Ktoś już napisał o tym jak radzić sobie z latającymi oparciami tylnej kanapy ale do mnie nie dotarło to w sposób oczywisty i po godzinie kombinowania przypomniałem sobie, że ktoś wspominał o 20 cm gąbce i eureka olśniło mnie :cidea
Mi tylne oparcia poprostu latały (przód, tył) i na każdych nierównościach słychać było tłuczenie siętego "super mechanizmu składania tylnych siedzeń" :aduh Siedzisko kanapy też wydawało z siebie dźwięki.
Sposób na latającą i telepiącą siętylną kanapęwraz z telepiącymi siętylnymi oparciami:
Tylne oparcia:
Zamontowałem (włożyłem) kawałek gąbki za! siedzeniem po prawej i lewej stronie tak, żeby opierały sięo plastiki nadkola z tyłu i dopychały kanapędo przodu, tyle na ile wyrobiony luz mechanizmu mocowania pozwala(czyli winowajca stuków). Rozwiązanie wręcz banalne ale bardzo skuteczne! (gąbek tych nie widać praktycznie wogule) dla lepszego efektu można je schować i przymocować pod tapicerką siedzeń (swoją drogą dość łatwo tapicerkęzdiąć bo jest na zasuwaczek i kilka chaczyków) Efekt jest taki że kanapa już nie lata przód, tył i niewydaje żadnych dźwięków :-DD
Z siedziskiem kanapy poradziłem sobie w sposób równie banalny i równie skuteczny:
Malutki kawałek gąbki przyłożyłem do tych dwóch uchwytów mocowania tylnej kanapy (po jej podniesieniu) i owinołem je taśmą klejącą. Kanapęopuściłem i złapało te owinięte uchwyty z większym trudem, mocniejsze walnięcie kanapą pomogło :adiabelek i trzyma pewnie już sięnie telepie, zero trzaskania :-DD
Ja mam wersjęjapońską nie wiem jak jest z innymi, u mnie te wręcz banalne rozwiązania zlikwidowały stuki kanapy całkiem. :aslyer Nic nie psikałem, smarowałem itd. Problem telepiącego sięoparcia powraca jedynie po przesunięciu tylnej kanapy do przodu, co jest dość logiczne, ale ja poprostu z tego przesuwania prawie wogule nie korzystam.