Dobrze, że "dokończyłeś". Nieźle to było z 20 lat temu z tym momentem.
Zresztą z mocą tak samo
Niestety nie. 20lat temu nie były to dobre parametry tylko zwykłe bo auta japońskie miały silniki małolitrażowe bez turbo z możliwościami o których auta z eu mogły tylko pomarzyć. Chodziło mi o to że wpajano iż moc jest "de best"
a tu nagle w najnowszych Toyotach ją ograniczają i tłumaczą że mocy mniej ale jest szybciej.
Ja� porównuje np. z legendarnym 1.6 102 KM 148Nm od VW
Jako że przejachełem na tym silniku mnóstwo km.miałem go w firmie w kilku autach ba nawet jeszcze mam to w sumie nie wiem co tam jest legendarne. Silnik pamięta erę kamienia łupanego, jest kiepski bo wcale nie taki bezawaryjny, poszczególne wypusty miały problem z pierścieniami i dużym zużyciem oleju. A do tego spalanie i osiągi jak w rosyjskim czołgu.
Jego zaletą było tania w remoncie głowica 8v i brak zacnej technologii made im VW.
Moc mniejsza moment też mniejszy a lepiej wyrywało...
Lepiej wyrywało przez 1sec tworząc złudzenie że jedzie co jest normą dla silników 8v. Zresztą ostatni tydzień jeżdżę bliźniakiem 2,0 8v z VW co czuć jeszcze lepiej
ale tam nie było żadnych valvematic'ów.
Valvematic trochę przerost formy nad treścią jednakże głowica i systemy powiązane ze sterowaniem zaworów są mega ważne przy pracy silnika jego parametrów a co za tym idzie naszych odczuć.
Moje pierwsze po Maluchu auto Ford Escort MK IV napędzany był silnikiem 1.4 75KM ale ważył 900kg a mój obecny Auris waży 1300kg.
I tu jest klucz. Przy takiej opcji masy z Twojego Forda silnik 1,6 z Corolli byłby ok.