Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: marchetka w 13 Lipca 2025, 17:16:48
-
Witajcie,
Przymierzam się do kupna nowego samochodu, wybór padł na Auriskę (Corolla nawet bardziej, ale obawiam się, że budżet nie pozwala),
w budżecie 50-60k. I tutaj mam zagwozdkę jeśli chodzi parametry - chciałabym hybrydę, ale im więcej czytam tym większy mętlik, bo być może to przestrzelony pomysł? Nie muszę dojeżdżać na co dzień, po mieście jazda sporadycznie, auto głównie na wycieczki za miasto, co dwa miesiące dłuższa trasa (ok. 300km w 1 stronę) ekspresówką, chciałabym też zrobić dłuższą trasę po Europie, więc pewien poziom komfortu będzie potrzebny. Stąd też potrzeba aby było oszczędne, ale i żeby można było w miarę dynamicznie wyprzedzać. W tym budżecie znajduję modele benzynowe 1.6 w wyższej opcji wyposażenia lub hybrydy w tej podstawowej. Stąd moje pytanie, na co byście radzili postawić bardziej?
-
Tylko 1,8h i nie ma nad czym się zastanawiać.
-
Przy takiej jeździe to w ogóle bym się zastanowił czy brać Toyotę. Za taki budżet można wziąć poleasingowe VW Golf mk8 1.5. Na te krótkie trasy na pewno będzie przyjemniejsze. Chyba że chcesz automat, no to hybryda zdecydowanie.
-
Za taki budżet można wziąć poleasingowe VW Golf mk8 1.5.
Tylko mówimy o autach po gwarancji a tu nowy TSI to stąpanie po bardzo cienkim lodzie gdzie wystarczy jedna awaria typu "must have" np. icka wodnego + jakaś historyjka serwisowa typowa dla tej opcji i masz utrzymanie hybrydy na 100k.km. :-)
-
Znajomy kupił w salonie VW z ichniejszą gwarancją roczną za ciut ponad 60k w listopadzie. Wiadomo że można się władować w koszty, w końcu to VW. Hybryda w Corolli może być uciążliwa przy rzadkiej eksploatacji z uwagi na 12v, tylko to tak naprawdę jest przeszkodą. Auris znowu jest przestarzały wewnątrz, co ma plusy w postaci lepszych materiałów ale i minusy w postaci skrzypienia absolutnie wszystkiego, archaicznego radia z paskudnym ekranem i brak CarPlay/AndroidAuto. Kompromisem może być Corolla 1.6 w wyższym wyposażeniu.
-
Hybryda w Corolli może być uciążliwa przy rzadkiej eksploatacji z uwagi na 12v, tylko to tak naprawdę jest przeszkodą
EEtam :-) Problem z aku 12V zaczął się od około 20r. więc Auris się nie łapie. Do tego nawet jak by wystąpił to poradzenie sobie z nim jest bułką z masłem :grin: ale i minusy w postaci skrzypienia absolutnie wszystkieg
Aktualnie mam dwa Aurisy i nic nie skrzypi no ale może taki fart.
Kompromisem może być Corolla 1.6 w wyższym wyposażeniu.
Czy ja wiem ?
-
Ooo, dzięki za szybki odzew! Widzę, że opinie są podzielone :) Automat dla mnie nie jest obowiązkowy, bardziej zależy mi na bezawaryjności i oszczędnym spalaniu - ale może to nie jest aż tyle jazdy, aby ta różnica w spalaniu (hybryda vs. Benzyna) była jakoś mocno odczuwalna?
-
To teraz trochę Ci namieszam
:
# Corolla Sedan 1.5, kupiona w lutym 2022, przebieg na dziś 34.100 km.
# w połowie maja wypad do Włoch, trasa: Śląsk - Triest (przez Słowenię) - Chioggia - Graz - Śląsk, całość ok. 2.300 km, zdecydowana większość autostradą, poza ok. 250 km zwykłą szosą z Triestu do Chioggii i z powrotem do Wenecji
# prędkości: na autostradzie tempomat 125 km/h, na zwykłej drodze zgodnie z przepisami (do 90 km/h)
# średnie zużycie: na autostradzie 5,4-5,6 , na szosie 5,0-5,1 (wg MyT)
Jaką średnią w takiej trasie uzyskałaby hybryda? Nie wiem.
-
To teraz trochę Ci namieszam
:
# Corolla Sedan 1.5, kupiona w lutym 2022, przebieg na dziś 34.100 km.
# w połowie maja wypad do Włoch, trasa: Śląsk - Triest (przez Słowenię) - Chioggia - Graz - Śląsk, całość ok. 2.300 km, zdecydowana większość autostradą, poza ok. 250 km zwykłą szosą z Triestu do Chioggii i z powrotem do Wenecji
# prędkości: na autostradzie tempomat 125 km/h, na zwykłej drodze zgodnie z przepisami (do 90 km/h)
# średnie zużycie: na autostradzie 5,4-5,6 , na szosie 5,0-5,1 (wg MyT)
Jaką średnią w takiej trasie uzyskałaby hybryda? Nie wiem.
Hybryda nie jest do oszczędności na trasie.
-
Hybryda nie jest do oszczędności na trasie.
Fajnie, ze to mówisz, bo @marchetka napisał, że szuka auta głównie do wycieczek za miasto, dłuższych tras ekspresówką i sporadycznych wyjazdów do miasta. I że chciałby trochę więcej komfortu, bo planuje dłuższy objazd po Europie.
A jeszcze fajniej byłoby, gdyby ktoś pokazał spalanie hybrydy w podobnych warunkach, jak opisałem 
-
A jeszcze fajniej byłoby, gdyby ktoś pokazał spalanie hybrydy w podobnych warunkach, jak opisałem
Trasa Warszawa Gdańsk Gdynia po której zrobiłem pewnie że 300-400k.km.wszystkimi autami jakie posiadałem.
Porównanie kilku tych normalnych:
S7 Do Płońska przebudowa ale prosta droga, potem ekspres.120km/h tempomat stawiam na 130kmh bo licznik zawyża. Suma km.w jedną stronę 370-390.
Auris 1/2 1,8h 5-6l w zależności od warunków i kierunku jazdy.
Yaris 1,5h 5-6l
Megane 1,5 dCi 5-6l on
Audi a3 1,6 mpi LPG 11-12l LPG
Golfy/Seaty TDI 1,9/2,0 od 5-8l on w zależności od wersji i skrzyni oraz modów.
Corolla 5b manual 1,6 LPG 9-10lpg
Auris 6b manual 6-7 lpg
Camry 3,5 V6 10-12 LPG
yaris 1,3 LPG 8-10l LPG
Itd :-)
Natomiast autostrada 450km. WAWA/Stryków/Trójmiasta.
Tempomat 145km/h podam to co autora interesuje czyli Auris hybrydą około 6,5l pb nawet do 7l jak warunki nie sprzyjają.
Autostrada bez limitów nocna wycieczka do De. Udało mi się Aurisa przytrzymać v max około 200km a potem jazda w Pl autostrada logiczna prędkość to przy granicy wyszło 11l.
Kończy się Strefa komfortu przy której Auris mocno odstaje od konkurencji to około 145kmh licznikowe. Jest fajnie do około 130kmh. Spalanie podzielił bym na :
Do 100kmh do 120-130 aż do 145km bo powyżej 150-160kmh mocno wzrasta.
Nie podaje aptekarski bo np.jak wjeżdżam od strony Gdańska i bokami jadę na Gdynię to momentalnie spada spalanie. Albo pewnie za chwilę ktoś zapyta o średnią prędkość też wystarczy że skasuje licznik 10km przed autostradą jadąc 80-90km.to do tempomatowych 130kmh może średnia licznikowa dobranie do 115kmh po 200km trasy.
Wszystkie pomiary robione według tankowania. Licznik w Toyotaach hybrydowych oszukuje o 0,2-0,3 (zaniża).
Do tego Auris hybrydą wygrywa z beną napędem bo eCvt jest niezniszczalna przy skrzyni manualnej 6b znowu 5b montowana była tylko w starszych corollach ale obroty w trasie były wysokie. Auris benzyna do tego ma valvematic + kilka historyjek.
Dla mnie benzyna Auris w manuału wygrywa jedynie reakcją na gaz przy wyprzedzaniu tzn.samym odczuciem.
Reszta czyli płynność jazdy jest po stronie eCvt.
O konkurencji VW nie będe pisał bo jest tego sporo :-)
-
I teraz warto popatrzeć na ceny (a że nie mam doświadczenia w używanych autach, więc zajrzałem na OTOMOTO i ustawiłem wg najniższego przebiegu, nieuszkodzone, cena 50.000 do 65.000 zł):
# Corolla Sedan 1,5 (wg opisu chyba Comfort), 2022, przebieg 35 kkm, cena 56.100 zł
# Corolla Sedan 1,8 Hybrid Comfort, 2019, przebieg 80 kkm, cena 64.900 zł
# Auris 1,8 Hybryda Comfort + Style, 2016, przebieg 52 kkm, cena 64.000 zł
I na koszty:
# różnica w cenie pomiędzy w/w benzyną a hybrydami to 8.000 zł czyli 1.333 litry benzyny po 6 zł/litr
# przyjmijmy średnie spalanie dla hybrydy 4,5 l/100km, dla wersji benzynowej 7 l/100km (komputer w mojej Corolli w ustawieniu "średnia łączna" [czyli cały przebieg] pokazuje zużycie 6,1 l/100km, więc chyba daję wystarczający margines) => różnica wyniesie 2,5 l/100km
# 1.333 litry : 2,5 l/100km = 533 „setki” km, czyli 53.300 km => po takim przebiegu zacznie się zwrot różnicy w cenie hybryda vs. benzynówka
Oczywiście to wyliczanka dla konkretnych parametrów. W dniu zakupu mojej Corolki różnica w cenie hybryda/benzyna była 26.000 zł (kupowałem nową na wyprzedaży rocznika) i w tamtym czasie wyszło mi z wyliczanek 90.000 km przebiegu (czyli dla mnie trochę ponad 6 lat), aby pokryć tą różnicę (przy założeniu hybryda 4,5 a benzyna 9 l/100km). A ile lat zajmie @marchetce pokonanie tych 50 tysięcy km? Przy opisywanym przez Niego sposobie używania auta ostawiam jakieś 8-9 
Nie bronię wersji benzynowej.
Nie atakuję hybryd.
Namawiam tylko do analizy potrzeb (i możliwości) i dobrania pod te potrzeby (i możliwości) najkorzystniejszego rozwiązania (patrząc na koszty, komfort użytkowania, trwałość, czy co tam jeszcze kto chce
)
-
I na koszty:
# różnica w cenie pomiędzy w/w benzyną a hybrydami to 8.000 zł czyli 1.333 litry benzyny po 6 zł/litr
# przyjmijmy średnie spalanie dla hybrydy 4,5 l/100km, dla wersji benzynowej 7 l/100km (komputer w mojej Corolli w ustawieniu "średnia łączna" [czyli cały przebieg] pokazuje zużycie 6,1 l/100km, więc chyba daję wystarczający margines) => różnica wyniesie 2,5 l/100km
# 1.333 litry : 2,5 l/100km = 533 „setki” km, czyli 53.300 km� =>� po takim przebiegu zacznie się zwrot różnicy w cenie hybryda vs. benzynówka
Ten argument można pominąć bo więcej dasz a potem więcej weźmiesz a w dodatku parcie na hybrydy uczyni sprzedaż łatwiejszą i przyjemniejszą. Korzystam z tego ochoczo :-)
Tak czy siak autor sam wybierze jak chce się przejechać to mogę go zabrać nad morze z Wawy bo ciągle tam jeżdżę :grin:
-
Jakby nie patrzeć wersja benzynowa poza niższą ceną w stosunku do hybrydy nie ma żadnych zalet (Auris vs. Auris). Czy w tej samej cenie Auris hybryda czy może młodsza benzynowa Corolla to już trudniejszy wybór. Trzeba przejechać się jednym i drugim poza miastem i na autostradzie. Specyfika pracy eCVT nie każdemu się spodoba ale wyprzedzanie hybrydą będzie ogólnie rzecz ujmując lepsze.
-
Jakby nie patrzeć wersja benzynowa poza niższą ceną w stosunku do hybrydy nie ma żadnych zalet (Auris vs. Auris).
Chyba, że założymy instalację gazową. Różnica szczególnie w trasie, no i normalna skrzynia. Mnie praca eCYT nie leży.
-
Do hybrydy też można LPG założyć.
-
I taki tandem ładnie współpracuje, ale auto droższe, instalacja droższa a skrzynia taka sama.
-
ale auto droższe, instalacja droższa a skrzynia taka sama
Nie wiem o co Ci chodzi ale LPG montaż różnica około 500zł, cena większa przy zakupie i większa przy sprzedaży, skrzynia kwestia przejechania się i zrozumienia o co w niej biega. Jeżeli ktoś to zrozumie to nie wróci do żadnego manuala.
-
Dzięki za zaangażowanie! Ale faktycznie, rozterki pozostają :grin: LPG nie biorę pod uwagę, bo chciałabym mieć opcję spania w samochodzie na płasko - tu i Auris i Corolla nie w sedanie chyba się nadają (dajcie znać jeśli się mylę) - testował ktoś? a może w ogóle jeszcze inny model tutaj powinien wkroczyć? W zasadzie na wejściu chciałam coś bardziej w stylu SUVa, ale budżet zweryfikował moje plany, chyba że coś przegapiłam?
Ostatecznie mam wrażenie, że to podsumowuje mój dylemat, czyli że trzeba sobie potestować:
Czy w tej samej cenie Auris hybryda czy może młodsza benzynowa Corolla to już trudniejszy wybór. Trzeba przejechać się jednym i drugim poza miastem i na autostradzie. Specyfika pracy eCVT nie każdemu się spodoba ale wyprzedzanie hybrydą będzie ogólnie rzecz ujmując lepsze.
więc chyba się muszę odezwać do @ledziu :-P Tak czy siak autor sam wybierze jak chce się przejechać to mogę go zabrać nad morze z Wawy bo ciągle tam jeżdżę :grin:
-
Napisz skąd jesteś, może ktoś w pobliżu ma Aurisa lub Corolle. Co do spania w Aurisie to moze w sierpniu przetestuję taką opcję. Mowa oczywiście o kombi. Po złożeniu oparć tylnej kanapy robi się płaska "podloga" tylko trochę za krótka. Wysunięcie zagłówków na maks i pompowany materac może pomóc. Niedługo zrobię przymiarkę to dam znać co i jak.
Edit: Tutaj widać, że ktoś w Aurisie kombi spał
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20250715/ab5cf4623325a139e16c031b9627881f.jpg)
-
Auris kombi hybryda + LPG rozkłada się na płasko, lpg nie przeszkadza w spaniu, butla 55l, jeszcze zostaje schowek na graty pod podłogą bagażnika.
-
W takiej sytuacji rozważyłbym Aurisa TS: 1.4 D4D lub 1.8 Hybrid.
Diesel jest relatywnie cichy, oszczędny i niezawodny - ale to zależy od poprzedniego właściciela. Na autostradzie spala mi od 4,8 do 5,4 l przy 120-130km/h. Czyszczenie EGR jest dość łatwe. Raczej nie polecam na miasto lub krótkie trasy bo silnik się nie nagrzewa - zimny nawiew, DPF się nie wypali i trochę jednak szkoda motoru. Można ewentualnie założyć webasto.
Hybryda jest świetna do miasta, automat bardzo wygodny ale spali więcej na autostradzie.
*) Na temat "komfortu" się nie wypowiem bo z internetu wiem, że ludzie mają raczaj wyższe wymagania niż ja. Dla mnie jest super, nawet na trasę 1500 km.
*) Diesel ma belkę skrętną w tylnym zawieszeniu więc nie ma opcji dodatkowych sprężyn wzmacniających(MAD) a przy pełnym obciążeniu(wyjazdy) tył potrafi nieco opaść. Jedzie się dobrze tylko trzeba uważać na progi.
*) W hybrydzie raczej nie ma opcji holowania przyczepki - jeśli to by było istotne w Twoim przypadku.
Jeśli priorytetem jest spalanie i cena to 1.4 D4D, jeśli wygoda automatycznej skrzyni to 1.8 H.
-
Stąd też potrzeba aby było oszczędne, ale i żeby można było w miarę dynamicznie wyprzedzać
Jedno mogę Ci powiedzieć, że dynamicznie z 1.6 to na pewno nie będzie. Na to nie licz. Jak jeżdżę sam to jest w miarę ok ale z rodziną 4 osobową to już kiepsko. Najlepiej jak czasami wracam z jazdy Yamahą i wsiadam do Auris to mam wrażenie, że brakuje paliwa :-) I to nie jest kwestia LPG po prostu te silniki takie są. Na papierze wygląda nieźle 132 KM i 160Nm ale Auris dość ciężki i słabo to idzie.
PS butlę mam w kole i idealnie płaski bagażnik ze spaniem zero problemów
-
Na papierze wygląda nieźle 132 KM i 160Nm ale Auris dość ciężki i słabo to idzie.
Nic bym nie pisał ale tak myślę co bidna Toyota teraz wymyśli bo jak widać zawsze koncerny karmiły użytkowników tabelką moc więc faktycznie Auris 1,6 wychodzi "nieźle" tylko druga tabelką i jej charakterystyka wskazuje że do "nieźle" jeszcze dłuuuga droga .
-
Dobrze, że "dokończyłeś". Nieźle to było z 20 lat temu z tym momentem. ;)
Zresztą z mocą tak samo :)
-
Chwila moment. Proszę Państwa mówimy o silniku wolnossącym a nie z turbo ;-)
Ja porównuje np. z legendarnym 1.6 102 KM 148Nm od VW. Moc mniejsza moment też mniejszy a lepiej wyrywało... I wiem zaraz powiecie że to 8v a nie 16v ale tam nie było żadnych valvematic'ów. Oczywiście miał inne wady i dla mnie jak na razie toyotowski lepszy ale porównać można.
-
Auta nie utyły od tamtego czasu? Moje pierwsze po Maluchu auto Ford Escort MK IV napędzany był silnikiem 1.4 75KM ale ważył 900kg a mój obecny Auris waży 1300kg.
-
Dobrze, że "dokończyłeś". Nieźle to było z 20 lat temu z tym momentem.
Zresztą z mocą tak samo
Niestety nie. 20lat temu nie były to dobre parametry tylko zwykłe bo auta japońskie miały silniki małolitrażowe bez turbo z możliwościami o których auta z eu mogły tylko pomarzyć. Chodziło mi o to że wpajano iż moc jest "de best"
a tu nagle w najnowszych Toyotach ją ograniczają i tłumaczą że mocy mniej ale jest szybciej.
Ja� porównuje np. z legendarnym 1.6 102 KM 148Nm od VW
Jako że przejachełem na tym silniku mnóstwo km.miałem go w firmie w kilku autach ba nawet jeszcze mam to w sumie nie wiem co tam jest legendarne. Silnik pamięta erę kamienia łupanego, jest kiepski bo wcale nie taki bezawaryjny, poszczególne wypusty miały problem z pierścieniami i dużym zużyciem oleju. A do tego spalanie i osiągi jak w rosyjskim czołgu.
Jego zaletą było tania w remoncie głowica 8v i brak zacnej technologii made im VW.
Moc mniejsza moment też mniejszy a lepiej wyrywało...
Lepiej wyrywało przez 1sec tworząc złudzenie że jedzie co jest normą dla silników 8v. Zresztą ostatni tydzień jeżdżę bliźniakiem 2,0 8v z VW co czuć jeszcze lepiej :-)
ale tam nie było żadnych valvematic'ów.
Valvematic trochę przerost formy nad treścią jednakże głowica i systemy powiązane ze sterowaniem zaworów są mega ważne przy pracy silnika jego parametrów a co za tym idzie naszych odczuć.
Moje pierwsze po Maluchu auto Ford Escort MK IV napędzany był silnikiem 1.4 75KM ale ważył 900kg a mój obecny Auris waży 1300kg.
I tu jest klucz. Przy takiej opcji masy z Twojego Forda silnik 1,6 z Corolli byłby ok.
-
Escort mk IV występował w wersji XR3i z silnikiem 1.6i 105KM 138Nm. Do setki 9.7s i to była rakieta w porównaniu do 1.4, który potrzebował 14s. co jak dla mnie i tak było świetnym wynikiem po przesiadce z Malucha
-
W zasadzie na wejściu chciałam coś bardziej w stylu SUVa, ale budżet zweryfikował moje plany, chyba że coś przegapiłam?� �
Są różne auta więc kwestia tego co się chce a nie budżetu w tym konkretnym przypadku. Można zainteresować się suvem ale wiadomo że rocznikowo będzie starszy no i koszty użytkowania trochę większe.
Są też inne marki. Np. Subaru Forester które przestronnościa i prowadzeniem deklasuje Aurisa z jednym małym "ale" dobór silnika.
Pewnie jak by się mocniej zweryfikowało to jeszcze by coś się znalazło.
-
Chodziło mi o to że wpajano iż moc jest "de best"
Może Ty w to uwierzyłeś ja od kilkudziesięciu lat wiem, że liczy się moment
ako że przejachełem na tym silniku mnóstwo km.miałem go w firmie w kilku autach ba nawet jeszcze mam to w sumie nie wiem co tam jest legendarne. Silnik pamięta erę kamienia łupanego, jest kiepski bo wcale nie taki bezawaryjny, poszczególne wypusty miały problem z pierścieniami i dużym zużyciem oleju. A do tego spalanie i osiągi jak w rosyjskim czołgu.
Jego zaletą było tania w remoncie głowica 8v i brak zacnej technologii made im VW.
Przecież napisałem:
Oczywiście miał inne wady i dla mnie jak na razie toyotowski lepszy ale porównać można
Lepiej wyrywało przez 1sec tworząc złudzenie że jedzie co jest normą dla silników 8v.
Przecież napisałem:
I wiem zaraz powiecie że to 8v a nie 16v
Auta nie utyły od tamtego czasu?
Przecież napisałem:
ale Auris dość ciężki i słabo to idzie.
Czytacie ze zrozumieniem? Czy tylko się przekomarzacie dla nabicia postów...
-
Czytacie ze zrozumieniem? Czy tylko się przekomarzacie dla nabicia postów...
Nikt się z Tobą nie przekomarza napisałeś to co napisałeś a interpretacja była prosta.
-
bardziej zależy mi na bezawaryjności i oszczędnym spalaniu
Klasyczna benzyna i gaziutek to najlepsza opcja na oszczędną jazdę.
-
Klasyczna benzyna i gaziutek to najlepsza opcja na oszczędną jazdę.
Jeżeli nie ma alternatywy hybrydowej to tak, a jak jest i to w opcji 1,8h to już można polemizować.
-
Klasyczna benzyna i gaziutek to najlepsza opcja na oszczędną jazdę.
Oszczędną ale nie wygodną, chyba że decydujesz się na awaryjne CVT zamiast pancernego E-CVT
-
Oszczędną ale nie wygodną
A co zmniejsza komfort?
-
Strzelam, skrzynia manualna. ;)
-
Przeciwnikami automatów zwykle są osoby, które automatem nigdy nie jechały. Argumenty niemal zawsze te same, że nuda i że jak sie zepsuje to będą koszty. Z tym drugim trudno się nie zgodzić a na pierwsze Chińczycy wymyślili coś takiego. Wkłada się to zamiast kubka i można biegi zmieniać.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20250718/5157139fe81820db8d0d23a189f14b53.jpg)
-
Przeciwnikami automatów zwykle są osoby, które automatem nigdy nie jechały.
Zgodnie z ludową mądrością, że jeśli coś działa, to po co to zmieniać? :cool: Ludzie wolą się trzymać schematów, które już przetestowali z dobrym skutkiem. Sam też niejednokrotnie tak rozumuję.
Jak by mi się trafił następny automat, to bym wziął. Pewnie w jakiejś perspektywie i tak jest to nieuniknione i trzeba się będzie uczyć jeździć od nowa ;)
Natomiast niezaprzeczalne jest to, że manual to prostsza, lżejsza i tańsza konstrukcja wymagająca mniej uwagi serwisowej i potencjalnie mniej awaryjna.
Co do techniki jazdy, to zastanawia mnie, czy współczesne automaty są na tyle inteligentne, że wiedzą kiedy chcę przeciągnąć na niższym biegu do odcinki, a kiedy chcę jechać spokojnie i szybko zmieniać na wyższe biegi?
-
Skrzynia manualna jest dużo bardziej skomplikowana nie e~CVT.
-
Lata temu w Fordzie Galaxy mk1 miałem automat bez żadnych przycisków typu Sport, który pozwalał zarówno na jazdę do odcinki jak i zmianę biegów przy niskich obrotach. Odczytywał intencje kierowcy analizując sposób wciskania gazu.
-
Zgodnie z ludową mądrością, że jeśli coś działa, to po co to zmieniać? Ludzie wolą się trzymać schematów, które już przetestowali z dobrym skutkiem. Sam też niejednokrotnie tak rozumuję.
Podchodzisz nostalgicznie do tematu :-) nie martw się ja też czyli retro telefon, retro auto .... :-)
Jest tylko jedno małe "ale" w dzisiejszych czasach manuał nie musi za każdym razem oznaczać trwałości i taniości a automat nie musi być automatem co niestety jest już w większości aut.
Natomiast niezaprzeczalne jest to, że manual to prostsza, lżejsza i tańsza konstrukcja wymagająca mniej uwagi serwisowej i potencjalnie mniej awaryjna.
O ile dobrze trafisz co przy Toyotach dzisiejszych lat jest trudno.
Co do techniki jazdy, to zastanawia mnie, czy współczesne automaty są na tyle inteligentne, że wiedzą kiedy chcę przeciągnąć na niższym biegu do odcinki, a kiedy chcę jechać spokojnie i szybko zmieniać na wyższe biegi?
Sadzę że poradzą sobie z tym :-)
-
Wiem, że Ameryki nie odkryję, ale wycieraczka z MT na AT, to w jakichś 80-90%, wycieczka w jedną stronę i nic do tego nie ma stopień skomplikowania skrzyń/przekładni itp. Wygoda i zwykła codzienna łatwość użytkowania przechyla szalę. MT z roku na rok traci i już zaczyna być "białym krukiem" w autach i...dobrze! :)
-
Nauka jazdy póki co standardowo odbywa się jednak na manualu. Co to za kierowca, co nie umie zmieniać biegów? <zalamka>
-
Nauka jazdy póki co standardowo odbywa się jednak na manualu
Większość szkół na moim rejonie oferuje wybór między Fabią w manualu a Yarisem w hybrydzie. W sumie nie głupie żeby zaczynać naukę na automacie i po chwili dodać trudność sprzęgła.
-
Nawet prawo jazdy możesz zrobić wyłącznie na automacie. Co prawda wtedy w prawie jazdy masz kod „78” i nie możesz prowadzić samochodu z MSB.
-
Co prawda wtedy w prawie jazdy masz kod „78” i nie możesz prowadzić samochodu z MSB.
No i to jest właśnie potężne ograniczenie, które poddaje w wątpliwość sens robienia prawka na automacie. Swoją drogą ciekawe, czy można sobie łatwo upgradować prawko podchodząc tylko do egzaminu na manualu, czy trzeba robić od nowa cały kurs.
-
Co prawda wtedy w prawie jazdy masz kod „78” i nie możesz prowadzić samochodu z MSB.
No i to jest właśnie potężne ograniczenie, które poddaje w wątpliwość sens robienia prawka na automacie. Swoją drogą ciekawe, czy można sobie łatwo upgradować prawko podchodząc tylko do egzaminu na manualu, czy trzeba robić od nowa cały kurs.
Są osoby które organicznie nie się są w stanie ogarnąć obsługi trzech pedałów dwiema nogami i jednocześnie machania dźwignią zmiany biegów za pomocą ręki.
To opcja dla takich osób.
PS. Nie wyśmiewam ich tylko stwierdzam fakt.
-
Swoją drogą ciekawe, czy można sobie łatwo upgradować prawko podchodząc tylko do egzaminu na manualu, czy trzeba robić od nowa cały kurs link=topic=59022.msg851006#msg851006 date=1752920257]
Taka osoba nie musi zdawać ponownie teorii, tylko jazdę.
-
Są osoby które organicznie nie się są w stanie ogarnąć obsługi trzech pedałów dwiema nogami i jednocześnie machania dźwignią zmiany biegów za pomocą ręki.
Pytanie w takim razie jakim cudem są w stanie ogarnąć sytuację na drodze?
-
Mam znajomą pediatrę która ma takie prawko. Od samego początku jeździ tylko automatami i innego nie chce. Wygoda to wystarczający powód by kupić AT. Sam już auta z inną skrzynią raczej nigdy nie kupię, może ew. jakiegoś oldtimera jak się trafi rodzynek. W większości przypadków przejście z MT na AT to droga w jedną stronę.
-
Nie chodzi o wygodę - to jest zrozumiałe. Chodzi o sytuację, w której ktoś ma tak słabą koordynację, że nie jest w stanie ogarnąć manualnej skrzyni. Czy takie osoby powinny prowadzić samochód?
-
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20250724/3d1c8b5209e096afe9ceac54e3720e94.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20250724/09746037ada1a476a7e5271e3095bbea.jpg)
Są większe problemy niż nieogarnianie manualnej skrzyni biegów. W przypadku młodych ludzi agresja drogowa a w przypadku starszych zbyt wolne przetwarzanie danych przez mózg.
-
Nie chodzi o wygodę - to jest zrozumiałe. Chodzi o sytuację, w której ktoś ma tak słabą koordynację, że nie jest w stanie ogarnąć manualnej skrzyni. Czy takie osoby powinny prowadzić samochód?
Nie ja pisałem o takich powodach, dla mnie z sufitu jeśli chodzi o główny powód kupna AT. Takie osoby, też moim zdaniem nie powinny prowadzić.
-
Nie chodzi o wygodę - to jest zrozumiałe. Chodzi o sytuację, w której ktoś ma tak słabą koordynację, że nie jest w stanie ogarnąć manualnej skrzyni. Czy takie osoby powinny prowadzić samochód?
Nie ja pisałem o takich powodach, dla mnie z sufitu jeśli chodzi o główny powód kupna AT. Takie osoby, też moim zdaniem nie powinny prowadzić.
Dlaczego?
-
Badania i psychotesty dla wszystkich kierowców na takich zasadach jak dla kierowców zawodowych (co 5 lat a po 60 roku życia co 2.5 roku) a przed kursem na prawo jazdy test psychologiczny czy dana osoba w ogóle kwalifikuje się do posiadania prawa jazdy. Tak to powinno wyglądać.
-
@topoll, skoro są osoby z takimi dysfunkcjami, to dla dobra ich, jak i ogółu, lepiej jak będą poruszały się środkami komunikacji jako pasażerowie.
Są dużo większe wyzwania prowadząc auto, niż trzy pedały na dwie nogi + dźwignia biegów.
-
Nie musi to być powiązane jedno z drugim.
-
@topoll, skoro są osoby z takimi dysfunkcjami, to dla dobra ich, jak i ogółu, lepiej jak będą poruszały się środkami komunikacji jako pasażerowie.
Są dużo większe wyzwania prowadząc auto, niż trzy pedały na dwie nogi + dźwignia biegów.
A widzisz patrzysz przez pryzmat siebie zresztą tak jak ja to widziałem aż ....spotkałem osobę która super ogarnia jazdę autem, zrobi winkla na "rękawie" byle auto miało automat :-)
-
...chyba nie zrozumiałeś mnie.
-
chyba nie zrozumiałeś mnie.
Sorki. Pomyślałem o dysfunkcji automat vs manual :-)
-
Niezdolność do obsługi RSB nie oznacza dyskwalifikacji totalnej do prowadzenia samochodu.
-
Niezdolność do obsługi RSB nie oznacza dyskwalifikacji totalnej do prowadzenia samochodu.
To napewno, ale nie bierze się z powietrza.
Moim zdaniem, tak jak napisał @przemor, psychotesty powinny być obowiązkowe dla wszystkich kierowców.
-
Psychotesty mierzą m.in. czas reakcji złożonej czyli czas od pojawienia się bodźca, przeanalizowania go do wykonania działania. Wygląda to tak, że losowo zapalają się światła czerwone, żółte i zielone oraz pojawia się sygnał dźwiękowy i w zależności od koloru światła należy wykonać odpowiednią czynność czyli wciśnięcie przycisku czy naciśnięcie pedału. Czas reakcji powyżej 0.5s oznacza dyskwalifikację, ja osiągnąłem 0.37s. Osoba przeprowadzająca badanie opowiadała mi o sytuacji gdzie 92 letni kierowca potrącił przechodnia na przejściu dla pieszych wobec czego zostało mu odebrane prawo jazdy. Aby je odzyskać musiał pozytywnie przejść m.in. psychotesty i podczas badania czasu reakcji okazało się, że potrzebował aż 2.5s aby odpowiednio zareagować na bodziec. Kilka dni temu w Łodzi 85 latek śmiertelnie potrącił 27 latkę na przejściu dla pieszych. Oczywiście na drugim biegunie są młodsi ludzie, których ponosi ułańska fantazja na drodze ale to już inny temat.
-
W tym budżecie znajduję modele benzynowe 1.6 w wyższej opcji wyposażenia lub hybrydy w tej podstawowej. Stąd moje pytanie, na co byście radzili postawić bardziej?
Ja mam Aurisa 1.2T z silnikiem benzynowym i jeździ całkiem spoko. Da się wyprzedzić i jeździć komfortowo. Na dłuższe trasy nie będzie bardzo komfortowo (małe, lekkie auto bez wyciszeń więc głośno) ale pewno lepiej niż hybryda i 1.6 bo obroty silnika niższe przy większych prędkościach.
-
auto bez wyciszeń więc głośno
Toyoty niestety tak mają. A teraz mają na to świetną wymówkę, że niby są eko.