Witam,
W dniu dzisiejszym byłem w salonie po odbiór nowego auta Toyota Auris, jednak nie zdecydowałem się na odbiór ze względu na widoczne gołym okiem rysy szczególnie na masce. Cała maska posiada rysy w postaci kółek. Z czego to wynika ? Co radzicie z tym faktem zrobić ? Sprawdzić dodatkowo powłokę czujnikiem negocjować rabat bądź pierwszy darmowy przegląd ? Polerka odpada - ingerencja w lakier. Pastowanie to jedynie doraźna pomoc zamaskuje rysy.
Krótka piłka:
- NIE musisz odbierać tego auta. Czasy kiedy klient "musiał" dawno już minęły.
Salon doskonale wie że klient, który czeka na wymarzone auto kilkanaście tygodni będzie dużo bardziej skłonny do ustępstw w razie wpadki.
Ja bym nie odbierał. Rabaty na serwisy (bo pewnie dostaniesz rabat, jak się nie zgodzisz to następny serwis gratis itd.) nie wynagrodzą faktu, że coś już było robione.
Płacisz gruby hajs za auto, które ma być fabrycznie idealnym stanie. I takie masz dostać.
Pomyśl sobie tak - czy odebrałbyś od dewelopera mieszkanie, w którym wszystkie okna są porysowane?
Jeśli odmówisz przyjęcia auta to salon ma problem i niech się z tym bujają. Możesz powiadomić centralę i zapytać jaki będzie czas oczekiwania na Twoje auto bo jest już grubo po terminie.
Jakiekolwiek pastowanie, powłoki - to na kilka miesięcy a potem będziesz się prosił żeby coś z tym zrobić (i płacił z własnej kieszeni). Zdajesz sobie sprawę z tego, że auto po wyjechaniu z salonu traci na wartości (mimo zapewnień handlowców że Toyota trzyma cenę).
Ludzie za znacznie mniejsze problemy nie odbierali aut.
Sprawdź resztę powłoki bo pewnie na masce widać od razu a reszta w dobrym świetle też wyjdzie.