Witam,
ostatnio pojawil sie kolejny problem w mojej Carollinie.
Po przejechaniu okolo 20 km w rozrzadzie pojawiaja sie stuki, terkot cos w rodzaju tykania.
W miare wzrostu predkosci obrotowej zwieksza sie czetotliwosc tego terkotu.
Ten objaw pojawil mi sie po raz pierwszy wczoraj. Na zimnym silniku tego nie ma, dopiero po przejechaniu okolo 15-20 km. Posluchalem dokladnie i ewidentnie dochodzi to z rozrzadu. Sprawdzalem to tez stetoskopem.
Czy spotkaliscie sie juz z czyms takim? Co to moze byc? napinacz, rolka?
Na tym rozrzadzie zrobilem juz 62 tys. km.
Poza tym terkotem silnik dalej pracuje idealnie, zadnago szarpania, obroty rowne i w normie.
W golfie dieslu mialem podobny objaw i tam sciagalem obudowe, ktara byla tylko na
zaczepach i przy wlaczonym silniku smarowalem rolki ptasim piorem i wszysko znikalo.
Tu nie wiem jak sie do tego zabrac. Czy jazda z tym jest niebezpieczna?
Bede ogromnie wdzieczny za wszelkie typy.