Witam,
Jako, że z naszej Toyoty jestem zadowolony, naturalne jest, że pomyślałem o kontynuacji. Namówiłem żonę na jazdę próbną, umówiłem się na początek grudnia, uzyskałem też informację, że w wybranej konfiguracji i kolorze, niestety bez JBL autko będzie w Polsce w lutym, jeśli tylko zapadnie decyzja w ciągu tygodnia od jazdy.......
Wszystko wyglądało pięknie.....
Godzinę potrzebuję na dojazd do salonu, ale wiadomo warunki drogowe itd wyjechaliśmy trochę wcześniej aby na pewno zdążyć, w końcu umowa rzecz święta.....
Dotarliśmy, odczekaliśmy pół godziny po czym pracownik salonu powiedział, że Aurisa nie ma i dziś nie będzie.... dali go komuś na testy czy co......
Żona max wkurzona ja też poczułem się jak klient 10 kategorii

.
Dwa miesiące trwało aby ponownie spróbować tym razem w Gdyni. Wstępnie połowa lutego jada próbna i zobaczymy.
W międzyczasie czytam to forum i wpadam na wątek o LEDach które używać można tylko latem a i to wtedy gdy nie ma błotka. Co za poroniony pomysł aby oszczędzać na spryskiwaczach? W naszej aurisce spryskiwacz musi być używany bo inaczej światła są rozproszone, nie dość, że oślepiają to jeszcze sam nic nie widzę a śnieg się nie zbiera bo ciepłe. A w nowej hybrydzie LEDy nie dość, że ubłocone to jeszcze zalepione śniegiem.....
A to tylko jedna z wątpliwości.... no cóż zobaczymy jak wypadnie jazda, może faktycznie pokaże więcej zalet?
Pozdrowienia.