Toyota Klub
.: GARAŻ :. => RAV-4 => Terenowe => Rav4 TNGA => Wątek zaczęty przez: Remigiusz w 14 Lutego 2020, 17:56:33
-
Cześć! Chciałem się podzielić info nt. skrzypiącego pedału sprzęgła w nowej ravce V, przebieg 2000 km, silnik 2.0 173 KM. Otóż okazało się dzisiaj w serwisie, że nie będzie to kwestia nasmarowania jakiegoś elementu rodzajem 'WD-40', ale do wymiany jest łożysko oporowe, co wiąże się z demontażem całej skrzyni biegów. Takie coś w Toyocie i to po 2 tys. km... :| Ktoś też miał taki problem? Może się zanosić na masową wymianę w serwisach.
-
Mam takie wrażenie że rav4 V 2.0 ma niszową sprzedaż większość klientów decyduje się na 2.5 hybrid a tam nie ma pedału sprzęgła
-
Nie ma co dorabiać teorii spiskowych, zastosowali kiepskiej jakości części i juz. Łożysko sprzęgła powinno się najwcześniej wymienić razem ze sprzęgłem ale nigdy wcześniej.
-
Chyba mam coś podobnego (skrzypienie) . Serwis stwierdził to od razu czy trzeba było kilka wizyt?
-
Chyba mam coś podobnego (skrzypienie) . Serwis stwierdził to od razu czy trzeba było kilka wizyt?
Podjechałem do Toyoty, zajęło im godzinę rozpracowywanie tematu. Po czym stwierdzili, że był już taki przypadek i dokładnie taki sam dźwięk wydawał pedał sprzęgła. Oni to nagrywają, żeby potem wysłać do Toyoty Motor Poland po refakturę kosztów. Teraz czekam na cześć, a potem jeden dzień pracy, ale dadzą auto zastępcze. A co do innego komentarza: nie widzę sensu dopłacania 30 tys. do hybrydy. Ani to się nie zwróci w tak dużym aucie, ani komfort jazdy nie lepszy. To jest marketing i tyle, pewnie marża zysku jest wyższa. Argument, że silnik benzynowy u Toyoty jest niszowy i łożyska oporowe się psują po 2000 km - doprawdy zabawne.
-
Miałem podobną sytuację z skrzypieniem przy wyciskaniu pedału sprzęgła. Temat był zauważalny do przebiegu ok. 3000 km, po tym okresie samoistnie ustąpił. W obecnej chwili przebieg wynosi ponad 10000 km i odpukać skrzypienie na razie nie słychać.
Praktycznie od nowości występuje inne zjawisko, a mianowicie jadąc na piątym biegu, przy dodawaniu i ujmowaniu gazu drążek zmiany biegów przesuwa się do przodu i do tyłu. Występuje to tylko na piątym biegu.
Zgłaszając temat w serwisie, otrzymałem odpowiedź że temat na razie nie jest im znany, został przekazany do centrali i czekają na odpowiedź.
Pytanie do posiadaczy manualnej skrzyni, czy też takie zjawisko jest u Was zauważalne?
-
@Remigiusz, dziękuję za informację Podjadę przy wolnej chwili sprawdzić.@Ave1a3, nie zwracałem uwagi, sprawdzę jutro
-
A co do innego komentarza: nie widzę sensu dopłacania 30 tys. do hybrydy. Ani to się nie zwróci w tak dużym aucie, ani komfort jazdy nie lepszy.
Roznica w cenie wersji active hybryda vs nie-hybryda byla max 26 tys...(teraz juz po ekobonusie 16 tys) ale i wyposazenie inne:
1. Skrzynia cvt vs manualna
2. klimatyzacja automatyczna vs manualna
3. felgi aluminiowe vs stalowe
4. 218KM vs 173KM
-
A co do innego komentarza: nie widzę sensu dopłacania 30 tys. do hybrydy. Ani to się nie zwróci w tak dużym aucie, ani komfort jazdy nie lepszy.
Roznica w cenie wersji active hybryda vs nie-hybryda byla max 26 tys...(teraz juz po ekobonusie 16 tys) ale i wyposazenie inne:
1. Skrzynia cvt vs manualna
2. klimatyzacja automatyczna vs manualna
3. felgi aluminiowe vs stalowe
4. 218KM vs 173KM
Dyskusja tu o czymś innym naprawdę. Ale OK :grin: Zupełnie nie potrzebuję klimy automatycznej, zwykła z cyfrowymi wskaźnikami robi swoje. RAV4 jako jeden z nielicznych suvów ma wartości terenowe i do takich aspiruje, większość innych suvów to bulwarówki. Ja jeżdżę trochę po bezdrożach i felgi aluminiowe pasują do takiej jazdy, jak ubrać trampki i iść na Rysy. Polerujcie je sobie po jeździe po błocie lub zasolonej nawierzchni w zimie. Ze skrzynią CVT się zgodzę, ale nie trzeba mieć hybrydy do tego. Moc większą OK - pytanie czy warto tyle dopłacać, 173 KM + przycisk Sport, który naprawdę zwiększa zryw, zupełnie mi wystarcza. Dopłaty? Nie było ich rok temu, kto dostanie i kiedy - życzę powodzenia. Niech różnica nawet jest tylko 16 tys. - wolę za tą kasę pojechać na miesiąc do Japonii. Kwestia priorytetów! :cheesy:
-
Remigiusz, tu nie chodzi o to czy ktos cos z wyposazenia potrzebuje czy nie tylko chodzi o uczciwe porownanie wyposazenia bo tak jak napisales wczesniej, to wygladalo to tak, ze trezeba doplacic 30 tys tylko za "baterie pod tylnym siedzeniem"....
-
A co do innego komentarza: nie widzę sensu dopłacania 30 tys. do hybrydy. Ani to się nie zwróci w tak dużym aucie, ani komfort jazdy nie lepszy.
Roznica w cenie wersji active hybryda vs nie-hybryda byla max 26 tys...(teraz juz po ekobonusie 16 tys) ale i wyposazenie inne:
1. Skrzynia cvt vs manualna
2. klimatyzacja automatyczna vs manualna
3. felgi aluminiowe vs stalowe
4. 218KM vs 173KM
Dyskusja tu o czymś innym naprawdę. Ale OK :grin: Zupełnie nie potrzebuję klimy automatycznej, zwykła z cyfrowymi wskaźnikami robi swoje. RAV4 jako jeden z nielicznych suvów ma wartości terenowe i do takich aspiruje, większość innych suvów to bulwarówki. Ja jeżdżę trochę po bezdrożach i felgi aluminiowe pasują do takiej jazdy, jak ubrać trampki i iść na Rysy. Polerujcie je sobie po jeździe po błocie lub zasolonej nawierzchni w zimie. Ze skrzynią CVT się zgodzę, ale nie trzeba mieć hybrydy do tego. Moc większą OK - pytanie czy warto tyle dopłacać, 173 KM + przycisk Sport, który naprawdę zwiększa zryw, zupełnie mi wystarcza. Dopłaty? Nie było ich rok temu, kto dostanie i kiedy - życzę powodzenia. Niech różnica nawet jest tylko 16 tys. - wolę za tą kasę pojechać na miesiąc do Japonii. Kwestia priorytetów! :cheesy:
W obecnej sytuacji proponuje Ci wycieczkę do Chin. Wyjdzie taniej bo bilet tylko w jedną stronę będzie potrzebny.
-
@mazur twoja odpowiedź jest tylko nikomu niepotrzebną złośliwością.
-
nie ma co się obrażać, w tym co powyżej napisano jest trochę prawdy. toyota promuje hybrydy i do ich dopracowania od lat przykłada się najbardziej; być może kosztem pozostałych modeli, wszak budżet nie jest z gumy. niemniej właściciele benzyniaków też powinni być zadowoleni, na tle innych marek ich usterkowość jest żadna..
-
:czerwona:
-
Opisywałem mój przypadek ze skrzypiącym łożyskiem wcześniej. Teraz jestem po wymianie.
U mnie skrzypiało od początku. Myślałem, że to jakaś sprężyna, sworzeń albo, że coś ociera.
Pojechałem do serwisu. Pan przejechał się ze mną, nagrał dźwięk, potwierdził, że problem jest.
Odstawiłem auto, serwis stwierdził, że to nic "powierzchownego" i trzeba im zostawić auto na dzień.
Umówiliśmy się, auto zostało na dzień i wtedy stwierdzili, że to łożysko hydrauliczne. Oczywiście nie słyszeli wcześniej o takim przypadku.
Stwierdzili, że muszą zamówć część i umówiliśmy się kolejny raz.
W międzyczasie, po wizycie w serwisie zauważyłem, że przy przyspieszaniu, głównie między 2,5 a 4 tys. obr. silnik nieznośnie wyje. Wcześniej tego nie było. W trybie Eko nieco mniej, na Sport masakra. Uznałem, że to zostawię i zobaczę co będzie po wymianie łożyska.
Łożysko wymienili (przy okazji powiedzieli mi, że mają już cztery takie przypadki w Polsce, była to połowa stycznia), buczenie na wyższych obrotach całkowicie ustało, ale mam wrażenie, że pojawiło się przy niskich i na wolnych. Taki dźwięk jak w wyczynowych silnikach, tylko oczywiście dużo ciszej. Wcześniej tego raczej nie było.
Zastanawiam się co może być powodem ? Wcześniej to buczenie, teraz nieco cichsze ale jednak. Czy coś nie tak przy demontażu/montażu w czasie wymiany łożyska ? Ma ktoś jakiś pomysł ? A może ten silnik po prostu tak pracuje na niższych obrotach. Przy odpaleniu wchodzi na obroty i też jest takie wycie przez kilka sekund. Jak to u Was wygląda ?
Ostatecznie łożysko przestało skrzypieć, ale nie do końca. Czasami pojawia się jakiś dźwięk, chociaż raczej cichszy. Mam wrażenie, że część ma po prostu wadę.
Zapewne jeżeli ilość reklamacji (kosztów) przekroczy odpowiedni poziom, to temat ruszą.
-
Miałem podobną sytuację z skrzypieniem przy wyciskaniu pedału sprzęgła. Temat był zauważalny do przebiegu ok. 3000 km, po tym okresie samoistnie ustąpił. W obecnej chwili przebieg wynosi ponad 10000 km i odpukać skrzypienie na razie nie słychać.
Wcześniej ktoś napisał, że po 3 K ustał problem. Cierpliwie czekam, jestem przy 2.5 K, ale póki co nie słyszę, żeby cokolwiek się docierało powoli :| Wydaje mi się, że to dotyczy wielu aut, tylko część użytkujących nie zauważa tego albo im to nie przeszkadza. Rozumiem wycieraczki, plastiki, ale żeby wyciągać w nowym aucie skrzynię biegów, żeby to naprawić :-( Nie wiem, może nie ma się czym martwić.
-
Dzisiaj byłem z tym skrzypieniem w serwisie po raz drugi. Za pierwszym razem naoliwiony został mechanizm przy pedale sprzęgła, ale nie pomogło. Skrzypienie pojawia się zawsze po nagrzaniu auta kiedy na zewnątrz jest sucho.
Diagnoza: łożysko oporowe sprzęgła do wymiany. Przebieg auta 3 500km.
Tak więc wygląda mi to na wadę fabryczną tego łożyska. Nie podoba mi się, że w nowych samochodach akie historie się pojawiają.
-
"Występuje to tylko na piątym biegu.
Pytanie do posiadaczy manualnej skrzyni, czy też takie zjawisko jest u Was zauważalne?"
Cześć właśnie sprawdziłem na każdym biegu drążek ani drgnie ....pedał od sprzęgła nie skrzypi...oby tak dalej bo na razie 1300 km.
Gerdii
Wysłane z mojego Redmi Note 8T przy użyciu Tapatalka
-
Niestety, też się załapałem na skrzypienie? Czy po wymianie łożyska temat u Was powrócił? U mnie dalej od czasu do czasu się pojawia.
-
Nie wiem czy Wam to pomoże, ale w nissanach (moim i wielu innych) przyczyną była...gumowa przelotka siłownika wysprzęglika, łatwo to samemu sprawdzić, psiknąć sprayem silikonowym w przelotkę grodzi i sprawdzić czy to nadal występuje. Jeśli nie pomoże, to winny może być sam siłownik sprzęga, tak w ogóle, skąd pomysł aso na łożysko oporowe sprzęgła? (Chyba, że naprawdę jakaś wada z produkcji)
-
przyczyną była...gumowa przelotka siłownika wysprzęglika, łatwo to samemu sprawdzić, psiknąć sprayem silikonowym w przelotkę grodzi i sprawdzić czy to nadal występuje
Jestem totalnym laikiem. Gdzie to jest?
-
W grodzi silnika (ścianka między kabiną a komorą silnika -przelotka) idź "tropem" siłownika połączonego z pedałem sprzęgła w kierunku silnika, spryskaj miejsce od środka jak i od strony silnika.
Oczywiście może nie pomóc, ale przynajmniej jedno zostanie wykluczone. Mi wymieniono tą przelotkę w jednym modelu (pomogło na kilka miesięcy) w innym dwa razy wymieniano cały hydrauliczny siłownik sprzęgła (pomagało na ok. 2 lata)
-
Cześć,
U mnie po wymianie łożyska w zeszłym roku skrzypienie powróciło po ok miesiącu.
Ze dwa miesiące temu dowiedziałem się w serwisie, że producent poprawił część i będą wymieniać.
-
No nic. U mnie dalej skrzypi. Wymiana łożyska oporowego była na początku października. Jestem rozczarowany. Poprzednio jeździłem Nissanem. Zaczął się psuć o 3 lata później. Jestem w trakcie umawiania kolejnej wizyty. Zobaczymy, co będzie. Mit niezawodnej Toyoty padł. Nie będę kupował rozszerzonej gwarancji, jest STRASZNIE drogą (w porównaniu z Citroenem) . Po 3 latach najpewniej zmiana marki...
-
Miałem to samo w Nissanie Q. Pedał sprzęgła skrzypiał jak stara szafa w szczególności gdy było sucho na zewnątrz.Co jakiś czas pryskałem WD-40 po elementach pedału sprzęgła i pomagało na jakiś czas .Nikt nie mówił o wymianie łożyska w Nissanie,mówili o siłowniku pedału sprzęgła,ale łożysko oporowe w nowym aucie i to w Toyocie ,dziwne.Miałem też kupić Ravkę w manuału,ale przeczytałem ten wątek na forum i po doświadczeniach z Nissanem zdecydowałem się na automat i myślę, ze to był dobry ruch z mojej strony.Wracając do skrzypienia spróbuj spryskać wszystkie elementy przy pedale sprzęgła np.WD-43 na długą metę to nie pomoże,ale na trochę ukoi nerw.W dzisiejszych czasach nie ma idealnych samochodów.
-
Ja też to miałem w Nissanie i również siłownik sprzęgła był winny, 2 razy mi go wymieniano.
-
U mnie problem został naprawiony.
Za pierwszym razem wymieniono bodajże łożysko oporowe. Niestety problem powrócił po tygodniu.
Na szczęście ASO stanęło na wysokości zadania i ustaliło, że problem jest inny i należy założyć dodatkowa osłonę przy łożysku oporowym sprzęgła, bo coś tam o siebie ociera i wydaje takie skrzypienie/hałas.
Ta osłona jest normalnie do zamówienie i ma swój indeks katalogowy.
Od naprawy minęły 2 miesiące i jest cisza.
-
O, i to jest fajny news!
-
Wymiana zrobiona po raz drugi. Zobaczymy, jak będzie tym razem
-
Po ponownej wymianie nie ma skrzypienia. Pedał pracuje teraz zupełnie inaczej. Wszystkim, którzy mają nawet wątpliwość, czy im skrzypi, polecam zgłoszenie w serwisie, póki gwarancja.
-
fajnie że się udało 
Wysłane z mojego j23 przy użyciu Tapatalka
-
Witam.
Pierswsza wymiana/napraw chyba docsku sprzegła po 4500 km - przestało skrzypiec na chwile.
Druga diagnoza po ok 10k ze jest problem z jakimś dynksem prz sprzęgle i toyota zmieniła coś w nowych modelach (nie pamietam co ale zamiast 2 elementów teraz mnotują 3). po chwili oczekiwania na sprowadzenie czesci według nowej instrukcji naprawy ( czesci były dostepne dopiero po 32 tygodniu 2020r) . wymiana na noew 3 czesciowe cośtam.
trzecia diagnoza - jutro jade - 20k i znow skrzypi. wydaje mi sie ze to jakis grubszy temat, narazie jest om bo serwisuje na gwarancji, ale nie wyobrazam sobie ze tak co 5k 10k bede to wymieniał. zobaczymy co ustalę jutro
-
Już się miałem cieszyć że w sumie moje auto nie posiada praktycznie żadnych objawów i usterek o których tutaj użytkownicy się rozpisują, niestety i mnie dopadło, przejechane Toyotą 5000 km ostatnio pedał sprzęgła przy naciskaniu i powrocie wydaje jęki wrażenie takie jakby coś nie miało smarowania i tarło :wallbash:. Byłem w serwisie nawet nikt nie spojrzał a tylko mnie umówili na termin wizyty. Jadę pierwszego czerwca zobaczymy co powiedzą. Nadmieniam że nie ma znaczenia czy jest sucho czy nie. Jak jej siądzie albo od razu słychać te odgłosy albo po chwili pracy sprzęgłem. Toyota produkcja październik 2020r. Może ktoś już coś więcej jeszcze wie poza tym co tutaj już napisane? jakieś świeże info?
-
po trzeciej wizycie i wymianie chyba jednej z pomp sprzegła (chyba) nadal skrzypiało. ale po jakims czasie przestało i teraz działa ok. ale w sumie musze zdzwonic do serwisu bo chyba wbili mi ze usterka nie usunieta, ale nie mieli pojecia co dalej z tym tematem. obawiam sie zeby to piszczenie po jakiejs wiekszej ilosci kilometrów nie przyczyniło sie do awari czegos powazniejszego zwiazanego ze sprzegłem. na pewno dokupie sobie gwarancje na dodatkowe 2 lata
-
dlatego hybryda jest znacznie prostsza :), mniej się może zepsuć.
-
Wizyta w serwisie w Sosnowcu szybka i rzeczowa. Duży plusik. Dostałem informację że jest biuletyn wydany na tą przypadłość, jakaś część, jak dobrze zrozumiałem przy łożysku skrzyni biegów do wymiany gdyż jest wadliwa. Zamówili, mam z początkiem lipca podjechać umówić się na wymianę. Podobno to już czwarte autko u nich z tym problemem. Zobaczymy jak przebiegnie sama kwestia wymiany.
-
Jakby jeszcze kogoś interesowało. Wymienione łożysko z osłoną która powodowała piszczenie, na moje oko powodowała więcej, po wymianie sprzęgło całkiem inna praca, i co ciekawe auto jakby dynamiczniejsze przy ruszaniu. Co do serwisu to plus duży za całość podczas obsługi wymiany.
-
Ponawiam temat skrzypiącego sprzęgła gdyż elegancko powrócił jak bumerang. W serwisie który odwiedziłem twierdzili żeby czekać bo prawdopodobnie akcja serwisowa ma być..to było ponad dwa miesiące temu i nadal cisza..ktoś może ma jakieś informacje w tym temacie? Bo zastanawiam się czy jeszcze czekać czy oddać samochód do kolejnej naprawy...ale ile można rozbierać i skłądać to samo w kółko. Pozdrawiam
-
Ponawiam temat skrzypiącego sprzęgła gdyż elegancko powrócił jak bumerang. W serwisie który odwiedziłem twierdzili żeby czekać bo prawdopodobnie akcja serwisowa ma być..to było ponad dwa miesiące temu i nadal cisza..ktoś może ma jakieś informacje w tym temacie? Bo zastanawiam się czy jeszcze czekać czy oddać samochód do kolejnej naprawy...ale ile można rozbierać i skłądać to samo w kółko. Pozdrawiam
Miałem taki przypadek w innym samochodzie . Na pierwszy rzut oka wyglądało to tak . Wciskam sprzęgło -skrzypi . Co jest ? Okazało się że to fotel kierowcy wydaje taki odgłosy które się idealnie synchonizują z wciskaniem sprzęgła. Mało prawdopodobne aby łożysko oporowe wysypało się tak szybko, no chyba że jeździsz z nogą na sprzęgle ale wtedy będzie tarabanić na luźno a po wciśnięciu sprzęgła odgłoś powinien się zmienić . Tak wygląda wywalone łożysko .
-
To nie fotel i temat jest znany serwisom a jak już pisałem raz już naprawiali wtedy twierdzili że jakaś wadliwa osłona łozyska oporowego, teraz usyszałem w jednym z serwisów Toyoty że poza tym też i samo łozysko i prawdopodobnie miała być ogłoszona akcja serwisowa, ale to ustalałem ponad dwa miesiące temu i od tamtej pory cisza i żadnej akcji serwisowej. Dla tego pytam czy może ktoś ma jakąś wiedzę w temacie akcji serwisowej..jakieś przecieki, sprawdzone info, bo jeżeli nie to będę oddawał do ponownej naprawy gwarancyjnej. A bez sensu naprawiać jak np. za miesiąc ogłoszą jednak akcję serwisową.
-
Miałem podobną sytuację z skrzypieniem przy wyciskaniu pedału sprzęgła. Temat był zauważalny do przebiegu ok. 3000 km, po tym okresie samoistnie ustąpił. W obecnej chwili przebieg wynosi ponad 10000 km i odpukać skrzypienie na razie nie słychać.
Praktycznie od nowości występuje inne zjawisko, a mianowicie jadąc na piątym biegu, przy dodawaniu i ujmowaniu gazu drążek zmiany biegów przesuwa się do przodu i do tyłu. Występuje to tylko na piątym biegu.
Zgłaszając temat w serwisie, otrzymałem odpowiedź że temat na razie nie jest im znany, został przekazany do centrali i czekają na odpowiedź.
Pytanie do posiadaczy manualnej skrzyni, czy też takie zjawisko jest u Was zauważalne?
u mnie podobnie. Też zauważyłem że na V biegu lewarek delikatnie się przemieszcza i wraca w zależności od zachowania pedału gazu.
-
To samo miałem po ok 2500km. (Nawet nie tak dawno założyłem podobny temat bo nie zauważyłem iż już istnieje). Dziś oddałem auto do serwisu zgłaszając tę usterkę , pojeździli trochę , nagrali zjawisko i dopiero w czwartek będą części więc w piątek odbieram naprawione auto. Samochód zakupiłem w kwietniu a widzę, że temat ciągnie się od dawna więc dziwię się iż producenci nic z tym nie zrobili. Mam samochód zastępczy (Toyota CHR hybryda ) i okazał się moim "nieszczęściem" bo teraz jeżdżąc tym bardzo żałuję , że nie kupiłem z automatem.
-
Mówiłem byś brał automat, oj mówiłem ;) Nawet, że manuale mają problemy :cool:
-
Problem powrócił 3 tygodnie temu jak wracałem z HR , ale dopiero po przejechaniu 100km. Później musiałem trochę pojeździć aby skrzypiało a teraz skrzypi zaraz po uruchomieniu pojazdu. Wkrótce jadę do ASO. Zawsze kupowałem nowe auta , takich jaj nie miałem , no może gorzej było we Fiatach w ubiegłym wieku. Zaczynam żałować zakupu bo co będzie dalej, czy naprawią ?
-
Czyli generalnie poszedłbyś teraz w CVT? E-CVT?
-
Ta skrzynia Toyocie nie wyszła, bez dwóch zdań.
W benzynie direct shift CVT, bo w hybrydzie wybór oczywisty i jedynie możliwy/słuszny, czyli e-CVT.
-
W poprzednie Ravce 2013 r diesel miałem manual. Od nowości haczyła dwójka. Każdy bieg wchodził ok przy umiarkowanym naciśnięciu sprzęgła, a dwójka, żeby nie haczyła musiała mieć zawsze sprzęgło w podłodze. Dwa razy zgłaszałem w ASO, coś tam niby przeregulowali, ale stwierdzili, że sterowanie hydrauliczne i więcej nic nie zrobią. Przejeździłem z tym " defektem" 140 tys km i sprzedałem samochód. Jak nauczyłem się inaczej wciskać sprzęgło, to potem już mi to nie przeszkadzało. Ale jakaś wada w tych skrzyniach była.
-
Czyli generalnie poszedłbyś teraz w CVT? E-CVT?
Teraz tak. Rozmawiałem z mechanikiem i twierdził , że to skrzypienie niczemu nie zagraża i można z tym jeździć a co najwyżej może wkurzać lecz ile w tym prawdy to nie wiem. Co do skrzyni to czasami gdzieś tam haczy (2) lecz to miałem we wszystkich "japońcach" i do tego się przyzwyczaiłem.
Zobaczymy co będzie dalej. :cheesy: Czekam na części i naprawę gwarancyjną.
-
Podbijam temat bo jako świeży użytkownik Rav4 z manualną skrzynią jestem ciekaw czy problem został rozwiązany.
Mój samochód jest z października 2022 roku, wiec mam nadzieje ze przynajmniej ten problem jest rozwiązany
-
października 2022 roku, wiec mam nadzieje ze przynajmniej ten problem jest rozwiązany
Tak
-
@Colin tak z ciekawości, co było przyczyną? Zastosowali inny wysprzęglik/pompę? Czy coś z banalnych przelotek/sprężynek itp?
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
O to ja też poproszę coś więcej bo i ciekawość mnie zżera a jako użytkownik 6M/T to wiadomo.... chce się wiedzieć.
-
Wczoraj byłem w drugim ASO tam gdzie robiłem roczny przegląd a przy okazji zgłosiłem sprawę sprzęgła. Ich wcześniejsza diagnoza to "zacierające się tuleje na pedale sprzęgła".
Wg zestawienia wymienili zatrzask, 4 tuleje, uchwyt i kołek. G.... to dało bo dalej skrzypi, może nie zawsze , ale słychać. Tak więc problem istnieje o ile jest problemem bo jak włączę radio głośniej to go nie słyszę. :-) Pozostało mi ostatnie ASO w Krakowie do którego może wybiorę się po wakacjach lub uznam , że TTTM i sprawa będzie zakończona. Nie wykluczam też podjechania do znajomego mechanika aby mi problem zdiagnozował a ja ewentualnie info przekażę do serwisu - to jednak ostateczność.
A jeszcze jedno, podjechałem na umówioną godzinę a auto i tak stało na parkingu przez 90 minut aby po tym czasie ktoś go wziął do warsztatu i oddał rzekomo naprawione po 45min. Tak się szanuje czas klienta.
-
Po tygodniu po naprawie skrzypienia prawie nie ma. Czyżby po smarowaniu i wymianie tulei dało to efekt? Na to wygląda. :-)
-
To dobra wiadomość. U mnie na razie cisza, ale jakby co to przynajmniej nie będzie paniki.
Więc oby nastała błoga cisza.
-
u mnie w samochodzie kupionym w czerwcu 2022 po 11 miesiącach i przejechaniu 6500km (mało tym jeżdżę) również zaczęło skrzypieć, wystarczy pojeździć 10-15 minut i skrzypienie osiąga maksymalny, bardzo wyraźny poziom, jest to na 100% odgłos spod maski (żona wciskała sprzęgło na wyłączonym silniku a ja lokalizowałem źródło dźwięku), do ASO jestem umówiony na wtorek,
generalnie skoro:
1. na wciśniętym całkowicie sprzęgle i włączonym silniku nic nie skrzypi
2. skrzypi tylko w czasie zmiany głębokości wciśnięcia sprzęgła
to znaczy, że to jakiś element, który przekazuje ruch stopy na sprzęgło od strony 'pod maską' - gdzieś ktoś nie dał smaru lub jakiś element nie trzyma wymiarów. Tam jest być może łożysko zespolone z całym mechanizmem i wychodzi tylko rurka na ciśnienie z pedała - wtedy faktycznie trzeba cały ten element wymienić. Jestem w stanie uwierzyć, że oprócz nieprzyjemnego odgłosu właściwego dla 20 letnich zaniedbanych pojazdów nie zagraża to niczemu, możliwe nawet, że po jakimś czasie się "wyrobi" i przestanie skrzypieć, ale nie zamierzam tak jeździć bo to nie dosyć, że jest słyszalne nawet jak używam radia to daje też odczuwalny rezonans na pedale.
Dla porównania mam od nowości renault clio z 2011 roku, przebieg około 120 tys. km, pierwsze sprzęgło na pokładzie, zero odglosów dziwnych i problemów mechanicznych. Dwie drobne usterki elektryczne zaliczone po 10 latach jazdy (zły projekt połączenia lewej gałki kierownicy z prawą gałką kierownicy, gdzie druty pracowały przy używaniu kierunkowskazów i po 10 latach niektóre się przerwały powodując chaos w komputerze + przerwanie styków elektrycznych w reflektorze z powodu utleniania materiałów). Koszt naprawy obu usterek wyniósł 100zł.
-
byłem na przeglądzie i przy okazji to sprawdzili i zamawiają części (łożysko oporowe do wymiany), na części czeka się od 2 dni do 2 miesięcy zależnie od dostępności,
na pytanie czy coś mi grozi jeśli pojadę na trasę odpowiedzieli, że nic oprócz słuchania tego zgrzytania.
-
mały update dla potomnych:
części były w Warszawie więc 2 dni dostawa, natomiast termin w serwisie mam na 16 czerwca bo nie było wcześniej 8h okienka (a tyle ma potrwać naprawa).
-
na pytanie czy coś mi grozi jeśli pojadę na trasę odpowiedzieli, że nic oprócz słuchania tego zgrzytania.
Tak to prawda , prócz skrzypienia nic się nie działo. Jak wcześniej napisałem u mnie wszystko już jest OK. Nic nie skrzypi. Ostatnia a może wszystkie naprawy pomogły.
-
Tak czy siak nie stawiałbym na to zbyt wiele bo skoro skrzypi to znaczy, że coś ociera, a jak coś gdzieś ociera - to jest tego coraz mniej z upływem czasu - i zmieniają się wymiary elementów. Nie znając dokładnego punktu, który się ściera nie mam jak ocenić długoterminowych konsekwencji (żadne / niemożliwość jazdy / niemożliwość zmiany biegu) - dobrze, że to się stało teraz, a nie po 3 latach i Toyota bierze to na klatę.
-
Tak czy siak nie stawiałbym na to zbyt wiele bo skoro skrzypi to znaczy, że coś ociera, a jak coś gdzieś ociera - to jest tego coraz mniej z upływem czasu - i zmieniają się wymiary elementów. Nie znając dokładnego punktu, który się ściera nie mam jak ocenić długoterminowych konsekwencji (żadne / niemożliwość jazdy / niemożliwość zmiany biegu) - dobrze, że to się stało teraz, a nie po 3 latach i Toyota bierze to na klatę.
Skrzypieć może też sprężyna.
-
Skrzypieć może też sprężyna.
Na pewno może taka sprężyna skrzypieć po latach gdy smar zniknie - wtedy wystarczy nałożyć nowego smaru, ale to niestety nie jest mój przypadek - takie banalne rzeczy sprawdziłem od razu.
Skrzypienie odbywa się przy sprzęgle pod maską, już po przeniesieniu ciśnienia (bo to sprzęgło hydrauliczne) z pedała na zewnątrz. Toyota to potwierdziła, zamówiła części i zarezerwowała 8h czasu na wymianę.
-
update:
dzisiaj zawiozłem samochód i zadzwonili po demontażu, że nie naprawią bo dostali taką samą wadliwą część. Nowa wersja łożyska oporowego ma być za miesiąc. Do tej pory naprawiali tę usterkę montując takie same wadliwe części w nieco inny sposób co na jakiś czas pomagało.
NIEZAWODNA MARKA xD
-
update, egzemplarz nowego modelu łożyska oporowego dotarł do serwisu i dzisiaj zawiozłem samochód na wymianę, do odbioru jutro.
-
wymienili na nową część i nic już nie skrzypi, podobno jest na to akcja serwisowa
-
akcja serwisowa
gdyby była to dostałbyś list z Toyoty. Taka sama "akcja" jak ze złączem od tylnego silnika elektrycznego - akcja bubel
-
No nie koniecznie. Już kilka razy po przeczytaniu na forum o jakichś akcjach, dzwoniłem do ASO (różne marki) I potwierdzali że takowa akcja trwa i jak podjadę, to mi dany element wymienią, lub mogę czekać na list, ale wtedy mogę czekać długo. I to się potwierdziło np. w Nissanie i Hondzie, gdzie od ogłoszenia akcji do realizacji minęło od roku do półtora.
-
Wsytarczy wpisać VIN https://www.toyota.pl/serwis-i-akcesoria/kampanie-serwisowe
-
No nie koniecznie. Już kilka razy po przeczytaniu na forum o jakichś akcjach, dzwoniłem do ASO (różne marki) I potwierdzali że takowa akcja trwa i jak podjadę, to mi dany element wymienią, lub mogę czekać na list, ale wtedy mogę czekać długo. I to się potwierdziło np. w Nissanie i Hondzie, gdzie od ogłoszenia akcji do realizacji minęło od roku do półtora.
Identycznie miałem w MB i Jeepie.
-
Wsytarczy wpisać VIN https://www.toyota.pl/serwis-i-akcesoria/kampanie-serwisowe
Nie wszyscy czytają takie informacje, szczególnie w necie.
Ba, nawet fora czyta "naście" procent "adresatów" w/w akcji.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie z pięknego Szczecina :) U mnie pełne doki, więc jest co robić