Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: filnak w 21 Grudnia 2021, 10:09:41
-
Witam wszystkich, odbieram w styczniu hybrydową Ravkę, chciałbym stworzyć z Wami podsumowanie o czym najważniejszym trzeba pamiętac przy eksploatacji i odbiorze. Pytam jako osoba która ma mniejszą wiedzę niż wiekszość z Was, przy okazji dziękuje za zaangazowanie w forum.
1. Jak często robimy przeglądy?
2. Czy powinno robić się coś ekstra czego nie ma w standardowym przeglądzie? Jakis olej w skrzyni biegów itd.
3. Co jest kluczowe w eksplotacjacji, na co trzeba uwazac ze w glupi sposob nie zepsuć auta?
4. Jak zadbać o lakier który jest podobno kiepskiej jakosci. Rozumiem ze myjnie tylko reczne itd? Co z myciem podwozia itd?
5. Czy hybryda wymaga jakies szczegolnego sposobu jazdy zeby długo słuzyla?
Wesołych Świąt!!!
-
jak długo chcesz mieć to auto?
-
z tego, co zanotowałem sobie w głowie z instrukcji i yt:
1. unikać gwałtownego hamowania przez pierwsze 300km
2. unikać gwałtownego przyśpieszania przez pierwsze 1000km
3. nie zostawiać otwartej klapki wlewu paliwa na >30min, a jeśli już tak się stanie, to koniecznie zamknąć i otworzyć ponownie przed tankowaniem
4. nie odpalać innych aut z akumulatora RAVki (ewentualnie można inne hybrydy, ale nie benzynowe/diesle)
-
jak długo chcesz mieć to auto?
10 lat :)
Wysłane z mojego M2010J19SY przy użyciu Tapatalka
-
jak długo chcesz mieć to auto?
10 lat :)
Wysłane z mojego M2010J19SY przy użyciu Tapatalka
Fajny temat!
Będę obserował zwłaszcza, że dla mnie to też będzie auto na lata.
-
Jeśli 10 lat to radzę Ci zrób konserwację podwozia od razu po odbiorze. Jaki zakres i za ile to zależy od budżetu jaki na to jesteś skłonny wydać. Jest wiele materiałów na ten temat, jak masz czas to pooglądaj.
Druga rzecz to jak coś robisz przy aucie na parkingu / w garażu to włącz napęd aby nie drenować akumulatora 12V. Wielu kolegów już to przerabiało. Po kilku akcjach typu sprzątanie auta przy włączonym oświetleniu i muzyce - akumulator 12V znacznie zmniejszył pojemność.
Co do jeżdżenia to jeźdź tak jak Ci pasuje, hybryda sama Cię nauczy łagodnej jazdy. ;)
-
jak coś robisz przy aucie na parkingu / w garażu to włącz napęd aby nie drenować akumulatora 12V.
co to znaczy "włącz napęd"? pytanie laika
i jeszcze jedna sprawa.
Czy napęd na 4 koła działa tylko w trybie TRAIL? Czy każdym innym również się uaktywnia?
-
Tzn. włącz system, a nie tylko akcesoria. 4x4 działa zawsze gdy jest potrzebny, to widać na animacji między zegarami.
Wysłane z mojego Pixel 5 przy użyciu Tapatalka
-
i jeszcze jedna sprawa.
Czy napęd na 4 koła działa tylko w trybie TRAIL? Czy każdym innym również się uaktywnia?
Działa tylko jak jedziesz z blondynką na tylnym prawym siedzeniu i musi mieć kota... Matko bosko... to blokada dyfra, teoretyczna trochę, bo praktycznie bywa różnie.
-
Dziś dopiero wtorek, a Ty już taki wesoły ;)
-
zrób konserwację podwozia od razu po odbiorze
I to jest złota rada.
-
jak coś robisz przy aucie na parkingu / w garażu to włącz napęd aby nie drenować akumulatora 12V.
co to znaczy "włącz napęd"? pytanie laika
i jeszcze jedna sprawa.
Czy napęd na 4 koła działa tylko w trybie TRAIL? Czy każdym innym również się uaktywnia?
Włącz napęd (nie wiem czy to dobre określenie bo raczej napęd kół jest zblokowany/odłaczony) - czyli przełącz dźwignię na P i uruchom "zapłon" . W chłodne lub zimowe dni spowoduje to uruchomienie silnika. W ciepłe będzie sobie auto stać zasilane w całości z akumulatora trakcyjnego i jak będzie tak długo stać to też uruchomi na jakiś czas silnik w celu doładowania.
A czy ktoś wie czy jest jakiś myk żeby w tym trybie wyłączyć całkiem zewnętrzne światła ?
Napęd na 4 koła działa "inteligentnie" niezależnie od trybu. W trybie trail działa w innej strategii funkcjonalnej.
-
Dziś dopiero wtorek, a Ty już taki wesoły
Może ja jednak jestem starej daty, bo informacji o tym jak działają poszczególne podstawowe elementy szukałem nie w internetach, a w oficjalnych informacjach producenta, ewentualnie później weryfikując skuteczność (jak choćby z tym 4x4). I to było ważne przy wyborze/odrzuceniu auta, ale nie dostępny kolor...
Forum jest ogromną skarbnicą wiedzy, ale zaczynamy kręcić kółka. Na wszystkie tu zadane pytania jest już odpowiedź, włączając check listę odbiorową, wcześniejsze wymiany oleju, dbanie o lakier, "skory", sposób jazdy nowym autem, etc.
-
Co racja to racja.
-
Jasne, że wszystko jest, ale w wątkach, które nierzadko mają po 100 i więcej stron. Nikt tego wszystkiego nieprzeczyta... Np. takie modyfikacje powinny być jak dla mnie działem, w którym każda modyfikacja miałaby swój osobny wątek.
-
I będziemy robić bryki dla tematów o brykach...
-
zrób konserwację podwozia od razu po odbiorze
Ja nie wiem, co Wy macie za fobię z tą konserwacją podwozia. Ja mam 8 letnią ravkę i nie mam śladu rdzy na podwoziu (135 tys km). Co prawda dbam o samochód, po zimie myję podwozie, garażuję w nieogrzewanym garażu. Więc ja na pewno nie będę robił konserwacji, natomiast będę chciał, żeby przy każdym planowym przeglądzie i wymianie oleju w ASO napisali mi, że sprawdzili podwozie i nie ma śladu korozji. A jeżeli po kilku latach coś takiego się pojawi(może nowe blachy są gorzej zabezpieczane niż te sprzed 8 lat), to wymuszę konserwację w ASO w ramach gwarancji antykorozyjnej. A jak się nie uda, to zakonserwuję na swój koszt. Ale na pewno nie będę wybiegał przed szereg. I mówię Wam szczerze, nie widziałem kilkuletniej Toyoty z zardzewiałym podwoziem(nie mówię o wahaczach czy drążkach kierowniczych), więc nie wiem, czy tej paniki nie napędzają krytycy marki.
-
Jeśli masz na myśli gwarancję perforacyjną, to ona działa tylko na rdzę od środka wskroś, na bank nic nie zdziałasz w ASO z powierzchniową :) Też nic nie robię bo średnio auto mam co 3-4 lata nowe, Tej na elementach zawieszenia itp. nie traktuję jako zagrożenie, bo prędzej gumy padną niż te elementy. Reszta na pewno nie zaszkodzi jak ktoś długo chce jeździć i ja bym wtedy zabezpieczył (np. auto na 10lat)
https://www.auto-swiat.pl/porady/prawo/jak-dziala-gwarancja-antykorozyjna/s2q6308
-
Jeśli masz na myśli gwarancję perforacyjną, to ona działa tylko na rdzę od środka wskroś
Nie wiem, w jakich serwisach serwisujecie samochody, ale wiele ASO ma takie podejście, że jeżeli regularnie wykonujesz wszystkie przeglądy, to nawet w sytuacjach, kiedy nie ma gwarancji, Toyota partycypuje w naprawie w tzw. "geście dobrej woli". Nie korzystałem z tego, ale mam kolegę, któremu wydmuchało uszczelkę pod głowicą w silniku 2,2 d4d d-cat. Naprawa wyniosła prawie 20 tys zł. Kolega zapłacił 3 tys., resztę pokryła TMP. Ale tak jak pisałem wcześniej. Niech ktoś mi pokaże zdjęcie kilkuletniej RAV4 z korozją podwozia. Wtedy też pobiegną konserwować, a na tą chwilę, zaoszczędzone kilka tysięcy przeznaczę na zapłacenie rachunków za gaz i prąd:))
-
jak coś robisz przy aucie na parkingu / w garażu to włącz napęd aby nie drenować akumulatora 12V
W obecnej ravce, jak włączę na postoju radio, a silnik wyłączony, to po kilkunastu minutach wyłącza radio z komunikatem, że odłączyło radio żeby oszczędzać akumulator. W Hybrydzie tak nie jest?
-
Jest.
-
Jest.
Czyli podładuje mi baterię startową przez 15 minut? A czy ktoś z Was ma info, z instrukcji obsługi Rav4 Hybrid, jak okresowo ładować baterię startową? Nie chodzi mi o to, co piszą ludzie na forach, tylko co mówi instrukcja lub serwis Toyoty. Pytam, bo w obecnej Ravce (diesel) podłączam inteligentny prostownik na kilka godzin przed zimą i zapominam o temacie do następnej zimy. A jak trzeba w Hybrydzie?
-
Jeśli masz na myśli gwarancję perforacyjną, to ona działa tylko na rdzę od środka wskroś
Nie wiem, w jakich serwisach serwisujecie samochody, ale wiele ASO ma takie podejście, że jeżeli regularnie wykonujesz wszystkie przeglądy, to nawet w sytuacjach, kiedy nie ma gwarancji, Toyota partycypuje w naprawie w tzw. "geście dobrej woli". Nie korzystałem z tego, ale mam kolegę, któremu wydmuchało uszczelkę pod głowicą w silniku 2,2 d4d d-cat. Naprawa wyniosła prawie 20 tys zł. Kolega zapłacił 3 tys., resztę pokryła TMP. Ale tak jak pisałem wcześniej. Niech ktoś mi pokaże zdjęcie kilkuletniej RAV4 z korozją podwozia. Wtedy też pobiegną konserwować, a na tą chwilę, zaoszczędzone kilka tysięcy przeznaczę na zapłacenie rachunków za gaz i prąd:))
D4d robili, bo miał wadę konstrukcyjną.
Jak wierzysz, że Ci zakonserwują to super :).
Ja wierzyłem, że zaktualizują audio o AA i AC w Camry. Nie zaktualizowali :).
-
Toyota nic nie mówi w instrukcji. Jak zaczęła się pandemia i ludzie przestali jeździć, aku 12V zaczęły padać jak muchy, assistance Toyoty jeździło je ładować. I wtedy Toyota wystosowała pismo, że zaleca raz na dwa tygodnie benzyną odbyć półgodzinną jazdę, a w przypadku hybryd włączyć zapłon i poczekać ileś tam (nie pamiętam ile) minut.
Padające aku 12V w EU to inny motyw/ma inny powód niż ten za oceanem.
-
D4d robili, bo miał wadę konstrukcyjną.
Jednak nie postąpili jak np. fiat z pękającymi alternatorami które ewidentnie były wadą konstrukcyjną, peugot z 1.6 THP, czy z serią EA111 itp. Tu plus mimo wszystko.
-
Jest.
Czyli podładuje mi baterię startową przez 15 minut? A czy ktoś z Was ma info, z instrukcji obsługi Rav4 Hybrid, jak okresowo ładować baterię startową? Nie chodzi mi o to, co piszą ludzie na forach, tylko co mówi instrukcja lub serwis Toyoty. Pytam, bo w obecnej Ravce (diesel) podłączam inteligentny prostownik na kilka godzin przed zimą i zapominam o temacie do następnej zimy. A jak trzeba w Hybrydzie?
Nie wiem co masz na myśli pytając o podładowanie w 15 minut? W hybrydzie też można podłączyć prostownik. Akumulator jest 3x mniejszej pojemności jak w dieslu, więc po uruchomieniu zasilania pojazdu łatwiej o jego rozładowanie. Być może też elektronika pokladowa hybrydy zużywa więcej prądu niż w klasyku.
-
W RAVce jest aku 45Ah, to w dieslu raczej 2x, a nie 3x większy.
Ale ogólnie duży nie jest i prawdopodobnie ładowanie aku 12V z trakcyjnego odbywa się łagodniej / wolniej niż w tradycyjnym spalinowym.
-
Jasne, że wszystko jest, ale w wątkach, które nierzadko mają po 100 i więcej stron. Nikt tego wszystkiego nieprzeczyta... Np. takie modyfikacje powinny być jak dla mnie działem, w którym każda modyfikacja miałaby swój osobny wątek.
Ja przeczytałaem każdy wątek niezależnie od ilości stron. Sporo OT, bardziej lub mniej merytorycznej dyskusji, cennych doświadczeń, opinii i wiedzy można tu znaleźć i wg mnie lektura obowiązkowa :)
-
zabezpieczenie podwozia przed korozją wybiłem już sobie w sumie z głowy, a lakier?
Rozmawiałem z osobą z "auto-spa". Podobno wszelkie ceramiki itd nie mają sensu kiedy myje się auto czymś co dotyka lakieru czyli: myjnia automatyczna, szczotki na myjniach ręcznych.
No chyba że myjesz auto ręcznie wełną z owcy himalajskiej.
Ani nie mam zamiaru jeździć na specjalne mycia do auto-spa ani nie mam zamiaru spędzać weekendu w ręku z wełną z owcy himalajskiej.
Jak to wygląda u Was? Zabezpieczaliście coś?
-
generalnie dbam o samochody. jak tylko coś zaczyna gdzieś stukać albo szumieć, naprawiam od ręki. irytują mnie wszelkie tego typu odgłosy...
jeśli natomiast chodzi o lakier, czy podwozie, to wydawanie kilka k zł po zakupie auta na tego typu zabezpieczenia uważam za nieracjonalne. jak będę sprzedawał samochód kilkuletni, to kupiec musi zdawać sobie sprawę, że auto nie jest nowe i może mieć jakieś delikatne uszkodzenia lakiernicze. ogólnie uważam to za bezsensowne i nieopłacalne finansowo. nie sądzę, żebym za 3-5, czy 7 letni samochód z nieco lepszym lakierem (bo uszkodzenia też pewnie będą) dostał o tyle więcej, ile na początku musiałbym wydać na zabezpieczenie.
-
W obecnej ravce, jak włączę na postoju radio, a silnik wyłączony, to po kilkunastu minutach wyłącza radio z komunikatem, że odłączyło radio żeby oszczędzać akumulator. W Hybrydzie tak nie jest?
To ciekawe że moja poprzednia 4 gen. nie ma czegoś takiego komunikatu tylko już od razu pada na amen.
Czyli podładuje mi baterię startową przez 15 minut? A czy ktoś z Was ma info, z instrukcji obsługi Rav4 Hybrid, jak okresowo ładować baterię startową? Nie chodzi mi o to, co piszą ludzie na forach, tylko co mówi instrukcja lub serwis Toyoty. Pytam, bo w obecnej Ravce (diesel) podłączam inteligentny prostownik na kilka godzin przed zimą i zapominam o temacie do następnej zimy. A jak trzeba w Hybrydzie?
Prostownikiem tak jak inni mówią co 2 tygodnie , ale warto mieć w samochodzie NOCO GB40 JUMP STARTER BOOSTER (niekoniecznie taki model , ale jakość się płaci) na wszelki wypadek i to trzymam w schowku. Podłączanie można już przy przodzie, a nie z tyłu gdzie jest akumulator. Zerknij tu jak robią i również prostownikiem można https://www.youtube.com/watch?v=SJo3-PrkNSY
Toyota nic nie mówi w instrukcji. Jak zaczęła się pandemia i ludzie przestali jeździć, aku 12V zaczęły padać jak muchy, assistance Toyoty jeździło je ładować. I wtedy Toyota wystosowała pismo, że zaleca raz na dwa tygodnie benzyną odbyć półgodzinną jazdę, a w przypadku hybryd włączyć zapłon i poczekać ileś tam (nie pamiętam ile) minut.
Padające aku 12V w EU to inny motyw/ma inny powód niż ten za oceanem.
Wystarczy 10 minut jazdy i już jest na 80% naładowane.
-
Ani nie mam zamiaru jeździć na specjalne mycia do auto-spa ani nie mam zamiaru spędzać weekendu w ręku z wełną z owcy himalajskiej.
Jak to wygląda u Was? Zabezpieczaliście coś?
Ja mam nałożoną ceramikę tzw. 5-letnią, jeżdżę na myjnie samoobsługową, 2 zł nałożenie piany, odczekanie, 2 zł spłukanie piany z brudem, 2 zl spłukanie wodą zdeminarelizowaną , całość 6 zł i 8 minut pracy. Auto cały czas wygląda jakby wyjechało z fabryki a ma już 5 lat
-
jeśli natomiast chodzi o lakier, czy podwozie, to wydawanie kilka k zł po zakupie auta na tego typu zabezpieczenia uważam za nieracjonalne. jak będę sprzedawał samochód kilkuletni, to kupiec musi zdawać sobie sprawę, że auto nie jest nowe i może mieć jakieś delikatne uszkodzenia lakiernicze. ogólnie uważam to za bezsensowne i nieopłacalne finansowo. nie sądzę, żebym za 3-5, czy 7 letni samochód z nieco lepszym lakierem (bo uszkodzenia też pewnie będą) dostał o tyle więcej, ile na początku musiałbym wydać na zabezpieczenie.
Rok temu oddawałem 4-letniego Nissana z wynajmu. Auto miało lekkie ryski w kilku miejscach i jedną lekką wgniotkę. Za naprawę (łącznie z dobraniem podobnego lakieru) i kompleksowym sprzątaniem zapłaciłem 650 zł. Kompleksowe zabezpieczenie nadwozia, które wystarcza na 3 lata, miało kosztować od 2,5 tys. w górę. Rachunek chyba jest prosty.
-
W dodatku wgniotke i tak byś miał i posprzątać też by trzeba było. Różnica tylko w tych ryskach, a i tak pewnie nie wszystkich byś uniknął mając zabezpieczenia...
-
Ani nie mam zamiaru jeździć na specjalne mycia do auto-spa ani nie mam zamiaru spędzać weekendu w ręku z wełną z owcy himalajskiej.
Jak to wygląda u Was? Zabezpieczaliście coś?
Ja mam nałożoną ceramikę tzw. 5-letnią, jeżdżę na myjnie samoobsługową, 2 zł nałożenie piany, odczekanie, 2 zł spłukanie piany z brudem, 2 zl spłukanie wodą zdeminarelizowaną , całość 6 zł i 8 minut pracy. Auto cały czas wygląda jakby wyjechało z fabryki a ma już 5 lat
Bez żadnego dotykowego mycia jesteś w stanie domyc dokładnie auto w okolicach nadkoli?
-
Bez żadnego dotykowego mycia jesteś w stanie domyc dokładnie auto w okolicach nadkoli?
Co rozumiesz jako okolice nadkoli ?
Generalnie lakier jest to bordo/wiśnia, więc brudu bardzo nie widać, ale tak , lakier jest wszędzie czysty, plastikowe nadkola tylko opłukuję z błota
Natomiast Yarisa mam biało czarnego i ceramikę gorszej jakości i tam biały dach trudno jest domyć bez fizycznej ingerencji, z tym że nie używam szczotek tylko gąbkę
-
Generalnie to właściwie cały dół auta (od połowy drzwi) który zawsze ma najgrubsza warstwe brudu jeżeli auto jeździło po deszczu przed myciem. Pamiętam że zawsze był z tym problem na myjkach ciśnieniowych
-
Dobry wosk raz na 3-6 miesięcy (np. soft 99), po każdym myciu dobry detailer (wcale nie najdroższy, np. ja lubię Sonax Xtreme Brilliant Shine Detailer BSD nałożenie to 5-10min) i nie mam żadnych problemów z utrzymaniem czystości na myjniach samoobsługowych bezdotykowych :) Nie mam żadnych magicznych powłok nano/silico/kwarco podobnych ;)
-
Trochę was nie rozumiem... Nie mam żadnych powłok, a korzystam z myjni bezdotykowych i auto wyjeżdża czyste. Myje tylko że szlaucha (bez gąbki i aktywnej piany), daje na koniec to woskowanie (nie wiem czy cokolwiek daje czy nie) i jest ok. Raz na kilka miesięcy oddaję auto do myjni ręcznej, żeby wypucowali wnetrze i biorę wtedy mycie całościowe. Nie widzę zbytniej różnicy na zewnątrz po takim myciu w porównaniu do bezdotykowej
-
Generalnie to właściwie cały dół auta (od połowy drzwi) który zawsze ma najgrubsza warstwe brudu jeżeli auto jeździło po deszczu przed myciem. Pamiętam że zawsze był z tym problem na myjkach ciśnieniowych
Nie ma problemu, jak jest dół ubłocony, jadę po drodze na myjkę i za złotówkę w ciągu minuty spłukuję wodą zdemineralizowaną
A w temacie czy warto ceramikę ? Nie wiem, ale buty też lubię mieć wypastowane.
-
Trochę was nie rozumiem... Nie mam żadnych powłok, a korzystam z myjni bezdotykowych i auto wyjeżdża czyste. Myje tylko że szlaucha (bez gąbki i aktywnej piany), daje na koniec to woskowanie (nie wiem czy cokolwiek daje czy nie) i jest ok. Raz na kilka miesięcy oddaję auto do myjni ręcznej, żeby wypucowali wnetrze i biorę wtedy mycie całościowe. Nie widzę zbytniej różnicy na zewnątrz po takim myciu w porównaniu do bezdotykowej
auto po myjni bezdotykowej tylko z pozoru jest czyste - proponuje mokre auto wytrzeć na sucho i zobaczyć jak będzie wyglądała szmatka
-
Może i masz rację (nigdy nie próbowałem), ale skoro czystość to sprawa wizualna, a wygląda na czyste, to w czym problem?:-)
-
Jak ja widzę te ceny za złotówkę umyję, pianę za 2 zł. Eh. U mnie jak muszę umyć dokładnie to poniżej 20-25 zł za mycie (na bezdotykowej, ręcznie, moimi ręcyma), nie zejdę.
Też polecam Soft99 wosk 2x w roku, glinka, itd. I jest miło:).
-
z tego co rozumiem to nikt z Was nie myje auta w myjni automatycznej, a na ręcznej nie używa szczotki? :) Aż nie wierzę.
A co z myciem podwozia? Jedynie automat jest w stanie względnie opłukać podwozie.
-
Czasem myję na automacie (w tym również podwozie) ale najczęściej na ręcznej, bo mniej czasu schodzi.
Jak bardzo brudny to używam szczotki ale zwykle nie jest to konieczne.
-
Myję na myjni ręcznej i używam własnej gąbki. Najpierw wrzucam za 3.. 4zł zmywam z grubsza i opryskuję wodą z detergentem, potem jadę ręcznie całe auto gąbką, rozmyziowuję po całym aucie pianę. Potem wrzucam 3..4 zł i płukam. Gdy potrzeba myć dywaniki to czasami te 1..2 zł więcej. A myjnia myjni nie równa, na niektórych ogarnie auto poniżej dychy a na innych bez szans.
-
2-3x w roku myję auto ręcznie rękawicą + dwa wiadra. Jadę na myjnie, spłukuje auto za 5-6 zł. We wiadrach mam swoją wodę+szamponik, spieniam go tylko na myjni.
Po umyciu rękawicą spłukuje auto na myjni za 5-10zl i suszę suszarką z myjni lub ręcznikami grubymi wycieram. Do tego 2x w roku nakładam wosk, mycie jak poprzednio, glinka, mycie, spłukiwanie, wosk, docieranie, itd. Nigdy nie był na automatycznie, oprócz 1-2x w aso toyoty. Podwozie lancą spłuczę, ale tam i tak wszystko za osłonami z tworzywa, dużo do mycia nie ma.
Pomiędzy tymi wszystkimi akcjami jak auto zaczyna mnie brudzić lub wygląda, że nie wiem jaki ma kolor - to idę je umyć ;).
-
z tego co rozumiem to nikt z Was nie myje auta w myjni automatycznej, a na ręcznej nie używa szczotki? :) Aż nie wierzę.
A co z myciem podwozia? Jedynie automat jest w stanie względnie opłukać podwozie.
niestety rav4 (przynajmniej hybryda) jest tak zabudowana od dołu, że mycie podwozia nie jest tak efektywne jak w niezabudowanym samochodzie - choć i tak po większym sypaniu soli jeżdżę na myjnie tunelową, żeby choć trochę to spłukać
-
Czekam z popcornem jak za 6 lat ruszając moja kabina zostanie, bo rdza tak przegryzie auto :D.
-
Czekam z popcornem jak za 6 lat ruszając moja kabina zostanie, bo rdza tak przegryzie auto :D.
Ja to do swojej podchodzę w ochronnikach bo tak ja rdza wp***** że aż nie da sie tego słuchać ;-) ;-)