTYMIZMEM. A tak na serio, to każdy samochód z wadą konstrukcyjną trafi do mechanika. Szukam tych, którzy jeszcze nie trafili, a mają powyżej 180kkm!
Czy to diagnoza, czy Przypuszczenia, bo to pierwsze mnie mrozi :-(
-
też bardzo mnie to ciekawi. Jeśli tak pozbywam się wraz z przebiegiem 160kk
-
też bardzo mnie to ciekawi. Jeśli tak pozbywam się wraz z przebiegiem 160kk
Spokojnie. 4 tys. zł to nie wyrok śmierci. W dizlu (w każdym dizlu) takich możliwych kosztownych niespodzianek na podobnym poziomie jest więcej.
Jeździłem 1AD 5 lat ze świadomością zagrożeń i jakoś wrzodów na żołądku nie mam.
-
Cóż historia powoli zaczyna zataczać koło, kiedyś dużego fiata czy poloneza z przebiegiem powyżej 100 tys. km było nie sposób sprzedać "bo silnik szrot".
Niedługo będzie podobnie w odniesieniu do większości marek.
-
Cóż historia powoli zaczyna zataczać koło,
Dobre samochody produkowano do lat 90-tych. Potem za konstruowanie zabrali się księgowi. Dziś produkuje się jednorazówki. Testują je użytkownicy, bo fabryka nie ma czasu, musi wypuścić nowy model, zgodny z najnowszym Euro coś-tam. Wpadki są teraz powszechne, zwykle płacą za nie użytkownicy. Legendy upadły jakiś czas temu, my dopiero teraz to zauważamy.
-
Naprawa upg to koszt ok. 2,5-3 tys. Oznaczenie "G" lub "GG" dotyczy silników regenerowanych w których była szlifowana głowica. Nabijane było to w prawej górnej przedniej części głowicy, na płaskiej stopce obok narożnej śrubki pokrywy zaworów.
Mógłby ktoś wrzucić zdjęcie silnika z zaznaczonym tym miejscem? Nie bardzo wiem gdzie tego szukać.
Inna sprawa, że nie jestem w 100% pewny czy silnik nie był wymieniany. Jak da się to sprawdzić? Trzeba by mieć pełną historię serwisowania z Niemiec?
-
Witam wszystkich,
Też ostatnio czytałem trochę artykułów i trochę się przeraziłem. Rozmawiałem z moim mechanikiem, który pracował kiedyś w aso toyoty i powiedział, że głownie to dotyczyło samochodów firmowych, które nie były oszczędzane. Mam do was pytanie jako, że moja auriska ma 104000 km przebiegu i I rej była w 2009, czy mogę ubiegać się o darmową wymianę w aso? Dodam, że samochód jest z niemiec i pewnie musiałbym się udać do salonu, z którego wyjechał?
-
Przebieg samochodu masz udokumentowany (serwisowanie w ASO cały czas itd.)? Jeżeli nie, to obawiam się, że do tych 100kkm musisz troszkę dołożyć...
-
Tak, przebieg jest jak najbardziej wiarygodny o to się nie martwię. Chodzi tylko o to, że nie mogę zrobić tego w jakimkolwiek aso w Polsce?
-
Jak się jedzie do mechanika to zostawia się mu dowód rejestracyjny? Czego będzie potrzebował? Tylko kluczyka czy coś więcej?
-
Jakiego mechanika? Z wypaloną uszczelką to tylko ASO.
-
Myślałem o Sowierze w Krakowie bo to byłe ASO. Dlaczego piszesz że tylko ASO? Zwykły mechanik nie będzie potrafił rozpoznać tej wady fabrycznej czy nie będzie mógł sobie z nią poradzić?
-
jedz do Sowiera i nie słuchaj głupot
-
Drogo biorą w tym Sowierze?
-
"To nie są tanie rzeczy", jak mówi klasyk :-)
D4D to skomplikowany silnik i wymaga sporo czasu i wiedzy do usunięcie tej usterki.
Lepiej niech nikt się nie uczy na Twoim silniku - tako rzecze mój mechanior, też spod znaku byłego ASO.
-
Myślałem o Sowierze w Krakowie bo to byłe ASO. Dlaczego piszesz że tylko ASO? Zwykły mechanik nie będzie potrafił rozpoznać tej wady fabrycznej czy nie będzie mógł sobie z nią poradzić?
Chodziło mi o to że jeśli łapiesz się jeszcze na akcje wymiany silnika w ASO to nie jedź do zwykłego mechanika. Proste?