Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: SuchyX w 01 Czerwca 2022, 17:21:46
-
Witam i na wstępie się przywitam ze wszystkimi forumowiczami.
Stałem się (nie)szczęśliwym posiadaczem Corolli z 2016 z silnikiem 1.6 132KM. Auto zakupione od dealera Toyota Salon Polska jeden właściciel z przebiegiem 82kkm. W historii serwisowej auta przed zakupem nie było niczego niepokojącego jedyne co zostało w tym czasie wymienione to pompa wody w 2020r. w ASO. Gdy zacząłem użytkować samochód zauważyłem lekkie wibracje podczas przyspieszania tak w zakresie 37~50km/h. Na 100% nie jest to wina opon czy felg bo felgi stalowe opony zima czy alufelgi opony lato ten sam objaw występuje. Nie są to zbyt duże wibracje raz są raz ich niema. I teraz pytanie do was bo samochód jest na gwarancji rocznej od firmy WAGAS S.A i załączam warunki gwarancji co obejmuje.
(https://i.imgur.com/Ao7rN5V.jpg)
(https://i.imgur.com/XoFt1VM.png)
(https://i.imgur.com/ADDG8hu.png)
Teraz pytanie do was jechać z tym do ASO bo mam przeczucie że zaraz coś wymyślą że to i tamto i tego gwarancja nie obejmuje bo to zewnętrza firma itd.. i zrobią się chore koszta. Mechaników mam zaufanych od kilkunastu lat prawie jak rodzina i zawsze radzili szczerze i cenowo u nich dobrze na tym wychodziłem. Auto zakupione pod koniec marca 2022r. Niby Toyota miała być jakość a tutaj już się zaczynają cyrki a dopiero co uwolniłem się od Opla. ehh chyba mam pecha do samochodów.
-
Zadzwoniłem do serwisu Toja i powiedziałem że chcę oddać samochód na gwarancji do sprawdzenia. Pani wzięła ode mnie numer telefonu bo mieli oddzwonić za kilka minut. Czekam już dobrą godzinę na telefon a miało być kilka minut. Jakość Toyota ;-)
-
Z tym "oddzwanianiem", to wszędzie makabra. (Najgorsze doświadczenia mam z salonem mazdy)
Umawiaj samochód na wizytę, jest jeszcze coś takiego jak niazgodność towaru z umową/rękojmia, a tu odpowiada sprzedawca. Pewnie to będzie zbieżność lub jakiś luz, ale wtedy raczej zapłacisz.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Z tą rękojmią to mi nie przejdzie bo auto kupowałem w Toyota Centrum Wrocław a będę jechać do Łodzi bo mieszkam w woj. Łódzkim
-
Zadzwoniłem z opierdzielem i jutro mam mieć jazdę próbną z koordynatorem. Na pewno na swój koszt naprawiać nie będę niech mi ustalą co z samochodem i telefon do Wrocławia tam gdzie kupiłem. Będę robić to na rękojmi w końcu od tego ona jest. A i te skrzynie w tych Tojach to też głośne i rzekomo ten typ tak ma.
-
W silnikach 1,6 występuje boczne bicie koła pasowego - to może to być taka przyczyna - tutaj na forum było poruszane https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,43332.msg607312.html#msg607312 (https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,43332.msg607312.html#msg607312) Temu koledze nawet wymieniono silnik na gwarancji :)
-
Wątpię aby to było to bo u mnie wibrację powstają na dopiero od prędkości ok 37km i to nie zależnie od stanu nagrzania silnika. Po nocy jak i rozgrzanym silniku efekt jest ten sam. Ogólnie te tojki to takie coś ostatnio mało dopracowane nawet obroty silnika na biegu jałowym przy rozgrzanym silniku są tak niskie że na biegu jałowym zaczynam czuć lekkie wibracje które przenoszą się na karoserie.
-
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,52789.15.html
Witaj w klubie :)
Pytanie czy czujesz wibracje na kierownicy? Bo mi akurat drży kierownica.
Miotam się między skrzynią biegów a kołem pasowym :) Ewidentnie jest to coś w układzie napędowym.
Skrzynia wyje w dużych prędkościach, tak przynajmniej się wydaje bo po wciśnięciu sprzęgła wycie ustaje.
A koło jakby biło niezależnie. Najgorzej na zimnym silniku, wtedy czuć bicie nawet na postoju z wciśniętym sprzęgłem. Po nagrzaniu i przejechaniu jakiegoś dystansu bicie jest mniejsze.
-
Kierownica u mnie nie wpada w wibracje tylko buda samochodu. Na postoju czy to zaraz po uruchomieniu silnika też wibracji brak. Zobaczymy co dzisiaj powiedzą w ASO i dam wam znać.
-
Jestem już po wizycie w ASO jeździł nią koordynator i stwierdził że to wina opon fakt mam w rozjechanym stanie w sensie takie już dostałem razem z autem i tak miałem w planach kupić nowe. Zakupię nowe opony i u nich wymienię aby potem nie było pretensji że źle założone czy coś. Wtedy będzie czarno na białym. Teraz mam pytanie bo albo ten cały szpec się pomylił albo ja zgłupiałem. Powiedział że mam nie ten rozmiar opon a te co mam 215/45 R17 a powinno być 225/45 R17 nawet na samochodzie nabite mam 215/45 i podane jakie ciśnienie mam mieć. Więc pewnie się jebnął z E21 a nie z E18 nawet w serwisie w warszawie mi potwierdzili że ten samochód bo sprawdzali po numerach rejestracyjnych ma mieć 215/5 R17 taka jest homologacja na ten samochód.
-
Jeżeli silnik drapie w karoserię, to mogą być niesprawny dwumas, ale go chyba nie ma. Zostają jeszcze elementy izolujące silnik od karoserii, to znaczy poduszki silnika i przede wszystkim skrzyni biegów.
Badanie poduszki skrzyni ma słabe strony i lepiej od razu ją wymienić koszt niewielki. jeżeli drgania nie ustaną, to może tu być jakaś ukryta wada silnika. Łożyskowanie i wyważenie wału korbowgo lub inne historie będące słodka tajemnicą poprzedniego właściciela. Samochody pędzone na sprzedaż nie są aż tak głęboko weryfikowane. Liczy się sztuka, a potem jakoś to będzie. Mogą trafić się ulepy, jakich pełno dookoła. Jeżeli wibracje mają związek z jazdą, to może jest zaburzona po dzwonie geometrią samochodu. Warto podjechać do niezależnego dobrego warsztatu i uzyskać gruntowne bardziej obiektywne informacje.
-
Co do historii auta to jestem pewny wątpię aby salon Toyoty się bawił w ulepy po dzwonię. Mam całą historię serwisową samochodu i jedyne co było robione to pomaga wody w 2020. Auto całe w oryginalne jest wyciągi badań powłok lakierniczych itd. dostałem całą masę papierów do samochodu ale to mniejsza o to. Zmienię opony i dam znać czy pomogło. Co do geometrii to raczej ciężko mi uwierzyć że tylko w określonym zakresie 35-50. Poduszka, przeguby, półosie, opony i coś w zawieszeniu więc jest co sprawdzać.
-
aby salon Toyoty się bawił w ulepy po dzwonię
Niczego nie przesądzam na temat Twojego samochodu, ale dilerzy bawią się i handlują tym co uda im się odkupić a nie wyselekcjonowanymi kryształowymi egzemplarzami. Miejmy nadzieję że w aucie dolega jakaś drobnostka, bo w sprawdzonym aucie takie usterki powinny być wyłapane przed sprzedażą.
-
Wiesz podczas jazdy testowej tych wibracji nie było tak samo przez jakiś czas po zakupie było okej. No nic jak założę opony to dam znać czy mój problem został rozwiązany. Jak będzie to samo to cisnę dalej ASO dopóki jest gwarancja.
-
Czy temat został rozwiązany?
Jeżeli wibracje objawiają się tylko podczas przyśpieszania a przy jeździe ze stałą prędkością ich nie ma, to na 100% nie są to opony.
Ja dalej zmagam się z wibrowaniem silnika co przekłada się na drżenie kierownicy w wyższych prędkościach i wibracje w małych a nawet na postoju.
Najbardziej jest to odczuwalne kiedy np silnik jest zimny i otworze drzwi i złapię za ich koniec. Drzwi tworzą "naturalne" ramię, jakby kamerton, który potęguje te wibracje.
Wciśnięcie sprzęgła nic tu nie pomaga, więc zakładam że nie jest to kwestia skrzyni. Czy ktoś wie jak wygląda łożyskowanie wału w tych silnikach? Bo nic innego mi nie przychodzi do głowy.
-
Tak temat dalej rozwojowy juto jadę na sprawdzenie felg + ewentualnie prostowanie jakby się okazało że któreś są krzywe. Dam znać juto co wyniknie po kontroli felg.
-
Przy krzywych felgach miałbyś bicie na kierownicy, im większa prędkość tym większe.
-
No i felgę mam jedną krzywą lewy tył + opony żyją swoim życiem. Umówiony na prostowanie i zakup nowych opon. I tak muszę najpierw wyprostować koła aby mieć pewność że to nie one a dopiero później szukanie dalej jak się okaże że to nie to.
-
Opony już mam kupione teraz czekam na prostowanie felgi które odbędzie się 27.06 i po tym dam znać czy pomogło.
-
Jestem już po wymianie opon i problem dalej ten sam więc atakuję ASO teraz już się nie wywiną bo opony nowe felgi proste więc to nie wina kół, zresztą to samo jest na komplecie opon zimowych z felgami stalowymi. Póki jest gwarancja trzeba korzystać i na bieżąco będę was informować.
-
Zapomniałem we wcześniejsze wiadomości napisać że Dealer od którego kupiłem samochód został już mailem poinformowany o zaistniałej sytuacji aby był ślad a wcześniej jak zadzwoniłem to pierwsze co że to moja wina i to ja mam im wadę udowodnić a w przepisie jest że przez pierwszy rok rękojmi na sprzedawcy ciąży obowiązek udowodnienia mi że wada powstała z mojej winy a dopiero po roku rękojmi to ja muszę udowodnić sprzedawcy. Już zaczyna się odbijanie pałeczki. Ehhh ta jakość Toyoty mówili wszyscy kup Toya będziesz jeździł i nic nie robił a tu zonk auto 3 miesiące i cyrki na kołach a to jeszcze przy przebiegu 82tyś km gdzie miałem Octavie z przebiegiem 375tyś zero problemów, Astra J przebieg ponad 200tyś i jeszcze mam C3 przebieg 140tyś i też zero problemów poza jakimiś pierdołami a tutaj niby jakość Toya a nie można dojść co powoduje owe wibracje w krótkim przedziale prędkości noż kur..... to po co to ASO jest ??
-
cyrki na kołach a to jeszcze przy przebiegu 82tyś
Na tym polega problem, że prawie nowe auto ktoś sprzedaje z dużą stratą i jest zagadka dlaczego. Nie wiem, po co tu mieszać Toyotę do tego.
Opel taki dobry trzeba było brać Opla :grin:
-
Nie napisałem że dobry tylko że przy przebiegu ponad 200tys km cyrków z układem napędowym nie miałem a że skrzynia awaryjna to inna to inna para kaloszy. Opla miałem i już więcej nie kupię a co do Toyoty to postawiłem na Dealera aby mieć względny spokój co do jakości i aby znać historię samochodu. Dostałem wgląd do historii serwisowej i auto było serwisowane cały czas w ASO tam gdzie odkupiłem samochód i jedne co dodatkowe robione było to pompa wody nic więcej. Równie dobrze mógłbym kupić prywatnie i nie mieć teraz takich problemów albo mieć gorsze. Chodzi mi to że tojki tak wszędzie się chwali w mediach że takie mało awaryjne itd. ASO też niczego sobie stawiając diagnozę po jednej jeździe że to wina opon nawet nie sprawdzając na warsztacie. Fantastycznie zaczyna się moja przygoda z Tojka a jest to moje pierwsze auto od Toyoty. Zobaczymy co jutro powie ASO bo mit opon upadł.
-
Tak jak obiecałem że dam znać tak napiszę co ASO stwierdziło. A mianowicie lewa półoś ma spore bicie część już została zamówiona i ASO zgłosiło do ubezpieczyciela więc teraz pozostaje mi czekać na telefon jak będzie zielone światło do naprawy.
-
mianowicie lewa półoś ma spore bicie
Corolla z 2017, miałem to samo, przy czym ja nie stwierdziłem żadnych wibracji. Na forum wypłynęła kwestia brzęczących przednich zacisków hamulcowych (trzeba było walić pięścią w oponę i słuchać czy coś brzęczy) i pojechałem do ASO aby mi dokładnie sprawdzili przednie zawieszenie, układ hamulcowy etc. Diagnoza - lewa półoś do wymiany. Asystent serwisowy wspominał o akcji serwisowej na ten element. Półoś wymieniona w ramach gwarancji.
-
mianowicie lewa półoś ma spore bicie
Corolla z 2017, miałem to samo, przy czym ja nie stwierdziłem żadnych wibracji. Na forum wypłynęła kwestia brzęczących przednich zacisków hamulcowych (trzeba było walić pięścią w oponę i słuchać czy coś brzęczy) i pojechałem do ASO aby mi dokładnie sprawdzili przednie zawieszenie, układ hamulcowy etc. Diagnoza - lewa półoś do wymiany. Asystent serwisowy wspominał o akcji serwisowej na ten element. Półoś wymieniona w ramach gwarancji.
Co to znaczy że lewa półoś ma bicie? Na jakim elemencie, przegub wewnętrzny do wymiany, zewnętrzny?
Tak już btw pisałem że opony i felgi nie dawałby takich objawów.
Ja też dalej "bujam" się z problemem wibracji. Mam wymienione obie półosie więc źródło jest zupełnie gdzie indziej.
U mnie na początku były objawy podobne do Twoich, tz wibracje w prędkościach 110-120km/h i w górę. Głównie odczuwalne na kierownicy ale zjawisko jest że tak powiem "globalne".
Dzisiaj jest to już wyczuwalne na postoju na biegu jałowym. Nie ma różnicy czy sprzęgło jest wciśnięte czy nie, więc skrzynia odpada.
Drży silnik, a czemu drży to jest zagadka. Pytanie czy mogą to być np łożyska na wałku który wychodzi ze skrzyni i mocowane jest na nim sprzęgło? Czy on się kręci cały czas niezależnie czy mamy wciśnięty pedał sprzęgła czy nie? Sory że podczepiam się trochę pod temat ale może być tutaj ten sam problem. Więc może jednak skrzynia.
-
Nie wiem dokładnie wewnetrzny czy zewnętrzny nie mówili tylko powiedzieli że półoś do wymiany więc zapewnie dostanę cały nowy. Napiszę co i jak jak już mi wymienią bo dalej czekam na telefon z ASO niby część mieli od razu zamówić tylko czekają na zgodę od ubezpieczyciela bo samochód ma rok gwarancji. Śmiało możesz się podpiąć pod temat. Ogólnie te silniki na biegu jałowym latają w zakresie 600-650 obr bez klimatyzacji włączonej i potrafi czasem lekko czuć to na budzie jak wpada w wibracje. Po włączeniu klimy podbija sobie obroty na 700-750 i wtedy jest idealnie nic niedgra. Sprawdzałem to w salonie na innych tojach i mają tak samo ot ekologia aby silnik mniej spalał paliwa i powietrze było czystsze.
-
No u mnie włączenie klimy nic nie daje :)
Wibracje znikają jak go przegazuje do 2000 obrotów minimum. Ale tylko pozornie bo przy prędkości od 110km/h drży kierownica. Ja te drżenie czuje nawet przy mniejszy prędkościach. A przy bardzo niskich prędkościach rzędu 20km/h samochód tak jakby miał kwadratowe koła, tz lekko nim buja lewo prawo. Wrażenie jest takie jakby rozłożenie napędu nie było równe, tz raz ciągnął lewe koło bardziej a raz prawe, ale w mini odstępach.
Jeszcze tak kombinowałem że może źle szukam, może coś od strony paska klinowego skoro no jałowym biegu przy przegazowaniu drżenie znika? Drżenie też ładnie widać jak się otworzy drzwi kierowcy i końcówka drzwi sobie po prostu podskakuje.
Ciężki temat, najbardziej mnie wkurza to że 3 raz w ASO i nie ma żadnej diagnozy.
Jeżeli chodzi o półoś to drżenie przy przyspieszaniu dawałby Ci walnięty przegub wewnętrzny. Ale powinieneś wtedy czuć wibracje na gałce zmiany biegów. No i im większa prędkość to wibracje powinny się nasilać.
Przegub zewnętrzny terkotałby przy jeździe na mocno skręconych kołach.
Ja chciałem już samochód sprzedać, ale tyle w niego włożyłem że jest to po prostu nieopłacalne. Liczę że w końcu ten element padnie i w końcu problem się rozwiąże :)
Pytanie po ilu kilometrach to się stanie ;)
-
U mnie czuć jest tylko i wyłącznie między 35 a tak ok do 50 obroty silnika tutaj nie mają znaczenia i podczas przyspieszania bo to mocniej czuć jak rozpędzalem się wolniej to też czuć tylko słabiej. A i jeszcze jak jechałem do ASO to w okolicach 90 na podłodze czułem takie mrowienie ze stałą częstotliwością właśnie z lewej strony tak jakbym co jakąś sekundę przejeżdżał przez tarkę poniżej 90 całkowicie zanikało. Może sama półoś jest krzywa a przeguby sprawne ciort się. Jak będę już na wymianie to zapytam się dokładnie co tam uszkodzone było i dam znać.
Sprawdzałeś u siebie poduszki silnika i skrzyni?
-
Żeby skrzywić oś to nie wiem co byś musiał zrobić, no chyba że jest fabrycznie krzywa ale wątpię. Raczej wygląda to na przegub wewnętrzny. Jak będziesz po wymianie daj znać czy problem zniknął.
Poduszki miałem sprawdzane przy wymianie sprzęgła, wg mechanika nic im nie dolega.
-
W poniedziałek jadę na wymianę półosi i chyba będzie cała nowa bo w kwitach które dostałem od ubezpieczyciela jest półoś A43420-02D40 i wyceniona na ponad 2136zł. I tak niesmak jest bo najlepsze jest to że jak wczoraj zadzwoniłem do ASO to twierdzili że jeszcze nie mają zgody i może to potrwać do 14dni czekanie na odpowiedź. Dzisiaj zadzwoniłem do ubezpieczyciela bo nie dawało mi to spokoju ile można czekać na decyzję i okazało się że zgodę wydali tego samo dnia co ASO wysłało zapytanie czyli 01.07.2022. Naprawdę brak już słów na ASO żeby takie cyrki odstawiać nawet dostałem na e-mail swojego od ubezpieczyciela zgodę a ASO twierdziło że nie dostało ja pier....... przecież to dramat jest. Samochód uziemiony przez 7 dni i gdybym osobiście się tym nie zainteresował to ciekawe ile bym czekał aż by sami zadzwonili do mnie.
(https://i.imgur.com/Div3anW.jpg)
Data 27.06.2022 to data kiedy zadzwoniłem i umówiłem na wizytę na 01.07.2022
-
A więc tak jednym słowem DRAMAT!!!!!!!!!! Dalej to samo więc ta jakość ASO mistrzostwo świata. Jutro kolejna wizyta z reklamacją widać diagnoza nie trafiona. Zażyczyłem sobie drugą Corolle na jazdę aby porównać do mojego przypadku. Mam już takie nerwy na ten samochód że mam ochotę go sprzedać. I teraz gdybym nie miał na gwarancji to był wydał ponad 2tyś zł i problem by pozostał. Tak naprawiając samochód po jednej części to można w kółko wymieniać. Jak wróciłem do domy to z ciekawości sprawdziłem temperatury felg i okazało się że lewa z przodu jest o 5 stopni cieplejsza od prawej a tylne felgi miały podobną temp różnica błędy ok 1 stopnia była mierzone termometrem laserowym czyli co łożysko??
-
Czy geometria podwozia była mierzona? Proponuję szukać problemów związanych z dzwonem.
-
Nie wiem czy było robione jutro ich się zapytam i każę im sprawdzić. Jakby się okazało że jest po dzwonie to program Toyota Pewne Auto porażka i zwracam samochód bo miał być bez przygód. W 3 miesiące od zakupu takie cyrki przecież to wstyd jest dla Toyoty.
-
przecież to wstyd jest dla Toyoty.
Jakby się okazało że jest po dzwonie
Nie musi być po kolizji z tramwajem. Mogło być jakieś uderzenie bokiem w krawężnik itp. Takie rzeczy trudno z kopyta zweryfikować.
-
Już po wizycie jeździliśmy 60km po autostradzie i dla nich z autem wszystko okey. Więc albo ja mam zjebany słuch i słyszę coś co nie powinienem albo z ASO jest coś nie tak. Geometria ponoć robiona była i wszystko okey tak samo przed sprzedażą niby sprawdzają geometrię. I teraz nie wiem co mam robić czy olać temat i jeździć czy jednak drążyć dziurę w całym. Te owe wibracje są jak już nie raz podkreślałem ledwo wyczuwalne w bardzo wąskim zakresie prędkości że jak to stwierdził kierownik hali że gdybym mu na to uwagi nie zwrócił to nawet by ich nie zauważył i dla niego to jest nie wada samochodu mam jeździć i cieszyć się Toyotą sam już nie wiem co mam robić. Druga półoś jest w porządku i nie będę jej wymieniać no chyba że na mój koszt bo twierdzą że jest sprawna a za lewą półoś nie płaciłem bo miała bicie i WAGAS zapłaciło na wymianę. Nawet w gratisie wyważyli jeszcze raz opony hmmm ciężko opisać mi teraz tą całą sytuację.
-
Atakuję inny serwis teraz kierunek Warszawa bo nie daje mi to spokoju co z tym samochodem nie tak jest. Trzymajcie kciuki dam wam znać co i jak. Na 18.07.202 mam umówioną wizytę w Warszawie.
-
Widzę że masz chyba ten sam problem co ja. Ja niestety wymieniłem pół samochodu i to na własny koszt a efektu brak.
Jak pisałeś wcześniej że to półoś to nie chciałem bawić się w proroka, ale coś czułem że to nie będzie to ;)
Te wibracje z czasem będą się nasilać. U mnie doszło to do etapu że są wyczuwalne na postoju na biegu jałowym (bez różnicy czy mam wciśnięte sprzęgło czy nie).
Jeżeli szukasz wady w łożyskach (też to przerabiałem) to:
a) łożysko będzie wyć/huczeć, stale lub rytmicznie w określonej prędkości (czasami bardziej na zakrętach kiedy działają na nie boczne siły)
b) uszkodzone łożysko będzie powodować brak osiowości całej piasty, czyli przy hamowaniu (im wyższa prędkość tym bardziej) będzie delikatnie drżeć kierownica, tak jakbyś miał krzywą tarcze hamulcową
c) przy dynamicznym kręceniu kołem na podnośniku powinno też być coś słuchać, przy złapaniu za sprężynę nad kołem też można coś wyczuć bo sprężyna będzie działaś jak "kamerton" i wyłapie uszkodzenie łożyska.
Jak któreś ASO poradzi sobie z problemem koniecznie daj znać :) Niestety ale w moim przypadku to było szukanie igły w stogu siana, i nikt do tej igły nie doszedł.
Moim zdaniem takie coś podchodzi pod wadę ukrytą ale weź teraz idź na wojnę z Toyotą.
-
Jestem w ASO w Warszawie samochód był na jeździe testowej po cz wrócił na serwis wstawili go na podnośnik najazdowy coś tam pogmerali i pojechali we dwóch na jazdę następną. U mnie tylko jest podczas przyspieszania w określonym zakresie potem tego niema. Zobaczymy co z tego wyniknie fajnie by było jakby coś odnaleźli. Tak naprawdę to pozostaje silnik bądź skrzynia bo już nie mam pomysłu co może być tego przyczyną. Co do łożyska to od 80 słychać buczenie takie cyklicznie i na podłodze czuć lekkie mrowienie poniżej tego niema. Dam znać czy coś odkryją.
-
Jeżeli od 80 słychać cykliczne buczenie to jest możliwość że jest to łożysko w piaście. Pytanie jeszcze gdzie to buczy :) Bo jak od strony kierowcy to równie dobrze mogą to być łożyska w skrzyni.
Czy jak wciskasz powyżej tych 80ciu pedał sprzęgła to dalej buczy? Jeżeli przestaje buczeć to skrzynia, jeżeli buczy dalej to piasta.
U mnie na początku też drżenie było tylko w określonym zakresie prędkości ale powyżej 110. Z czasem ta prędkość przy której wyczuwalne są wibracje zmalała.
Daj znać czy udało się problem rozwiązać :)
-
SuchyX jakieś wieści :) ?
-
Jestem jestem. Nie odzywałem się bo jaką usłyszałem diagnozę to mnie zgniotło i musiałem to przetrawić. A więc tak nawet nie wiem od czego zacząć co serwis to większy debilizm. Może wrzucę screen bo nawet nie chce mi się tego komentować problemu tego nie zostawię i będę dalej walczyć.
ASO Łódź
Zgłoszenie:
(https://i.imgur.com/Jn3P1FU.jpg)
Tutaj została wymieniona półoś objawy pozostały nic się nie poprawiło nic się nie pogorszyło tak samo jak przed wymianą.
I to to rzekomo jest przyczyną ręce opadają brak słów
(http://[Imgur](https://i.imgur.com/KD8cxVj.jpg))
Za chwilę będę miał urlop i może na chwilę zapomnę o tym bublu serwisowym ASO. Jestem w trakcie pisania pisma do Toyota Poland zobaczymy co oni na to jak oleją temat to witamy się w TVN Turbo naprawy nie do naprawy zobaczymy wtedy jak do tego podejdą. Daje jeszcze im szansę ale moja cierpliwość się kończy.
ASO Warszawa
Zgłoszenie:
(https://i.imgur.com/6lpEpCq.jpg)
Fajnie rozumieją to co się do nich mówi :)
(A) nie drgania podczas jazdy a drgania podczas rozpędzania samochodu przy stałej prędkości nic się nie dzieje
(B) zgłaszałem to co w Łodzi buczenie i jazda po tarce nic o przyspieszaniu mowy nie było
-
A tutaj co jest przyczyną mich problemów twierdzenie ASO :) brak słów i ręce opadają!!!
(https://i.imgur.com/Hzv3TJf.jpg)
Teraz sezon urlopowy może chodź na chwilę zapomnę o tym bublu jakim jest ASO. Jestem w trakcie pisania pisma do Toyota Polska zobaczymy co oni na to jeśli oleją temat to zgłasza się do TVN Turbo "Naprawy nie do na prawy" zobaczymy co wtedy wyniknie i jakie wnioski będą na temat samochodu oraz serwisu ASO!!!
-
Może najpierw rzeczoznawca?
-
Jak wrócę z urlopu to biorę się za dalszą walkę chce na chwilę zapomnieć o tym wszystkim. Wysłałem wczoraj wiadomość do Toyota Polska zobaczymy co odpiszą. Powiem szczerze że mam dość jeżdżenia po serwisach jak nic z tego nie wynika zero zainteresowania z ich strony. Daje im się wskazówki aby sprawdzić łożysko bo metaliczny dźwięk jest a oni sprawdzają układ kierowniczy (•‿•)
-
Czy ja dobrze czytam że w tym pierwszym ASO kazali sprawdzić mocowanie dywanika samochodowego? :)
Ja po wizycie w trzech ASO stwierdziłem że ASO to jest od przeglądu za który trzeba bulić żeby mieć gwarancję :) Nie od naprawiania :) Tylko problem robi się w momencie kiedy naprawa musi być wykonana na gwarancji ;)
Ja miałem na gwarancji wymieniane sprzęgło i myślę że tu jest "pies pogrzebany", bo mniej więcej od tego momentu zaczęły sie u mnie problemy.
Tylko na początku myślałem że po prostu mam koła źle wyważone i tak chwilę jeździłem. Dzisiaj dopiero to jakoś łącze.
Niestety jak coś wymienią ostatniego dnia gwarancji to na tą część jest tylko gwarancja ten ostatni dzień :) Co jest trochę chore bo przy normalnej wymianie, gwarancja na daną usługę powinna być 2 lata, co nie wiąże się przecież z przedłużeniem gwarancji na cały samochód.
Oczywiście jak sprawa się rozwinie to dawaj znać :) Pozdrawiam.
-
Dobrze tam widzisz dywanik :grin: dlatego nie odpisywałem bo ich pomysły mnie zgniotły pischicznie. Strach jechać do następnego. Pismo do Toyota Polska wczoraj wysłałem i czekam na odzew. Jak mnie zleją to rzeczoznawca a potem Toyota Polska i ASO a jak i to nie pomoże to TVN Turbo. Będziecie na bieżąco informowani.
-
Ten wpis o dywaniku jest w każdej serwisówce standardowo (pokłosie sprawy z zablokowanym pedałem hamulca, czy gazu przez dywanik dawno temu w USA). To nie ma nic wspólnego ze zgłoszeniem.
Gwarancja nie jest obligatoryjna (dobra wola producenta), ale rękojmia/ niezgodność towaru z umową już tak.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Dobrze byłoby znaleźć kontakt z poprzednim właścicielem i zapytać co tak naprawdę z samochodem się stało. A może również bujał się z tą usterką i w końcu sprzedał?
-
Jak poprzedni właściciel się bujał z tym samym problemem - to wada ukryta i autko do zwrotu w ramach rękojmi !
Trzeba by sprawdzić w serwisie ASO jakie usterki były wcześniej zgłaszane.
-
Jedyne co było naprawiane bo dostałem całą historię serwisową przed zakupem to pompa wody wymieniona była.
(http://i.imgur.com/NImik5M.png) (https://imgur.com/NImik5M)
(http://i.imgur.com/r0ukVdw.png) (https://imgur.com/r0ukVdw)
(http://i.imgur.com/XlvrdEd.png) (https://imgur.com/XlvrdEd)
(http://i.imgur.com/o1OTLtC.png) (https://imgur.com/o1OTLtC)
(http://i.imgur.com/d96c0lt.png) (https://imgur.com/d96c0lt)
(http://i.imgur.com/1dHRzan.png) (https://imgur.com/1dHRzan)
(http://i.imgur.com/7laAqd1.png) (https://imgur.com/7laAqd1)
(http://i.imgur.com/m6mulWi.png) (https://imgur.com/m6mulWi)
(http://i.imgur.com/e82mF81.png) (https://imgur.com/e82mF81)
(http://i.imgur.com/orAo2pS.png) (https://imgur.com/orAo2pS)
(http://i.imgur.com/zBEwJio.png) (https://imgur.com/zBEwJio)
(http://i.imgur.com/cxUwZn0.png) (https://imgur.com/cxUwZn0)
(http://i.imgur.com/RQaN8NO.png) (https://imgur.com/RQaN8NO)
(http://i.imgur.com/p4mHIIA.png) (https://imgur.com/p4mHIIA)
(http://i.imgur.com/2J271ep.png) (https://imgur.com/2J271ep)
(http://i.imgur.com/wQ6oPn3.png) (https://imgur.com/wQ6oPn3)
(http://i.imgur.com/gtrslSY.png) (https://imgur.com/gtrslSY)
(http://i.imgur.com/0fktk13.png) (https://imgur.com/0fktk13)
(http://i.imgur.com/SbU8iLh.png) (https://imgur.com/SbU8iLh)
(http://i.imgur.com/hGx7AjD.png) (https://imgur.com/hGx7AjD)
(http://i.imgur.com/BVbXoHz.png) (https://imgur.com/BVbXoHz)
Poprzedni właściciel to Pani rok 1956 tak wbite mam w karcie pojazdu jako pierwszy właściciel samochodu. Poszukam może jakiś namiar na tą Panią znajdę i uda mi się z nią porozmawiać.
-
Tak już zupełnie na marginesie to ciekawy olej masz nalany i ilość też ciekawa, 0W20 i 4,2l.
Ja mam od początku lany 5W30 i wchodzi jakieś 3,5-3,6l maks, w większej ilości jest na 100% przelany.
-
U mnie w książce serwisowej jest że ma być 0w20 a jak jego brak to można zamieć 5w30 wiesz to że napisali 4.2 a walili mniej to tylko zarobili jak tym samochodem jeździła pani rocznik 56
Dostałem odpowiedź TMP :) w sumie to takiej się spodziewałem i nie jestem nią zaskoczony
(https://i.imgur.com/KyJoWiO.png)
Teraz to pozostaje mi rzeczoznawca samochodowy i dalsza walka o wyjaśnienie moich problemów co jest ich przyczyną.
-
Obawiam się że największym problemem będzie diagnoza. Pytanie czy rzeczoznawca poradzi sobie ze zdiagnozowaniem problemu.
Nie raz dopiero rozebranie jakiegoś elementu pozwala na stwierdzenie zużycia czy wady.
Jak to mój mechanik mów "jak nie rozbierzesz to się nie dowiesz" :D Mało tego, czasem mówi "jak nie wymienisz to się nie dowiesz" :)
Po prostu czasem czegoś nie widać. Ja tak np miałem z przednią tuleją wahacza. Nie było nic widać, na szarpakach wszystko sztywne itd a okazało się że jest uszkodzona.
Po wymianie całego wahacza nastąpiła cisza :)
-
To że w samochodach tak jest to wiem i się z tym liczę że to może być na zasadzie eliminacji części. Po urlopie mam się spotkać z rzeczoznawcą i zobaczymy co on stwierdzi. Będę na bieżąco informować o postępach lub ich brak.
-
Niby Toyota miała być jakość a tutaj już się zaczynają cyrki a dopiero co uwolniłem się od Opla. ehh chyba mam pecha do samochodów.
No i jest jakość. Ale jak się kupuje auto z drugiej ręki, to już nie ta jakość, bo ludzie różnie eksploatują auta, uszkadzają je, a potem pozbywają się ich. Auto znajduje drugiego nabywcę, który psuje opinię marce, że marna jakość.
Niczego nie przesądzam na temat Twojego samochodu, ale dilerzy bawią się i handlują tym co uda im się odkupić a nie wyselekcjonowanymi kryształowymi egzemplarzami.
Właśnie...
-
No i jest jakość. Ale jak się kupuje auto z drugiej ręki, to już nie ta jakość, bo ludzie różnie eksploatują auta, uszkadzają je, a potem pozbywają się ich. Auto znajduje drugiego nabywcę, który psuje opinię marce, że marna jakość.
Nie jestem aż tak zły na samochód bo wiem że się one psują tylko w kur... jestem na serwisy ASO że nie potrafią sobie poradzić z tym problemem. Jestem po wypoczynku już a jeszcze mam wolne więc ruszam z tematem dalej. Wstępnie umówiłem się z rzeczoznawcą że jak wrócę z wypoczynku to się z nim skontaktuje i będziemy dalej działać. Więc dam znać wam co z tego dalej wynikło.
-
Taki rodzaj wibracji wskazuje na uszkodzenie (asymetrię) któregoś z wirujących elementów przeniesienia napędu, który przy określonej prędkości wpada w rezonans i wibruje. Nie wiem czy dobrze wyczytałem ale z zewnętrznych elementów (poza przekładnią) nie wymieniłeś chyba tylko łożyska w piaście i przegubu.
Jak autko dostało, tak że skrzywiło półoś to co najmniej jeden lub obydwa te elementy też musiały ulec jakiemuś uszkodzeniu i dziwię się że nie zostały od razu wymienione razem z półosią (chyba, że nie doczytałem), tutaj szukałbym w pierwszej kolejności.
-
Została wymieniona sama półoś z lewej strony cała tak ASO zrobiło. Jak jeździłem po stronie pasażera to tych dziwnych dźwięków nie słychać ani tego mrowienia jakby jazda po tarce. No takie mamy ASO i nie byłem wstanie ich zmusić do wymiany łożyska w ramach gwarancji. Dlatego umówiony jestem z rzeczoznawcą bo być może jak on wskaże na łożysko i dostanę papier od nich to ciekawe jak ASO do tego się ustosunkuje.
-
Jutro ostatni raz jadę do ASO daje im ostatnią szansę na odnalezienie moich trzech problemów które im zgłaszałem.
- 35~50km/h wibracie na karoserii podczas przyspieszania (po rozłączeniu napędu wibrację ustają)
- od 60km/h metaliczny dźwięk taki stały jakby szum łożyska/skrzyni a ten dźwięk swojej barwy nie zmienia tylko razem z wyższą prędkością staje się bardziej słyszalny
- od 80km/h w górę charakterystyczne buczenie co pełen obrót (pytanie czego??) wraz z buczeniem na podłodze samochodu czuć mrowienie też co pełen obrót. Buczenie ustaje tak samo i mrowienie poniżej 80km/h a najlepiej to wyłapać jadąc 100km/h na tempomacie obojętne na którym biegu 4/5/6 buczenie i mrowienie na podłodze pojawia się w tym samym czasie przy stałej prędkości jakby zapętlone. Im wyższa prędkość to zmienia się barwa dźwięku i szybkość pojawienia się buczenia oraz mrowienia na podłodze.
Dam wam znać jak tym razem do tego podejdą.
-
Czy ktoś z ASO podjął próbę wykonania analizy częstotliwości nieporządanych które występują przy prędkościach które wymieniłeś?
-
Coś Ty :) Łódź jak i Warszawa twierdzą że jest okey z samochodem więc po co ta półoś wymieniona była? Od nich nic się nie dowiesz a dzisiaj jak będę to zarządzam na papierze co sprawdzali aby mieć podkładkę dla rzeczoznawcy. Jak im powiesz czy zrobią analizę to nawet nie będą wiedzieli o co chodzi. Dochodzą tylko dwa dźwięki, pierwszy to od 60 w górę stały cały czas, drugi od 80 w górę cykliczne buczenie + mrowienie na podłodze a zakres 35-50 to wibracje na samochodzie tutaj żaden nowy dźwięk się nie pojawia.
-
No i po wizycie w Łodzi. Na plus to fajny Pan który ze mną jeździł chodź moich dwóch problemów nie słyszał. Szumu od 60km/h oraz buczenia z mrowieniem od 80km/h w górę. Odpuszczam sobie te wibracje bo miałem podstawioną drugą Corolle z 2018r z tym samym silnikiem i tam też występują takie same wibracje podczas przyspieszania w zakresie 35~50km/h coś tam wspomniane było o tłumiku drgań na sprzęgle więc teraz pytanie czy to urok tych samochodów albo taki fajans montowali który z biegiem czasu objawia się wibrowaniem podczas rozpędzania. U mnie przebieg jest 85tyś a w tym które ASO podstawiło było ok 50tyś.
W drodze powrotnej jak wracałem z Łodzi zajechałem do dwóch mi nie znanych mechaników aby się przejechali samochodem obaj zgodnie wyczuli buczenie i potwierdzili że czuć to na samochodzie. Znaleźliśmy kawał długiego prostego odcinka z ładną nawierzchnią, jadąc 90km/h na tempomacie przy slalomie raz lewo raz prawo to przy skręcie kierownicą w prawo cichło a w lewo robiło się bardziej wyczuwalne dźwięk jak i mrowienie na samochodzie. Skręcają kierownicą w lewo prawa strona samochodu jest bardziej dociążona bo samochód przechyla się na prawo więc może piasta z łożyskiem albo skrzynia ??
-
Ja bym się tu skłaniał ku łożysku w piaście, chyba, że jest jakiś luz w prawym zawieszeniu, który powoduje, że przy takim bocznym obciążeniu coś tam zmienia lekko położenie i całość zaczyna źle wpółgrać. Ta wymieniona półoś to była prawa czy lewa?
-
Lewa strona.
-
Chyba mam to samo u siebie, ale w nowszej Toyocie. Kupiłem w Łodzi krajową Corolle z 2019r z przebiegiem 105k km. Silnik 1.6 132 KM i skrzynia biegów automatyczna CVT. Przy przyspieszeniu w okolicy 30-50 km auto lekko drży. Nie za każdym razem, ale jednak dosyć często to występuje.
-
Wracam dalej z moją przygodą. Byłem jeszcze w innym serwisie i tam w końcu!!! przyznano mi rację że to co zgłaszałem to występuje w tym samochodzie tylko jak to kierownik serwisu stwierdził znalezienie przyczyny będzie jak walka z wiatrakami. Jedyne co przyszło na myśl kierownikowi serwisu po jeździe testowej to jakieś tam łożysko w skrzyni co może powodować owe buczenie oraz mrowienie na podłodze podczas jazdy z prędkością powyżej 80km/h a czy postawiona jest słuszna to się okaże. Napisałem e-mail tam gdzie kupiłem że chcę skorzystać rękojmi i zobaczymy jakie dalsze będę tego skutki.
(https://i.imgur.com/DMjg3Sj.jpg)
Na czerwono zaznaczone co ewentualnie może być przyczyną moich problemów.
-
Jestem już po rozmowie ze sprzedawcą i w sumie to będą chyba dwie opcje
1. odstawiam samochód i szukanie dziury w całym
2. zwrot samochodu
Teraz czekam aż ich prawnik się wypowie bo napisałem o rękojmie. Żeby takie cyrki wyszło świeżo po zakupie ehhhhh coraz gorzej z tą motoryzacją jest w dzisiejszych czasach.
-
Jeśli mogę jeszcze coś dodać, to:
Skrzynia biegów EC6x jest polskiej produkcji. Jeśli ASO dobrze żyje z fabryką TMMP to sobie poradzą, bo można poprosić o pomoc i wymienić skrzynie za skrzynię, a Twoja wezmą do analizy. Każdy ciekawy przypadek jest cenny.
Warunkiem jest też nagranie dokładnych dźwięków i nieszczęsna analiza harmonicznych. Jeśli ASO jest ambitne to temat masz załatwiony.
Jeśli kolejne dno to jednak opcja zwrotu wozu jest zdecydowanie lepsza.
Zawsze przy "poszukiwaniu dziury" tygodniami dzieją różne rzeczy z autem
-
Wystarczy że będą iść w zaparte że to nie skrzynia tylko jakiś plastikowy element podwozia i możesz sobie ich zmuszać do wymiany skrzyni. No nic pozostaje mi czekać do 14 dni na odpowiedź.
-
Wystarczy że będą iść w zaparte że to nie skrzynia tylko jakiś plastikowy element podwozia i możesz sobie ich zmuszać do wymiany skrzyni. No nic pozostaje mi czekać do 14 dni na odpowiedź.
Jaki finał?
-
Finał taki że dostałem od nich pismo.
W dniu 21.10.2022 dokonaliśmy sprawdzenia i weryfikacji usterek które Pan zgłaszał w samochodzie Toyota Corolla numer Vin: **********. Sprawdzeniem auta zajął się mistrz serwisu który nie stwierdził żadnych ponadnormatywnych wibracji. Dźwięki o których Pan wspomina są normalną pracą układu napędowego podczas obciążenia bo tylko wtedy występują.
Pański pojazd jest mechanicznie sprawny.
Więc nic więcej nie da się zrobić w ASO. Więc być może to i taki urok tych Tojek że mają kwadratowe zawieszenie bo względem innych marek to Tojki są głośne :). Oby jak najmniej awaryjne auto było.