Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Kaktony w 13 Stycznia 2018, 17:03:42

Tytuł: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Kaktony w 13 Stycznia 2018, 17:03:42
Witam,
W dniu dzisiejszym byłem w salonie po odbiór nowego auta Toyota Auris, jednak nie zdecydowałem się na odbiór ze względu na widoczne gołym okiem rysy szczególnie na masce. Cała maska posiada rysy w postaci kółek. Z czego to wynika ? Co radzicie z tym faktem zrobić ? Sprawdzić dodatkowo powłokę czujnikiem negocjować rabat bądź pierwszy darmowy przegląd ? Polerka odpada - ingerencja w lakier. Pastowanie to jedynie doraźna pomoc zamaskuje rysy.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: pio7r3k w 13 Stycznia 2018, 17:20:50
Ja bym zapytał czy jest możliwość wymiany maski na nową .Co o tym sądzisz , jest taka możliwość ?

Ja wczoraj kupiłem Auriskę ale używaną z 2014 roku
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: SLK w 13 Stycznia 2018, 17:35:35
zależy jak głęboko są te rysy. Jak niewielkie to wypolerują i nie będzie śladu (do przyjęcia lub dodatkowego rabatu). Jak do malowania, to już nie do przyjęcia, jeśli potem czujnik to wykaże - jak nie dadzą dobrego rabatu to niech spadają.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: sebastiw w 13 Stycznia 2018, 18:21:05
Kupiłeś nowe, nieużywane auto i takie masz dostać, a nie samochód posiadający istotną wadę, bo nie dość, że jest wizualna to jeszcze nie wiadomo jak powstała... Może to już było malowane, ratowane itp.

Polerowanie ściera warstwę zewnętrzną i nie zaleca się zbyt częstego jego powtarzania, więc będziesz miał auto naprawiane...
Najgorsze że rysy masz wszędzie, więc pewnie auto było kilka razy myte na zużytych szczotkach lub zabrudzonych piaskiem... Pewnie próbowali to później maskować myjąc ręcznie...
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Kaktony w 13 Stycznia 2018, 21:59:45
Tak mi się wydaje, że powstały podczas mycia i przygotowywania auta do odbioru. Chyba, że wydarzyło się coś po drodze... Auto zamówione w listopadzie, do odbioru miało być końcem grudnia. Z mapki śledzenia zamówienia wynikało że 28. XII dojechało do Polski. Na odbiór byłem umówiony 5.I jednak ta data została przełożona przez salon na 13.I. Ten czas i przekładanie terminu odbioru auta wydaje mi się podejrzany.  Lakiernik Toyoty podał mi dwa rozwiązania polerowanie, które jednocześnie odradził, ponieważ to jest ingerencja w lakier oraz zapastowanie i na tę opcję się zdecydowałem ale czy to jest normą ? Handlowiec Toyoty powiedział, że większość aut przybywa do nich w takim stanie lakieru i to jest normą w co mi jest ciężko uwierzyć. Dodał, że na mojej wersji lakieru ( Auris Selection Pasion - lakier specjalny Tokyo Red - dopłata 3 tyś do lakieru) jest to szczególnie widoczne. Jest to moje pierwsze auto z salonu i wydawało mi się że powinno być tzw igła. Takie kółka to zrobiłem sam w poprzednim aucie na myjni bezdotykowej jak użyłem szczotki i zatarłem piaskiem ale nie dam wiary, że w autoryzowanym salonie Toyoty tak przygotowują auta do wydania, że popełniają prozaiczne błędy w myciu...
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: sebastiw w 13 Stycznia 2018, 22:09:35
Zrobisz jak uważasz, ja bym zażądał wymiany auta na nowe lub zwrotu pieniędzy.
Zapastowanie to prowizorka i niebawem będziesz miał znów porysowany lakier, a będziesz to widział przy każdej okazji... Poza tym auto już na starcie mocno straciło na wartości przez te rysy.
Miałem kilka nowych aut i nigdy nie miały śladów wielokrotnego, niedbałego mycia. To opóźnienie wydania mogło być spowodowane, np. próbami ratowania lakieru...  Jesteś odważny że tak ryzykujesz, bo jak za miesiąc wyjdzie szydło z worka to nikt Ci nie uzna reklamacji...
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: tomery w 13 Stycznia 2018, 22:45:00
rysy masz wszędzie, więc pewnie auto było kilka razy myte na zużytych szczotkach lub zabrudzonych piaskiem... Pewnie próbowali to później maskować myjąc ręcznie...

Człowieku. O czym ty piszesz ???
Kto myje nowe auto kilkakrotnie, szczególnie na zużytych i zniszczonych szczotkach ???
Pierwsze słyszę żeby ASO szykowali i jechało nowym samochodem na myjnie automatyczna.
Koliste "rysy" na masce mogą pochodzić od polerki. Może auto miało jakąś przygodę i próbowali maskę przepolerować ?

A samochodu w takim stanie faktycznie bym nie odbierał. Albo solidny upust albo odstąpienie od umowy.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Kaktony w 13 Stycznia 2018, 23:28:19
Faktycznie auto ma przebieg 8 km więc po myjniach nie jeździło, rysy powstały prawdopodobnie w salonie. Zresztą nie ma znaczenia gdzie ale faktycznie w grę wchodzi duży rabat ewentualnie odstąpienie od umowy.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: sebastiw w 14 Stycznia 2018, 08:55:00
Mycie na myjni podałem jako przykład, bo przecież nie znamy okoliczności w jakich powstały te rysy, a taka myjka że zużytymi szczotkami potrafi zrobić spustoszenie w delikatnym lakierze toyoty.
To co czasami wyprawia ASO to są niezłe jaja, więc to że Ty nie miałeś takich doświadczeń nie wiele znaczy


Też stawiam, że auto miało jakąś ... przygodę...  Aczkolwiek rysy ma nie tylko na masce...
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: RAV73 w 14 Stycznia 2018, 10:25:08
Wpisz sobie w google słowo świrle. Najprawdopodobniej chodzi o taki defekt lakieru. Najczęściej powstają po niewłaściwym myciu, ale również samo przetarcie z kurzu może zostawić taką niespodziankę. Dwa tygodnie temu jak byłem w salonie stała nowa Auriska w tym kolorze i wyraźnie było widać rysy na masce.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: sebastiw w 14 Stycznia 2018, 10:27:12
Wpisz sobie w google słowo świrle. Najprawdopodobniej chodzi o taki defekt lakieru. Najczęściej powstają po niewłaściwym myciu, ale również samo przetarcie z kurzu może zostawić taką niespodziankę. Dwa tygodnie temu jak byłem w salonie stała nowa Auriska w tym kolorze i wyraźnie było widać rysy na masce.

czyli dopłacasz 3 tys. zł do lakieru, który od nowości jest porysowany, a każde mycie dodaje nowe rysy?

Ciekawe, czy ktoś powiadomił o tym Kaktony przed zakupem :-/
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Kaktony w 14 Stycznia 2018, 12:02:06
Powiadomili mnie wczoraj przy odbiorze.. że na tym lakierze szczególnie widoczne są rysy. Szkoda,  że przy wyborze handlowiec nie wspomniał. Czytałem o tym efekcie świrle i tak właśnie to wygląda u mnie. Sprawdzę jeszcze w poniedziałek miernikiem lakieru. No i jak to wyglada przy swietle dziennym, bo ogladalem w salonie przy intynsywnym oświetleniu. Dzięki wszystkim za dyskusje. Gdyby komuś się nasunęły jakieś wnioski/podpowiedzi to czekam na info.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Berd w 14 Stycznia 2018, 12:23:28
Okrągłe rysy na lakierze to tzw,, Swirle ". Siedzę w branży autodetailingu i znam ten problem. Na 100 % przyczyną ich powstawania to umycie auta w salonie. Używają starych gąbek i dziwnych ręczników do wycierania.  Ja nie pozwalam na mycie swojego auta w serwisie.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Kaktony w 14 Stycznia 2018, 12:39:03
Okrągłe rysy na lakierze to tzw,, Swirle ". Siedzę w branży autodetailingu i znam ten problem. Na 100 % przyczyną ich powstawania to umycie auta w salonie. Używają starych gąbek i dziwnych ręczników do wycierania.  Ja nie pozwalam na mycie swojego auta w serwisie.

Okrągłe rysy na lakierze to tzw,, Swirle ". Siedzę w branży autodetailingu i znam ten problem. Na 100 % przyczyną ich powstawania to umycie auta w salonie. Używają starych gąbek i dziwnych ręczników do wycierania.  Ja nie pozwalam na mycie swojego auta w serwisie
dziękuję zaonfo. Czy jest szansa coś z tym zrobić na salonie Toyoty ? Glinkowanie, kwarc ? Skoro Pan się zajmuje autodetailingiem to czego mogę wymagać aby bez zbytniej ingerencji w lakier usunęli rysy, które zrobili ?
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Berd w 14 Stycznia 2018, 13:01:15
Powinni oddać auto do studia autodetailingowego. W studio usuną ryski używając pasty polerskiej. Boję się, że w salonie użyją pasty, która wypełni ryski maskując je. Metoda ta jest szeroko stosowana przez handlarzy samochodami. Pasta ta działa do pierwszego mycia. Potem jak reklamować, kiedy samemu umyło się auto. Powiedzą, że z winy użytkownika powstały ryski przez niewłaściwe umycie auta :wallbash:
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 14 Stycznia 2018, 13:27:26
Przy świetle dziennym będzie widać jeszcze bardziej. Zapytaj ile kosztuje nowa maska z wymianą i takiego rabatu oczekuj bądź wymiany a nie ratowania nowego, starego samochodu.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Kaktony w 14 Stycznia 2018, 13:36:42
Ok. Dziękuję za pomoc.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 14 Stycznia 2018, 13:42:50
U siebie jak odiberałem samochód też nie widziałem kilku defektów. Dopiero znajomy mechanik poprosił by wyjechać z salonu bo wie na czym to polega i nagle przy świetle dziennym udało się sporo uzyskać. Jeszcze z ubezpieczenia zostało :D
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: sebastiw w 14 Stycznia 2018, 13:43:19
W moim trzyletnim aucie jest masa takich rys widocznych pod słońce, bo te lakiery są strasznie delikatne... No ale auto ma 3 lata i setki myć za sobą...
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Berd w 14 Stycznia 2018, 13:43:47
Przy świetle dziennym będzie widać jeszcze bardziej. Zapytaj ile kosztuje nowa maska z wymianą i takiego rabatu oczekuj bądź wymiany a nie ratowania nowego, starego samochodu.
Bez szans na taki rabat. Za 200 zł w studio zrobią tą maskę, że będzie jak nowa. Na grubości lakieru też niewiele straci
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 14 Stycznia 2018, 15:18:25
Pewnie lepiej wziąć bez rabatu i robić na własną rękę. Super pomysł.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: RAV73 w 14 Stycznia 2018, 18:57:04
Jeśli się bawić w polerkę to koniecznie oddać do studia detailingowego. Pod żadnym pozorem nie pozwolić tego robić u lakiernika, gdyż tam się nie cackają z lakierem i często trzeba po nich poprawiać.
Poza tym absolutnie nie bać się profesjonalnie zrobionej polerki. Wiem, że dopłata do tego lakieru kosztowała sporo kasy, ale przy okazji pomyślałbym o jego dodatkowym zabezpieczeniu jakąś powłoką ceramiczną. Sam lakier jest bardzo ładny, ale niestety jak już napisano wyżej mięciutki i podatny na zarysowania.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Berd w 14 Stycznia 2018, 21:00:36
Pewnie lepiej wziąć bez rabatu i robić na własną rękę. Super pomysł.
A kto rzucił taki pomysł :o
Ja twierdzę, że taniej dla salonu będzie wydać 200 zł na polerkę w studio detailingowym niż dać rabat za maskę
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 14 Stycznia 2018, 21:36:29
Dlatego niech nie bierze takiego rozwiązania bo ASO nie odda nowego samochodu do żadnego salonu detailengowego lecz na własną rękę zaczną kombinować. To logiczne. I pamiętajmy że chodzi o dobro kupującego a nie salonu. Na biednego nie trafiło więc lepiej dla użytkownika forum.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: vagon1 w 14 Stycznia 2018, 21:54:12
Może się tak wcisnę z głupia frant, ale czy jest w takiej sytuacji możliwość zażądania przez kupującego bezwzględnej wymiany maski (lub całkowicie inny model tego samego typu jeśli defekty występują na całej karoserii) lub zerwanie umowy kupna bez żadnych strat? Mi się w głowie nie mieści, że kupujący ma się boksować z salonem w przypadku nowiuśkiego samochodu. Takie auto za taką cenę powinno przyjechać zapakowane jak FERRERO ROCHER.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 14 Stycznia 2018, 22:02:19
Takie auto za taką cenę powinno przyjechać zapakowane jak FERRERO ROCHER.
Tak mi się jakoś skojarzyło  :cheesy: (https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_Zc7HlUxxQi6YbCi79wRr2rjxsEf7J9Ca.jpg)
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 14 Stycznia 2018, 22:13:07
Uznajmy to za folie bąbelkową. Jestem tego samego zdania. Jeśli odbierasz auto z salonu to przy transporcie jak i po przyjeździe samochodu na masce jest naklejona biała folia która ma przed takimi defektami uchronić samochód. Więc jeśli kupujesz nowe auto to ma być nowe i gówno Cię cała reszta powinna interesować. Jeśli zapłaciłeś już kwotę przed odebraniem to na dobro sprawy można ubiegać się od odszkodowanie bo nie jesteś bankiem który użycza gotówki za darmo tylko osobą fizyczną która na jakiś okres czasu miała zamrożone pieniądze z przyczyn niezależnych od Twojej osoby ani z Twej winy. Ja bym to olał i albo wymiana machy + rabat za zwłokę bądź gratis albo sajo nara. Jak można kupić coś nowego i zapłącić jak za nowe skoro kupujesz ewidentnie używane.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: EliEli w 15 Stycznia 2018, 07:52:48
Witam,
W dniu dzisiejszym byłem w salonie po odbiór nowego auta Toyota Auris, jednak nie zdecydowałem się na odbiór ze względu na widoczne gołym okiem rysy szczególnie na masce. Cała maska posiada rysy w postaci kółek. Z czego to wynika ? Co radzicie z tym faktem zrobić ? Sprawdzić dodatkowo powłokę czujnikiem negocjować rabat bądź pierwszy darmowy przegląd ? Polerka odpada - ingerencja w lakier. Pastowanie to jedynie doraźna pomoc zamaskuje rysy.

Krótka piłka:
- NIE musisz odbierać tego auta. Czasy kiedy klient "musiał" dawno już minęły.
Salon doskonale wie że klient, który czeka na wymarzone auto kilkanaście tygodni będzie dużo bardziej skłonny do ustępstw w razie wpadki.
Ja bym nie odbierał. Rabaty na serwisy (bo pewnie dostaniesz rabat, jak się nie zgodzisz to następny serwis gratis itd.) nie wynagrodzą faktu, że coś już było robione.
Płacisz gruby hajs za auto, które ma być fabrycznie idealnym stanie. I takie masz dostać.
Pomyśl sobie tak - czy odebrałbyś od dewelopera mieszkanie, w którym wszystkie okna są porysowane?
Jeśli odmówisz przyjęcia auta to salon ma problem i niech się z tym bujają. Możesz powiadomić centralę i zapytać jaki będzie czas oczekiwania na Twoje auto bo jest już grubo po terminie.
Jakiekolwiek pastowanie, powłoki - to na kilka miesięcy a potem będziesz się prosił żeby coś z tym zrobić (i płacił z własnej kieszeni). Zdajesz sobie sprawę z tego, że auto po wyjechaniu z salonu traci na wartości (mimo zapewnień handlowców że Toyota trzyma cenę).
Ludzie za znacznie mniejsze problemy nie odbierali aut.
Sprawdź resztę powłoki bo pewnie na masce widać od razu a reszta w dobrym świetle też wyjdzie.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Kaktony w 15 Stycznia 2018, 13:26:52
Dodam, że auto już jest zarejestrowane wpłacone 30 % i uruchomiony leasing oraz opłacone u ubezpieczenie... auto zamawiałem początkiem listopada. Przyjechało w ub tygodniu ale jak wpisałem nr vin w dekoder to pokazuje datę produkcji 03/2017 Czy jest to możliwe? Śledząc zamówienie miałem status fabryka potwierdziła gotowość do produkcji itd. Więc  nie wiem jak to jest..
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 15 Stycznia 2018, 16:44:17
ale czy jest w takiej sytuacji możliwość zażądania przez kupującego bezwzględnej wymiany maski
Wymiana maski chyba zawsze jest bezwzględna :-)  Niestety zdaje się, że bezwzględność polega również na konieczności jej polakierowania z tzw. wyjściem na wszystkie sąsiadujące elementy lakierowane aby nie było widać drobnych różnic w odcieniu zastosowanej partii lakieru.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 15 Stycznia 2018, 16:50:22
NIE musisz odbierać tego auta.
No nie wiem.  Jeżeli umowa kupna sprzedaży jest już zawarta to sposób usunięcia wad towaru zależy od decyzji dealera.  A ciekawe co na to Toyota Motor Poland?
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: sebastiw w 15 Stycznia 2018, 18:58:30
Nie, bo przedmiot jest niezgodny z umową.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 15 Stycznia 2018, 21:52:27
Nie, bo przedmiot jest niezgodny z umową.
A możesz podać właściwy zapis w umowie, który został naruszony?
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 15 Stycznia 2018, 22:07:14
A możesz podać właściwy zapis w umowie, który został naruszony?
Jeżeli samochód ma być nowy a klient przychodzi i dostaje ze zniszczoną powłoką malarsko-lakierniczą maski to niby wszystko jest ok? Zniszczony produkt = produkt niepełnowartościowy. I tutaj jest ta niezgodność towaru z umową. Chyba, że klient ustalił wcześniej, iż powłoka malarsko-lakiernicza maski ma być uszkodzona, to wtedy jest wszystko ok.
Niektórym to trzeba tłumaczyć jak dziecku.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: vagon1 w 15 Stycznia 2018, 22:09:38
Chyba, że klient ustalił wcześniej, iż powłoka malarsko-lakiernicza maski ma być uszkodzona, to wtedy jest wszystko ok.
nie no, ja padłem ;)
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: sebastiw w 15 Stycznia 2018, 22:12:35
Dokładnie jak przedmówcy. Przedmiotem umowy jest nowy, nieuszkodzony samochód, więc auto porysowane - z uszkodzonym lakierem = towar niezgodny z umową.
Myślę, że prócz zwrotu całej kwoty można powalczyć o odszkodowanie za stracony czas etc.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 15 Stycznia 2018, 23:08:01
A możesz podać właściwy zapis w umowie, który został naruszony?
Jeżeli samochód ma być nowy a klient przychodzi i dostaje ze zniszczoną powłoką malarsko-lakierniczą maski to niby wszystko jest ok? Zniszczony produkt = produkt niepełnowartościowy. I tutaj jest ta niezgodność towaru z umową. Chyba, że klient ustalił wcześniej, iż powłoka malarsko-lakiernicza maski ma być uszkodzona, to wtedy jest wszystko ok.
Niektórym to trzeba tłumaczyć jak dziecku.
Niestety nie potrafię tłumaczyć jak dziecku, w związku z czym oczekuję czytania moich postów ze zrozumieniem.  Ale spróbuję ;-)

To czy towar jest niezgodny z umową można oceniać dopiero w momencie jego wydania kupującemu, a to jeszcze nie nastąpiło.  Jeżeli do tego czasu sprzedający dokona naprawy zgodnie z technologią producenta, to najprawdopodobniej nie będzie można zakwestionować, że towar nadal spełnia kryteria fabrycznej nowości.  Oczywiście można zażądać odstąpienia od umowy i zwrotu całości zaliczki - pytanie czy sprzedawca się zgodzi i czy kupującemu się to opłaci, zważywszy że już uruchomił leasing i wykupił ubezpieczenie.

Pytanie czy i kto tu ściemnia i kto odpowiada za obecny stan pojazdu - stąd moja sugestia aby skontaktować się bezpośrednio z TMP i zweryfikować opowieści pracowników dealera, który nie jest częścią Toyoty tylko zupełnie niezależnym biznesem, z wszelkimi tego konsekwencjami.

Reasumując, poszedłbym w kierunku wyboru najwłaściwszej opcji naprawy, potwierdzonej z TMP, plus negocjacje rabatu lub dołożenia czegoś ekstra w cenie.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 15 Stycznia 2018, 23:24:31
Przeglądając wątek od razu przypomniała mi się moja przygoda ze stołem (rozwarstwił się dosłownie od jednego rozlanego kieliszka wódki) i ustawową niezgodnością towaru z umową z której skorzystałem. Nie dość że nie miałem stołu przez pół roku (bo rzekomo się naprawiał itp.) to pieniędzy też. Wiem jak się możesz czuć Kaktony bo zaliczki, leasing itp, to sprawę komplikuje a autko to nie stół za 2000zł. Dopytam tylko, jak zamawia się nowe auto to kiedy znany jest jego nr VIN? Dopiero po odbiorze? Czy jak już wyjedzie z fabryki itp? Bo nie chcę znów snuć teorii spiskowych ale czuję swąd, że za gotówkę to idą kryształki a jak ktoś ma pętlę na szyi to może da radę wcisnąć bubel  :czerwona:
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 15 Stycznia 2018, 23:42:44
Przeglądając wątek od razu przypomniała mi się moja przygoda ze stołem (rozwarstwił się dosłownie od jednego rozlanego kieliszka wódki) i ustawową niezgodnością towaru z umową z której skorzystałem. Nie dość że nie miałem stołu przez pół roku (bo rzekomo się naprawiał itp.) to pieniędzy też.
Jeśli się nie potrafi walczyć o swoje prawa to tak to właśnie wygląda...
Jako konsument można naprawdę wiele zdziałać ale trzeba chcieć.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Dombrek w 16 Stycznia 2018, 00:11:07

Jeśli się nie potrafi walczyć o swoje prawa to tak to właśnie wygląda...
Jako konsument można naprawdę wiele zdziałać ale trzeba chcieć.

Pytanie jeszcze ile czasu taka walka zajmuje i jak bardzo jest się pod ścianą. Podam przykład z nieco innej beczki: otóż latem musiałem skorzystać z assistance we Włoszech (wykupiony profilaktycznie najdroższy pakiet u ubezpieczyciela) i tak:
- miało być 500km holowania - było 7km, bo "Włosi nie holują po godz. 18",
- miało być auto zastępcze podstawione pod nos lub mieli mnie dowieźć taksówką na ich koszt do wypożyczalni - sam brałem taksówkę i musiałem wyskoczyć z ręki z 200EUR, bo przez 15 godzin assistance nie było w stanie niczego załatwić,
- auto zastępcze miało być klasy minimum D - dostałem najpierw Yarisa, a po awanturze Mokkę, a to za cholerę nie są auta wielkości klasy D.
I jeszcze kilka rzeczy się posypało po drodze, o których szkoda już gadać. Oczywiście mogłem robić chryję o wszystko, bo i wszystko było spieprzone, ale miałem zepsute auto w kraju, w którym nikt nie umie mówić w języku innym niż włoski, dwójkę nie za dużych dzieci na pokładzie oraz w cholerę bagaży. Assistance na wszystko mówiło "ok, ok, już się robi" i nie robili nic, bo wiedzieli, że znajduję się 2000km od nich. Więc co z tego, że miałem rację, jak czas leciał, a wakacje uciekały. Gdybym nie wziął spraw we własne ręce, to pewnie jeszcze bym do dziś sterczał na autostradzie.
Wiem, że sytuacja trochę inna, ale prawa można mieć, a i tak niewiele to da, bo sprzedawca może lecieć w kulki.
Podobnie w sprawie kolegi - kasa wyłożona w znacznej mierze, leasing leci, ubezpieczenie zapłacone, a auta nie ma. Jak będą je naprawiać, to kolejne tygodnie polecą. Zapewne naprawę wycenią na max 1500zł (bo przecież oni płacą, to dlatego tak tanio). I co teraz - do sądu ktoś pójdzie dziobać się o 1500zł? Adwokat na start zwinie minimum kilkaset zł (za darmo przecież nie będzie robił), potem trzeba za biegłego wyłożyć (pewnie 500-2000zł zależnie od szczęścia) i modlić się, żeby sędzia miał odrobinę oleju w głowie, co niestety nie jest w sądach powszechne. Dealer o tym doskonale wie. Sprawa oczywiście do wygrania... zapewne po 2 latach szarpaniny.
Można potem pozwać o straty finansowe, utracone korzyści itp., ale sądy na rzeczy "mniej namacalne" przychylnie nie patrzą i wiele zależy znów od biegłego, a z tym jest po prostu dramat, bo biegłym w naszym kraju może zostać nawet największa sierota intelektualna (oczywiście są też biegli, którzy się znają na robocie, ale w praktyce nie wiadomo na kogo się trafi).
Tym samym większość osób odpuszcza szarpanie się nawet o kilka tysięcy złotych, bo szkoda im na to czasu. Oczywiście nie pochwalam odpuszczania, bo takie sprawy trzeba piętnować i tępić, ale w warunkach polskich (nie wiem jak jest w innych krajach) to droga przez mękę.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 16 Stycznia 2018, 07:40:23
Jeśli się nie potrafi walczyć o swoje prawa to tak to właśnie wygląda...

Tak dokładnie, sam bym tego nie pociągnął bo było to jeszcze jak miałem słabo opierzone jaja i dopiero co wchodziłem w dorosłe życie. Pomogła dużo rzecznik ochrony praw konsumenta z UM jak już nie wiedziałem co robić.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: EliEli w 16 Stycznia 2018, 08:31:30
No nie wiem.  Jeżeli umowa kupna sprzedaży jest już zawarta to sposób usunięcia wad towaru zależy od decyzji dealera.  A ciekawe co na to Toyota Motor Poland?
Oj nie do końca :)
Znajomy zamówił auto pewnej koreańskiej marki i umówił się w dniu przyjazdu auta na plac żeby je obejrzeć przed odbiorem.
Miał szczęście bo auto miało poważne uszkodzenia w środku (!) oraz wgniecione drzwi. Pewnie uszkodzenie w transporcie albo przy rozładunku.
Dealer zapierał się że usunie usterki (pewnie kolega by się nawet nie dowiedział, gdyby nie wpadł te kilka dni przed odbiorem).
Kolega auta nie odebrał mimo wysiłków dealera. Do tego odzyskał każdą złotówkę jaką wydał przy zamówieniu i obsłudze kredytu/leasingu. Wystarczyło jedno pismo od prawnika.
Co do naszej ulubionej marki - to znajomy pracownik tejże firmy dokładnie tak to sformułował - to klient tutaj rządzi.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: EliEli w 16 Stycznia 2018, 08:35:22
otóż latem musiałem skorzystać z assistance we Włoszech (wykupiony profilaktycznie najdroższy pakiet u ubezpieczyciela)
Który to ubezpieczyciel? Ja podróżując do Włoch miałem awarię i Allianz wszystko błyskawicznie załatwił: laweta z autem zastępczym podstawiona, moje auto zapakowane i odstawione pod dom. Czas oczekiwania na lawetę (z PL) 2-3h.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Jasio w 16 Stycznia 2018, 09:13:38
2-3 godziny jechala do Włoch laweta z Polski??? Jakim cudem??? Może byli już we Wloszech?
W zaistniałej sytuacji kazałbym to polakierować i wziął na to kwit (na wypadek późniejszej odsprzedaży). Dodatkowo niech dorzucą ze 2 przeglądy gratis (lub coś innego). Wiem, że to droga na skróty, ale w tym przypadku chyba jedyna sensowna.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: SLK w 16 Stycznia 2018, 10:24:22
jak nowy samochód to człowiek się telepie na widok każdej ryski. Potem chucha, dmucha, woskuje, poleruje. Po pół roku jazdy, rysek na całym samochodzie, a zwłaszcza na masce będzie tyle, że w końcu przestanie mieć to większe znaczenie.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 16 Stycznia 2018, 10:33:11
Podobnie jak z dziećmi. Jak pierwsze połknie monetę jedziemy w środku nocy na pogotowie. Drugiemu dajemy środek na przeczyszczenie. Trzeciemu potrącamy z kieszonkowego.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: sebastiw w 16 Stycznia 2018, 10:33:54
Zbig wariacie

Wiadomo, że auto z każdym dniem traci na wartości, ale to nie oznacza, że mamy kupować od razu uszkodzone.... To nie gitary w stylu vintage
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Dombrek w 16 Stycznia 2018, 13:37:14
otóż latem musiałem skorzystać z assistance we Włoszech (wykupiony profilaktycznie najdroższy pakiet u ubezpieczyciela)
Który to ubezpieczyciel? Ja podróżując do Włoch miałem awarię i Allianz wszystko błyskawicznie załatwił: laweta z autem zastępczym podstawiona, moje auto zapakowane i odstawione pod dom. Czas oczekiwania na lawetę (z PL) 2-3h.

Link4, a  w rzeczywistości obsługa assistance jest przez PZU, bo to teraz jedna firma. Link4 to oczywiście nie był mój ulubiony wybór, ale w ubiegłym roku to jedyny ubezpieczyciel, który oferował holowanie auta na 500km dla pojazdów starszych niż 10 lat (PZU w 2017 nie oferuje takiej usługi, a wcześniej oferowało nawet 1000km). No cóż.. jednak Link4 nie holuje, chociaż to ich agentowi we Włoszech i laweciarzowi nie chciało się w tym dniu jechać tylu km. A auto zastępcze brali z wypożyczalni (Avis), ale najwyraźniej Włosi lecieli w kulki i szli w zaparte, że klasa D, to Mokka (czyli Corsa na sterydach), a niekoniecznie Insignia (jeśli już o Oplu mowa).
Najlepsze było to, że taksówki nie mogli podstawić, bo (cytuję pracownika assistance): "Nikt we Włoszech nie wierzy w polskie gwarancje finansowe ubezpieczycieli". Podobno (to już info od laweciarza, który prywatnie sprowadzał mi auto do kraju) polscy ubezpieczyciele strasznie się szarpią z wypłatą kasy dla laweciarzy lub taksówek za transport i czepiają się o każdą niedoróbkę formalną z ich strony (a formalności są np. dla laweciarzy idiotyczne - zdjęcia z geolokalizacją, GPSy itp.). W sumie jakbym był taksówkarzem lub laweciarzem, miał zarobić 100EUR za kurs i bujać się miesiąc z papierami z jakimś krajem oddalonym o kilkaset km, to wolałbym wziąć kurs za 40EUR i mieć forsę od ręki.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Dombrek w 16 Stycznia 2018, 13:41:52
Zbig wariacie

Wiadomo, że auto z każdym dniem traci na wartości, ale to nie oznacza, że mamy kupować od razu uszkodzone.... To nie gitary w stylu vintage

No tak... ale może rysy na przedmiotowym aucie zostały zrobione przez jakiegoś pijanego celebrytę? Wtedy Toyota może zażądać nawet dopłaty za "wartość dodaną"...
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: EliEli w 16 Stycznia 2018, 14:36:45
2-3 godziny jechala do Włoch laweta z Polski??? Jakim cudem??? Może byli już we Wloszech?
W zaistniałej sytuacji kazałbym to polakierować i wziął na to kwit (na wypadek późniejszej odsprzedaży). Dodatkowo niech dorzucą ze 2 przeglądy gratis (lub coś innego). Wiem, że to droga na skróty, ale w tym przypadku chyba jedyna sensowna.
Wybacz - nieprecyzyjnie to opisałem. Jechaliśmy do Włoch, auto padło jeszcze w Czechach. Jakieś 3h trwała podróż lawety wysłanej z najbliższego punktu przy granicy jeszcze z Polski. Droga powrotna pod dom zajęła lawecie jakieś 5h.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Barti w 16 Stycznia 2018, 16:22:52
 Targuj się niech dorzucą opony letnie, felgi ,przeglądy (to co zaproponują pomnóż razy x2). A teraz na chłodno, wiem każdy odbiera swoje ukochane wymożone nowe pachnące autko - dla niektórych jest to tylko przedmiot. Ja swoje odebrałem w kwietniu w sierpniu po powrocie z wakacji już miałem ślady po kamieniach (wielkości główki od szpilki) na masce - ale to tylko auto. Dzisiaj jadąc do pracy dostałem szprycę z jadącej naprzeciwko piaskarki - aż nie chce mi się myśleć co zobaczę po tym jak umyję auto. Wytarguj się ile da i odbierz auto - nie będziesz z latarką biegał, brud, słonce wszystko przykryje a uwierz mi swirale latem nie będą już Cie drażnić. Powodzenia
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 16 Stycznia 2018, 19:25:24
Dopytam tylko, jak zamawia się nowe auto to kiedy znany jest jego nr VIN? Dopiero po odbiorze? Czy jak już wyjedzie z fabryki itp? Bo nie chcę znów snuć teorii spiskowych ale czuję swąd, że za gotówkę to idą kryształki a jak ktoś ma pętlę na szyi to może da radę wcisnąć bubel 
Do czasu odbioru i rejestracji samochodu, na stronie moja toyota posługujemy się numerem zamówienia i na podstawie tych danych wiemy jaki jest status naszego  dupowozu (zamówiony, zbudowany, w drodze do kraju , u dealera etc)
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: EliEli w 23 Stycznia 2018, 14:35:43
No to jak tam @Kaktony się zakończyło - nie trzymaj nas w niepewności...
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: sebastiw w 12 Lutego 2018, 16:45:03
wykorzystał i zwiał ;-)
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: vagon1 w 12 Lutego 2018, 18:49:18
Ostatnio był w kinie film morderstwie w orient expressie. Może Kaktony odmówił odebrania samochodu i mamy dzisiaj morderstwo w salonie toyoty ;)
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: hejkumtejkum w 13 Lutego 2018, 19:10:01
Faktycznie auto ma przebieg 8 km więc po myjniach nie jeździło, rysy powstały prawdopodobnie w salonie. Zresztą nie ma znaczenia gdzie ale faktycznie w grę wchodzi duży rabat ewentualnie odstąpienie od umowy.

A myślisz że do przebiegu który jest wyświetlany w samochodzie można mieć zaufanie? Naprawiałem auto w ASO i przebieg przy odbiorze był taki sam jak przy przekazaniu, ale paliwa było znacząco mniej. Były też inne poszlaki świadczące że samochodem ktoś jeździł po drogach np. wyłączone wykrywanie przekroczenia pasów. Oni z pewnością mają techniczne możliwości żeby wpływać na wskazania licznika. Poza tym jeśli myjnia jest oddalona o 3 km. od salonu to spokojnie da się w obie strony obrócić, ja przy odbiorze nowego samochodu w salonie miałem 1 km. na liczniku.
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 13 Lutego 2018, 20:40:40
Myjnie mają w salonie a nie 3km od salonu :D
Tytuł: Odp: Odbiór Toyoty Auris w salonie - problem
Wiadomość wysłana przez: EliEli w 13 Lutego 2018, 21:19:42
wykorzystał i zwiał ;-)
Ani nie zadzwoni, ani nie napisze...