Autor Wątek: lakier w corollach 12 FL  (Przeczytany 8892 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

adi

  • Gość
lakier w corollach 12 FL
« dnia: 18 Kwietnia 2006, 11:14:57 »
wiem ze bylo pewnei o tym durzo ale jestem w szoku :o :( oni chyba lakieruja je lakierami do paznokci :P w mojego ojca corolli po 8 miesiacach urzytkowania jest pelno odpryskow.... na tylnym zderzaku jest odprysk i wystaje juz czarny zderzak moze to mala plamka ale bez przesady....wystarczy czyms lekko uderzyc i juz po lakierze >:( natomiast maska to nadaje sie do nowego malowania.... moze nie jest to wina tylko lakieru tylko tego ze zostala przetarta szmata ale bez przesady od razu rysy i 2-3 szramy chyba az do podkladu to przesada ::)

specjalnie wzielismy srebna po doswiadczeniach z ciemnymi kolorami z mysla ze na jasnym nie bedzie tak widac ryz itp. a tu niemila niespodzianka :-\

po co placic 1500 zl za metalik (niby metaliki powinny byc trwalsze) jak to jest g*** warte....

rozcarowuje mnie toyota strasznie:( w moim yarku po 7 latach lakier wyglada duzo lepiej...

pankuba

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Kwietnia 2006, 11:37:02 »
Metalik nie jest trwalszy, to utarty błędny stereotyp. Wynika to z technologii lakierowania - lakier metalik jest na wierzchu powleczony bezbarwnym lakierem dającym właśnie efekt "metalik", niestety w związku z ekologia nie można dodać do tego lakieru utwardzacza. Zwykłe lakiery są natomiast kładzione z utwardzaczem, przez co sa trwalsze.

Fakt, potwierdzam, że lakier wydaje mi się dość miękki, po paro krotnym umyciu szczotką na ręcznej myjce porobiły się rysy. :-[

Co do odpryskiwania to nie mam takiego problemu, owszem jest parę na masce, ale to po strzałach kamyczkiem, więc trudno się dziwić  :-\


Offline YogiBabo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1462
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: E18_Prestige_MS
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Kwietnia 2006, 00:59:25 »
A ja potwierdzę, że lakier w E12 nadaje się co najwyżej do paznokci !!!! :'( :'(
E18_Prestige_MultidriveS

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #3 dnia: 19 Kwietnia 2006, 10:03:25 »
A ja się będę upierał że metalik jest trwalszy. Ojciec ma Ave metalik, znajoma Yarisa metalik, a ja czerwonego Yarisa. Dużo szybciej się rysuje, następnym razem chyba dołoże do lakieru.

Carewicz

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #4 dnia: 19 Kwietnia 2006, 12:27:57 »
Cytuj (zaznaczone)
Metalik nie jest trwalszy, to utarty błędny stereotyp. Wynika to z technologii lakierowania - lakier metalik jest na wierzchu powleczony bezbarwnym lakierem dającym właśnie efekt "metalik", niestety w związku z ekologia nie można dodać do tego lakieru utwardzacza. Zwykłe lakiery są natomiast kładzione z utwardzaczem, przez co sa trwalsze.

Czy to znaczy, że według ciebie rygorystyczne normy ekologiczne nie dotyczą lakierów niemetalizowanych...??
...chyba to nie tak
 ;)

pankuba

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #5 dnia: 19 Kwietnia 2006, 14:30:48 »
Rolf sie upieraj twoja sprawa  ::)

Carewicz

owszem dotyczą, ale widocznie trudniej zrobić ekologiczny utwardzacz do lakieru bezbarwnego niz do zwykłego koloru (a może bezbarwny w ogóle jest nie utwardzany :-\), a jak Cię interesują szczegóły to pogadaj z jakimś lakiernikiem  ;)

inna sprawa że teraz, nawet te zwykłe (nie metalizowane) ekologiczne lakiery z ekologicznymi utwardzaczami są miększe niż te "trujące" co były kiedyś  >:(

Bartek72

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Kwietnia 2006, 22:05:50 »
A ja twierdze, ze metaliki sa jednak odporniejsze.
Moja poprzednia Rolka E12 byla czerwona, ta ktora mam teraz jest srebrna.
To srebrna jest bardziej odporna na zarysowania.
Nie wiem czy ten lakier jest twardszy - moze wynika to z wlasnie z tego, ze sklada sie z dwoch warstw?

pankuba

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #7 dnia: 19 Kwietnia 2006, 22:32:09 »
A ja twierdze, ze metaliki sa jednak odporniejsze.



a ja nie twierdzę tylko wiem, że nie

Carewicz

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #8 dnia: 22 Kwietnia 2006, 00:00:20 »
Cytuj (zaznaczone)
a ja nie twierdzę tylko wiem, że nie

czyli jak jest?
możesz to jakoś wytłumaczyć?
Bo skoro wiesz no to wiesz również dlaczego.
Tylko argument o nieekologicznym niemetaliku jest według mnie słąbo przekonywujący. Do metalika nie można dawać utwardzacza, bo ekologia, a do niemetalika można, bo... nie wiem co??

Offline YogiBabo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1462
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: E18_Prestige_MS
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #9 dnia: 22 Kwietnia 2006, 16:03:50 »
Sytuacja zmusiła mnie do polakierowania mojego poprzedniego auta. Było to robione u lakiernika w warsztacie typu pana kazia (choć facet cieszył się uznaniem na lokalnym rynku). Lakier - srebrny metalik.  Dwa i pół roku uzytkowalem jeszcze ten samochód i nie znalazłem żadnego odprysku la lakierze od kamienia itp !!!  Corolka - lakier srebrny metalik, prawie dwa lata eksploatacji i kilka odprysków, które musiałem zaprawiać (min klamka, krawędź maski i przednia krawędź drzwi kierowcy). Dobrze, iż po poprzednim aucie został mi lakier bo właśnie nim robie zaprawki  i albo muszę innym pokazywać , że są i gdzie albo trzeba z bliska dokładnie oglądać auto aby je zlokalizować. A wydawało mi się, że lakier połozony w najnowszej technologi nie będzie taki łatwy do zniszczenia  :( Ponadto widać też rysy od mycia samochodu, choć auto nigdy nie widziało myjni automatycznej  :( Tak więc to że lakier na współczesnych corolkach jest mało trwały jest chyba prawdą, zwłaszcza, że tu na forum skarżyło się na ten fakt sporo uzytkowników.
E18_Prestige_MultidriveS

pankuba

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #10 dnia: 23 Kwietnia 2006, 00:10:47 »
Cytuj (zaznaczone)
a ja nie twierdzę tylko wiem, że nie

czyli jak jest?


tak jak mówiłem

możesz to jakoś wytłumaczyć?

nie, nie jestem lakiernikiem

Bo skoro wiesz no to wiesz również dlaczego.

 :D tak prosto to nie jest, idąc twoim tropem rozumowania można by powiedzieć, że skoro wiesz, że żyjemy to wiesz dlaczego, a filozofowie (i nie tylko  ;)) sobie jakoś cały czas o to głowy rozbijają

Tylko argument o nieekologicznym niemetaliku jest według mnie słąbo przekonywujący. Do metalika nie można dawać utwardzacza, bo ekologia, a do niemetalika można, bo... nie wiem co??

do tego można a do tego nie taka technologia, a do tego ekologia zabagnia sprawę - coś za coś, lakier jest ekologiczny ale miękki, a kto za to płaci - my >:( (tak jak z czynnikiem chłodzącym w klimatyzacji)

bigman

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #11 dnia: 23 Kwietnia 2006, 04:17:32 »
mam czerwoną corollę (super red) i mogę tylko stwierdzić, że jest bardziej podatna na obijanie drzwiami od czerwonego yarisa (fire red) - ślady są bardziej widoczne

czerwony yaris ma tyle samo odprysków co jego równieśnik w kolorze srebrny metalic (auto znajomego)


też słyszałem teorię o większej twardości metaliców ale życie jakoś tego nie potwierdza

pankuba

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #12 dnia: 24 Kwietnia 2006, 11:38:19 »
mam czerwoną corollę (super red) i mogę tylko stwierdzić, że jest bardziej podatna na obijanie drzwiami od czerwonego yarisa

bo budzi większą zazdrość  ;) ;D

Jasiu

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #13 dnia: 24 Kwietnia 2006, 18:26:35 »
A mój się piknie trzymie ;)  Żadnych odprysków po 1,5 roku, jak narazie :P

wiwo

  • Gość
Odp: lakier w corollach 12 FL
« Odpowiedź #14 dnia: 25 Kwietnia 2006, 12:59:37 »
mój grafitowy po 3 latkach też sie dobrze trzyma aż jestem zaskoczony pozytywnie. Jednakże to moje zadowolenie może wynikać z tego że wcześniej miałem  granatowy metalik w 206  i rysował się od samego patrzenia na niego  ;D
P.S. Też zawsze słyszałem że metalic jest trwalszy niz pastelowy no ale z tego co tu czytam widać wcale tak być nie musi


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl