Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: RAV4 CVT w 03 Kwietnia 2021, 11:02:40
-
:wallbash: :wallbash: :wallbash:
Witam. Jestem posiadaczem RAV4 2017r 2.0 Benzyna CVT( auto zakupione miesiąc temu), od początku nie podobał mi się pewien dźwięk, jadąc załóżmy od 20km/h ----> czym szybciej tym dźwięk się nasila , wrzucenie 'N" podczas jazdy nic nie zmienia, dźwięk nadal jest i jest taki sam, jedyna różnica to załóżmy jadę 80km/h na D, puszczam gaz i auto toczy się swoją siłą,to wtedy dźwięk jest odrobinę silniejszy tak jakby dostał obciążenia. Nie wiem jak to nazwać, szum,może bardziej brzęczenie - trochę czytałem na ten temat na innych forach i ludzie podobnie opisują problem z łożyskami/bieżnią w CVT? Ja osobiście nie mam zdolności mechanika ani nic z tych rzeczy,dzwoniłem do kilku warsztatów wszyscy chcą mi naprawiać skrzynie- ceny wahają się między 3 a 12 tys. zł. Jeszcze raz krótko na temat problemu :
na postoju, zmiana biegów wszystko idealnie , problem zaczyna się jak się ruszy i całość ma miejsce już od 20km/h ale musi być idealnie równy asfalt i wyłączone odbiorniki, dźwięk przypomina dźwięk przypomina jakby jazdę skuterem... Czy ktoś miał podobny temat, od czego zacząć ? Może jednak jakieś łożysko koła, coś z przeniesienia napędu? 4x4...? Czy znacie kogoś kto mógłby mi pomóc z profesjonalną diagnozą i naprawą?
-
Raczej watpliwe. Moze kamien dostal sie miedzy tarcze a oslone?
Wyjdz na zewnatrz, niech ktos ruszy i posluchaj.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Jeśli nic zewnętrznego, to może któreś z łożysk w skrzyni - najprędzej wałeczkowe na wałku wyjściowym może wyglądać tak:
(https://i.imgur.com/54cQpMl.jpg)
Jedź do kogoś kumatego niech to osłucha i obmaca. Od diagnoz przez internet można osiwieć - każdy słyszy inaczej, czuje inaczej, a i widzenie ludzie mają różne.
Może nie skrzynia tylko któraś piasta szumi - ciężko wyczuć. Spróbuj znaleźć w okolicy kogoś, kto będzie zainteresowany usunięciem usterki a nie wymianą połowy auta.
-
Właśnie w mojej okolicy ciężko o kogoś kto chciałby to naprawić,a nie zmienić pół auta i wzruszyć ramionami. Dlatego do polecanego specjalisty jestem w stanie pojechać nawet 200-300km jeżeli macie kogoś takiego, w mojej ocenie jest to dźwięk ze skrzyni lub tych okolic, chętnie pokazałbym go komuś kto miał do czynienia z czymś podobnym lub np. naprawia Toyoty. Jeden człowiek z którym kontaktowałem się telefonicznie twierdzi że to na pewno skrzynia,że ma taką po regeneracji- koszt 4000zł, nie powie co się zużyło ,ale sądząc po cenie,to pewnie jakieś łożysko/łożyska,kwestia kto inny zapcha do tego ręce... :|
-
Nie tylko w Twojej. Wszyscy patrzą tylko żeby się kasa zgadzała - przecież klient zapłaci, bo nie ma wyjścia. Chore, ale taką mamy rzeczywistość, bo sami taką stworzyliśmy.
Spróbuj na początek zmolestować jakiegoś zwykłego mechanika. Podnieść na kolumnie, odkręcić koła, wyłączyć TRC/VSC, puścić na D i niech się to wszystko kręci.
Stetoskop do ucha i macać po kolei wszystko - podporę wału, piasty, skrzynię z każdej strony, itd. Jeśli dźwięk jest na tyle wyraźny, że go słychać w kabinie w trakcie jazdy, to powinien być również na tyle wyraźny, żeby przy pomocy stetoskopu wykluczyć choć kilka rzeczy.
Pewnym problemem jest 100% diagnoza, bo po podzespołach potrafi się tak nieść, że można zgłupieć i słyszysz rzeczy, które nie istnieją albo zupełnie z drugiej strony. W tym przypadku na powyższym zdjęciu byłem na 100% pewny, że winnym jest łożysko dyfra, a okazało się, że jednak nie.
-
Czy ten dźwięk jest zawsze (zapięty napęd/ auto) bez względu na tryb jazdy?
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Przyznam,że dotychczas byłem użytkownikiem aut Honda i nigdy nie miałem podobnego problemu ,nigdy nie musiałem szukać takich rzeczy. Niestety chrzest z Toyota na razie kiepski, z Waszego doświadczenia choćby na forum,nie znacie przypadku podobnego do mojego? Jakiś mechanik,polecany forumowy warsztat czy nic z takich rzeczy? Czy ściągnięcie i otworzenie skrzyni CVT to musi być mega specjalista czy nie jest to jakiś mega wyczyn? Jak to wygląda od strony technicznej?
-
Czy ten dźwięk jest zawsze (zapięty napęd/ auto) bez względu na tryb jazdy?
Szczerze to sprawdzałem tylko podczas jazdy na D i podczas jazdy wrzucenie na N , z napędem nic nie kombinowałem, spróbuję.
-
Ja znam podobny, masz na zdjęciu. Tylko tam już było głośno, bardzo głośno, i skrzynia nie w Ravce tylko w Avensisie.
Filozofii jako takiej w tym nie ma - zrzucasz cały układ napędowy na ziemię i działasz, ale najpierw - jak pisałem - trzeba to dobrze osłuchać i wykluczyć jedno czy drugie, żeby sobie nie strzelić w stopę, bo zrobisz skrzynię za 5 czy 6k, a się okaże, wystarczyło wymienić piasty.
Ja Ci nikogo nie polecę, bo już kilka razy poleciłem jakiś zakład czy osobę i wyszły z tego same niesnaski, a do mnie masz trochę za daleko, żeby jeździć po coś, co - moim zdaniem - jest w stanie zrobić każdy średnio rozgarnięty mechanik, pod warunkiem, że będzie choć odrobinę myślał i nie poskłada tego na piasku.
A ASO nie masz gdzieś w okolicy ? Przecież auto jest świeże, więc będą ogarniać. Podjedź, zgłoś problem, zawsze się coś dowiesz.
-
Widze kolega 'marcin' dokleil sie na sile do tematu skrzyni... jak szukalem toyoty to na jezdzie probnej (w 2017 roku) wzialem sobie wlasnie ravke i musze przyznac ze tragedia... ale nie skrzynia, ale napedy... szukaj kolego w mostach i piastach, skrzynie bierz pod uwage na koncu, jak wykluczysz to najtansze. Ogolnie w tych (bo do jazdy bralem kilka, ale rocznikowo podobnych do tej Twojej) co ja jezdzilem, to w kazdej bylo cos, ale ogolnie tylko w zawieszeniu. Buczalo, huczalo i brzeczalo. Aczkolwiek pan w salonie mowil, ze to wszystko ok, bo koledzy z serwisu wszystko sprawdzili... no sorry, ale mialem wczesniej terenowke i to taka rasowa, wiec nie dalem sie nabrac na te czary mary i ravki nie wzialem... pozdro! a podjedz sobie ba pierwsza lepsza stacje diagnostyczna, za dyszke do dwoch wjedziesz sobie na rolki i pan spod spodu poslucha co i jak
-
Może głupie pytanie ale czy w aucie masz/był hak?
Jak tak to na 100% skrzynia. Nie jest ona przystosowana do obciążeń.
Jedz do kogoś i ustał na 100%, ale jak to cvt to szukaj używki, bo naprawa jest ekonomicznie nieopłacalna.
Sorry, widzę, że już regenerują, ale i tak cena kosmos.
-
Widze kolega 'marcin' dokleil sie na sile do tematu skrzyni...
Nie "dokleił się na siłę", tylko trochę już tego przerobił, poza tym od początku sugerowałem najpierw diagnozę a nie wymienianie na ślepo, bo - jak piszesz - w każdej jest co innego.
szukaj używki, bo naprawa jest ekonomicznie nieopłacalna.
Sorry, widzę, że już regenerują, ale i tak cena kosmos.
Kuba, ale zdajesz sobie sprawę, że skoro skrzynia jest nieprzystosowana nie tylko do holowania tym autem, ale w ogóle do gabarytu auta, to wszystkie używki będą takie same - lepsze bądź gorsze. Nie wiem jakie są ceny za regenerację, ale do K313 łożysk nie ma w ogóle (tylko 4 z 8 są dostępne w Europie), trzeba ściągać z drugiego końca świata i wychodzi ponad trójkę w samych gratach. K314 ma inne łożyska, dostępne u nas, choć też niestety do tanich nie należą. Dlatego proponowałbym rozeznać temat zanim się napisze, że "cena kosmos", bo ten kosmos nie bierze się z kosmosu.
-
Cena kosmos, nie była tutaj w znaczeniu, że ktoś chce mniej czy więcej zarobić.
Ale w znaczeniu, że jest wysoka w porównaniu z np. e-cvt, która jest znacznie bardziej skomplikowana, ale się nie psuje i jej ceny na portalach są sporo niższe.
No i czemu te łożyska są takie drogie, skoro ich jakość jest na poziomie taniej chińszczyzny :).
-
Ale w znaczeniu, że jest wysoka w porównaniu z np. e-cvt, która jest znacznie bardziej skomplikowana, ale się nie psuje i jej ceny na portalach są sporo niższe.
Normalne prawo podaży i popytu. Jeśli coś się sprzedaje, to cena rośnie. Jeśli się nie psuje i ma leżeć latami, to się oddaje za bezcen, żeby koszty magazynowania nie przekroczyły wartości towaru. e-CVT to jest zupełnie inna konstrukcja i zasada działania.
No i czemu te łożyska są takie drogie, skoro ich jakość jest na poziomie taniej chińszczyzny :).
To nie do końca jest wina jakości łożysk. Łożysko duże, nietypowe, rzadko się sprzedaje, to i kosztuje więcej niż takie, które siedzi w co drugim VW. Ogólnie teraz wszystko jest plasteliną lub/i sypie się nieproporcjonalnie do przebiegu. To jest złożona kwestia, bo nie jest to tylko nędzna jakość, ale też kwestia przekrojów i obciążeń, które się im serwuje.
-
To tylko potwierdza regułę, że dzisiejsze auta to tylko w leasing na 3 lata i potem niech się inni martwią.
Dziś trzeba być bogatym, żeby kupić używane auto :), 3-5 lat i do huty. Na kolejne nowe.
-
Tylko ile procent ludzi na to stać i nie wszyscy mają działalność. Wiele osób latami skrobie by kupić swoje wymarzone "nówka funkiel sztuka" cztery kółka i masz babo placek. Wchodzą w ramiona firmy "legendarna trwałość" a auto zaczyna się sypać natychmiast po gwarancji (jak ma "szczęście" to i w trakcie)
Toyota po tych przygodach z CVT, teraz nawet do yarisa już ładuje wersję odciążoną direct shift cvt i oby ten "hybrydowy" twór był o wiele trwalszy przez zastosowanie kół zębatych do startu i przyspieszenia od zera, no i wytrzymałości na obciążenie (tu była największa wada samego pasa )
https://youtu.be/xbXH9SkzmsA
-
Dziś trzeba być bogatym, żeby kupić używane auto
Takie młodsze niż 20 lat to fakt. Powyżej jedyne, co ryzykujesz to rdza :P
Wchodzą w ramiona firmy "legendarna trwałość" a auto zaczyna się sypać natychmiast po gwarancji (jak ma "szczęście" to i w trakcie)
Nie każdy musi mieć od razu Rollsa. Problem w tym, że kupujemy czy leasingujemy auta na które nas nie stać. Popatrz, czym jeździ klasa średnia w krajach trochę bardziej rozwiniętych. Ile razy słyszałem "po co Ci takie duże auto". Ktoś sobie weźmie na miasto nowe Aygo za 100 Euro na miesiąc i ma wylane. A u nas każdy by chciał klasę premium a potem się dziwi, że drogo. Czasy aut, które się kupowało za oszczędności całego życia, żeby nimi jeździć do śmierci, się skończyły... a szkoda.
-
Witam ponownie. Miałem dzisiaj chwilę, więc poświęciłem ją na testy i sprawdzanie swojej Rav 4, a więc tak :
1. Dźwięk pojawia się od około 20 km/h ,bez względu czy jadę w trybie ręcznym czy na D, dźwięk można powiedzieć że jest cały czas taki sam, bardzo przypomina początek końca łożyska koła,ale to raczej nie będzie koło,bo manewrując prawo lewo, bardzo dużymi łukami nic się nie zmieniło.
Dźwięk jest taki sam również bez względu na kombinacje z blokadą napędu, podczas jazdy wrzucając z D na N dźwięk nadal jest ten sam,
Kiedy jadę na D np. 70 km/h i puszczę gaz to hałas robi się moooze o odrobinę twardszy ale mogę się mylić, jakby podczas toczenia był odrobinę twardszy.
Ogólnie auto jedzie bardzo płynnie,gdyby nie brzęczenie to śmiało mogę powiedzieć że rozpędza i toczy się bezszelestnie
Jedyna różnica jaką zauważyłem to jazda na wstecznym- brzęczenie również występuje ale o wiele słabsze, dźwięk jest cichszy,czuć i słychać że coś jest zużyte ale nie do tego stopnia jak do przodu więc wykluczam opony, łożyska koła? Bo co im za różnica czy jadą do przodu czy do tyłu?
Obstawiam jednak niestety skrzynie choć muszę się jeszcze jakoś upewnić, także wszystkie podpowiedzi cenne. Nagrałem też filmik podczas jazdy, podczas całego filmiku mamy do czynienia z tym właśnie brzęczeniem, jak auto zwalnia słychać go tak jak pisałem może nieco bardziej, jakby coś się dociazalo. Zaraz spróbuję jakoś dodać filmik i czekam na podpowiedzi
-
Panowie,jak dodać filmik który mam na telefonie..? :wallbash: :wallbash:
-
Tu nawet zdjęć nie dodasz bez linków zewnętrznych lub tapataltaka, niestety. Musisz przez serwer zewnętrzny (np. Y.T. i link do tego)
-
z opisu problemu jednoznacznie wynika że to skrzynia, tak się składa że właśnie naprawiam te skrzynie tylko za dużo pisania najlepiej zadzwoń to powiem jak sprawa wygląda pozdr
-
Dajcie znać co wyszło z tego tematu? Obawiam się że mogę mieć podobnie w Avensis ze skrzynia k111 (słychać cykliczny dźwięk jakby szum powietrza najbardziej między 40-70km/h).
RAV4 CVT wrzucisz to nagranie? Przyda się dla potomnych. Jak nie tu do wyślij mi mailem perceval90@gmail.com to gdzieś wrzucę i złącze link
-
ravka oczywiście naprawiona ale wątpię ,że pan właściciel cos napisze bo to handlarz i swój cel osiągnął pozdr
-
ravka oczywiście naprawiona
Dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy ogarniają te skrzynie.
Tak z ciekawości, ile kosztuje taka "przyjemność"? Czy w tym przypadku był to rząd kilku czy kilkunastu tysięcy złotych?
-
każda skrzynia trochę inaczej się ceni , zależy od uszkodzenia, ale ceny to raczej kilka tysięcy pozdr