Witam Kolegów
Właśnie jestem po wymianie UPG. Objawy w moim przypadku były następujące, przez okres około 2 lat ubywało płynu minimalnie, dolewki załatwiały sprawę. Żadnego dymienia, problemów z odpalaniem, oleju w płynie czy brania oleju. Sądziłem, że gdzieś mam minimalny wyciek i przy rozgrzanym silniku płyn odparowuje. Po tegorocznym lecie i kilku dłuższych podróżach, płyn zaczął się pienić i wyrzucało go ze zbiorniczka. Początkowo nieznacznie, ale z czasem coraz wyraźniej. Test CO2 i sprawa była jasna.
ASO krzyknęło 13kk. Dodam, że auto 2008r i 177kk przebiegu. TMP - "Przykro nam, ale..."
Poza ASO - planowanie bloku i głowicy, wymiana jednego zaworu, też nie tanio 4kk. Na tym zakończę, bo chcę myśleć, że problem nie wróci.
Pozdrowionka, a nawiasem, czy wszystkie silnik z tych roczników kiedyś dotknie UPG??