Toyota Klub
.: GARAŻ :. => RAV-4 => Terenowe => Rav4 TNGA => Wątek zaczęty przez: janek_rav4 w 10 Listopada 2023, 21:36:05
-
Byłem w salonie Lexusa i rozmawiałem na temat NXa. Rozmawiałem na temat leasingu, warunków itp. Sprzedawca powiedział, rzeczy, które mnie bardzo zdziwiły. Podobno większość ludzi nie bierze już leasingu tylko wynajem aut. Rata jest podobno o połowę niższa. Ludzie spłacają tylko utratę wartości auta przez 2-3 lata i oddają auto i biorą następne nowe. Podobno 90% tak wynajmujących auta nie wykupuje ich. Zdziwiłem się bardzo. Chyba jestem już bardzo stary , bo nie rozumiem tego. Czy korzyści podatkowe są tak duże , że opłaca się nie wykupywać auta? Nawet jak trzeba zapłacić opłatę za zużycie auta określaną na końcu wynajmu? Przy autach premium w wynajmie i tak oddaje się w ten sposób z połowę wartości auta , czyli 100-200tys, bez posiadania auta po wykupie. Czy czegoś nie rozumiem? Czy może sprzedawca chciał mnie namówić na wynajem, bo ma od tego większą prowizję?
-
Tia... Szczególnie obecnie gdy auta tak drożeją. Odbierałem rav4 w styczniu 22 i przejechałem nią do dziś 30k km. Na dzień dzisiejszy mógłbym ja spokojnie sprzedać za więcej, niż za nią zapłaciłem w salonie.
-
Dla firm to jednak raczej wynajem.Limit na leasing to 150 tyś, powyzej tej kwoty nie odpiszesz, są ograniczenia. Przy wynajmie nie masz limitu....Podatkowo dla przedsiębiorców bardziej się opłaca....a Lexusa nowego za 150 tyś nie kupisz
-
Rzeczywiście. Limit 150tys. wiele wyjaśnia.
-
a Lexusa nowego za 150 tyś nie kupisz
Ależ kupisz, UX'a :)
https://www.lexus-polska.pl/new-cars/ux
-
Dla leasingu limit 150 tys dotyczy tylko możliwości odliczenia kosztu polisy. Dla wysokości rat leasingu nie ma żadnych ograniczeń. Jeśli chodzi o koszt wynajmu w porównaniu do leasingu to lepiej uważnie doczytaj, chyba że potrzebujesz samochodu na krótko.
-
Dla leasingu limit 150 tys dotyczy tylko możliwości odliczenia kosztu polisy
Limit obowiązuje zarówno w leasingu operacyjnym jak i finansowym, nie tylko dla polisy.
-
Rata wynajmu w Kinto One była dla naszej Ravki mniejsza o 1/3 nie 1/2 od raty kredytu leasingu.
W kinto masz limit roczny kilometrów a wykup jest bardzo drogi. Po leasingu w kinto albo bierzesz nowy samochód np. w kinto albo zostajesz bez wozu. Plusy są takie, że nie interesują Cię koszty ubezpieczenia i przeglądów. O naprawach nie piszę bo hybrydy się nie psują :grin:
Wybraliśmy zwykły leasing dla firm. Wykup po 5 latach 1 800,00 pln brutto.
Większe zyski z jakiegoś powodu dealerzy mają z kinto one. Aha i jak zdajesz wóz po kinto, to wóz przechodzi oględziny i jak coś jest za bardzo zużyte to bulisz.
-
Leasing można zawsze ustawić tak, żeby 150 tys zmieścić w limicie do odliczenia. Wystarczy ustawić większy wykup, a potem zawrzeć kolejną umowę na wartość wykupu. W leasingu nie płacisz kosztów serwisu, przechowania opon, samochodu zastępczego i nie masz limitu przebiegu.
Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
-
Limit jest w Kinto One, ale jest to forma wynajmu długoterminowego.
-
Nie wiem, jak to wygląda w leasingu, ale w najem wziąłem Corollę, którą potem wykupiłem. Wiem, że już nie będę korzystał z tej formy finansowania. Co prawda za serwis nic nie płaciłem (nawet w racie, bo Toyota popełniła błąd, co sami stwierdzili i miałem prawdziwe 0 zł), ale prawie trzy lata jazdy kosztowało mnie ok. 22 tys. zł + paliwo (ubezpieczenie sam opłacałem w jednej racie, a za ubezpieczenie poza najmem też mi za wydanie zgody nie wystawili faktury na 250 zł) . Z jednej strony wychodzi 7,4 tys. zł rocznie za nowy samochód, ale gdybym kupował za gotówkę, to wyszedłbym na plus, bo to był 2019 rok, gdy auta kosztowały o wiele mniej, a sprzedawałem w innych realiach 2022 roku. Jakbym miał zapłacić teraz za rav4 minimum 10%, potem przez trzy lata jakieś raty, a na końcu albo oddać i nie mieć auta, albo zapłacić za wykup tyle, ile kosztowałaby nówka sztuka, to lepiej pogmerać głębiej w kieszeni i kupić za swoje. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Teraz żadnej raty płacić nie muszę, z nikim nie muszę uzgadniać ubezpieczenia, mogę jeździć ile chce itp. A gdybym sprzedawał, to wyjdę na plus, chociaż póki co nie planuję.
-
Jeżeli ktoś będzie się zastanawiał nad leasingiem i będzie chciał sprawdzić, czy oferta np. Toyoty jest korzystna, piszcie na priv. Ja od 18 lat pracuję w Leasingu. Mogę coś przeliczyć, sprawdzić, podpowiedzieć.
-
Jeżeli ktoś będzie się zastanawiał nad leasingiem i będzie chciał sprawdzić, czy oferta np. Toyoty jest korzystna, piszcie na priv. Ja od 18 lat pracuję w Leasingu. Mogę coś przeliczyć, sprawdzić, podpowiedzieć.
Dobrze wiedzieć:)
Leasing Toyoty wypada słabo.
Wziąłem dwa auta na próbę i jest sporo „kwiatków”, np. serwis poza aso +1000 netto opłaty dodatkowej :)
-
Leasing Toyoty wypada słabo.
Wziąłem dwa auta na próbę i jest sporo „kwiatków”, np. serwis poza aso +1000 netto opłaty dodatkowej
No ale wiesz jak to jest. Idziesz do salonu, tam dadzą Ci ofertę, coś do podpisania i potem okazuje się, że podpisałeś, że w przypadku wyboru oferty leasingowej spoza oferty dealera, cena pojazdu rośnie o 10 tys zł. Toyota chyba jeszcze takich sztuczek nie stosuje, ale są marki, które tak robią. Jak od razu powiesz, że bierzesz leasing we własnym zakresie, to nie ma problemu i możesz nawet cenę samochodu negocjować. A jeżeli podpiszesz zobowiązanie, to po ptakach. Poza tym, w salonie pracownicy odpowiedzialni za leasing, sprzedają samochody i przy okazji leasing. Ich wiedza w tym zakresie jest słaba. Plus częsta rotacja. Podpisujesz umowę z jednym pracownikiem, masz problem za 2 miesiące, wracasz i okazuje się, że on już nie pracuje, a nowy twierdzi, że nic takiego ci nie obiecał.
-
mnie za każdym razem kupowania auta na firmę najtaniej wychodził leasing z banku z którym jestem związany od 1998 roku, nie znaczy że mam tylko w nim konto bo mam konta w kilku innych, ale jednak tam jako stary klient dostaję najlepszą zawsze ofertę, a za każdym razem porównuję kilaka opcji, a teraz to niestety dużo poszło w górę w ciągu ostatnich lat. Oferty wynajmu, leasingu z salonów to ogromne przepłacanie.
-
W przypadku Rav4 brałem leasing w Toyocie ale załatwialem to pod koniec 2021 gdy rozpędzała się inflacja i mając odbior auta zaplanowany za ok 6 tygodni w styczniu 2022. Zależało mi po pierwsze na stałej stopie, po drugie na opłacie wstępnej jeszcze w 2021 (turbulencje podatkowe z polskiego ładu). Umowa kosztowo mi pasowała. Nie było żadnych zapisów warunkujacych stałą stopę od nadmiernego wzrostu inflacji itp. Wiem, że pewno mogłem jeszcze oblecieć parę innych banków ale czasu relatywnie było nie za dużo i wziąłem ofertę z Toyoty.
Poprzedniego Tucsona leasingowałem w zewnętrznym banku. Oferta z salonu Hyundaia miała nieciekawy zapis o kwestii kto uzytkuje auto i wychodziło że żeby mogła nim jeździć np. żona to musiałbym miec na to pisemną zgodę leasingu (za kasę). mLeasing z mBanku z kolei miał niewyraźne zapisy co do wykupu, ktore w mojej ocenie nie gwarantowały że auto wykupię. I nie chodzi tu o moje ewentualne spóźnienie w zgloszeniu wniosku o wykup. Salon jednak nie miał żadnego problemu z tym gdzie biorę leasing - no ale to był 2015 rok.
Także więc trzeba czytać, analizować ale każdy przypadek jest inny. Nie ma uniwersalnych rozwiązań.
-
Czekamy właśnie na odbiór RAV4, auto kupione od pośrednika: CARcośtam. Było taniej, oni samochody zamawiali pół roku temu więc po innych cenach i innych rabatach. Finansowanie to klasyczny leasing w dużym banku poza Toyotą, ale warunki takie same jak w Toyocie.
Ale wracając do wątku: jeśli jesteś prezesem firmy który musi pracownikom, np handlowcom czy managerom wymienić auta co 3-4-5 lat to faktycznie opłaca się brać kwiatki w stylu KINTO ONE czy najem długoterminowy. Stałe, przewidywalne koszty, nie martwisz się limitami zakupu (nieszczęsne 150tys PLN) , wciąganiem potem w środki trwałe 5-letniego zajeżdżonego samochodu, podatkami od odsprzedaży przez następne 5 lat, a nawet serwisami.
Jeśli jesteś klientem indywidualnym albo jednoosobową działalnością to raczej klasyczny leasing lub kredyt. Inaczej płacisz przez kilka lat i nic z tego nie masz- na koniec musisz samochód oddać, bo w takim KINTO ONE raty są, owszem, korzystne, ale pod warunkiem że samochodu nie wykupisz - doliczając ostatnią ratę wykupu wychodzą kosmiczne koszty.
Na tym najmie długoterminowym wszyscy producenci, a raczej dealerzy, zarabiają podwójnie: najpierw na ratach przy wynajmie, a jak już oddasz samochód to na odsprzedaży/leasingu kolejnemu klientowi. Dlatego sprzedawcy próbują to wcisnąć wszystkim klientom opowiadając jakie to jest superhiper.
-
Dokladnie. Tez mi to wciskali ale excel prawdę powiedział. W innym salonie inny handlowiec na moje pytanie "komu to się opłaca" powiedział, że tym co zarabiają kapitałem. Mają kasę ale więcej na tej kasie zarobią przez te 3-5 lat niż zapłacą rat z kinto. I to ma sens. Wspólnie doszliśmy do tego, że w moim wypadku to nie jest najlepsze źrodlo fianansowania i pobrałem do analizy domowej kilka opcji leasingu. BTW handlowiec nr 1 był tak nakręcony na to kinto, że nawet nie sprawdził jakie auto może mi sprzedać. Chciałem C+S ale były niby na za pół roku - praktyka pokazała, że ludzie tutaj odebrali je po 9-11 miesiącach. Na pytanie o sele lub exe powiedział, że drogie i też nie ma. Handlowiec nr 2 kliknął w kompie i powiedział, że są 4 sele, 1 jbl i chyba ze 20 exe w transporcie do obioru za 1-2 miesiące. No i wyszło, że to exe wyszło mi taniej niżbym poczekal te 9-10 miesięcy na C+S.
-
Polecam wziąć handlowcom Kinto one :).
Jak przy zdawaniu aut doliczą opłatę za przekroczenie limitu ponad stan i za zużycie wnętrza itp. to na pewno się opłaci.
To jest dla „młodych nie znających excella”. Dziś taka moda, nie mieć nic swojego.
Całe życie na wynajmie.
-
Leasing można zawsze ustawić tak, żeby 150 tys zmieścić w limicie do odliczenia. Wystarczy ustawić większy wykup, a potem zawrzeć kolejną umowę na wartość wykupu.
Czy dobrze rozumiem, że spłacam raty leasingowe do 150tys., a na sumę do wykupu ponownie ponownie zawieram umowę ale na co? Na leasing czy kredyt czy coś innego? I również mogę sobie spłaty sumy wykupu jakoś odliczyć od podatku?
-
Po zakończeniu pierwszej umowy wykupujesz( dokumentowo) samochód z firmy leasingowej, a następnie sprzedajesz go tej samej firmie leasingowej za tą samą kwotę i zawierasz nową umowę leasingową na kolejny okres, tym razem np. krótszy i wykup ustawiasz minimalny.
-
Po zakończeniu pierwszej umowy wykupujesz( dokumentowo) samochód z firmy leasingowej, a następnie sprzedajesz go tej samej firmie leasingowej za tą samą kwotę i zawierasz nową umowę leasingową na kolejny okres, tym razem np. krótszy i wykup ustawiasz minimalny.
Czy urząd skarbowy się nie przyczepi?
-
Czy urząd skarbowy się nie przyczepi?
A do czego? To normalny leasing zwrotny. W mojej 18 letniej historii pracy jeszcze nie słyszałem, żeby Urząd się do czegoś takiego przyczepiał. Żeby się przyczepić, trzeba byłoby udowodnić niezgodność z prawem, a tej nie ma.
-
Leasing można zawsze ustawić tak, żeby 150 tys zmieścić w limicie do odliczenia. Wystarczy ustawić większy wykup, a potem zawrzeć kolejną umowę na wartość wykupu. W leasingu nie płacisz kosztów serwisu, przechowania opon, samochodu zastępczego i nie masz limitu przebiegu.
Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
[/quote]
pierwsze słyszę, że w leasingu nie płacisz serwisu i przechowywania opon, takie rzeczy to raczej przy wynajmie długoterminowym.
-
Bo tak naprawdę to nie jest to sposób na "obejście" limitu 150 tys. bo tego przy zakupie nowej drogiej fury zrobić się nie da. To sposób na optymalizację podatkową, trzeba po prostu krótkim leasingiem i wysokim wykupem jak najmniej stracić przy pierwszej umowie, by przy kolejnej wliczyć w koszty całość, która w międzyczasie zmieściła się w limicie poprzez normalną utratę wartości. Zresztą równie dobrze nie trzeba brać kolejnego leasingu, bo można wykupić i amortyzować w całości.
-
pierwsze słyszę, że w leasingu nie płacisz serwisu i przechowywania opon, takie rzeczy to raczej przy wynajmie długoterminowym.
Nie słyszałem, że w umowie leasingowej musisz dopłacać do raty koszty przeglądów, przechowywania opon, czy samochodu zastępczego. To są opłaty dodatkowe, nie związane z umową leasingu. W wynajmie długoterminowym owszem, masz określone dodatkowe koszty miesięczne, doliczane do czynszu + limit przebiegu rocznego oraz kary za jego przekroczenie.
-
Bo tak naprawdę to nie jest to sposób na "obejście" limitu 150 tys. bo tego przy zakupie nowej drogiej fury zrobić się nie da. To sposób na optymalizację podatkową, trzeba po prostu krótkim leasingiem i wysokim wykupem jak najmniej stracić przy pierwszej umowie, by przy kolejnej wliczyć w koszty całość, która w międzyczasie zmieściła się w limicie poprzez normalną utratę wartości. Zresztą równie dobrze nie trzeba brać kolejnego leasingu, bo można wykupić i amortyzować w całości.
Pytanie kiedy ktoś się tego czepnie.
-
Nie ma czego. To nie jest kreatywna księgowość tylko wybór najkorzystniejszej opcji z kilku możliwych.
-
Pytanie kiedy ktoś się tego czepnie.
Przy poprzedniej władzy było to bardzo realne, bo wprowadziła limity odliczeń, zabroniła wszelkiej maści aneksów umów, traktując każdy, jako próbę oszustwa. Teraz raczej przepisy będą się liberalizować, a przedsiębiorcy będą mieli ułatwienia, a nie utrudnienia. Wszak dla osób prowadzących działalność gospodarczą istotne jest nie tyle takie Państwo, która pomaga, ale przynajmniej takie, które nie przeszkadza.
-
Pytanie kiedy ktoś się tego czepnie.
Przy poprzedniej władzy było to bardzo realne, bo wprowadziła limity odliczeń, zabroniła wszelkiej maści aneksów umów, traktując każdy, jako próbę oszustwa. Teraz raczej przepisy będą się liberalizować, a przedsiębiorcy będą mieli ułatwienia, a nie utrudnienia. Wszak dla osób prowadzących działalność gospodarczą istotne jest nie tyle takie Państwo, która pomaga, ale przynajmniej takie, które nie przeszkadza.
Ale potrzeby fiskalne są duże, ale też mam nadzieję że będzie lepiej.
-
Czy można się czepiać przedsiębiorcy, który przechodzi na podatek liniowy ze skali podatkowej, bo przekroczył próg? Oczywiście że nie, bo takie ma prawo. Byłby głupi, gdyby tego nie zrobił.
Podobnie z leasingiem – można sobie wybrać okres leasingowania i wartość wykupu tak, by było to najkorzystniejsze dla konkretnego auta i tego, co zamierzamy dalej z nim robić. To, że leasingobiorca podchodzi do sprawy z namysłem i w granicach obowiązujących rozwiązań prawnych nie oznacza, że czymkolwiek ryzykuje albo że „kombinuje”.
-
Tak, ale...
W Polsce ryzykuje zawsze... Taki mamy klimat...
-
Na jaki procent minimum można liczyć w przypadku leasingu w toyocie?
-
A ile chciałbyś wpłacić i jaki okres leasingu?
-
Dwa lata, 45 proc. wpłata wykup 200. Kwota leasingu 180 tyś.
-
Wykup 20 tyś
-
U mnie wychodzi tak:
106,78% przy wpłacie 45% wykupie 16% stopa zmienna
106,20% przy wpłacie 45% wykupie 16% stopa stała
105, 05% przy wpłacie 45% wykupie 16% spłacanym w ratach stopa stała
105, 52% przy wpłacie 45% wykupie 16% spłacanym w ratach stopa zmienna.
Także jak chcesz leasing w Toyocie, szukaj oferty takiej lub lepszej:))
-
Stopa stała nadal droższa od zmiennej? Ktoś to bierze?:)
-
Stopa stała nadal droższa od zmiennej? Ktoś to bierze?:)
?, że jak, stała przecież niższa.
-
U mnie Ravka już po leasingu. Wreszcie jeżdżę swoim.

Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Pora na nowy leasing
-
Dokładnie ale nie dla mnie.
U nas w firmie jeździmy autami po 6..8 lat.
Potem sprzedajemy na rynku lub komuś z rodziny. Pewne auto dlugo nie szuka nowego kierowcy. 
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Hillbilly napisałem priv.
-
Hillbilly napisałem priv.
Tak. Masz już wszystko ogarnięte. Porównaj sobie z Toyotą, będziesz przynajmniej miał pewność, że nie rżną Cię na kosztach.
-
U mnie wychodzi tak:
106,78% przy wpłacie 45% wykupie 16% stopa zmienna
106,20% przy wpłacie 45% wykupie 16% stopa stała
105, 05% przy wpłacie 45% wykupie 16% spłacanym w ratach stopa stała
105, 52% przy wpłacie 45% wykupie 16% spłacanym w ratach stopa zmienna.
Także jak chcesz leasing w Toyocie, szukaj oferty takiej lub lepszej:))
Cześć, te procenty to dla całego kosztu wraz z wpłatą 45% czy tylko do samej kwoty finansowania leasingu bez wpłaty własnej?
Często spotykam się, że oprocentowanie podawane jest od 100% wartości samochodu i wygląda super niskie, a w praktyce realnie jest w okolicach 20% :)
Jak płace 5-6% od kwoty leasingu, czyli od 55% wartości samochodu (bo 45% wpłacam sam) to naprawdę szacun. :)
-
Cześć, te procenty to dla całego kosztu wraz z wpłatą 45% czy tylko do samej kwoty finansowania leasingu bez wpłaty własnej?
Suma wszystkich opłat podczas trwania umowy z opłatą wstępną i 18% wykupem. Ja 18 lat pracuję w Millennium i nie chowam się od swoich klientów w markecie za półkami:))
-
To nie chodzi o chowanie się, ja nie sugeruje oszukiwania, ale tendencje na rynku takiego podawania procentów, no, chyba że tak prawnie jest obowiązek podawać, zastanawia mnie to, bo IMO wprowadza w błąd. :)
-
Tendencja polega na pokazaniu klientowi najniższego oprocentowania. Nie każdemu chce się brać kalkulator i sumować raty. Każdy więc porównuje, to co na końcu, czyli np. 101% bez doliczonej opłaty wstępnej i wykupu, vs 108% z doliczonym. I wybiera tańsze. Ja wstydziłbym się takiego prezentowania oferty klientowi, ponieważ moi klienci kojarzą mnie z firmą, dla której pracuję. Dlatego moje oferty są zawsze liczone tak jak w Excelu, czyli każda rata dodana.
-
Mam jeszcze jedno pytanie. Tylko do 150tys. zł. leasingu można wpisać w koszty działalności. Czy tak samo jest z wynajmem długoterminowym aut? Czy w wynajmie można wpisać w koszty więcej?
-
Mam jeszcze jedno pytanie. Tylko do 150tys. zł. leasingu można wpisać w koszty działalności. Czy tak samo jest z wynajmem długoterminowym aut? Czy w wynajmie można wpisać w koszty więcej?
Limitem 150 tys. zł zostały objęte nie tylko pojazdy będące w ewidencji środków trwałych. Limit ten dotyczy również pojazdów użytkowanych na podstawie umowy najmu. Dotyczy to zarówno najmu krótkoterminowego jak i długoterminowego.
-
A co z sumą ponad limit 150tys.? Da się coś z tym zrobić, żeby to jakoś w koszty wprowadzić?
-
Załóżmy, że zostaje 20 tys ponad limit. Ustawiasz tą kwotę jako wartość wykupu. Wykupujesz z leasingu, robisz wycenę wartości rynkowej i znów sprzedajesz do firmy leasingowej na kolejny Leasing kwoty poniżej 150 tys.
Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
-
Załóżmy, że zostaje 20 tys ponad limit. Ustawiasz tą kwotę jako wartość wykupu. Wykupujesz z leasingu, robisz wycenę wartości rynkowej i znów sprzedajesz do firmy leasingowej na kolejny Leasing kwoty poniżej 150 tys.
Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
Ok, ale przez 2 lata leasingu nie odliczasz pełnych rat, ale proporcjonalnie do 150, więc IMO nijak nie unikamy tego limitu.
-
Skoro jest limit 150 tys. to najbardziej opłacalne byłoby wziąć w leasing auto o tej wartości lub niewiele wiecej. Jak wiadomo obecnie nie kupi się auta w tej cenie. I kupuje się auta dużo droższe od tego limitu. Czyli jednak to konsumpcja przede wszystkim a na drugim miejscu zmniejszenie podatku. Tylko, że jak rozmawiam ze znajomymi to bardzo wiele osób bierze wynajem i planuje oddać auto bez wykupu. Nawet jak będą musieli zapłacić dużo pieniędzy za użycie na koniec. Może jestem stary i nie rozumiem obecnych trendów w prowadzeniu firmy, ale jak kalkuluje się wpłata wstępne i comiesięczne raty plus opłata na koniec i oddanie auta?
-
Może jestem stary i nie rozumiem obecnych trendów w prowadzeniu firmy, ale jak kalkuluje się wpłata wstępne i comiesięczne raty plus opłata na koniec i oddanie auta?
Jeśli auto pracuje dla firmy to koszty kalkuluje się do całości progonozwanego przychodu. Nawet jak nie odliczysz to i tak firma wychodzi na plus. Jak dołuje to sprzedajesz/rezygnujesz z wynajmu.
Jak kupujesz prywatnie, to nigdy się nie opłaca. Bez względu na cenę, procent kredytu itp., zawsze jesteś na minusie.
-
Poczekaj aż oddadzą pierwsze auto.
Ja wziąłem najem na próbę raz i nigdy więcej.
Dopłaty za przekroczenie przebiegu… a teraz się „kopie” bo pół roku po oddaniu dostałem fakturę na 1800 pln za ponadnormatywne zużycie. :)
-
Jeśli auto pracuje dla firmy to koszty kalkuluje się do całości progonozwanego przychodu. Nawet jak nie odliczysz to i tak firma wychodzi na plus. Jak dołuje to sprzedajesz/rezygnujesz z wynajmu.
Ja w "mojej firmie" używam auta tylko do dojazdów do pracy. Odliczałbym więc tylko ratę leasingową oraz część paliwa. Nie prowadzę żadnej działalności produkcyjnej , dostawczej, handlowej itp. Podobnie moi znajomi. Więc nie wiem, gdzie ten plus.
-
Policz ile wpłacasz przez ten czas, o ile wpłaty robią Ci tarczę podatkową i realnie obniżają PIT i VAT, bo to są korzyści.
Po okresie wynajmu samochód straci na wartości to pewne — pytanie ile. Czy dużo więcej niż suma korzyści, które miałeś z tytułu płacenia rat i ich odliczania. No i tutaj wychodzi, czy się opłaciło, czy nie, a jeśli nie, to ile dokładasz do biznesu i czy to rekompensuje Ci to, że nie musisz martwić się sprzedażą, bo pytanie za ile byś sprzedał po wynajmie.
Inna sprawa, że jak nie masz wynajmu/leasingu, to na dwa lata zamrażasz 150k zł jak kupujesz za gotówkę. Te 150 k może pracować, a jak była inflacja 15% to potrafiło bardzo dobrze :), to też warto dodać do powyższych zysk i strat jeśli jest.
Przy leasingu da się spokojnie zrobić tak, żeby realnie mieć samochód w cenie netto zakupu, na tyle dobre będą odliczenia.
-
Nie jestem vatowcem. Obliczyłem , że leasing obniżałby mi pit o ok. 30%. Potrzebuję auta więc dobre i to. Nie rozumiem tylko wynajmu i oddawania auta po zakończonej umowie.
-
Panowie,
My z żoną mamy teraz ravke kupioną prywatnie,ale od roku żona ma założoną działalność … ii tak sie zastanawiam (na razie to co wyczytam,etc,bo nie bylem jeszcze w Tojce pytać..) - czy jak sie wezmie nowe auto na firme, to gdy np zawiesi sie po 1/2 latach (ewentualnie) - to jak wygląda leasing (?) mozna to nadal płacić (i wtedy kosztów już sie nie wlicza 'w firme') .
Czy olać leasing i oddać ravke w 'rozliczeniu' a reszte dobrać $ ?
btw
Sprzedawal ktos auto do salonu i brał nowe? To wtedy kase przelewają na konto i ty decydujesz, ile im wpłacisz - czy zostawiają sobie całość (?) a ty reszte doplacasz (ewentualnie placisz rate jako leasing)
Jak coś przekrecilem,to mnie poprawcie ;)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
My z żoną mamy teraz ravke kupioną prywatnie,ale od roku żona ma założoną działalność … ii tak sie zastanawiam (na razie to co wyczytam,etc,bo nie bylem jeszcze w Tojce pytać..) - czy jak sie wezmie nowe auto na firme, to gdy np zawiesi sie po 1/2 latach (ewentualnie) - to jak wygląda leasing (?) mozna to nadal płacić (i wtedy kosztów już sie nie wlicza 'w firme') .
Czy olać leasing i oddać ravke w 'rozliczeniu' a reszte dobrać $ ?
btw
Sprzedawal ktos auto do salonu i brał nowe? To wtedy kase przelewają na konto i ty decydujesz, ile im wpłacisz - czy zostawiają sobie całość (?) a ty reszte doplacasz (ewentualnie placisz rate jako leasing)
Jak coś przekrecilem,to mnie poprawcie
Jeżeli żona weźmie leasing na firmę i zawiesi działalność, to teoretycznie leasingodawca nie ma prawa wystawiać na nią faktur, bo działalność nie funkcjonuje. Należy więc rozliczyć się z firmą leasingową, zakończyć umowę i wykupić samochód przed terminem podstawowym. Oczywiście jeżeli były raty odpisywane od kosztów i VAT, rozliczyć się z Urzędem Skarbowym. To w teorii, bo w praktyce, jeżeli żona nie poinformuje firmy leasingowej, że zawiesiła działalność, będzie nadal dostawała faktury. Jeżeli będzie je terminowo opłacała, umowa dotrwa do końca i zakończy się sprzedażą pojazdu żonie( do firmy żony).
Co do drugiego pytania, dealer nie jest instytucją charytatywną i z chęcią weźmie Twój samochód w rozliczeniu, ale za taką cenę, przy której będzie jeszcze mógł zarobić sprzedając ten samochód. Ja tak chciałem zrobić, dealer dał mi cenę o 10 tys niższą niż cena, za którą sprzedałem samochód na OtoMoto.
-
My z żoną mamy teraz ravke kupioną prywatnie,ale od roku żona ma założoną działalność … ii tak sie zastanawiam (na razie to co wyczytam,etc,bo nie bylem jeszcze w Tojce pytać..) - czy jak sie wezmie nowe auto na firme, to gdy np zawiesi sie po 1/2 latach (ewentualnie) - to jak wygląda leasing (?) mozna to nadal płacić (i wtedy kosztów już sie nie wlicza 'w firme') .
Czy olać leasing i oddać ravke w 'rozliczeniu' a reszte dobrać $ ?
btw
Sprzedawal ktos auto do salonu i brał nowe? To wtedy kase przelewają na konto i ty decydujesz, ile im wpłacisz - czy zostawiają sobie całość (?) a ty reszte doplacasz (ewentualnie placisz rate jako leasing)
Jak coś przekrecilem,to mnie poprawcie
Jeżeli żona weźmie leasing na firmę i zawiesi działalność, to teoretycznie leasingodawca nie ma prawa wystawiać na nią faktur, bo działalność nie funkcjonuje. Należy więc rozliczyć się z firmą leasingową, zakończyć umowę i wykupić samochód przed terminem podstawowym. Oczywiście jeżeli były raty odpisywane od kosztów i VAT, rozliczyć się z Urzędem Skarbowym. To w teorii, bo w praktyce, jeżeli żona nie poinformuje firmy leasingowej, że zawiesiła działalność, będzie nadal dostawała faktury. Jeżeli będzie je terminowo opłacała, umowa dotrwa do końca i zakończy się sprzedażą pojazdu żonie( do firmy żony).
Co do drugiego pytania, dealer nie jest instytucją charytatywną i z chęcią weźmie Twój samochód w rozliczeniu, ale za taką cenę, przy której będzie jeszcze mógł zarobić sprzedając ten samochód. Ja tak chciałem zrobić, dealer dał mi cenę o 10 tys niższą niż cena, za którą sprzedałem samochód na OtoMoto.
U mnie jeszcze lepiej jeśli chodzi o rozliczenie: za auto warte 70000 salon oferował 12000. I jeszcze w poczuciu wdzięczności...to już tysiac złoty więcej proponowała znana firma AAA.... tyle że faktycznie sprzedawałam auro na koniec roku w martwym sezonie i 1.5 miesiąca czekałam ale sprzedałam 12 tysięcy drożej.
-
My z żoną mamy teraz ravke kupioną prywatnie,ale od roku żona ma założoną działalność … ii tak sie zastanawiam (na razie to co wyczytam,etc,bo nie bylem jeszcze w Tojce pytać..) - czy jak sie wezmie nowe auto na firme, to gdy np zawiesi sie po 1/2 latach (ewentualnie) - to jak wygląda leasing (?) mozna to nadal płacić (i wtedy kosztów już sie nie wlicza 'w firme') .
Czy olać leasing i oddać ravke w 'rozliczeniu' a reszte dobrać $ ?
btw
Sprzedawal ktos auto do salonu i brał nowe? To wtedy kase przelewają na konto i ty decydujesz, ile im wpłacisz - czy zostawiają sobie całość (?) a ty reszte doplacasz (ewentualnie placisz rate jako leasing)
Jak coś przekrecilem,to mnie poprawcie
Jeżeli żona weźmie leasing na firmę i zawiesi działalność, to teoretycznie leasingodawca nie ma prawa wystawiać na nią faktur, bo działalność nie funkcjonuje. Należy więc rozliczyć się z firmą leasingową, zakończyć umowę i wykupić samochód przed terminem podstawowym. Oczywiście jeżeli były raty odpisywane od kosztów i VAT, rozliczyć się z Urzędem Skarbowym. To w teorii, bo w praktyce, jeżeli żona nie poinformuje firmy leasingowej, że zawiesiła działalność, będzie nadal dostawała faktury. Jeżeli będzie je terminowo opłacała, umowa dotrwa do końca i zakończy się sprzedażą pojazdu żonie( do firmy żony).
Co do drugiego pytania, dealer nie jest instytucją charytatywną i z chęcią weźmie Twój samochód w rozliczeniu, ale za taką cenę, przy której będzie jeszcze mógł zarobić sprzedając ten samochód. Ja tak chciałem zrobić, dealer dał mi cenę o 10 tys niższą niż cena, za którą sprzedałem samochód na OtoMoto.
U mnie jeszcze lepiej jeśli chodzi o rozliczenie: za auto warte 70000 salon oferował 12000 mniej. I jeszcze w poczuciu wdzięczności...to już tysiac złoty więcej proponowała znana firma AAA.... tyle że faktycznie sprzedawałam auro na koniec roku w martwym sezonie i 1.5 miesiąca czekałam ale sprzedałam 12 tysięcy drożej.
-
Przy sprzedaży do salonu można i tak i tak, albo w rozliczeniu za nowe, albo na konto. Nawet nie musi być Toyota w rozliczeniu, bo zostawiłem Nissana.
W moim przypadku na konto przelane w ciągu 1-2 dni od sprzedaży. Cena niższa niż podobne w ogłoszeniach na otomoto o 8k, ale pytanie na ile te ogłoszenia są sprzedawane faktycznie w tej kwocie, bo wątpię. Więc w praktyce może 5k mniej, a przynajmniej załatwione w 30 minut, bo wystawiłem FV. Czysta formalność, polecam :)
-
Przy sprzedaży do salonu można i tak i tak, albo w rozliczeniu za nowe, albo na konto. Nawet nie musi być Toyota w rozliczeniu, bo zostawiłem Nissana.
W moim przypadku na konto przelane w ciągu 1-2 dni od sprzedaży. Cena niższa niż podobne w ogłoszeniach na otomoto o 8k, ale pytanie na ile te ogłoszenia są sprzedawane faktycznie w tej kwocie, bo wątpię. Więc w praktyce może 5k mniej, a przynajmniej załatwione w 30 minut, bo wystawiłem FV. Czysta formalność, polecam :)
Sprzedałam w kwocie jaka wystawiłam. Salon powiedział koszt przeglądu, wyszykowania auta oleje pranie tapicerki auta i powiedział wprost że 10000 muszą wyjść na czysto jak się okazuje czy to auto za 70000 czy za 150000. Więc kwestia dla kogo to dużo kasy i komfort jazdy "do konca" i nie odbierania durnych często telefonów i dziwnych klientów bo takich pełno. Chociaż ja sprzedałam auto zdalnie bez oglądania, targowania, cena z ogłoszenia, wysłany zadatek, za 2 dni odbiór Więc też zależy
-
Co do drugiego pytania, dealer nie jest instytucją charytatywną i z chęcią weźmie Twój samochód w rozliczeniu, ale za taką cenę, przy której będzie jeszcze mógł zarobić sprzedając ten samochód. Ja tak chciałem zrobić, dealer dał mi cenę o 10 tys niższą niż cena, za którą sprzedałem samochód na OtoMoto.
Tu mialem na myśli, czy płacą na konto za to Twoje auto - czy zostawiają sobie wszystko na poczet rozliczenia/kupna nowego.
Czy po prostu im sprzedajesz - aa salon nie interesuje - co zrobisz z tymi pieniędzmi.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Co do drugiego pytania, dealer nie jest instytucją charytatywną i z chęcią weźmie Twój samochód w rozliczeniu, ale za taką cenę, przy której będzie jeszcze mógł zarobić sprzedając ten samochód. Ja tak chciałem zrobić, dealer dał mi cenę o 10 tys niższą niż cena, za którą sprzedałem samochód na OtoMoto.
Tu mialem na myśli, czy płacą na konto za to Twoje auto - czy zostawiają sobie wszystko na poczet 'rozliczenia/kupna nowego' .
Czy po prostu im sprzedajesz 'aa salon nie interesuje' co zrobisz z tymi pieniędzmi.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Nie interesuje: mogłam sprzedać auto w grudniu dostać kasę na konto maks w 14 dni a nowe auto ma być dopiero w kwietniu. W mojej ocenie zwykła transakcja jak z komisem samochodowym. Chociaż fakt byłam "zapowiedziana" przez zakupowca że nabyłam auto.
-
Dziekuje Wam za szybkie odpowiedzi - już nie spamuje ;)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Tu mialem na myśli, czy płacą na konto za to Twoje auto - czy zostawiają sobie wszystko na poczet rozliczenia/kupna nowego.
Czy po prostu im sprzedajesz - aa salon nie interesuje - co zrobisz z tymi pieniędzmi.
Żeby salon mógł dysponować Twoim samochodem, musi nastąpić przeniesienie własności. To Ty decydujesz, czy chcesz pieniądze na konto, czy dopłacasz różnicę.
-
Jak zostawiałem auto w rozliczeniu (2019 rok), to umówiliśmy się na konkretną cenę w kwietniu, jeździłem tym autem do dnia odbioru (koniec maja), w którym podpisałem umowę sprzedaży, a cena, która była w umowie została zaliczona jako wpłata własna na samochód, który brałem w najem (nie polecam).
-
za auto warte 70000 salon oferował 12000
Nie bardzo rozumiem. Za samochód wartości 70 tys. zł salon dawał 12 tys. zł? Chyba w to nie uwierzę.
-
Chyba chodziło o 12k mniej od rynkowej, a wyszło rzeczywiście "dziwacznie" w poście.
U mnie najwięcej daje salon Hondy, .a najmniej salon Mazdy.
Toyota, tylko odkup za gotówkę w Szczecinie.
-
Chyba chodziło o 12k mniej od rynkowej, a wyszło rzeczywiście "dziwacznie" w poście.
U mnie najwięcej daje salon Hondy, .a najmniej salon Mazdy.
Toyota, tylko odkup za gotówkę w Szczecinie.
Oczywiście 12 tys mniej dawali niż sprzedałam. A byłam zszokowana bo salon PL serwisowane niski przebieg. Przy droższych autach też pewnie kwestia bezpieczeństwa transakcji, w sprzedaży przeszkadzali mi ludzie którzy chcieli przyjechać z gotowka 70 tysięcy.
-
g na firmę i zawiesi działalność, to teoretycznie leasingodawca nie ma prawa wystawiać na nią faktur, bo d
Jaki bierzesz leasing to podpisujesz umowę w której o
-
g na firmę i zawiesi działalność, to teoretycznie leasingodawca nie ma prawa wystawiać na nią faktur, bo d
(Mhhhh nie mam praw do edycji :/)
Jaki bierzesz leasing to podpisujesz umowę w której oświadczasz że nie zamkniesz działalności w trakcie trwania umowy. Natomiast zawiesić działalność możesz. Po prostu nie możesz wówczas rozliczyć rat leasingowych.
-
Witamy na forum...
-
Czy może ktoś wytłumaczyć w prosty sposób różnicę. Gap fakturowy i Gap finansowy przy leasingu.
-
Dzięki GAP fakturowemu otrzymasz wypłatę równą cenie auta zapisanej na fakturze. W wariancie GAP finansowego, otrzymasz wypłatę różnicy między kwotą leasingu pozostałą do spłaty na dzień wypłaty z odszkodowania AC a wartością odszkodowania z tytułu AC.
-
Natomiast zawiesić działalność możesz.
Max 2 lata.
Dzięki GAP fakturowemu otrzymasz wypłatę równą cenie auta zapisanej na fakturze.
A Ravka co roku drożeje o 10-20tyś, inflacja taka. :-)
-
A Ravka co roku drożeje o 10-20tyś, inflacja taka.
Możesz kupić GAP 120%. W ciągu 5 lat na pewno nie będzie droższa od faktury 120%. Te czasy już się skończyły. Mając GAP możesz też zaoszczędzić na AC prosząc o najniższą wycenę.
-
Do tamtego roku, GAP w przypadku rav4 było bez sensu. Jak będzie dalej, któż to wie.
Moja wersja w 2020 kosztowała na wyprzedaży 123850 już z lakierem metalik.
W 2023 na wyprzedaży kosztowała
164400 + kolor metalik (o ile pamiętam 2900).
Więc faktycznie ok. 10% rocznie w trzy lata poszła w górę.
-
Możesz kupić GAP 120%. W ciągu 5 lat na pewno nie będzie droższa od� faktury 120%. Te czasy już się skończyły. Mając� GAP możesz też zaoszczędzić na AC prosząc o najniższą wycenę.
Czyli rozumiem , że Gap fakturowy jest korzystniejszy
-
Pireus. Chodzi o ten Twój poprzedni wpis nie zaznaczony przeze mnie.
-
Przy sprzedaży do salonu można i tak i tak, albo w rozliczeniu za nowe, albo na konto. Nawet nie musi być Toyota w rozliczeniu, bo zostawiłem Nissana.
W moim przypadku na konto przelane w ciągu 1-2 dni od sprzedaży. Cena niższa niż podobne w ogłoszeniach na otomoto o 8k, ale pytanie na ile te ogłoszenia są sprzedawane faktycznie w tej kwocie, bo wątpię. Więc w praktyce może 5k mniej, a przynajmniej załatwione w 30 minut, bo wystawiłem FV. Czysta formalność, polecam :)
Wlasnie dzis dostalem Wycenę mojej Selection z 2020r. 4x4 + Skyview + drugi komplet kół + przebieg 62500 km .
Cena .. fakt troche niższa .. jak patrze na otomoto ..
Zobaczę co się uda ugrać z ofertą na 350h fSport Fuji.
Jest troche tych Ravek na sprzedaż .. ii pytanie,czy tak ludzie chetnie kupują..
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Jest troche tych Ravek na sprzedaż .. ii pytanie,czy tak ludzie chetnie kupują..
Jeśli od Toyoty to kupują. Sam w zeszłym roku kupiłem 4x4, C+S z 2022, czli był 1.5 roczny. Cena była OK, ale przebieg tylko 8000 km. W czasie gdy szukałem, a zależało mi na 4x4, w dwu pobliskich salonach sprzedawały się bardzo dobrze. Poprzedni właściciel mojej oddał do salonu Toyoty w komis, nie na wymianę. Właśnie licząc na szybką sprzedaż. Oczywiście wszystko zależy od tego co jest aktualnie na rynku i co ma Toyota nowego w promocji z poprzedniego roku.
-
Jak wygląda zwrot auta w Kinto jeśli zwrócę auto dwa tygodnie przed dniem zakończenia umowy? Czy ostatnia rata zostaje pomniejszona o okres w którym nieużywałem auta.
-
Jak myślisz? Podpisałeś umowę na konkretny okres, co leasingodawcę interesuje że nie potrzebujesz już?