Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla Verso => Wątek zaczęty przez: Maniuni w 04 Czerwca 2017, 21:19:12
-
Witam . Ma pytanie do Kolegów którzy robili coś takiego . Na ile kilometrów to pomaga i czy w ogóle jest to skuteczne ? Jakie są koszty ?
-
Wszystko zależy od tego, co zastaniesz po rozebraniu silnika. Jeśli ma to mieć sens, a nie sztuka dla sztuki, to od 2,5kzł w górę.
Zrobione zgodnie z prawidłami sztuki jest skuteczne i nie ma "na ile kilometrów".
-
2.5 tysia to do przyjęcia . Robiłeś coś takiego u siebie . Jeśli tak to napisz na czym to polega .O kilometry mi chodziło czy przejade 30 ,50 , 80 czy raczej 150 tys/km i więcej musi sie to opłacać !
-
Witam
Ja niedawno robiłem to u siebie, bo uznałem że 3 litry oleju na 1000 km to jednak trochę za dużo :grin:
Wszystko zależy od tego, co zastanie mechanik po rozebraniu silnika. Ja po rozmowie szykowałem się na 3000, ostatecznie skończyło się na prawie 5000. Wszystko przez to, że drugi właściciel (ja jestem trzecim) nie wiedział o problemie i jakiś czas jeździł bez oleju. Starł panewki, uszkodził napinacz łańcucha a w efekcie bieżnie, przez co trzeba też było wymienić rozrząd.
Lista z rachunku:
(http://img2.aukcjoner.pl/gallery/026021961/1_f.jpg?1496643932)
Pierścienie, uszczelniacze zaworów, panewki i łańcuch są oryginalne toyoty, reszta to zamienniki.
Sama wymiana pierścieni nie zda się na wiele, bo problemem są źle zaprojektowane kanały odprowadzające olej w tłokach. Można zmodyfikować stare, jeśli nie są uszkodzone. U mnie po tej operacji nie wziął w ogóle oleju od jakichś 3000km. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to pisz :)
-
Dziękuję za konkretną odpowiedź. Myślę że u mnie aż takiej tragedii z silnikiem nie ma .Silnik pracuje jak zegarek a oleju bierze ok. 1l/1500 km. Ja też jestem trzecim właścicielem ale poprzednicy dbali o nią i jak ją kupiłem przez 2 lata nic nie brała oleju . Wyszedłem z założenia czytając fora że branie oleju będzie tylko większe więc nie ma co czekać i zrobić to teraz. Mam pytanie na czym polegają modyfikacje tłoków ? Czytałem że nowe mają 8 otworów do odprowadzania oleju . Niektórzy piszą o jakimś frezowaniu kanałów olejowych ale dokładnie nikt tego nie opisuje. Jeśli możesz to napisz na czym to w Twoim silniku polegało czy tylko na wywierceniu dodatkowych otworów czy coś więcej ? Z góry dziękuje za odpowiedź
-
Początkowo brudny olej zaklejał kanaliki odpływowe a w wysokiej temperaturze zapiekały się i ścierały pierścienie zgarniające. Modyfikacja polegała na wywierceniu dodatkowych 4 kanałów i sfrezowaniu rantów pod pierścieniem, co ułatwia odprowadzenie oleju i zapobiega powtórce. Ta modyfikacja to podstawa, bo bez tego to jak leczenie objawów, nie przyczyn. Nie daj się zbyć mechanikowi, który stwierdzi, że nie warto tego robić, bo "nalejemy mobilka i będzie śmigać" (cytat).
Moje tłoki przed operacją (widać przytarcia ścianek po jeździe bez oleju):
(http://img2.aukcjoner.pl/gallery/026022351/1_f.jpg?1496648739)
...i po (chodzi o te frezowania pod rowkiem pierścienia zgarniającego):
(http://img2.aukcjoner.pl/gallery/026022351/2_f.jpg?1496648739)
Tutaj jest link do oficjalnej serwisówki toyoty, której używali przy okazji akcji serwisowej silników, przydatna rzecz:
https://www.boards.ie/vbulletin/attachment.php?attachmentid=157393&d=1304377051 (https://www.boards.ie/vbulletin/attachment.php?attachmentid=157393&d=1304377051)
Przy okazji akcji, wymieniali bagnety olejowe na takie z kropką na uchwycie, sprawdź swój :)
Najlepiej wydrukuj to i weź ze sobą do mechanika, łatwiej będzie mu wytłumaczyć o co chodzi. Ja tak zrobiłem i poprosili potem, żebym im to zostawił na wypadek kolejnych napraw :)
A tutaj fajny tutorial pokazujący jak to zrobić samemu:
http://www.toyotanation.com/forum/131-corolla-8th-generation-1998-2002/402362-diy-oil-consumption-fix.html (http://www.toyotanation.com/forum/131-corolla-8th-generation-1998-2002/402362-diy-oil-consumption-fix.html)
-
Wielkie dzięki . Myślę że nie tylko mnie pomogłeś . Jako jeden z nielicznych opisałeś rzecz konkretnie . Pozdrawiam
-
Tośka na "zakaźnym" stała tydzień. Zdecydowałem się na remont bo już chlała 1-1.5L/2000km i myślę że z każdym kilometrem było by tylko gorzej.Tak jak Kolega zasugerował wydrukowałem zalecenia Toyoty i mechanik wiedział co z czym sie je . Po rozebraniu okazało się że pierścienie stały na amen. Naprawa polegała na zrobieniu głowicy . Nawierceniu tłoków tak jak zaleca Toyota. Przy okazji wymieniłem panewki. Rozrząd został bo jest ok. Nowy termostat . Zalałem olej 5w40 Fusch 4 L tak aby było ok 4-5 mm ponad max. Nowy płyn w chłodnicy. Przejechałem 2100 km tylko na benzynie 3/4 trasa .Spalanie 5.5-5.8L/100km .Nie przekraczałem 3tys/obr i wymieniłem olej , aż żal było spuszczać bo czyściutki jak nowy . Ubytek oleju ZERO ! ! ! no może 1mm . Na gotowo kosztowało mnie 3tys zł. Zobaczymy jak teraz będzie spisywała sie na gazie . Zrobię z 2-3 tys i dam znać , myślę jednak że mam spokój na wiele tys. kilometrów. Jak by ktoś szukał ogarniętego mechanika w okolicach Puław to mogę z czystym sumieniem polecić swojego.
-
Zalałem olej 5w40 Fusch 4 L tak aby było ok 4-5 mm ponad max.
To zalej właściwy 5w30 - bedzie żyła dłużej - bo wlaśnie zwiekszona lepkość powoduje smażenie oleju na pierscieniach.
-
Też mi się wydaje że jak Toyota zaleca 5w30 to tak lać . Myślę że nie będę czekał aż minie 10 tys tylko zaleje już teraz taki jak powinien być . Dzięki za sugestie .
-
Panowie może i wywołam małą burzę ale i tak zapytam.
Jako pół środek przed rozebraniem silnika na zapieczone pierścienie może na początek zastosować płukankę silnika, test nafty na tłok od góry? Silnika nie uszkodzi a może i pomoże. Co sądzicie?
-
Spróbować zawsze można, ale nie zawsze pomaga ;)
-
Gdzieś ostatnio czytałem, że na zapieczone pierścienie pomogło napsikanie w cylindry preparatu do czyszczenia EGR lub gaźnika. Są też płukanki stosowane w dwóch cyklach.
-
Moim skromnym zdaniem stosowanie tzw. płukanek ma sens jeśli problem z braniem oleju jeszcze się nie nasilił. Najlepszym rozwiązaniem było by stosowanie płukanek od nowości w silnikach z wadą olejową. Jak silnik bierze olej w ilości ok 1 L na 1-2 tys. km to już musztarda po obiedzie , szkoda tylko kasy na płukanki i olej . U mnie po rozebraniu silnika pierścienie stały na amen a silnik oleju brał "dopiero" ok 0.5 L na 1.5-2 tys. km. Ja zanim zdecydowałem się na remont przeczytałem chyba większość postów na temat płukanek i innych cudownych środków na większości Forum dotyczącym Toyoty. Od remontu przejechałem ok 5 tys. km i zużycie oleju ZERO ! ! ! , tylko odruch porannego zaglądania pod maskę pozostał .
-
Maniuni masz rację. Rozbierałem już silnik z zapieczonymi pierścieniami. Były tak zapieczone, że tylko śrubokręt i trzeba było wyłamywać. Na pewno taka płukanka by nie pomogła niestety.
-
Moim skromnym zdaniem stosowanie tzw. płukanek ma sens jeśli problem z braniem oleju jeszcze się nie nasilił. Najlepszym rozwiązaniem było by stosowanie płukanek od nowości w silnikach z wadą olejową.
Kolego Maniuni a wyżej piszesz, że jak kupiłeś auto to silnik nie brał oleju. Może trzeba rozwinąć ten wątek. Na jakim oleju auto jeździło? Co ile km zmiany?
Z tego co widzę (niewyraźne trochę) to koledze Doraiba mechanik zalał po remoncie olej Mobil 1 5W50. Dlaczego???? Znowu za jakiś czas, może następnemu właścicielowi, mają się zapiekać pierścienie?
Będę bronił chemii, bo dzięki niej przestał brać olej silnik 1,6 8V benzyna VW. Kosztowało to 300-400zł a nie kilka tysięcy.
A kolega mechu dobrze radzi, żeby lać dobry 5W30...
-
Kolego JanB gdybym miał wtedy wiedzę taką jak teraz NA PEWNO co wymianę stosował bym płukanki , ale przecież nie bierze się lekarstwa jak nie wiadomo czy pacjent jest chory. Moja Tośka jeździła przed remontem na Castrolu 5w30 , na takim jeździła 7lat ( wymiana co 10 tys/km). Kupiłam ją z przebiegiem ok. 150tys/km i przejechałem ok 80 tys/km jak zaczęła leciutko pobierać olej. Wszyscy znawcy tematu twierdzą że wada olejowa ujawnia się w zależności od zalanego oleju (im gorszy ty szybciej) i rodzaju tras (w mieście później) między 150-250 tys/km. Ja zapewne trochę sam "pomogłem" montując LPG (trochę wyższa temperatura spalania).Mogłem co prawda lać olej i dalej jeździć. Nikogo nie namawiam na kosztowny remont ja po prostu uznałem że dolewanie kolejnego litra oleju jest niepotrzebnym wydawanie pieniędzy Moim zdanie wydawanie pieniędzy na płukanki jest bez sensu bo nie usuną one całkowicie problemu w przypadku Toyoty. W VW 1.6 8V nie występuje taka przypadłość jak w Toyocie więc porównanie jest bez sensu. Podaj konkretny przykład człowieka któremu po płukance w TOYOCIE silnik przestał brać całkowicie olej ! ! ! Poza tym płukanka w silniku gdzie jest już sporo nagaru może grozić oderwaniem kawałka nagaru i dostanie się między tłok a cylinder i porysuje gładź. Dlaczego mechanik zalał koledze po remoncie olej Mobil 1 5W50? A skąd ja mam to wiedzieć ? Zapytaj mechanika ! Co do oleju to wiadomo ogólnie że zalecany olej to 5W30 tylko dobrej firmy. A co do kolegi mechu to bardzo ceny podniósł . Za swój remont u niego zapłaciłbym 1.5-2 tys/zł więcej. Dzwoniłem , pytałem , przeglądałem faktury wystawiane innym za takie same remonty. Myślę że zaspokoiłem Twoją ciekawość . A co do chemii której tak bronisz to wszystko jest dla ludzi tylko trzeba robić to z głową i nie wierzyć do końca reklamom.
-
Ależ niech Maniuni nie odnosi moich uwag tak osobiście do siebie. Mnie chodziło tylko, aby nie skreślać działania chemii w silnikach z wieloletnim nagarem i szlamem. Nie od dziś wiadomo, że Twój silnik miał wadę fabryczną i, że olej na C szlamił w silnikach w konsekwencji tworzyły się twarde nagary i zapiekały pierścienie, co skutkowało nadmierną konsumpcją oleju.
Inna sprawa to zwrócenie uwagi na to co koledze Doraiba zalano do silnika. Myślę, że to tylko na tzw. dotarcie, a potem już porządny 5W30. Jaki? Wybór jest spory.
Tak więc absolutnie nie krytykuję Twojego działania, jednak moje doświadczenia z chemią do silnika są inne. A chyba po to jest forum, aby wymieniać się doświadczeniami i dyskutować.
-
Do kolegi JanB W pełni popieram i zapraszam wszystkich dotkniętych tym problemem do podzielenia się opiniami przed i po uporaniu się z tą przypadłością. Fakt jest taki, że rozebrania silnika nic nie zastąpi
-
Witam ponownie. Niestety otwarcia silnika nie uniknąłem. Po rozebraniu okazało się: ogólny mega nagar, zapieczone pierścienie olejowe, uszczelniacze zaworowe do wymiany, zawory wydechowe do wymiany (wżery) a przy okazji powiększyłem otwory olejowe na tłokach. Jestem w trakcie operacji na otwartym sercu więc po zakończeniu zamierzam zalać go olejem 5W40 i po przejechaniu 2 tys km znów zmiana na świeży. Koszty nie powinny przyprawić mnie o zawrót głowy ale szkoda, że w ogóle trzeba robić takie rzeczy aby spokojnie jeździć. Pozdrawiam czających się na zabieg i tych już po
-
Kolego AJRO VVTI jeśli mogę coś sugerować to nie lej oleju 5W40 . Dobry 5W30 da rade . Ja teraz jeżdżę na motulu 5w30 , od wymiany do wymiany Tośka siorbnęła ok 0.5-07l/10 tys/km wiec myślę że spoko. Teraz po wymianie oleju przejechałem ponad 5tys/km i na miarce ubyło może 2-3 mm więc tendencja spadkowy. Rzuć okiem na tą stronę z olejami zalecanymi do Toyoty http://avensis.info/viewtopic.php?f=69&t=13043 . Powodzenia i daj znać jak będzie silnik śmigać po operacji
-
Witam, kolego AJRO VVTi napisz jaki był koszt całej operacji :)
-
Witam ponownie :)
Z tego co widzę (niewyraźne trochę) to koledze Doraiba mechanik zalał po remoncie olej Mobil 1 5W50. Dlaczego???? Znowu za jakiś czas, może następnemu właścicielowi, mają się zapiekać pierścienie?
5W50 wlali mi właśnie na dotarcie, teraz zamierzam wymienić na przyzwoity 5W30. A pierścienie się nie zapieką, po to właśnie zostały zmodyfikowane te tłoki ;)
Jak dotąd od remontu zrobiłem jakieś 5000 km i wcale nie wziął oleju, więc jest nieźle.
-
Kolego, do końca tygodnia mam wyjechać z warsztatu więc wtedy będą ostateczne podsumowania. Roboty nie podam bo część rzeczy robiłem sam tj.: czyszczenie z nagaru całości, rozebranie i złożenie głowicy, docieranie zaworów, wymiana uszczelniaczy. Miałem czas to robiłem <taniec>
-
Widzę, że moje zdjęcia z początku tematu zupełnie wyleciały, więc wrzucę jeszcze raz. Może się jeszcze komuś przydadzą.
Tłoki przed (https://drive.google.com/file/d/0Byw2JzN1vsxwX0h3ZlZBR001SVIxRmZDTXRMU09jLVNOdk5r/view?usp=sharing)
Tłoki po (1) (https://drive.google.com/file/d/0Byw2JzN1vsxwTWdyZlZIMXU1Uk5RVkxudklPS3FraFo4VzNV/view?usp=sharing)
Tłoki po (2) (https://drive.google.com/file/d/0Byw2JzN1vsxwWlY2b1lYQXMwVVRtT18xYzdQVnREZVRoN0xr/view?usp=sharing)
Głowica przed (https://drive.google.com/file/d/0Byw2JzN1vsxwMHN3Si12X0h5cXRVNUJyOUdSTTVQQmJhQnU4/view?usp=sharing)
Głowica po (https://drive.google.com/file/d/0Byw2JzN1vsxwT2VfbERUTHM5NDNwRzBGRkZEcEowV2RfYWlj/view?usp=sharing)
No i rachunek. (https://drive.google.com/file/d/0Byw2JzN1vsxwTHJNOWVzWVNrb3M/view?usp=sharing)
-
Pięknie to wygląda. Jak bym oglądał swój silnik po rozebraniu. Wygląda to zupełnie tak samo jak u mnie, przed i po
-
Czy modyfikacja tłoków dotyczy tego elementu u podstawy samego tłoka? takie wycięcia w płaszczyźnie pod pierścieniami? czy coś jeszcze? - pytam z ciekawości.....
-
Kolego, modyfikacja tłoka polega na podcięciu płaszczyzny pod pierścieniem olejowym i wywierceniu dodatkowych otworów w przestrzeni pierścienia olejowego. Oryginalnie tłok ma 4 otwory a po modyfikacji jest ich 8. W tym wątku jest gdzieś link do dokumentu gdzie jest ładnie to wszystko opisane wraz z rysunkami
-
Panowie pytanie do tych którzy są juz po remoncie: bierze wam znowu olej? Ja zrobiłem dwa lata temu, wywaliłem do warsztatu prawie 3,5 tys zł i znowu bierze. Warsztat podobno najlepszy i wiedza co robią. Przez pierwsze 20 tys km było bez ubytku, teraz zbliża się trzecia wymiana oleju na 30 tys przebiegu po remoncie i niestety na miarce 1/3 skali ubyła. Warte to w ogóle zachodu? Przeciez za 3 tys zł to ma się sporo oleju na dolewki :grin:
-
Pamietajcie też o zmianie bagnetu lub ręcznym przesunięciu miarki w górę.
Nie pamiętam dokladnie ale chyba powinno wejść o 0.8l więcej.
30 tys przebiegu po remoncie i niestety na miarce 1/3 skali ubyła.
1/3 miarki na ile?
Jeśli na 15kkm to bym się nie martwił.
-
Niestety 8 tyś km z groszami, styl jazdy ten sam, olej też, wymieniam zawsze co 10 tyś. Km. Szkoda by było żebym spokoju miał na 2 lata.
-
Słuchaj kolegi mechu i nie rób tragedii. Nawet gdyby ubyło 1 litr (od max do min na miarce) przez 10 000 km to jest zaledwie 100 ml na 1000km. Dolewać nie musisz. Inna sprawa to to, że jednych olejów 5W30 silnik bierze mniej, a innych więcej. Szukaj tego, na którym pojeździsz bez dolewki. Na Forum jest opisanych sporo doświadczeń kolegów.
-
Witam ponownie. W końcu uporałem się z remontem silnika. Prace polegały na:
Głowica: wymiana wszystkich zaworów wydechowych i ich regulacja, wymiana uszczelniaczy na zaworach, planowanie i mycie głowicy i oczywiście nowa uszczelka pod głowicę, nowe szpilki do dokręcenia głowicy
Blok: modyfikacja tłoków, wymiana pierścieni, wymiana panewek, wymiana uszczelniacza na pokrywie rozrządu
Części z usługą ogarnięcia głowicy na warsztacie wyniosły mnie 1,9 tys zł
Zastanawiam się teraz nad użytkowaniem takiego auta z remontowanym silnikiem. Wszystko było robione jak dla siebie ale jakoś nie mam zaufania do remontowanych silników. Trochę wcześniej na drugiej stronie MOTHRA zadał pytanie, kto już po remoncie i jak z konsumpcją oleju? Jakoś nikt się nie udzielił w temacie. Ja mam inne pytanie. Watro ryzykować i jeździć remontowanym?
-
Ja też jestem ciekaw ile osób już po remoncie jeździ i czy są jakieś problemy, bo stoję przed decyzją czy remontować....
Pozdrawiam
-
Jeśli zrobione zgodnie z prawidłami sztuki i na dobrej jakości częściach, to nic się nie będzie działo.
Gorzej jeśli ktoś "wymieni pierścienie", to potem są kwiatki, że przez 20-30kkm jest lepiej, a później powtórka z rozrywki i zastanawianie się dlaczego.
Z tych, które robiłem, wszystkie jeżdżą bez zarzutu, niektóre już ponad 100kkm. W zależności od użytkownika biorą 0-1l na 10kkm.
-
Czyli wychodzi na to, że pierścienie, planowanie głowicy, uszczelniacze i luzy zaworowe to minimum... do tego może dojść rozrząd i inne kosmetyczne sprawy.
Za taki pół remont powiedzieli mi koło 2500... czyli to chyba najtańsze rozwiązanie problemu
Pozdrawiam
-
Kolego nie zapomnij o przerobieniu tłoków jeśli chcesz mieć efekt remontu na dłużej
-
Rozumiem, że chodzi o wywiercenie 4 dodatkowych otworów w tłoku ?? :-) No jak tylko dojdzie do remontu, to na pewno... Najpierw jednak zmienię olej na 5w50 i zobaczę jak auto się będzie zachowywało. Nie łudzę się, że spalanie oleju zniknie całkowicie ale może chociaż trochę się zmniejszy i dolewki będą tańsze :-) Dopóki nie dojdę do 1,5 na 1000km to będę jeździł. Na chwilę obecną auto spala normalne ilości paliwa, ładnie przyspiesza, nie kopci... (chociaż rura wydechowa czarna w środku ) Zobaczymy jak będzie.
Pierwszy raz tak się naciąłem na auto - jednak ciężko wykryć taką wadę po 20 minutowej jeździe próbnej. Nawet w ASO nie wiedzieli i wg nich wszystko w aucie było okej. - takie życie...
Pozdrawiam serdecznie.
-
Nic nie da zmiana oleju . Ten który chcesz zalać jeszcze bardziej zapiecze pierścienie i silnik więcej będzie brał oleju . Wada w tym silniku polega na złym przepływie oleju w rowkach tłoków na pierścieniach olejowych . Olej tam się zatrzymuje i zapieka , dlatego blokują sie pierścienie olejowe które z czasem "stają na amen". Jeśli wlejesz gęstszy olej to przepływ oleju będzie jeszcze gorszy , czyli sam sobie strzelisz w kolano . Moja rada jeśli jeszcze chcesz trochę pojeździć przed remontem który jest nieunikniony , to przy wymianie oleju zrób płukanie silnika jakimś porządnym środkiem i zalej olejem 5W30 .Żeby dolewki były tańsze to zalej tanim olejem bo przecież silnik i tak go zeżre . Takie płukanie może pomóc ale nie musi , bo jeśli pierścienie są już mocno zapieczone to nic ich nie ruszy .Zrobisz remont i będziesz śmigał aż miło . A tak na marginesie to dziwne że ta wada ujawniła się w samochodzie z 2007 r gdyż Toyota uporała się z tym problemem do 2006 r . Na moje oko to są dwie możliwości wytłumaczenia tego , albo ktoś wymienił silnik na taki z wadą olejową albo masz najechane ponad 500 tys/km . Jeśli zamierzasz jeździć jeszcze parę lat to może zamiast remontu pomyśl o wymianie silnika . Ja u siebie zrobiłem remont jak brała 1L na 2tys/km , uznałem że nie ma na co czekać bo samo sie nie naprawi. Kosztowało mnie to ciut ponad 3 tys/zł ale mam święty spokój , a przejechałem już ponad 50 tys/km . Przez pierwsze 10 tys/km wzięła 1.5 L 5W30 teraz dolewam już nie więcej jak 1L oleju .
-
Wymiana silnika to bezsensu działanie bo nie wiadomo co się trafi. Co do innego silnika - tak podejrzewam, ale nie jestem w stanie tego stwierdzić, no bo niby jak ?? 500 tyś. silnikiem benzynowym zrobić to bez sensu przez 10 lat - tym bardziej, że w serwisie potwierdziłem przebieg w 2012 r. że miał 84000.
Najbardziej prawdopodobna opcja to inny silnik albo fabryka wrzuciła jakiś stan magazynowy :-)
Pozdrawiam
A swoją drogą jakie macie kody na nalepce z lewej strony silnika ?? Może po tym można określić z którego roku jest silnik. U mnie jest EZ1-T72 277
Pozdrawiam
-
Nie wiem gdzie kupiłeś auto ale jeśli od pośrednika/handlarza to wszystko możliwe . Jeżeli potwierdzili przebieg w ASO to rozumie że Toyota była kupiona w salonie w Polsce jako nowa , więc do właściciela możesz łatwo dotrzeć i zapytać o historie pojazdu. Może się okazać że sprzedał auto z padniętym silnikiem handlarzowi a on cudownie go ozdrowił . Co do numerów na silniku to gdzieś na forum jest od jakich numerów silnika wada olejowa została usunięta . Musisz poszukać , będziesz wtedy pewny co za silnik masz u siebie . Jeśli okazało by się ze został wymieniony to miałbyś podstawę do zwrotu auta sprzedawcy albo choć do oddania części pieniędzy.
-
Otóż to - nie wiem jak ustalić jaki powinien być silnik. Przebieg potwierdziłem dzwoniąc do Niemiec do serwisu gdzie były przeglądy i się zgodziło do 2012r. Co do identyfikacji to w książce serwisowej chyba mam numer silnika ale nie mogę go nigdzie znaleźć fizycznie na silniku - może ktoś wie gdzie szukać.
Co do późniejszych batalii z handlarzem, to wydaje mi się że silnik jest częścią eksploatacyjną i chyba nie mam szans na odzyskanie kasy. "Kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu" :-)
Pozdrawiam
-
Witam, ja wykonałem wiercenie otworów w tłoku i montaż nowych pierścieni - tylko to + oczywiście nowa uszczelka pod głowicę.
Koszt całkowity - max 600 zł + moja robocizna.
Jak ktoś chce znać szczegóły niech pyta... :)
-
Witam, ja wykonałem wiercenie otworów w tłoku i montaż nowych pierścieni - tylko to + oczywiście nowa uszczelka pod głowicę.
Koszt całkowity - max 600 zł + moja robocizna.
Jak ktoś chce znać szczegóły niech pyta... :)
Jak chciełeś zaoszczędzić to trzeba było załozyć stare pierściernie i stary olej zalać . :grin: :grin: :grin: Ciekawe jak długo pojeździsz po takim "remoncie" ?
-
Witam, ja wykonałem wiercenie otworów w tłoku i montaż nowych pierścieni - tylko to + oczywiście nowa uszczelka pod głowicę.
Koszt całkowity - max 600 zł + moja robocizna.
Jak ktoś chce znać szczegóły niech pyta... :)
Jak chciełeś zaoszczędzić to trzeba było załozyć stare pierściernie i stary olej zalać . :grin: :grin: :grin: Ciekawe jak długo pojeździsz po takim "remoncie" ?
Za to ciebie "fachowcy" naciągi na wymianę i naprawę dobrych części i czujesz się z tym szczęśliwy?
Po co ma robić głowice jak jest z nią wszystko OK, czy wymieniać rozrząd, panewki itd.
Przy braniu oleju winne są tłoki i wystarczy ich modyfikacja i wymiana pierścieni, jak ty zajechałeś na LPG głowice to tylko twój problem.
Chętnie poczytałbym opis chriskalisz co robił, jakie pierścienie, uszczelkę kupił.
-
Napisze szczegoly wieczorem.
-
Zacznę od historii zakup auta w 2016 toyota verso 146 tyś ( teoretycznie) i nagle zonk bierze olej około litr na 1000 km, jako że robię 140 km dziennie to bolało dolewanie , zszedłem na każde gówno tescowe ale zawsze 10W40 dojechałem do 212 tyś i brał już około pod 2 litry po przejściu na 15W40.
Zdecydowałem na wymianę pierścieni NPR + wiercenie otworów. Napotkałem wg mnie zdrową głowicę i całkiem nienajgorsze pierścienie ( nie były zapieczone), dowierciłem z dwóch na pięć otworów, zamontowałem nowe pierścienie i wszystko zmontowałem w całość. Dzisiaj przejechał dopiero 1000km ale na miarce olej stoi, normalnie byłoby z max na min lub mniej. Zalałem olejem 15W40 szkoda mi było droższego na wypoadek gdyby operacja się nie powidła.Być może zmienie na 10W?
Ale to życie pokaże. Czas pracy około 45 h. Wracając do otworów to były dwa na stronę dowierciłem 3 jeden w środku i dwa na skraju
-
Nie boisz się zalewać go 10W40 że kolejne pierścienie zapieczesz, po drugie wałek zmiennych faz rozrządu też na takim oleju jest niedostatecznie smarowany.
-
Czego mam się bać - ja stracę tylko 500 zł lub trochę wiecej a nie 3-4 tyś. Paranoja wydać 4 tyś na remont auta wartego 12 tyś.
W odróżnieniu od tych którzy mądrzą się a naprawiał im mechanik ja temat wykonałem sam, i wiem co zrobiłem. Jezeli zajdzie potrzeba to podejdę do tematu drugi raz. Zbyt często zawiodłem się na mechanikach ( pomimo że mam znajomych) - biznes jest biznes i zawsze zrobią klienta na szaro. Owszem duzo to kosztuje pracy - ale wiedza zdobyta - bezcenna.
Teraz bardziej czuję co się tam dzieje i mam własną teorię na "branie oleju" w tych autach.
:)
-
Mi się wydaje że olej ma duże znaczenie w zapiekaniu pierścieni. Moja Verso ma według licznika 270kkm i licznik był na pewno wcześniej cofany przed zakupem i oleju prawie nie bierze (wymiana co 15kkm i dolewam 0,5L ), ja zrobiłem około 90kkm, a że mam LPG i kontroluje zawory to widzę że po tych 90kkm silnik w środku jest dużo czyściejszy niż po zakupie.
-
Pewnie masz rację z tym olejem, choć gdy po zakupie zalałem go olejem za 160 zł - bo nowy samochód ach i ach a tu takie g...no.
Mniejsza o to , masz LPG i zawory OK? Ja miałem corolle 1999 r i siadały właściwe przez 140 tyś siadły średnio 1 mm - zatem rozstałem się z nią choć mile ją wspominam (aaa lubryfikacja pomagała w 50%) potem mialem RAV też LPG sprzedałem po 60 tyś wiec nie wiem co się działo w silniku , były jeszcze dwie corolle a teraz verso - ogólnie musze powiedzieć, że rocznikowo to 95-97 uważam za najlepsze roczniki.
-
Pewnie masz rację z tym olejem, choć gdy po zakupie zalałem go olejem za 160 zł - bo nowy samochód ach i ach a tu takie g...no.
Mniejsza o to , masz LPG i zawory OK? Ja miałem corolle 1999 r i siadały właściwe przez 140 tyś siadły średnio 1 mm - zatem rozstałem się z nią choć mile ją wspominam (aaa lubryfikacja pomagała w 50%) potem mialem RAV też LPG sprzedałem po 60 tyś wiec nie wiem co się działo w silniku , były jeszcze dwie corolle a teraz verso - ogólnie musze powiedzieć, że rocznikowo to 95-97 uważam za najlepsze roczniki.
Zawory staram kontrolować co 40kkm, jak kupiłem było OK, po 40kkm siadły wydechowe ,powyciągałem szklanki i poszlifowałem, następnie trochę przegapiłem regulacje i rozebrałem po 50kkm i duże zdziwienie bo wszystko było OK może minimalnie z 0,35 do 0,3 siadły (min norma 0,25) i to pierwsza regulacja w e12 3zzfe której nic nie musiałem robić. Wcześniej miałem 4szt e10/e11 i przebiegi powyżej 400kkm z tego 200kkm na LPG i zawsze coś trzeba było regulować z tym że ostatnią e11 sprzedawałem z przebiegiem 430kkm i regulacja zaworów była dopiero w połowie. W ostatniej LPG ja wypierałem co ma być założone i korekty w większości nie przekraczały 10% nie mówiąc żeby zgasła czy szarpnęła silnikiem.
Ja leje olej elf5w30 (przed toyotami jeździłem francuzami) i płacę 80zł/4l (wchodzi 3,5L).
-
No to ładnie szczochrałeś tych toyot :) Moja dochodziła do zera na luzie to objaw był taki że gasła po np. wł klimy zaraz po odpaleniu. To był automat wiec na dzień dobry obroty były niskie i latem jak właczyło się klimę to zgasła - takie były pierwsze objawy. Regulacja była na płytkach to doszedłem to takiej perfekcji że regulację robiłem w 30 minut ( oczyście mając gotowe inne płytki.) :)
A jak szukałem mechanika do regulacji to opowieści o 3 dniach w warsztacie i min 300 zł - komedia.
-
Ja z płytkami trochę się bawiłem, tylko był problem bo trzeba było pomierzyć , później wszystko poskładać i jechać po inne płytki i ponownie rozbierać i wymieniać, jak miałem z 2szt. to sam na kamieniu szlifowałem. W VVTI trochę więcej rozbierania ale szklanki od razu szlifuje i nie trzeba nigdzie jechać i czasowo lepiej to wychodzi. Odnośnie LPG to sam wszytko robię i chodzi tak jak PB.
-
Witam, ja wykonałem wiercenie otworów w tłoku i montaż nowych pierścieni - tylko to + oczywiście nowa uszczelka pod głowicę.
Koszt całkowity - max 600 zł + moja robocizna.
Jak ktoś chce znać szczegóły niech pyta... :)
Jak chciełeś zaoszczędzić to trzeba było załozyć stare pierściernie i stary olej zalać . :grin: :grin: :grin: Ciekawe jak długo pojeździsz po takim "remoncie" ?
Za to ciebie "fachowcy" naciągi na wymianę i naprawę dobrych części i czujesz się z tym szczęśliwy?
Po co ma robić głowice jak jest z nią wszystko OK, czy wymieniać rozrząd, panewki itd.
Przy braniu oleju winne są tłoki i wystarczy ich modyfikacja i wymiana pierścieni, jak ty zajechałeś na LPG głowice to tylko twój problem.
Chętnie poczytałbym opis chriskalisz co robił, jakie pierścienie, uszczelkę kupił.
Nie czuje się naciągniety gdyz sam kazałem mechanikowi zrobić głowice , sprawdzić panewki , sprawdzić rozrząd . Ani nie zajechałem silnika (ciśnienie na cylindrach przed remontem po 11-12 atm) ani nik mi dobrych części nie wymienił ( rozrząd został ten sam), więc jak nie wiesz to nie pisz bzdur . Takie naprawy jak ty zrobiłeś to po prostu dziadostwo , to tak jak byś zmienił skarpety ale nie umył nóg . Twój samochód twój problem , mnie stac na pożądną naprawę a nie odstawianie dziadostwa ! ! !
-
Owszem naprawa miała być tylko tego co wymagało naprawy. Widocznie u Ciebie wiecej elementów wymagało wymiany.
Dlatego nie rozumiem dlaczego moją naprawę nazywasz"dziadostwem"
-
Owszem naprawa miała być tylko tego co wymagało naprawy. Widocznie u Ciebie wiecej elementów wymagało wymiany.
Dlatego nie rozumiem dlaczego moją naprawę nazywasz"dziadostwem"
Chodzi mi o to że mając zdjętą głowice powinno sie sprawdziś gniazda zaworowe , splanować dla spokojnej głowy , wymienić uszczelniacze itp. No ale każdy robi jak uważa . Ja wyznaję zasade albo coś robie pożądnie albo nie robie w ogóle .
-
Masz racje. Choc celem dzialania byla naprawa zuzycia oleju a nie remont silnika.
-
Nie czuje się naciągniety gdyz sam kazałem mechanikowi zrobić głowice , sprawdzić panewki , sprawdzić rozrząd . Ani nie zajechałem silnika (ciśnienie na cylindrach przed remontem po 11-12 atm) ani nik mi dobrych części nie wymienił ( rozrząd został ten sam), więc jak nie wiesz to nie pisz bzdur . Takie naprawy jak ty zrobiłeś to po prostu dziadostwo , to tak jak byś zmienił skarpety ale nie umył nóg . Twój samochód twój problem , mnie stac na pożądną naprawę a nie odstawianie dziadostwa ! ! !
Jak ci LPG nie zajechał silnika i miałeś kompresje tak jak piszesz 11-12atm to po co robiłeś głowicę, znowu porównanie do nie umytych nóg prędzej pasuje do ciebie bo robiąc remont i licząc na nie zaglądanie do silnika na 200kkm nie wymieniłeś rozrządu. Jak nie mam pojęcia na mechanice to nie obrażaj innych że naprawiają tylko to co jest konieczne.
-
Masz racje. Choc celem dzialania byla naprawa zuzycia oleju a nie remont silnika.
Dokładnie tak jak u mnie . Tylko jak już rozebrali silnik to kazałem zrobić wszystko co trzeba aby nie powtarzać tego zabiegu za "parę kilometrów". Moja przed remontem nie siorbała jeszcze ojeju w ilościach 1-2 L na 1tys/km , ale tedencja była zwyżkowa , wiec zamiast dolewać coraz więcej postanowiłem zainwestować w remont . Samochodu nie zamierzam narazie zmieniać wiec zrobiłem tak aby jeszcze te 200-300 tys/km polatać . Po remoncie zrobiłem już ok 40 tys/km i narazie (odpukać :wallbash:) jest ok. Gdybym miał możliwości może bym sam sie wziął za to ale ani miejsca w garazu nie za wiele ani narzędzi i co najważniejsze nie miałem czasu . Zamiast samemu robić wolałem przez ten tydzień co samochód stał u mechanika zarobić na ten remont . I on zarobił i ja .
-
No coz sprawa jak najbardziej zrozumiała. Przeciez nikt nikogo nie zabroni robic tego na co ma ochote. Fakt jest tez taki ze jak zobaczysz ogloszenia sprzedazy to nikt nie chwili sie ze jego auto bierze olej. Zatem szansa wtopienia i zakupu takiego auto jest duza.1-2 litry na 1000 to zeby nie bolalo to trzeba jezdzic tylko do kosciola w niedziele. A tez nie kazdy ma fundusze na wladowanie 4 tys w silnik. Ja wybralem wersje minimalnych nakladow,dlatego tez robiłem sam.
Nie powiem ze łatwo bylo ale zdobyta wiedza tez jest wazna.
-
Witam
U mnie sytuacja wygląda dosyć słabo - Niby silnik po częściowym remoncie - wymienione pierścienie, wywiercone otworki w tłokach, regulacja zaworów, uszczelki itp... Zasadniczo zuzycie może troszkę spadło - tzn. jak nie kręce powyżej 4000rpm to nic nie bierze, jak powyżej 4000rpm to znika z bagnetu.
Po 1000 nie wziął prawie nic - był na oleju elf 10w40. Później zmieniłem na mobil 5w40 i teraz zrobiłem 3000km no i z bagnetu ubyło prawie połowa z max do połowy - czyli coś koło 1l.
Nie wiem - może zmienić olej na 5w30... cholera wie... ale na pewno drugi raz nie oddam silnika do remontu - zajeżdżę go najwyżej i kupię używany.
Pozdrawiam
-
Zaraz mnie ktoś tu zabije za olej. :)
Od remontu latam na 15W40 - zużycie oleju 0,5l na 5000 km ( było po naprawie) teraz mniej. - od naprawy ( modernizacji) 20 tyś przejechałem. Na dniach mam zamiar wymienić na 10W... bo już ida zimne dni.
Oczywiście każdy tu może mieć swoje zdanie na temat brania oleju przez 1.8 toyki ale wg mnie powód jest jeden:
- styl jazdy ( bo ? bo gdy cieżka noga to większa temperatura na współpracy tłok cylinder, przegrzewajacy się olej zamulenie otworów i pierścieni i degradacja w stronę zużycia ogólnie piercieni do tego również przez zbyt mały odpływ i finisz po 150kk 2 l/700 km (przy powiedzmy 140 czy 150 km/h.
Mam dowody na emerycki styl jazdy tych silników i zerowe zużycie oleju o grubo 100 tyś
A dlaczego 15W40 - a dlaczego nie, znawcy oleju wiedzą że tylko dodatkami się różnią oleje 15W 10 W i 5 W.
-
Spokojnie Kolego nikt Cie nie zabije tylko uśmieje się cztając takie brednie . Twój samochód to lej co chcechsz nawet rzepakowy , bedziesz ekologiczny.
A dlaczego 15W40 - a dlaczego nie, znawcy oleju wiedzą że tylko dodatkami się różnią oleje 15W 10 W i 5 W.
Znawcy wiedzą i widzą różnicę miedzy olejem mineralnym , półsyntetykiem a syntetykiem, tylko widać Ty masz z tym kłopot .
Na dniach mam zamiar wymienić na 10W... bo już ida zimne dni.
Po co zmieniać ? Ja w 70 latach zaczynając pracę z samochodami w zimie a mrozy były wtedy tęgie , lałem najpierw gorącą wodę później lutlampą grzałem miskę olejową i zawsze zapalił . Moja rada: nie zmieniaj oleju tylko kup lutlampe ...
Mam dowody na emerycki styl jazdy tych silników i zerowe zużycie oleju o grubo 100 tyś
Ja bym poszedł dalej z takim tokiem rozumowania . Nie uruchamiać silnika to spalanie benzyny też zmaleje ...
-
Można oceniać że brednie - żyjemy w wolnym kraju.
Trochę samochodów zjechałem i naprawiłem - wiec wiem co mówię.
Mam za sobą i górnolotną wiedzę zdobytą w szkołach wyższych i doświadczenie warsztatowe poparte samodzielnym doświadczeniem + testowanie.
Staram się być uczciwym w tym co robię, doświadczać wielu rzeczy a co za tym idzie wyciągać z tego wnioski.
Wobec Ciebie (Maniuni) dlaczego 1.8 VVTi bierze olej ? Słucham ,poproszę Twojej oceny.
-
Na temat brania oleju napisano setki postów . Poza tym sama Toyota wydała tzw. serwisówkę gdzie dokładnie opisane są przyczyny oraz sposób naprawy ... Radzę poszukać , poczytać i zrozumieć , zanim coś znów napiszesz. Mam jedną prośbę , nie pytaj mnie już więcej ! Życzę udanej lektury.
Wysłane z mojego MI MAX przy użyciu Tapatalka
-
Nic nowego się nie dowiedziałem z tej "serwisówki"
https://www.boards.ie/vbulletin/attachment.php?attachmentid=157393&d=1304377051
ale dziękuje za celne wskazówki.
Jako że żyjemy w wolnym kraju ( no tak mi się wydaje) to pozwól że będę miał swoje zdanie na temat mojej naprawy i tego na czym jeździłem co zastałem po rozebraniu jak naprawiłem czym zalałem i w jaki sposób użytkuję auto, a oceniać ze piszę brednie jest nieuprzejme.
Dobranoc.
-
Myślę, że styl jazdy autami innych marek również będzie miał wpływ na pobór oleju. Nie ma wyjątków, a CV może co najwyżej należeć do tej bardziej wrażliwej grupy. Jak auto dostawało w dekiel to olej będzie brać.
Natomiast co do rodzaju zalewanego oleju to prawda, że bez względu co wlejemy auto pojedzie. Ale czy długometrażowo taki sam wpływ na silnik rodzaj oleju będzie miał to już nie wiem.
-
Moja tośka też bierze olej w ilościach 300-400ml na 1000km, przy przebiegu 130k km był robiony remont silnika (wymiany zgodnie z zaleceniami toyoty w serwisie na gwarancji), założony lpg i teraz przy 240k km znowu bierze olej. Pytanie moje jest takie czemu sytuacja się powtórzyła skoro zrobiono wszystko jak należy. Czy mam się liczyć z remontem silnika (dodatkowe otwory i frezy powinny być wykonane) czy może tylko wymiana pierścieni?
Zaznaczę że jestem drugim właścicielem i kupiłem przy przebiegu ok 200k km, wszystkie naprawy były robione w serwisie toyoty.
-
przy przebiegu 130k km był robiony remont silnika (wymiany zgodnie z zaleceniami toyoty w serwisie na gwarancji),
Jesli faktycznie naprawa została wykonana w serwisie zgodnie z zaleceniami toyoty (wymiana tzw. szort bloku , tłoków i pierścieni) to branie oleju nie powinno już wystepować .Oczywiście przy agresywnym stylu jazdy może trochę łyknąć oleju , ale nie aż tyle. Problem z zapiekającymi się pierścieniami został rozwiazany i w samochodach po 2006 r już nie występował . Więc albo masz wyjątkowego pecha że coś sie znów dzieje z silnikiem ale bardziej prawdopodobne to że ktoś sam wymienił tylko np. pierścienie . Sprawdź w serwisie historie tej naprawy , bo na moje oko coś tu nie tak
-
mam ogólny protokół: wymiana kompletnego bloku silnika, komplet uszczelek, bagnet oleju, katalizator. Wydaje mi się że wszystko zrobione
-
przy przebiegu 130k km był robiony remont silnika (wymiany zgodnie z zaleceniami toyoty w serwisie na gwarancji),
Jesli faktycznie naprawa została wykonana w serwisie zgodnie z zaleceniami toyoty (wymiana tzw. szort bloku , tłoków i pierścieni) to branie oleju nie powinno już wystepować .Oczywiście przy agresywnym stylu jazdy może trochę łyknąć oleju , ale nie aż tyle. Problem z zapiekającymi się pierścieniami został rozwiazany i w samochodach po 2006 r już nie występował . Więc albo masz wyjątkowego pecha że coś sie znów dzieje z silnikiem ale bardziej prawdopodobne to że ktoś sam wymienił tylko np. pierścienie . Sprawdź w serwisie historie tej naprawy , bo na moje oko coś tu nie tak
Takie zuzycie to wg toyoty OK :)
-
Wg toyoty może ok ale wg mnie to już nie. Akceptowalne zużycie powinno być ok 100ml na 1000km. Co myślicie o płukance dla silnika np. liqui moly bo szykuje się na wymianę oleju. Czytałem różne opinie i jedni są za inni przeciw, generalnie nie powinno być skutków ubocznych. Zaznaczam że oprócz zużycia oleju z silnikiem wszystko ok.
-
mam ogólny protokół: wymiana kompletnego bloku silnika, komplet uszczelek, bagnet oleju, katalizator. Wydaje mi się że wszystko zrobione
Faktycznie tak powinna wyglądac naprawa serwisowa . Co do płukanki to wydaje sie w Twoim przypadku bardzo racjonalna , koszt niewielki a moze faktycznie pomóc. Jedyne co mógłbym zasugerowac to spróbuj dość agresywnej płukanki , liqui moly jest kilka rodzajów są słabsze i mocniejsze . Ważny jest również olej jaki lejesz do silnika . Toyota nie lubi olejów z dużą zawartością węgla np. Castrol . Mogę polecić z czystym sumieniem olej TOYOTA 5w30 Fuel Economy TGMO lub równie dobry ENEOS PREMIUM HYPER MULTI 5W30 A5/B5 RN0700 . Ja jeżdżę na tym pierwszym choć ten drugi jest sporo tańszy ( kupuje przez Alledrogo). Po remoncie przejechałem ponad 50 tys/km i jak narazie jest ok , dolewam ok 1L ojeju na 11-12 tys/km bo po takim przebiegu robię wymiane oleju . Przez pierwsze 10 tys/km po remoncie dolałem ponad 2L a teraz z każdą wymianą coraz mniej . Spróbuj płukanki i daj znać czy pomogło . Twoja opinia będzie pomocna innym Kolegom gdyby sie taki problem pojawił . Powodzenia
-
Maniuni bądz precyzyjny i nie lej wody.
w poście z lipca 2017 napisałeś że po zrobiłeś 5 tyś km w m-c ( bo remont był też w lipcu) .. OK
w poście z lutego 2018 już przejechałeś 50 tyś po remoncie
w poście z kwietnia 2018 licznik Ci się odkręcił bo piszesz o 40 tyś
a w poście z października 2018 znowu 50 tyś przejechałeś po remoncie....
Bądź uczciwy bo ludzie po coś tu są i to co ktoś tu pisze jest dla nich ważne.
Mniej krytykuj czyjeś poczynania a bardziej bądź szczery.
-
Dzięki że tak wnikliwie czytasz moje posty . Tylko szkoda że nie zwracasz na to co najważniejsze czyli olej. Jeszcze raz powiem ! Twój samochód i Ty decydujesz co lejesz do silnika . Pamiętaj , czasem jednak warto posłuchać ludzi z większym doświadczeniem.
Wysłane z mojego MI MAX przy użyciu Tapatalka
-
Witam, informuję iż w moim przypadku płukanka pomogła i zużycie oleju spadło do akceptowalnego 150ml na 1000km (więc o połowę mniej). Płukanka Liqui Moly potem olej Toyota i dodatek Liqui Moly Ceratec, . Przy następnej wymianie ponowię procedurę i zobaczymy.
-
Początkowo brudny olej zaklejał kanaliki odpływowe a w wysokiej temperaturze zapiekały się i ścierały pierścienie zgarniające. Modyfikacja polegała na wywierceniu dodatkowych 4 kanałów i sfrezowaniu rantów pod pierścieniem, co ułatwia odprowadzenie oleju i zapobiega powtórce. Ta modyfikacja to podstawa, bo bez tego to jak leczenie objawów, nie przyczyn. Nie daj się zbyć mechanikowi, który stwierdzi, że nie warto tego robić, bo "nalejemy mobilka i będzie śmigać" (cytat).
Moje tłoki przed operacją (widać przytarcia ścianek po jeździe bez oleju):
(http://img2.aukcjoner.pl/gallery/026022351/1_f.jpg?1496648739)
...i po (chodzi o te frezowania pod rowkiem pierścienia zgarniającego):
(http://img2.aukcjoner.pl/gallery/026022351/2_f.jpg?1496648739)
Tutaj jest link do oficjalnej serwisówki toyoty, której używali przy okazji akcji serwisowej silników, przydatna rzecz:
https://www.boards.ie/vbulletin/attachment.php?attachmentid=157393&d=1304377051 (https://www.boards.ie/vbulletin/attachment.php?attachmentid=157393&d=1304377051)
Przy okazji akcji, wymieniali bagnety olejowe na takie z kropką na uchwycie, sprawdź swój :)
Najlepiej wydrukuj to i weź ze sobą do mechanika, łatwiej będzie mu wytłumaczyć o co chodzi. Ja tak zrobiłem i poprosili potem, żebym im to zostawił na wypadek kolejnych napraw :)
A tutaj fajny tutorial pokazujący jak to zrobić samemu:
http://www.toyotanation.com/forum/131-corolla-8th-generation-1998-2002/402362-diy-oil-consumption-fix.html (http://www.toyotanation.com/forum/131-corolla-8th-generation-1998-2002/402362-diy-oil-consumption-fix.html)
Czy chodzi o taka kropke??
https://zapodaj.net/4dc645e577803.jpg.html
-
Witam
Czy może ktoś wstawić jeszcze raz zdjęcie bagnetu "z kropką"
Czy może jest jakaś inna możliwość (poza czekaniem na ubytek) sprawdzenia czy silnik miał poprawione pierścienie.
Auto z 09.2004 z książką serwisową od wymiany do wymiany. Nie ma nic o naprawie lub o dolewkach oleju między serwisami lub nie doczytałem w opisach niemieckich serwisów. Dostałem z autem segregator A4 dokumentacji, faktur, instrukcji, przeglądów ale ciężko nie znając niemieckiego.
-
Witam
Mam pytanie odnośnie oleju.
Silnik 1.8 2007r czyli bez wady olejowej. Przebieg około 150 tyś. Cały czas zalewany 5W30 po zmianie właściciela dla "bezpieczeństwa" zalany przez mechanika który nie znalazł książki serwisowej 10W40.
Opinie o powrocie na pełen syntetyk mieszane?
Wracać? Nie wracać? :o
-
Wydaje mi się że pełen syntetyk (ale taki na 100% syntetyk, z pewnego żźódła itd) i do tego 5W30 to podstawa w tym silniku. Dobrze również żeby olej spełniał normy ACEA A5/B5.
Poszukaj na forum jest mnóstwo info na ten temat. Szukaj również na forach avensis, bo miały ten sam silnik.
Ja leję Valvoline synpower 5w30fe i od trzech lat kompletnie żadnych problemów, również zużycie pomiędzy wymianami (ok 10tyś km) jest znikome, bo w granicach 200ml więc załatwiam sprawę bez "dolewki"
-
Witam
Czy może ktoś wstawić jeszcze raz zdjęcie bagnetu "z kropką"
Brak kropki raczej nie przesądza o braku naprawy, chyba że samochód był serwisowany wyłącznie w aso. U mnie po naprawie poza aso został stary bagnet. Różnica polega na przesunięciu skali na bagnecie o 10 mm w górę:
An increased oil quantity is part of the countermeasure. Please ensure that the revised Oil Dipstick is installed (Min. - Max. range has been shifted upwards by 10 mm) and the engine oil amount is increased accordingly.
Tak więc dolewam nieco więcej.
Na Twoim miejscu przekartkowałbym dokładnie dokumentację, jeśli była tak sumiennie prowadzona, to taka dość poważna naprawa też powinna tam się znaleźć.
Dodam jeszcze, że po naprawie przejechałem 60 000 km z regularnymi wymianami i oleju nadal nie ubywa :)
-
Mam tą niebiesko, zieloną kropkę na szczycie uchwytu bagnetu.
Wstępnie umówiłem się ze znajomym na "herbatę" z lodem i popatrzy na papiery.
A swoją drogą będę obserwował stan oleju tak dla swojego sumienia :)
-
Mam tą niebiesko, zieloną kropkę na szczycie uchwytu bagnetu.
To by znaczyło, że prawie na pewno była robiona ta naprawa.
Przypomniało mi się jeszcze to: https://www.toyota-tech.eu/euro5search/campaigns (https://www.toyota-tech.eu/euro5search/campaigns)
Tutaj po wpisaniu vinu można dowiedzieć się jakie akcje serwisowe obejmują Twój egzemplarz. Co ciekawe, w moim nie było tej akcji z silnikiem :/ Sprawdź, jak z Twoim.
-
Zalogowanie do strony Toyoty nic nie dało. Wyskakuje info o braku akcji serwisowych (co ciekawe moja poprzednia Auris też nie ma a zmieniali sterowniki poduszek).
Po za tym nie ma nawet w częściach, wyposażeniu mojego rocznika CV bo zaczynają się od 2007
Tłumaczenia też przejrzeliśmy (poszły 2 herbaciane butelki) ale nie ma wpisów na temat pierścieni lub akcji serwisowej.
Już 700 km zrobiłem i na wczoraj olej jest. :good:
Obserwacje trwają <zalamka>
-
Witam
czy ktoś podeśle jak trzeba nawiercić te dodatkowe otwory w tłokach link do tego opisu już nie działa.
-
Witam ponownie
Wrzucam komplet zdjęć, bo poznikały, a ludzie co jakiś czas o nie proszą (temat ciągle żywy :) )
Tłoki przed:
(https://i.ibb.co/Hzm5kJh/WP-20170314-10-49-35-Pro.jpg)
(https://i.ibb.co/km84X2q/WP-20170314-10-49-10-Pro.jpg)
(https://i.ibb.co/1QTzQqD/WP-20170314-10-49-03-Pro.jpg)
Tłoki po:
(https://i.ibb.co/9TH9FmT/WP-20170317-12-48-34-Pro.jpg)
(https://i.ibb.co/dcmdGRQ/WP-20170317-12-48-25-Pro.jpg)
(https://i.ibb.co/WGwMG51/WP-20170317-12-48-11-Pro.jpg)
Głowica przed:
(https://i.ibb.co/3Yz0FP2/WP-20170313-12-33-41-Pro.jpg)
(https://i.ibb.co/Xk0Tc1v/WP-20170313-12-33-34-Pro.jpg)
Głowica po:
(https://i.ibb.co/609NxbF/WP-20170317-12-47-06-Pro.jpg)
(https://i.ibb.co/M8jRRCK/WP-20170317-12-46-56-Pro.jpg)
(https://i.ibb.co/Bt1RKb1/WP-20170317-12-46-42-Pro.jpg)
Rachuneczek:
(https://i.ibb.co/JK66w2B/20170324-072208.jpg)
Dzisiaj ceny będą już pewnie inne...
I na koniec oficjalna instrukcja dla warsztatów:
https://drive.google.com/file/d/0Byw2JzN1vsxwSWtUTVg4cUg3cjA/view?usp=sharing&resourcekey=0-5hlz4OTtepV1h-xGk82cig (https://drive.google.com/file/d/0Byw2JzN1vsxwSWtUTVg4cUg3cjA/view?usp=sharing&resourcekey=0-5hlz4OTtepV1h-xGk82cig)
Po angielsku, na jej podstawie ogarnięty warsztat zrobi wszystko jak trzeba, polecam ten z rachuneczka.
Pozdrawiam
-
Jeszcze jedno, od tego remontu zrobiłem już jakieś 100 000 km i nadal prawie nie bierze oleju, więc uważam, że było warto to zrobić.
-
A masz zdięcia cylindrów i panewek?
-
Mam jeszcze stopy korbowodów:
(https://i.ibb.co/kXr6wv2/WP-20170314-10-50-04-Pro.jpg)
(https://i.ibb.co/BCbcHYb/WP-20170314-10-49-54-Pro.jpg)
(https://i.ibb.co/m8zBM4X/WP-20170314-10-49-58-Pro.jpg)
Więcej zdjęć nie mam.