Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Mr. Nowy w 02 Września 2019, 20:57:04
-
Hej
Rozpadało się dzisiaj na dobre, dwa oberwania chmury na trasie, ciągle siąpi i.... no i ześwirowały czujniki parkowania. Trzy raz podczas postoju (skrzyżowania, albo parking) kiedy samochód nie był w ruchu włączył się system wykrywania przeszkód i wskazał, że z przodu mam bardzo blisko do przeszkody pomimo, że przed pojazdem w odległości 5 metrów nic nie stało. Koniec końców chwile później włączył się alarm ostrzegawczy, że system wspomagania parkowania przestał działać z powodu brudu bądź pokrycia lodem z sugestią aby wyczyścić czujniki.
Czujniki przetarłem suchą szmatką , chociaż były tylko mokre a nie brudne. Po przetarciu tylko raz jeszcze włączył się czujnik, który widział coś blisko pojazdu pomimo tego, że tam nic nie było, natomiast system się już nie zawiesił.
Ktoś coś podobnego miał ? aby przy takiej pogodzie czujniki odmówiły współpracy?
Corolla nie jest pierwszym samochodem z czujnikami parkowania. Wcześniejszy Citroen miał czujniki i nawet jak samochód był na maxa ufifrany błotem to nigdy problemów z czujnikami nie miałem. Dzisiaj Corolla była jedynie mokra.
-
Jeszcze nie wiem jak to będzie w corolli. Ale to kiepsko jak na deszczu fixują.
W obecnym aucie GLK czujniki wariują jak pada śnieg. W deszczu się nie odzywają.
-
Trzy raz podczas postoju (skrzyżowania, albo parking) kiedy samochód nie był w ruchu włączył się system wykrywania przeszkód i wskazał, że z przodu mam bardzo blisko do przeszkody pomimo, że przed pojazdem w odległości 5 metrów nic nie stało. Koniec końców chwile później włączył się alarm ostrzegawczy, że system wspomagania parkowania przestał działać z powodu brudu bądź pokrycia lodem z sugestią aby wyczyścić czujniki.
W poprzedniej generacji corolli tez mam czujniki i w taka pogodę potrafią pokazać coś czego nie ma - ale jest to tylko chwilowe, pokazuje na ekranie który czujnik wykrył przeszkodę i po chwili jest ok. Pozostałe objawy, komunikaty nie występują
-
W poprzedniej generacji corolli tez mam czujniki i w taka pogodę potrafią pokazać coś czego nie ma - ale jest to tylko chwilowe, pokazuje na ekranie który czujnik wykrył przeszkodę i po chwili jest ok.
Dokładnie tak jak miałem wczoraj...trochę słabo.
-
A do jakiej prędkości są aktywne?
-
A do jakiej prędkości są aktywne?
Dobrze wyczytałem że to jest 10km/h ?
-
u mnie na gwarancji czyli do 100 tyś km wymieniałem 3x czujnik z przodu, aktualnie mam 250 tyś km i przy silnych i długotrwałych opadach wciąż czujniki przednie przemakają... nie ma sensu wymieniać po gwarancji bo to niczego nie zmieni... taki mankament
-
Ten typ chyba tak ma :)
W tej co miałem w latach 2019-2021 przy większych deszczach czujniki wariowały i pojawiał się komunikat o błędzie i był mega irytujący bo cały czas wracał na ekran wyświetlacza. Serwis nic z tym nie zrobił, a nie chciało mi się walczyć i wymuszać wymiany.
Teraz w drugim aucie od 2021 zdarzyło mi się to na razie tylko raz.
-
Ten typ chyba tak ma
To chyba słabe wytłumaczenie. To są czujniki oryginalne, czy jakieś dokładane badziewie?
-
U mnie trzy lata działają bez zarzutu. Czy deszcz,czy snieg żadnego błędnego działania
-
U mnie trzy lata działają bez zarzutu. Czy deszcz,czy snieg żadnego błędnego działania
I tak powinno być.
-
Ja też nie mam żadnych problemów z czujnikami, bo ich nie mam wcale :-):-):-) W poprzednim Aurisie miałem tylko tylne i też po trzech latach zwariowały, musiałem korzystać z serwisu, ale pomogli tylko połowicznie. Teraz w Corolli mam tylko kamerę cofania i bardzo sobie cenię to rozwiązanie i spokój z piskami czujników ;) A w poprzednim Aurisie to nawet z własnego garażu nie mogłem spokojnie na luzie wyjechać, bo zewsząd piszczało.
-
[Prehistoria_mode = ON] W e15 mam czujki parkowania i absolutny brak problemu z nimi. Działają jak złoto. [Prehistoria_mode = OFF]
-
W e15 mam czujki parkowania i absolutny brak problemu z nimi. Działają jak złoto
Wyjeżdżanie tyłem z własnego garażu, czy cofanie obok innego auta przy dźwiękach czujników to nie jest działanie, jak złoto. One piszczą za często i bez potrzeby, nawet jeśli są sprawne.
-
Wyjeżdżanie tyłem z własnego garażu, czy cofanie obok innego auta przy dźwiękach czujników to nie jest działanie, jak złoto. One piszczą za często i bez potrzeby, nawet jeśli są sprawne.
Przemyśl jeszcze raz jak mają reagować, skoro działają na zasadzie odbijania fali ultradźwiękowej, przeniesionej na energię mechaniczną. Zawsze je można wyłączyć, pod warunkiem, że się je ma.
-
Ten typ chyba tak ma
To chyba słabe wytłumaczenie. To są czujniki oryginalne, czy jakieś dokładane badziewie?
Oryginalne, dlatego piszę.
-
U mnie nie było żadnych problemów z czujnikami czy to w zimie, czy w deszczu. Jedynie przy dużych mrozach (ok. -10 C i niżej) lampka od czujników tpms się zapalała, mimo że ciśnienie było ok.
-
Wyjeżdżanie tyłem z własnego garażu, czy cofanie obok innego auta przy dźwiękach czujników to nie jest działanie, jak złoto. One piszczą za często i bez potrzeby, nawet jeśli są sprawne.
O czem ty człowiek bajdurzysz. Jeżdżę dosyć dużo, nie tylko po mieście, czujniki działają tak, że jeszcze w nic nie uderzyłem. Bez potrzeby mi nie pikają. Ludzie montują jakieś wynalazki z ali express i dziwią się, że im "źle działa".
-
Ludzie montują jakieś wynalazki z ali express i dziwią się, że im "źle działa".
Widocznie nie miał porządnych czujników.
-
Jedynie przy dużych mrozach (ok. -10 C i niżej) lampka od czujników tpms się zapalała, mimo że ciśnienie było ok.
Pomyliłeś chyba temat, bo nie o te czujniki chodzi...
-
Nie pomyliłem tematu. Drugie zdanie odnosi się do czujników tpms, a pierwsze do czujników parkowania.
-
Bez potrzeby mi nie pikają
Miałem Aurisa z oryginalnymi czujnikami i one reagowały również na przeszkody z boku np. cofając obok innego auta, czy wyjeżdżając tyłem z garażu i uważam, że to było bez potrzeby. Nie będziemy się spierać, bo komuś mogą te czujniki pasować, ale mnie zbyt częstym reagowaniem na przeszkody z boku przeszkadzały.
czujniki działają tak, że jeszcze w nic nie uderzyłem
A ja, niestety, uderzyłem. Cofałem obok innego samochodu, a w martwym polu, zasłonięty tylnym słupkiem mojego auta, niewidoczny w lusterku bocznym ani środkowym, stał cienki słupek znaku drogowego. Ja przekonany, że czujniki piszczą reagując na auto stojące z boku cofałem nadal i otarłem się /na szczęście tylko zderzakiem/ o ten słupek. Teraz z kamerą cofania nie mam żadnych problemów, wszystko z tyłu szeroko widać i nic nie piszczy przy okazji. Oczywiście z braku kamery cofania lepsze są czujniki niż nic.
-
Generalnie dziwne zestawienie, kamera bez czujników.
Zarówno w Rav4, Tucsonie, czy X4 wystepują razrm w komplecie. Masz kamerę dokładaną, czy tak opuścił fabrykę?
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Generalnie dziwne zestawienie, kamera bez czujników.
Bo w niektórych samochodach nie ma obrazu z czujników cofania nałożonych na widok kamery i montują albo jedno, albo drugie. Co jest trochę bez sensu, ale pewnie wynika z oszczędności.
-
Sprawdziłem u siebie po tych ostatnich burzach. Czujniki, póki co nie odzywają się bez powodu, nawet podczas ściany wody. U mnie jeśli już działają, to po prostu mają powód. Jak będzie z biegiem czasu, to już się okaże.
-
Masz kamerę dokładaną, czy tak opuścił fabrykę?
Nie dokładaną. Kamera fabryczna. Zresztą jak zamawiałem auto, to wszystkie wersje hybryd miały kamery cofania w standardzie. Teraz też pewnie tak jest. Ale przy zamawianiu auta zwracałem uwagę, żeby było auto bez czujników. Nie pamiętam już, czy to była taka gotowa konfiguracja, czy zastrzegłem u dealera, żeby nie było czujników. Nie chciałem ich, bo w poprzednim Aurisie po naprawie zderzaka w ASO czujniki popsuły się i przestały działać dobrze. ASO starało się pomóc, ale pomogli tylko częściowo, że czujniki w końcu działały, ale dźwięk był znacznie cichszy i cieńszy, niż poprzednio, więc zraziłem się do tych czujników.
-
Nie chciałem ich, bo w poprzednim Aurisie po naprawie zderzaka w ASO czujniki popsuły się i przestały działać dobrze.
Czyli pewnie coś sknocili w czasie naprawy.
-
Czyli pewnie coś sknocili w czasie naprawy.
Pewnie tak. Zderzak był wyjmowany i malowany. Auto było świeżo po gwarancji i ja nawet nie wykluczam, że jakiś nieuczciwy mechanik podmienił mi jakąś część od czujników. Zastanawiam się, czy to możliwe w ASO Toyoty.