Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: pawelll w 14 Stycznia 2020, 10:49:55
-
Witam wszystkich i przechodzę do meritum.
Obecnie mam służbową Octavię 3 Style 1.5TSI DSG. I jestem w gronie b. zadowolonych z tego samochodu. Ale w marcu muszę zamówić nowy a z dostępnością Octavii 4 jest/będzie w tym czasie krucho. Na dzisiaj wygląda na to, że alternatywa jest Corolla. I tu szereg pytań/wątpliwości:
1. Jaki silnik (oczywiście do CVT)? 1.6 (czyli sedan) czy 1.2 (kombi). Niestety liczę się, że jeśli chodzi o dynamikę to w żadnym wariancie nie ma szans na osiągnięcie poziomu Octavii z 1.5 i DG ale chciałbym choć się zbliżyć i w dodatku bez nadmiernie wyjącego silnika. Czy ktoś robił jazdy próbne z CVT i obydwoma silnikami? Czyli kryteria do dynamika i hałas. Dodatkowo wybór komplikuje brak 1.2 dla sedana (bo chyba wolałbym sedana ale nie jest to krytyczne).
2. Karta/alarm Vodaphone. Jaka jest tak naprawdę funkcjonalność/uźyteczność tego alarmu. Czy karta musi być z kluczykiem czy właśnie raczej osobno?
3. Jeśli sedan to być może z pakietem VIP czyli m.in. koła 225/40R18. Jak jeżdzi się na takim niskim profilu z punktu widzenia komfortu? Teraz mam 225/45/R17 i wydaje mi się, że to rozsądne minimum profilu. Ale to oczywiście zalezy też od zawieszenia.
4. Jak jest w hałasem wewnątrz? Są tacy którzy twierdzą, że powyżej 110km/h jest głośno, inni że cicho.
5. Nie mogę znaleźć (nie ma?) opcji otworu na narty w tylnym siedzeniu.
-
nowicjiusza
Oczywiście nowicjusza :) Nie można edytować własnych wpisów?
-
I jeszcze:
6. Czy któraś wersja nadwoziowa/wyposażeniowa ma dłuższe siedziska z przodu? W kombi (chyba Comfort) do którego się przymierzałem wydają się zbyt krótkie (przynajmniej dla 186 wzrostu).
-
Oczywiście, jak widać poniżej, nie jeżdżę obecnym modelem tylko poprzednim 1.6, ale z perspektywy ponad 5 letniego użytkowania powiem, że jestem zadowolony. CVT owszem wyje, ale jedynie, gdy dynamicznie przyspieszasz. Na przykład przy szybkim wyprzedzaniu. W normalnej jeździe skrzynia jest cicha. 3 tyś. obrotów mam przy 130 km/h w poprzedniej wersji 1.6 - 110 KM 3 tyś. obr. było przy 100 km/h.
Jeżeli chodzi o dynamikę, to w mieście bez problemu można być na światłach "pierwszy". W momencie gdy w manualu zmieniają na "2" jest się już przed nimi. W trasie, na drodze krajowej wystarczy zredukować o 2 biegi, by szybko i dynamicznie wyprzedzić. Na autostradzie do 140 -150 km/h, też nie ma większych problemów.
Dodatkowo silnik świetnie nadaje się do bycia bardziej eco (LPG). :good:
Jeżeli chodzi o hałas to rzecz gustu. Przy 130km/h można spokojnie rozmawiać. A nowy model jest podobno cichszy. Miałem krótką przejażdżkę sedanem i kombi i fotele w sedanie wydały mi się słabsze od obecnych. W kombi były sportowe, a to inna liga.
-
Jeżdżę Corollą 1,6 poprzednią generacją. Ogólnie jeździ się przyjemnie. Zasadniczo brak dynamiki - zwłaszcza jak się przesiądzie z turbo to doskwiera ten brak długo.
Na plus jak ktoś chce to można łatwo zagazować :)
W silnikach 1,2 słychać o awariach turbo gdzieś nawet przy 60 tyś km _i mniej) a w 1,6 zdarzają się czasem awarie układu valvematic - tu gdzieś na forum opisany chyba przypadek przy 75 tyś km. Wynika z tego, że w/w silnikach lidera niezawodności nie jest tak pięknie :(
pawelll udajesz się do salonu i zrób sobie jazdę testową po mieście i po autostradzie Corollą z jednym i drugim silnikiem i zobaczysz, który Ci bardziej leży :)
-
1. Jaki silnik (oczywiście do CVT)? 1.6 (czyli sedan) czy 1.2 (kombi). Niestety liczę się, że jeśli chodzi o dynamikę to w żadnym wariancie nie ma szans na osiągnięcie poziomu Octavii z 1.5 i DG ale chciałbym choć się zbliżyć i w dodatku bez nadmiernie wyjącego silnika. Czy ktoś robił jazdy próbne z CVT i obydwoma silnikami? Czyli kryteria do dynamika i hałas. Dodatkowo wybór komplikuje brak 1.2 dla sedana (bo chyba wolałbym sedana ale nie jest to krytyczne).
2. Karta/alarm Vodaphone. Jaka jest tak naprawdę funkcjonalność/uźyteczność tego alarmu. Czy karta musi być z kluczykiem czy właśnie raczej osobno?
3. Jeśli sedan to być może z pakietem VIP czyli m.in. koła 225/40R18. Jak jeżdzi się na takim niskim profilu z punktu widzenia komfortu? Teraz mam 225/45/R17 i wydaje mi się, że to rozsądne minimum profilu. Ale to oczywiście zalezy też od zawieszenia.
4. Jak jest w hałasem wewnątrz? Są tacy którzy twierdzą, że powyżej 110km/h jest głośno, inni że cicho.
5. Nie mogę znaleźć (nie ma?) opcji otworu na narty w tylnym siedzeniu.
Ad.1. A dlaczego nie 1.8 HSD Z e-CVT?
Ad.2. Kartę musisz mieć przy sobie, albo za każdym razem wklepać PIN przed odpaleniem. Nie zaleca się noszenia karty przy kluczyku, lepiej osobno.
Ad.4. Dla mnie jest cicho, ale to już kwestia gustu, charakteru, czegokolwiek. Każdy ma inne wymagania, ale na pewno jest głośniej niż w autach klasy premium.
Ad.5. Gdy ja zamawiałem swojego sedana to takiej opcji nie było i o ile dobrze się orientuję w cenniku nie ma takiej opcji, może po liftingu, ale to pewnie za 2-3 lata.
-
W silnikach 1,2 słychać o awariach turbo gdzieś nawet przy 60 tyś km _i mniej)
Kojarzysz może, ile było takich przypadków? Na forum odnalazłem jakiś jeden.
Moim zdaniem turbina może przelatać naprawdę dużo, pod warunkiem że nie będzie się tak ufać zapewnieniom producenta i będzie się "chłodzić" turbo po każdej jeździe. Co z tego, że ona jest chłodzona cieczą, jak po wyłączeniu silnika chłodzenie nie działa a łopatki wirnika dalej się kręcą na sucho bo i smarowania nie ma? Dla mnie osobiście jest to niezrozumiałe, sam mam silnik 1.2 i turbo odpoczywa ok pół minuty po każdej jeździe bez względu na warunki.
Co do samej jednostki, wg mnie zdaje egzamin w normalnej jeździe miejskiej i podmiejskiej. Nie jest to jakiś niezwykły wariat, ale jeździ się przyjemnie, szczególnie w trybie sport. Skrzynia manualna nie haczy, biegi wchodzą gładko z klikiem.
Musisz Kolego podejść do salonu, skorzystać z dobrodziejstwa jazd testowych i ocenić sam.
-
Pewnie jedynie ASO wie ile w skali kraju takich awarii turbo jest. Oprócz tych przypadków wyczytanych to kolega sprzedał ostatnio CH-R z silnikiem 1,2 przed upływem gwarancji właśnie z uwagi na turbo. Coś mu to turbo źle chodziło - ASO mu go "podregulowało" dwa razy i kazali czekać i że jak będzie całkiem źle to wymienią. Nie czekał bo jak mówi na pewno padłoby po gwarancji i wtedy kiepsko. Być może trzeba do takiego 1,2 turbo nabyć pewne nawyki w eksploatacji i pedzie chodziło długo bezawaryjnie - no tak samo jak trzeba sobie przyswoić pewne zachowania i umiejętności do jazdy hybrydą jak się chce faktycznie jeździć ekonomicznie tzn. z małym spalanie pb :)
-
Jak masz jakieś pytania to pisz PW posiadam sedana 1.6 multidrive comfotrt tech + style
Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka
-
Prawda jest taka że musisz wsiąść i sam sie przyjechać.
Ja byłem mega napalony na Avensis 2018 rok 1.8 PB do czasu aż nie wsiadłem do tego auta i sie nim nie przejechałem. Pomijam fakt, że to już stara konstrukcja , ale najbardziej zawiódł mnie silnik , jednym słowem muł który nie chce jeździć.
Sceptycznie podchodziłem do Corolli 1.2 TS którą aktualnie posiadam dopóki sam nie wsiadłem i nie przekonałem się jak tym fajnie i przyjemne sie jeździ. Wiadomo nie jest to samochód na wyścigi , ale do miasta , na weekend i na wakacje dla rodziny w zupełności wystarcza. Fajnie przyspiesza , czuć przede wszystkim że to auto chce jechać. Tryb sport jak ktoś tu wspomniał to już w ogóle bajka - nawet układ kierowniczy nam sie usztywnia.
Turbo ? No cóż takie czasy. Podwójny układ chłodzenia na pewno pomaga przetrwać miejska eksploatacje.
-
Podobnie jak kolega pawel_zg mam TS 1.2 Turbo. Silnik moim zdaniem jest bardzo elastyczny, chociaż nie jest demonem prędkości. Corolla TS to rodzinne auto i jeśli będzie nam służyło do jazdy miejskiej (ale nie jako taryfa), podmiejskiej i wypadów za miasto, to sądzę że spisze się bardzo dobrze. Trzeba mieć też na uwadze obecny cennik, bo jeśli różnica w cenie pomiędzy 1.6 sedan czy 1.2 TS ze skrzynią CVT a hybrydą 1.8 jest niewielka, to brałbym hybrydę. Kiedy ja kupowałem swój samochód, to różnica pomiędzy moim TS 1.2T m/t z pakietami comfort tech+ style (uwzględniając rabat) a taką samą wersją z 1.8 HSD wynosiła ok 20.000 zł. Co do żywotności turbiny, nie będę wróżył z fusów. Silnik na rynku jest 5 lat i internet nie jest zalewany informacjami o jakiś masowych awariach. Na samym forum, z tego co czytałem, to jeden człowiek miała awarię trubiny w aurisie z pierwszych lat produkcji silnika. Na podforum C-HR forumowicz opisywał rozstanie z autem własnie z tym silnikiem i psów na nim nie wieszał, a wręcz przeciwnie. Nie pozostaje nic innego, jak pójść do salonu i przetestować każdą z wersji.
-
Dziękuję za opinie co do silnika. Samochód służbowy (ale i rodzinny też) raczej do dłuższych tras (300-700 km w jednym dniu, ok. 40kkm rocznie). Hybryda raczej odpada (budżetowo ale i ze wzgledu na charakter użytkowania). Już dawno wyrosłem ze ścigactwa ale z drugiej strony, choćby dla bezpieczeństwa, wolałbym mieć przyzwoitą dynamikę (aktualna O3 spełnia moje oczekiwania w 110%).
Z jazdą próbną jest problem bo w salonach w których byłem nie mieli CVT. Być może w najbliższych dniach kolega odbierze sedana 1.6 z CVT ale przyznam (tez po Waszych głosach), że bardziej liczę chyba na 1.2.
A jak z fotelami.
-
Fotele w wersji Comfort z regulacją odcinka lędźwiowego bardzo pozytywnie. Nie skarżę się na nic i łatwo znalazłem pozycję za kierownicą.
Na pewno lepiej niż w moim poprzednim aucie GOLF VI w podstawowej wersji TRENDLINE.
Jeśli chodzi jeszcze o silnik to na pewno nie porównuj tego silnika który był / jest w poprzedniej CHrce. Jeździłem tym autem chwile jak mi salon w Zielonej Górze wywinął numer z odbiorem auta - mowa o 1.2. Nie wiem co oni z tym silnikiem zrobili, ale na pewno CHrką gorzej się jeździło, gorsza reakcja na gaz i na pewno wtedy bym tego auta nie kupił. Niby to samo a jednak nie. Coś musieli udoskonalić :)
-
Podsumowując Wasze opinie. Wydaje się że 1.2 z CVT będzie jeździł dynamiczniej niż 1.6. Będę oczywiście starał się to zweryfikować jazdą próbną.
A co do foteli to chodzi mi przede wszystkim o długość siedziska (podparcie ud pod kolanami). To jest moja odwieczna bolączka (nogi dłuźsze niż typowo dla wzrostu :)) w większości samochodów.
-
długość siedziska (podparcie ud pod kolanami)
Ja mam 192 cm wzrostu i fotele sportowe (wersja executive) i siedzisko jest za krótkie jak dla mnie , wcześniej jeździłem z rozsuwanym siedziskiem i było ok ale nie zmienia to faktu że fotele w tej Toyocie to najwygodniejsze fotele jakie miałem. Najdłuższa moja trasa 1200km non stop z przerwami na tankowanie i nic mnie nie bolało.
-
Podsumowując Wasze opinie. Wydaje się że 1.2 z CVT będzie jeździł dynamiczniej niż 1.6. Będę oczywiście starał się to zweryfikować jazdą próbną.
A co do foteli to chodzi mi przede wszystkim o długość siedziska (podparcie ud pod kolanami). To jest moja odwieczna bolączka (nogi dłuźsze niż typowo dla wzrostu :)) w większości samochodów.
Na kanale youtube MarekDrives, prowadzący testował aurisa z silnikiem z tym silnikiem i skrzynią CVT i stwierdził, że ta konfiguracja bardzo dobrze ze sobą współgra. Poszperaj na youtube.
-
Widziałem. Tyle że w kilku miejscach pisali, że Toyota w nowych Corollach wprowadziła dużo zmian (dla dobra europejskich użytkowników) m.in. w sterowaniu skrzyni CVT. To sie częściowo potwierdza bo koledzy pisza że CHR z tym zestawem jeździ gorzej.
-
Jedna ze zmian w nowych Corollach to jeśli dobrze pamiętam "pierwszy" bieg zrealizowany na zębatkach w CVT.
-
Ja powiem uczciwie, że jak zobaczyłem nowy cennik to sie ucieszyłem :) Za to samo co mam zapłaciłbym aktualnie 15 tys więcej :)
-
Kolego,
Największa siłą Toyoty to Hybrydy, kupuj 1.8, albo 2.0. Ten ostatni model w kombi to dla mnie bajka. Cichy, oszczędny w mieście i na trasie do 140 km/h, a przy tym ma nieprawdopodobne kopyto. Jechałem z rodziną na święta. 4 osoby, pies i bagażnik załadowany po dach. Średnie spalanie 6.4. Dla mnie CVT pracuje bardzo dobrze, bardzo płynnie. Głośniej robi się przy bardzo dynamicznym wyprzedzaniu, ale nie nazwałbym tego wyciem, raczej sportowym pomrukiem. Jeździłem wcześniej Aurisem 1.6. Przyzwoity samochód, ale przesiadka to hybrydy to zupełnie inna bajka.
-
Gregoire podzielam twój pogląď w szczególności o pomruku silnika
-
No cóż..... przesiadka z 1,5 TSI i dsg na 1,2T będzie bolała i to mocno ;)
-
Zawsze można poprawić sobie humor tym, że Octavia wygląda mega słabo i mega nudno w porównaniu do Corolli. Te dzielone lampy - nie wiem co autor miał na myśli :)
-
Zawsze można poprawić sobie humor tym, że Octavia wygląda mega słabo i mega nudno w porównaniu do Corolli. Te dzielone lampy - nie wiem co autor miał na myśli :)
Domyślam się, że żartujesz....
Sam miałem w swoim życiu przesiadkę z fajnego silnika na taki bardziej ......hm?.... pospolity i bardzo tego żałowałem. Teraz przesiadam się na coś identycznego lub lepszego..... Skoda jak jest taka jest ale ja po Skodzie nie przesiadłbym się do Toyoty - autor tematu nie będzie zadowolony po dłuższym okresie eksploatacji.
-
Ja nie mowię tutaj o silniku Kolego tylko o wyglądzie.
Z całym szacunkiem do marki Octavia III wyglada nijako, po FL trochę lepiej ale nadal jest nudna. Wnętrze typowo VW które mi osobiście już sie opatrzyło.
Doczytaj mój post , że pisałem o wyglądzie.
-
Niestety faktycznie obawiam się przesiadki na dużo słabszy silnik. A co do wyglądu nie byłem szczęśliwy 4 lata temu gdy wsiadłem do Octavii. Poprzednio chyba 8 albo 9 lat jeździłem Focusami. Do dzisiaj wnętrze Octavii nie budzi mojego zachwytu :)
Ale doceniam dynamikę i absolutnie kompletną bezawaryjność. Ponad 130000 km bez jednej wizyty w serwisie. Poza przeglądami oczywiście
Zobaczymy może jednak uda się Octavia 4. Ale że muszę kupić samochód żonie to poważnie rozważam kilkuletniego Aurisa z cvt.
-
Doczytaj mój post , że pisałem o wyglądzie.
Przeczytałem ze zrozumieniem. Napisałeś, że :
Zawsze można poprawić sobie humor tym, że Octavia wygląda mega słabo i mega nudno w porównaniu do Corolli.
A ja odpowiedziałem, że chyba żartujesz pisząc, że brak silnika o fajnych osiągach lub przesiadkę na byle jaki, zrekompensuje wygląd - i nie ma tu znaczenia czy zewnętrzny czy wewnętrzny ;)
Gwarantuje ci, że brak osiągów nic nie zrekompensuje, chyba że sprzedaż tego muła. Jeśli ktoś przesiada się np. z Polo 1,0 MPI na 1,2 T czy coś podobnego to OK ale z 1,5 TSi na 1,6 lub 1,2T - to będzie nieszczęście murowane ;) Sam ujeżdzałem 1,5 TSi z DSG w Scali i przesiadka na 1,6 czy 1,2T z Toyoty by mi do głowy nie przyszła.
-
To jakbyś konkretnie sie wysłowił jak w tym poście to bym Cię zrozumiał :)
Pozdro Kolego
-
Wydaje mi się że nowa oktawia z tym silnikiem o którym pszecie i z wyposażeniem porównywalnym z toyotą będzie kosztowała tyle co tybryda 2.0.Przecież obie firmy konkurują w ilości spprzedanych samochodów
-
Cena tu nie ma znaczenia, silnik z turbiną o przyzwoitej pojemności, a taki jest 1,5 TSI, zawsze będzie przyjemniejszy w jeździe od zwykłego silnika. 2,0 to niemała pojemność ale jedzie tak sobie - pewnie właściciele ww silnika się na mnie obrażą ale idę o zakład, że woleliby mieć pod maską takie 1,5T japońskiej produkcji od 2,0. Wypożyczyłem sobie ostatnio na weekend na testy Corolle 2,0 i powiem szczerze, ze tragedii nie ma ale szału też nie, po przesiadce do Hondy HRV 1,5T coś ok. 180 KM banan z twarzy mi nie schodził ;)
-
Popatrzyłem na dane hondy i oktawii i moc ,moment obtotowy przyspieszenie ma jak moja corolla.A na świetłach myślę żę wypada lepiej bo całą moc masz odrazu.Może masz większe zaufanie do czystych benzyniaków.Każdym samochodem trzeba pojeżdzic dłużej niz na jeżdzie testowej,a te samochody są dość intensywnie używane i nie oddają wsztstkiego w 100%
-
Jeżeli możesz dołożyć to polecałbym Ci hybrydę. Mega fajnie się tym jeździ a nawet z silnikiem 1.8 przy 130km/h nie ma wysokich obrotów.
-
Wypożyczyłem sobie ostatnio na weekend na testy Corolle 2,0 i powiem szczerze, ze tragedii nie ma ale szału też nie
Skąd wziąłeś Corolle na weekend? Bo sam bym tak pojeździł.
VAGowskie turbo jeżdżą całkiem przyjemnie, to fakt, ale jednak w mieście nie dorównają zużyciem paliwa. DSG też niby fajne (byłem zachwycony szybkością zmiany biegów), ale eCVT bardziej komfortowo jeździ (płynniej manewruje, brak zmian biegów, szybsze przełączanie przód-tył itd).
Octavia w 1.5 TSI w wyposażeniu jak Corolla 2.0 Executive + VIP kosztuje tyle samo, albo nawet więcej (i to w 2019, teraz może być drożej).
Co kto woli tak naprawdę, oba pojazdy są bardzo dobre.
A do autora tematu - czemu nie chociaż 1.8 hybrid? Różnica jest 6-7 tys na niekorzyść hybrydy, pod względem osiągów porównywalnie (w wersji 1.2 CVT)
-
Co do hybrydy to tak jak pisałem przy moim charakterze jazdy prawie na pewno się nie sprawdzi. Dynamika przy 1.8 taka sobie 2.0 trochę lepiej ale też szału nie ma.
Oczywiście cena jest istotna i ciężko będzie mi przeskoczyć poziom około 110 000 (katalog) ale jeśli już to myślę że łatwiej w Octavii niż hybrydę.
No i w Toyocie niestety brak dwóch bardzo przydatnych gadżetów, lusterek fotochromatycznych zewnętrznych i otworu na narty.
-
Cytat: yunior81 w Wczoraj o 21:38:26
Wypożyczyłem sobie ostatnio na weekend na testy Corolle 2,0 i powiem szczerze, ze tragedii nie ma ale szału też nie
Skąd wziąłeś Corolle na weekend? Bo sam bym tak pojeździł.
Z salony Toyoty od soboty od zamknięcia salonu do poniedziałku do 9:00.
VAGowskie turbo jeżdżą całkiem przyjemnie, to fakt, ale jednak w mieście nie dorównają zużyciem paliwa.
Hybryda na mieście jest oszczędniejsza jak się stosuje odpowiednią technikę jazdy nią. Ja jeżdżąc przez weekend Corolla 2,0 jakoś nie mogłem nawet się zbliżyć do wartości podawanych tu na forum, więc wnioskuje, że osoby jeżdżące silnikiem 2,0 po mieście głaszczą pedał gazu jak tylko mogą i wtedy może osiągają tak niskie wartości. Z drugie strony mając 2,0 pod maską trzeba czerpać jakąś przyjemność z jazdy a nie przeliczać wszystko na pieniądze. Jak ktoś chce jeździć oszczędnie to niech sobie kupi 1,8 i lpg zamontuje. 1,5 TSi daje niskie, realne spalanie ale gdy chcemy wciskamy gaz i odjeżdzamy, w 2,0 próżno szukać takiej dynamiki nawet przy wysokich obrotach.
DSG też niby fajne (byłem zachwycony szybkością zmiany biegów), ale eCVT bardziej komfortowo jeździ (płynniej manewruje, brak zmian biegów, szybsze przełączanie przód-tył itd).
CVT w silniku bez turbiny chodzi tak sobie i lubi wyć, natomiast w silniku z turbiną działa całkiem przyjemnie. DSG natomiast to klasa sama w sobie.
-
CVT w silniku bez turbiny chodzi tak sobie i lubi wyć, natomiast w silniku z turbiną działa całkiem przyjemnie. DSG natomiast to klasa sama w sobie.
Ale raczej nie te nowe połączenia Turbo + DSG które wielokrotnie krytykował Pertyn i SCF, za zamulanie by spełniać nowe normy WLTP.
Poza tym DSG do miasta i jazdy w korkach to średni pomysł, koledzy narzekają. Jazda po mieście z e-CVT/CVT jest dużo przyjemniejsza.
Wysłane z mojego ONEPLUS 6T przy użyciu Tapatalka
-
1,5 TSi daje niskie, realne spalanie ale gdy chcemy wciskamy gaz i odjeżdzamy, w 2,0 próżno szukać takiej dynamiki nawet przy wysokich obrotach.
Nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie narzekasz na spalanie i brak dynamiki w 2.0 HSD.
Porównanie (z Auto Świata) Skody Scali (1,5 TSI 150 KM DSG) i Corolii 2,0 HSD - zaznaczam, że Toyota jest o 200 kg cięższa od Skody!
Skoda
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,4 s
0-100 km/h 8,6 s
0-130 km/h 13,5 s
Czas rozpędzania 60-100 km/h 4,2 s (aut.)
80-120 km/h 5,5 s (aut.)
Spalanie testowe (95 okt.) 6,6 l/100 km
Toyota
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,0 s
0-100 km/h 8,2 s
0-130 km/h 13,2 s
Czas rozpędzania 60-100 km/h 4,5 s (aut.)
80-120 km/h 5,6 s (aut.)
Spalanie testowe (95 okt.) 5,9 l/100 km
Więc o co kaman...???
-
Więc o co kaman...???
Bez jaj z tymi źródłami ;) Przejedź się jednym i drugim przez weekend a potem oceniaj. Pisanie ze źródeł, którymi są czyjeś testy i odczucia lub suche dane papierkowe jest trochę mało poważne.....
-
Bez jaj z tymi źródłami ;) Przejedź się jednym i drugim przez weekend a potem oceniaj. Pisanie ze źródeł, którymi są czyjeś testy i odczucia lub suche dane papierkowe jest trochę mało poważne.....
Takich ludzi nam trzeba :)
Liczby nie ważne, odczucia ważne...
A merytorycznie - dla spokojnych kierowców, dla których osiągi nie mają znaczenia, szczególnie w terenie zabudowanym, skrzynia bezstopniowa zapewnia najwyższy możliwy komfort....
-
Bez jaj z tymi źródłami Przejedź się jednym i drugim przez weekend a potem oceniaj. Pisanie ze źródeł, którymi są czyjeś testy i odczucia lub suche dane papierkowe jest trochę mało poważne.....
Mało poważne...??? No sorry, ale jeśli Ty chcesz oceniać i porównywać poziom spalania i dynamikę w oparciu o własne odczucia, a nie testy oparte (przynajmniej w teorii) na takiej samej metodyce i konkretne dane na papierze to nie mamy o czym rozmawiać. To są dla mnie jedyne wymierne i porównywalne dane. Odczucia Twoje lub kogoś innego niewiele mnie interesują. Co innego gdybyśmy rozmawiali o komforcie jazdy w sensie zawieszenia, wygodzie i pozycji z kierownicą czy jakości dźwięku. Ok, tu każdy ma swoje indywidualne preferencje czy oczekiwania, ale dynamika i spalanie do konkretne dane liczbowe i ich wartości są dla omawianych silników niemal identyczne.
-
Liczby nie ważne, odczucia ważne...
Potestuj oba modele chociaż przez weekend i wtedy porozmawiamy o realnym spalaniu czy dynamice a nie danych katalogowych, które do rzeczywistości się mają nijak.
-
CVT w silniku bez turbiny chodzi tak sobie i lubi wyć, natomiast w silniku z turbiną działa całkiem przyjemnie. DSG natomiast to klasa sama w sobie.
Ale raczej nie te nowe połączenia Turbo + DSG które wielokrotnie krytykował Pertyn i SCF, za zamulanie by spełniać nowe normy WLTP.
Poza tym DSG do miasta i jazdy w korkach to średni pomysł, koledzy narzekają. Jazda po mieście z e-CVT/CVT jest dużo przyjemniejsza.
Wysłane z mojego ONEPLUS 6T przy użyciu Tapatalka
1.4TSI z DSG nie "zamula". W ogóle dyskusja o zamulaniu przez automaty to osobna historia. Większość z tych którzy tak twierdzą nie biorze pod uwagę, że gdyby mieli manuala to od decyzji ("w głowie") o przyspieszaniu do faktycznego przyspieszenia upływa sporo czasu- choćby na zdjęcie ręki z kierownicy i redukcję biegu. A w automacie oczekują przyspieszenia w 0,1 sekundy od wciśnięcia gazu- albo jeszcze lepiej przed. :)
-
Potestuj oba modele chociaż przez weekend i wtedy porozmawiamy o realnym spalaniu czy dynamice a nie danych katalogowych, które do rzeczywistości się mają nijak.
Ale o czym ja mam z Tobą rozmawiać??? Dynamika czy przyspieszenie zależy (przy zachowaniu innych parametrów stałych - np. opony, nawierzchnia, nachylenie, obciążenie itp.) wyłącznie od parametrów zespołu napędowego (przy założeniu, że jedziemy automatem i gaz wciskamy do oporu). Te są konkretnie opisane jako dane katalogowe, których tak unikasz. Spalanie zależy w ogromnej mierze od stylu jazdy. Tobie wyjdzie 5 a mi np. 8. Bo lubię zapir...lać No i co??? Dla mnie dużo bardziej miarodajne są np. dane z https://www.spritmonitor.de/. Mam setki lub tysiące raportów na temat danego auta z długiego okresu, w różnych warunkach i po uśrednieniu mogę coś wnioskować.
-
Potestuj oba modele chociaż przez weekend i wtedy porozmawiamy o realnym spalaniu czy dynamice a nie danych katalogowych, które do rzeczywistości się mają nijak.
A w jaki sposób mierzysz np. tę dynamikę? Bo przyrząd o nazwie "odczucie" jest bardzo zawodny i raczej wynik do rzeczywistości będzie się miał nijak. :)
-
Potestuj oba modele chociaż przez weekend i wtedy porozmawiamy o realnym spalaniu czy dynamice a nie danych katalogowych, które do rzeczywistości się mają nijak.
Potestuj ile jest 2x2.
Daj znać jakie masz odczucia...
-
To może i ja coś dodam od siebie
Według mnie 2.0 TS powinno być porównywane do Octavi ale 2.0 TFSI 190KM a nie do 1,4 czy 1,5. I w takim porównaniu liczby i odczucia wyglądają już na nie korzyść Corolli. Z miejscem w środku też Toyota nie wygra ale za to jakość wykonania to już inna liga i według mnie Toyota odstawiła Skode na spora odległość. Wiem bo w tym samym tygodniu odbierałem aja Corollę a kumpel wspomniana Octavię i czesto jeździmy na zmianę. U mnie spalanie średnie 6,4l u niego 9,5l. :good:
Zobaczymy jak będzie z nowa octavią.
-
U mnie spalanie średnie 6,4l u niego 9,5l.
No to kolega ma ciężką nogę- nawet jeśli to silnik większy niz 1.4/1.5. Ja mam średnią faktyczną (nie komputerową) ok. 7.1 (1.4TSI DSG) z ostatnich 3 lat. I to dużo bo dwóch kolegów z takimi samymi samochodami robi 5.5-6.5.
Nie chciałem wywoływać dyskusji "o wyższości...". Dzięki za uwagi i za de facto potwierdzenie, że nie ma szans na dynamikę na poziomie O3 ale raczej jeśli już to brać raczej 1.2T niż 1.6.
Z O4 dodatkowym elementem jest to, że nie będzie zwykłej 1.5TSI z DSG tylko najnowszy pomysł VAG czyli "miękka hybryda". Instalacja 48V i alternatoro/rozruszniko/silnik. Teoretycznie w Audi działa to OK bo np dodaje dodatkowego momentu obrotowego przy przyspieszaniu ale w O4 prawdopodobnie zostanie skrzynia z suchym sprzęgłem (max. 250Nm - tyle ma sam silnik spalinowy) więc i tak tego się nie wykorzysta. Może trochę spadnie spalanie ale za to wzrośnie cena.
-
To może i ja coś dodam od siebie
Według mnie 2.0 TS powinno być porównywane do Octavi ale 2.0 TFSI 190KM a nie do 1,4 czy 1,5. I w takim porównaniu liczby i odczucia wyglądają już na nie korzyść Corolli. Z miejscem w środku też Toyota nie wygra ale za to jakość wykonania to już inna liga i według mnie Toyota odstawiła Skode na spora odległość. Wiem bo w tym samym tygodniu odbierałem aja Corollę a kumpel wspomniana Octavię i czesto jeździmy na zmianę. U mnie spalanie średnie 6,4l u niego 9,5l. :good:
Zobaczymy jak będzie z nowa octavią.
Z tym że TFSI 190 KM w podobnym wyposażeniu wychodzi około 10 tys zł drożej od Corolli 2.0 plus wyższe spalanie plus większa utrata wartości - łączny koszt zakupu i użytkowania będzie wyższy o jakieś 30 tys zł jak nic. Zasadnie to będzie porównywać Corollę z Octavią IV, III to model z 2013 roku czyli debiutował razem z Aurisem II. Spodziewam się że nowa Octa wraz z Golfem złoją Corolli d... i wymuszą na Toyocie porządny facelift.
-
Nie wiem co masz na myśli o face lifcie,Przecież Corolla jest dużo ładniejsza od niemieckich klocków
-
Kolega już ma sedana Executive+VIP 1.6 CVT.
Co do jakości, miejsca (poza długością siedzisk) nie mam zastrzeżeń. Tylko te silniki :(
-
Zauważ że Toyota stawia na hybrydy.Te są najlepsze w swojej klasie.
-
Kolega już ma sedana Executive+VIP 1.6 CVT.
Co do jakości, miejsca (poza długością siedzisk) nie mam zastrzeżeń. Tylko te silniki :(
Dla mnie 1,6 to jedyny sensowny wybór wśród silników. Cenię sobie spokój... Żadnych turbin, DPFów, dwumas, wtrysków, DSG i innych wynalazków... Wsiadasz i jedziesz, nie szukasz stacji bo zatankować możesz niemal byle co i byle gdzie...Jedynym chyba wynalazkiem jest CVT ale może jakoś to parę lat pociągnie....
-
Bez przesady. 2.0 Hybryda to nowość, ma dodatkowe cztery wtryskiwacze i DPF, zobaczymy jak to będzie się sprawować, ale 1.8 Hybryda to napęd stary jak świat. No dobra, obniżono obroty, przy których jest maksymalny moment obrotowy i moc, zmieniła się przekładania i oprogramowanie, ale to sprawdzony i NIEZAWODNY układ. Złotówy kręcą po 500.000, 800.000 milion kilometrów bez awarii i czesto na gazie. Nie ma co panikowac.
-
Tak dla jasności to 1.2 nie ma dwumasy :)
-
Ale dpf y mają chyba już wszystkie
-
Jeżdzę a nie wiem szczerze mówiąc.
Jeśli już to GPF nie jest tak upierdliwy jak DPF
-
Z tego co czytam to nie ma Corolla GPFa
-
Z tego co czytam to nie ma Corolla GPFa
Mi powiedzieli w salonie, że nie ma GPFa. Na ile to prawda, a na ile tylko ich mądrości, tego nie wiem.
-
W benzynie to GPF/OPF, ale wiemy o co chodzi.
1.8 hybryda nie ma GPF/OPF (odpowiednika DPF z diesli).
Tako rzecze Toyota Motor Poland.
Dostałem odpowiedź od "klient@toyota.pl":
W odpowiedzi na Pana zapytanie pragniemy poinformować, iż Corolla 2019 Hybrid 1.8 nie ma filtr GPF.
Co innego 2.0 -- musi mieć bo nie dostaloby homologacji.
pawelll Jeśli potrzeba ?dynamiki? a wyższy stopień skomplikowania napędu (i potencjalnych awarii) nie straszny to 2.0 Hybryda urywa dvpe w TSI o porównywalnej pojemności. Idź na jazdę testową i sam się przekonaj.
-
Ten silnik jest montowany rownież w Lexusach i nie słyszłem o awariach.Ludzie co wy tak krytykujecie samochody które dopiero kupiliście.Ja widzę same pozytywy.Jest szybki mało pali i nowoczesny.Na światłach widzę jak inni kierowcy zerkają na niego.
-
Raczej nie przeskoczę ceny o 20000 wyższej. Chyba że ktoś wiarygodnie mi potwirdzi, że średnie spalanie wyjdzie ok 5 l/100 przy większości jazd pozamiejskich i dużym udziale autostrad. Tylko wtedy oszczędności na spalaniu zrównoważą wyższą ratę miesięczną.
-
Raczej nie przeskoczę ceny o 20000 wyższej. Chyba że ktoś wiarygodnie mi potwirdzi, że średnie spalanie wyjdzie ok 5 l/100 przy większości jazd pozamiejskich i dużym udziale autostrad. Tylko wtedy oszczędności na spalaniu zrównoważą wyższą ratę miesięczną.
Jeśli będziesz jechał do 100 km /h to masz 5 l.Kup sobie skodę bo widzę że jesteś na nią zafiksowany.
-
Nie jestem zafiksowany. Gdy dostałem ją w 2016 byłem dość niezadowolony. Nie lubię niemieckiej finezji wzorniczej. Ale doceniam teraz jej zalety. Corolla podoba mi się dużo bardziej. Nie mogli zrobić 1.6 turbo :(
-
Jak widzisz oni postawili na ekologię Modernizują hybrydy.Jak kupisz 1.8 tez bedziesz zadowolony.Wiadomo nie ma zrywu jak sportowe wózki ale nie jest mułem.A teraz na wyprzedaży to nawet2.0 możesz kupić w dobrej cenie.Pewnie lada chwila będą dni otwarte z końcówką wyprzedaży pójdz i może kupisz.
-
2.0 (2019) to nie ma gdzieś od października :)
Są tylko w cennikach :)
-
Toyota zdaje się miała już silniki z podwójnym systemem wtrysku, coś chyba wiedzą na ten temat i może nie dadzą ciała ;)
Wtrysk pośredni i bezpośredni ma jeszcze jedną zaletę nad bezpośrednim - tak wyglądają silniki np. TSI po kilkudziesięciu tysiącach km, przed i po czyszczeniu:
(https://i.pinimg.com/originals/b2/c8/a3/b2c8a3eea07d12e8c9a3778accfa9ba6.jpg)
W silniku z wtryskiem (również) pośrednim dolot i zawory są spłukiwane benzyną, która czyści i zapobiega zbieraniu się nagaru.
Tutaj z kolei wytłumaczony jest sens podwójnych wtrysków: https://www.youtube.com/watch?v=66C4YIiwRbM
-
2.0 (2019) to nie ma gdzieś od października :)
Są tylko w cennikach :)
Podzwoń po salonach tam pewnie coś jest.
-
Toyota zdaje się miała już silniki z podwójnym systemem wtrysku, coś chyba wiedzą na ten temat i może nie dadzą ciała ;)
Wtrysk pośredni i bezpośredni ma jeszcze jedną zaletę nad bezpośrednim - tak wyglądają silniki np. TSI po kilkudziesięciu tysiącach km, przed i po czyszczeniu:
(https://i.pinimg.com/originals/b2/c8/a3/b2c8a3eea07d12e8c9a3778accfa9ba6.jpg)
W silniku z wtryskiem (również) pośrednim dolot i zawory są spłukiwane benzyną, która czyści i zapobiega zbieraniu się nagaru.
Tutaj z kolei wytłumaczony jest sens podwójnych wtrysków: https://www.youtube.com/watch?v=66C4YIiwRbM
Ale to nie jest silnik Toyoty.
-
Ten silnik jest montowany rownież w Lexusach i nie słyszłem o awariach.Ludzie co wy tak krytykujecie samochody które dopiero kupiliście.Ja widzę same pozytywy.Jest szybki mało pali i nowoczesny.Na światłach widzę jak inni kierowcy zerkają na niego.
Ha ! I to jest prawda i tym ( wyglądem ) bije na łeb całą nudną grupę VAG.
Sam widzę, jak auto przykuwa wzrok :) Co prawda nie mam hybrydy, ale jestem mega zadowolony ze swojego silnika.
Pozdrawiam :)
-
Konieczność mycia zaworów jest tylko w silniku 2.0, bo ma obie fazy pośrednią i bezpośrednią. Bezpośredni wtrysk z natury robi syf, bo brudno się spala. Dodatkowo musi być montowana odma skrzyni korbowej. Powietrze z niej wraca przez zawór dolotowy. To jest układ PCV. Tak samo zasyfione powietrze z EGR. Stąd konieczność wykorzystania wtrysku pośredniego do mycia zaworów. Mimo wszystko da się ten układ zbudować tak, żeby nie osadzały się nagary. Dlatego nie byłoby fair wrzucanie zasyfionego silnika jakiejś marki X i wykazywania, że tak dzieje się zawsze.
1.8 nie ma tych bolączek (EGR/PCV), ale nie ma też osiągów 2.0. Coś za coś.
Toyota zdaje się miała już silniki z podwójnym systemem wtrysku, coś chyba wiedzą na ten temat i może nie dadzą ciała ;)
Wtrysk pośredni i bezpośredni ma jeszcze jedną zaletę nad bezpośrednim - tak wyglądają silniki np. TSI po kilkudziesięciu tysiącach km, przed i po czyszczeniu:
(https://i.pinimg.com/originals/b2/c8/a3/b2c8a3eea07d12e8c9a3778accfa9ba6.jpg)
W silniku z wtryskiem (również) pośrednim dolot i zawory są spłukiwane benzyną, która czyści i zapobiega zbieraniu się nagaru.
Tutaj z kolei wytłumaczony jest sens podwójnych wtrysków: https://www.youtube.com/watch?v=66C4YIiwRbM
Ale to nie jest silnik Toyoty.
-
A po jakim przebiegu jest taki syf w silniku i jakiej eksploatacji
-
dempsej pisal, ze to bylo TSI po kilkudziesięciu tysiącach km.
-
Więc silnik ww a nie toyoty.Jak można doprowadzić do takiego stanu,przecież to czuć ze nie ma mocy
-
Wrzucanie takich zdjęć, bez podania szczegółów technicznych to nic innego jak fake news. Podobnie działają naganiacze od różnych "oczyszczaczy" organizmu publikując zdjecia jak wyglądają jelita, robaki w człowieku itp :)
-
Prawda.To nie jest temat tego podforum.Zdaje się że mamy zachęcić kogoś do kupna corolli.Więc napiszę tak To moja 6 toyota i nie miałem żadnych problemów z silnikiem i czym kolwiek.Mało tego sprzedawałem je znajomym i oni też nie maja problemów.To są bardzo dobre samochody i już :good:
-
Mam doświadczenie z czterema Toyotami.
Od Kombi Corolli 1.4 XLi z 1995 do kombi Corolli 1.8h z 2019.
Po drodze diesel 2.2 D-CAT z EGR i DPF i trzy cylindry 1.0
Bez problemów technicznych.
Wszystkie wciąż w rodzinie.
Łączny przebieg, cholera nie wiem ile, ale liczony w milionach kilometrów.
Corolla z 1995 to ewenement. Tam po dwudziestu latach spaliły się żarówki i ściemniało podświetlenie zegarów. Grubo później była wymiana sondy lambda. Auto jeździ jak nowe. W Avensis z dieslem bi-ksenony nie dawały rady w upale jako światła dzienne. Wymiana na gwarancji.
W Yaris 1.0 padła czujnik ABS w pieście. To była największa awaria ze wszystkich samochodów.
-
Właśnie wysłałem do wyceny kilka konfiguracji różnych samochodów. W tym po Waszych sugestiach hybrydę 2.0. Zobaczymy jak to wyjdzie.
-
Brawo
-
:-)
Zobaczymy.
Miałem natomiast okazję przejechać kilkanaście km kombi z 1.2T (manual). Co do dynamiki- nie ma dramatu ale szału też nie. Natomiast o 2 cm (48cm) krótsze siedziska (w stosunku do Octavii (50cm) gdzie sa dla mnie na granicy akceptowalności) trochę przeszkadzają. Drugi element to chyba niższy a na pewno węższy dach- słupek A bardziej w polu widzenia i krawędź dachu jest dużo bliżej głowy.
-
Sam pisałeś że jesteś wysoki więc faktycznie jesteś blisko dachu ale siedzenie można obniżyć. Szerokość minimalne mniejsza niż w avensis
-
Czytajcie ze zrozumieniem...
Ale to nie jest silnik Toyoty.
Zgadza się. Nie jest. Napisałem, że to TSI.
Konieczność mycia zaworów jest tylko w silniku 2.0, bo ma obie fazy pośrednią i bezpośrednią.
Nie ma konieczności, bo własnie faza pośrednia załatwia ten problem.
1.8 nie ma tych bolączek (EGR/PCV)
Otóż ma i EGR i PCV, bolączek nie ma, bo benzyna płucze.
Napisałem, że PODWÓJNY wtrysk, czyli pośredni i bezpośredni (jak w Corolli 2.0) ma PRZEWAGĘ nad samym tylko bezpośrednim, ponieważ dzięki pośredniemu nie tworzy sie nagar na zaworach jak ma to miejsce NA PRZYKŁAD w silnikach TSI z grupy VW. I nie jest to żaden fake news tylko fact.
Co chcę powiedzieć - oba silniki, zarówno 1.8 i 2.0 w Corolli nie są narażone na osadzanie się syfu na zaworach, bo te są spłukiwane benzyną z wtrysku pośredniego.
Prawdopodobnie nagar da o sobie znać w 1.2 turbo z racji tylko bezpośredniego wtrysku.
-
Może wystąpi, a może nie wystąpi - jak napisałeś, dlatego tez ma znaczenie jakość tankowanego paliwa - tutaj ukłon w stronę paliw premium, które są bardziej czyste, spalając się skuteczniej.
Ciekawy temat się zrobił, z rozważań nowicjusza :grin:
-
Nie ma to jak zadawać dyskusyjne pytania :)
A swoją drogą nowicjusz ze mnie tylko jeśli chodzi o Toyotę, kilka samochodów już zjeździłem w życiu :)
Ale do meritum. Obejrzałem test Pertyna Corolli 2.0 HDF. I powiem, że prawie mnie przekonał, że to fajne auto. Jeśli oglądaliście ten film- czy ten fotel kierowcy który tam widać to wersja Executiv? Wygląda na inny (dłuższe siedzisko?) niż w Comfort.
-
Bo to sportowe siedzenia wiadomo lepsze. :good:
-
Obejrzałem test Pertyna Corolli 2.0 HSD. I powiem, że prawie mnie przekonał, że to fajne auto.
Mnie przekonał ;)
Choć bardziej przekonało mnie wypożyczenie na kilka h Corolli 1.8 z carsharingu Panek. Potem dowiedziałęm się, że robią wersje 2.0, test Pertyna i teraz czekam na dostawę :cool:
Jeśli oglądaliście ten film- czy ten fotel kierowcy który tam widać to wersja Executiv? Wygląda na inny (dłuższe siedzisko?) niż w Comfort.
Tak, to Executive. Podobne były też w Selection, ale w 2020 ta wersja wypadła z cennika z tego co widzę (zastęuje ją GR Sport w pewnym sensie)
-
OK, ale w którym pakiecie/ wersji one są? Ty masz takie u siebie? Zmierzona dzisiaj długość w Comfort 1.2T to ok. 48 cm.
-
Lepsze sa powyżej komfort zobacz specyfikacje tam jest o fotelach wersja trek i wyżej to sportowe fotele moje mi pasują 178 wzrostu .Jeszcze się nie zmęczyłem siedzeniem na nich
-
.
-
Raczej nie przeskoczę ceny o 20000 wyższej. Chyba że ktoś wiarygodnie mi potwirdzi, że średnie spalanie wyjdzie ok 5 l/100 przy większości jazd pozamiejskich i dużym udziale autostrad. Tylko wtedy oszczędności na spalaniu zrównoważą wyższą ratę miesięczną.
Ja jako użytkownik 2.0 który jeździ większość poza miejski gwarantuje Ci że 5l średniej nie uzyskasz, prędzej 6 do 7 (u mnie średnia 6.4 z 25kkm) ale taki wynik ciężko osiągnąć benzyną bez elektryka. :)
-
Ja jako użytkownik 2.0 który jeździ większość poza miejski gwarantuje Ci że 5l średniej nie uzyskasz, prędzej 6 do 7 (u mnie średnia 6.4 z 25kkm) ale taki wynik ciężko osiągnąć benzyną bez elektryka. :)
Jak już pisałem - ze 130kkm mam średnią ok. 7.1, kolega z lżejszą nogą poniżej 7 (6,8 chyba). O3 1.4 DSG.
Ale gdybym wyszedł na 6.5 nie byłoby żle.
-
Pawell w ktorej czesci Polski mozna cie znalezc moze podjade to sam sie przejedziesz zobaczysz pogadamy i sie zdecydujesz albo nie. Moja Toyka to jedna z pierwszych ktora z tym wyposazeniem i silnikiem wjechala do Polski i przejechalem od Czerwca 25kkm wiec już chyba wiem cos cie cos o tym samochodzie.
PS zamowilem ja w ciemno w lutym gdzie widzialem ja tylko na prospektach i nie zaluje.
Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
-
Dane w profilu. Dzięki za propozycję.
-
Czy też tak macie w swoich Corollach 2.0, że podczas jazdy, po gwałtownym wciśnięciu pedału gazu z wydechu wydobywa się duża ilość spalin (na tyle duża, że da się zaobserwować w lusterku wstecznym). Czy jest to normalne i wynika właśnie z załączenia się trybu bezpośredniego wtrysku?
Efekt jest podobny jak przy gwałtownym wciśnięciu gazu w starym dieslu, z tym że w dieslu spaliny są czarne a tu mają jasny kolor. Początkowo wiązałem to z wilgocią jaka gromadzi się w wydechu o tej porze roku, jednak efekt ten zaobserwowałem również podczas jazdy po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów (drogą klasy S), więc cała wilgoć powinna chyba już odparować?
Konieczność mycia zaworów jest tylko w silniku 2.0, bo ma obie fazy pośrednią i bezpośrednią. Bezpośredni wtrysk z natury robi syf, bo brudno się spala. Dodatkowo musi być montowana odma skrzyni korbowej. Powietrze z niej wraca przez zawór dolotowy. To jest układ PCV. Tak samo zasyfione powietrze z EGR. Stąd konieczność wykorzystania wtrysku pośredniego do mycia zaworów. Mimo wszystko da się ten układ zbudować tak, żeby nie osadzały się nagary. Dlatego nie byłoby fair wrzucanie zasyfionego silnika jakiejś marki X i wykazywania, że tak dzieje się zawsze.
1.8 nie ma tych bolączek (EGR/PCV), ale nie ma też osiągów 2.0. Coś za coś.
Toyota zdaje się miała już silniki z podwójnym systemem wtrysku, coś chyba wiedzą na ten temat i może nie dadzą ciała ;)
Wtrysk pośredni i bezpośredni ma jeszcze jedną zaletę nad bezpośrednim - tak wyglądają silniki np. TSI po kilkudziesięciu tysiącach km, przed i po czyszczeniu:
(https://i.pinimg.com/originals/b2/c8/a3/b2c8a3eea07d12e8c9a3778accfa9ba6.jpg)
W silniku z wtryskiem (również) pośrednim dolot i zawory są spłukiwane benzyną, która czyści i zapobiega zbieraniu się nagaru.
Tutaj z kolei wytłumaczony jest sens podwójnych wtrysków: https://www.youtube.com/watch?v=66C4YIiwRbM
Ale to nie jest silnik Toyoty.
-
To chyba normalne że jak przyciśniesz gaz do dechy to samochód potrzebuje wiecej benzyny którą spala a co za tym idzie jest więcej spalin.Nie jestem mechanikiem ale na zdrowy chłopski rozum to chyba dobre wytłumaczenie
-
Oczywiście, że spalana jest większa ilość benzyny i generowana większa ilość spalin. Jednak to co mnie zaskoczyło to kolor a co za tym idzie intensywność tych spalin. Zwykle spaliny są prawie przezroczyste. Wcześniej nie obserwowałem takiego efektu w autach benzynowych, stąd wiązałem to z bezpośrednim wtryskiem i brudniejszym spalaniem (uprzedzając: tak, wiem, że jest GPF :)). A może tu dodatkowo aerodynamika Corolli jest taka, że podrywa spaliny z wydechu do góry, tak że widać w lusterku całkiem intensywną chmurę?
-
Efekt jest podobny jak przy gwałtownym wciśnięciu gazu w starym dieslu, z tym że w dieslu spaliny są czarne a tu mają jasny kolor. Początkowo wiązałem to z wilgocią jaka gromadzi się w wydechu o tej porze roku, jednak efekt ten zaobserwowałem również podczas jazdy po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów (drogą klasy S), więc cała wilgoć powinna chyba już odparować?
Efekt ten ja także zauważyłem jednak dopiero teraz jak jest zimniej w lato tego efektu nie było, więc zapewne to wilgoć. Dokładnie taki sam efekt miałem w Subaru.
-
Wydaje mi się, że ten efekt jest zdecydowanie większy niż w innych autach. Miałem 3 subaru 2.0, 2.5 i 3.0. W żadnym z nich nie miałem takiej chmury, a po dobrym rozgrzaniu w zasadzie wcale. To pewnie ma związek z temperaturą całego układu spalin, który w hybrydzie osiąga później optymalną temperaturę, niż auta spalinowe z racji przerywanej pracy i schładzania w zimniejsze dni.
-
Witam wszystkich i przechodzę do meritum.
Obecnie mam służbową Octavię 3 Style 1.5TSI DSG. I jestem w gronie b. zadowolonych z tego samochodu. Ale w marcu muszę zamówić nowy a z dostępnością Octavii 4 jest/będzie w tym czasie krucho. Na dzisiaj wygląda na to, że alternatywa jest Corolla. I tu szereg pytań/wątpliwości:
1. Jaki silnik (oczywiście do CVT)? 1.6 (czyli sedan) czy 1.2 (kombi). Niestety liczę się, że jeśli chodzi o dynamikę to w żadnym wariancie nie ma szans na osiągnięcie poziomu Octavii z 1.5 i DG ale chciałbym choć się zbliżyć i w dodatku bez nadmiernie wyjącego silnika. Czy ktoś robił jazdy próbne z CVT i obydwoma silnikami? Czyli kryteria do dynamika i hałas. Dodatkowo wybór komplikuje brak 1.2 dla sedana (bo chyba wolałbym sedana ale nie jest to krytyczne).
2. Karta/alarm Vodaphone. Jaka jest tak naprawdę funkcjonalność/uźyteczność tego alarmu. Czy karta musi być z kluczykiem czy właśnie raczej osobno?
3. Jeśli sedan to być może z pakietem VIP czyli m.in. koła 225/40R18. Jak jeżdzi się na takim niskim profilu z punktu widzenia komfortu? Teraz mam 225/45/R17 i wydaje mi się, że to rozsądne minimum profilu. Ale to oczywiście zalezy też od zawieszenia.
4. Jak jest w hałasem wewnątrz? Są tacy którzy twierdzą, że powyżej 110km/h jest głośno, inni że cicho.
5. Nie mogę znaleźć (nie ma?) opcji otworu na narty w tylnym siedzeniu.
Jak chcesz sedana, który ma 1.5 TSI to kupuj Superba, cena za podstawową wersję podobna jak za dobrze doposażoną Toyotę, a według mnie żaden z silników ani 1.2 ani 1.6 ani 1.8 nie jest dynamiczny. Jedynie co to 2.0. Nie rozumiem dlaczego nie bierzesz go pod uwagę bo to jest u mnie jedyny plus który przemawiał za tym, żeby w ogóle corolle kupić, świetny napęd hybrydowy, z mocą zbliżoną pod 200 KM.
Jak masz czas i chcesz poczekać, octavie w marcu już będą dostępne do zamówienia nowe.
Jak jednak chcesz corolle, to polecam tylko i wyłącznie 2.0, w wersji TS, która ma większy rozstaw osi, dzięki czemu ma więcej miejsca w środku dla kierowcy i pasażerów oraz większy bagażnik, lepiej się prowadzi i wygląda świetnie. Na plus w Toyocie to wersje wyposażenia, praktycznie wszystko przy napędzie hybrydowym masz w cenie, i nie musisz dopłacać za choćby podgrzewanie foteli czy skórę na kierownicy, nie mówiąc o światłach led czy jakimkolwiek systemie bezpieczeństwa, gdzie w VAG za wszystko srogo trzeba dopłacić.
Jeżdżę skodą superb kombi 2.0 TSI (z 200KM na 254 KM po programie) z 2013r z DSG, czekam na Toyotę którą odbieram w marcu.
Ja powiem uczciwie, że jak zobaczyłem nowy cennik to sie ucieszyłem :) Za to samo co mam zapłaciłbym aktualnie 15 tys więcej :)
Co do cen: ja zamawiałem już z nowego cennika, silnik 2.0. Wyszło mi 1000zł taniej względem tego co liczyli mi na wyprzedaży rocznika na samochód z placu ze względu na rabat na hybrydy który aktualnie jest w związku z obniżeniem akcyzy (nie dodają do cennika bo ustawa mówi o 6 miesiącach więc po połowie roku musieliby nowy cennik robić, a tak tylko rabatu nie będą dawać).
Tak wiec mam 1000zł taniej auto które nie stało nigdzie na placu, jest rocznik młodsze, tylko dwa miesiące muszę poczekać na odbiór. (przy zamówieniu pod koniec grudnia miałbym na 2 tydzień stycznia, zamówiłem w styczniu, odbieram w marcu) No i mogłem kolor wybrać a nie brać z tego co było.
-
Podpisuję się pod wszystkim, co napisał michassel. :good:
Corolla 2.0TS jest dla mnie (i pewnie dla wielu innych) idealnym kompromisem cena/osiągi/wyposażenie plus daję jakąś tam nadzieję na niezawodność.
-
Hybrydy na pewno zyskały dzięki rabatowi ekologicznemu, ale benzyna sporo poszła do góry przez normy emisji spalin dlatego cieszę się, że swoje 1.2 TS w porę zamówiłem :)
Pozdrawiam
-
Ja osobiście jestem ciekawy, jakie koszty czekają posiadaczy hybryd po okresie gwarancji. Potem trzeba wymienić będzie baterię, może coś się popsuć w samym napędzie. Nie wiem, ja roztropnie wybrałem 1.2 t. Może i osiągami nie dorówna ale całkiem przyjemnie się tym jedzie. Niekoniecznie droższe rozwiązania są lepsze, zaryzykuje nawet stwierdzenie, że nie są i są przeznaczone dla ludzi, ktorzy licza się z tym, że za ich usterki będą płacić. Ciekawi mnie też, czy hybrydy na rynku wtórnym mają branie i czy ludzie nie boją się kupować takich używanych aut? To są moje wątpliwości, nie wiem czy słuszne, czy nie ale pytania powstają.
Wczoraj wymieniłem olej przy stanie licznika 650 km. Uznałem, że nie zaszkodzi i nie na 0W20 - fabrycznie zalanego, ale na 5W30, które ma lepsze parametry w lato.
Acha, doradcy serwisowi również są zdania że silniki się docierają, ale próżno szukać tych informacji w user manualu. :-)
-
Ja osobiście jestem ciekawy, jakie koszty czekają posiadaczy hybryd po okresie gwarancji. Potem trzeba wymienić będzie baterię
Gwarancja na baterię to 10 lat
Myślę, że niewielu z obecnie kupujących planuje korzystać z tego samochodu dłużej.
-
może coś się popsuć w samym napędzie.
HSD jest praktycznie niezawodne, tam się nawet nie za bardzo ma co psuć.
A co do odsprzedaży - popatrz na przebiegi i ceny np. Priusa i porównaj z czymkolwiek z tej samej klasy, rocznika i podobnym przebiegiem.
-
Ja osobiście jestem ciekawy, jakie koszty czekają posiadaczy hybryd po okresie gwarancji. Potem trzeba wymienić będzie baterię, może coś się popsuć w samym napędzie. Nie wiem, ja roztropnie wybrałem 1.2 t.
Ja bardziej bym sie obawiał o kondycję silnika 1,2t niż o baterie czy napęd w hybrydzie.
-
Pozostało liczyć, że 1.2 T będzie bardziej dopracowane niż silniki konkurencji z bezpośrednim wtryskiem. Zazwyczaj 50-60 tys i trzeba czyścić zawory (przerabiałem to w 1.6 THP od PSA/BMW) i regularnie sprawdzać poziom oleju, zwłaszcza przy dynamicznej jeździe.
-
Klops może trafić się wszędzie, ale statystycznie HSD Toyoty to jedne z najbardziej niezawodnych napędów ostatnich dwudziestu lat. Niezawodność 1.8 HSD w ogóle mnie nie martwi. Napęd mechanicznie prosty jak budowa cepa i dobrze wytestowany w Priusach dwóch poprzednich generacji.
-
Ja osobiście jestem ciekawy, jakie koszty czekają posiadaczy hybryd po okresie gwarancji. Potem trzeba wymienić będzie baterię, może coś się popsuć w samym napędzie. Nie wiem, ja roztropnie wybrałem 1.2 t. Może i osiągami nie dorówna ale całkiem przyjemnie się tym jedzie. Niekoniecznie droższe rozwiązania są lepsze, zaryzykuje nawet stwierdzenie, że nie są i są przeznaczone dla ludzi, ktorzy licza się z tym, że za ich usterki będą płacić. Ciekawi mnie też, czy hybrydy na rynku wtórnym mają branie i czy ludzie nie boją się kupować takich używanych aut? To są moje wątpliwości, nie wiem czy słuszne, czy nie ale pytania powstają.
Wczoraj wymieniłem olej przy stanie licznika 650 km. Uznałem, że nie zaszkodzi i nie na 0W20 - fabrycznie zalanego, ale na 5W30, które ma lepsze parametry w lato.
Acha, doradcy serwisowi również są zdania że silniki się docierają, ale próżno szukać tych informacji w user manualu. :-)
Koszty są takie że każdy taksówkarz woli hybrydę niż 1.2t, a oni nie zmieniają auta co 20 kkm. Rynek wtórny hybryd jest całkiem bogaty, auta niesamowicie trzymają cenę, no i toyota produkuje hybrydy od 20 lat. Prius z 2000 roku jest teraz więcej warty niż BMW 5 z 3.0 dieslem, czy niezawodny passat 1.9 TDI z tego samego roku. Dodatkowo na cały układ napędowy hrybrdowy masz 10 lat gwarancji. Same silniki elektryczne są bajecznie proste w konstrukcji, istnieją od dziesiątek lat i były stosowane wszędzie oprócz w motoryzacji. Co do akumulatorów, nie ma ich dużo nawet jeśli by się zepsuły, ale też w sumie pracują w dużo lepszych warunkach niż 1.2 turbo, mniej narażone na uszkodzenia i złe traktowanie więc wątpię. Ze względu na swoją prostotę i budowę hybrydy są po prostu mniej awaryjne.
-
Koszty są takie że każdy taksówkarz woli hybrydę niż 1.2t, a oni nie zmieniają auta co 20 kkm. Rynek wtórny hybryd jest całkiem bogaty, auta niesamowicie trzymają cenę, no i toyota produkuje hybrydy od 20 lat. Prius z 2000 roku jest teraz więcej warty niż BMW 5 z 3.0 dieslem, czy niezawodny passat 1.9 TDI z tego samego roku. Dodatkowo na cały układ napędowy hrybrdowy masz 10 lat gwarancji. Same silniki elektryczne są bajecznie proste w konstrukcji, istnieją od dziesiątek lat i były stosowane wszędzie oprócz w motoryzacji. Co do akumulatorów, nie ma ich dużo nawet jeśli by się zepsuły, ale też w sumie pracują w dużo lepszych warunkach niż 1.2 turbo, mniej narażone na uszkodzenia i złe traktowanie więc wątpię. Ze względu na swoją prostotę i budowę hybrydy są po prostu mniej awaryjne.
Faktycznie taksówkarze to opiniotwórcza nacja. Tak jakby inni kierowcy nie zawodowi , nie jeździli co dziennie i nie pokonywali tysięcy kilometrów na rok. Tak czytam ten pean pochwalny dla hybrydy , i wydaje mi się że właściciele tych aut zapomnieli że posiadają w swoim samochodzie RÓWNIEŻ silnik spalinowy. On też ma 10 lat gwarancji!!!!!
Dla autora tego tematu , sam policz czy hybryda ci sie opłaci kiedy kupując nowego C-HR musisz zapłacić za hybrydę o 19tys więcej !!!(wersja Style )https://pdf.sites.toyota.pl/spec_nowa_c-hr.pdf
-
Też wyczekuje na swoją Corollę 1,8 ale dopiero po lifcie (może Trek)- no bo to po prostu fajna zabawka :) i tylko albo aż tyle.:)
Nie liczę czy się będzie to opłacić czy nie bo jak policzę to w porównaniu do mojego roweru to się nie opłaci w ogóle i zawał pewny.
Niemniej hybrydę mam też w planie :) i nawet nie przeszkadza mi to, że na bardzo krótkich odcinkach oraz przy 140 na autostradzie spali mi tyle co moja Corolla 1,6 .
No a nawiązując do tematu to 1,6 jeździ spoko a nawet mało spali bo co niektórzy forumowicze od nowości mają spalanie z całego przebiegu na poziomie około 5,7 litra na 100 km - tylko wiadomo brak dynamiki może dokuczać :(
-
Faktycznie taksówkarze to opiniotwórcza nacja.
Nie wiem czy opiniotwórcza, ale samochody jeżdżące na Taxi nie mają łatwego życia, a ich kierowcy nie chcą za duzo dokładać do ich ekspolatacji a każda awaria oznacza brak zarobku.
-
kupując nowego C-HR musisz zapłacić za hybrydę o 19tys więcej !!!(wersja Style )https://pdf.sites.toyota.pl/spec_nowa_c-hr.pdf
Hybryda 1.8 Style 108 900 zl, 1.2T Style w automacie 97 400 zl. 11 500 zl roznicy - dla osoby, ktora chce automat. Dodatkowo hybryda ma system bezkluczykowy i system detekcji przeszkod ICS.
-
Dodatkowo hybryda ma system bezkluczykowy
Niekoniecznie, akurat np dla hatchback zaczyna się to dopiero od wersji wyższej niż Comfort (mam Comfort i nie ma systemu bezkluczykowego).
-
A po co Wam ten system bezkluczykowy, który jak czytałem na FB wchodzi w reakcję z Cobrą - alarmem? Ja tam lubię sobie kluczykiem odpalać, a moje dziecię tez ma radochę jak może w ten sposób otworzyć auto :-) dla mnie zbędny gadżet, ale oczywiście jak komuś na tym zależy to spoko. :good:
-
Niekoniecznie, akurat np dla hatchback zaczyna się to dopiero od wersji wyższej niż Comfort (mam Comfort i nie ma systemu bezkluczykowego).
Dlatego kolega pisze o Style, i o róznicach w cenie w tej wersji. Ludzie czytajcie ze zrozumieniem
-
Ja tam lubię sobie kluczykiem odpalać, a moje dziecię tez ma radochę jak może w ten sposób otworzyć auto dla mnie zbędny gadżet, ale oczywiście jak komuś na tym zależy to spoko.
Nie wiem, czy miałeś auto z bezkluczykowym dostępem, bo jak nie to wypowiadasz się jak zwolennicy manuala, którzy nigdy nie jeździli automatem i z góry wiedzą co jest lepsze. (Bez urazy). Obecne moje auto jest pierwsze w "automacie" i z dostępem bezkluczykowym. Przy konfiguracji nowego auta (które odbieram w piątek) wymogiem były obie funkcje. Dostęp bezkluczykowy jest świetnym, moim zdaniem, ułatwieniem. Możliwość otwierania i uruchamiania auta bez wyjmowania kluczyka jest bardzo wygodny i szybko się do niego można przyzwyczaić. Szczególnie docenią je kobiety :grin:. Spróbuje a sam się przekonasz jak wygodne jest to rozwiązanie.
-
Dostęp bezkluczykowy jest świetnym, moim zdaniem, ułatwieniem.
Pewnie jest to mega wygodne, natomiast ciekawe jak z bezpieczeństwem takiego rozwiązania. Aby samochód mógł wykryć kluczyk bez twojej ingerencji w przyciski kluczyka to, kluczyk musi ciagle emitować sygnał rozgłaszając swoją obecność. Jeżeli złodzieje nauczyli się już przechwytywać ten sygnał walizką i przesyłać do drugiej walizki przy aucie a następnie rozgłaszać ten sygnał to słabo.
-
W pilocie istnieje możliwość blokowania sygnału :)
-
Dostęp bezkluczykowy jest świetnym, moim zdaniem, ułatwieniem.
Pewnie jest to mega wygodne, natomiast ciekawe jak z bezpieczeństwem takiego rozwiązania. Aby samochód mógł wykryć kluczyk bez twojej ingerencji w przyciski kluczyka to, kluczyk musi ciagle emitować sygnał rozgłaszając swoją obecność. Jeżeli złodzieje nauczyli się już przechwytywać ten sygnał walizką i przesyłać do drugiej walizki przy aucie a następnie rozgłaszać ten sygnał to słabo.
Nauczyli się, ale są sposoby by się przed tym uchronić. Producenci umożliwiają zamykanie samochodu w taki sposób, by można było go otworzyć tylko z przycisku w kluczyku. Zachary kiedyś też prezentował rozwiązanie odcinające zasilanie kluczyka po przejściu kilku kroków, wtedy walizka staje się bezużyteczna.
Każda technologia która ma nam ułatwić jakaś czynność jest też ułatwieniem dla przestępcy by nam coś odebrać, niestety tak to działa, to ciągła walka. Ale wygoda jest fajna i... wygodna ;)
Wysłane z OnePlus 6T przy użyciu Tapatalk
-
Pewnie jest to mega wygodne, natomiast ciekawe jak z bezpieczeństwem takiego rozwiązania.
Nie popadajmy w paranoje. Jak mają i ukraść auto to i tak ukradną. Według mnie z kradzieżą na "walizkę" jest więcej straszenia niż rzeczywistego zagrożenia. Ciekaw jestem statystyk. Ile takich kradzieży miało miejsce w Polsce i jaki to jest procent? A także jaki jest przekrój marek kradzionych tą metodą aut? Podejrzewam, że w większości to marki premium. Poza tym dodatkowym zabezpieczeniem będzie karta.
-
TL;DR: Są już ciekawsze sposoby na kradzież. Będą chcieli ukraść, ukradną. Najlepsze zabezpieczenie to ubezpieczenie na 100% wartości.
Z walizkami jest problem z powodu prostoty włamu. Ale nie spinajcie się, znajomemu próbowali ukraść mocno doopcjowane X5 i nikt się nie bawił w walizkę, złodzieje próbowali ataku przez system operacyjny przez któryś z interfejsów bezprzewodowych i dalej wydawanie komend po FlexRay. (WTF!) Na szczęście to BMW i system się wykrzaczył, hehehe. Na szczęście i nieszczęście dla właściciela tak porządnie że złodzieje nie odjechali, a ASO BMW nie umiało tego naprawić.
Kluczyk Toyoty można wyłączyć: przytrzymujesz górny klawisz, dolnym klikasz dwa razy, potwierdzenie następuje po czterech mrugnięciach diodą.
To co Zachar pokazywał to chip wsadzony między baterię i kluczyk. Ciekawe rozwiązanie, troche upierdliwe.
-
Podejrzewam, że w większości to marki premium
Nie do końca. Jaguar i Land Rover wykorzystuje technikę bezprzewodowej transmisji danych UWB .W nowych modelach BMW i Mercedesa są sensory ruchu ? jeśli klucz pozostaje w bezruchu, samochód się nie otworzy, bo system zabezpieczeń nie uwierzy, że właściciel podchodzi do samochodu
-
To fajnie ale jesteśmy na forum samochodu Toyota Corolla.
Dyskusja z cyklu wyższość świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia.
Każdy lubi i jest potrzebne temu komuś, coś innego. Wiec wszystkie rozwiązania są OK. Po to producent zapewnia pewną różnorodność.
Amen.
-
Dyskusja z cyklu wyższość świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia.
A najśmieszniejsze jest, że OP pytał o silnik i już dawno nie odpowiada w tym wątku tymczasem rozmowa toczy sie na temat wyższości kluczyka nad falami radiowymi. Czekamy na klienta, który stwierdzi, że motoryzacja skończyła sie razem z odpalaniem z korby.
Jeśli OP się nie zgłosi z nowymi pytaniami to temat jest do zamknięcia.
-
A najśmieszniejsze jest, że OP pytał o silnik i już dawno nie odpowiada w tym wątku tymczasem rozmowa toczy sie na temat wyższości kluczyka nad falami radiowymi.
A jeszcze śmieszniejsze jest to, że sam bierzesz udział w tej dyskusji a potem piszesz taki post. :o Forum właśnie polega na wymianie własnych spostrzeżeń, które mogą ewoluować w różnych kierunkach.
-
Ja tam lubię sobie kluczykiem odpalać, a moje dziecię tez ma radochę jak może w ten sposób otworzyć auto :-)
A moje dziecię ma radochę, że otwiera i zamyka auto bez kluczyka - na dotyk. Jeszcze większą ma radochę jak naciśnie guzik start i odpali samochód, że o przełączeniu biegu z P na D już nie wspomnę :beer:
Kluczyk Toyoty można wyłączyć: przytrzymujesz górny klawisz, dolnym klikasz dwa razy, potwierdzenie następuje po czterech mrugnięciach diodą.
wg instrukcji nazywa się to odłączeniem fal radiowych w celu oszczędności baterii. Przy okazji zabezpiecza nas przed "przechwyceniem" fal radiowych przez złodzieja, otworzeniem auta i odpaleniem silnika.
-
Forum właśnie polega na wymianie własnych spostrzeżeń, które mogą ewoluować w różnych kierunkach.
Masz oczywiście rację. Jednak jak na każdym forum i na tym powinien panować pewien ład.
Po pewnym czasie i rozrośnięciu się forum, umożliwia to szybkie znalezienie interesujących nas informacji.
-
Forum właśnie polega na wymianie własnych spostrzeżeń, które mogą ewoluować w różnych kierunkach.
Masz oczywiście rację. Jednak jak na każdym forum i na tym powinien panować pewien ład.
Po pewnym czasie i rozrośnięciu się forum, umożliwia to szybkie znalezienie interesujących nas informacji.
Popieram. Już teraz jest bałagan z akcesoriami, jest wątek o AliExpress, podobny o wyposażeniu i w innym wątku też były poruszane tematy dodatków.
Jeśli chcecie pogadać o kluczykach to załóżcie sobie do tego temat, to nic nie kosztuje.
Wysłane z OnePlus 6T przy użyciu Tapatalk
-
Nie wiem, czy miałeś auto z bezkluczykowym dostępem, bo jak nie to wypowiadasz się jak zwolennicy manuala, którzy nigdy nie jeździli automatem i z góry wiedzą co jest lepsze. (Bez urazy)
Nie urażam się :-) i rzeczywiście nie miałem bezkluczykowego systemu w żadnym dotąd aucie i w Corolce również mi na tym nie zależało. Nie widzialem sensu dopłacania, do tego jak powiedziałem gadżetu. Po prostu chyba jestem człowiekiem starych, sprawdzonych rozwiązań i już :-)
Co więcej kupując auto kierowałem się potrzebami i rozsądkiem nie wchodząc w pakiet style a pozostając przy techu, bo style zawierał coś co mogłem chcieć mieć i zarazem zawierał to, czego mieć nie chciałem. Ktoś tu wspomniał o różnorodności i potrzebach i ja się z tym zgadzam. :-)
-
A najśmieszniejsze jest, że OP pytał o silnik i już dawno nie odpowiada w tym wątku tymczasem rozmowa toczy sie na temat wyższości kluczyka nad falami radiowymi.
A jeszcze śmieszniejsze jest to, że sam bierzesz udział w tej dyskusji a potem piszesz taki post. :o Forum właśnie polega na wymianie własnych spostrzeżeń, które mogą ewoluować w różnych kierunkach.
Dobrze więc zróbmy jeden post-tasiemiec, gdzie ?spostrzeżenia ewoluują w różnych kierunkach?, a nowi użytkownicy na stronie 345 zadają pytania, na które udzielono odpowiedzi na stronie 143 oraz 56 oraz 13. Kto się w tym połapie?
Nie jestem za ostrym wtrącaniem się w rozmowę i ostrym zamykaniem wątków, ale jakąś rozsądną granicę trzeba zachować. Dlatego też, z racji że 3/4 postu jest nie na temat prosiłem o zamknięcie. Tematem byl 1.2 vs 1.6.
Może subforum o Corolli TNGA powinno mieć podforum typu Hydepark lub ?Luźne gat(d)ki? i tam będziemy wydzielać części rozmowy, które nie są na temat i tam bez przerywania będziemy debatować. Wszyscy byliby happy. Bo przegrzebywanie się przez naście stron o wszystkim, tylko nie o tym co było tematem musi być frustrujące dla nowych na forum.
Moderator: ?Pomożecie??
-
A najśmieszniejsze jest, że OP pytał o silnik i już dawno nie odpowiada w tym wątku ...
Faktycznie wątek odpłynął daleko poza bazowe pytanie i dylematy.
Ale moje dylematy pozostają. Tym bardziej że alternatywa czyli Octavia 4 1.5 mHEV DSG nie będzie dostępna na polskim rynku w tym roku więc (po dzisiejszym przgladzie rynku) jestem w kropce.
Realnie za kwotę <120 kPLN nie bardzo jest w tej chili co kupić poza Corollą.
Wszystkie jako tako wyposażone kompakty z automatem to okolice 120 tys.
Więc nie wykluczam że ostatecznie stanie na Corolli.
-
Golf VII Variant ......?
-
Samochody z silnikami VW 1.5 evo 130 lub 150 KM są godne polecenie ( w końcu bezawaryjne). Mają więcej dynamiki i jak do tej pory nie stwierdzono usterek. W 2019 roku rozwiązano też poprzez aktualizację oprogramowania problem tzw. "kangurowania" na zimnym silniku - czyli pozostało tylko jeździć :) w Każdym razie przyjemność z jazdy o niebo lepsza niż w moim 1,6 Toyoty.
To tylko zasłyszane i wyczytane opinie bo nie mam takiego autka - no i zanim zmienię markę to muszę jeszcze pojeździć Corollą 1,8 hybrid bo to fajna zabawka :)
-
Ja mam obecnie w użytkowaniu nowego Golfa VII 1,6 TDi 116 KM z adblue. Muszę przyznać , ze w stosunku do Corolli o jest przepaść prawie pod każdym względem ale zobaczymy jak będzie dalej.....
-
Przepaść - w którą stronę ?
Jeździłem trochę czasu Skodą z tym silniczkiem 1,6 TDi - bardzo wdzięczny i oszczędny :)
-
Ja mam obecnie w użytkowaniu nowego Golfa VII 1,6 TDi 116 KM z adblue. Muszę przyznać , ze w stosunku do Corolli o jest przepaść prawie pod każdym względem ale zobaczymy jak będzie dalej.....
Na korzysc kogo?
Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
-
Przepaść - w którą stronę ?
Jakościową - Golf. Żeby było jasne, porównuje go do swojej Corolli E16FL ale nowa Corolla jakoś mnie nie urzekła pod tym względem.
To są tak duże różnice, że jak zacznę wszystko wymieniać to się epopeja zrobi. Samego silnika nie będę porównywał. Dlaczego ? Bo nigdy nie porównuje diesla z benzyną, nawet jeśli mają tę samą pojemność, uważam, że silniki nalezy porównywać w następujący sposób np. 1,6 Toyoty do 1,6 z innej marki (jeśli występuje) o zbliżonej mocy, diesel do diesla z innej marki itd. Tak szczerze, to duuuużo by tu pisać ale Japonia chyba nigdy nie dogoni pewnych oczywistych rzeczy w sowich samochodach w stosunku do niemieckich a szczególnie grupy VAG. Wiadomo Corolla jest obszerniejsza i ma zajebistą benzynę ale dla mnie trochę to za mało.
Na korzysc kogo?
Na korzyść czego ? Golfa....
No i dla mnie przede wszystkim brak możliwości doposażenia w cokolwiek z czym Corolla wychodziła fabrycznie jest totalną porażką. Przykładowego Golfa można kupić gołego w wyposażenie, a po zakupie można w nim zamontować wszystko to co było oferowane fabrycznie.
Obecnie szukam kogoś, kto mi podłączy oryginalne reflektory ledowe i znaleźć nie mogę, nawet poza Polską. Żeby doposażyć Golfa czy innego Vaga w ledy czy system audio, wystarczy wejść na allegro i już ma się ogłoszenia dot. doposażenia w vagach. Jak dla mnie to jest największa wada samochodów japońskich i koreańskich. A życie niestety jest takie, że nie zawsze jest możliwość kupna samochodu z takim wyposażeniem jakie nas interesuje a dokładanie kilku tysięcy złotych do wyższej wersji, żeby mieć np. z przodu ledy jest bezsensowne w mojej skromnej ocenie.
-
@yunior81 ale jakie te przewagi Golfa są? Napisałeś, że tyle tego jest a wymieniłeś jedynie możliwość doposażenia po kupnie.
-
@yunior81 ale jakie te przewagi Golfa są? Napisałeś, że tyle tego jest a wymieniłeś jedynie możliwość doposażenia po kupnie.
Ok, usiądę w wolnej chwili i napisze o "przewagach" jakościowych Golfa, które są oczywiście lepsze w mojej ocenie.
-
To może przenieście się na forum VW :czerwona: :wallbash:
-
To może przenieście się na forum VW :czerwona:
Jakiś konkretny argument ? W wątku o olejach pisze się już o wszystkim, łacznie ze skrzyniami biegów i innymi pierdołami........ także może idź i pomachaj gdzie indziej..... :thumbdown:
-
Wracając do tematu to jednak brałbym 1,6 bo jest oszczędniejszy od 1,2 - tak przynajmniej wynika z raportów i statystyk na autocentrum.
-
To może przenieście się na forum VW :czerwona:
Jakiś konkretny argument ? W wątku o olejach pisze się już o wszystkim, łacznie ze skrzyniami biegów i innymi pierdołami........ także może idź i pomachaj gdzie indziej..... :thumbdown:
Widzisz problem z tobą jest taki, że spamujesz na każdym kroku i w każdym temacie.
Ale skoro masz takie hobby to trudno <zalamka>.
Na forum toyoty nie ma żadnej moderacji tematów. Używaj sobie do woli .
Musiałem aż oko przetrzeć :)
(https://static.wirtualnemedia.pl/media/top/lichocka-palecsejm655.png)
-
Trochę powagi - a te dziecinne, i przedszkolne zagrywki proszę sobie we własnym domu albo w sejmie uprawiać !
-
Szkoda klawiatury na "fifkuf" ;), chłopiec ma kompleksy i tyle.... w sumie się nie dziwię, jakbym jeździł 1,2 też bym miał :grin:
-
Obecnie szukam kogoś, kto mi podłączy oryginalne reflektory ledowe i znaleźć nie mogę, nawet poza Polską.
Może dlatego, że jak Ci napisałem w listopadzie, że mogę to zrobić, to nie raczyłeś nawet odpisać na PW.
Musiałem aż oko przetrzeć :)
Fifek64, moderacja jest i otrzymujesz nagrodę dnia w postaci ostrzeżenia. Regulamin forum przewiduje jeszcze urlop czasowy lub stały od pisania, także weź to pod uwagę przy następnych wypowiedziach.
-
Cytat: yunior81 w Wczoraj o 14:57:58
Obecnie szukam kogoś, kto mi podłączy oryginalne reflektory ledowe i znaleźć nie mogę, nawet poza Polską.
Może dlatego, że jak Ci napisałem w listopadzie, że mogę to zrobić, to nie raczyłeś nawet odpisać na PW.
Zgadza się, przepraszam.
-
nowa corolla 1.6
ma wszystko co jest priorytetem.
silnik 1.6 w mieście mało pali, po wawie 7,3-7,5
jest idioto odporny, żadnych filtrów gpf, turbin itp
jak się go podkręci to ładnie jedzie, ale mógłby mieć z 200nm a nie 160 - mała wada
w trasie ładnie przyspiesza od 120-150km na 6biegu
trochę za bardzo słychać wiatr.
przestrzeń i wykończenie b.dobre
mam jasne wykończenie co b.ożywia i ładnie wygląda. Aha i wcale sie nie brudzi bo siedziska są ciemne - polecam mimo, że w salonie jakiś Pań filozof odradzał.
Miałem kupować civica turbo, ale ceny mnie zwaliły z nóg, za golasa czerwonego 80tys
Tu wersje comfort czyli całkiem ok wyposażoną z lekiarem metalik i czujnikami parkowania odebrałem za 77 tys
TSI nie kupiłbym nigdy, co z tego , że jest gwarancja, na rynku wtórnym ludzie boją się tej nazwy.
A tak 6 letnią toyotke sprzedam bez kłopotu za zacną cenę
-
Też mam ten sam silnik 1,6 i faktycznie największym mankamentem jest brak większej dynamiki. Najbardziej to odczuwam na autostradzie jak trzeba kogoś szybko wyprzedzić albo wskoczyć nagle w lukę na drugim pasie "po prostu słabiutko".
No i oby nam za szybko nie uległ uszkodzeniu "układ valvematic" albo manualna "skrzynia biegów" bo tylko te elementy jak widać po wpisach na forach lubią się w tych silnikach psuć. Puki co jestem dobrej myśli i oby tak dalej z tym silnikiem a jak wyskoczy nagle jakiś konkretny error to tak jak inni ogłoszę to na forum. :)
-
Też mam ten sam silnik 1,6 i faktycznie największym mankamentem jest brak większej dynamiki. Najbardziej to odczuwam na autostradzie jak trzeba kogoś szybko wyprzedzić albo wskoczyć nagle w lukę na drugim pasie "po prostu słabiutko".
No i oby nam za szybko nie uległ uszkodzeniu "układ valvematic" albo manualna "skrzynia biegów" bo tylko te elementy jak widać po wpisach na forach lubią się w tych silnikach psuć. Puki co jestem dobrej myśli i oby tak dalej z tym silnikiem a jak wyskoczy nagle jakiś konkretny error to tak jak inni ogłoszę to na forum. :)
A o jakich ustarkach najczęściej piszą?
-
W układzie valvematic to najczęściej ulega awarii sterownik wzniosu zaworów - najpewniej wymiana na nowy to w serwisie podobno 4500 zł, ale można by założyć też używkę to pewnie będzie taniej bo skoro te silniki używane można kupić nawet za 2k. W skrzyni biegów w tym silniku 1,6 niektórzy męczą się z "wyciem" skrzyni przy określonych prędkościach (nie pomogły nawet wymiany przez ASO skrzyni na nową) - kłopotem też są " haczenia" przy włączaniu niektórych biegów. Wszyscy tych awarii przecież jednak nie mają to trzeba mieć po prostu szczęście albo mieć pecha :)
Tak więc jeździmy dalej i nie marudzimy :)
Tak spojrzałem teraz na ceny używanych silników 1,6 a tu nawet za 3 k idzie kupić cały silnik z 2018 r z przebiegiem 6 tyś km no akurat do generacji XI ale "tanie jak barszcz" https://allegro.pl/oferta/silnik-1-6-vvti-corolla-auris-6-tys-km-a1zr-f12u-8837907342 (https://allegro.pl/oferta/silnik-1-6-vvti-corolla-auris-6-tys-km-a1zr-f12u-8837907342)
-
Jeżdżę 1.2 w kombi:) Oceniam silnik dość dobrze, trochę brakuje mu kopyta na autostradzie, wcześniej miałem 2.0dci w X-trailu z napędem na 4 koła.
Dla mnie 1.2 w manualu to była najlepsza opcja, po mieście jeżdżę bardzo mało, głównie trasy do pracy 15-20km z prędkością 100-120. Spalanie w takim wypadku to 6-6,5 litra. Sporo jeździłem Golfem 1.0 TSI i Toyota jest odczuwalnie mocniejsza. Natomiast silniki 1.4TSI 150km dają większy komfort na trasie przy wyprzedzaniu, w mieście raczej nie odczuwa się różnicy 25-35 koni mechaczniych
Oczywiście jeżdżę też po autostradach, przy 140 z tempomatem pali 7,5. Natomiast jeśli ktoś robi powyżej 30-50 tys. rocznie to tego silnika bym nie polecał, jednak 2 litrowy diesel jest bardziej elastyczny na trasie.
Nie da się mieć wszystkiego, Toyota 1.2 w manualu to obecnie najtańszy samochód z 4 cylindrami (Focus, Golf, Astra, Leon, Megane - wszystko 3 cylindry). W standardzie oferuje najwięcej, LEDy, aktywny tempomat, dość dobrze wykończony. Bałem się wyciszenia, ale po przesiadce z diesla to jest zupełnie inna bajka. Jak dla mnie jest jak w Golfie VII.
Gdybym miał więcej $$$ na samochód to osobiście wybrałbym Kię Proceed 1.6 i 200km. 2.0 w hybrydzie to oczywiście też super auto, ale ja jeżdżę głównie na trasach, więc hybryda dla mnie nie ma większego sensu. Ogólnie ile osób, tyle opinii:)