Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: ZiziJorgeBuczek w 11 Sierpnia 2025, 20:29:30
-
Witam.
Do końca tego roku planuję zmienić auto na coś nowszego. Wybór padł na Toyotę Corollę TS Kombi, wersja przed faceliftingiem, 3-4-letni egzemplarz.
Szkopuł w tym, że zastanawiam się którą wersję silnika wybrać - benzynowe 1.2T D-4T czy hybrydowe 1.8. Korci człowieka, żeby wybrać wersję hybrydową ze względu na automatyczną skrzynię biegów (przeglądając ogłoszenia ciężko znaleźć benzynowe 1.2 w automacie) ale też po to, żeby sprawdzić inne rozwiązanie (nigdy nie jeździłem hybrydą). Jednak ciekawość miesza się tutaj z pewną dozą dystansu, ponieważ nie mam pewności czy auto w hybrydzie będzie odpowiednim autem dla mojego stylu jazdy.
Co do mojego stylu jazdy - w ciągu roku jest to głównie spokojna jazda "wokół komina". Przez to, że pracuję zdalnie, auto odpalam raz na 2-3 dni (czasem nawet na 4) po to aby wybrać się do najbliższego miasta zrobić większe zakupy (13km w jedną stronę, głównie po drodze krajowej). Raz na 1,5-2 miesiące trafia mi się dłuższy kurs (150+ km), głównie po drodze ekspresowej, 120km/h i czasem trochę więcej gdy trzeba coś wyprzedzić. W ciągu roku robię poniżej 10 tys. kilometrów, swoim aktualnym autem (Toyota Avensis T25 FL) w ciągu 3 lat zrobiłem 25 tys. km.
Od osób które jeżdżą hybrydami słyszałem różne opinie - jedni chwalą, drudzy klną (jakiś czas temu słyszałem historię osoby, która narzeka na swoją hybrydę; używa ją jako drugie auto i odpala ją raz na 4 dni i właśnie ten przypadek z tą częstotliwością jazdy zaczął zastanawiać).
Mam nadzieję, że wasze odpowiedzi pomogą mi w rozwianiu wątpliwości odnośnie wyboru silnika. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
-
Moim zdaniem hybryda pasuje do Twojego stylu jazdy lepiej od 1.2Turbo. Ponoć nie całkiem udanego…
-
Dla twojego użytkowania hybryda może być problematyczna z uwagi na 12v. Na twoim miejscu bym szedł w sedana 1.6 w automacie, koniecznie z niskim przebiegiem bo klasyczne CVT to nie pancerne eCVT więc ta skrzynia ma swój ograniczony żywot. Jeśli koniecznie potrzebujesz kombi to zastanowił bym się nad Octavią/Golfem z 1.5 DSG.
-
Dla twojego użytkowania hybryda może być problematyczna z uwagi na 12v. Na twoim miejscu bym szedł w sedana 1.6 w automacie, koniecznie z niskim przebiegiem bo klasyczne CVT to nie pancerne eCVT więc ta skrzynia ma swój ograniczony żywot. Jeśli koniecznie potrzebujesz kombi to zastanowił bym się nad Octavią/Golfem z 1.5 DSG.
Nie zgodzę się tak troszku :-) ponieważ tak naprawdę 1,8h oprócz historii z Aku 12v idealnie się wpisuje w planowany sposób korzystania z auta. Natomiast zestawienie obecnych 1,5tsi z hybrydą nie będę komentował bo zbyt sporo mam z nimi doczynienia. Generalnie przy 1,5 TSI rozładowany Aku byłby mokrym snem wielu użytkowników.
Od osób które jeżdżą hybrydami słyszałem różne opinie - jedni chwalą, drudzy klną (jakiś czas temu słyszałem historię osoby, która narzeka na swoją hybrydę; używa ją jako drugie auto i odpala ją raz na 4 dni i właśnie ten przypadek z tą częstotliwością jazdy zaczął zastanawiać).
Nie spotkałem się jeszcze z takimi osobami chociaż mam świadomość tego że są różne osoby z różnymi upodobaniami ale ich doznania nie są miarodajne.
-
Moim zdaniem hybryda pasuje do Twojego stylu jazdy lepiej od 1.2Turbo. Ponoć nie całkiem udanego…
Czy chodzi o problemy związane z wadliwą pompą wysokiego ciśnienia, czy może jeszcze o coś innego?
Na twoim miejscu bym szedł w sedana 1.6 w automacie, koniecznie z niskim przebiegiem bo klasyczne CVT to nie pancerne eCVT więc ta skrzynia ma swój ograniczony żywot.
No właśnie celuję w kombi, ponieważ zdarzają mi się sytuacje gdy potrzebuję przewieźć coś o dużych gabarytach. Czasami zazdroszczę bratu, który ma Yarisa pierwszej generacji, że łatwiej może wstawić duże rzeczy do bagażnika niż ja do Avensisa :grin: Jeśli jednak będę celować w sedana, to Corollę z 1.6 w automacie rozważę.
Jeśli koniecznie potrzebujesz kombi to zastanowił bym się nad Octavią/Golfem z 1.5 DSG.
Jakiś czas temu zastanawiałem się właśnie nad Octavią 4 w kombi. Na plus to, że więcej miejsca jest dla pasażerów oraz w bagażniku, jednak mam wrażenie, że w niej jest więcej funkcji (np. sterowanie klimatyzacją), których obsługa została przeniesiona do tableta na środku deski rozdzielczej. Wydaje mi się, że w Corolli jest wiekszy balans między opcjami sterowanymi fizycznymi przyciskami a opcjami sterowanymi z poziomu komputera pokładowego.
Nie wiem jak to wygląda w przypadku Golfa, ale podejrzewam, że nie ma dużych różnic między autami z grupy VAGa
-
nigdy nie jeździłem hybrydą
co za problem? Wykonaj jazdę testową. Albo nawet wypożycz na weekend.
-
WYŁĄCZNIE HYBRYDĘ , TYLKO TĄ 2.0 , A NIE JAKĄŚ ,,POPIERDUŁKĘ,,
-
1.8 tylko polift 140 KM.
-
Myślę że hybryda może po prostu nie mieć sensu dla takiego użytkowania jak OP tutaj przedstawił, bo jednak głównie będzie stała. Czy coś się jej stanie przez to (poza aku 12v)? Nic na to nie wskazuje ale można pomyśleć o innych opcjach.
A jak już hybryda to rzeczywiście lepiej wziąć po lifcie, czyli 2023 w górę bo zmiany w napędzie są naprawdę odczuwalne
-
Parę lat temu zastanawiałem się nad C-HR i wtedy też orientowałem się co do tego silnika. Co konkretnie w nim było/jest felerne to dokładnie nie pamiętam. Druga sprawa to był dla mnie odczuwalnie głośniejszy od hybrydy.
Twój styl korzystania z samochodu jest bardzo podobny do mojego. Najdłużej stała 2 tygodnie bez problemów.
Nadto można profilaktycznie raz w tygodniu podładować akumulator: tryb Ready na Park, wszystko co można (radio itp) wyłączyć, zostawić na pół godziny do godziny. Albo zewnętrzną ładowarką.
-
Mam praktycznie taki sam jak ty profil użytkowania samochodu i hybrydę 1.8. Po dwu latach doświadczenia:
1) gdy muszę korzystać z samochodu z manualną lub automatyczną, hydrauliczną skrzynią biegów przestaję czuć przyjemność z jazdy. To jest inna generacja napędu. Brakuje tego stałego momentu obrotowego jaki daje silnik elektryczny.
2) przy skrzyni manualnej czujesz że robisz coś kompletnie niepotrzebnego, nie przystającego do epoki. Jak zmywanie naczyń w zlewie albo chodzenie w filcowym kapeluszu
3) żeby to było równoważne samochód bez silnika elektrycznego musiałby być maksymalnie w cenie połowy hybrydowego. Czy tak jest?
4) dobrze mieć możliwość podładowania akumulatora 12V w garażu.
-
Siostra jeździła chr 1.2 turbo sześć lat (105kkm)i przez ten okres czasu zero problemów przy bardzo niskim zużyciu paliwa. Teraz dalej to auto jeździ w rodzinie i dalej zero problemów, ale spalanie wzrosło (młody człowiek za sterem ;) )
Siostra teraz od półtora roku jezdzi chr 1.8/140KM hybryda i spalanie jeszcze niższe, a autem jest za zachwycona ( wyciszenie w II gen. Jest o niebo lepsze).
-
W styczniu 24 kupilem 1.8 TS z 2019.
Jestem absolutnie zachwycony tym autem.
Jezdze ciut wiecej w sensie przebiegu (jakies 15k rocznie), ale glownie wlasnie w kolo komina.
Spalanie mam niskie, nie ma wielu rzeczy ktore moga sie zepsuc, trzyma wartosc.
Ktos wyzej pisal, ze eCVT vs manual to inne epoki... - moze to ciut przesada, ale generalnie tak bym porownal auto hybrydowe do zwyklego... to wbrew pozorom spora roznica na korzysc hybrydy. Osobiscie do w 100% benzynowe/diesla juz na pewno nie wroce.
Jak kupujesz uwzywane warto poszukac czegos z lepszym wyposazeniem.
Sa duze roznice w komforcie jazy miedzy wer Comfort a Executive (mam zdecydowanie lepiej wyciszone auto niz kolezanka - w wer Comfort + Stle 2 lata mlodsze).
Podsumowujac... sam zdecydujesz, ja ze swojego wyboru jestm mega zadowolony.
-
Jako ciekawostkę dodam, że akumulator 12V padł w moim hybrydowym Aurisie po niemal 11 latach (fabryczny Yuasa). Przez 9 lat od kiedy Auris jest ze mną akumulator 12V nigdy się nie rozładował w sposób uniemożliwiający uruchomienie auta. Tyle że sposób użytkowania auta diametralnie różny

-
Jestem absolutnie zachwycony tym autem.
O takiej reakcji pisałem odnisząc się do osób z kręgu moich znajomych którzy przesiedli się z benzyn a w szczególności manual + mała pojemność silnika.
Jest spokój jazdy, płynność a do tego oszczędność pb.
Sporo jeździłem Auris 1,6 manuał trochę 1,8 i po przejściu na 1,8h nie widzę już powrotu do małej benzyny w manuału w aucie DD.
-
Ok, po niektórych waszych odpowiedziach widzę, że musiałbym zwracać szczególną uwagę na akumulator 12V.
A jak w przypadku akumulatora trakcyjnego? Czy on też dostałby mocniej po tyłku przy opisanym przeze mnie stylu jazdy?
-
A jak w przypadku akumulatora trakcyjnego? Czy on też dostałby mocniej po tyłku przy opisanym przeze mnie stylu jazdy?
Jest ok. Nic mu nie zrobisz :-)
-
Jeśli chodzi o ładowanie akumulatora 12V nie trzeba jeździć bez celu a wręcz jest to niewskazane bo akumulator 12V najlepiej ładuje się na postoju czyli włączony napęd (Ready) i położenie P dźwigni. Generalnie problem aku 12V w hybrydach Toyoty jest według mnie mocno przereklamowany. Wielu wystraszonych użytkowników tego forum razem z autem kupiło booster, którego nie mieli okazji jeszcze użyć
Jeśli nie montujesz kamer z trybem parkingowym i wiesz jak działa hybryda (dowiesz sie tego z forum) oraz będziesz mieć sprawny akumulator 12V to nie taki diabeł straszny.
-
Jeśli nie montujesz kamer z trybem parkingowym i wiesz jak działa hybryda (dowiesz sie tego z forum) oraz będziesz mieć sprawny akumulator 12V to nie taki diabeł straszny.
No i w sumie najważniejsze, kupujesz przedlifta czyli auto po gwarancji, jak 12V będzie ci sprawiał problemy to wydasz max kafel i zamkniesz temat, dużo osób jednak gra z dilerami o wymianę gwarancyjną, do czego oczywiście mają moralne prawo jednak no to zajmuje czas i jest upierdliwe.
-
https://chatgpt.com/share/689c459c-526c-8003-a725-526ba7e8e461
-
Jestem absolutnie zachwycony tym autem.
O takiej reakcji pisałem odnisząc się do osób z kręgu moich znajomych którzy przesiedli się z benzyn a w szczególności manual + mała pojemność silnika.
Jest spokój jazdy, płynność a do tego oszczędność pb.
Sporo jeździłem Auris 1,6 manuał trochę 1,8 i po przejściu na 1,8h nie widzę już powrotu do małej benzyny w manuału w aucie DD.
Przesiadlem sie z Lexusa V6 z automatem.
-
Ok, po niektórych waszych odpowiedziach widzę, że musiałbym zwracać szczególną uwagę na akumulator 12V.
A jak w przypadku akumulatora trakcyjnego? Czy on też dostałby mocniej po tyłku przy opisanym przeze mnie stylu jazdy?
IMHO nie wieksza niz w normalnym aucie. Po prostu niech bedzie dobry.
Przez w 1.2T 12V beddzie mialo ten sam problem stania - i moze pojemnosc wieksza, ale musi wieksza prace co start auta wykonac.
-
Generalnie problem aku 12V w hybrydach Toyoty jest według mnie mocno przereklamowany.
Tez tak mysle. Moja ma nowy aku bo stary po prostu padl gdy auto stalo u dealera i od roku zadnych klopotw.
A w ziemie tez nie codziennie jezdzilo, morzy byly, itd.
12V w hybrydzie nie robi/dziala niczego inneg niz wnie hybrydzie i tez laduje sie wtedy, gdy reszta auta dziala.
Bez przesady...
A to co padalo to byla seria felernych aku.
-
Ale z tym spalaniem hybrydy w mieście, to inteligencja poszalała 6,5-7,5 :grin:
-
Zapraszam do centrum rozkopanej i zakorkowanej Łodzi w upalny dzień, pojeździć godzinkę i porównać spalanie.
-
Na "wakacje" leciałem samolotem, więc auto stało 9 dni. Po internetowych lekturach dotyczących aku12V do auta, po powrocie podchodziłem z pewną obawą. Okazało się jednak, że uruchomieniem nie było żadnych problemów. Co więcej - przed odpaleniem zajrzałem na to oczko na akumulatorze - było zielone, czyli akumulator nie wymagał nawet doładowania.
-
Gdyby tylko było mnie stać to wszystkie auta kupowałbym w hybrydzie z eCVT, albo lepiej w hybrydzie plug-in - niezależnie od przebiegów. Styl jazdy mam bardzo podobny i nigdy nie miałem problemu z akumulatorem 12v. Raz profilaktycznie podładowałem go w zimie.
Wygoda jazdy w mieście nieporównywalna z manualem. Niezawodność - podobno lepsza niż innych automatów. Spalanie - 4,3 latem do nieco ponad 5 w zimie. Minusem hybrydy są niejasne skrajne przypadki typu holowanie czy odpalanie przewodami lub użyczanie prądu innym.
-
Odpalić przewodami to raczej banał, nie wygodne, ale proste.
-
Użyczanie prądu jest zakazane.
-
1) gdy muszę korzystać z samochodu z manualną lub automatyczną, hydrauliczną skrzynią biegów przestaję czuć przyjemność z jazdy. To jest inna generacja napędu. Brakuje tego stałego momentu obrotowego jaki daje silnik elektryczny.
2) przy skrzyni manualnej czujesz że robisz coś kompletnie niepotrzebnego, nie przystającego do epoki. Jak zmywanie naczyń w zlewie albo chodzenie w filcowym kapeluszu
3) żeby to było równoważne samochód bez silnika elektrycznego musiałby być maksymalnie w cenie połowy hybrydowego. Czy tak jest?
Mam podobne odczucia.
Kiedy kupowałem hybrydowego Aurisa, priorytetem była trwałość, niezawodność, niskie spalanie... eCVT traktowałem jak niezbyt potrzebny wydatek, ale ostatecznie niech będzie. Po krótkim czasie uswiadomiłem sobie, kiedy musiałem przesiąść się na chwilę do zwykłego napędu, to jak cofnięcie się współczesnej cywilizacji do jaskiń. Jakieś sprzęgła, jakieś lewarki trzeba w kółko wajchować w miejskich korkach... to prymityw. Zrozumiałem wygodnych amerykanów...
Zalety eCVT docenisz szczególnie w ruchu miejskim.
Poza tym duuuużo mniej osprzętu silnika, który może się popsuć.
-
Przesiadlem sie z Lexusa V6 z automatem.
To jeszcze przy automacie z lexa (hydraulik + pojemność) mógłbym polemizować co bym wolał bo też jadą płynnie i są w miarę trwałe (z małymi przypadkami).