Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: flejti w 26 Listopada 2025, 07:42:52
-
Czy ktoś u siebie uporał się z parowaniem szyb przy wilgotnej pogodzie, opadach śniegu?
Temat pojawia się bardzo często, zwłaszcza na grupie facebookowej która śledzę ale Co, którzy mieli problem chyba się z nim nie uporali nadal stąd moje pytanie.
U mnie przy aktualnych opadach śniegu szyby po wejściu do auta parują momentalnie w całym aucie.
Nawet jeśli auto jest wyłączone - wystarczy do niego wsiąść.
Podczas jazdy - niezależnie czy klima włączona czy nie - muszę przejechać ok 2km z nawiewem na max żeby przednie szyby odparowały. Z tyłu nadal jest mleko.
Jak to w każdym takim wątku jest napisane zrobione było już chyba wszystko:
.1 dywaniki są gumowe, pod nimi brak śladów wilgoci
2. Auto odkurzone, szyby umyte
3. Wkładałem rękę pod wykładzinę z przodu ,(kierowca + pasażer) - jest sucho
4. Wkładałem rękę pod wykładzinę we wnęce koła zapasowego - jest sucho
5. Filtr kabinowy nowy - robiony test na grubym filtrze węglowym jak i najcieńszym tanim - bez różnicy
6. W bagażniku w boczkach zbierała się woda przez spinki zderzaka - uszczelnione i usunięta wilgoć
7. Klapka obiegu zamkniętego widać że pracuje (patrzyłem po wyjęciu filtra kabinowego), także ja słychać.
Oczywiście jeżdżę na obiegu otwartym więc świeże powietrze z zewnątrz napływa.
Gdzie jeszcze szukać problemu?
Może są 2 klapki obiegu zamkniętego (gdzieś na podszybiu druga ) i może tam jest problem?
W bagażniku podczas uszczelniania spinek widzę że wywietrznik jest zakryty jakimś filcem. Robiłem próbę jego podwini(http://)ęcia żeby nie blokował cyrkulacji powietrza ale bez ekstremalnych różnic.
Swoją drogą czy ten filc tam rzeczywiście powinien być? Może go zostawić podwinietego?
Jeszcze jakieś pomysły?
-
Mam podobne objawy, wg mojej teorii samochód jest zbyt mało ogrzany.
https://www.amazon.pl/GADLANE-wielokrotnego-pochlaniacz-antypo%C5%9Blizgow%C4%85-krzemionkowego/dp/B0CTTS537W (https://www.amazon.pl/GADLANE-wielokrotnego-pochlaniacz-antypo%C5%9Blizgow%C4%85-krzemionkowego/dp/B0CTTS537W)
Powyższy produkt właściwie wyeliminował mi parowanie przedniej szyby od wewnątrz, umiejscowiony ordynarnie za wyświetlaczem multimedialnym przed przednią szybą. Myślę, że drugi taki na tył też zrobi swoją robotę.
W skrajnie niekorzystnych warunkach atmosferycznych - w trakcie jazdy wystarczy na chwilę odpalić nawiew szyby przedniej (FRONT).
-
Mam 2 pochłaniacze i nie pomaga.
Tak samo nawiew Front nie daje rady zwłaszcza z lewej strony szyby przed kierowcą.
Kombinowałem z włączoną klimą i bez, temperatura na LO lub większa i w sumie trzeba przejechać 2-3km żeby odparować jak pada śnieg.
O tyle nawet nie wspominam - im dłużej dmucha nawiew tym szyby na tyle bardziej zaparowane
-
Bez pochłaniaczy miałem tragedie, teraz przynajmniej nie mam pary na przedniej szybie. Też próbowałem ciepłym powietrzem, ale efekt mizerny jeszcze długi czas oczekiwania na rozgrzanie silnika.
Najlepszy i natychmiastowy efekt jednak powiew powietrza z klimatyzacji - FRONT rozbijał mi parę równomiernie.
-
na YT w shortach widzialem, czy gdzies w porannych wrzutkach od google discover moze czytalem, taka porade, ze trzeba jak najszybciej wymienic wilgotne powietrze na suche. Nie wiem czy dobrze pamietam: wylaczyc obieg zamkniety, klima wlaczona, nawiew na full i szyby kilka centymetrow opuszczone. To pozwoli na szybka wymiane powietrza. Klima osusza, szpary w oknach pozwalaja wypchnac wilgoc. Jakos tak to ktos tlumaczyl.
-
na YT w shortach widzialem, czy gdzies w porannych wrzutkach od google discover moze czytalem, taka porade, ze trzeba jak najszybciej wymienic wilgotne powietrze na suche. Nie wiem czy dobrze pamietam: wylaczyc obieg zamkniety, klima wlaczona, nawiew na full i szyby kilka centymetrow opuszczone. To pozwoli na szybka wymiane powietrza. Klima osusza, szpary w oknach pozwalaja wypchnac wilgoc. Jakos tak to ktos tlumaczyl.
Uchylania okien jak jest mróz nie będę praktykował bo już kiedyś w innym aucie przerabiałem wymianę mechanizmów podnoszenia szyb z tego powodu.
Problem musi być gdzieś indziej bo część osób rzekomo ma wszystko ok.
-
Zajrzyj pod wszystkie drzwi i wyjmij gumowe zatyczki z otworów odprowadzających wodę. Często tam się zbiera woda.
-
Zajrzyj pod wszystkie drzwi i wyjmij gumowe zatyczki z otworów odprowadzających wodę. Często tam się zbiera woda.
Mam wyjęte skrajne zatyczki czyli z 3 sztuk w każdych drzwiach zostały po jednej
-
A jesteś na 100% pewien, że klimatyzacja faktycznie działa? Bo to, że lamka się świeci to jeszcze o niczym nie świadczy....
Mnie sie też długo wydawało, że działa... a potem sie okazało, ze przez kilka miechów nie działała i stąd parowanie - bo była dziura w przewodzie ciśnienia... ASO wymieniło, napełniło i przestało parowac...
-
Uchylania okien jak jest mróz nie będę praktykował
jak jeszcze na postoju, mozna nie domknac drzwi
-
Mnie kiedyś spalił się silniczek od obiegu powietrza (wewnątrz/zewnątrz) . Zatrzymał się w pozycji wewnątrz i szyby okrutnie parowały. Naszukałem się dość długo aż znalazłem przyczynę. Wymiana rozwiązała problem. Sprawdź to :)
-
Mnie kiedyś spalił się silniczek od obiegu powietrza (wewnątrz/zewnątrz) . Zatrzymał się w pozycji wewnątrz i szyby okrutnie parowały. Naszukałem się dość długo aż znalazłem przyczynę. Wymiana rozwiązała problem. Sprawdź to :)
Silniczek obiegu zamkniętego działa bo wyciągałem filtr kabinowy i witam widać jak się zamyka klapa
-
A jesteś na 100% pewien, że klimatyzacja faktycznie działa? Bo to, że lamka się świeci to jeszcze o niczym nie świadczy....
Mnie sie też długo wydawało, że działa... a potem sie okazało, ze przez kilka miechów nie działała i stąd parowanie - bo była dziura w przewodzie ciśnienia... ASO wymieniło, napełniło i przestało parowac...
Na 100% pewien nie jestem ale jak kupiłem auto 2 miesiące temu i sprawdzałem klimę to wiało zimnym. Pytanie ile jest czynnika i w jakim stanie osuszacz oraz czystość parownika.
Rzeczywiście na tą chwilę to chyba jedyny trop, który muszę sprawdzić w jakimś dobrym zakładzie od klimy.
Innej opcji nie widzę, wczoraj nawet wyjąłem schowek pasażera i włożyłem rękę głęboko za wentylator dotykając ściany grodziowej i wygłuszenia na niej. Myślałem że może tam gdzieś wlatuje woda od podszybia. Ale jest sucho - na tyle na ile udało mi się włożyć rękę i sprawdzić w jednym miejscu.
-
Ale wiesz, że osuszacz w układzie klimy służy do czegoś innego niż osuszanie powietrza?
-
Ale wiesz, że osuszacz w układzie klimy służy do czegoś innego niż osuszanie powietrza?
Wiem ale jest elementem układu i pasuje sprawdzić całość systemu i wyeliminować wady.
Chodzi o kompleksowe sprawdzenie i dobicie klimatyzacji
-
Z moich obserwacji w hybrydowym Aurisie (11 lat 430tys.km klima włączona non-stop) układ klimatyzacji jest wieczny i jeśli nie był mechanicznie uszkodzony to nie wymaga żadnych zabiegów bo po prostu działa jak powinien. Ubytek czynnika na pewno jakiś jest ale skoro układ działa to po co przy nim grzebać? Nie wiem czy w Corollach coś celowo popsuto ale raczej nie.
-
Z moich obserwacji w hybrydowym Aurisie (11 lat 430tys.km klima włączona non-stop) układ klimatyzacji jest wieczny i jeśli nie był mechanicznie uszkodzony to nie wymaga żadnych zabiegów bo po prostu działa jak powinien. Ubytek czynnika na pewno jakiś jest ale skoro układ działa to po co przy nim grzebać? Nie wiem czy w Corollach coś celowo popsuto ale raczej nie.
Nigdy nie wiesz w używanym aucie czy coś nie zostało uszkodzone
Klimatyzacja wymaga czyszczenia parownika a jego zasyfienie może spowodować parowanie i smród.
W układzie jest osuszacz wilgoci w układzie, on też się kiedyś zapełni i trzeba pomyśleć o wymianie.
Ogólnie w internetach wyczytać można, że słabo działająca klimatyzacja powoduje parowanie więc jeśli nigdzie nie znalazłem problemu to może muszę sprawdzić klimę.
P.S czytałem opinie ludzi którzy przesiedli się z Aurisa do corolli w tym pierwszym parowania nie mieli a w drugim wielu osobom się zdarza
-
Ustawić temperaturę na 21 stopni i tryb auto. U mnie działa w Corolli.
-
Ustawić temperaturę na 21 stopni i tryb auto. U mnie działa w Corolli.
Na razie testuję nawiew na nogi+ szybę i ok 19°C bez klimy.
Wcześniej jeździłem na auto i nie wiem czy to była najlepsza opcja
-
https://www.youtube.com/watch?v=CcFPbknJi4Q
-
https://www.youtube.com/watch?v=CcFPbknJi4Q
Musiałbym być nienormalny żeby wytłoczki od jaj kłaść na deskę :grin:
-
https://www.youtube.com/shorts/ke9-MGWPOys
-
Ja bym jakoś obadał czy obieg się nie przestawia na wewnętrzny. Wtedy to co wychuchasz leci na szybę. Inna sprawa to jazda na klimatuzacji i nie wyłączanie jej. W układzie może być przez to wilgoć.
-
Ja bym jakoś obadał czy obieg się nie przestawia na wewnętrzny. Wtedy to co wychuchasz leci na szybę. Inna sprawa to jazda na klimatyzacji i nie wyłączanie jej. W układzie może być przez to wilgoć.
No właśnie tutaj są dwie szkoły:
1 żeby jeździć non stop na klimie
2 żeby nie jeździć zimą wcale na klimie
Ja dotychczas co chwilę zmieniałem ustawienia panikując jak parowały szyby
Ale teraz mam zamiar dłużej potestować jedno ustawienie.
Dziś wyłączyłem klimę na stałe i ta opcję będę najpierw testował.
Ona bardziej do mnie przemawia bo bardziej rozumiem jej filozofię zwłaszcza w odniesieniu do mojej jazdy na krótkich odcinkach.
A tak po krótce.... jeżdżę najczęściej odcinki 4km czyli ok 10min jazdy.
Włączenie klimy powoduje zawilgocenie parownika. Wilgoć nie ma kiedy odparować.
I tu pojawia się problem kiedy kolejny raz uruchamiam auto....wilgotne powietrze bucha na szyby powodując parowanie.
Mam zamiar jeździć bez klimy żeby parownik nie zachodził wilgocią.
Jak to się nie sprawdzi w ciągu miesiąca to będę testował jazdę non stop na klimie czyli druga skrajna opcja...
Spróbuję być konsekwentny i jeździć na jednych ustawieniach nieco dłużej.
Czytając posty na grupach toyoty dopiero długie stosowanie jednej z w/w opcji przynosi rezultaty
-
trochę nie rozumiem po co mieszać ustawieniami klimatyzacji przy automatycznej klimie ale co kto lubi
od lat w ogóle nie zwracam na to uwagi...w sezonie zimowym jedynie przestawiam sobie nadmuch na nogi i szybę na stałe a poza tym reguluje tylko temperaturę...
nigdy nie miałem problemów ze zbyt dużym parowaniem wnętrza...rozumiem, że sedan może być bardziej podatny z jakiegoś powodu ale nie za bardzo rozumiem dlaczego tak właśnie miałoby być, płyta podłogowa jest ta sama, te same części...
oczywiście, że są momenty po krótkich odcinkach w wilgotne dni, że po odpaleniu na chwilę szyba zaparuje ale szybko też odparowuje z klimą...
ja jeszcze staram się robić jedną rzecz jak jest sucho i mroźnie - wietrzę chwilę wnętrze zanim zamknę samochód na noc...
a raz w corolli miałem tak, że strasznie mi zaparowały szyby ale wtedy zapomniałem wyjąć mokrej szmatki, której używałem po myciu samochodu do dotarcia wnęk drzwi, jak dostała ciepła to w środku było jak w saunie ;)
jak to są jednostkowe przypadki to może jednak gdzieś dostaje się woda do wnętrza...?
-
Mnie rozbawiło to "zawilgocenie parownika", bo on po to ma poprowadzony odpływ na zewnątrz, by jeśli drożny, odprowadzać skropliny. Klima osusza wnętrze...sprawna klima z drożnym odpływem.
-
...
nigdy nie miałem problemów ze zbyt dużym parowaniem wnętrza...
No to chyba należysz do tej nielicznej grupy, która nie ma problemu z parowaniem szyby czołowej. Nie mam w kabinie nic mokrego, auto czyste i nie ma mokrych elementów, używam klimatyzacji cały czas z nadmuchem na nogi i szybę, przed zamknięciem chwilę wietrzę wnętrze. Nawet mam pochłaniacz wilgoci. A w mokre i chłodne dni już po kilkunastu sekundach mam mgłę i dla bezpieczeństwa muszę się zatrzymać, włączyć "odparowanie" szyby czołowej, które trwa ok. 1-2 min zanim coś widać(od dołu szyby). Dodam, że w żadnym poprzednim aucie nie miałem tego problemu. Nawet F126p tak nie parował. Dlatego uważam, że inżynierowie Toyoty o czymś zapomnieli, albo nie pomyśleli do końca.
-
Mnie rozbawiło to "zawilgocenie parownika", bo on po to ma poprowadzony odpływ na zewnątrz, by jeśli drożny, odprowadzać skropliny. Klima osusza wnętrze...sprawna klima z drożnym odpływem.
Chyba kompletnie nie wiesz jak wygląda i do czego służy parownik.
I tym mnie rozbawileś
-
...
nigdy nie miałem problemów ze zbyt dużym parowaniem wnętrza...
No to chyba należysz do tej nielicznej grupy, która nie ma problemu z parowaniem szyby czołowej. Nie mam w kabinie nic mokrego, auto czyste i nie ma mokrych elementów, używam klimatyzacji cały czas z nadmuchem na nogi i szybę, przed zamknięciem chwilę wietrzę wnętrze. Nawet mam pochłaniacz wilgoci. A w mokre i chłodne dni już po kilkunastu sekundach mam mgłę i dla bezpieczeństwa muszę się zatrzymać, włączyć "odparowanie" szyby czołowej, które trwa ok. 1-2 min zanim coś widać(od dołu szyby). Dodam, że w żadnym poprzednim aucie nie miałem tego problemu. Nawet F126p tak nie parował. Dlatego uważam, że inżynierowie Toyoty o czymś zapomnieli, albo nie pomyśleli do końca.
Nie ma co się spinać w rozmowie z kimś kto problemu nie ma bo i tak tego nie zrozumie.
Na na dzień dzisiejszy testuje jazdę zupełnie bez klimy jak na facebookowej grupie corolli kilka osób mądrze napisało.
Wyłącz sobie w menu na tablecie automatyczne uruchamianie klimatyzacji niech się nie włącza i pojeździj tak dłuższy czas. Ja staram się nawet nie używać przycisku "front" bo on odpala klimę ale nawet jak to zrobię to wyłączam ją ręcznie natychmiast.
Na razie dobrze rokuje...
Z doświadczenia w poprzednich autach wiem że jeżdżenie na krótkich odcinkach z włączaniem klimy robi się za jakiś czas problem ze smrodem w aucie bo mnoży się grzybek. I z uwagi na powyższe zawsze w poprzednich autach suszyłem parownik przed dojechaniem do celu.
Na krótkich odcinkach nie bardzo jest nas na suszenie ok 5min bo jestem już u celu. Dlatego teraz jedząc do pracy 4km klimy nawet na osuszanie szyb nie ma sensu włączać.
Powoli zaczyna się to robić logiczne.
Część osób używa non stop klimy i niby mają ok choć u mnie się to nie sprawdza.
Napisano również, że jak przestali jej używać chwilowo to zaczął się smród (z uwagi na powyższe nie osuszanie)
-
U mnie wręcz odwrotnie, jazda bez klimy zimą kończyła się smrodem na wiosnę. Ale ja dużo jeżdżę bo jak już donauta wsiądę to robię minimum 100km.
-
Ja mam fajne porównanie moje auta jeżdżące całkowicie bez klimy i kilka aut używane non stop z klimą. W tym Auris h vs Yaris h z klimą. W Auris nigdy nic nie paruje a Yaris H ciągle :-)
-
U mnie wręcz odwrotnie, jazda bez klimy zimą kończyła się smrodem na wiosnę. Ale ja dużo jeżdżę bo jak już donauta wsiądę to robię minimum 100km.
Jeśli regularnie używałeś klimy nie przestrzegając suszenia i nagle przestałeś to tak się musiało stać.
Ponadto regularna dezynfekcja to podstawa a to też mało osób robi. Zazwyczaj dopiero jak śmierdzi
-
Jeżdżę co prawda poprzednim modelem, ale pewnie układ klimatyzacji niewiele się różni od obecnego. Klimy używam tylko latem lub do odparowania szyb podczas deszczu, kiedy po wejściu do auta wilgoć osadza się m.in. na szybach. W innych przypadkach, wiosną, jesienią oraz zimą nie mam problemu z parującymi szybami. Do pracy mam ok. 20 km i zauważyłem, że w ujemnych temperaturach obieg wewnętrzny powoduje szybsze nagrzewanie się silnika ale okupione jest to parowaniem szyb. Ponieważ pierwszą połowę dystansu pokonuję na esce, to śmigam tak aż do momentu kiedy da się coś jeszcze zobaczyć przez szyby, po czym zmieniam na obieg otwarty i dosłownie w przeciągu 3-4 minut szyby mam odparowane - bez włączania klimy (temp. 21-22 stopnie).
Może u ciebie jest jakiś problem z obiegiem powietrza ? Może wskaźnik pokazuje że jest otwarty, a jest de facto zamknięty ? Mamy w pracy Hiluxa z 2018 r., który zawsze jeździ z włączoną klimą i parowanie szyb nigdy w nim nie wystąpiło ale zauważyłem, że czasami samoczynnie przełącza sobie obieg otwarty na zamknięty i odwrotnie.
-
U mnie wręcz odwrotnie, jazda bez klimy zimą kończyła się smrodem na wiosnę. Ale ja dużo jeżdżę bo jak już donauta wsiądę to robię minimum 100km.
Jeśli regularnie używałeś klimy nie przestrzegając suszenia i nagle przestałeś to tak się musiało stać.
Ponadto regularna dezynfekcja to podstawa a to też mało osób robi. Zazwyczaj dopiero jak śmierdzi
Nie bawię się w suszenie, jeżdżę cały czas z włączoną klimą i smrodu brak. Odgrzybiania nigdy nie robiłem. Auto niemal codziennie używane, grzyby na bieżąco wymywane nie mają się kiedy rozwinąć. To chyba jedyne wytłumaczenie.
-
U mnie wręcz odwrotnie, jazda bez klimy zimą kończyła się smrodem na wiosnę. Ale ja dużo jeżdżę bo jak już donauta wsiądę to robię minimum 100km.
Jeśli regularnie używałeś klimy nie przestrzegając suszenia i nagle przestałeś to tak się musiało stać.
Ponadto regularna dezynfekcja to podstawa a to też mało osób robi. Zazwyczaj dopiero jak śmierdzi
Nie bawię się w suszenie, jeżdżę cały czas z włączoną klimą i smrodu brak. Odgrzybiania nigdy nie robiłem. Auto niemal codziennie używane, grzyby na bieżąco wymywane nie mają się kiedy rozwinąć. To chyba jedyne wytłumaczenie.
Owszem, ale kiedy pojawia się problem z parowaniem po uruchomieniu auta i winna wydaje się wilgoć na parowniku (bo na razie do takich wniosków dochodzę) to przestaje korzystać z klimy by wysuszyć parownik i zmniejszyć parowanie.
Przestając z niej korzystać (a konkretnie używając jej doraźnie) wpadam w błędne koło bo stwarzam warunki na rozwój grzyba.
Więc w moim przypadku gdzie problemem jest parowanie lepszym rozwiązaniem wydaje się nie używać klimy zimą (ewentualnie przy dłużej wycieczce żeby pochodził chwilę kompresor). Przestają parować szyby i nie ma warunków do rozwoju grzybów. Jedyny minus to konieczność o przesmarowanie kompresora raz na jakiś czas
-
Jeżdżę co prawda poprzednim modelem, ale pewnie układ klimatyzacji niewiele się różni od obecnego. Klimy używam tylko latem lub do odparowania szyb podczas deszczu, kiedy po wejściu do auta wilgoć osadza się m.in. na szybach. W innych przypadkach, wiosną, jesienią oraz zimą nie mam problemu z parującymi szybami. Do pracy mam ok. 20 km i zauważyłem, że w ujemnych temperaturach obieg wewnętrzny powoduje szybsze nagrzewanie się silnika ale okupione jest to parowaniem szyb. Ponieważ pierwszą połowę dystansu pokonuję na esce, to śmigam tak aż do momentu kiedy da się coś jeszcze zobaczyć przez szyby, po czym zmieniam na obieg otwarty i dosłownie w przeciągu 3-4 minut szyby mam odparowane - bez włączania klimy (temp. 21-22 stopnie).
Może u ciebie jest jakiś problem z obiegiem powietrza ? Może wskaźnik pokazuje że jest otwarty, a jest de facto zamknięty ? Mamy w pracy Hiluxa z 2018 r., który zawsze jeździ z włączoną klimą i parowanie szyb nigdy w nim nie wystąpiło ale zauważyłem, że czasami samoczynnie przełącza sobie obieg otwarty na zamknięty i odwrotnie.
To widzę że na ten moment problem masz większy niż ja.
Ja miałem do niedawna zaparowane szyby (cały przód) przez ok 2-3km i to u mnie wzbudziło niepokój i założenie tego postu. Owszem, z tyłu szyby były zaparowane niemal ciągle w mniejszym bądź większym stopniu.
A Ty piszesz, że u siebie masz zaparowane szyby z przodu przez ok 10km i cudujesz z obiegiem zamkniętym jadąc "we mgle".
Mam wrażenie że teraz po wyłączeniu klimy mam od kilku dni diametralnie mniejszy problem niż u Ciebie.
Należy też jeszcze doprecyzować ile osób siedzi w aucie, jak masz ustawiony nawiew (ja nogi + szyba), jak mocno ustawiasz wentylator (ja obecnie mam moc na 1-3 kreski) zależnie ile osób jest w srodku i jak jest wilgotno. To wszystko wpływa na intensywność parowania i szybkości usuwania pary z szyb
-
rozumiem, że sedan może być bardziej podatny z jakiegoś powodu
Miałem raz w życiu sedana i właśnie z uwagi na stałe problemy z parowaniem tylnej szyby nigdy już nie wybiorę tej wersji nadwozia.
W Corolli E21 z nadwoziem HB jedyne co robię zimą to zmniejszam temperaturę na 17 stopni. Klimatyzacja włączona. Za wyjątkiem skrajnych sytuacji (siedzenie w zamkniętym samochodzie) nigdy nie doświadczyłem jakiegoś problematycznego zaparowania.
-
Nie ma co się spinać w rozmowie z kimś kto problemu nie ma bo i tak tego nie zrozumie.
ja rozumiem, że możecie mieć problem ale skoro płyta podłogowa jest ta sama, komponenty są te same i problemy nie są nagminne u wszystkich to rozwiązania szukałbym jednak nie w ustawieniu klimatyzacji tylko w tym, że skądś ta wilgoć brać się musi...
inna sprawa, że też mam wrażenie, że sam układ nawiewu nie działa bardzo skutecznie (fakt, że najczęściej jeżdżę w ustawieniu eco bo nie lubię jak mi głowę wiatr urywa ale mimo wszystko ;) )
-
Nie ma co się spinać w rozmowie z kimś kto problemu nie ma bo i tak tego nie zrozumie.
ja rozumiem, że możecie mieć problem ale skoro płyta podłogowa jest ta sama, komponenty są te same i problemy nie są nagminne u wszystkich to rozwiązania szukałbym jednak nie w ustawieniu klimatyzacji tylko w tym, że skądś ta wilgoć brać się musi...
inna sprawa, że też mam wrażenie, że sam układ nawiewu nie działa bardzo skutecznie (fakt, że najczęściej jeżdżę w ustawieniu eco bo nie lubię jak mi głowę wiatr urywa ale mimo wszystko ;) )
No właśnie nie wiem gdzie jeszcze może być problem. Podłogę gaźnika rozebrałem żeby szukać wilgoci.
Włożyłem rękę pod wykładzinę kierowcy i pasażera z przodu - jest sucho
Włożyłem rękę za wentylator dotykając ściany grodziowej - nie wyczułem by było tam mokro.
Jedyne co to nie włożyłem jeszcze ręki pod wykładzinę z tyłu ale sam dywan jak i gumowe wycieraczki od spodu suche jak pieprz - to nie rokuje wilgoci pod dywanem.
Więc nie widzę innego, potencjalnego problemu poza układem wentylacji.
Ale dziś zamówiłem kamerę inspekcyjna i jak będzie cieplej zajrzę do parownika i na podszybie
Na tą chwilę dużo jednak wskazuje na ustawienia wentylacji. Tym bardziej że parowanie zaczynało się po włączeniu nawiewu po nocy kiedy korzystałem od czasu do czasu z klimy
-
To widzę że na ten moment problem masz większy niż ja.
Nie przeczytałeś ze zrozumieniem tego co napisałem. Problem u mnie wywołuje włączenie obiegu zamkniętego (rano, przy ujemnych temperaturach), który uruchamiam bo zauważyłem, że silnik szybciej się nagrzewa. Robię to mając świadomość, że wtedy szyby będą parowały ale ten problem szybko znika po przełączeniu na obieg otwarty, a plusem tego rozwiązania (w moim przypadku) jest prawie optymalna temperatura silnika. W trybie auto (bez klimy) i ustawieniu na soft, który mam włączony na co dzień parowanie szyb (nawet tylnej) nigdy nie występuje.
Ponieważ u ciebie jest problem z parowaniem, a obieg zamknięty wywołuje ten efekt, to może tam trzeba szukać przyczyny? Na ten fakt chciałem zwrócić twoją uwagę opisując swój przypadek.
-
To widzę że na ten moment problem masz większy niż ja.
Nie przeczytałeś ze zrozumieniem tego co napisałem. Problem u mnie wywołuje włączenie obiegu zamkniętego (rano, przy ujemnych temperaturach), który uruchamiam bo zauważyłem, że silnik szybciej się nagrzewa. Robię to mając świadomość, że wtedy szyby będą parowały ale ten problem szybko znika po przełączeniu na obieg otwarty, a plusem tego rozwiązania (w moim przypadku) jest prawie optymalna temperatura silnika. W trybie auto (bez klimy) i ustawieniu na soft, który mam włączony na co dzień parowanie szyb (nawet tylnej) nigdy nie występuje.
Ponieważ u ciebie jest problem z parowaniem, a obieg zamknięty wywołuje ten efekt, to może tam trzeba szukać przyczyny? Na ten fakt chciałem zwrócić twoją uwagę opisując swój przypadek.
Ok rozumiem, włączasz obieg zamknięty żeby szybciej nagrzać wnętrze a nie żeby w pierwszych chwilach jazdy szybciej odparować szyby.
Ja na razie dalej nie szukam przyczyny bo nie wiem gdzie jeszcze zajrzeć a "jakoś" teraz jest, nie idealnie ale da się żyć