Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: 3ciak w 05 Lutego 2017, 01:35:35
-
Witajcie wszyscy,
Przymierzam się do zakupu nowego Aurisa 1.6 z CVT w najbogatszej wersji wyposażeniowej (jednak bez hybrydy). Jakieś opinie, przeciwwskazania? Ile to realnie pali w mieście? Przyznam, że 11l/100km brzmi dość strasznie.
Z góry dzięki za opdowiedź :)
-
Normalnie nie myślałem, że coś takiego napiszę, ale nie da się w trzech słowach napisać coś o samochodzie: musisz przeczytać lub przynajmniej dokładnie przeglądnąć cały dział Auris (ja tak zrobiłem). Wtedy będziesz wiedział czego się spodziewać.
Osobiście uważam, że Auris bez hybrydy jest tylko kolejnym zwykłym modelem samochodu jakiegoś producenta i chyba tylko przywiązanie do tej marki, którego nie mam bo mam pierwszą Toyotę w życiu, by mnie skłoniło do jego zakupu.
Jak ktoś jest przyzwyczajony do japończyka to pewnie nie będą mu przeszkadzać np. przedpotopowa regulacja lusterek, czy w ogóle kształt nadwozia :) Zakup nabiera sensu dopiero przy wyborze hybrydy. Ale to Twój wybór.
Aha, jestem bardzo zadowolony, że postawiłem na koła 16'', bo w porównaniu z testówką na 17'' samochód jedzie dużo bardziej "komfortowo". O ile można mówić o komforcie w Aurisie po Peugeocie :) Ale nie jest żle. Przynajmniej lepiej trzyma się drogi.
Co do spalania wybranego przez Ciebie silnika, to dużo zależy od stylu jazdy i za chwilę pojawi się ktoś, komu pali ten samochód 5l.100km. Zapomni pewnie dodać, że tylko w jedną stronę do pracy, bo cały czas ma z górki, ale co tam :D
Ty sobie jedź do salonu, umów się na jazdę testową, wyzeruj spalanie i zrób sobie wybraną trasę tak normalnie nie patrząc na licznik. Wtedy będziesz miał odpowiedź. Inni są tylko sugestią spalania. To Ty będziesz płacił swoje rachunki na stacji.
-
W zależności od stylu jazdy, długości przebiegów i stopnia zatłoczenia wyniki mogą się różnić o 3-4 litry.
-
czemu chcesz kupic 1.6 a nie 1.2T ?
1.6 to "stary" model silnika ktory generalnie wychodzi z produkcji, jezeli chcesz kupic nowy samochod to bralbym raczej z nowym silnikiem ktory troche mniej pali i jest bardziej zwawy
-
W konfiguratorze w ogóle nie widać tego silnika. Może jestem ślepy albo co :D
-
czemu chcesz kupic 1.6 a nie 1.2T ?
bo pewnie zdał sobie sprawe z tego , że 1.6 jest niezniszczalny i nie generuje żadnych awarii i pozaplanowych kosztów serwisowych. dodatkowo na chwile obecną nie ma 1.2 z cvt z wyprzedażyIle to realnie pali w mieście? Przyznam, że 11l/100km brzmi dość strasznie.
skąd to 11 ?
Pomyśl też o Corolli za dość podobne pieniądze masz o wiele większy kawał samochodu i bardziej praktycznego.
-
Mam 1.6 Prestige ale bez CVT. Na Twoim miejscu wybrałbym Hybrydę- dużej różnicy w cenie nie będzie ( jakieś 8,5 tys. PLN).
Nie wiem jak ten silnik się zachowuje ze skrzynią CVT.
Jeśli chodzi o spalanie to mój mieści się w 6,5 l/100 km, z automatem na pewno będzie to więcej.
Do 1,2 automatu nie montują.
-
Przeglądając różne fora znalazłem, ze tyle potrafi spalić w mieście. Rzecz w tym, że potrzebuję trochę mniejszy samochód niż Corolla :) Corolla jest dość długa jak na typowo miejski samochód. 80% przebiegu będę robił w Warszawie. O fakt, opinie, że 1.6 jest niezniszczalny też widziałem.
-
z automatem na pewno będzie to więcej.
z automatem będzie to mniej :grin:
Do 1,2 automatu nie montują.
montują :grin:
Corolla jest dość długa
w końcu płyta podłogowa z avensisa :-)
-
No właśnie, a ja głównie jeżdżę sam :D
-
bazi - - moze i silnik jest niezniszczalny (widze ze tez taki masz), tyle tylko ze jezeli przestana go produkawac / sprzedawac to samochody z tym silnikiem beda tansze ...
fakt ze nie ma ich w cennikach wyprzedazowych powinno dac do myslenia chyba ze priorytetem jest cena :o ale wtedy nie kupujesz najwyzszej opcji wyposazenia (chyba)
-
Draco -- w tej chwili Auris Dynamic 1.6 132 z CVT, w pełnej opcji wychodzi 89k po przecenie.
-
sorry 3ciak ale cen w PL nieznam pisze tylko to co mysle samemu
ja kupilem D-4D i jak narazie nie do konca jestem zadowolony, jezdzilem z QQ z silnikiem 1.2T i spalanie mialem w okolicach 6.5-7.5 l/100km z 6MT dlatego jezeli nie jezdzisz duzo w trasy / autostrady 1.2T powinien byc idealny i jak potwierdzil "BAZI" silnik jest dostepny z CVT, tylko musisz podjechac do Toyoty i zapytac o cene i upusty (warto spytac pare salonow lub nawet inne marki samochodow - zapytac o wycene i isc z nia negocjowac - ja tak robie i dziala :grin: )[size=78%] [/size]
-
Tak naprawdę zależy do kiedy będzie wyprzedaż rocznika. Ja i tak pewnie będę kupował koło kwietnia/mają, więc ceny wtedy mogą być zupełnie inne (może pojawi się w konfiguratorze 1.2).
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Tak jak doradzili poprzednicy - lektura tego forum oraz zdecydowanie jazdy testowe pozwolą Ci być może podjąć właściwą decyzję.
Ja się narażę pewnie wielu osobom tutaj, ale kiedyś przesiadłem się na dwa dni z hybrydy do benzynowego Aurisa. I utwierdziło mnie to w przekonaniu że benzynowy model to strasznie nijakie auto i w tej cenie naprawdę można poszaleć wśród innych marek. Fakt że rozpatrujesz model "na wypasie" trochę Ci to osłodzi.
Ja podam przykład z mojego doświadczenia - żona zdecydowana była że kupujemy Aurisa benzynę w jakiejś tam wersji Comfort+dodatki - ale po tym jak obejrzała i porównała go z hybrydą, przejechała się itd - decyzja była krótka.
Interesuje Cię spalanie - na tej samej trasie: (50/50 obwodnica i miasto): hybryda miała 5l (tryb "power" na obwodnicy i pedał w podłogę podnoszą trochę wynik...) a benzyna manual 1.8 - 7.6l.
I żeby nie było że jestem fanboyem HSD :) - mam drugie auto, Verso 1.8 i ono spala na tej trasie średnio 8.8l
Dodam, że w jeździe hybrydą masz codziennie element rywalizacji z samym sobą np. "czy dziś na tej trasie zejdę poniżej 4l/100 bo wczoraj miałem 4.1?".
Pewnie że w benzynie możesz tak samo sobie cel postawić i próbować bić rekordy. Tyle że hybryda daje Ci do tego kolejne, potężne narzędzie w postaci elektryka.
Bierzesz auto z CVT - a to znaczy +5k do ceny wyjściowej. Przy średniej różnicy cen między hybrydą a benzyną na poziomie 15k to ta u Ciebie się to niweluje do 10. Jasne że to wciąż kupa hajsu i człowiek zaczyna przeliczać na "zaoszczędzone paliwo, mniejsze zużycie części" itd. W końcowym rozrachunku wyszło mi że dopłata do hybrydy zamortyzuje się po 5ciu latach dopiero - tylko że frajdy z jazdy nim nie da się przeliczyć.
Tak że ten tego - przemyśl sprawę :)
-
A jak dokładnie działają HSD? Rozumiem, że elektryk przy niskich prędkościach. A jak to jest przy wyprzedzaniu? Działa tylko spalinowy czy oba?
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Draco -- w tej chwili Auris Dynamic 1.6 132 z CVT, w pełnej opcji wychodzi 89k po przecenie.
Dużo wychodzi - mi za Hybrydę na gotowo policzyli 85,6k z pakietem, metalikiem, alarmem i innymi dodatkami i to bez żadnej przeceny :o
-
Draco -- w tej chwili Auris Dynamic 1.6 132 z CVT, w pełnej opcji wychodzi 89k po przecenie.
Dużo wychodzi - mi za Hybrydę na gotowo policzyli 85,6k z pakietem, metalikiem, alarmem i innymi dodatkami i to bez żadnej przeceny :o
Mówiłem o przecenie dostępnej dla każdego, z konfiguratora :) Wersja dynamic z praktycznie wszystkim co się da. Hybrydy też są w różnych pakietach ;)
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
A jak to jest przy wyprzedzaniu? Działa tylko spalinowy czy oba?
https://youtu.be/a7RtBV3sgbI (https://youtu.be/a7RtBV3sgbI)
https://www.toyota.pl/hybrid-innovation/index.json#/pl (https://www.toyota.pl/hybrid-innovation/index.json#/pl)
-
To mówicie, że Hybryda dużo lepsza i warta rozważenia? Trzeba będzie pomyśleć :D
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Idź do salonu i sam sprawdź. Bo eCVT się albo kocha albo nienawidzi :D
PS. Ja kocham :D
-
To mówicie, że Hybryda dużo lepsza i warta rozważenia? Trzeba będzie pomyśleć :D
Oj to jeśli w ogóle tego modelu nie rozważałeś to zdecydowanie czas nadrobić te niedogodność.
Linki podane przez Bazi to na start - a potem jazda próbna u dealera obowiązkowa :)
A potem wróć tutaj i opowiedz jak było.
Edit: https://www.youtube.com/watch?v=ZcjZjdtqwl0 (https://www.youtube.com/watch?v=ZcjZjdtqwl0)
-
To mówicie, że Hybryda dużo lepsza i warta rozważenia? Trzeba będzie pomyśleć :D
Oj to jeśli w ogóle tego modelu nie rozważałeś to zdecydowanie czas nadrobić te niedogodność.
Linki podane przez Bazi to na start - a potem jazda próbna u dealera obowiązkowa :)
A potem wróć tutaj i opowiedz jak było.
Ale to jeszcze kawał czasu :)
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Też tak mówiłem, aż się przejechałem :D
-
Załóżmy teraz ze jestem w trasie i mam dużo wyprzedzania. Silnik elektryczny w końcu się wyczerpie, prawda?
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Jeszcze zależy ile masz lat i gdzie jeździsz - jeśli jesteś emerytem/taksiarzem i poruszasz się głównie po mieście, to hybryda w sam raz :cheesy:
W przeciwnym razie zdarzy się czasami przekląć pod nosem :cheesy:
Swego czasu dostałam z salonu na kilka tygodni kombiaka hybrydę.. pojechałam w góry, ot do Zakopanego - pod górkę prawie ciężarówki mnie wyprzedzały, masakra a rzęziło to ostatkiem sił aż myślałam, że coś zepsułam - okazało się, że ten silnik tak ma :cheesy:
Jedyne co cieszyło to automat + spalanie 4.5 na całej trasie
-
Załóżmy teraz ze jestem w trasie i mam dużo wyprzedzania. Silnik elektryczny w końcu się wyczerpie, prawda? Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
Jak masz dużo wyprzedzania, to w tzw. międzyczasie akumulator będzie cały czas ładowany.
Nie miałem jeszcze takiej sytuacji na trasie, ale też i trasy jakieś nie zrobiłem, więc trudno mi też polemizować z vannkama. Za 2 tygodnie powiem Tobie co i jak, bo będę po powrocie z gór. A ponieważ z zasady nie udowadniam sobie jakich to wspaniałych wyborów dokonuje, to napisze jak było, a nie jak myślałem, że będzie :D
-
Nie miałem jeszcze takiej sytuacji na trasie, ale też i trasy jakieś nie zrobiłem, więc trudno mi też polemizować z vannkama. Za 2 tygodnie powiem Tobie co i jak, bo będę po powrocie z gór. A ponieważ z zasady nie udowadniam sobie jakich to wspaniałych wyborów dokonuje, to napisze jak było, a nie jak myślałem, że będzie :D
Daj koniecznie znać, bo może ja coś nie tak robiłam a i styl jazdy na tę "górską" winien się zmienić. Jakoś nie przejmowałam się specjalnie tym stylem jazdy, odgłosami czy osiągami, bo wiadomo.. auto nie moje, ale serio rzęziło niesłychanie :cheesy:
-
Załóżmy teraz ze jestem w trasie i mam dużo wyprzedzania. Silnik elektryczny w końcu się wyczerpie, prawda? Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
Jak masz dużo wyprzedzania, to w tzw. międzyczasie akumulator będzie cały czas ładowany.
Nie miałem jeszcze takiej sytuacji na trasie, ale też i trasy jakieś nie zrobiłem, więc trudno mi też polemizować z vannkama. Za 2 tygodnie powiem Tobie co i jak, bo będę po powrocie z gór. A ponieważ z zasady nie udowadniam sobie jakich to wspaniałych wyborów dokonuje, to napisze jak było, a nie jak myślałem, że będzie :D
Dzięki wielkie :D
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
Daj koniecznie znać, bo może ja coś nie tak robiłam a i styl jazdy na tę "górską" winien się zmienić. Jakoś nie przejmowałam się specjalnie tym stylem jazdy, odgłosami czy osiągami, bo wiadomo.. auto nie moje, ale serio rzęziło niesłychanie :cheesy:
A widzisz - na taką trasę czyli jazdę dynamiczną po trasach szybkich - jest zalecany tryb "Power".
Wtedy lekkie naciśnięcie gazu i masz od razu kopa oraz połączoną moc obu jednostek - specjalnie do wyprzedzania i szybkiej reakcji na drodze.
Na początku też zapomniałem o tym i był lekki zonk - potem już wchodzi w nawyk że jak wjeżdżam na obwodnicę to 'power', przy zjeździe 'eco'.
Skrzynia eCVT wyje przy dużych prędkościach - dlatego jak to napisał Mystik - kocha się ją albo nie :)
Edit: Do jazdy po górkach jest też zalecany tryb skrzyni 'B' gdzie jest hamowanie silnikiem i lepszy odzysk energii aczkolwiek może wzrosnąć zużycie paliwa.
-
Witam,
Jako, że z naszej Toyoty jestem zadowolony, naturalne jest, że pomyślałem o kontynuacji. Namówiłem żonę na jazdę próbną, umówiłem się na początek grudnia, uzyskałem też informację, że w wybranej konfiguracji i kolorze, niestety bez JBL autko będzie w Polsce w lutym, jeśli tylko zapadnie decyzja w ciągu tygodnia od jazdy.......
Wszystko wyglądało pięknie.....
Godzinę potrzebuję na dojazd do salonu, ale wiadomo warunki drogowe itd wyjechaliśmy trochę wcześniej aby na pewno zdążyć, w końcu umowa rzecz święta.....
Dotarliśmy, odczekaliśmy pół godziny po czym pracownik salonu powiedział, że Aurisa nie ma i dziś nie będzie.... dali go komuś na testy czy co......
Żona max wkurzona ja też poczułem się jak klient 10 kategorii :czerwona:.
Dwa miesiące trwało aby ponownie spróbować tym razem w Gdyni. Wstępnie połowa lutego jada próbna i zobaczymy.
W międzyczasie czytam to forum i wpadam na wątek o LEDach które używać można tylko latem a i to wtedy gdy nie ma błotka. Co za poroniony pomysł aby oszczędzać na spryskiwaczach? W naszej aurisce spryskiwacz musi być używany bo inaczej światła są rozproszone, nie dość, że oślepiają to jeszcze sam nic nie widzę a śnieg się nie zbiera bo ciepłe. A w nowej hybrydzie LEDy nie dość, że ubłocone to jeszcze zalepione śniegiem.....
A to tylko jedna z wątpliwości.... no cóż zobaczymy jak wypadnie jazda, może faktycznie pokaże więcej zalet?
Pozdrowienia.
-
W międzyczasie czytam to forum i wpadam na wątek o LEDach które używać można tylko latem a i to wtedy gdy nie ma błotka. Co za poroniony pomysł aby oszczędzać na spryskiwaczach?
Nowe Aurisy nie mają spryskiwaczy reflektorów? :shock: Może w zależności od wersji? Aurisy II też nie wszystkie mają, moja akurat ma.. :-)
-
Załóżmy teraz ze jestem w trasie i mam dużo wyprzedzania. Silnik elektryczny w końcu się wyczerpie, prawda?
Akumulator trakcyjny nie wyczerpie się bo na przemian przyspieszasz i zwalniasz.
-
Nowe Aurisy nie mają spryskiwaczy reflektorów? :shock: Może w zależności od wersji? Aurisy II też nie wszystkie mają, moja akurat ma.. :-)
Bo pewnie masz ksenony...
-
Bo pewnie masz ksenony...
Ano mam, skrętne.. ale to chyba w zależności od wersji wyposażenia było? :o Już nie pamiętam.. koledze wyżej chodziło chyba o zwykłe światła jednak :-)
-
Skrzynia eCVT wyje przy dużych prędkościach
Gwoli ścisłości, to nie skrzynia wyje tylko silnik przy obciążeniu wchodzi od razu na wysokie obroty, po to aby oddawać moc w optymalnym punkcie pracy.
Dopóki jedziemy po płaskim ze stałą prędkością to nawet przy 150 km/h wskazówka obrotomierza utrzymuje się w zielonym polu i nic nie wyje. Ww. efekt pojawia się przy dynamicznym przyspieszaniu lub podjazdach. To bardziej kwestia przyzwyczajenia bo pomiary wykazały, że Auris Hybrid przy przyspieszaniu jest umiarkowanie głośny.
-
Ano mam, skrętne.. ale to chyba w zależności od wersji wyposażenia było?
Dokładnie tak.
Ja jeździłem kilkanaście lat bez spryskiwaczy i w niczym mi to nie przeszkadzało. Potem kupiłem auto które miało je w standardzie i okazały się jednym z bardziej wkurzających elementów wyposażenia, bo były sprzężone na stałe ze światłami mijania włączając się automatycznie przy co piątym spryskaniu, zużywając ogromne ilości płynu i nie dało się tego nijak wyłączyć ani zmienić na rzadziej :thumbdown:
-
80% przebiegu będę robił w Warszawie.
A ile rocznie zamierzasz przejeżdżać?
-
80% przebiegu będę robił w Warszawie.
A ile rocznie zamierzasz przejeżdżać?
Myślę, że 15000km lub więcej.
-
80% przebiegu będę robił w Warszawie.
A ile rocznie zamierzasz przejeżdżać?
Myślę, że 15000km lub więcej.
No to hybryda jest do poważnego rozważenia.
-
A jeszcze jedno pytanie, bo widziałem tylko jedno odniesienie do tej kwestii; duża różnica w prowadzeniu na kołach 16' i 17'?
-
W międzyczasie czytam to forum i wpadam na wątek o LEDach które używać można tylko latem a i to wtedy gdy nie ma błotka. Co za poroniony pomysł aby oszczędzać na spryskiwaczach? W naszej aurisce spryskiwacz musi być używany bo inaczej światła są rozproszone, nie dość, że oślepiają to jeszcze sam nic nie widzę a śnieg się nie zbiera bo ciepłe. A w nowej hybrydzie LEDy nie dość, że ubłocone to jeszcze zalepione śniegiem..... A to tylko jedna z wątpliwości.... no cóż zobaczymy jak wypadnie jazda, może faktycznie pokaże więcej zalet? Pozdrowienia.
Mogę wtrącić?
Poczytaj trochę moje wątki…lampy FullLED to nie wszystko :-(
Zanim kupisz auto zapytaj o homologację auta i wpis co do rozmiaru kół (na jakich Twój przyszły samochód został dopuszczony do ruchu) - chodzi o ewentualny montaż łańcuchów w zimie podczas wyjazdu w góry
Na jasnym kolorze widać mocno różnice w barwie lakieru na zderzakach plastikowych i lusterkach (potem auto wygląda jak po naprawie powypadkowej)
Koniecznie zajrzyj pod spód drzwi pomiędzy uszczelką gumową, a tapicerką drzwi są braki w powłoce lakierniczej (ja już mam bardzo mocno złuszczony lakier, a widziałem prawie wszystkie Auriski w Niemczech i Polsce z tą wadą)
Jeżeli będzie to zeszłoroczny model to będzie z defektem kamer na szybie (będą parować i się wyłączać - jest cicha akcja serwisowa Toyoty, wklejają folię grzewczą i zmieniają soft nawiewu)
Gdybym teraz miał kupować Auris…to wpierw żądałbym obniżki ceny, a na pewno nie płacił za ekstra lakier, lampy czy kamery, bo wg mnie wypuścili bubel i każą sobie za to słono płacić.
-
Bardzo chciałbym uszczknąć kawałek tortu związany ze stratami hamowania, dlatego rozważam hybrydę. Szczerze mówiąc gdyby Mazda wprowadziła system ILoop do silnika 120 AT to wybór byłby prosty. A tak albo odzysk w manualu albo hybryda. A nigdzie nie mogę znaleźć informacji ile faktycznie traci się paliwa/energii przy np 10 cyklach hamowania i ruszania.
A wszystkie inne przypadłości widziałem w postach. Nie zamierzam brać Excutive więc będą 16inch a tych problem łańcuchów nie dotyczy na 16 można zakładać.
No i moje wyposażenie będzie dostępne za czas jakiś, więc rocznik powinien być 2017 i może coś się zmieni?
Nie mogę się dopytać o spryskiwacze w wersji 2017. Niestety Prestiż jest tylko z LEDami.
Ciekawe jak Toyota w ciągu 10 lat mogła tak się skiepścić. Mam Aurisa już prawie 10 lat i odpukać tylko lusterko kierowcy było wymienione (na gwarancji) bo się zmatowiło, ale to była cała seria takich lusterek i już przy odbiorze samochodu wiedziałem o tym. No i w tym roku tarcze ale w końcu prawie 100000 zrobione to miały prawo.
Tak więc postrzegałem i jeszcze postrzegam Toyotę jako markę dobrej jakości, ale to wszystko co czytam daje do myślenia.
-
Ja tylko zaznaczę, że bym nie demonizował.
Można napisać o dosłownie kilku elementach, które nawet nie każdego dotykają. Jak rozważałeś inne samochody, to wiesz co się dzieje w innych modelach. Toyota nie jest pod tym względem zła :D
Nie ma LED-ów, czujniki mi nie parują. Nie buduj sobie obrazu modelu jakiegoś samochodu na pojedynczych opiniach, bo wtedy nie kupisz żadnego :D
PS. Aż sobie oglądnę te drzwi przy uszczelce i dam znać :)
-
No i w tym roku tarcze ale w końcu prawie 100000 zrobione to miały prawo.
Wg taksówkarzy z którymi rozmawiałem po 100 tys w hybrydzie wymienia się pierwsze klocki... To ile łącznie przebiegu ma twój Auris?
-
Wg taksówkarzy z którymi rozmawiałem po 100 tys w hybrydzie wymienia się pierwsze klocki... To ile łącznie przebiegu ma twój Auris?
Tak jak napisałem prawie 100000km przez 10 lat. Klocki były wymieniane 3 razy tak coś co 30000. A może 2 razy czyli 50000, muszę zobaczyć w papierach a puki co nie mam dostępu Ale to nie jest hybryda, a szkoda.
Tak a propo to usłyszałem, że sam jestem sobie winien z tarczami bo za mało hamulca używam.....Teraz ten sam problem pojawia się w hybrydach. Rzadko i słabo używane hamulce, tarcze pokrywają się nalotem rdzy. Klocki to zbierają drobinki się wtapiają w klocki i następuje wzmożone zużycie tarcz.
-
Ciekawe jak Toyota w ciągu 10 lat mogła tak się skiepścić.
Bo ja wiem czy tak bardzo. Wciąż trzyma się mocno w rankingach niezawodności. Samochody się mocno skomplikowały, wyposażenie dodatkowe potrafi kosztować więcej niż model podstawowy, standardy bezpieczeństwa i emisji zaostrzają się z roku na rok, ceny surowców też rosną, a rynek niekoniecznie chce za to wszystko płacić.
W Polsce na rynku jest coraz więcej aut poflotowych i sprowadzanych, które niekoniecznie były starannie utrzymane i właściwie naprawiane.
-
Tak jak napisałem prawie 100000km przez 10 lat.
100 tys to nie jest zbyt wiele... Moje poprzednie do ok. 100 tys też były mało awaryjne pomimo intensywnej eksploatacji bo pierwszą stówkę robiły w cztery lata.
-
Ja patrzyłem na tą uszczelkę dziś i jakoś niczego kompletnie nie dostrzegłem a leżałem pod drzwiami... Przedstawiciel który jeździ aurisem od połowy roku i walnął już 30tys kilometrów nie słyszał o jakiś czujnikach choć ma wersje comfort+style+tech w combii.
-
Już nie pamiętam.. koledze wyżej chodziło chyba o zwykłe światła jednak
Jeśli o mnie chodzi to mam na myśli Prestige z LEDami
-
No to w nowych przyoszczędzili i spryskiwaczy brak :(
-
Ja tylko zaznaczę, że bym nie demonizował. Można napisać o dosłownie kilku elementach, które nawet nie każdego dotykają. Jak rozważałeś inne samochody, to wiesz co się dzieje w innych modelach. Toyota nie jest pod tym względem zła :D Nie ma LED-ów, czujniki mi nie parują. Nie buduj sobie obrazu modelu jakiegoś samochodu na pojedynczych opiniach, bo wtedy nie kupisz żadnego :D
Staram się nie demonizować, ALE. Światła to bezpieczeństwo. Mam teraz spryskiwacze i naprawdę często używam. Dodatkowo w śnieżycy mogę jechać na ślepo bo reflektory ośnieżone i zamarznięte, mogę się zatrzymać i czyścić ryzykując, że mi ktoś w tyłek wjedzie albo rozpędzić sie do 190 aby to zdmuchnąć :thumbdown: .
Którą opcję kolega wybiera?
Co do wyposażenia to pakiety bezpieczeństwa mają mi pomagać....
Tak naprawdę to napaliłem się na hybrydę w końcu 2015 gdy w salonie przy ustawianiu przemknęła koło mnie, zupełnie bezszelestnie....
I naprawdę staram się znaleźć pozytywy. Wszystko zależy od jazdy próbnej, może wtedy rozwieję wątpliwości.
A tak naprawdę to i tak żona będzie miała też coś do powiedzenia, a ona nie czyta Forum. Albo ją jazda zachwyci albo nie. Na razie jak się przesiadła z naszej Toyoty miejsce pasażera na fotel pasażera hybrydy stwierdziła, że jest mniej miejsca, fotela dalej odsunąć się nie da , fotele za bardzo ją obłapiają (nieszczęsne fotele sportowe w wersji Prestiż) ale to wszystko może pokazać się z dobrej strony przy jeździe jak ją ustabilizują na siedzisku i nie będzie na boki rzucać....No i musi zatrzeć się ta niemiła wpadka z jazdą próbną na którą się umówiliśmy, specjalnie jechaliśmy prawie 2 godziny bo było ślisko i ruch jak nigdy, a pracownik powiedział, że samochód dali komuś i jazdy nie będzie...A miało być tak pięknie wstępnie zarezerwowany samochód odbiór w lutym, kasa w kieszeni a tu zonk.
Ale to nie wszystko. Wyszliśmy wkurzeni na maksa, bo klient chce zostawić ponad sto tysięcy a tu się go lekceważy (może gdybyśmy zamiast Aurisa Hybrydy brali RAV4 byłoby inaczej).
W sumie ponad 3 godziny jazdy i cały dzień zmarnowany.
Ale w drodze do domu salon VW, wchodzimy no bo kasa parzy, samochód miał być, chodzimy oglądamy , wsiadamy do golfa .... i nic. Pracownicy udają, że nie widzą, jedna pani przekłada papiery, pan popija kawę..... po ok 15 minutach wyszliśmy.
Pozdrowienia
-
Mam teraz spryskiwacze i naprawdę często używam.
Hmmm ostatnie trzy lata przejezdzilem Foresterem , spryskiwacze mialem i nie uzylem ani razu a mieszkam w kraju gdzie sniezyce wystepuja zdecydowanie czesciej niz w Malborku. Dla mnie to zbedny wodotrysk , myjac samochod rzadko ,powiedzmy raz na dwa miesiace ,nigdy nie mialem reflektorow na tyle brudnych aby nie oswietlaly drogi. No chyba ze chodzi o zmywanie komarow czy muszek , ale wtedy i spryskiwacz nie pomoze.
-
Powiem tak. Gadajcie co chcecie ale gdyby te 8 milionów hybryd w polsce które toyota wam niby wcisnęła jako bubel a na forum wypowiada się 10 osób z tego najczęściej Pan z Niemiec jaki to wielki szajs... Wydaje mi się że coś nie tak. Inni nie mają internetu? Dlaczego wszędzie w internecie Aurisy są przez wszystkie motocentra chwalone a tutaj jeden wielki hejt? Zachar który miał zaraz po FL na test długodystansowy (rok) samochód nigdy nie narzekał na brak spryskiwaczy, jakieś czujniki etc. Co jest nie tak zatem? Laiki czy profesjonaliści mają tu racje?
-
Ale w drodze do domu salon VW, wchodzimy no bo kasa parzy, samochód miał być, chodzimy oglądamy , wsiadamy do golfa .... i nic. Pracownicy udają, że nie widzą
Pewnie zauważyli, że podjechaliście Toyotą i się wstydzili co to będzie jak się okaże że nie mają Golfa w hybrydzie ;-)
-
Co jest nie tak zatem?
Dawno temu robiono badania i wyszło że jak klient jest niezadowolony to manifestuje to 7-krotnie częściej niż gdy jest zadowolony. W dobie internetu to się pewnie nasila razy 10.
-
Hmmm ostatnie trzy lata przejezdzilem Foresterem , spryskiwacze mialem i nie uzylem ani razu a mieszkam w kraju gdzie sniezyce wystepuja zdecydowanie czesciej niz w Malborku. Dla mnie to zbedny wodotrysk , myjac samochod rzadko ,powiedzmy raz na dwa miesiace ,nigdy nie mialem reflektorow na tyle brudnych aby nie oswietlaly drogi. No chyba ze chodzi o zmywanie komarow czy muszek , ale wtedy i spryskiwacz nie pomoze.
Hmmm chyba nie bardzo się rozumiemy. Rozmawiamy o foresterze z LEDami ? Widać tam nie trzeba, może wykorzystali ciepło z radiatora do podgrzewania lamp.
A co do brudnych kloszy to zależy od ich kształtu więc porównanie z innym samochodem jest trochę nie na miejscu.
Ale mimo wszystko biedni ci wszyscy jadący nocą z przeciwka, bo strumień świetlny rozproszony na suchym brudzie daje prawie taki efekt jak jazda na drogowych, zresztą na pewno każdy się z tym spotkał.
-
Dawno temu robiono badania i wyszło że jak klient jest niezadowolony to manifestuje to 7-krotnie częściej niż gdy jest zadowolony. W dobie internetu to się pewnie nasila razy 10.
I dlatego chcę być zadowolony, ale nie muszę bezkrytycznie zgadzać się na wszystko :good:
-
Marek...co do obsługi w salonach, to mogę niestety tylko potwierdzić. Widać za dobrze się dzieje w sprzedaży samochodów :D
Ja tylko pisze, że czytając o problemach z niedogrzanymi reflektorami led w Toyocie, z pełną premedytacją wziąłem zwykłe i nie mam problemu. Czy podoba mi się to rozwiązanie. Nie. wolałbym skrętne biksenony w cenie auta. Ale jak już pisałem Auris to samochód low budget i koniec. Tu się stawi ana hybrydę i za to się płaci. Reszta jest dodatkiem. Tak to zostało skalkulowane. Wolę tak niż żeby do hybrydy trzeba było dopłacić 50tys. :D
Czytałeś o zbyt lekko pracującym układzie wspomagania? Ja tak. I co. I w ogóle nie mogę tego potwierdzić. Dla mnie jest w sam raz. Po prostu idealnie. Kolega wsiadł z Priusa i stwierdził, że koło kierownicy jest za duże. I co. A dla mnie i mojej rodziny jest idealne.
Fakt, niezadowolony klient potrafi dużo krwi napsuć. Ale tym bardziej powinno się nie dopuszczać do tego niezadowolenia. Tym bardziej, że naprawdę czasami niewiele trzeba :D
A nawiązując do tematu wątku: jak Auris to tylko hybryda. I wtedy kompromisowo zamykasz oczy i decydujesz.
Nawiasem mówiąc, każdy kto wsiada do nowego Aurisa, to jest mile zaskoczony tym jak on wygląda w środku i z jakich jest materiałów. Mówią, że jest nowoczesny i nie spodziewali się takiego fajnego samochodu.
Dobrze, że mamy tyle modeli aut, możemy zawsze coś wybrać dla siebie :) Ja jestem uchachany za każdym razem jak jadę hybrydą i dobrze mi z tym :D
-
Wtrącę swoje 3 grosze.
Ja zauważyłem już od dawna "spece" mnie tu hejtują, bo pierdoły opowiadam i wogóle to co ja opisuję się nikomu nie zdarzyło…
Nie będę komentował tego, bo mam to w wiecie gdzie.
Ja tylko ostrzegam innych co nie zauważyli tych bolączek, bo nie mieli odpowiedniej pogody lub nie jechali w konkretne miejsca czy nie myli auta w odpowiednich miejscach. Potem po zakupie doświadczą rozgoryczenia.
Ja kocham ten napęd i następnym wozem będzie hybryda, ale szlag mnie trafia, jak trafiają się takie usterki, które nie mogły by się trafić w autach z Indii z plastiku!!! Jeżeli tak składamy to kiedy odpadnie kierownica podczas jazdy, bo zapomnieli przykręcić nakrętkę co?
Najeżdżam na Toyotę, bo sprzedała samochód z opcjami, które mogą doprowadzić do wypadku z winy użytkownika, bo zawierzył za bardzo elektronice lub zagrozi innemu użytkownikowi.
Najeżdżam, bo teraz Toyota twierdzi, że problemu z lakierem nie ma, ale za trzy lata nagle dostanę nakaz malowania pod groźbą utraty gwarancji na blachę. Czyżby Ci "spece na forum" nie dostrzegają problemu? Jeżeli tak to ja dziękuję za takie doradctwo.
Ja kolegę ostrzegam, żeby nie dawał się nabrać na te super dodatki, które kosztuję wiele, ale nic nie robią dla niego, a jeszcze mogą zaszkodzić.
Auris jest fajnym autkiem, a w wersji hybrid to już nie mam pytań. Decyzja była podjęta o zakupie po 30 sec jazdy, ale z tymi super badziewiastymi dodatkami zepsuło cały czar zabawy i zachwytu tym autkiem, a szkoda, bo uwielbiam nim jeździć.
Co do "speców" - brać należy każdą możliwość pod uwagę, nawet tą najgorszą i przeanalizować ją, a nie tylko widzieć pozytywa, bo wtedy się nie jest specem, a tylko fanboy-em i potem wychodza takie kwiatki jak lampy FullLED spod deski projektanta, bo zapomniał pomyśleć, że zima istnieje :laugh:
Jedź do salonu, napisz wszystkie za i przeciw. Pospisuj opisane tu bolączki i męcz gościa, aż będzie miał dość. I co najważniejsze : nie daj się owinąć wokół palca temu człowiekowi, on ma płacone za sprzedaż i wyniki, więc kłamać będzie w żywe oczy. Zasada ograniczonego zaufania - pamiętaj to Twoje pieniądze i tym nim będziesz jeździł przez kolejne lata.
Najlepiej bawi mnie tekst sprzedawców: no moja hybryda… no mój diesel….no moje turbo… wszystko w zależności od samochodu jakie chcesz kupić.
-
Sivo nie gniewaj się, ale jesteś typowym przykładem…co łyka wszystko. Sprzedawca Ci powiedział, bo ma pełną wersję z wypłaty 3 tyś złotych. Zachar zrobił filmik na youtubie i reklamy w telewizji, gazetach, radio i to jest prawda, a inni tacy jak ja opowiadają bzdury.
Mnie nikt nie płaci za to co tu piszę, za to ludziom, których tak gloryfikujesz owszem w ten czy inny sposób, więc proszę Cię, bo jest to co najmniej śmieszne i urocze, że jeszcze są takie karpie na świecie jak Ty kolego. Traktuj ten post jako komplement do Ciebie, a nie hejt. Cieszę się, że jeszcze żyją na świecie tacy wrażliwi ludzie :)
-
Panowie. Jak tak czytam co się wyrabia z tym nowym Aurisem to naprawdę się cieszę, że go nie kupiłem. A o mały włos 1.2T stałby obok domu. Niestety albo stety, olewackie podejście Toyoty do klienta przyczyniło sie do tego że go nie wziąłem, za co bardzo teraz jestem wdzięczny.
-
Thing ogólnie Auris nie odbiega od innych aut niczym (chyba, że piszemy o hybydzie, która nie jest porównywalna do niczego - no może do Lexusa, o napęd chodzi). Wszędzie jest podobnie.
Chodzi mi głównie o to, że tak się nie zachowuje ktoś, kto zachwala pod niebiosa swoje produkty, a jednocześnie beszczelnie wciska kit.
To mi przypomina za dawnych czasów sprzedawców na ulicach miast sprzedających super latarki czy dokładne mapy po hiper promocyjnych cenach, bo są tylko u nas.
Auris ma parę defektów i to one zaważyły na tym, że Toyota zbiera baty od świadomych wad właścicieli. Gdyby wzięli to na "klatę" i po cichu usunęli te wady, zapewne Ty kupiłbyś to autko, bo nie przeczytałbyś tego co tu jest na forum.
Folie dokleili do szyby, aby nie parowała przy kamerach, bo wiedzieli, że mogą się posypać pozwy za wypadki i poszkodowanych (komputer zapisuje błedy i biegły dojdzie do tego szybko), tak samo było kiedyś z poduszkami powietrznymi. Światła? Przecież to zamrożona woda, która wyparuje zanim auto trafi na lawetę (po wypadku), więc mogą nas klienci pocałować w ….
Lakier… a po cholerę to tam zagląda, za trzy lata i tak pomalujemy na jego koszt i też może nas cmoknąć w pompke.
Inna barwa zderzaków??? Udowodnij frajerze, że nie wiedziałeś już tego w salonie, więc widziały gały co brały.
Strach myśleć co jeszcze może wyść. Ja mam tylko nadzieję, że nie spartolili napędu i jest tak samo trwały jak w starszych modelach ( powodem zainteresowania tym napędem były taksówki z przebiegami w Munchen po 700 tyś km !!! )
-
Czy kupiłbym ponownie Auris w wersji jaką mam?
Bez żadnych ceregieli powiem: owszem.
Mając teraz narzędzie jakim jest obecnie posiadana wiedza
miałbym pole do popisu zamęczyć dealera o upusty, a napewno nie płaciłbym górę pieniędzy za to co już wiemy. Problemem jest to, że nie sprzedają z tym co jest warte, bez tego co jest nic nie warte i jeszcze każą płacić za to. 😡
-
A ja mam jeszcze jedno pytanie: Co sądzicie o silniku 1.2T? Ciekaw jestem tego cudu :D
-
Bardzo fajny motorek. Ma to czego bardzo brakuje w Valvematic 1.6, czyli elastyczność na niskich obrotach. Można go również pokręcić wyżej. Przy wyższych prędkościach o wiele cichszy od Valvematic. Moim zdaniem jazda nim jest o wiele przyjemniejsza od 1.6. Jakbym miał brać benzynę od Toyoty to właśnie wybrałbym 1.2T a wolnossące bym sobie odpuścił. Niestety do tych ostatnich już nie ma powrotu po jeździe 1.2T :)
-
W nowym yarisie będzie 1.5, ogólnie maly silnik jest kiepskim pomysłem w trasie. Po zmianie sposobu mierzenia norm spalania Toyota pewnie się wycofa z silnika 1.2. co ciekawe serwis tego silnika jest tak samo drogi jak hybrydy.
-
Mogę co nieco powiedzieć o 1.2 Turbo ponieważ sam taki posiadam.
Obsługa faktycznie drogawa, jednak elastyczność i spalanie trochę to wyrównuje. Jeżdżę codziennie do pracy 50km w jedną stronę gdzie większość to krajowa 7 a że 20% to Warszawa. Używam non stop klimy, a w zimie podgrzewania foteli i jest ok. 6.8l /100. W lato było to 5.8 - 6.0. Mierzone z dystrybutora.
Elastyczność fajna, cicha praca, nie trzęsie budą.
Aczkolwiek jakbym nie trafił dobrej okazji to bym rzucił się na hybrydę :)
-
Czy kupiłbym ponownie Auris w wersji jaką mam? Bez żadnych ceregieli powiem: owszem.
Naprawdę? Z LEDami bez spryskiwaczy i na 17-stkach?
-
A ja mam jeszcze jedno pytanie: Co sądzicie o silniku 1.2T? Ciekaw jestem tego cudu :D
Mocno downsizingowana i wysilona turbina od BMW - ryzyka pewnie są podobne jak w innych tego typu silnikach. Przejechałem się tym raz kiedyś na jeździe próbnej, przyjemnie się prowadzi, ale sens kupowania widzę tylko dla tych co nie doceniają zalet automatu. Z automatem większość argumentów stoi po stronie hybrydy.
-
z silnika 1.2. co ciekawe serwis tego silnika jest tak samo drogi jak hybrydy.
Wiesz już coś na temat kosztów serwisu tego silnika :o
Przecież na rynku jest dopiero od kilku miesięcy.
No to długo nie pociągnął :laugh:
-
Zbig wyrwałeś jedno zdanie z całego mojego postu :cheesy:
Piszę, że gdybym miał kupić ponownie Auris to nie w opcji lakieru "biała perła", tylko ciemną barwę ( mniej widać różnicę odcieni farby na plastikowych elementach nadwizia ), kategorycznie bez reflektorów FullLED , no może w wersji dla Skandynawii czy Szwajcarii te spryskiwacze montowane coś dają, ale po przygodzie z Toyotą obstawiam na xenony lub zwykłe żarówki, bez systemu wczesnego ostrzegania i rozpoznowania znaków ( tylko drażnią ucho i do końca nie jestem pewien co do skuteczności po ostatniej wpadce z parowaniem szyby przy kamerach ), a ten system bez aktywnego tempomatu... jakoś nie widzę sensu. Czy na 17 stkach? Jeżeli byłby papier mówiący, że Toyota Europa daje pozwolenie na mój nr VIN zamiennik 16...ale po zastanowieniu, po co w hybrydzie koła 225 17 cali??? Przecież to auto z natury jeździ 120 km/h, czyli na kołach 16 bym kupił. Problem jest z tym, że nie dostanę wtedy tapicerki, przyciemnianych szyb, sensor deszczu, automatycznych świateł,tempomatu itp
P.S. Na pewno nie odpuścił stan powłoki lakierniczej na drzwiach, albo sprzedajesz z prawidłowo pomalowanymi drzwiami, albo idę do innego salonu.
-
z silnika 1.2. co ciekawe serwis tego silnika jest tak samo drogi jak hybrydy.
Wiesz już coś na temat kosztów serwisu tego silnika :o
Przecież na rynku jest dopiero od kilku miesięcy.
No to długo nie pociągnął 
Chyba bardziej chodziło o koszty przeglądów w ASO :)
-
z silnika 1.2. co ciekawe serwis tego silnika jest tak samo drogi jak hybrydy.
Wiesz już coś na temat kosztów serwisu tego silnika :o
Przecież na rynku jest dopiero od kilku miesięcy.
No to długo nie pociągnął :laugh:
Jest od półtora roku a kolega pisze, że jeździ 100 km dziennie i że kosztowna jest obsługa nie naprawy.
-
Czekajcie, bo siejecie troszku niepokój dla przyszłych użytkowników. Jak silnik 1.2T jest drogi w serwisie jak hybryda?
Serwis pogwarancyjny? Gwarancyjny?
Przecież w hybrydzie co kto robi? Wymienia filtr i olej? Sąsiad ma Toyotę Avensis w diesel i tam są koszty dwa razy większe, ba Fiat 500 ma przy pierwszym przeglądzie 350 Euro! Co co w innej Toyocie benzynowej robią przegląd za free???
Drugie: jak kosztowna może być obsługa użytkownika, jak w hybrydzie lejesz tylko benzynę? Co jest w tym aucie drogie, bo nie rozumiem?
Auris moja ma 35 tyś km (stan 50 przy zakupie) przeszła dwa przeglądy na kwotę 420 Euro czyli około 1800 zł, paliwo około 2800 Euro więc co jest drogie?
No chyba,że chodzi o tzn miedzy przebieg Hybryda ma 15 tyś, a inne 30 tyś czy nawet 50 tyś, tylko który olej wytrzymuje 20 tyś??? Potem to już "woda". Ja jakoś w swoim diesel-u (stare autko 1.3 ) wymieniam co 10 tys i jakoś zrobiłem 250 tyś i dalej cichutko chodzi.
-
No dokładnie o to chodzi. Przeglądy co 15tys. podbijają cenę eksploatacji hybrydy. Niestety :D
A co do Twojego wcześniejszego dylematu dotyczącego wersji, to trzeba było wziąć Premium+safety+comfort i miałbyś to co chciałeś minus tapicerka :(
-
Z książki serwisowej wynika że wszystkie Toyoty mają taki sam system przeglądów za wyjątkiem Verso 1.6 D4D. Przeglądy nieparzyste to w zasadzie tylko wymiana oleju i filtra. Pomysły lansowane przez inne marki aby wymieniać olej co 30 tys. km zdążyły się już chyba wystarczająco skompromitować.
-
Mystik: przecież przegląd co 15 tyś to już jest wg mnie górna granica wymiany płynów ustrojowych i filtrów w benzyniaku. Jak słyszę, że diesel-u wymieniaja ludzie olej po 30 - 40 tyś, bo maja long time to mnie pusty śmiech ogarnia. Sam morduje sobie wóz.
Ja wydaję 50 euro za robociznę (olej i filtry też kupię w necie w tej cenie plus jeszcze koszty utylizacji mi dojdą) do tego 25 euro za check hybrid i mam święty spokój. No ale, każdy lubi co innego :song:
Co do wersji, w Niemczech inaczej konfigurują auta pod klienta, ale to i tak za późno. Następny będzie Prius PLUS lub starszy Prius Pug-In i może będę zadowolony
Do Zbig: tutaj się z Toba zgodzę w 100% , pomysły interwału o wielkości 30/50 tyś wyszły wszystkim bokiem.
-
W BMW termin wymiany oleju podpowiada komputer, który analizuje olej i jak jeździsz dużo w trasie to często wymiana oleju wypada po 25-27 tys. km.
Z książki serwisowej wynika że wszystkie Toyoty mają taki sam system przeglądów za wyjątkiem Verso 1.6 D4D. Przeglądy nieparzyste to w zasadzie tylko wymiana oleju i filtra. Pomysły lansowane przez inne marki aby wymieniać olej co 30 tys. km zdążyły się już chyba wystarczająco skompromitować.
Ta "wymiana oleju i filtra" dla diesela i hybrydy kosztuje w ASO ~800zł.
-
Mam 18 letniego benzynowego peugeota 406, w którym od nowości był wykonywany przegląd co 30tys. Ma przejechane 250tys. Nic go nie boli i nie przewiduje że zacznie.
Uważam, że robienie przeglądów co 15tys. świadczy raczej o beznadziejności użytych materiałów lub o chęci zarobienia trochę więcej, przynajmniej jeśli chodzi o niewysilone silniki benzynowe, z jakim mamy do czynienia w hybrydzie. I nikt mnie nie przekona, że jest inaczej :D
Oczywiście będę robił te nieszczęsne przeglądy co 15tys. w ASO, bo co innego mam zrobić :D
-
Do Sic22: nie wiem skąd masz ten cennik...ale ja powtarzam raz jeszcze za wymianę oleju z filtrem plus check hybrid płacę na Bawarii 159 euro za przegląd parzysty 260 Euro, czyli że co w Polsce jest 2x drożej???
Piszesz o BMW. które analizuje czy olej nadaje się do dalszej eksploatacji...hmm, czyli, że co każdy motor z BMW ma analizator lepkości i składu chemicznego???
Komputer wozu to może analizuje obciążenie silnika i na podstawie danych statystycznych inżynierów sugeruje wymianę, ale wystarczy wlać gorszej jakości olej ( bez polityki ) i cała ta analiza nadaje się wsadzić w buty.
-
Do Mystik: wiadomo, że teraz robią auta z "papieru" , wiem bo dostarczam części od podwykonawców i widzę co to za chłam jedzie. Teraz już aut nie robią jak kiedyś i dlatego trzeba wymieniać. Pamiętam mojego "dużego fiata" 1300, którego katowałem jak byłem szczylem (oczywiście wymian nie widział, bo była kasa potrzebna na benzynę i używki oraz dziewczyny :laugh: ) a mimo to działał dobre cztery lata ( miał wtedy już naście lat )
-
Do Sic22: nie wiem skąd masz ten cennik...ale ja powtarzam raz jeszcze za wymianę oleju z filtrem plus check hybrid płacę na Bawarii 159 euro za przegląd parzysty 260 Euro, czyli że co w Polsce jest 2x drożej???
Mam z ASO Toyoty w Polsce, nie wiem jak jest w Niemczech. Tam nie ma wymiany oleju tylko jest tabelka - z jednej strony przegląd mały/duży (15-30-45-60-75tys. km i tak dalej), a z drugiej modele: Yaris, Yaris diesel, Auris benz, Auris diesel/hybrid i tak dalej. Dla Aurisa z dieselem lub hybrydy orientacyjne koszty takich przeglądów to 800/1200zł. W praktyce +/- 50zł.
-
Do Sic22: a podawałeś ceny katalogowych kpl. przeglądów gwarancyjnych w ASO Toyota. Tutaj się z Tobą zgodzę, tylko odnośnie tej hybrydy to jest w tym koszty obsługi napędu elektrycznego i baterii.
W Niemczech jest bardzo duża konkurencja i aby przyciągnąć klienta schodzą z cen robocizny i materiałów. Przypominam też że w EU możesz mały przegląd wykonać gdziekolwiek i w jakimkolwiek warsztacie, który ma certyfikat Toyoty : ATU, Norauto i inne takie tam warsztaty.
Chodzi o przeglądy i wymiany płynów ustojowych, naprawy faktycznie musisz wykonać w ASO Toyota.
-
No tak ale też kwestia jest taka że w Polsce ASO nadal jest traktowany jako luksus a nie obowiązek, przez co ASO narzuca ceny a po gwarancji każdy jedzie do jakichś szop narpawiać noe hybrydy, dlatego ASO zawsze będą windowąć ceny bo jest małą konkurencja na rynku i tyle