Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: grzeto w 10 Stycznia 2022, 08:24:37
-
Od paru miesięcy (a jeżdżę już 3 lata prawie, to mam porównanie) zauważyłem w mojej hybrydzie 1.8 nieco zwiększone zużycie paliwa.
Podłączyłem się w końcu do OBD i monitoruję, co się tam dzieje.
No i chyba mam winowajcę: silnik się nie dogrzewa jak powinien:
np. dziś od rana temperatura powietrza -6st C, parę minut na postoju na rozmrażanie szyby, w sumie 30 minut jazdy po mieście - około 16km.
Ogrzewanie ustawione na minimum: 15 stopni.
Silnik rozgrzewał się jako tako do 50 stopni, później już bardzo słabo:
40°C 6:54 sec
50°C 8:53 sec
60°C 22:43 sec
65°C 23:30 sec
i max to było 65 st C.
Innym razem parę stopni powyżej zera - niewiele lepiej było.
To skutkuje maksymalnie trybem S2 i dużą konsumpcją paliwa.
Pytania do forumowiczów:
1. Czy ktoś kto to monitoruje na Hybrid Assistant może potwierdzić jak powinno być?
2. Co w tym silniku odpowiada za temperaturę silnika, zwykły tradycyjny termostat czy może jakieś bardziej inteligentne urządzenie?
3. Czy w serwisie ASO na gwarancji można posłużyć się wynikami Hybrid Assistant?
-
Jest zimno i hybryda tak niestety działa, silnik osiągnie 60 stopni i już bateria jest w użyciu więc się wyłącza, nie ma kiedy i jak się bardziej zagrzać, a jakby trzymał 90stopni na silniku to tez by oznaczało większe zużycie paliwa bo by dłużej działał tylko w celu samonagrzania.
-
cyklista, to jest dla mnie jasne. Jednak u mnie - jak pisałem - coś się zmieniło i proszę o odpowiedzi na zadane pytania, jeśli ktoś potrafi.
Taka ciekawostka: jeden raz przy podobnych temperaturach - nieco powyżej zera - temperatura doszła szybko do 70 stopni, tryb się przełączył na S3/S4 i zużycie paliwa zaraz spadło. Warunki były bardzo podobne, nie wiem czemu się tak różnie zachowuje.
-
Skoro twierdzisz że to bardzo duży spadek to trzeba szukać, skoro tak szybko ci idzie w sekundach temp. a potem bardzo zwalnia to szukaj w obiegach i termoregulatorach ich. Bo wiadomo że początek to sam silnik i woda w nim, potem mamy zwolnienie bo otwiera się obieg przez nagrzewnicę a potem przez chłodnicę. Więc może padł ci termoregulator i zawór puszcza od razu na duży obieg i leci wszystko przez chłodnicę? To możesz sam sprawdzić, odpal samochód na postoju i macaj co 10 sekund węże wszystkie i zapisuj który się robi ciepły po jakim czasie i czy po minucie chłodnica się robi ciepła.
-
To skutkuje maksymalnie trybem S2 i dużą konsumpcją paliwa.
Mnie ciekawi, czego dokładnie widzisz temp. silnika/oleju/płynu ? Opisz swoje warunki, może innym coś to więcej powie. Ja już nie raz słyszałem, że silniki w HB mają prze....e, non-stop zimne starty. Tak więc może to co widzisz przez OBD jest normalne. Jakiej lepkości masz tam olej ?
-
Dodam jeszcze, że wielu myli patrzenie na temp. płynu z temp. oleju. Ci co mają w autach czujniki temp. oleju to wiedzą lepiej. Płyn kiedy ma 90C, to olej może mieć dopiero 70C. Tym bardziej zimą. Tak na trasach 120-140km/h czy więcej, olej może mieć temp. od 100 przez 115C do nawet 130C. Wszystko zależy od konstrukcji, warunków i lepkości oleju też. Wiadomo najlepsze są temp. robocze, niższe to gluty/szlam może się robić, a za wysokie to olej szybciej się podda i spiecze tam gdzie nie chcieli byśmy.
-
nie wiem czemu się tak różnie zachowuje
Nie ma tam chyba o HB, ale może coś wywnioskujesz.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/monitoring-temperatury-oleju-silnikowego.2427/
-
Cyklista, Bardzo dużej różnicy nie ma, ale jest zauważalna. Chyba że mi się noga cięższa zrobiła.
Z tymi wężami to stara sprawdzona metoda, muszę znaleźć warunki na przetestowanie. Tylko nie mam pewności czy w Hybrydzie układ chłodzenia jest klasyczny z termostatem, na przykład pompa płynu jest tu elektryczna.
Rademenes, tu nie chodzi o olej. Wg opisu w HA to jest temperatura płynu chłodzącego.
Właśnie znalazłem podobny wątek, wygląda że z tą temperatura tak bywa:
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=41971.0 (https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=41971.0)
Zadałem tu pytanie w nadziei na odpowiedzi znających się na Hybrid Assistant i umiejących zinterpretować wyniki, może porównać ze własnymi. Może nie ten dział wybrałem :|
O Hybrid Assistant o więcej jest na grupie Priusa:
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39805.0.html (https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,39805.0.html)
-
Nie byłeś precyzyjny z tym czego temp. opisujesz i dlatego tak. Mimo to powtórzę, słyszałem nie raz że HB mają masę zimnych startów, bo nie pracują cyklicznie. Naświetliłem Ci, jaka jest relacja temp. płyn kontra olej. To nie jest 1:1 i patrzenie przez pryzmat płynu, powoduje błąd. Być może zagłębiłeś się za bardzo w temat i widzisz więcej niż reszta. Być może to co widzisz jest czymś normalnym, tylko bardziej szczegółowym widokiem. Warunki i lepkość oleju też może mieć w tym co widzisz znaczenie.
OK, nie mam HB, odpływam. :-)
HyBryda. Nie pamiętam gdzie, ale tu chyba też tak inni piszą.
-
HSD jeśli już bo HB to hatchback? Wracając do tematu, jak masz ustawione ogrzewanie? Ręcznie czy auto?
-
Z ciekawości sam odpaliłem hybrid asistanta i zobaczyłem jak jest teraz z temp.
Temp. otoczenia -3st., trasa 7 km po mieście z pracy do domu, ogrzewanie auto na 16 stopni ustawione.
Po 2 km silnik osiąga ponad 30st i włącza się lpg, po 3 km silnik osiąga 50 stopni i włącza się jazda EV (osiąga 60stopni).
Potem następuje korek i powolne pełzanie przez 500m i temperatura spada powoli do 50st. - załącza się spalina i wyłącza po dogrzaniu go do 60stopni. Potem znowu 1km bez korka i dojazd do domu i znowu silnik się rozgrzewa do 60 stopni i na dojeździe przez osiedle ochładza do 50. Kończy więc cała trasę nie wychodząc poza stan S2, ze spalaniem licznikowym 7, a realnym jak zawsze 10% większym czyli 7,7.
Więc teraz czy to normalne czy tez mam zepsute coś i cały czas niedogrzany w mieście przez to?
-
Od paru miesięcy (a jeżdżę już 3 lata prawie, to mam porównanie) zauważyłem w mojej hybrydzie 1.8 nieco zwiększone zużycie paliwa.
O ile wzrosła średnia z tankowania? Nic się nie zmieniło w warunkach jazdy, zwłaszcza na początkowym odcinku gdy silnik się nagrzewa do pierwszego automatycznego przełączenia w eV?
-
cyklista - to ja mam sporo lepsze wyniki spalania, no ale trasy zwykle dłuższe (16 km do pracy po mieście, rano względnie przejezdna ok. 25 minut, po południu korki, zwykle około 45 minut). Wczoraj po południu - temperatura na plusie wyraźnie, pod koniec trasy dopiero temp. doszła do 70 stopni.
Ogrzewania staram się używać oszczędnie, teraz to zwykle mam 15 stopni. Jeśli się nie nagrzeje silnik do odpowiedniej temperatury to wyłączam ogrzewanie na postojach - bo silnik włącza się tylko po to, żeby dogrzać kabinę. Zauważyłem że to jest coś koło 50 -55 stopni przy tym ustawieniu, jak temperatura wnętrza nastawiona wyższa np. na 20 stopni to silnik włącza się wcześniej, stara się utrzymać wyższą temperaturę własną.
Spalanie rok - dwa temu średniorocznie z dystrybutora (mam taką apkę na telefon, gdzie notują wszystkie tankowania) mieściłem się w 5 litrach. Niestety dane mi przepadły, dokładnych nie mam i pisze trochę z pamięci.
Teraz za ostanie 1,5 roku to jest około 5,5 litra, ale od paru miesięcy (porównuję analogiczne okresy) jest wyższe o jakieś 0,5-0,7 litra.
Zauważyłem mniej więcej właśnie parę miesięcy temu jeszcze jedno, chyba nowe zjawisko (nie wiem czy to nie jest spowodowane zmianą oprogramowania prze rokiem - była akcja serwisowa).
Najwyraźniej widać to w drodze powrotnej, zwykle mam taką sytuację - po przejechaniu około 4 kilometrów latem silnik powinien być chyba nagrzany, wpadam w korek i jadę bardzo powoli, zwykle mam wtedy do przejechania w tych warunkach około jednego kilometra. Wtedy bardzo szybko spada ładunek akumulatora. Dochodzi szybko do 2 kresek i uruchamia się spalinowy, musi doładować do ponad 3 kresek, trwa to dość długo, kilka minut. Nie nie udaje się w tych warunkach nie dopuścić do rozładowania akumulatora, nie pomaga bardziej dynamicznie ruszanie żeby włączał się spalinowy. W efekcie skutkuje to bardzo wyraźnym wzrostem zużycia w całej trasie.
Nie wiem, czy to na skutek zmiany oprogramowania, problemami z temperaturą silnika i w efekcie fazą nagrzania silnika (nie miałem jeszcze wtedy skanera OBD, to nie mogłem ocenić temperatury) czy coś z akumulatorem się dzieje.
A gwarancja zaraz się kończy, to drążę temat.
-
Jak ci jedna kreskę ładuje parę minut to może to jest przyczyna zwiększonego spalania. Jedna kreska to się powinna w minute naładować. To by miało sens i logikę, że benzyna idzie niepotrzebnie na długie ładowanie z powodu niewydolności baterii (a i odzysk też pewnie mniejszy przez to).
Co do spalani to ciężko porównywać cokolwiek miedzy osobami, bo muszą być takie same warunki użytkowania jak i podawana ta sama wartość a nie że jeden z komputera a drugi rzeczywiste. Bo ja też mogę pokazać wynik 4l z trasy po wioskach po ruszeniu nagrzanym samochodem, ale czy tu chodzi i jakieś chwalenie się rekordami?
Długość trasy jest najistotniejsza, bo widać że ruszam od spalania 50l po kilometrze spada do 11, po kolejnym do 9 itd., przy 7 mam 7, a jak się trafi dłuższa trasa to by z kolejnym kilometrami powoli spadało.
Nawet na autostradzie jak wyzeruje przed wjazdem i ustawie tempomat na 140 (co daje rzeczywiste 130) to startuje ze wskazaniem spalani ponad 8 a po 400km kończę z 7.
I teraz dwie osoby jadać tą samą trasą powiedzą co innego
1. Jechałem 400km autostradą z prędkością 140 i miałem spalanie 7l/100
2. jechałem 400km autostradą z prędkością 130 i maiłem spalanie 7,7 l/100
i obydwie będą przekonane że mówią prawdę a mówią dokładnie o tym samym przejeździe
-
Najwyraźniej widać to w drodze powrotnej, zwykle mam taką sytuację - po przejechaniu około 4 kilometrów latem silnik powinien być chyba nagrzany, wpadam w korek i jadę bardzo powoli, zwykle mam wtedy do przejechania w tych warunkach około jednego kilometra. Wtedy bardzo szybko spada ładunek akumulatora. Dochodzi szybko do 2 kresek i uruchamia się spalinowy, musi doładować do ponad 3 kresek, trwa to dość długo, kilka minut.
Właśnie warunki jazdy na pierwszych kilometrach mocno wpływają na średnie spalanie, zwłaszcza w jeździe miejskiej. Aby uniknąć załączania się sinika spalinowego na światłach lub w korku, trzeba przejechać bez przystanków od około 3 km w lecie do 7-8 w zimie.
Próbowałeś kończyć dojazd do pracy z pełną baterią, najlepiej 7/8? Z moich doświadczeń wynika że nie należy drenować baterii pod koniec dojazdu aby zrobić lepszy wynik bo potem start na zimno z pustą powoduje znaczny wzrost zużycia paliwa gdy układ wymusza pracę silnika zarówno w celu rozgrzania jak i doładowania baterii.
Jakie są wskazania średniego zużycia paliwa z tych codziennych przejazdów, porannego ze średnią prędkością prawie 40 km/h i powrotu ze średnią niewiele ponad 20 km/h?
-
Jak ci jedna kreskę ładuje parę minut to może to jest przyczyna zwiększonego spalania. Jedna kreska to się powinna w minute naładować. To by miało sens i logikę, że benzyna idzie niepotrzebnie na długie ładowanie z powodu niewydolności baterii (a i odzysk też pewnie mniejszy przez to).
Też mnie to zastanawia. Tak kiedyś nie było. Auto na gwarancji, czy i jak to zgłosić jako usterkę?
Próbowałeś kończyć dojazd do pracy z pełną baterią, najlepiej 7/8? Z moich doświadczeń wynika że nie należy drenować baterii pod koniec dojazdu aby zrobić lepszy wynik bo potem start na zimno z pustą powoduje znaczny wzrost zużycia paliwa gdy układ wymusza pracę silnika zarówno w celu rozgrzania jak i doładowania baterii.
No właśnie jak pisałem, pełzając w korku z już nagrzanym silnikiem często nie mogę unikać rozładowania do dwóch kresek. Wydawałoby się, że ruszając nieco dynamiczniej nawet na krótkich odcinkach, nieco ponad połowę zakresu ECO, kiedy włącza się spalinowy i odzyskując później na delikatnym hamowaniu - to powinno baterię doładowywać - ale jednak w tych warunkach to nie działa. I tak bateria rozładowuje się (tak ruszając zużywany jest też prąd z baterii, bilans dla baterii jest niekorzystny).
A 7/8 to już niezmiernie rzadko się udaje, musiałbym gdzieś na długim odcinku odzyskiwać, najlepiej z dużej górki. Czasem się udaje dobić do 7 jak już było 6, spora prędkość i z bardzo daleka widzę czerwone światło a nikt nerwowy nie pogania z tyłu. W normalnym, ciasnym ruchu miejskim to nie do zrobienia.
Nie wydaje mi się, żeby było korzystne kończyć z naładowaną w pełni baterią, szczególnie teraz, kiedy nagrzewanie i tak trwa dość długo. Po starcie i tak spalinowy musi dłuższy czas pracować, to właśnie doładuje baterię, a gdyby była pełna to pracowałby tylko po to żeby się nagrzać. Specjalnie nic z tym jednak nie robię, warunki na drodze wymuszają sytuację. A warunki drogowe mam takie, że mam dużo świateł prawie od początku, szczególnie wracając.
Głupio to nawet wygląda do postronnego obserwatora (kiedyś tak właśnie obserwowałem inne hybrydy jak jeszcze mało o nich wiedziałem i myślałem że coś zepsute jest) jak stoi sobie takie auto pod światłami, a silnik pracuje "nie wiadomo po co" i to na dość wysokich obrotach. No ale ten typ tak ma. Szkoda, że kierowca nie może o tym decydować, albo algorytm nie wyłącza jednak silnika na postoju.
Jakie są wskazania średniego zużycia paliwa z tych codziennych przejazdów, porannego ze średnią prędkością prawie 40 km/h i powrotu ze średnią niewiele ponad 20 km/h?
Prawie to samo, teraz zimą zwykle 5.3 do 5.8. Rano lepsze warunki, ale niższa temperatura otoczenia zwykle. Był parę dni temu niezwykły przypadek. Rano udało się zejść do 4.8 - ale krótki postój miałem wcześniej, i co ciekawe obserwowałem wtedy temperaturę - bardzo szybko osiągnęła 70 stopni po drugim rozruchu. Dziwne to było, bo w zasadzie cały dystans był ten sam, po prostu po pierwszym kilometrze był krótki postój.
-
Był parę dni temu niezwykły przypadek. Rano udało się zejść do 4.8 - ale krótki postój miałem wcześniej
Jak wyłączyłeś zapłon to komputer skasował wynik i po ruszeniu zaczął od nowa, a skoro auto było już rozgrzane to koniec wyszło lepiej
To dziwne, że nie widać różnicy w spalaniu pomiędzy jazdą do pracy a powrotem.
-
Prawie to samo, teraz zimą zwykle 5.3 do 5.8. Rano lepsze warunki, ale niższa temperatura otoczenia zwykle. Był parę dni temu niezwykły przypadek. Rano udało się zejść do 4.8 - ale krótki postój miałem wcześniej, i co ciekawe obserwowałem wtedy temperaturę - bardzo szybko osiągnęła 70 stopni po drugim rozruchu. Dziwne to było, bo w zasadzie cały dystans był ten sam, po prostu po pierwszym kilometrze był krótki postój.
Bardzo dobrze że to napisałeś bo mam pretekst do napisanie mojego :)
Dzisiaj z rana trzeba było oskrobać szyby więc samochód się zagrzał na postoju a po paruset metrach zatrzymałem się pod sklepem. Z okazji tego że potem start był już na gorącym i liczenie spalania zaczęło się od nowa to:
- spalanie z 6 km do pracy w mieście miałem na poziomie 3,4l
wiadomo że to wynik do chwalenia się tylko a nie rzeczywiste zużycie codzienne, bo i nagrzany silnik i sobota rano więc jazda płynna bez korków.
Jedź na test baterii najpierw i zgłaszaj usterkę że słabo ładuje, zresztą możesz to sprawdzić na postoju metoda tu gdzieś podawaną.
Ustawiaj na D, hamulec w podłogę i równocześnie gaz w podłogę i zobacz ile ci będzie ładował jedną czy dwie kreski. (przy ustawieniu na P ładowanie takie nie działa) . Hybrid asistan zresztą powinien ci w raporcie potem dokładnie powiedzieć ile było prądu ładowania itd. jak sobie raport wygenerujesz.
-
Jak wyłączyłeś zapłon to komputer skasował wynik i po ruszeniu zaczął od nowa, a skoro auto było już rozgrzane to koniec wyszło lepiej
No tak, jak chodzi o zużycie paliwa to jest jasne.
Ale mi chodzi o temperaturę - nie powinno to wpłynąć dodatnio na osiągniętą temperaturę, w sumie dystans był ten sam, a nagrzał się dużo lepiej. Może przypadek. możesz to sprawdzić na postoju metoda tu gdzieś podawaną
Hybrid asistan zresztą powinien ci w raporcie potem dokładnie powiedzieć ile było prądu ładowania itd. jak sobie raport wygenerujesz.
Tak chyba zrobię (zanim pojadę do ASO), tylko jeszcze się uczę tego i nie mam odniesienia, czy wyniki będą prawidłowe czy nie.
-
No tak, jak chodzi o zużycie paliwa to jest jasne.
Ale mi chodzi o temperaturę - nie powinno to wpłynąć dodatnio na osiągniętą temperaturę, w sumie dystans był ten sam, a nagrzał się dużo lepiej. Może przypadek.
Jak nie przypadek to by wskazywało ponownie na jakiś termozawór bo na postoju nic ci nie krąży i całe ciepło zostało w silniku a nie poszło na chłodnicę.
Jak jest gwarancja to zgłaszaj problem z temp silnika i słabym ładowaniem baterii, niech posprawdzają - dadzą ci raport i co najwyżej reklamacji nie uznają.
Bo inaczej to taka zgadywanka i wróżenie z fusów, jeden przyjmie to jako norma i będzie jeździł aż mu całkiem coś padnie a inny się doszuka i będzie drążył jak już niedomaga coś lekko.
-
Bateria jeśli jest słaba to bardzo szybko się ładuje i równie szybko rozładowuje. W początkowej fazie rozruchu zimnego silnika bateria nie jest ładowana. Wczoraj pojeździłem z HA i również zaobserwowałem trudność w rozgrzaniu silnika powyżej 60st. Pomogło wyłączenie nawiewu a więc i ogrzewania. Silnik momentalnie rozgrzał się i wszedł w S4. Po włączeniu ogrzewania trzymał już temperaturę w okolicach 80st.