Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: goofacz w 06 Czerwca 2024, 21:51:50
-
Cześć,
Tylko proszę się nie śmiać! :-) Muszę jakoś ogarnąć przegląd gwarancyjny, bo jadę na przedłużony urlop. Teraz mam niecałe 14k km, a wstępnie obliczyłem, że w trakcie urlopu zrobię około 2k km. Jakby nie liczyć 15k km zaliczę gdzieś w trakcie urlopu. Tu mam pytanie czy mogę zrobić przegląd gwarancyjny (mając 14k km przebiegu) przed urlopem czy muszę wkomponować wizytę w jakimś ASO w trakcie urlopu? Jakie są zasady?
-
Cześć,
Tylko proszę się nie śmiać! :-) Muszę jakoś ogarnąć przegląd gwarancyjny, bo jadę na przedłużony urlop. Teraz mam niecałe 14k km, a wstępnie obliczyłem, że w trakcie urlopu zrobię około 2k km. Jakby nie liczyć 15k km zaliczę gdzieś w trakcie urlopu. Tu mam pytanie czy mogę zrobić przegląd gwarancyjny (mając 14k km przebiegu) przed urlopem czy muszę wkomponować wizytę w jakimś ASO w trakcie urlopu? Jakie są zasady?
Słyszałem, że jak zmieścisz się w 16kkm to powinno być ok. Tak samo, jak możesz zrobić przegląd teraz, a kolejny zrobisz przy 30. Finalnie wyjdzie na to samo.
Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
-
Tylko czemu pytasz o to na forum, czy ktoś tutaj jest Twoim gwarantem? ;-)
Zadzwoń do ASO i się umów, jak powiedzą że możesz przekroczyć 2k to pojedziesz po i tyle.
Przy czym na Twoim miejscu, szczególnie jeżeli jest to pierwsza wymiana oleju to bym jej nie przedłużał i wolał zrobić wcześniej.
-
Tylko czemu pytasz o to na forum, czy ktoś tutaj jest Twoim gwarantem? ;-)
Zadzwoń do ASO i się umów, jak powiedzą że możesz przekroczyć 2k to pojedziesz po i tyle.
Przy czym na Twoim miejscu, szczególnie jeżeli jest to pierwsza wymiana oleju to bym jej nie przedłużał i wolał zrobić wcześniej.
O 2k nie przekroczy, skoro teraz ma 14 a ma jeszcze zrobić kolejne 2, więc powinien się zmieścić. Ale zgadzam się z tym, że lepiej zrobić teraz.
Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
-
Max +1000 km
-
...lub 14 dni, czy w końcu dostosowali się do większości firm i 30 dni/1000km?
-
Tak samo, jak możesz zrobić przegląd teraz, a kolejny zrobisz przy 30.
Jak zrobi przegląd przy 14 tys. to kolejny musi zrobić przy 29 tys. Jest max. 15 tys. między przeglądami lub rok. Jak zrobi pierwszy przegląd np.przy 5 tys to następny musi zrobić przy 20 tys. lub wcześniej, jeżeli ma taką zachciankę. Logika się kłania.
-
Noooo, zapominasz o "zapasie" 1000km :)
-
Zapas jest uznaniowy, ja tam bym nie ryzykował , bo może się coś omsknąć i człowiek się zastanawia nad każdym przejechanym kilometrem
-
Tak samo, jak możesz zrobić przegląd teraz, a kolejny zrobisz przy 30.
Jak zrobi przegląd przy 14 tys. to kolejny musi zrobić przy 29 tys. Jest max. 15 tys. między przeglądami lub rok. Jak zrobi pierwszy przegląd np.przy 5 tys to następny musi zrobić przy 20 tys. lub wcześniej, jeżeli ma taką zachciankę. Logika się kłania.
Pierwszy przegląd zrobiłem przy 14800, a kolejny, gdy miałem przejechane 30259. Kiepski ze mnie matematyk, ale nie daje mi to 15000 różnicy. Gwarancji nie straciłem, nikt na mnie nie krzyczał, palcem nikt nie groził.
Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
-
Interpretacja należy do ASO, jak wcześniej ustalisz o ile przekroczysz przebieg i się zgodzą to 2k więcej też podbiją.
-
Interpretacja należy do ASO, jak wcześniej ustalisz o ile przekroczysz przebieg i się zgodzą to 2k więcej też podbiją.
Wydaje mi się, że o te kilka km nikt kopii kruszył nie będzie. Nawet jeśli logika się kłania :D
Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
-
Pierwszy przegląd zrobiłem przy 14800, a kolejny, gdy miałem przejechane 30259. Kiepski ze mnie matematyk, ale nie daje mi to 15000 różnicy. Gwarancji nie straciłem, nikt na mnie nie krzyczał, palcem nikt nie groził.
Bo spory dotyczące naprawy gwarancyjnej są wtedy,kiedy samochód się popsuje, a nie wtedy kiedy jest sprawny i przyjechał na przegląd.
-
Pierwszy przegląd zrobiłem przy 14800, a kolejny, gdy miałem przejechane 30259. Kiepski ze mnie matematyk, ale nie daje mi to 15000 różnicy. Gwarancji nie straciłem, nikt na mnie nie krzyczał, palcem nikt nie groził.
Bo spory dotyczące naprawy gwarancyjnej są wtedy,kiedy samochód się popsuje, a nie wtedy kiedy jest sprawny i przyjechał na przegląd.
Jeśli przegląd zostanie klepnięty, a chwilę później auto nawali, to chyba nie będzie żadnego sporu? Bo sami by sobie wtedy zaprzeczyli. Tak mniemam
Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
-
Interpretacja należy do ASO, jak wcześniej ustalisz o ile przekroczysz przebieg i się zgodzą to 2k więcej też podbiją.
Wydaje mi się, że o te kilka km nikt kopii kruszył nie będzie. Nawet jeśli logika się kłania :D
Wysłane z mojego Mi Note 10 Lite przy użyciu Tapatalka
No właśnie się chyba kłania, bo ja o jednym Ty o drugim ;-)
-
Prosty temat. :)
Wyślij e-mail na klient@tpyota.pl (żebyś miał podkładkę) czy decyduje przebieg w momencie umawiania przeglądu w ASO czy w dniu przyjechania do ASO. Liczba ASO jest niewystarczająca do liczby sprzedanych samochodów i czas oczekiwania na serwis to około dwa tygodnie. Jeżeli Ci odpowiedzą, że decyduje przebieg w dniu umawiania wizyty, to jak będziesz miał 14900 dzwonisz do ASO i umawiasz przegląd na dzień po powrocie z urlopu. Przy przyjęciu dopilnuj żeby Ci wpisali 14900, jak bedą mieli problem to pokazujesz e-mail i masz z głowy. Tylko oczywiście zdroworozsądkowo +/- 3000 km przechodzi w takim rozwiązaniu.
-
Jeśli przegląd zostanie klepnięty, a chwilę później auto nawali, to chyba nie będzie żadnego sporu?
Wielu tak myślało, a jak naprawa okazała się kosztowna to gwarant odmawiał usunięcia usterki, pod pretekstem niedopełnienia warunków gwarancji. Bo o tym decyduje importer, a nie ASO. Kiedyś był taki program w TVN Turbo.
-
Niestety dokładnie tak. Gwarant podejmuje ostateczną decyzję a aso sobie inkasuje za przegląd i nie w ich interesie jest informować o ewentualnej utracie możliwości roszczeń gwar
-
Muszę jakoś ogarnąć przegląd gwarancyjny, bo jadę na przedłużony urlop. Teraz mam niecałe 14k km
Ale po co kombinować? Wybierając się daleko, wykonałbym przegląd przede wszystkim z tego powodu.
-
Dzięki za dyskusję! Odniose się do kilku wątków:
Ale po co kombinować? Wybierając się daleko, wykonałbym przegląd przede wszystkim z tego powodu.
Znowu pytanie o gwarancję - czy aby przegląd po 14k km zakwalifikuje się jako gwarancyjny czy nie, bo jest wykonany za wcześnie?
Tylko czemu pytasz o to na forum, czy ktoś tutaj jest Twoim gwarantem? ;-)
Zadzwoń do ASO i się umów, jak powiedzą że możesz przekroczyć 2k to pojedziesz po i tyle.
oraz
Niestety dokładnie tak. Gwarant podejmuje ostateczną decyzję a aso sobie inkasuje za przegląd i nie w ich interesie jest informować o ewentualnej utracie możliwości roszczeń gwar
Tak podejrzewałem, że opinia ASO nie do końca pokrywa się z ewentualnym uznaniem gwarancji.
Prosty temat. :)
Wyślij e-mail na klient@tpyota.pl (...)
Tak, to też robię. Ja zawsze zbieram wiedzę z kilku źródeł! :-)
Przy czym na Twoim miejscu, szczególnie jeżeli jest to pierwsza wymiana oleju to bym jej nie przedłużał i wolał zrobić wcześniej.
Zmieniłem olej po około 2.5k km na taki jaki zaleca producent dla świętego spokoju. Nie chcę zaczynać tu dyskusji, zaufałem znajomemu mechanikowi i tyle. Krzywdy autu chyba nie zrobiłem, ewentualnie wydałem niepotrzebnie pieniądze.
To jeszcze jedno pytanie - moge wykonać przegląd gwarancyjny w innym kraju w Uni Europejskiej?
-
moge wykonać przegląd gwarancyjny w innym kraju w Uni Europejskiej?
Teoretycznie tak ale mogą być jednak nieznaczne różnice ot choćby w zalecanych olejach czy dodatkowych czynnościach kontrolnych
dopytaj na Klient@ czy to zaakceptują
no i czy Ty zaakceptujesz tamtą cenę za przegląd ;)
(https://i.ibb.co/tpJnngY/aaaaa.jpg) (https://ibb.co/jkrqqm3)
-
Miej na uwadze, że serwis gwarancyjny to "dsrmowy hajs" dla ASO i kazdy Ci odpowie przyjedź.
Ja bym robił na Twoim miejscu w tym w ktorym docelowo zamierzasz serwisować auto.
-
Huh... No nie spodziewałem się, że taki problem z tego wyjdzie... :|
Zaraz wyjdzie, że najprościej będzie, ja pojadę po robocie na autostradę i nakręcę kilometrów, tak żeby dobić 15k km przed urlopem...
-
Miałem robiony przegląd na 28 tys bo mi akurat rok minął i w aplikacji mi teraz pokazuje następny przegląd na 45 tys lub za rok. Teoretycznie jeżeli dociągnę do 45 tys to będę miał przekroczony przegląd o 2 tys.
-
Tylko proszę się nie śmiać! :-)
Zaraz wyjdzie, że najprościej będzie, ja pojadę po robocie na autostradę i nakręcę kilometrów, tak żeby dobić 15k km przed urlopem
i jak tu się nie śmiać?
-
Czy ktoś z Was sprawdzał co mówi Książka Serwisowa? Teraz mam Tucsona, nie Rav4 którą sprzedałem, ale w mojej był zapis o ile pamiętam o 14 dniach lub 500km.
W K.S. Tucsona mam zapis, że mogę przekroczyć do 1000km/1 miesiąc, czarno na białym.
Wcześniej przegląd ZAWSZE można zrobić! Ale od tego przeglądu leci czas do następnego.
-
Pierwszy przegląd wykonany po roku, przebieg 10521 km, drugi po 2 latach przy przebiegu 26852 km. W ASO potwierdzili, że auto ciągle na gwarancji.
-
W ASO potwierdzili, że auto ciągle na gwarancji.
Tylko że ASO nie decyduje o naprawie gwarancyjnej tylko importer. Jak coś się stanie, to ASO musi mieć zgodę na naprawę gwarancyjną ,a importer analizuje czy dotrzymane zostały warunki gwarancji i wydaje lub nie, na taką naprawę zgodę. Dlatego ja uważam, że zapisów gwarancyjnych najlepiej jest przestrzegać dosyć rygorystycznie i lepiej pojechać na przegląd wcześniej niż później.
-
Jeszcze pół roku obowiązywania gwarancji (jeżeli faktycznie jest).
Jeśli przez ten czas pojawi się koniczność skorzystania z niej, dam znać jak poszło.
-
Miej na uwadze, że serwis gwarancyjny to "dsrmowy hajs" dla ASO i kazdy Ci odpowie przyjedź.
Ja bym robił na Twoim miejscu w tym w ktorym docelowo zamierzasz serwisować auto.
Dlatego ja odpuściłem sobie ASO i przeglądy robię u Colina. Nikt mnie nie wygania do kawiarni i nie mówi żebym nie patrzył na ręce mechanikom, bo przez to się stresują i mogą popełnić błędy ;D W Kuro wymiana każdego elementu ponad to, co miało być zrobione jest ze mną konsultowana.
A co do tematu, cały czas byłem przekonany, że są czasookresy 15, 30 itd. A teraz się okazuje, że przy 14800kkm kolejny przegląd powinienem zrobić przy 29800. Chyba jednak wolałem błogą nieświadomość ;)
-
Dlatego ja odpuściłem sobie ASO i przeglądy robię u Colina.
Podstawowy problem jest taki że Colin ma jeden warsztat w jednym miejscu i trudno będzie komuś dojeżdżać na zwykłe serwisy.
Z drugiej strony jak są zapytania o auta używane to zawsze dotyczą sprawdzenia czy auto było serwisowane w ASO natomiast sprzedający też ochoczo się chwalą ASO a nie serwisem poza ASO nawet jeżeli jego wpisy są w systemie.
-
Podstawowy problem jest taki że Colin ma jeden warsztat w jednym miejscu i trudno będzie komuś dojeżdżać na zwykłe serwisy.
Z drugiej strony jak są zapytania o auta używane to zawsze dotyczą sprawdzenia czy auto było serwisowane w ASO natomiast sprzedający też ochoczo się chwalą ASO a nie serwisem poza ASO nawet jeżeli jego wpisy są w systemie.
Ja na szczęście ze Śląska do Krakowa mam relatywnie blisko. Kolejną kwestią jest to, że samochód kupuję na lata, więc po tych X latach jeśli miałbym go sprzedać, nikogo już nie będzie interesowało, czy był serwisowany w ASO, czy też nie. Po trzecie po obcierce z sarną, ASO, które usuwało szkodę nie potrafiło ustawić przednich świateł, gdzie każde świeciło w inną stronę. Zauważył to i poprawił Colin, który nie jest w ASO. Teraz po kilku miesiącach z wymienionego i lakierowanego przez ASO zderzaka łuszczy się farba, bo było to niewłaściwie wykonane. Teraz to ASO zastanawia się, czy aby na pewno nie jest to efekt uderzenia kamieniem itd. Maska dostawała wielokrotnie i nawet zarysowania nie ma, ale odchodzące płaty farby już w ich mniemaniu są ;) Szkoda tylko, że lakier łuszczy się tylko na tym elemencie.
Więc dla mnie żadnym wyznacznikiem kupna używki nie jest serwisowanie w ASO, bo to, że pracują tam mechanicy z łapanki to nie jest wyłącznie moja opinia. Nie mówię, że wszyscy tacy są, ale ja póki co trafiałem na takie przypadki. Wolę, żeby samochód, który chcę kupić był przez ostatnie lata w rękach kogoś, kto powierzył jego serwisowanie w ręce ludzi, którzy mają pojęcie o wykonywanej przez siebie robocie.
-
w ASO można robić tylko szkody OC/AC bo wymienią więcej niż jakikolwiek inny warsztat. Na standardowe obsługi i naprawy lepiej poszukać alternatywy. Prawidłowo wykonana obsługa w innym warsztacie nie ma powinna mieć wpływu na gwarancję (warto, żeby była wpisana w system przeglądowy Toyoty). Jak zakłada się możliwość awarii to lepiej nie przekraczać 15k powyżej 1000km.
-
Jeszcze dodam, że takich mechaników jak Colin to znajdziemy pewnie w każdym województwie. Hondę robiłem u gościa z Chorzowa, którego warsztat był zwykłym garażem. Na pierwszy rzut oka żaden z nas by mu nie powierzył samochodu. Trafiłem do niego dzięki pozytywnym opiniom na google. Zaufałem i się nie zawiodłem. Gość okazał się bardzo dobrym mechanikiem, który w przeciwieństwie do takiego ASO Hondy wiedział, że jak wymienia się hamulce to trzeba wszystko jeszcze dodatkowo wyczyścić.
I żeby nie było, że jestem przeciwnikiem ASO. Jestem przeciwny przepłacaniu z robotę, której nie wykonują wcale lepiej niż serwisy nieautoryzowane.
-
w ASO można robić tylko szkody OC/AC bo wymienią więcej niż jakikolwiek inny warsztat. Na standardowe obsługi i naprawy lepiej poszukać alternatywy. Prawidłowo wykonana obsługa w innym warsztacie nie ma powinna mieć wpływu na gwarancję (warto, żeby była wpisana w system przeglądowy Toyoty)
Zgodnie z Unijną dyrektywą wykonując przeglądy gwarancyjne poza ASO tej gwarancji się nie traci. A co do usuwania szkód to jestem świetnym przykładem, że z tą wymianą to różnie bywa.
-
Jeszcze dodam, że takich mechaników jak Colin to znajdziemy pewnie w każdym województwie. Hondę robiłem u gościa z Chorzowa, którego warsztat był zwykłym garażem. Na pierwszy rzut oka żaden z nas by mu nie powierzył samochodu. Trafiłem do niego dzięki pozytywnym opiniom na google. Zaufałem i się nie zawiodłem. Gość okazał się bardzo dobrym mechanikiem, który w przeciwieństwie do takiego ASO Hondy wiedział, że jak wymienia się hamulce to trzeba wszystko jeszcze dodatkowo wyczyścić.
I żeby nie było, że jestem przeciwnikiem ASO. Jestem przeciwny przepłacaniu z robotę, której nie wykonują wcale lepiej niż serwisy nieautoryzowane.
Zgodzę się. Każda marka ma swoich zaufanych "ludzi" tylko trzeba tym się interesować, o tym myśleć itd.co nie jest po drodze większości użytkowników szczególnie nowych aut. A i tak dalej można trafić na internetowego trolla który tylko podszywa się pod dobry warsztat. W Wawie przypuśćmy wytypowałbym dwa warsztaty od Toyot a ile jest Toyot na rynku ?
Nie wspomnę ile razy przejechałem się na mechanikach i ich warsztatach brylujących po dedykowanych forach jawiących się mistrzami wiedzy technicznej.
Co ciekawe siedząc w motoryzacji przy wynalazkach z jednym autem jeżdżę na serwis 200km.a z drugim 60km. :shock:
-
Co ciekawe siedząc w motoryzacji przy wynalazkach z jednym autem jeżdżę na serwis 200km.a z drugim 60km. :shock:
Ja do Krakowa mam około 90, ale z powodu wszystkich powyższych argumentów daruję sobie ASO, które mam tuż za rogiem.
-
Z drugiej strony jak są zapytania o auta używane to zawsze dotyczą sprawdzenia czy auto było serwisowane w ASO natomiast sprzedający też ochoczo się chwalą ASO a nie serwisem poza ASO nawet jeżeli jego wpisy są w systemie
Jakie to ma znaczenie jak sprzedający nie chce podać numeru VIN? Myślisz, że ma coś do ukrycia?
-
Co ciekawe siedząc w motoryzacji przy wynalazkach z jednym autem jeżdżę na serwis 200km.a z drugim 60km. :shock:
Ja do Krakowa mam około 90, ale z powodu wszystkich powyższych argumentów daruję sobie ASO, które mam tuż za rogiem.
Ja gdybym był w innej sytuacji to może też bym zdecydował się na dojazd do serwisu nawet 100km.
-
Najważniejsze to otrzymywać dokładnie to, za co się płaci :cool:
-
Jeżeli serwisem na 15 tys. nazywamy obejrzenie auta, spuszczenie oleju i to też nie do końca, bo czas goni, wymianę filtra lub nie, plus wymianę kabinowego lub nie, i za to mam zapłacić 1200. To ja sam to zrobię u siebie w garażu i będzie mnie to kosztowało 300 razem z materiałem.
Jedynie co by mnie mogło interesować, to wbicie przeglądu do systemu toyoty. Niestety u mnie na wsi, nie znajdzie się mechanika z dostępem do serwera toyoty, a z kolei po wpis do systemu nie chce mi się jechać 100 km, za który i tak musiałbym coś zapłacić. Licząc w roku dwa małe i jeden duży przegląd, wychodzi mi prawie 5 tys. kosztów rocznie na to, co sam zrobię za 1000. Dodatkowo dochodzi niejasny status taxi w okresie gwarancyjnym. Znalazłem wpis w instrukcji, że są to warunki trudne i interwał jest skrócony do 7500 km. Jeśli by się to potwierdziło, to już koszty ASO rosną do 10 tys. rocznie. Za tyle to ja cały silnik wymienię na nowy i jeszcze mi zostanie. I to tylko w rok.v Zakładając normalną gwarancję 3 letnią, a nie przedłużoną 5 letnią, to koszty aso wychodzą około 15 tys. złotych, lub 30 przy ciężkich warunkach.
-
Jeżeli serwisem na 15 tys. nazywamy obejrzenie auta, spuszczenie oleju i to też nie do końca, bo czas goni, wymianę filtra lub nie, plus wymianę kabinowego lub nie, i za to mam zapłacić 1200. To ja sam to zrobię u siebie w garażu i będzie mnie to kosztowało 300 razem z materiałem.
Jedynie co by mnie mogło interesować, to wbicie przeglądu do systemu toyoty. Niestety u mnie na wsi, nie znajdzie się mechanika z dostępem do serwera toyoty, a z kolei po wpis do systemu nie chce mi się jechać 100 km, za który i tak musiałbym coś zapłacić. Licząc w roku dwa małe i jeden duży przegląd, wychodzi mi prawie 5 tys. kosztów rocznie na to, co sam zrobię za 1000. Dodatkowo dochodzi niejasny status taxi w okresie gwarancyjnym. Znalazłem wpis w instrukcji, że są to warunki trudne i interwał jest skrócony do 7500 km. Jeśli by się to potwierdziło, to już koszty ASO rosną do 10 tys. rocznie. Za tyle to ja cały silnik wymienię na nowy i jeszcze mi zostanie. I to tylko w rok.v Zakładając normalną gwarancję 3 letnią, a nie przedłużoną 5 letnią, to koszty aso wychodzą około 15 tys. złotych, lub 30 przy ciężkich warunkach.
Widzisz dlatego podkreślam że każdy ma inną sytuację. To co opisałeś już trochę jest zbliżone do mnie bo dużo jeżdżę a serwis mam przy okazji płace za same graty po max zniżkach.
-
Jakie są zasady?
Obecnie ani jednego kilometra więcej i ani dnia więcej. Jeden z Klientów właśnie to przećwiczył.
(https://i.ibb.co/9m52X2WM/asdsadasdasd.jpg)