Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: filnak w 13 Czerwca 2022, 10:21:49
-
Witajcie, drodzy forumowiecze uświadomcie mnie:
Jadę na urlop. Przy kluczyku mam BLE imobilizer. Co powiniemen zabrac?
a) drugi klluczyk i zapasową pastylkę BLE (wyłączona zeby baterie oszczedzac)?
czy jak teoretycznie gdybym zgubil kluczyk to czy drugim kluczykiem odpale auto jesli nie bede miał immobilizera?
Czy nakrętki antykradziezowe wozicie ze sobą? Rozumiem ze tak bo jak gume zlapie to nie odkrece
dzięki za porady, wiem ze niektóre pytania moga wydac sie banalne
-
Dobry temat! Chętnie przycupne.
-
Nie wiem jak BLE, ale Cobra ma pin kod, pamiętam go i jeden brelok wystarczy. Jak zgubisz główny kluczyk to jest duża szansa, że zapasowy też zgubisz lub do niego się nie dostaniesz.
Można dla spokoju zapisać kod na wyjazd z przewieszki (u mnie na alu-blaszce) i jak coś się wydarzy to korzystasz z ASO, wsparcia Toyoty za granicą i odblokują auto. Nakrętek zabezpieczających nie mam.
-
Jadę na urlop. Przy kluczyku mam BLE imobilizer. Co powiniemen zabrac?
BLE można wyłączyć przy użyciu PINu. Procedura jest opisana w instrukcji. Trzeba tylko pamiętać, że po "rozbrojeniu" auto nie jest zabezpieczone immobilizerem.
Jak gdzieś dalej jadę, zabieram drugi komplet kluczyków z wyjętymi bateriami. Koniecznie zapisz też kod PIN do BLE!
-
I kluczyk Toyoty da się wyłączyć (uśpić) i kluczyk do Cobry da się wyłączyć (10s przytrzymać przycisk). Baterii szkoda wyjmować i męczyć obudowę.
-
I kluczyk Toyoty da się wyłączyć (uśpić) i kluczyk do Cobry da się wyłączyć (10s przytrzymać przycisk). Baterii szkoda wyjmować i męczyć obudowę.
jak sie usypia klucz? uwazasz, ze warto na tygodniowy urlop klasc go spac?
-
Usypia się b. łatwo: wciskasz i trzymasz przycisk kłódki zamkniętej, w tym czasie dwukrotnie wciskasz przycisk kłódki otwartej. Kluczyk potwierdzą mruganiem diody. Często tak robię przed marketem.
Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
-
Uważam, że nie warto nic usypiać, ktoś tutaj pisał, że bierze i wyjmuje baterię.
-
Ja uśpiłem zapasowy kluczyk na trzy lata do momentu sprzedaży auta (ten Toyotowski). Czy bateria w nim działa, to już nie wiem i nie sprawdzę. Ale w nowym aucie też będę korzystał z tej funkcji. Nie będę wyjmował baterii. Chociaż na wakacje zabieram nową baterię, gdyby wyczerpała się stara. I w zeszłe wakacje się przydała.
-
A ja zabieram dobre assisatnce...
P.S.
Usypianie kluczyka to podstawowe zabezpieczenie na metodę kradzieży na walizkę. Czynność zajmuje jakieś 10 sekund, a obudzenie może ze dwie...
-
Niektóre państwa nie honorują zestawu naprawczego - chyba Czechy, Hiszpania, Bośnia i Hercegowina - konieczne jest koło zapasowe choćby dojazdowe.
Najbezpieczniej jak już bierzesz drugiego pilota do BLE to wrzuć sobie komplet kluczyków.
I koniecznie zapasowe baterie do pilotów - przerabiałem to :)
-
Baterie zapasowe na wyjazd? :) Można kupić wszędzie w okolicy, a baterie też nie zdychają od razu. Pilot Toyoty nawet bez baterii uda się odpalić auto (i wcześniej otworzyć mechanicznie), pilot Cobry jak ma bardzo słabą baterię to przy uzbrajaniu auta piszczy (chyba jest to fakt nie wykrywania pilota cobry w okolicy przy uzbrajaniu - daje to info, że jest źle).
Co ok 7-9 miesięcy w Cobrach wymieniam baterie, mają delikatnie poniżej 3 V, w pilocie od T wymieniłem 2 tyg temu (czyli niecałe 2 lata, bo miał 2,99 V, a T zaleca wymianę jak jest < 3,0 V).
-
Trójkąt, kamizelka, gaśnica, apteczka - to standard w wielu krajach ale są i takie dodatkowe pomysły: BiH: żarówki, koło zapas, linka; HR: żarówki, bezpieczniki, CZ: żarówki, bezpieczniki, koło zapas, podnośnik, klucz; EST: kliny zabezp. do kół; FR: żarówki, zabezp. antywłam. Hiszpania: 2 trójkąty, ...
https://www.wyborkierowcow.pl/obowiazkowe-wyposazenie-samochodu-w-38-europejskich-panstwach-2021/
-
Trójkąt, kamizelka, gaśnica, apteczka - to standard w wielu krajach ale są i takie dodatkowe pomysły: BiH: żarówki, koło zapas, linka; HR: żarówki, bezpieczniki, CZ: żarówki, bezpieczniki, koło zapas, podnośnik, klucz; EST: kliny zabezp. do kół; FR: żarówki, zabezp. antywłam. Hiszpania: 2 trójkąty, ...
https://www.wyborkierowcow.pl/obowiazkowe-wyposazenie-samochodu-w-38-europejskich-panstwach-2021/
Na mocy konwencji wiedeńskiej kierowcę obowiązuje wyposażenie pojazdu zgodne z wymaganiami kraju rejestracji
-
Niektóre państwa nie honorują zestawu naprawczego - chyba Czechy, Hiszpania, Bośnia i Hercegowina - konieczne jest koło zapasowe choćby dojazdowe.
A w Austrii musisz mieć w praktyce po jednej kamizelce odblaskowej dla każdego pasażera samochodu. Oczywiście muszą być pod ręką, jak którąkolwiek będzie np. w bagażniku, to można załapać chyba nawet do 2000 euro.
Oczywiście można się kłócić, że jest konwencja wiedeńska, ale w Austrii z doświadczenia powiem, że sprawdzają bardzo często, ale o to łatwo zadbać. Natomiast, nigdy nie słyszałem, zeby komuś w Czechach nie sprawdzali teoretycznie obowiązkowych żarówek.
-
Tak. Należy się kłócić, że jest Konwencja Wiedeńska. Z reguły po takim argumencie odpuszczają.
-
Baterie zapasowe na wyjazd? Można kupić wszędzie w okolicy, a baterie też nie zdychają od razu
No pewnie w lesie baterie są przypięte do każdego drzewa, a u mnie w BLE zdechła i wcześniej ni powiadomiła, przezornie nie słuchając bzdetów, miałem zapasową w schowku.
-
BLE (wg instrukcji) powiadamia o tym, że bateria się kończy (2 błyśnięcia po włączeniu napędu) ale u mnie dioda od BLE jest zamontowana (Mszczonów :-( ) w takim miejscu, że kierownica ją zasłania.
Już raz miałem problem przez wyładowaną baterię i oczywiście tego wcześniej nie zauważyłem. Dlatego też wożę zapasową baterię w podłokietniku.
-
Dalej w Cobrze (nie wiem jak BLE) jest pin którym mogę rozbroić alarm. Cały czas go pamiętam - jak raz pilota zapomniałem, to rozbroiłem alarm pinem. Nie chodzi o sprzeczki, ale szkoda życia na bycie zabezpieczonym przed wszystkim na każdą sytuację ;).
-
Baterie zapasowe ze sobą? Tak, wolę kupić wcześniej przez internet w sklepie, w którym zawsze kupuję taki asortyment wszystkie typy jakie są mi potrzebne (a jest ich trochę) i przy okazji kupić za 2,czy 3 zł baterię do kluczyka niż później latać po kioskach i szukać jakiegoś szajsu po 10 zł za sztukę. A baterie zwykle mają długą datę ważności, nawet i do 2030 roku.
-
Słusznie - to nie chodzi o dostępność lub nie tylko o kłopot, że zamiast na wycieczkę w jakieś ładne miejsce biega się po mieście i szuka bateryjki co nie musi być akurat takie proste. A najprościej to chyba wymienić dla świętego spokoju przed wyjazdem, a drugi komplet kluczyków zdezaktywowanych zabrać ze sobą.
-
No to jestem wyjątkiem :)
Żona pojechała na zakupy i już go nie odpaliła.
Bez sygnalizowania błędu baterii itp dupereli - po prostu trup.
Baterie zapasowe na wyjazd? :) Można kupić wszędzie w okolicy, a baterie też nie zdychają od razu. Pilot Toyoty nawet bez baterii uda się odpalić auto (i wcześniej otworzyć mechanicznie), pilot Cobry jak ma bardzo słabą baterię to przy uzbrajaniu auta piszczy (chyba jest to fakt nie wykrywania pilota cobry w okolicy przy uzbrajaniu - daje to info, że jest źle).
-
Mnie jeszcze instruktor nauki jazdy wbił do głowy, że nigdy nie należy mieć ze sobą kompletu kluczyków. I fakt, o awarii kluczyka jeszcze nie słyszałem. Za to kilka razy słyszałem o okradzeniu kempingu czy pokoju w pensjonacie. Zresztą wszystko może się zepsuć i np zapasowego akumulatora 12V nie ma raczej sensu wozić. Nie wiem jak jest w BLE, ale w Cobrze i kluczyku nie sposób nie zauważyć anomalii zwiastujących zużycie baterii. Zapasowe baterie ostatecznie nie zaszkodzi wozić w samochodzie, byleby nie leżakowały w jakimś nasłonecznionym miejscu.
-
Każdy zrobi jak chce :-). Wiem, że jak wyjmę baterię z pilota od Toyoty i pilota od Cobry to i tak to auto odpalę i pojadę. I nie będę wariował, czy szukał baterii na wakacjach. Wiem jak odpalić auto przy awarii obu pilotów.
-
Wiem jak odpalić auto przy awarii obu pilotów.
Zgadza się. Sądzę, że brak baterii w pilocie skutkuje jedynie tym, że nie można samochodu otworzyć z pilota. Imoobilizer raczej nie wymaga zasilania w pilocie (przynajmniej zwykle tak było), a Cobrę odblokujemy kodem.
-
Wystarczy stosować zasadę RTFM ;), a w wakacje odpoczywać.
-
Faktycznie raty kredytów mocno poszybowały jak zakup bateryjki jest już problemem.
-
i to jak! ;-)
-
Teraz w Chorwacji mam dwa kluczyki i jedną pastylkę oraz nakładkę na śruby zabezpieczające.
Dodatkowo mam apteczkę, kamizelki odblaskowe, dwa trójkąty ( tu w HR powinno się w razie awarii stawiać trójkąt po obu stronach samochodu), żarówki i bezpieczniki. Te dwie ostatnie rzeczy z innych aut ale to praktycznie jest tak dla picu. Za wyjście z auta w razie awarii w Austrii bez kamizelki odblaskowej na autostradzie jak już ktoś wspomniał są wysokie kary i powoływanie się na Konwencję Wiedeńską nic tu nie da. A jak nie masz kasy za mandat to mogą Ci zatrzymać nawet samochód i odbierzesz go dopiero po zapłacie. Uważam , że dla własnego bezpieczeństwa taką kamizelkę czy apteczkę warto mieć.
Uwaga na kamery i nawigacje w samochodach. W Austrii np. nie wolno mieć rejestratora jazdy a w Słowacji nic na przedniej szybie np. podpiętej na przyssawce do szyby nawigacji , tak jak kamery. Natomiast może być na pulpicie.
O reszcie napisali już poprzednicy więc się nie powtarzam.
-
Niech mi ktoś wprost napisze ile pilotów do cobry jest w zestawie? Bo ja przy odbiorze dostalem jeden.
-
Słowacji nic na przedniej szybie np. podpiętej na przyssawce do szyby nawigacji
W necie piszą że aż tak restrykcyjni Słowacy nie są. Mogą się czepić dużego smartfona czy wręcz tabletu powieszonego na środku szyby ale zamontowany przy lewym słupku tuż nad deską juz przejdzie. Tym bardziej kamera pod samym sufitem. Moja jest częściowo schowana za tymi czarnymi kropkami na szybie i wystaje właściwie tylko obiektyw. Nie sądzę żeby ktoś się tego czepiał.
Co do kamer w Austrii to zdecydowanie trzeba pamiętać żeby zdemontować. Mandaty są rujnujące, a z ich policją raczej trudno się dyskutuje.
-
Niech mi ktoś wprost napisze ile pilotów do cobry jest w zestawie? Bo ja przy odbiorze dostalem jeden.
Dwa kluczyki i ta jedna spinka czy jak to się nazywa.
-
Jedna karta PROXY
-
OK dzięki. Czyli się zgadza :grin:
-
Co do kamer w Austrii to zdecydowanie trzeba pamiętać żeby zdemontować. Mandaty są rujnujące, a z ich policją raczej trudno się dyskutuje.
Hmm. to na jakiej zasadzie jeżdżą po Austrii samochody gogle i wieloma kamerami doskonale widocznymi filmują wszystko wokoło?
-
Hmm. to na jakiej zasadzie jeżdżą po Austrii samochody gogle i wieloma kamerami doskonale widocznymi filmują wszystko wokoło?
Był taki moment że streetview w Austrii działało, potem znikło i teraz znowu jest. Google zapewne otrzymał stosowne licencje i wymagania co do anonimizacji wszystkiego co publikują. My nie mamy takich pozwoleń i wg ichniejszego prawa nagrywając kamerką z auta prowadzimy monitoring, na który trzeba mieć pozwolenie. Gdy złapie Cię policja to nie dość, że wlepią Ci 15tys ojro mandatu to jeszcze osoby uwiecznione na nagraniu mogą Cię pozwać o raz tyle. Oczywiście zasłanianie się konwencjami że w Polsce można mieć kamerkę nic nie daje, bo kamerka to nie wyposażenie auta. W zasadzie tylko shakowanie elektroniki i rejestrowanie obrazu z kamer które większość aut i tak już ma byłoby niewykrywalne. Dokładaną kamerkę najlepiej odpiąć i schować na czas przejazdu.
Wyjątkiem w Austrii jest kręcenie filmików np. na nartach ale tez trzeba uważać z publikowaniem ich na necie. Formalnie każda osoba na nich się znajdująca w stopniu umożliwiającym rozpoznanie może Cię pozwać.